sobota, 31 maja 2014

Nadzieja w Chrystusie oczyszcza nas.

1Jana 3:3  I każdy, kto tę nadzieję w nim pokłada, oczyszcza się, tak jak On jest czysty.
3:4  Każdy kto popełnia grzech, i zakon przestępuje, a grzech jest przestępstwem zakonu.

 Drodzy zawierzając Chrystusowi nasze życie zostajemy usprawiedliwieni z naszych grzechów i dostajemy trwałą nadzieje na wieczność, nadzieje niezniszczalną która rozpala serca nasze, by służyć Panu gorliwie. Trzeba powiedzieć, że chrześcijańska nadzieja to nadzieja żywa, nadzieja która nie przemija. Wszystkie doczesne nadzieje zawodzą w  końcu się kończą i nie dają prawdziwego pocieszenia tym, którzy im ufają. Bo jakie pocieszenie jest dla człowieka w Chwili śmierci jeśli nie ma Chrystusa? Nie ma żadnego! Ale chrześcijańska nadzieja nie zawodzi, bo nie jest oparta na błędzie, na wymysłach ludzkich, na sprzecznych twierdzeniach ale jest Oparta na Chrystusie skale naszej. I nadzieja pokładana w Chrystusie sprawia, że każdego dnia jesteśmy innymi ludźmi, ludźmi coraz bardziej podobnymi do Chrystusa. Jan mówi, że każdy chrześcijan, który podąża za Chrystusem  i swoje życie złączył z Nim ulega przemianie. Stopniowej codziennej przemianie, w wyniku której nasz charakter, postępowanie, sposób patrzenia na świat, na życie, na problemy i innych ludzi staje się patrzeniem Chrystusa. Codziennie gdy pokładamy w Nim nadzieje, gdy ufamy Mu, żyjemy jego Słowem i przez wiarę łączymy się z Nim, On przemienia nas. W perspektywie kilku godzin, jednego dnia czy nawet kilku dni, może być to przemiana niewidoczna. Ale w perspektywie tygodni, miesięcy i lat możemy dostrzec niezwykły wpływ oraz Jego moc w naszym życiu. Jeśli nie oczyszczamy się, jeśli nie wzrastamy, jeśli grzech przestał nam przeszkadzać i nie widzimy potrzeby żeby nad nim panować i od niego uciekać, to znaczy że wyrzuciliśmy tą nadzieje ze swego serca lub nigdy naprawdę jej nie mieliśmy.
Spójrzcie na ludzi tego świata! Jak oni potrafią dbać o swoją nadzieje, ile czasu potrafią jej poświęcać? Jak mocno są często zaangażowani, by osiągnąć sukces. Patrzymy nie raz na sportowców i podziwiamy ich osiągnięcia. Widzimy splendor chwałę i flesz reflektorów gdy osiągają wspaniałe wyniki. Ale zobaczmy ile wysiłku, wyrzeczeń, ćwiczeń, czasu, ten sukces ich kosztował.  A to wszystko do czego dążą jest na chwile. Te cele nie tylko są trudne do osiągnięcia, ale też nie możliwe do utrzymania. W końcu pojawia się ktoś lepszy, ktoś wyprzedza ich, a oni sami odchodzą w niepamięć. Zupełnie inaczej jest z nadzieją w Chrystusie. Piotr powiedział, że nasze dziedzictwo jest nieskalane, niezwiędłe, nieprzemijające 1 Piotra 1,4.

Skoro ludzie tego świata tak dbają o swoja przemijającą nadzieje, jak my powinniśmy dbać o swoją wieczną? Oczywiście nasza motywacją powinna być odpowiednio większa. Wtedy kiedy niebiańska nadzieja jest źródłem naszego życia, wtedy nie pozostaniesz nigdy takim samym człowiekiem, ale będziesz wzrastał świętości. Jezus uwolnił nas od konsekwencji grzechów biorąc na siebie naszą winę i uwolnił nas również od mocy grzechu. I do tego wzywa nas Jan. Wzywa nas by nadzieja pokładana w Chrystusie sprawiała, że do Chrystusa się upodabniamy, że porzucamy grzech, że odwracamy się od niego ze względu na to kim teraz jesteśmy. A kim jesteśmy? Jesteśmy Bożymi dziećmi i mamy nosić obraz naszego Ojca w niebie i  naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jak kiedyś nosiliśmy obraz świata i szatana tak teraz mamy nosić obraz Boga. Nie możemy trąbić o wspaniałości nieba o Bożych obietnicach i zupełnie nie przejmować się grzechem. Grzech nie będzie nad nami panował pod warunkiem, że nie będziemy posłuszni jego woli. I jak kiedyś nie mieliśmy mocy, żeby powiedzieć grzechowi, nie! Tak teraz w wyniku mocy Chrystusa w nas i możliwości uchwycenia się pewnych obietnic nieba, możemy zwalczyć to, co jeszcze nas rwie do tego świata. Nie można pokładać nadziei w Chrystusie i pozostać takim samym człowiekiem jakim byłem przed nawróceniem. Jeśli twoja wiara i nadzieja pokładana w Jezusie jest prawdziwa, stopniowo, ale sukcesywnie brud grzechu, egoizm, pycha, wulgarne słowa, złe myśli, złość i wiele innych będzie odpadało od twojego życia i te rzeczy w twoim życiu zaczną ci przeszkadzać. Nie możemy kroczyć drogą ciemności i twierdzić, że jesteśmy w światłości. Jezus jest czysty jak czytamy u Jana i pragnie byśmy również byli czyści. Dążenie do świętości będzie to droga zmagania się, często z samym sobą, z własnymi grzesznymi pragnieniami,  będzie to droga zmagania się ze światem, będzie to droga zmagania się z pokusami nierzadko usłana cierpieniem. Ale Pan umarł na Krzyżu tak i nasz stary człowiek musi umrzeć, by mógł żyć Nowy człowiek. Stworzony na obraz Boży w sprawiedliwości, świętości i prawdy (Efezjan 4,24). Świętymi możemy być jedynie za sprawą Ducha Świętego, który jest w każdym wierzącym człowieku. Bóg jednak wymaga ode mnie i od ciebie współpracy, ta współpraca ma się objawiać w poświęceniu swojego życia Panu Jezusowi i gotowością posłuszeństwa we wszystkich sprawach.

wtorek, 27 maja 2014

Poznawać Boga część II

    1.      Kim jest Bóg dla tych którzy nie znają go lub nie wierzą w niego? I kim jest Bóg dla tych którzy poznali go przez wiarę w Jezusa Chrystusa?
Często mówi się, że wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi, a Bóg jest dla nich ojcem. Ale Biblia mówi że wszyscy ludzie są stworzeniami Bożymi, a Ojcem Bóg jest tylko  dla tych, których zrodził duchowo.
    a.      Jaki Bóg ma stosunek do ludzi, którzy go nie znają?
Jana 3,36;  1 Jana 5,10; Rzymian 1,18-21; 2 Tesaloniczn 1,8
  ü  Bóg chce, by wszyscy ludzie stali się jego dziećmi 1 Tmoteusza 2,4; Izajasza 45,22
b.      Jaki Bóg ma stosunek do ludzi, którzy go znają i uwierzyli w niego Przez Jezusa Chrystusa?
Jana 1,12; 2 Koryntian 6,17-18; Galacjan 4,6; 1 Jana 1,3; Jana 20,17
c.       Co to znaczy, że Bóg jest dla wierzących Ojcem?
ü  Bóg Ojciec w szczególny sposób troszczy się o wierzących jak Ojciec o swoje dzieci
Mateusza 6,8; 1 Piotra 5,7 Hebrajczyków 13,5-6; Jana 14,1-2
ü  Bóg w szczególny sposób odpowiada na modlitwy swoich dzieci.
Mateusza 7,11; Mateusza 6,9-15
ü  Bóg jako Ojciec wychowuje swoje dzieci
Hebrajczyków 12,5-10; 1 Koryntian 11,27-32
ü  Bóg patrzy na swoje dzieci i odpowiednio je obdarowuje i nagradza.
Mateusza 6,4; 6,6; 6,18
ü  Bóg kocha swoje dzieci
1 Jana 3,1; 1 Jana 4,15 Jana 3,16
ü  Bóg ma dziedzictwo dla swoich dzieci
Rzymian 8,17
ü  Bóg zachowuje nas od swojego gniewu
Rzymian 5,9-10
ü  Boże dzieci mają wolny przystęp do Boga ojca przez ofiarę Jezusa

