wtorek, 26 marca 2013

Poszukiwanie żony dla Izaaka – Boża opatrzność Księga Rodzaju rozdz. 24


Abraham ma w tym czasie około 137 lat bo był starszy o 10 lat od swojej zony Sary.
(w. 3) – Prawdopodobnie Abraham nie chce żony z kraju Kananejskiego z powodów religijnych i bałwochwalstwa Kananejczyków. W Prawie Mojżeszowym Bóg zabraniał małżeństw z narodami sąsiadującymi z Izraelem z powodów religijnych Pwt 7, 3 – 4 Wj 34:15 – 16 nierządem chwalą swoich bogów. Chociaż krewni Abrahama nie monoteistami, a politeistami, to jednak w porównaniu z Kananejczykami stali na dużo wyższym poziomie moralnym Rodzaju 31, 19
To by świadczyło również o tym, że Abraham troszczy się o duchową przyszłość swojego Syna co potwierdza jego prośba, by sługa nie prowadził Izaaka do kraju w którym Abraham się wychował (w. 6)

(w. 6 – 7)  Życie Abrahama jest pod wpływem Bożego Słowo pod wpływem obietnicy i decyzje życiowe Abrahama są podejmowane w taki sposób by być wiernym Bogu.
(w. 7) – Abraham wierzy, że Bóg przygotuje całą sprawę posyłając swojego Anioła
Widać metamorfozę Abrahama od czasu gdy Bóg powołał go rodz. 12,1. Wcześniej kłamał i tak po ludzku trochę kombinował, ale teraz w miarę upływu lat mocniej ufa Bogu i jest mu wierny. Życie człowieka trwającego w społeczności z Bogiem zmienia się pod na lepsze. Człowiek staje się bardziej moralny, sprawiedliwy, bogobojny, pokorny, łagodny i wiele innych. Słowo Boże wzywa wierzących do uświęcenia (
(w. 12 14) Sługa prosi o znak od Pana, wynika z tego, że on również wierzył w Boga Abrahama, bo modli się do niego. Ale widzimy bardzo wyraźnie, że Bóg Abrahama jest Bogiem żywym, który odpowiada na modlitwy.
(w. 15 – 20) Bóg jest Bogiem opatrzności lub okoliczności. Znacznie wcześniej przygotował całą sytuację. To znaczy, że Bóg w szczególny sposób interweniuje w losach ludzi w różnych sytuacjach. Czasami drobna rzecz zmienia całkowicie kierunek sytuacji. I widać to w całej Biblii, że Bóg czyni coś co spowodowało, że sytuacja się całkowicie odwróciła. Widać to w historii sprzedanego Józefa przez braci oraz w Ks. Estery, kiedy Bóg ratuje żydów.
 Jeremiasza 10:23, Bóg kieruje krokami człowieka Przyp. 19:21. Dzieje się wola pana Psalm 33: 10 – 11, Psalm 104, Hebr. 1:3 podtrzymuje wszystko Ps. 76:11 Kontroluje grzech

(w. 31)  - Rodzina Nachora w jakiś sposób zna Pana, o czym świadczą słowa Labama
(w. 45) Sługa Abrahama modlił się w swoim sercu, a Bóg słyszał tą modlitwę Ps. 139 modlitwa w komórce Mt 6,5
(w. 55 – 61) Wydaje się, że Labam i jego matka chcą jakiś sposób powstrzymać Rebekę co świadczyłoby o charakterze Labama. Później oszukał Labam Jakuba. Labam także zdradza swoją chciwość gdy dowiaduje się, że Rebeka otrzymała kosztowności  Rodzaju 24, 30 -31
·         Aktywna wiara Abrahama wywiera wpływ na cały Jego dom, na sługi i dzieci. Obowiązek  nauczania drogi dzieci drogi Pana Pwt 11, 19,  4,9 6, 6 - 9
Podsumowanie
1.       Bóg działa przez swoją opatrzność.
2.       Bóg błogosławi tym, którzy są mu wierni jak Abraham i swoje życie układają według Bożej woli.
3.       Wiara Abrahama wywiera wpływ na cały Jego dom.
4.       Życie w społeczności z Bogiem powoduje wzrost świętości, prawości



niedziela, 24 marca 2013

Niedziela Palmowa Ew. Jana 12:12 – 19


Drodzy za tydzień będziemy świętowali po raz kolejny pamiątkę zmartwychwstania naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Tydzień przed tą pamiątką, czyli dzisiaj jest obchodzone święto tzw. niedzieli Palmowej na wspomnienie triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Więc dzisiaj przyjrzymy się tym wydarzeniom, które wtedy miały miejsce. Naszym przewodnim fragmentem będzie tekst z Ew. Jana, ale będziemy się posiłkować również fragmentami  zapisanymi przez wszystkich ewangelistów. Już na samym początku musimy sobie powiedzieć, że jest to ważne wydarzenie w życiu Jezusa i jego uczniów. Jezus od początku zmierza do Jerozolimy, przybliża się do krzyża i oto wjeżdża do tego miasta na tydzień przed zmartwychwstaniem, a kilka dni przed swoją śmiercią. Zobaczcie, że te wydarzenia są zapisane przez wszystkich czterech ewangelistów (Mt 21:1 – 11, Mk 11:1 – 11, Łk 19:28 – 40) już samo  to  powinno być dla  nas świadectwem i tym jak te wydarzenia są istotne.
Gorący emocjonalnie tydzień, tak moglibyśmy określić to, co w tych dniach działo się w Jerozolimie. Większość Izraelitów wtedy przybywała do Jerozolimy na święto Paschy. Było to jedno z największych świąt w Izraelu. Każdy czuł się zobowiązany, żeby uczestniczyć w tym święcie.  Z zapisów historycznych dowiadujemy się, że trzydzieści lat po tych wydarzeniach namiestnik rzymski policzył baranki, które były zabijane w tym czasie i naliczył ich 250000 tys. jeśli przyjąć, że jeden baranek był na 10 osób to liczba przybywających na święto sięgałaby 25000000 mln. Osób. Jeśli nawet była mniejsza liczba to i tak musiało być ludzi około 2000000 mln. Tłum był ogromny, a duża grupa z nich słyszała o Jezusie. Pan Jezus prowadził aktywną służbę, uzdrawiał wielu ludzi i w wielu miejscach nauczał. Ewangelista Jan wspomina, że wielu ze zgromadzonych Żydów słyszało i było przy zmartwychwstaniu Łazarza, a teraz chcieli zobaczyć Jezusa przychodzącego do Jerozolimy
(J 12:17 – 18). Tłum był zachwycony Jezusem i widzieli w nim oczekiwanego Króla, wiwatowali na jego cześć, ale wielu z tych ludzi za kilka dni wzywało Piłata do ukrzyżowania Jezusa i naśmiewali się z niego. I tu jest pierwsza nasza lekcja, że wiara oparta na emocjach, wyobrażeniach, wiara wzbudzona euforią tłumu jest płytka i tymczasowa. Wtedy mogło się wydawać jak twierdzili faryzeusze, że cały świat poszedł za Jezusem, ale czy rzeczywiście tak było?
Podobną sytuację mamy w Ew. Jana
Jan 2:23 - 25  A gdy był w Jerozolimie, na święcie Paschy, wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał.
Jan 2:24  Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich,
Jan 2:25  I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.
Więc ten cały tłum, który oczekiwał Jezusa i skandował na jego cześć robił to pod wpływem emocji, cudów które widzieli u Jezusa. Pod wpływem własnych oczekiwań, myśląc, że Jezus jest politycznym wybawcą. A tymczasem Jezus przyszedł przynieść pokój między człowiekiem, a Bogiem.
Mówię o tym, że czasami są chwile, kiedy ludziom się wydaje, że wierzą w Boga, bo coś się wokół nich się dzieje lub biorą udział w jakiś szczególnych wydarzeniach i mówią, że jest wspaniale, że teraz na pewno wierzą, ale nic w ich życiu pod wpływem tej wiary się nie zmienia.  Są to sytuacje, kiedy np. ktoś jedzie na jakąś konferencje gdzie jest wiele osób, wszyscy są entuzjastycznie nastawieni i jest jakaś podniosła atmosfera i zaczyna uważać, że to jest wiara i chrześcijaństwo. Później wraca do swojego kościoła i myśli, że coś jest nie tak bo nie ma tam takiej euforii, emocji i atmosfery jak była na tym zjeździe. I przez to dochodzi do mylnych wniosków, że kościół jest nieodpowiedni lub Bóg go nie kocha. Chce powiedzieć, że wiara oparta na jakiś szczególnych wydarzeniach, cudach, emocjach jest bardzo zwodnicza. Jej zwodniczość polega na tym, że jak tylko te niezwykłe wydarzenia się skończą, to skończy się wiara. Już nie raz widziałem takie przypadki, kiedy ludzie po pewnym okresie euforii i zachwytu stawali się przeciwnikami kościoła, a nawet chrześcijaństwa. Jak czytamy wielu w niego uwierzyło bo widzieli cuda (J 2:23) innym razem chodzili za nim bo karmił ich chlebem ( J 6:26), ale wiara tych ludzi i tłumu w Jerozolimie była wiarą chwilową opartą na pewnym zbiorowym poruszeniu, chwilowej euforii. Ludzie szybko poddają się jakiemuś zbiorowemu ożywieniu. Możemy podać przykład sytuacji, które mają miejsce na meczu sportowym ludzie tam angażują się w rzeczy, których zwykle nie robią i jednoczą się grupą, w wykrzykiwanych hasłach i działaniach.
Ale oni nigdy nie zobaczyli w Nim (Jezusie) prawdziwego oblicza i swojego Zbawiciela. Bóg czasami coś sprawia niezwykłego w naszym życiu i odpowiada na nasze modlitwy, ale chce byśmy dostrzegli w Nim kogoś, kto ratuje nas przez swojego Syna od naszych grzechów. Jeśli twoja wiara w Jezusa nie jest oparta na Bożym Słowie, Jezusie Zbawicielu i  na tym co zrobił dla ciebie na Krzyżu,  to nie jest to żadna wiara. Bo konferencja się kiedyś skończy, podobnie będzie z cudami, skończy się kiedyś muzyka i atmosfera, ludzie idą do domu, a wraz z nimi znika pewna magia. Przychodzą doświadczenia, chrześcijańskie codzienne życie i konieczność wydawania świadectwa. Skąd wtedy weźmiesz moc do trwania przy Bogu, jeśli nie weźmiesz jej od Zbawiciela, to nie znajdziesz jej nigdzie.
Jakiś czas temu oglądałem program gdy ateista zrobił pewne doświadczenie i zaprosił na spotkanie podobnych jak on ateistów i w ciągu godziny przekonał ich do wiary w Boga chociaż sam w Niego nie wierzył. Gdy po tym seansie zapytał się ich: „czy wierzą w Boga”? Odpowiadali, że „tak”. Ale czy była to autentyczna wiara oparta na ufności w Boże Słowo i posłuszeństwie? Oczywiście, że nie, była jakaś intelektualna zgoda na istnienie Boga i to zgoda tymczasowa, ale nie była wiarą, jakiej oczekuje Bóg od człowieka. Dlatego miejmy pewien dystans do zbytniego zachwytu wobec różnych euforycznych stanów i chwilowego uniesienia.