Efezjan 2,18; 3,12 Hebrajczyków 4,15-16

niedziela, 25 maja 2014

Największa nasza potrzeba Ew. Mateusza 9,1-8

Wiele rzeczy jest  nam potrzebnych do życia, które uważamy za ważne. Potrzebne nam jest mieszkanie, praca, zdrowie, wykształcenie, pieniądze, rodzina i wiele innych. Ale jest inna najważniejsza nasza potrzeba, tą potrzebą jest przebaczenie grzechów. I jak te pierwsze potrzeby widzimy i dostrzegamy, tak tą drugą często ludzie ignorują. Ale nawet jeśli wszystkie inne byłyby zaspokojone, a nie uzyskalibyśmy przebaczenia grzechów, to nie zyskalibyśmy nic. Dlatego dzisiejsza historia jest niezwykle pouczająca i uświadamia nam jaką wielką sprawą i jak bardzo potrzebną jest w naszym  życiu przebaczenie grzechów.
Jezus powraca do swego miasta, do  Nazaretu gdzie się wychował, a informacja  ta szybko rozniosła się po okolicy. W tym czasie Jezus musiał być już bardzo popularny z powodu wcześniejszych cudów, które czynił. Ewangelista Łukasz pisze, że jego popularność spowodowała większe zainteresowanie elity religijnej ówczesnego Izraela tak, że Faryzeusze i uczeni w piśnie przybyli z wszystkich wiosek Galilejskich i Judzkich oraz z Jerozolimy (Łuk 5,17). Przypomnę że z Jerozolimy do Nazaretu było ponad 100 km. Więc w tamtym okresie i w tamtych warunkach była to wielka podróż. To pokazuje z jak wielkim zainteresowaniem przyglądano się Jezusowi, a przywódcy religijni zaczęli otwarcie się Jemu sprzeciwiać. Również inni przyszli, tak że w domu w którym przebywał były tłumy i nie można było dostać się do środka. W tym czasie czterech (Mk 2,4) ludzi przyniosło na łożu paralityka. Człowieka który nie mógł o własnych siłach poruszać się. Ale z powodu wielkiego tłumu nie byli w stanie dostać się do środka. Więc wnieśli go na dach budynku czytamy u Łukasza i Marka, a następnie rozebrali ten dach i przez otwór spuścili go do Niego (Mk 2,4). Takie wejście na dach i rozebranie go w tamtym czasie było możliwe, bo większość domów w Palestynie miała płaskie dachy, na których odpoczywano w ciągu dnia lub sypiano w gorące noce. Wchodzono na nie po dodatkowych schodach, znajdujących się na zewnątrz. Często, dach był zrobiony z płyt palonej lub suszonej gliny, położonych na belkach rozciągających się od ściany do ściany. Na utwardzone płyty kładziono warstwę świeżej, wilgotnej gliny, która uszczelniała dach na wypadek deszczu. Ludzie będący z paralitykiem położyli go na dachu domu, wykuli dziurę w wierzchniej warstwie i usunęli płyty, robiąc przestrzeń na tyle dużą, by móc spuścić przez nią chorego do Jezusa. Jezus zauważył wielkie poświęcenie tych ludzi i wiarę  w wyniku której przynieśli sparaliżowanego. Ale nie uzdrowił go od razu. Zanim to uczynił zachęcił chorego do zaufania i powiedział, że są odpuszczone jego grzechy. Co spotkało się z wielkim oburzeniem ze strony uczonych w piśmie i faryzeuszy. Następnie potwierdził odpuszczenie grzechów przez uzdrowienie, którego dokonał na sparaliżowanym. Co wywołało nie małe poruszenie wśród tłumu.
I właściwie na podstawie dzisiejszego fragmentu chciałbym byśmy skupili się na jednej rzeczy. W jaki sposób człowiek może mieć przebaczone grzechy? Skoro jest to największa nasza potrzeba, to jak mogę  ją zaspokoić? Skąd mogę mieć pewność, że moje grzechy zostały przebaczone? Dzisiaj musimy to sobie wyjaśnić, bo jest wiele mylnych twierdzeń na ten temat i większość ludzi nie ma pojęcia w jaki sposób mogą dostąpić odpuszczenia grzechów. Nie dalej jak kilka dni temu podczas ewangelizacji ulicznej miałem rozmowę z pewna kobietą, która na pytanie o przebaczenie grzechów powiedziała, że chodzi regularnie do spowiedzi i wyznaje grzechy księdzu. Gdy odchodzi od konfesjonału, to ma pewność że jej grzechy zostały przebaczone. Więc zapytałem „skąd ta pewność”? Ona odpowiedziała, że czuje to w swoim sercu z tego powodu, że ma poczucie lekkości i we że pewien ciężar który wcześniej miała został zdjęty. Ale jest to jeden z wielu fałszywych poglądów na przebaczenie grzechów. Polega na tym, ze jeśli czujemy się po spowiedzi usznej dobrze, to zostało nam przebaczone. Równie dobrze byśmy mogli powiedzieć, że środki odurzające są dobre, bo po ich zażyciu ludzie czują się dobrze. Jest wiele rzeczy po których ludzie czują się dobrze, a w rzeczywistości są złe. Inny fałszywy pogląd na przebaczenie grzechów z którym często się spotykam, to  że moje dobre uczynki anulują złe. Czyli jak robię coś dobrego, to zostaje mi to zaliczone na konto moich złych uczynków. I w ten sposób przebaczenie zależy od bilansu. Jeśli tych dobrych jest więcej niż złych to mam przebaczone. Drodzy musimy się przyjrzeć temu co mówi Pismo na ten temat, co Bóg powiedział. Tu nie chodzi o to, jak ja się czuje, tylko czy faktycznie zostało mi przebaczone jako owemu paralitykowi.
Zwróćmy uwagę, że gdy Jezus odpuścił grzechy temu człowiekowi, to faryzeusze i uczeni w piśmie oburzali się mówiąc, że Jezus bluźni (w. 3). Bluźnierstwo Jezusa miało polegać na tym, że grzechy może odpuszczać tylko  Bóg (Mk 2,7). I mieli w tym całkowitą racje, żaden człowiek nie może drugiemu człowiekowi odpuszczać grzechów, ale Jezus będą Bogiem mógł to czynić. Możemy jedynie przebaczyć komuś kto zawinił wobec nas. Jeśli ktoś ci wyrządził krzywdę i ta osoba prosi cię o przebaczenie, możesz jej przebaczyć, ale nie możesz uczynić, że będzie  miała przebaczone w niebiańskim sądzie przed Bogiem, to może dokonać tylko Bóg. Dlatego, że tylko Bóg ma moc przebaczania grzechów i nigdzie i nigdy nie dał ludziom takiej mocy. Tak więc przebaczenie grzechów możemy uzyskać jedynie od Boga, a nigdy od człowieka. Ksiądz nie może ci przebaczyć grzechów, bo sam potrzebuje przebaczenia. Nie może tego również uczynić pastor czy jakikolwiek inny człowiek. Nie może ci również przebaczyć twoich grzechów jakiś, anioł, Maria matka Jezusa czy jakiś szczególnie „święty człowiek” czy uważany za jakiegoś wyjątkowego. Nie możesz także ty sam odpokutować swoich grzechów przez dobre uczynki, ofiary, pokutę zadaną przy spowiedzi, sakramenty itp.
Żadna z tych osób, ani my sami nie możemy oczyścić się z grzechów. To prawo ma jedynie Bóg i Jezus Chrystus, bo jest Bogiem. To Chrystus umarł za grzech, to On stał się ofiarą przebłagalną za grzechy ludzi (Rzym 3,25) to On przelał swoją krew, która oczyszcza nas od wszelkiego grzechu przez wiarę w Niego (1 J 1,7). To On wymazał naszą winę, obciążający nas list dłużny, On zapłacił Bogu należną sumę za nasze grzechy i może dzisiaj je przebaczyć. Pismo Święte w wielu miejscach mówi, że przebaczenie grzechów należy tylko do Boga. Jeśli ktoś z ludzi mówi dzisiaj, że Bóg dał mu moc odpuszczania grzechów to kłamie i zwodzi innych.
 zwróćcie uwagę na inne fragmenty pisma:
Dawid mówi w Psalmie 32 tak:
Psalm 32:5  Grzech mój wyznałem tobie I winy mojej nie ukryłem. Rzekłem: Wyznam występki moje Panu; Wtedy Ty odpuściłeś winę grzechu mego.
Co Dawid robi? Komu Dawid wyznaje grzechy żeby zyskać odpuszczenie? Czy wyznaje te grzechy prorokowi, może innemu człowiekowi. Nie Dawid wyznaje Panu, a Pan odpuszcza. Skąd Dawid miał pewność, że wyznane grzechy Bogu zostaną przebaczone, że w niebiańskich księgach twoja wina zostanie wykreślona?
Prawo od początku mówiło, że grzech jest przeciwko Bogu, większość ofiar Starego Testamentu, które składano miały na celu przebłagać Boga za grzech.  W księdze kapłańskiej czytamy tak:
Kapłańska 5:5  Jeżeli więc ktoś ściąga na siebie winę przez jedną z tych rzeczy, niech wyzna to, przez co zgrzeszył,
5:6  I niech przyniesie za swoje przewinienie, które popełnił, jako pokutną ofiarę dla Pana, samicę z trzody, owcę albo kozę, na ofiarę za grzech, i kapłan dokona oczyszczenia go z jego grzechu.
Inny fragment mówi o ofierze, którą Aron składał za grzech:
Kapłńska 16:21  I położy Aaron obie swoje ręce na głowie kozła żywego, i wyzna nad nim wszystkie przewinienia synów izraelskich i wszystkie ich przestępstwa, którymi zgrzeszyli, i złoży je na głowę kozła, i wypędzi go przez wyznaczonego męża na pustynię.
22  Tak poniesie na sobie ten kozioł wszystkie ich przewinienia do ziemi pustynnej; a tamten wypuści tego kozła na pustynię.
Tak więc skąd Dawid miał pewność, że jak wyzna Bogu grzech, to zostanie mu przebaczone? Jego pewność wynikała ze Słowa Bożego z wiary w Słowo Boże. Bóg powiedział, że jak człowiek wyzna, to On przebaczy i na tym się Dawid opierał.
Gdy Dawid zgrzeszył przez cudzołóstwo z Batszebą i morderstwo Uriasza tak powiedział
Psalm 51:3  Zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej, Według wielkiej litości swojej zgładź występki moje!
 51:4  Obmyj mnie zupełnie z winy mojej I oczyść mnie z grzechu mego!
Apostoł Jan pisząc list do wierzących niemalże w taki sam sposób pisał o wyznawaniu grzechów jak Dawid mówiąc:
1 Jna 1:9  Jeśli wyznajemy grzechy swoje (Bogu), wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.
Cała biblia pełna jest przykładów, że grzechy odpuszcza tylko Bóg i że Jemu należy wyznawać swoje grzechy. Moglibyśmy tu wspomnieć Nehemiasza, który wyznaje Bogu grzechy, Daniela i wielu innych.
Zwróćcie uwagę na pewien fragment w Dziejach Apostolskich 8,18-24. Znajdujemy tam  historię jak Szymon Mag spostrzegł, że Duch Św. zostaje udzielony ludziom przez włożenie rąk apostołów. Więc przyniósł on pieniądze i chciał kupić od apostołów ten dar. Ale Piotr powiedział mu, że bardzo źle postąpił grzesząc w ten sposób i ma prosić Boga o przebaczenie Piotr mówi:
Dzieje Ap 8:22  Przeto odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca twego;.
Piotr nie miał mocy odpuszczać komukolwiek grzechów i Chrystus nikomu takiej mocy nie przekazał. Piotr mówił, że ten człowiek sam miał prosić Boga o przebaczenie, a wtedy jeśli uczyni to szczerze Bóg mu odpuści.
Jezus miał moc na ziemi odpuszczać jak czytamy w naszej historii (w. 6) dzisiaj również ma taką moc. Pamiętacie pewną kobietą grzesznice z Ew. Łukasza 7,36-50 która przyszła do Jezusa, płakała i namaściła Jego stopy olejkiem. Jezus powiedział do niej „Odpuszczone są grzechy twoje” (Łk 7,48), a inni zastanawiali się kim On jest jeśli nawet grzechy odpuszcza. Jeśli przyjdziemy do Niego z naszym grzechem i wyznamy go szczerze wierząc, że On na Krzyżu zapłacił za wszystkie nasze winy będzie nam przebaczone. Wszystko wokół może ci podpowiadać że tak nie jest. Myśli w twojej głowie mogą oskarżać cię, że twoje grzechy są zbyt wielkie, uczucia twoje mogą mówić jak to możliwe i powodować pewien niepokój. Szatan i ludzie będą mówić, że to nie prawda. Ale ty stań w wierze na słowie Bożym, wyznaj swe grzechy Panu i wiedz, że są przebaczone, że twój dług został zapłacony. Jest to przebaczenie pewne potwierdzone przez Jezusa Chrystusa, On spłacił twój dług.
A teraz jeśli próbujesz uzyskać przebaczenie przez człowieka, anioła, księdza, pastora czy kogokolwiek innego prócz Boga i Jezusa Chrystusa. I wszystko wokół może cię zapewniać, że twoje grzechy są odpuszczone. Twoje uczucia mogą mówić że tak jest, bo czujesz się lekki, ludzie mogą mówić że tak jest, twoje myśli będą cię zapewniały o tym że tak jest.  A Bóg mówi, że twoje grzechy są zatrzymane. I tragedią wielu ludzi będzie to, że przekona się o tym dopiero w dniu sądu kiedy już nic nie będą mogli zmienić.
Kościoły które obstają przy tym, że kapłani mają moc odpuszczania grzechów opierają swoje twierdzenia na fragmencie z Ew. Jana 20,21-23. Ale przeoczają, że słowa Jezusa zostały wypowiedziane w kontekście posłania do zwiastowania ewangelii (J 20,21). Wtedy kiedy apostołowie głosili ewangelię i ludzie przyjmowali ją grzechy zostały odpuszczone, a uczniowie mogli, to ogłosić. Natomiast wtedy kiedy ludzie odrzucali ewangelię ich grzechy zostały zatrzymane i również apostołowie mogli to ogłosić.
Następnie zobaczmy, że Jezus w naszej dzisiejszej historii potwierdził swoją moc do odpuszczania grzechów (Mat 9,5-6). Nie ma żadnej trudności powiedzieć do kogoś że jego grzechy są odpuszczone. Ale w jaki sposób możemy to pokazać? W jaki sposób dać na ziemi dowód odpuszczenia grzechów w niebie? Tym dowodem dla wszystkich było uzdrowienie paralityka.  Jezus nie pozostawił ludzi w niepewności co do tego, że On ma moc odpuszczać grzechy.  On pokazał tą moc przez widzialne świadectwo mówiąc do chorego „Wstań weź łoże swoje i idź do domu swego” (Mt 9,6). On uczynił to, abyśmy wszyscy wiedzieli i mieli pewność przebaczenia naszych win. Byśmy nigdy nie mieli wątpliwości, że krew Jezusa Chrystusa,  Syna Człowieczego oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. I choć odpuszczenie grzechów może wydawać się łatwiejsze niże przywrócenie zdrowia paralitykowi. W rzeczywistości przebaczenie grzechów było o wiele trudniejsze, bo wymagało śmierci Bożego Syna. Drogo jesteśmy kupieni. Zarówno Bóg jak i Pan Jezus Chrystus zapłacili najwyższą cenę. Bóg przez ofiarowanie Syna, a Syn przez ofiarowanie siebie samego. Wiarygodność i skuteczność ofiary Chrystusa została potwierdzona przez wszystkie jego cuda, przez zmartwychwstanie i przez posłanie Ducha Świętego. Jezus nie kazał wierzyć na ślepo, ale dał dowody, że jeśli uwierzymy to rzeczywiście jest nam przebaczone.
Bóg w swoim słowie wiele razy rysuje przed nami obraz co robi z naszymi grzechami gdy je przebacza w Chrystusie:
Psalm 103:12  Jak daleko jest wschód od zachodu, Tak oddalił od nas występki nasze.
W Jeremiasza w części (b) tego wiersza czytamy:
Jeremiasza 31:34  I Odpuszczę bowiem ich winę, a ich grzechu nigdy nie wspomnę.
W Micheasza natomiast
Micheasza 7:19  Znowu zmiłuje się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy.
W kolosan
Kolosan 2:14  On umorzył nasze długi, całą listę niespełnionych zobowiązań – skończył z nimi, gdy przygwoździł je do krzyża. (przekład nowego przymierza)