Kolejną rzeczą jest, że nasze wyobrażenia o Bogu i Jego planie mogą być zupełnie inne niż jest w rzeczywistości. Jak w wcześniej powiedziałem Żydzi spodziewali się Mesjasza, Króla, ale ich oczekiwania były zupełnie różne od planu Bożego i dlatego nie rozpoznali Jezusa. Można sobie zadać pytanie, co zawiodło, dlaczego nie rozpoznali Tego, na którego zawsze czekali? Wydaje mi się, że są na to pytanie dwie zasadnicze odpowiedzi. Pierwsza z nich to byli zaślepieni przez własne pragnienia i oczekiwania tak, że zupełnie nie dostrzegali faktów. Czasami tak bardzo czegoś chcemy i mamy już gotowy scenariusz na temat tego jak to się stanie, że jesteśmy ślepi i głusi na rzeczywistośc.   A drugi powód, to brak solidnego rozeznania w Słowie Bożym.
Tłum witał Jezusa jako króla wobec, którego miał konkretne oczekiwania tymi oczekiwaniami było wyzwolenie spod okupanta jakim w tamtym czasie było dla Izraela Cesarstwo Rzymskie, ale Jezus wielokrotnie informował swoich słuchaczy, że jego królestwo nie ma charakteru politycznego i nigdy nie pretendował do miana rewolucyjnego przywódcy. Krzyczeli w Jego kierunku Hosanna, co oznaczało „zbaw teraz” ale przez te słowa nie pragnęli tego zbawienia, które Jezus przyniósł, ale myśleli o ratunku cielesnym i z tego powodu później czuli się zawiedzeni, że Jezus nie spełnił ich oczekiwań. Czy nie z tego powodu ludzie odwracają się od Boga albo mówią, że przestali wierzyć, bo zawiedli się na Bogu? Ludzie Mają jakieś oczekiwania od Boga, ale te nadzieje nie są skonfrontowane z Bożą wolą i gdy nie dzieje się, to chcą odwracają się. Niekiedy ktoś ma zarzutu wobec Boga, że są wojny, głód i choroby inni uważają, że Bóg nie wysłuchał ich w jakiejś modlitwie, jeszcze inni uważają, że Bóg jest niesprawiedliwy, bo pozwala na wojny i obozy koncentracyjne.
Musimy sobie postawić pytanie czy to, co chcemy my, to również chce Bóg?  Czy to jest Boża wola? Zanim zaczniemy oskarżać Boga o cokolwiek i czuć się zawiedzeni Jego działaniem lub brakiem Jego działania, zadajmy pytanie czy Bóg nam to wszystko obiecuje, o co ludzie Go oskarżają. Czy Bóg obiecuje teraz pokój na świecie? Czy Bóg obiecuje, że nie będziemy chorować? Czy Bóg obiecuje, że nie będzie głodujących? Wprost przeciwnie, nie tylko Bóg nam tego teraz nie obiecuje, ale mówi, że świat będzie coraz gorszym miejscem z powodu buntu człowieka i nieposłuszeństwa Bogu. Ale w tym wszystkim Bóg obiecuje zbawienie i pocieszenie oraz troskę nad tymi, którzy w niego uwierzą. Jezus mówi:
Mt 11:28 "Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie." On nam obiecuje ukojenie i odpocznienie, ale zanim to się stanie chce byśmy do Niego przyszli. Ludzie chcieliby błogosławieństwa od Boga, jego troski i opieki, a jednocześnie chcieliby żyć w swoich grzechach. Nasze oczekiwania i spodziewania muszą być kształtowane przez Boże Słowo i przez wnikliwe Jego studiowanie.
Gdyby tylko ten tłum, który wyszedł na spotkanie Jezusa zadał sobie trochę trudu, to zobaczyłby, że Jezus wjeżdża na młodym oślęciu, jako Król pokoju, a nie wojny. W tradycji Judaistycznej osioł nie był zwierzęciem pogardzanym. Uchodził on za zwierzę szlachetne. Kiedy król wyruszał na wojnę, jechał na koniu, a kiedy wracał po zawarciu pokoju, jechał na oślęciu. Wjeżdżający na osiołku władca zwiastował pokój jak mówi proroctwo Zachariasza które przytacza Jan:
 Zachariasz 9:9  Wesel się bardzo, córko syjońska! Wykrzykuj, córko jeruzalemska! Oto twój król przychodzi do ciebie, sprawiedliwy on i zwycięski, łagodny i jedzie na ośle, na oślęciu, źrebięciu oślicy.
Wtedy w tamtym czasie Jezus nie przyszedł do nich, jako sędzia, ale jako zbawiciel, przyszedł pojednać nas z Bogiem i zwiastować nam pokój, którego potrzebuje każdy człowiek. Przez wiarę w Niego mamy pokój z Bogiem i to jest nasza największa potrzeba.
Rzymian 5:1 Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Dzisiaj wspominając tamte wydarzenia i wierząc w Jezusa mogę cieszyć się tym, że On pojednał nas z Bogiem, że jest łagodnym i miłującym zbawicielem i tak jak wtedy chciał, by ludzie w niego uwierzyli, tak również i dzisiaj.