Następna rzecz jaką widzimy w naszym fragmencie,  to kolejność z jaką Jezus pomógł temu człowiekowi. Wyobraźcie sobie tą sytuacje. Jesteście chorzy, sparaliżowani i zaniesiono was do  Jezusa. Wiecie o  tym, że Jezus już wielu uzdrowił. I macie nadzieje, ze za chwile wy zostaniecie uzdrowieni, więc czekacie, aż zaczniecie chodzić, aż paraliż minie. Czekacie aż ten wielki nauczyciel o którym słyszeliście swoją mocą pokona chorobę. Ale okazuje się, że Jezus wcale nie zaczyna od uzdrowienia. Zaczyna od słów „odpuszczone są grzechy twoje” (Mt 9,2). Być może ten człowiek w pierwszej chwili poczuł się  zawiedziony, że Jego uzdrowienie nie nastąpiło od razu. Minął jakiś czas od momentu odpuszczenia grzechów do uzdrowienia, Jezus mówi do niego „ufaj”. Uważam że w ten sposób Jezus komunikuje nam ważną prawdę. Przedłożył On uzdrowienie duchowe nad uzdrowienie fizyczne. Uznał że odpuszczenie grzechów jest ważniejsze niż zdrowie tego człowieka. Być może choroba tego człowieka wynikała z jego grzechów. W tamtym czasie w Izraelu powszechnie uważano, że wszystkie choroby są wynikiem grzechu. Ale Pismo daje złożony obraz przyczyn choroby. Prawdą natomiast jest, że wszystkie choroby wynikają z upadku Adama w grzech i mają swoje źródło w oddzieleniu od Boga. Jezus pokazał nam, że usuwa grzech i usuwa wszystkie jego skutki. Przez postawienie przebaczenia przed uzdrowieniem komunikuje nam, że sprawy duch są na pierwszym miejscu.
Nawet w kościele jako nawróceni ludzie nie zawsze dostrzegamy co ma prawdziwą wartość. Nasze zdrowie duchowe, nasze duchowe potrzeby zawsze powinniśmy przedkładać nad potrzeby cielesne.
 C.S. Lewis  "Zmierzaj do nieba, a zdobędziesz i ziemię - mierz w ziemię, a nie zdobędziesz ani ziemi, ani nieba."
Jest wiele rzeczy, które uznajemy za ważne, ale nie ma nic ważniejszego od przebaczenia grzechów, od tego by imię moje było zapisane w Księdze żywota. Jezus często podkreślał tą prawdę przy różnych okazjach mówiąc:
Łukasza 9:25  Bo cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, jeśli siebie samego zatraci lub szkodę poniesie?
Cóż z tego gdyby nawet ten paralityk został uzdrowiony,  a nie otrzymał odpuszczenia grzechów. W końcu, by zachorował po raz kolejny i zmarł, a bez przebaczenia poszedłby do piekła. Jezus powiedział,  że powinniśmy najbardziej radować się z tego, że imiona nasze są w  niebie zapisane (Łk 10,20). Jeśli otrzymałeś przebaczenie grzechów jak owy paralityk to, to jest prawdziwy powód do radości.
Innym razem gdy Jezus nakarmił  ludzi i oni chodzili za Nim, żeby jeszcze coś od Niego otrzymać On powiedział:
Jana 6:26 Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, szukacie mnie nie dlatego, że widzieliście cuda, ale dlatego, że jedliście chleb i nasyciliście się.
27  Zabiegajcie nie o pokarm, który ginie, ale o pokarm, który trwa, o pokarm żywota wiecznego, który wam da Syn Człowieczy: na nim bowiem położył Bóg Ojciec pieczęć swoją.
Wciąż musimy mieć to na uwadze, by potrzeby naszego  ciała, potrzeby naszej codzienności nie zdominowały naszego życia duchowego, bo pokarm tego świata ginie, ale Boże sprawy trwają na wieki. Zanim dojdzie do prawdziwych zmian w twoim życiu w relacji między tobą a Bogiem najpierw musi nastąpić pojednanie. Przebaczenie grzechów i sprawy duchowe powinny być dla nas absolutnym priorytetem, od tego zależy nasze wieczne życie.
Podsumowując:
1.      Tylko Bóg może odpuszczać grzechy i czyni to, przez wiarę w Chrystusa. Dlatego nasze grzechy powinniśmy wyznawać szczerze Bogu i odwracać się od nich.
2.      Jezus potwierdził swoją moc do przebaczania grzechów, bo jest Bogiem. Przychodząc do Niego po oczyszczenie możemy mieć całkowitą pewność, że w niebiańskim sądzie nasz list dłużny jest wyczyszczony.
3.      Najważniejsze jest dobro mojej duszy i sprawy Królestwa Bożego. Amen
                                                        



poniedziałek, 19 maja 2014

Odpuszczanie grzechów

Jan 20:21  I znowu rzekł do nich Jezus: Pokój wam! Jak Ojciec mnie posłał, tak i Ja was posyłam.
20:22  A to rzekłszy, tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego.
20:23  Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane.

Ten fragment z Ew. Jana jest w kontekście posłania apostołów do zwiastowania ewangelii i w tym kontekście należny go rozpatrywać. Należy już na początku wykluczyć, że apostołowie mogli przebaczać grzechy jak czynił to Chrystus np w Mat. 9,2 bo w kilku innych fragmentach padają wyraźne stwierdzenia, że tylko Bóg może odpuszczać grzechy w Mar. 2,7; Mar 2,10; 1 J 1,9; Ps. 32,5 Ps. 51, 2-5; Ps, 65,3-4 Dz. Ap 8,22. Tak więc kto upiera się, że odpuszczali dosłownie grzechy objawia swoją nieznajomość Pisma. Nadto nigdzie w żadnym miejscu Nowego Testamentu nie znajdujemy potwierdzenia takiej praktyki, skoro odpuszczali grzechy, to dlaczego nie odpuszczali. Wprost przeciwnie wszędzie wzywali, żeby grzechy wyznawać Bogu. W dziejach 8,22 Piotr dosłownie mówi, że grzesznik ma prosić Boga o odpuszczenie, dlaczego sam nie odpuścił skoro miał taką moc? Jeśli rozpatrujemy ten fragment w kontekście posłania do zwiastowania ewangelii, to należy rozumieć, że odpuszczenie grzechów jest ścisłe związane z jej przyjęciem. Apostołowie ogłaszali odpuszczenie grzechów dla tych, którzy przyjmą ich poselstwo Dz. Ap 3,19; Dz Ap 2,38 Dz Ap 26,18 i właśnie w takich sytuacjach grzechy były odpuszczone. Tam gdzie nie przyjmowano ich lub nie chciano ich słuchać odrzucając poselstwo grzechy były zatrzymane i apostołowie mogli to ogłosić. Bardzo mi przykro z powodu praktyki K.K że mami ludzi iż jakoby ich grzechy przez wyznanie księdzu były odpuszczone, a tymczasem są zatrzymane, bo żaden człowiek nie ma mocy przebaczać grzechów, bo sam potrzebuje przebaczenia. Tylko Bóg przez wiarę w Chrystusa odpuszcza grzechy. Ludzie odchodzą z usznej spowiedzi z uspokojonym, zwiedzionym sumieniem mając nadzieje na odpuszczenie i błogosławieństwo, a tymczasem otrzymali przekleństwo.

Nierozsądna gorliwość Łukasza 9,51-56

Drodzy mamy w naszej historii sytuacje, że Jezusowi nie pozwolono przejść przez Samarię z tego powodu, że zmierzał do Jerozolimy. Samarytanie żyli w religijnym konflikcie z Żydami i często na tym konflikcie cierpieli zwykli ludzie jak w naszej sytuacji. Zwróćmy uwagę na zachowanie Jakuba i Jana, apostołów Jezusa. Gdy oni to zobaczyli chcieli spuścić ogień z nieba na tych ludzi podobnie jak Eliasz uczynił.
Poczuli się urażeni tym jak potraktowali ich samarytanie, poczuli się urażeni tym jak potraktowano ich Pana. Można powiedzieć, że byli bardzo gorliwi o cześć okazywaną Chrystusowi. Z jednej strony chcieli dobrze, ale z drugiej strony okropnie pobłądzili. Jezus napomniał ich że nie wiedzą jakiego są ducha, że Syn Boży nie przyszedł zatracać dusz ludzkich, ale zbawiać.
Gorliwość jest dobra, ale gorliwość rozsądna właściwie nakierowana. Możemy mieć wiele gorliwości i zapału dla Chrystusa, ale możemy objawiać to w niechrześcijański sposób, a nawet grzeszny jak Jakub i Jan. Nieraz chcielibyśmy nawrócić wszystkich dookoła, oburzamy się gdy ludzie wokół nas nie przyjmują ewangelii i żyją w grzeszny sposób. Denerwujemy się gdy nie chcą nas słuchać lub z powodu ewangelii są nam nie życzliwi. Czasami w takich sytuacjach chciałoby się, tak jak Jakub i Jan ukarać tych ludzi. Chciałoby się powiedzieć „zobaczcie komu się sprzeciwiacie”? „Sprzeciwiacie się Chrystusowi jeśli nie chcecie Go przyjąć zostaniecie zniszczeniu w ogniu piekielnym”. Ale Chrystus napomniał uczniów za takiego ducha, chrześcijanin powinien okazywać ludziom miłość, ducha miłości nawet wtedy kiedy ludzie odrzucają ewangelię. Nawet wtedy kiedy ludzie nie chcą przyjąć Chrystusa powinniśmy być dla nich wyrozumiali i okazywać im dobroć. Być może dzisiaj nie chcą, ale za jakiś czas, za miesiąc, za rok Bóg sprawi, że się nawrócą.
Czasami w tej nierozsądnej gorliwości możemy zrobić więcej szkód niż dobrego. Sama gorliwość nie wystarczy, potrzebne jest także poznanie jakiego jesteśmy ducha, jakiego powinniśmy być ducha. Jezus był łagodny dla tych którzy Go odrzucali i nie chcieli go przyjąć. Nigdy nie możemy uważać ludzi za wrogów z tego powodu, że oni nie chcą przyjąć ewangelii. Zawsze musimy okazywać im miłość i dobroć w nadziei, że kiedyś się nawrócą.
Często także racja może być po naszej stronie, ale w imię naszej racji i prawdy nie możemy krzywdzić ludzi. Nie możemy także nawracać ich na siłę, co się w historii kościoła chrześcijańskiego już zdarzało. Wiele prześladowań religijnych w granicach chrześcijaństwa wynikało z tego, że ktoś był przekonany, że ktoś innym musi wierzyć tak jak on. Dziesiątki tysięcy ludzi na całym świec było i jest dzisiaj skazywanych na śmierć w imię ewangelii lub pozbawia się ich życia w jej obronie. Jakiś czas temu oglądałem film „Kaznodzieja z karabinem” oparty na faktach. Sam Childers Członek gangu motocyklowego nawrócił się i wyjechał na misje ratować dzieci w Sudanie południowym i Ugandzie. Założył tam sierociniec dla 300 dzieci, ale często zdarzały się napady i nadużycia. Po jakimś czasie załamał się i wziął do ręki kałasznikowa organizując zbrojne napady w odwecie i w zemście. Chciał dobrze, ale w ogromie cierpienia i przeciwności, często niemocy, doświadczania porażki zaczął działać pod wpływem nienawiści, a nie miłości. Z czasem jednak dochodzi do wniosku, że w zasadzie nie wiele się różni od tych, którzy niszczą życie tych dzieci, bo nie działa pod wpływem właściwych motywacji.    Możemy się z kimś nie zgadzać, możemy się z kimś sprzeczać o poglądy, ale nie pozwólmy na to, by w naszym sercu pojawiła się nienawiść i chęć odwetu za to, że ktoś nie wierzy jak my. Bóg wyznaczył dzień sądu dla każdego człowieka i każdy będzie musiał przed nim zdać sprawę, a dzisiaj chce, by kościół chrześcijański, ja i ty byśmy dawali świadectwo ludziom przez czynienie dobra i cierpliwość względem nich.
Ostatecznie okazuje się  że w Apostole Janie dokonuje się wielka przemiana. Ten, który chciał zsyłać ogień na samarytan gdy nie przyjęli Jezusa pisze w końcu listy, które mówią najwięcej o chrześcijańskiej miłości. Często chcielibyśmy, by największa przemiana dokonała się w ludziach wokół nas, ale przede wszystkim ta przemiana musi dokonać się we mnie.