Kolejną kwestią, którą należy poruszyć przy okazji palmowej niedzieli to, to że Pan Jezus oczekuje od nas uwielbienia i czci. On ma być uwielbiony i wywyższony, na nim Bóg położył pieczęć swoją (J 6,27). Bóg chce, aby oddawano Mu chwałę przez Imię Jezusa Chrystusa
Zwróćcie uwagę, że Jezus, przyjął uwielbienie i wywyższenie, jakie zgotował Mu lud. Gdy Łukasz opisuje tą sytuacje, to dodaje, że faryzeusze byli oburzeni i chcieli, by Jezus powstrzymał ludzi, ale Jezus odpowiedział:
Łukasza 19:40  I odpowiadając, rzekł: Powiadam wam, że jeśli ci będą milczeć, kamienie krzyczeć będą.
W wielu miejscach Nowego Testamentu widzimy Jak Jezus przyjmuje cześć, uwielbienie i chwałę.  Widzimy to w sytuacji wyznającego Go Bogiem Tomasza Jana 20:28. Widzimy, to w wyznaniu Pawła, gdy mówi:
Filipian 2:10 – 11  aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.
Inny fragment mówi:
Jana 5:23  aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał.
Drodzy Jezus ma być uwielbiony i wywyższony w naszym życiu i przez nasze życie. Uwielbienie to, zarówno dotyczy spotykania się tutaj, śpiewania pieśni na chwalę Bogu,  modlitw do Niego, Zwiastowania Słowa jak i całego  naszego życia Chrześcijańskiego. Wszystko, co robimy, jak żyjemy, myślimy i planujemy ma być na Chwalę Bożą, dosłownie wszystko. Tego Bóg od nas oczekuje.
Żyjemy w czasach gdzie ostatnią rzeczą, o jakiej ludzie myślą, to uwielbienie dla Boga. Myślą o rozrywce, pracy i realizacji swoich celów, ale często nie wiedzą, że są Bożymi stworzeniami, od których Bóg oczekuje uwielbienia Go i wywyższenia. Człowiek jest jedyną istotą na ziemi, która nie uwielbia Boga. Czy myśleliście kiedyś o tym? Pismo mówi, że Morze uwielbia Boga, że przyroda uwielbia Boga, że zwierzęta uwielbiają Boga.
 Psalm 150:6 Wszystko, co żyje, niech chwali Pana! Alleluja.
Czy ty uwielbiasz Boga? Czy uwielbiasz i wywyższ Pana za to, że zapłacił za twoje grzechy na Krzyżu? Pamiętam, że w pierwszych chwilach swojego nawrócenia zdałem sobie sprawę, że ja nigdy nie uwielbiałem Boga, byłem religijny, ale nie było to uwielbienie
 Czy widzisz łagodnego Zbawiciela, który przychodzi by ulżyć ci w cierpieniu i przynieść pokój? Czy uwielbiasz Go za to?
Tak jak powiedziałem uwielbienie nie dotyczy tylko jednej jakiejś dziedziny naszego życia, ale dotyczy wszystkiego, co ma miejsce i czym się zajmujemy. Jest również dzisiaj wiele fałszywych poglądów na temat uwielbienia. Niektóre grupy mówiąc o uwielbieniu ograniczają się do muzyki mówiąc, że to jest prawdziwe uwielbienie i otwiera Bramy nieba, inne mówią, że prawdziwym uwielbieniem jest modlitwa, jeszcze inne zwracają uwagę na coś innego. Ale prawda jest taka, że to, co uwielbia Boga to nasze przemienione życie i służba Jemu.
Jana 15:8  Przez to uwielbiony będzie Ojciec mój, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się moimi uczniami.
Bóg jest stwórcą i chce by jego stworzenie wywyższało Go i oddawało Mu chwałę przez Jezusa Chrystusa Mesjasza i Zbawiciela, którego ustanowił. Jeśli my będziemy milczeć Jak powiedział Jezus, to kamienie Krzyczeć będą Łukasza 19:40. Są to zbyt poważne sprawy byśmy mogli milczeć i nic nie mówić. Jezus chce by Jego uczniowie ogłaszali Jego chwalę i wielkie zbawienie, które zgotował dla wszystkich ludzi. Miejmy w tym postawę Jana i Piotra, którzy powiedzieli.
Dzieje Apostolskie 4:20  my bowiem nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy.
Wierzę,  że każdy kto choć trochę poznał  Boga i doświadczył jego zbawienia,  nie może milczeć. Jego serce jest przepełnione wdzięcznością dla Zbawiciela i Boga Ojca i pragnie wywyższać Boga, wychwalać Go i uwielbiać.
Ostatnią rzeczą jaką chce dzisiaj poruszyć to, to że przez wjazd do Jerozolimy na osiłku na kilka dni przed swoim ukrzyżowaniem Jezus w doskonały sposób wypełnia Pisma dając niezbite dowody, że On jest Zbawicielem posłanym przez Boga.
Ewangelista Jan podaje w tym krótkim fragmencie dwa miejsca ze Starego Testamentu, które przepowiadały te wydarzenia. Pierwszy cytat pochodzi z Ks. Psalmów
Psalm 118:25 - 26  O Panie, racz zbawić, O Panie, racz poszczęścić!  Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana! Błogosławimy wam z domu Pańskiego.
A drugi z Ks. Zachariasza
Zachariasza 9:9  Wesel się bardzo, córko syjońska! Wykrzykuj, córko jeruzalemska! Oto twój król przychodzi do ciebie, sprawiedliwy on i zwycięski, łagodny i jedzie na ośle, na oślęciu, źrebięciu oślicy.
Wypełniło się także jeszcze jedno proroctwo z Ks. Daniela niezwykle szczegółowe mówiące o dokładnym czasie śmierci Mesjasza w Jerozolimie:
Daniela 9:25 – 26   Przeto wiedz i zrozum: Odkąd objawiło się słowo o ponownej odbudowie Jeruzalemu aż do Pomazańca-Księcia jest siedem tygodni, w ciągu sześćdziesięciu dwu tygodni znowu będzie odbudowane z rynkiem i rowami miejskimi; a będą to ciężkie czasy.   A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie.
Jezus wjechał do Jerozolimy w niedzielę, dziewiątego dnia miesiąca Nisan, w roku 30, dokładnie 483 lata po wygłoszeniu dekretu Artakserksesa w Ks. Nehemiasza 2,1 – 8 o  odbudowie Jerozolimy. To świadczy o tym jak mocno jest wiarygodne Słowo Boże i jednoznacznie wskazuje na Jezusa.

Spróbujmy podsumować:
Po pierwsze Wiara, która opiera się na emocjach, jakimś chwilowym poruszeniu, doświadczeniu jest wiarą płytką i tymczasową. To, co daje solidne fundamenty, to utwierdzenie naszej wiary przez ufność Boże Słowo i Boże obietnice i oparcie się na Chrystusie.
Po drugie nasze wyobrażenia i oczekiwania wobec Boga muszą być kształtowane przez poselstwo Pisma Świętego. Bóg spełni to, co powiedział, a nie to, co my myślimy, że powiedział. Ostatnio spotkałem się z sentencją, która dobrze to wyraża „jestem odpowiedzialny za to, co powiedziałem, a nie za to, co zrozumiałeś.
 po trzecie Bóg oczekuje uwielbienia i wywyższenia przez Jezusa Chrystusa, tym uwielbieniem jest całe nasze życie, w którym przynosimy owoc dla Boga.
I po czwarte Pisma starego Testamentu niezaprzeczalnie uwiarygadniają Jezusa Chrystusa, jako Mesjasza i posłańca Bożego. Amen 

wtorek, 19 marca 2013

Studium Ks. Rodzaju: Ofiarowanie Izaaka Ks. Rodz. rozdz. 22.


1 – Po wielu dowodach wierności Bóg wystawia Abrahama na jeszcze jedną próbę. I ta próba jest największa ze wszystkich doświadczeń. Wiara by okazała się autentyczna i cenna musi być próbowana 1 P 1,6 – 7 Jakuba 1, 2 – 4. Prawdopodobnie próba, którą przeszedł Abraham była bardziej potrzebna Jemu samemu niż Bogu. Abraham także przez posłuszeństwo Bogu i poddanie się tej próbie przekazuje ważne treści.
1.      Izaak jest typem Jezusa w ten sposób Bóg zapowiada, że któregoś dnia złoży swojego Syna w ofierze za ludzi. Śmierć Jezusa za grzechy świata 1 J 2,2 jest Bożym dowodem miłości Boga w kierunku swojego stworzenia Jana 3,16 Rzym 5,8.
·         (w. 2) Syn Jedynak ma być złożony w ofierze, podobnie jak Jezus jedyny Syn Ojca Ew. Jana 3:16 1 Kor. 15:3
·         (w.8 ) Bóg upatrzy sobie jagnie – prorocze słowa, według których tym jagnięciem, ofiarą miał być Jezus (Ew. Jana 1:29)
·         Obrazowe zmartwychwstanie Izaaka jest zapowiedzią zmartwychwstania Jezusa Chrystusa Hebr. 11:17 – 19
·         Izaak był posłuszny Abrahamowi podobnie jak Jezus swojemu Ojcu Filipian 2:8
2.      Abraham także w swojej postawie w pewien sposób ukazuje Boga, który da w przyszłości swojego syna.
3.      Abraham również jest wzorem posłuszeństwa i bohaterem wiary dla chrześcijan Hebr. 11,8-12 poprzez posłuszeństwo z Izaakiem Abraham dowodzi swojej wiary. Należy zauważyć, że Abraham wcześniej otrzymał obietnice o potomstwie zanim złożył swojego Syna Izaaka, więc powtórzona obietnica przez Boga w Rodz. 22:17 – 18. Nie jest wynikiem posłuszeństwa Abrahama Bóg mówi w rodz. 22:16 że już wcześniej przysiągł Abrahamowi, że wypełni swoje słowo. Próba Abrahama potwierdza autentyczność wcześniejszej wiary. List Jakuba sugeruje jakby Abraham otrzymał usprawiedliwienie z uczynków Jak 2:21 – 24. Ale pismo mówi, że na podstawie uczynków przed bogiem nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek. Jakub zwraca po prostu uwagę na autentyczność wiary Abrahama, która została potwierdzona przez uczynki. Pismo uczy, że sprawiedliwość przed Bogiem uzyskujemy nie dzięki uczynkom, ale przez wiarę w ofiarę Jezusa Chrystusa na Krzyżu
2 Kor 5:21
·         Jedna z teorii mówi, że złożenie Izaaka miało miejsce tam gdzie stała świątynia Salomona na górze Moria (w. 2) w 2 Ks. Kr. 3:1 czytamy, że Salomon tam zaczął budować świątynie, ale nigdzie Biblii nie ma potwierdzenia, że góra świątynna jest miejscem złożenia Izaaka. Być może kraj Moria jest terenem późniejszej Jerozolimy.
·         W rejonie gdzie mieszkał Abraham okoliczni tubylcy składali ofiary z ludzi dla swoich Bogów niekiedy były to ofiary ze swoich dzieci, dlatego Abrahama nie zdziwiło, że Bóg zażądał Jego syna. Jednak w zakonie ofiary z ludzi były zabronione, Kpł 18:21, Pwt 12:31, Kpł 20:2, Jer 7:31, Ps. 106:37-38. To dowodzi, że Bogu wcale nie chodziło o śmierć Izaaka, ale o wyrażenie głębszych treści wymienionych wyżej. Narody pogańskie mieszkające w sąsiedztwie Izraela składały ofiary z ludzi Król Moabu 2 Król 3:26-27 lub nawet bezbożni królowie Izraelscy 2 Król 16:2 – 4
·         Izaak podczas próby Abrahama miał kilkanaście lat.
Autor listu do Hebrajczyków widzi w posłuszeństwie Abrahama wiarę godną naśladowania. Obiektem wiary Abrahama jest Bóg i Jego słowo. Abraham jest zdeterminowany żeby okazywać Bogu posłuszeństwo w każdych okolicznościach Hebr. 11: 17 – 19

Podsumowanie:
1.      Historia ta pokazuje zwraca naszą uwagę na Jezusa Chrystusa i pokazuje znaczenie wielkości Tej Ofiary złożonej za nasze grzechy 1 Kor 2:2.
2.      Boży plan jest dla nas zawsze najlepszy, chociaż niekiedy może nam się wydawać bardzo absurdalny.
3.      Bóg oczekuje posłuszeństwa od człowieka, a posłuszeństwo kosztuje 1 Sm 15:22, Iz 1:10 – 20.
4.      Historia Abrahama pokazuje nam, jaka jest prawdziwa wiara. Człowiek posiadający prawdziwą wiara ufa w Boże obietnice, Boże słowo w oparciu o nie podejmuje decyzje. Dostrzega również, że najważniejsze to posłuszeństwo Bogu i w tym widzi swoje szczęście i spełnienie.  Wiara zostaje potwierdzona przez uczynki.
5.      Boży Plan jest bardzo szeroki i Bóg od początku przygotowuje świat na przyjście swojego Syna Jezusa Chrystusa.
6.      Bóg musi być na pierwszym miejscu w życiu człowieka, Abraham postawił wolę Boga przed miłością do swojego syna.

Ew. Łk 8,16 – 18 Przypowieść o Świecy (Świadectwo chrześcijanina)


Drodzy prawdziwe życie z Bogiem zmienia nas i powoduje, że upodabniamy się od momentu nawrócenia co raz bardziej do naszego Pana Jezusa Chrystusa. Bóg przez swoje Słowo i moc Ducha zmienia nas trwale. To nie są zmiany na tydzień czy miesiąc czy nawet na rok, ale prawdziwe nawrócenie charakteryzuje zmianą na wieczność i objawia się głęboką miłością do Boga i naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, objawia się w chęcią posłuszeństwa Jego słowom i pragnieniem służenia Mu oraz pragnieniem społeczności z ludźmi wierzącymi. Zanim Jezus powiedział tą przypowieść o lampie mówił o siewcy. I z pewnością zauważaliśmy, że zmiany tych, którzy pobieżnie przyjęli słowo były tymczasowe, krótkotrwałe, ale nie tak jest z tymi ludźmi, którzy naprawdę zostali odrodzeni przez Boga. Pan powiedział, że nawróceni to są ludzie, którzy zachowują słowo Jego i wytrwale wydając owoc (Łk 8, 15.)
Ewangelia nie jest tylko po żeby się nią zachwycać nie przyjęliśmy jej w tym celu żeby ja chować lub tylko zajmować się jej intelektualnym zgłębianiem, ale ewangelia jest bardzo praktyczna. Ona sprawia, że ci, którzy ją przyjęli stają się ludźmi służby, uczniami Jezusa. Nikt nie zapala świecy i nie nakrywa jej naczyniem (16). Pan nie zmienia nas w tym celu byśmy zamknęli się w naszych czterech ścianach, domach czy kościołach i mówili: „jak to wspaniale, że jesteśmy zbawieni inni idą do piekła”.  Gdybyśmy tak zrobili, to wtedy nakrylibyśmy to światło, które Bóg w nas rozpalił.
Bóg chce by nasze poznanie, nasza wiedza, świadectwo i wszystko, co dotyczy naszego nawrócenia służyło innym, nie możemy ukrywać się z tym, kim Jesteśmy i co Pan Jezus dla nas uczynił i kim dla nas Jest. Gdy będziemy tak robić zaprzeczymy naszemu nawróceniu.
Apostoł Paweł, gdy miał zamiar udać się do Rzymu w odwiedziny w tamtejszym kościele, to powiedział:
Rzm 1:14  Jestem dłużnikiem Greków i nie Greków, mądrych i niemądrych.
Rzm 1:15  Tak więc, jeśli o mnie idzie, gotów jestem zwiastować ewangelię i wam w Rzymie.
Rzm 1:16  Albowiem nie wstydzę się ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka,
Rzm 1:17  Bo usprawiedliwienie Boże w niej bywa objawione, z wiary w wiarę, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie.
Rzym w tamtym czasie uchodził za centrum życia kulturalnego, politycznego, ludzie tam przebywający to często były elity społeczne, uważali się za mądrych i wielce uczonych. Ale apostoł Paweł nie był tym przerażony, bo wiedział, czym jest ewangelia i co ona sprawia zarówno w Jego życiu, a także w życiu każdego innego człowieka, który ją przyjmie. Ewangelia przynosi prawdziwe życie, odpuszczenie grzechów i dar pojednania z Bogiem oraz życia wiecznego.
Tak, więc Bóg nie daje nam swego słowa, daru zbawienia po to byśmy to, co otrzymaliśmy chowali. „Nie wstydzę się” mówi Paweł Ewangelii, bo jest to moc i ta moc przemieniła zarówno mnie i ma siłę przemienić każdego innego człowieka. Dlatego jeśli otrzymałeś ten dar, jesteś zbawiony nie chowaj tego pod naczyniem, pod łóżkiem, nie wstydź się tego, kim jesteś i co dla ciebie Jezus uczynił. Pan chce byś służył innym, zarówno słowem jak i czynem.
Drodzy ten nasz stosunek do Ewangelii i to, w jaki sposób ją traktujemy i czym ona dla nas jest objawia się już w doczesnym życiu. Czyli jeśli naprawdę wierzymy to, to staje się widoczne dla innych poprzez wydawanie owocu, ale ta ostateczna ocena będzie w dzień sądu w dzień przyjścia Pana i jego rozsądzenia wszystkich spraw, a szczególnie tych ukrytych.
Pan Jezus powiedział, że:
 Luk 8:17  Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie miało być poznane i nie miało wyjść na jaw.
Dzień sądu objawi wszystkie ukryte zamysły, motywacje, starania i sprawy. Objawi zarówno dobre poczynania i naszą gorliwości jak i złe poczynania.
Ap. Paweł napisał:
1Tm 5:24  Są ludzie, których grzechy są jawne i bywają osądzone wcześniej niż oni sami; ale są też tacy, których grzechy dopiero później się ujawniają.
1Tm 5:25  Podobnie jest i z dobrymi uczynkami: są jawne, ale i te, z którymi rzecz ma się inaczej, ukryte pozostać nie mogą.
Tak więc drodzy starajmy się byśmy w dzień sądu przed Panem nie zostali zawstydzeni (1 J 2,28), żadna dobra sprawa, której się podjąłeś nie pozostanie bez zapłaty i nie zostanie zapomniana. Również służba Panu Jezusowi świadectwo i bycie tą lampą dla innych zostanie sowice wynagrodzone.  Ale także żaden zły czyn, czy nieszczere motywacje lub tajne grzechy nie mogą pozostać ukryte również wyjdą na jaw i mogą być powodem do wstydu dla wielu. Więc starajmy się wyznawać grzechy Panu i dążmy do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana (Hebr. 12,14)
Jest niebezpieczeństwo,  że Słowa Pana Jezusa pozostaną w naszym życiu na pułapie naszych uszu. To, w jaki sposób dzisiaj reagujemy na ewangelię ma wpływ na naszą wieczność. To, jaki jest twój stosunek do Słów Chrystusa decyduje o tym, co będzie się działo z tobą w wieczności. Jeśli słowa Jezusa wziąłeś na poważnie i uwierzyłeś w nie i wprowadziłeś w życie one spowodują przemianę twojej osoby i obdarzą cię życiem wiecznym.
Pan Jezus powiedział:
 Jan 12:47  A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić.
Jan 12:48  Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;
 Więc widzicie, jak ważne jest twoje stanowisko wobec tego, co mówi Jezus. Czasami ludzie mówią, że zgadzają się z tym wszystkim co mówi Jezus,  że akceptują to i uważają, że słowa Jezusa są wspaniałe, pełne mądrości, ale nie wprowadzają ich w życie. Nie traktują ich poważnie. Jeśli ktoś tak czyni, to słowo to, również będzie jego sędzią. Chrystusowi nie chodzi tylko o jakąś intelektualną zgodę na to, co On mówił, ale On wzywa nas do uczniostwa, do zawierzenia mu, do posłuszeństwa. Więc jeśli traktujesz przesłanie Jezusa poważnie i uwierzyłeś w nie ono spowoduje, że w twoim życiu owoce Ducha Św.  będą się pomnażać, a w dzień sądu otrzymasz nagrodę, ale jeśli zatrzymamy się na etapie słuchania, zaczniemy się zadowalać, religijnością, ograniczymy nasze chrześcijaństwo do zewnętrznej pozy wyrażającej się jedynie w słuchaniu na nabożeństwie, grupach biblijnych czy nawet tylko czytaniu biblii, to w dzień sądu zostanie nam nawet to zabrane co myśleliśmy, że mamy, że czyni nas chrześcijanami. 