czwartek, 15 maja 2014

Imiona Boże w Starym Testamencie

Dzisiaj przestudiujemy sobie temat dotyczący Imion Bożych w Biblii. Każde z imion Bożych w Biblii objawia nam  coś z natury Boga i przybliża nam Jego osobowość. Na starożytnym  Bliskim Wschodzie przywiązywano durze znaczenie do Imienia. Dzisiaj gdy nadajemy imiona najczęściej kierujemy się modą, sentymentem, brzmieniem, a rzadziej znaczeniem. W czasach starożytnych było zupełnie inaczej. Z imieniem wiązano charakter, tożsamość osoby. Imiona określały kim są ci którzy je noszą, jak żyją i jak postępują. Znajomość imienia jakiegoś bóstwa miała szczególne znaczenie ponieważ umożliwiało kontakt z tym bogiem i jego poznanie. W ten sposób Imię było kluczem do objawienia.


1.      Jahwe Najważniejszym imieniem Boga w Starym Testamencie jest Imię Jahwe występuje ono w ponad 6800 razy. Imię to zostało Objawione Mojżeszowi w Ks. Wyjścia 3,14 i oznacza ono „Jestem który Jestem” „Jestem”  „Będę jaki Będę”
Jak myślisz co to Imię oznacza i jakie przesłanie ze sobą niesie?
Przede wszystkim, że Bóg jest samoistny i po prostu Jest od zawsze i Jest zawsze. Oznacza ono także, że Bóg jest niezmienny w relacjach ze swoim ludem. Można powiedzieć, że w Imieniu tym zawiera się tajemnica i wolność Boga. Bóg nie jest niczym  ograniczony i nie podlega żadnym wpływom. Imię to również oznacza obecność Boga zawsze i wszędzie w odróżnieniu od stworzenia, które jest ograniczone. Nie możemy zapomnieć, że Imię to zostało objawione Mojżeszowi w szczególnej sytuacji, gdy Mojżesz zostaje posłany do Egiptu, żeby wyprowadzić Izraela. Bóg objawia się Mojżeszowi jako Zbawiciel, Ratownik, jako Bóg przymierza, który wybawia swój lud z niewoli Egipskiej. W ten sposób imię Jahwe oznacza Boga, który Jest, pomaga i nie zostaje obojętny. On jest wierny przymierzu jakie zawarł z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem, jest wierny swoim obietnicom jakie złożył. W ten sposób Bóg ukazuje się jako Ten Który Jest, a Istnienie swoje objawia w konkretnych czynach zbawczych. W tym przypadku ratunku Izraela i tak już zostanie zawsze. Bóg Jahwe, to Bóg który jako jedyny istnieje w odróżnieniu od wszystkich bóstw. Także Bóg, który żyje i może realnie pomóc, dlatego że działa, a Jego moc nie jest niczym ograniczona.  Ostatecznie musimy w pokorze powiedzieć, że w imieniu tym jest pewna tajemnica i głębia sprawiająca nam problemy. Nie do końca potrafimy zrozumieć co to znaczy „Jestem który Jestem”. Sama konstrukcja gramatyczna jest dosyć dziwna i zagadkowa. Innymi słowy Bóg mówi do Mojżesza, że nie można go zgłębić, ani ograniczyć do zamkniętej formy imienia i zawsze pozostanie w jakimś stopniu nie odkryty. Mimo to, że tajemnice swojej osoby Bóg objawia na kartach całej Biblii i w Osobie Jezusa Chrystusa, to wciąż mamy problemy ze zrozumieniem kim On właściwie jest. Jestem przekonany, że owa tajemniczość Boga i niezgłębionośc będzie towarzyszyć nam zawsze. Dlatego ten kto mówi, że poznał, nie poznał jeszcze jak należało poznać (1 koryntian 8,2)
2.      Innym imieniem Boga jest „Elohim” występuje w Biblii blisko 2600 razy. Imię to występuje w formie liczby mnogiej i oznacza Bóg stworzyciel, wszechmocny i potężny. Objawia także złożoną naturę  Boga, że Bóg jest w trzech osobach: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Rodzaju 1,1. Rodzaju 1,26 Pod tym imieniem Bóg objawiał się Abrahamowi. Prawdopodobnie zanim Bóg nie objawił imienia Jahwe Mojżeszowi głównie pod imieniem  „Elohim” wzywano Boga Ks. Wyjścia 6,3.  Ks. Rodzaju 17, 7
3.      Następnym dosyć częstym imieniem w Biblii jest „Adonaj” i oznacza „mój wielki Pan”, występuje w Biblii ponad 300 razy. Imię to jest tytułem, którego późniejszych czasach Żydzi głównie używali w zastępstwie imienia Jahwe z obawy przed profanacją tego imienia. Ks. Rodz. 15,2, Ks. Sędziów 6,15. Oznacza szacunek do Boga i poddanie Bogu. Człowiek zwracający się do Boga w ten sposób powinien mieć w świadomości, że Bóg jest jego Panem i chce być Panem jego życia
4.      Kolejnym Imieniem Boga jest „El” występuje w Biblii 238 razy. Imię to oznacza być na przodzie, być pierwszym, być najwyższym. Niesie ono w sobie idee siły mocy i potęgi. Z „El” łączono różne przymioty Boga i łączono je z imionami jak Eliasz – Jahwe jest Bogiem czy Samuel – Bóg wysłuchał.
5.      El Szaddaj – „Bóg wszechmocny, wszechmogący” „Bóg ten z góry” występuje w Biblii 48 razy, często bo aż 31 razy w Ks. Hioba. Przedstawia Boga jako wywyższonego, wielkiego dla którego wszystko jest możliwe (Rodz. 17,1 49,24 Ps. 132,2,5)
6.      El Eljon – „Bóg najwyższy” rdzeń słowa pochodzi od „wyżej” lub „podniesiony” wskazuje na wywyższenie i prawo własności Boga do wszystkiego. (Rodzaju 14,18)
7.      El Roi – „Bóg który widzi” Ks. Rodz. 16,13. Warto wspomnieć w jakim kontekście to imię w stosunku do Boga zostało użyte. Uczyniła to niewolnica Hagar gdy uciekła od swojej pani Saraj. Wtedy spotkała anioła Bożego, który dodał jej otuchy i przepowiedział przyszłość Ismaela. W ten sposób bóg wzmocnił ją i dał jej siłę do stawienia czoła przeciwnościom. Więc El Roi w tym kontekście to Bóg, który widzi nasze zmagania, nasze cierpienie, Bóg który nas rozumie i nie pozostawia nas samych. Jest to Bóg, który nas wspomaga i widzi wszystko i żadna sprawa przed nim  nie jest ukryta.
8.      El Olam – „Bóg wieczności” oznacza, że Bóg w swojej naturze nie ma początku ani końca. Bóg jest poza czasem i jest stwórcą czasu. Wszystko inne się starzeje i powoli obumiera, ale On jest jedynym, który ma nieśmiertelność i wieczność Psalm 90,2; 1 Tymoteusza 6,16
9.      El Gibhor – „Bóg silny” „Bóg potężny” zostały użyte w Izajasza 9,6 w stosunku do Jezusa
10.  Jahwe- Jireh – „Jahwe zaopatruje” Rodzaju 22,14 Jest to imię, które nadał Bogu Abraham, gdy miał złożyć syna w ofierze i w ostatniej chwili Bóg go powstrzymał, a na ofiarę znalazł baranka zaplątanego w krzakach. Imię to oznacza, że Bóg nas zabezpiecza w potrzebach naszych, że On jest w mocy zaopatrywać nas nawet wtedy kiedy z ludzkiej perspektywy nie ma skąd wziąć tego zaopatrzenia. I Bóg Biblii w taki sposób objawiał się w różnych sytuacjach. W sytuacji z Abrahamem, w sytuacji Eliasza gdy karmiły go kruki 1 Królewska 17,6   w sytuacji wdowy z Sarepty kiedy przyrządziła placek Eliaszowi z ostatniej mąki 1 Królewska 17,15-16
11.  Jahwe Sabaot – „Jahwe Zastępów” czyli „Pan Zastępów” wystepuje w Biblii 279 razy. Słowo „Sabaot” pochodzi od hebrajskiego słowa które oznacza „tłum”, „mnóstwo” i odnosi się do armii, wojska. Może oznaczać zastępy aniołów jak i ludzi. Imie to wyraża moc, potęgę i władzę Boga. Wskazuje również na Boga walczącego i mającego narzędzia do walki. Jest to Bóg, który dowodzi armią może chodzić o armie aniołów. Często to imię było używane w kontekście Boga walczącego. Jezus mówił, że mógłby prosić Ojca i Ojciec wystawiłby 12 legionów aniołów Mateusza 26,53, Izajasza 1,24 Psalm 46,8