środa, 13 marca 2013

Studium Ks. Rodzaju rozdz. 2 - Szabat, Dusza, Małżeństwo


2, 1-6 Bóg ustanowił dzień siódmy jako dzień odpoczynku dla człowieka. Oczywiście Bóg nie musiał odpoczywać w sensie fizycznym, że w jakiś sposób się zmęczył. Stwierdzenia te wskazują na zakończenie dzieła Bożego w ciągu 6 dni Słowo „Szabat” znaczy skończyć, zaniechać . I ustanowienie siódmego dnia jako dzień odpoczynku dla człowieka.
·         Człowiek i zwierzęta miały w dzień siódmy odpoczywać. Człowiek miał pamiętać w tym dniu o Bogu. Izraelici podczas sabatu obchodzili specjalne uroczystości (Psalmów 92:1) Dzień szabatu podkreślał że Izrael ma szczególną relacje z Bogiem. (Powtórzonego Prawa 5:14)
Dzisiaj nie obchodzimy szabatu na wzór przepisów Starotestamentowych. Ale dostrzegamy pewna zasadę którą praktykował kościół tzw. Dzień Pański  (Dzieje Apostolskie 20:7) był to dzień kiedy Jezus powstał z martwych. Był to dzień spotkania wierzących i wspominania tego co Jezus dla nich uczynił. Dzień Pański był obchodzony pierwszego dnia po szabacie, czyli w niedzielę. Jeden dzień tygodnia w życiu wierzącego człowieka powinien być dniem odpoczynku poświęconym na społeczność z Bogiem i z kościołem.
Jezus mówił o sobie że jest Panem Szabatu (Marka 2:28) (1 Koryntian 16:2)
Paweł sprzeciwiał się zachowywaniu szabatu przez chrześcijan (Galacjan 4:10).
Biskup Antiocheński Ignacy z II wieku pisał że chrześcijanie powinni obchodzić dzień pański.
·          Również stworzenie potrzebuje odpoczynku był szabatowy rok dla ziemi co 7 lat (Wyjścia 23:10)
Człowiek posiada nieśmiertelną duszę
2,7 człowiek różni się od zwierząt, chociaż zwierzęta również został ożywione to jednak człowiek otrzymał „dech życia” duszę nieśmiertelna oczywiście nieśmiertelna to nie znaczy, że nie można jej zniszczyć, ale to znaczy, że nie umiera wraz z ciałem. Duch człowieka nadal żyje, wraca do Boga, musi zdać sprawę Bogu

Kaznodziei Salomona 12:7  Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał.

1 Tesaloniczan 5:23  A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Mateusza 10:28  I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle. Marka 8:35 Hebrajczyków 4:12 Hebrajczyków 12:23 Objawienie 6:9 Objawienie 20:4

2,8 –15 Bóg uczynił dla człowieka specjalne miejsce na ziemi gdzie mógł mieszkać i rozwijać się. Eden był miejscem gdzie człowiek mógł zacząć żyć na ziemi słowa „zasadził ogród” wskazują na wyjątkowość tego miejsca . Mimo tego że człowiek przez nieposłuszeństwo został wypędzony z Edenu, to jednak  słowo Boże zapowiada że przez wiarę w Chrystusa wracamy do społeczności z Bogiem i kiedyś będziemy uczestniczyć w błogosławieństwach ogrodu.
Bóg obiecuje, że przywróci czas pokoju i harmonii na ziemi wierzymy, że będzie to w tysiącletnim królestwie Chrystusa. Izajasza 51:3,  tysiącletnie królestwo Chrystusa i Jego charakter Izajasza 11:6

2,16-17 w ogrodzie było również drzewo poznania dobra i zła, ale bóg zabronił człowiekowi spożywania z tego drzewa. Konsekwencją nieposłuszeństwa miała być śmierć.
2,19 –  20 człowiek także nadał nazwę wszystkim zwierzętom w ogrodzie, to jeszcze bardziej podkreśla panowanie człowieka nad stworzeniem.
2,21 – 25 Bóg stworzył kobietę z żebra Adama, Adam od razu rozpoznał w niej kogoś z kim mógłby dzielić życie.
Jezus także mówił, że małżeństwo Adama i  Ewy jest wzorem małżeństwa i relacji między mężczyzną i kobietą Marka 10:4 – 9. Żydzi nadużywali rozwodów  i odprawiania swoich małżonek, co było powodem grzechu. Marka 10:11-12 Jezus widział jeden wyjątek do rozwodu. Mateusza 19:7 mateuszowy wyjątek wszeteczeństwa. 1 Kor 7

1.      Małżeństwo.
·         Związek Monogamiczny.
·         Związek między mężczyzną, a kobietą.
·         Grzeszność związków homoseksualnych. (Kapłańska 20:18) (Kapłańska 20:13) (Rzymian 1:27) (1 Koryntian 6:9)
·         Życie w nieformalnych związkach jest grzechem, jedyny akceptowany związek przez Boga,  to zalegalizowane małżeństwo
·         Bezżeństwo nie jest stanem wyższym czy lepszym od stanu małżeńskiego,  Bóg od początku stworzył małżeństwo, które błogoslawił





wtorek, 12 marca 2013

Studium Ks. Rodzaju 21, 1 – 21 Wypełnienie obietnicy i bolesne rozstanie


w. 1- 3 Spełniło się wszystko, co Bóg zapowiedział Sarze. Bóg dotrzymuje swoich obietnic i dowodzi swojej wierności okazując łaskę Sarze
W całej historii widać, że Bóg stopniowo odsłania szczegóły obietnicy z Abrahamem.
1.      Najpierw obiecuje mu potomstwo Rodz. 12,7 13,15-16 15,4 - 13
2.       Bóg obiecuje Abrahamowi syna z Sary Rodz. 17, 16 – 19.
Myślę, że warto podkreślić, że zanim obietnica Boża się zrealizowała minęło 25 Lat. Podczas tych kilka razy mogło się wydawać, że Boży plan jest zagrożony. Najpierw Abraham za namową Sary spłodził Ismaela Rodz. 16,3 - 4, później Sara została wzięta przez faraona za żonę i zaprowadzona do pałacu Rodz. 12,15. Również król Abimelech próbował zatrzymać Sarę Rodz. 20,2, ale Bóg interweniował podobnie jak w sytuacji faraona.
w. 4 Abraham Obrzezał Izaaka zgodnie z tym, co nakazał Bóg w Rodz.  17, 10 – 12. Obrzezka była znakiem przymierza między Bogiem, a Abrahamem.

w. 6 – Właściwe tłumaczenie tego wersetu dotyczy radości Sary z narodzenia Izaaka, a nie hańby czy pośmiewiska jak sugeruje Biblia Warszawska. Sara mówi, że wielką radość sprawił jej Bóg (dał jej powód do śmiechu) i wszyscy, którzy o tym usłyszą będą  się radować razem z nią – niewątpliwie ma tu znaczenie Imię Izaak które znaczy Śmiech. Izaak miał przynieść wielka radość, więc jego imię adekwatne jest do wywoływanej reakcji. Bóg może przemienić wszelki smutek i hańbę w radość i uczynił tak w sytuacji Sary, Anny 1 Sm 1,20 Elżbiety Ew. Łk. 1, 69 (świadectwo)

w. 8 Izaak został odstawiony od piersi, gdy miał około trzech lat. Ismael natomiast miał w tym czasie około 15 - 16 lat. I zaczął poniewierać Izaaka i szydzić (naśmiewał się) z niego. Apostoł Paweł w Gal 4,29 mówi że Ismael prześladował Izaaka. Wydaje się, że było to bardzo dotkliwe skoro Sara postanowiła wypędzić swoją niewolnice wraz z synem

 Tu zaczyna się spełniać wcześniejsze proroctwo Boga o nastawaniu Ismaela na pobratymców swoich (Rodz. 16,12). Przez spełnianie się tych proroctwo widać niesamowitą wielkość Boga i jego moc. Biblia jest jedyną księgą której proroctwa spełniają się w 100%. Ktoś policzył, że w Biblii jest około 2500 tys. proroctw z czego około 2000 tys. zostało już wypełnionych. Jest to świadectwo na nieomylność Pisma Św.
 w. 10 – 12 Sara prosi Abrahama o wypędzenie Hagar i jej syna, bo tylko Izzaaka ma być dziedzicem, Bóg popiera prośbę Sary i każe Abrahamowi jej posłuchać. Bóg komunikuje Abrahamowi coś bardzo wazbego, że tylko od Izaaka nazwane będzie Jego potomstwo. Czyli to potomstwo, które ma prawo do dziedziczenia obietnic Bożych musi wywodzić się od Izaaka. Po części chodzi tu o Żydów, ale docelowo w tym proroctwie chodzi o chrześcijan co wyraził Apostoł Paweł w Rzym 9, 6 – 13. Czyli chrześcijanie wierzący w Jezusa Chrystusa są dziećmi obietnicy danej Abrahamowi. Warto zauważyć że Izaak został poczęty w całkowicie cudowny sposób gdy Sara i Abraham nie mogli już mieć  dzieci. Chrześcijanie zostają zrodzeni z Boga przez Słowo Boże i Ducha Św. Nie można stać się chrześcijaninem za pomocą ludzkich starań podobnie jak obietnica dana Abrahamowi miała się wypełnić dzięki Bożej interwencji. I nie ma wielu dróg zbawienia jak  nie było wielu dziedziców błogosławieństwa danego Abrahamowi. Potomstwo miało się zwać tylko od Izaaka, tylko jedna droga pojednania z Bogiem przez Jezusa Chrystusa. Dz. 4,12 J 14, 6.

w. 13. Bóg także ma plan co  do Ismaela ze względu na Abrahama.
w. 14  Należy także zwrócić uwagę na posłuszeństwo Abrahama, przecież Ismael był jego synem jednak Abraham jest posłuszny i odprawia Ismaela wraz z Jego matką. Wcześniejszy sprzeciw Abrahama (w. 11) jeszcze bardziej pozwala nam wczuć się w tą sytuacje i dostrzec cierpienie Abrahama. W pewnym sensie Abraham doświadczył bólu straty dwóch synów, odprawienia Isamaela, a później złożenie w ofierze Izaaka.
w. 15 - 18 Wedle Bożego słowa w Rodz. 16,10 - 13 Bóg troszczy się o Ismaela i Hagar. Wydaje się, że jakby Hagar zapomniała o tym co  obiecał jej Bóg, bo mówiła w. 16, że nie chce patrzeć na smierć swojego dziecka,  a przecież wcześniej otrzymała obetnice Boże troski. Wniosek – nie zapominajmy o Bożych obietnicach, Bóg jest wierny i ich dotrzyma

Zastosowanie.
1.      Słowo Boże jest nieomylne, a Bóg wierny, Boże zapowiedzi spełniają się w 100%
2.      Boży plan nie może być w żaden sposób zachwiany, chociaż kilka razy wydawało się, że jest zagrożony, to jednak Bóg nad nim czuwa.
3.      Bożymi dziećmi nie stajemy się przez cielesne pochodzenie, praktyki religijne i rytuały oraz przynależność do jakiegoś kościoła, ale stajemy się przez Bożą obietnicę –  czyli Bóg rodzi powołuje chrześcijan i rodzi ich przez Boże Słowo i Ducha Św. w całkowicie cudowny sposób.
4.      Nie zapominajmy w trudnych chwilach o Bożych obietnicach troski i zaopatrzenia i nie traćmy nadziei jak straciła nadzieje Hagar

niedziela, 10 marca 2013

Czas próby Mat 4, 1 – 11


Dzisiaj rozważymy ważną historię z życia Jezusa, która również wiele nam mówi o naszym przeciwniku i sposobach jego działania. Pismo Św. wyraźnie naucza, że przeciwnikiem Boga i przeciwnikiem wszystkich ludzi, a w szczególności ludzi wierzących w Boga jest diabeł, szatan. Zobaczymy, że Jezus po swoim chrzcie jest prowadzony przez Ducha Św. na pustynie gdzie ma być poddany próbie. Zanim przejdziemy do rozważania treści naszego dzisiejszego tekstu musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Duch Święty zaprowadził Jezusa w miejsce gdzie miał być kuszony przez diabła?
Jezus by móc objąć swoją godność mesjańską i podjąć się swojej misji musi być poddany próbie. Żydzi mieli w zwyczaju mawiać, że Bóg nie wynosi człowieka do godności zanim go nie wypróbuje i nie zbada. Tak, więc kuszenie Jezusa ma na celu wywyższenie go. Jezus w żadnym razie nie jest poddawany próbie, by upadł. Podobnie i w naszym życiu gdy Bóg dopuszcza pokusę w życiu wierzącego, to nie czyni tego w tym celu byśmy upadli, ale po to byśmy wzrastali duchowo i byli bardziej utwierdzeni.
Drugim powodem poddania Jezusa kuszeniu na pustyni jest odwrócenie tego, co zrobił Adam. Adam, jako przedstawiciel całej ludzkości przed Bogiem zaparł się Boga i upadł. Tracąc w ten sposób swoje prawo do przywództwa i sprowadził grzech na całą ludzkość (Rzym 5,12). Jezus jest w Biblii nazwany drugim Adamem (1 Kor 15,45) by móc być przedstawicielem ludzkości i wystawiennikiem za ludzi musi okazać się wiernym wobec pokus, których doświadczył Adam. W ten sposób Jezus uzyskuje prawo do reprezentowania ludzi przed Bogiem i może się stać ofiarą przebłagalną za nasz grzech.
List do Hebrajczyków mówi:
Hebrajczyków 2:17  Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby mógł zostać miłosiernym i wiernym arcykapłanem przed Bogiem dla przebłagania go za grzechy ludu.
Po tym krótkim wprowadzeniu w cel zaprowadzenia Jezusa na pustynie chciałbym skupić się na kilku punktach dzisiejszego kazania.
1.      Pierwszą rzecz, jaką chciałbym zauważyć to, to że pokusa czy próba nie przychodzi zawsze, ale Bóg dopuszcza do niej w naszym życiu. Pozwala diabłu poddać nas próbie lub kusić nas.
2.      Drugim punktem jest to, że Diabeł chce nas przekonać, iż możemy być szczęśliwi bez Boga.
3.      Po trzecie są trzy rodzaje pokus.
4.       Po czwarte, zwycięstwo w próbie czy pokusie nie zależy od siły mięśni czy inteligencji, ale naszej ufności w Boże Słowo.
5.      Po piąte, gdy wytrwamy w próbie czy pokusie to często przychodzi błogosławieństwo.