Jak  myślisz co to dla nas może oznaczać?
12.  Jahwe Rohi – „Jahwe jest moim pasterzem” „Pan jest pasterzem moim” – w taki sposób Dawid nazywał Boga w psalmie 23 gdy zdał sobie sprawę z tego, że Jahwe go prowadzi. Co to dla nas oznacza?
13.  Jahwe Elohim – Pan Bóg. Połączenie dwóch najważniejszych Imion Boga komunikujących nam, że on jest Panem Panów i Królem Królów Ks. Rodzaju 2,4; Psalm 59,6
14.  Jahwe Nissi – „Jahwe moim  sztandarem” „Pan moim sztandarem” Imię nadane przez Mojżesza gdy odniósł zwycięstwo nad Amelekitami w bitwie Ks. Wyjścia 17,15. Oznacza, że Jahwe wspiera i daje odwagi do zwycięstwa w walce i w zmaganiach. Przez to imię Mojżesz chce powiedzieć zwyciężaj dla Jahwe, zwyciężaj dla Pana. Albo w swoich bitwach pokładaj nadzieje w Panu, a będziesz oglądał zwycięstwo. Oczywiście dzisiaj nie walczymy z Amelekitami, ale walczymy z wieloma innymi rzeczami z grzechem, naszymi słabościami, zmagamy się z pokusami ze światem, ze złymi ludźmi, z niesprzyjającymi okolicznościami. Więc zwyciężaj pod Bożym sztandarem, a Bóg przyjdzie ci z pomocą.
15.  Jahwe Rapha – „Jahwe który leczy” „Ja Pan twój lekarz” Ks. Wyjścia 15,26. W Bożej mocy jest uzdrowić zarówno nasze ciało jak i naszego ducha. Bóg doskonale wie co nam dolega i z czym się zmagamy, dlatego możemy do niego modlić w sprawie naszych schorzeń i dolegliwości wszelkiego rodzaju.
16.  Jahwe Szalom – „Jahwe jest pokojem” to imię objawione Gedeonowi Sędziów 6,24. Gedeon bał się o swoje życie i myślał, że zginie gdy zobaczył Anioła Pana, ale dał mu pokój. W ogóle Gedeon był bardzo strachliwym człowiekiem i właściwie możemy powiedzieć, że był przeciwieństwem pokoju, a Bóg sprawił, że w nim nabrał odwagi i odnalazł pokój. Pokój w naszym życiu jest ściśle związany z bezpieczeństwem. To bezpieczeństwo mamy w Bogu
17.  Jhwe- Tsidkenu „Jahwe sprawiedliwością naszą” Ks. Jeremiasza 33,16 2 Koryntian 5,21. Oznacza, że Bóg nas usprawiedliwia i czyni nas sprawiedliwymi. On czyni to sam przez ofiarę swojego syna Jezusa Chrystusa. Jeśli szukamy usprawiedliwienia z naszych przewinień i grzechów nie możemy tego czynić w sobie samych w nas, w naszych dobrych uczynkach. Tej sprawiedliwości musimy szukać w Jezusie, który stał się ofiarą przebłagalną za nasze grzechy.
18.  Jahwe Szammah „Jahwe tam mieszka” Ezehiela 48,35 jest to wspaniała obietnica dla kochających Boga, że znajdą się z nim w miejscu gdzie On będzie przebywał razem z nimi, że będą mieli z Bogiem niczym niezachwianą społeczność i będą mogli poznawać go i zachwycać się Jego osobą. Jak niemowlę wpatruje się w mamę i znajduje radość i pokój w jej obliczu tak Boży lud będzie się wpatrywał w Boga i będzie pełen zachwytu nad Jego osobą. Jest to imię przypisane Jerozolimie i tamtejszej świątyni wskazujące na powrót Bożej chwały do tamtego miejsca.
19.   Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba – Ten zwrot dosyć często pojawia się w Starym Testamencie Wyjścia 3,8; 3,15  i oznacza Boga przymierza, Boga ,który dochowuje obietnic. Boga z którym mieli społeczności Abraham,  Izzak i Jakub i pod wpływem tej społeczności stali się innymi ludźmi, stali się ludźmi polegającymi na Bogu, który ich zbawia, który prowadzi ich do wieczności. Przed którym oni zawsze żyją. Więc Bóg Abrahama Izaaka i Jakuba jest to Bóg, obdarzający życiem, jest to Bóg podnoszący z martwych, jest Bóg zachowujący na wieki, jest to Bóg ojców. W imieniu tym zawiera się wiarygodność Boga, bo przecież ojcowie na nim polegali i nie zawiedli się, wszyscy jak jeden dostąpili ratunku i wsparcia.



wtorek, 13 maja 2014

Poznawać Boga część I

Bóg jako stwórca nie chce się ukrywać przed swoim stworzeniem, ale chce być poznany i chce, by Jego stworzenie oddawało Mu chwałę. Dlatego przez wieki objawiał się w różny sposób i w różnych czasach, by człowiek mógł Go poznać. Ale Boga nie możemy poznać jak wielu uważa przez medytacje, filozofie, naukę, nasz intelekt czy nasze uczucia. Bóg informacje o sobie umieścił w Piśmie i jeśli chcemy cos wiedzieć o Bogu musimy sięgnąć do Pisma.
    1.      Kim w ogóle jest Bóg?
     a.      Bóg jest stworzycielem.
Z pierwszej Ks. Rodzaju dowiadujemy się, że Bóg jest stworzycielem i powołał do istnienia mocą swojego słowa wszystko co nasz otacza. (2 Mój. 20, 11) (Psalm 102, 26) Izajasza 42,5; 45, 18; 48;13. On jest autorem nieba i ziemi i wszystkich stworzeń i wszystko należy do niego
b.      Bóg stwórca jest jedyny i nie ma innych Bogów oprócz niego.
Ludzie często nie mają jasności co do właściwego rozeznania kim jest prawdziwy Bóg. Czasami uważają, że jest wiele Bogów jak np. mitologii greckiej i innych pogańskich kulturach. Inni mówią, że nie ma znaczenia jakie są nazwy i tak wszyscy zwracają się do tego samego Boga. Ale Bóg często dawał o sobie znać, że On jest jeden jedyny i tylko do niego należy się zwracać.
2 Mój 20, 2-3 Izajasza 46,9-12 Izajasza 45,56; 45,22; 44,9-20
c.       Bóg jest najwyższy i największy.
Bóg w swojej mocy i mądrości jest najwyższy i największy. Żadna istota we wszechświecie nie dorównuje Bogu w jego wielkości, mocy i mądrości. Żadna istota również nie może się z Nim równać. Między stworzeniem a stwórcą jest tak ogromna przepaść jak między człowiekiem a prymitywnymi organizmami. Skoro inteligentne stworzenia jak człowiek są wstanie tworzyć niezwykłe rzeczy dzięki swojej inteligencji ileż bardziej Stwórca tych stworzeń.
1 Ks. Mój 14,18-20; Psalm 46,11; Psalm 89,6-8 Izajasza 40,18-25; Jeremiasza 10,6.
Możemy zadać pytanie czy wobec tego Bóg zajmuje najwyższe miejsce w naszym życiu?
d.      W Biblii znajdujemy różne Imiona Boga i tytuły Boga np. „Elohim” – mocny, silny występuje ponad 2700 razy lub „El” – Bóg, albo Elszadaj – Bóg wszechmocny. Ale imię Jahwe wyróżnia się spośród innych imion. Warto zrobić osobne studium na temat imion i tytułów Boga przedstawionych w Biblii. Ale najczęstszym imieniem Boga jest Imię Jahwe użyte ponad 6800 tys. razy w Starym Testamencie. Imię to oznacza „Jestem który Jestem” lub niektórzy tłumacze oddają słowami „Ja jestem”. Żydzi traktowali to imię z niezwykłą powagą szczególnie w czasach powygnaniowych i przestali używać tego imienia w obawie przed profanacją. Więc tam gdzie w Biblii ono się pojawiało mówili Adonaj – Pan. Co ciekawe świadkowe Jehowy, którzy kładą taki nacisk na Imię Boże, czczą Jehowe, a nie Jahwe. Imię jehowa jest błędną hybrydą imienia Jahwe powstałą w późnym średniowieczy gdy wzięto samogłoski spod „Adonaj” i wstawiono w tetragram JHWH w ten sposób powstała jehowa.
2 Mój 3,14 Jezus również przedstawiał się tym imieniem Jana 18,6; Jana 13,19; Jana 8,58