Nie jest tak, że diabeł robi sobie, co chce szczególnie, jeśli chodzi o ludzi wierzących. W naszej dzisiejszej historii widzimy, że to Duch Święty zaprowadził Jezusa na pustynie. Jezus był poddany próbie z woli Boga. Diabeł mógł kusić Chrystusa i próbować go, bo Bóg wyraził na to zgodę. Czasami wydaje mi się, że wierzący w taki sposób traktują diabła i rozmawiają o nim jakby miał nieograniczoną władzę i mógł wszystko uczynić. Jakiś czas temu pewna osoba wierząca powiedziała mi, „że boi się szatana i jego mocy”. Ale tak nie jest, diabeł może zrobić w naszym życiu tyle na ile mu pozwoli Bóg. Szatan również jak całe stworzenie jest zależny od Boga. Dlatego wierzący nie powinni bać się diabła, ale powinni bać się Boga i wykonywać Jego wolę. Chciałbym zwrócić uwagę na kilka fragmentów Pisma Św. gdzie wyraźnie widać zasadę zależności diabła od Boga.
Luk 22:31  Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, żeby was przesiać jak pszenicę. 32  Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja, a ty, gdy się kiedyś nawrócisz, utwierdzaj braci swoich.
Jezus powiedział, że szatan wyprosił sobie, by poddać apostołów próbie. Zwróćcie uwagę, że diabeł musiał prosić Boga, by mógł dotknąć uczniów. Nie mógł tego zrobić bez przyzwolenia od Boga. Chociaż żyjemy w świecie upadłym gdzie diabeł jest nazwany bogiem tego świata (2 Kor 4,4, J 14, 30, Mat 4,8 – 9) to jednak nie jesteśmy zdani na wolę szatana, ale Bóg ma nas w swojej opiece. Zwróćcie uwagę na inny fragment:
Job 1:9  Na to szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Czy za darmo jest Job tak bogobojny?
10  Czy Ty nie otoczyłeś go zewsząd opieką wraz z jego domem i wszystkim, co ma? Błogosławiłeś sprawie jego rąk i jego dobytek rozmnożył się w kraju.
11  Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij tego, co ma; czy nie będzie ci w oczy złorzeczył?
12  Na to rzekł Pan do szatana: Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko jego nie dotykaj! I odszedł szatan sprzed oblicza Pana.
Również w przypadku Hioba widzimy tą samą zasadę. Diabeł mógł zrobić tylko tyle na ile mu pozwalał Bóg.
2Tes 2:6  A wiecie, co go teraz powstrzymuje, tak iż się objawi dopiero we właściwym czasie.
7  Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola.
Zobaczcie, że Bóg nawet powstrzymuje wpływ złych mocy i przyjście antychrysta nad tym światem. Diabeł z pewnością chciałby zrobić o wiele więcej złego niż robi dotychczas i chciałby zniszczyć kościół oraz każdego wierzącego w Jezusa Chrystusa. Ale nie może tego zrobić, bramy piekielne kościoła nie przemogą (Mt 16,18). Zarówno nie może tego zrobić ze światem, bo Bóg go powstrzymuje jak i nie może tego zrobić ze mną i z tobą, jeśli Bóg nie pozwoli mu działać. Myślę, że jest to dla nas bardzo pocieszające, że nie jesteśmy zdani na kaprysy złego, ale jesteśmy pod miłosierną władzą Boga, a on obiecał, że nie da pokus ponad nasze siły, a wraz z pokusą da i wyjście (1 Kor 10, 13). Podobnie jak w sytuacji naszego Pana.

Kolejną kwestią, jaką dostrzegam w naszym dzisiejszym fragmencie, to próba przekonania człowieka przez diabła, że równie dobrze może realizować swoje plany i cele bez Boga będąc szczęśliwymi. Zauważcie, że gdy diabeł przystępuje do Jezusa, to nie kusi go by robił jakieś strasznie złe rzeczy. Ale zależy mu na tym by odwieść Jezusa od realizacji Bożego planu. Kusi go by Jezus posilił się wcześniej niż zaplanował to Bóg i zaspokoił swoje pragnienia. Potem kusi go by Jezus objął panowanie nad światem bez poddania się Bożej woli. Diabeł chce by Jezus uległ pokusie łatwego zwycięstwa bez kosztów Krzyża, bez zapierania się samego siebie i bez posłuszeństwa Bogu. Następnie kusi by Jezus okazał się wielkim Mesjaszem przez skok ze świątyni i w ten sposób wzbudził podziw u ludzi. Wszystkie te pokusy, które przeszedł Jezus miały za zadanie sprzeciwić się Bożej woli, osiągnąć sukces na własną rękę, bez Boga. Czy właśnie nie tak zachowuje się świat i ludzie tego świata? Uważają, że mogą być wielcy, wspaniali i mądrzy bez Boga. Mówią: „po co nam Bóg przecież on wszystko komplikuje, zabrania nam tak wielu cudownych rzeczy nie pozwala nam być szczęśliwymi”. To właśnie jest jedno z największych kłamstw tego świata, który mówi nam, że Bez Boga można prowadzić równie wartościowe życie jak z Bogiem. Diabeł obiecuje sukces i szczęście Jezusowi, kiedy On postąpi niezgodnie z Bożą wolą. Dzisiaj również diabeł przychodzi z podobnymi propozycjami i ludzie dają się na to złapać. Odrzucają Boga i boże wartości myśląc, że ich życie jest lepsze i mniej ograniczone, a tymczasem miłują śmierć.
 Przyp Salomona 8:36  Lecz kto mnie pomija, zadaje gwałt własnej duszy: Wszyscy, którzy mnie nienawidzą, miłują śmierć.
 Diabeł chce nas przekonać, że możemy zbawić sami siebie, że nie musimy iść Bożą drogą. Próbuje nam wmawiać, że nie musimy przestrzegać Bożych przykazań, by mieć wspaniałe błogosławieństwo i możemy w ten sposób prowadzić wartościowe życie. Ale życie bez Boga nie ma żadnej wartości jest chwilowe i całkowicie jałowe pozbawione wszelkiego sensu. Bóg chce by, nasze zwycięstwo było prawdziwe i było trwałe, a to może się stać jedynie przez posłuszeństwo Jego słowu. Wtedy kiedy poddamy się Jego woli w odpowiedniej chwili będziemy trufować i będziemy wyniesieni wysoko jak gwiazdy na niebie jak mówi (Ks. Danaiela 12,3). Trumf Naszego Pana Jezusa przyszedł po wielu trudach i doświadczeniach, również ty i ja jesteśmy do tego wezwani. Diabeł i świat będzie ci obiecywał szybkie zwycięstwo, ale Bez Boga.

Jak powiedziałem z naszego dzisiejszego fragmentu widzimy, że są, trzy rodzaje pokus o których również pisał Jan apostoł. I Jezus doświadczył każdej z nich.
W pierszym Liście Apostoła Jana czytamy:
1Jn 2:15  Nie miłujcie świata ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca.
16  Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata.
17  I świat przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki,
Czy widzicie te trzy rodzaje pokus? To jest pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia. Również w raju Ewa w taki sposób była kuszona.
Pokusa pożądliwości ciała dotyczy zaspokojenia naturalnych potrzeb takich jak jedzenie, spanie, picie, przyjemności, seks, higiena i inne. Te rzeczy same w sobie nie są złe, Bóg je stworzył i dotyczą całego świata zwierzęcego. Każdy musi zaspokajać potrzebę snu, pożywienia, picia, odpoczynku, radości. Problem pojawia się wtedy, gdy te rzeczy przejmują nad nami kontrolę i żyjemy tylko da nich. Pędzą nas niczym woźnica konia i decydują o całym naszym życiu powodując, że życie sprowadza się tylko do ciągłego zaspokajania tych rzeczy i poszukiwania przyjemności. Bóg pragnie przydać nam te wszystkie potrzeby pod warunkiem, że postawimy Go na pierwszym miejscu. Również i w raju Ewa była kuszona przez pożądliwości ciała zobaczyła, że owoce są dobre do jedzenia (Rodz. 3,6). Pokusa zjedzenia tych owoców była tak silna, że nie mogła się powstrzymać i nie zważała na Boży zakaz. Gdy poddamy się tym pożądliwością, to stają się one dla nas niczym Pan, który nam rozkazuje.
Zauważacie, że Jezus powiedział do diabła „nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi od Boga(w. 4). Czyli człowiek do wartościowego pełnego życia nie potrzebuje tylko zaspokajania naturalnych potrzeb, ale przede wszystkim potrzebuje karmić się Słowem Bożym i żyć blisko Boga.
Kolejnym rodzajem pokusy jest pycha życia dotyczy tej sytuacji, gdy Jezus został postawiony przez diabła na szczycie świątyni i Diabeł wzywał Go by rzucił się w dół, by pokazać wszystkim, iż jest Synem Bożym. W przypadku Ewy to jest ta sytuacja,  „gdy Ewa zobaczyła, że owoce są dobre do zdobycia mądrości” (Rodz. 3,6). To są te momenty, gdy ulegamy pokusie bycia wielkim i podziwianym przez ten świat i staramy się robić wszystko by być zauważonym. Czyż nie tam polega sukces facebook, Youtube  że ludzie mogą tam zabłysnąć być docenionym i pokazać się przed innymi. Diabeł chciał, żeby Jezus okazał się wielkim przed ludem, ale nie w taki sposób jak chciał Bóg. Chciał wzbudzić w Jezusie egoistyczne pragnienie wielkości i żeby wszyscy zwracali uwagę na Niego bez Boga Ojca. To właśnie robią ludzie „pycha życia” chcą błyszczeć i być podziwianym pragną, aby inni ich chwalili i uwielbiali, ale taka Chwała należy się Bogu. Myślą, że dzięki temu są bardziej wartościowi, mądrzejsi. Dlatego wielu ludzi zdobywa wykształcenie lub czyni wielkie rzeczy dla świata albo biją kolejne rekordy chcą być podziwiani, wielcy i mądrzejsi. Ale Boże dzieci mają swoją wielkość widzieć w Bogu, on wywyższy nas w odpowiednim czasie.
Mat 23:11  Kto zaś jest największy pośród was, niech będzie sługą waszym,
12  A kto się będzie wywyższał, będzie poniżony, a kto się będzie poniżał będzie wywyższony.
Pożądliwość oczu to ta sytuacja gdy Diabeł zabiera Jezusa na wysoką górę i pokazuje mu wszystkie królestwa świata, obiecując że już teraz może być wielkim królem bez cierpienia i posłuszeństwa Bogu jeśli tylko odda mu pokłon (w. 8 – 9). W sytuacji Ewy to jest ten moment, gdy zobaczyła że „owoce są miłe dla oczuRodz. 3,6. Ludzie zobaczą coś i mówią sobie „muszę to mieć za wszelką cenę” „muszę to zrobić lub tego doświadczyć” dotyczy to rzeczy materialnych i pragnień, nie zważają, że realizacja tych zachcianek jest sprzeczna z Bożymi zasadami i Bożym słowem. Lub poświęcają bardzo dużo czasu, aby zrealizować tą pożądliwość oczu. Pozwólcie, że podam przykład: wyobraźmy sobie przeciętnego chrześcijanina, który ma rodzinę i mieszka w mieszkaniu na kredyt. Już jest im ciężko spłacać kredyt, ale oglądając telewizje widzą reklamę pięknej łodzi i dochodzą do wniosku, że muszą ją mieć. Nie zaważają na obecne trudności, które mają ze spłatą kredytu, nie myślą kategoriami służby Bogu, że z pewnością będą musieli więcej pracować, a to spowoduje mniej czasu, który można poświęcić na wartości duchowe. Ale robią wszystko żeby zaspokoić swoją pożądliwość. Jakiś czas temu spotkałem pewną osobę wierzącą, która uparła się na drogi odkurzacz zaprezentowany przez akwizytora. Chociaż miała małe dochody i nie stać ją było na ten odkurzacz, to jednak kupiła go na raty. Po jakimś czasie okazało się, że nie jest wstanie spłacać rat, sprawa została oddana do komornika, był proces sądowy i więcej problemów. To spowodowało, że bardzo podupadła zarówno finansowo jak i duchowo a wszystko, dlatego, że nie mogła się powstrzymać przed rzeczą, na którą nie było jej stać.

Kolejna rzecz to zwycięstwo w próbie czy pokusie. Nie zależy ono od twojej inteligencji, mądrości, ilości przeczytanych książek, wiedzy, umiejętności czy sprawności fizycznej. Nie tylko te rzeczy nie pomagają, ale nawet często są przeszkodą w chwili pokuszenia. Dlatego że jest niebezpieczeństwo iż zwycięstwa zaczynamy upatrywać w naszych umiejętnościach. W chwili pokusy  siła człowieka zarówno fizyczna jak i intelektualna jest zupełnie nieprzydatna. Zwróćcie uwagę, na Jezusa w każdej z przedstawionych pokus bronił się Słowem Bożym. To, co się jedynie liczy w chwili próby to twoja ufność Bogu i wiara w Boże słowo. Nie zwyciężymy żadnej pokusy i doświadczenia gdy będziemy polegać na sobie, musimy zdać się na Boga i w nim szukać zwycięstwa. Jeśli doświadczasz jakiejś z tych prób wymienionych wyżej i nie możesz sobie z nimi poradzić, przyjdź do Boga. Przyznaj się do swojej słabości, szukaj Go w Bożym Słowie i zdaj się na niego. Gdy przychodzi pokusa przypominaj sobie Boże obietnice i Boże przykazania zawarte w Słowie Bożym. Zacznij się modlić i wołać do Boga, by dał ci zwycięstwo,  a zobaczysz, że doświadczysz prawdziwiej wolności. Ludzie często upadają i wciąż zmagają się z tymi samymi rzeczami, bo szukają zwycięstwa nie tam gdzie trzeba. Próbują je uzyskać przez praktyki religijne, rytuały, poniżanie własnego ciała, pomoc psychologa, ale bez Bożej pomocy, to wszystko jest nieprzydatne.
Zwróćcie także uwagę, że nie chodzi tutaj o jakieś mechaniczne cytowanie Bożego Słowa, ale Jezus wiedział, że ono jest prawdą i pochodzi od Boga. Nie chodzi tutaj o odmawianie jakiś regułek, ale o szczerą i prawdziwą wiarę, że Biblia nie jest zwykła księgą, a słowa tam zapisane nie pochodzą od człowieka, ale ich autorem jest sam Bóg.

Ostatnią rzecz, jaką chciałbym powiedzieć na ten temat to, to że po wytrwaniu w pokusie i doświadczeniu przychodzi błogosławieństwo. Pojawiające się w naszym tekście greckie słowo odnośnie pokusy to słowo peirazo i oznacza być próbowanym, testowanym, próbować czyjąś wiarę przez nakłanianie go do grzechu. Podam kilka  tekstów gdzie to słowo wystepuje:
 1 Piotra 1:6  Weselcie się z tego, mimo że teraz na krótko, gdy trzeba, zasmuceni bywacie różnorodnymi doświadczeniami – (Peirazo – pokusa, pokusami)
7  ażeby wypróbowana (udowodniona wiara podczas pokusy) wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto, w ogniu wypróbowane, ku chwale i czci, i sławie, gdy się objawi Jezus Chrystus.
Przez zwycięstwo w pokusie wiara nabiera charakteru staje się wypróbowana i bardziej wartościowa. Zwycięskie pokusy na naszą wiarę działają jak wysoka temperatura na złoto  oczyszczają ją.
Inny fragment:
Jak 1:12  Błogosławiony mąż, który wytrwa w próbie (pokusie – peirazmos), bo gdy wytrzyma próbę, weźmie wieniec żywota, obiecany przez Boga tym, którzy go miłują.
Więc Bóg dopuszcza do pokusy czy próby w naszym życiu żeby nasza wiara okazała się prawdziwa, cenna, oczyszczona i byśmy mogli wziąć nagrodę. Zobaczcie, że gdy Jezus przeszedł pokusę, to  „aniołowie przystąpili do niego  i służyli Mu”. Chociaż pokusa i próba może być ciężka i przytłaczająca, to jednak w perspektywie zwycięstwa jest Błogosławieństwo i wywyższenie przez Boga. Widać to w życiu Abrahama po  ofiarowaniu Izaaka (Rodz. 22,1 – 19) w życiu Jozuego gdy przyniósł pomyślne wieści z inspekcji ziemi obiecanej Ks. Liczb 13,30 14,7-8 14,38) widać to w wędrówce narodu Izraelskiego przez pustynie, że po  próbach i pokusach weszli do ziemi obiecanej. Dlatego zachęcam cię dzisiaj bądź wierny w małym i nie poddawaj się w próbach i pokuszeniach.
Podsumowując:
Diabeł kusi nas, ale Bóg nad tym panuje. Szatan chce nas przekonać, że możemy prowadzić wspaniałe życie bez posłuszeństwa Bogu i przychodzi przez trzy rodzaje pokus, pożądliwości ciała, pycha życia i pożądliwości oczu. Zwycięstwo w próbach zawdzięczamy jedynie ufności Bogu i Jego słowu, a gdy wytrwamy przyjdzie wspaniałe błogosławieństwo Amen.
  

Łączna liczba wyświetleń