2.      Przymioty Boga
Bliżej poznajemy Boga gdy poznajemy jego przymioty, charakterystyczne cechy dla Jego osoby
a.      Bóg jest wieczny
W odróżnieniu od stworzenia Bóg się nigdy nie starzeje i czas nad nim nie panuje. To On jest stwórcą czasu, ale sam nie jest od niego zależny. Bóg też jako jedyny nie ma początku i końca. Czyli nigdy nie było takiego okresy gdy Boga nie było i nigdy nie będzie takiego  okresu gdy Boga nie będzie. Bóg był zawsze, jeszcze przed stworzeniem, gdy nic nie było był Bóg.
Psalm 90, 2; Psalm 93,2 Psalm 102,26-27 1 Tymoteusza 6,15-16 Hebrajczyków 13,8
b.      Bóg jest wszystkowiedzący.
Stworzenie ma ograniczoną wiedzę i nie może wiedzieć wszystkiego, ale nie tak  jest z Bogiem. Bóg wie o  każdej sprawie pod niebem, o każdej sprawie która ma miejsce, zna również wszystkie myśli i zamysły wszystkich stworzeń
 On widzi - Przypowieści 15,3; 5,21 zna myśli i czyny – Psalm 139,2-4 wie wszystko o stworzeniu Hebrajczyków 4,13; Mateusza 10,29 Daniela 2,22
c.       Bóg jest wszechobecny.
Ciężko nam to pojąć, ale Biblia uczy, że Bóg jest wszędzie i przenika wszystko, dlatego nie ma takiego miejsca gdzie moglibyśmy ukryć się przed Nim. Czasami myśli gdzieś podświadomie że Bóg w niektórych sytuacjach nas nie widzi, ale prawda jest taka, że całe nasze życie jest prowadzone przed oczami Boga. On jest świadkiem każdego zdarzenia i każdej sytuacji i jest na każdym miejscu.
Psalm 139,5-12 Dzieje 17,24-28
d.      Bóg jest wszechmocny.
Dla Boga nic nie ma niemożliwego, wszystko co chce i co zamierza, to uczyni. Żadna istota nie jest w stanie Mu się przeciwstawić i pokrzyżować Jego planów. Żadne okoliczności nie są w stanie Go zaskoczyć i spowodować, że wcześniejsza Jego decyzja misi zostać zmieniona. Dlatego Jego plany i zamierzenia są niezagrożone i możemy być całkowicie pewni, że  to co postanowił spełni się.
Psalm 115,3; 135,6; 33,11; Łukasza 1,37
e.      Bóg jest święty.
Biblia uczy nas, że Bóg jest święty. Co to znaczy że Bóg jest święty? To znaczy, że Bóg czysty i nieskazitelny, nie ma w nim żadnej ciemności i żadnej skazy. Bóg również jest oddzielony i wyniesiony wysoko, inny od stworzenia, godzien wszelkiej chwały i czci
Izajasza 6,3 3 Ks. 3 Mojżeszowa 20,26
f.        Bóg jest sprawiedliwy.
Sprawiedliwość Boża wiarze z nagrodą i karą. On jest w stanie jako jedyny osądzić każdy uczynek i każdą myśl i wszelką motywacje, bo wie wszystko. To że jest sprawiedliwy oznacza również, że nigdy nie przekracza praw, które sam ustanowił. Każdemu odpłaca tak jak na to zasłużył. Dlatego też jego sprawiedliwość wymagała ukarania grzechu. Bóg nie mógł płazem i nie może puścić żadnego grzechu, bo wtedy nie byłby sprawiedliwy, więc ukarał grzech w Chrystusie.
5 Mój 32,4; Psalm 97,2; 99,4 Rzym 2,5

g.      Bóg jest miłością i jest też miłosierny
Bóg również kocha swoje stworzenie i lituje się nad nim odpuszczając  mu grzech i odpowiadając na modlitwy. Pomaga również w krzywdzie gdy widzi niesprawiedliwość, lituje się i przychodzi z pomocą.
1 Jana 4,10-11; Psalm 103,13; 103,8 Joela 2,13; Jakuba 5,11
h.      Bóg jest mądry
Wydaje mi się, że często mamy tendencje o tym zapominać. Ciągle byśmy chcieli Boga poprawiać i mówić „Boże to nie tak, to trzeba inaczej tak się nie da”. Ale Bóg nie potrzebuje naszych pouczeń i uwag. On wszystko wie i zawsze czyni to co właściwe. Z powody braku wiary i wiedzy o Bogu może nam się wydawać, że Bóg czegoś nie wie lub w jakiejś dziedzinie brakuje Mu mądrości. Ale to  jest nasze subiektywne przekonanie wynikające z naszej grzeszności
Psalm 147,4-5 Psalm 139,17-18 Izajasza 40,26 Rzymian 11,33
Jaka jest różnica między wiedzą a mądrością? Wiedzę zdobywamy dzięki nauce i poznawaniu nowych rzeczy, mądrość natomiast zdobywamy dzięki wnikliwości i wrażliwości na rzeczy, które poznajemy. W ten sposób ze zdobytej wiedzy możemy zrobić dobry użytek.




poniedziałek, 12 maja 2014

Wyzwolenie w Chrystusie Ew Mateusza 8,28-34


Drodzy dzisiaj zajmiemy się historią dwóch opętanych z naszej ewangelii. Jest to historia dosyć trudna i tajemnicza. Trudności wynikają z różnicy w relacjach u synoptyków, a tajemniczość tej historii wynikach z charakteru opętania. Niektóre z tych trudności dzisiaj sobie wyjaśnimy.
Mateusz pisze, że była to kraina Gadareńczyków. Marek  i Łukasz natomiast wymieniają krainę Gerazeńczyków (Mk 5,1; Łk 8,26). Najprawdopodobniej chodzi o Gedarę, która była położona około 10 kilometrów od jeziora Galilejskiego. Niektórzy to miasteczko nazywali Gerezą lub Khersa i od tego funkcjonowała nazwa tych okolic „kraina Gezereńczyków”. Tak więc różnice między Mateuszem, a Markiem oraz Łukaszem najprawdopodobniej wynikają z dwóch nazw tych miejscowości. Ja wychowałem się w Piotrowie, ale później zmieniono na Starocin, do dzisiaj używa się dwóch nazw. Również mamy różnicę dotycząca ilości opętanych. Mateusz podaje nam, że dwóch opętanych zabiegło Jezusowi drogę. Łukasz i Marek piszą o jednym opętanym. Wydaje się, że było dwóch opętanych, ale jeden z nich przykuwał bardziej uwagę niż drugi i był bardziej agresywny. Dlatego Łukasz i Marek zwrócili większą uwagę na jednego z nich pomijając drugiego. Ewangelista Mateusz wymienia ich obu. Zarówno Marek jak i Łukasz podają więcej szczegółów tej historii, Mateusz pomija pytanie o imię demona, które brzmiało „legion” z powodu wielu duchów w tym człowieku oraz liczbę świń jaką podaje Marek około 2000. Ewangelista Mateusz nie wymienia również szczegółów dotyczących cierpienia tych ludzi wynikających z opętania i tego, że  po wyzwoleniu uzdrowiony siedział razem  z Jezusem, a nawet chciał pójść za Nim.
Różnice między ewangelistami wynikają również z tego, że przekaz ich ewangelii miał dotrzeć do różnych grup ludzi. Mateusz pisał głównie do Żydów i zależało mu na tym, by pokazać Jezusa jako Króla Żydowskiego, oczekiwanego Syna Bożego, który ma moc większą niż cokolwiek innego. Większą niż wszelkie moce fizyczne i duchowe. Łukasz i Marek często zwracają większą uwagę na Jezusa jako na doskonałego człowieka, Syna Człowieczego i opisują z jakiej nędzy Jezus wyzwala ludzi.
Tak więc to, co pozornie może wydawać się błędem i brzmieć sprzecznie ze sobą wymaga od nas gorliwszego studiowania. Po głębszej analizie okazuje się, że różnice można wyjaśnić i nie świadczą one o sprzeczności tekstu, a wprost przeciwnie. W ten sposób tekst ewangelii uzupełnia się nawzajem potwierdzając swoje natchnienie.
Jeśli chodzi o tą krainę gdzie Jezus przybył, to zamieszkiwali ją głównie poganie i Żydzi mało związani prawem mojżeszowym. Na co wskazuje również pasąca się trzoda świń. Dla Żydów szanujących zakon świnie były zwierzętami nieczystymi. Żaden szanujący się Żyd nigdy nie podjąłby się pracy przy świniach i nie chciałby przebywać w pobliżu świń. Między innymi gdy czytamy historię o Synu Marnotrawnym, to tam stan jego upadku jest wyrażony przez to, że on karmił świnie. Ale Jezus przybył do tej krainy, by tam również ludzie mogli doświadczyć jego mocy i wolności wynikającej z ewangelii.
W dzisiejszym zwiastowaniu chciałbym się skupić na dwóch rzeczach.
1.      Pierwsza z nich, to charakter opętania i zamysły złego w stosunku do człowieka.
2.      A druga rzecz to litość i miłość Chrystusa, który wyzwala nas spod mocy złego.
Mamy tutaj szczególnie ciężki przypadek opętania, który rzadko spotykamy nawet na kartach ewangelii. Czytamy o osobach, którymi duchy nieczyste całkowicie zawładnęły. W dzisiejszych czasach takie osoby umieszczono by prawdopodobnie w psychiatryku i leczono środkami farmakologicznymi. Aplikowano by kolejne terapie, które nie przynosiłyby żadnej poprawy i przepisywano by kolejne tabletki oraz zastrzyki. Ale nic by, to nie dało, bo problemy tych ludzi to problemy duchowe i trzeba duchowych środków by im pomóc. Czasami unikamy tematu opętania z tego powodu, że nie bardzo wiemy co z tym zrobić i jak do tego podejść. Ale w służbie Chrystusa i apostołów zdarzały się takie przypadki i jestem przekonany, że zdarzają się również i dzisiaj. Nie możemy zachowywać się tak jakby diabeł i złe duchy nie istniały. Słowo Boże uczy nas, że wokół nas istnieje świat duchowy. Częścią tego świata duchowego jest szatan i demony, złe upadłe duchy,  które odwróciły się od Boga i są zainteresowane zniszczeniem i opętaniem człowieka. Według przekazów biblijnych szatan  był potężnym  aniołem w niebie być może archaniołem, ale z powodu swojej pychy i zachwytu nad sobą, odwrócił  się od Boga. Biblia nie wiele mówi na ten temat, bardziej zajmuje się działalnością szatana, ale w Ks. Ezechiela w 28 rozdziale znajdujemy opis który wskazuje, że jedną z opisywanych tam postaci jest Lucyfer. Szatan gdy upadł pociągnął za sobą innych aniołów, których dzisiaj nazywamy demonami. Prawdopodobnie fragment z Ks. Objawienia 12,4 że smok strącił trzecią część aniołów swoim ogonem odnosi do tego upadku.
Zanany kaznodzieja Martyn Lloyd – Jones powiedział kiedyś: „spytacie mnie może dlaczego w XX wieku nauczam o szatanie? Nauczam o nim bo Biblia o nim naucza” odpowiedział.
Tak, Biblia nucza o przeciwniku Boga i przeciwniku człowieka, o szatanie i demonach które nienawidzą wszystkiego co Boże, dobre i pożyteczne i od samego początku próbują zniszczyć każdego z nas, każdego człowieka. Historia zniszczenia jakie niesie ze sobą szatan zaczyna się w Ks. Rodzaju 3 rozdziale i trwa do dzisiaj.
Apostoł Paweł mówiąc o siłach ciemności powiedział w ten sposób:
 Efezjan 6:12  Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.
Mamy tutaj historie biednych ludzi, których diabeł zniewolił swoją mocą. Nie wiemy w jakich okolicznościach zostali opętani, ale demony doprowadziły tych ludzi, do zupełnego zezwierzęcenia. Czytamy, że mieszkali oni w grobach, że nie mieli wytchnienia zarówno w dzień jaki i w nocy od tych duchów co podaje Marek. Posiadali również ponadnaturalną siłę zrywając kajdany i sznury którymi byli związani z całą pewnością owa siła pochodziła od tych demonów (Marka 5,3-4). Często zachowywali się bardzo agresywnie i z pewnością budzili postrach w tej okolicy gdzie przebywali. Demony również strasznie upodliły tych ludzi pozbawiając ich zmysłów i przejmując kontrole nad ich ciałem. Ewangelista Łukasz relacjonuje, że jeden z nich nie nosił odzienia i z pewnością oboje wyglądali na szaleńców. To pokazuje jak bardzo diabeł i demony są okrutne w stosunku do człowieka. Jak bardzo nienienawidzą mnie i ciebie. Jeśli tylko mogą kogoś zniewolić czymkolwiek, pozbawić zmysłów, doprowadzić do upadku, doprowadzić do samobójstwa, rozpaczy, tragedii, złych decyzji z pewnością zrobią to, i nie zawahają się. Często ludzie nie rozumieją otaczającego nas świata, okrucieństwa człowieka, zła które nas spotyka i o którym słyszymy, tragedii porzuconych i zamordowanych oraz wielu innych nieszczęść, bo nie wierzą w istnienie diabła i demonów. Ale Biblia nie pozostawia nam wątpliwości, przedstawia szatana i demony jako moce całkowicie wrogie Bogu i człowiekowi. O szatanie mówi jako o „oszczercy” „smoku” „złym” „lwie który chce pożreć”, nazywa go „wężem starodawnym” „duchem który trzyma ludzi z dala od Chrystusa”. Najczęściej w XXI wieku ludzie nie lubią mówić o szatanie i demonach jako o świadomych osobach realizujących plan działania. Są gotowi mówić o złym wpływie, o mocy zła, o złych silach, ale osobowe złe istoty są dla wielu nie do przyjęcia i brzmi to staroświecko. Gdy zaczynasz mówić o diable, to dla wielu brzmisz śmiesznie i komicznie.  Ale nasza historia nie pozostawia wątpliwości, demony były całkiem świadome siebie oraz tego kim jest Jezus. To nie sytuacja życiowa czy brak pracy zmusiły tych ludzi do takiego życia, ale osobowe istoty, złe duchy, które przejęły nad nimi władzę. Często ludzie nieświadomi zagrożeń wynikających z natury tych istot sami je przyciągają czy wręcz zapraszają do siebie. Złe duchy natomiast są zainteresowane, by wejść w jakiś bliższy kontakt z człowiekiem, oszukać go, zniewolić i upodlić. Do opętania dochodzi najczęściej wtedy gdy ludzie rozkoszują się grzechem, nieczystością, czy obcują z duchowymi złymi mocami. Wtedy gdy tak się dzieje ułatwiają demonom działanie. Wielkim zagrożeniem jest okultyzm, zajmowanie się wróżbiarstwem, wywoływanie duchów, próby kontaktu ze zmarłymi, zajmowanie się magią, bioenergoterapią, różdżkarstwo itp… rzeczy. Wszystkie takie praktyki często prowadzą do zniewolenia duchowego, a niekiedy do opętania. Jakiś czas temu czytałem, że Polacy więcej wydają pieniędzy na wróżby niż na służbę zdrowia, czy nie jest to tragedia naszych rodaków? W ten sposób złe duchy mają większy wpływ na życie człowieka. Stary Testament zakazywał pod groźbą śmierci wszelkich kontaktów z wróżkami, zmarłymi itp.. (przekład Biblii tysiąclecia)
Powtórzonego Prawa 18:10 Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary;
18:11 nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych.
18:12 Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza.
18:13 Ty całkowicie pozostaniesz przy Panu, Bogu swoim.
18:14 Te narody bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój.
Również inne grzechy mogą przyczynić się do zniewolenia jak grzechy natury seksualnej często zboczenia i dewiacje seksualne. Wprowadzanie się w odmienne stany świadomości pod wpływem środków jak narkotyki, alkohol i tym podobne. Z pewnością grzech otwiera demonom drzwi do naszego życia. Nawet chrześcijanie nie są  bezpieczni i mogą popaść pod wpływ złych duchów jeśli decydują się na grzech.
Apostoł Paweł pisząc do wierzących w Efezie przestrzegał ich mówiąc:
Efezjan 4:27  Nie dawajcie diabłu przystępu. Słowa te są użyte w kontekście przekraczania Bożych przykazań, w kontekście grzechu. Jakub pisząc list do wierzących mówił o przeciwstawieniu się diabłu, a poddaniu się Bogu (Jak 4,7), mówił to w kontekście świeckiego życia którym żyli tamtejsi chrześcijanie. Piotr zachęcał nas, że mamy być czujni i trzeźwi, bo diabeł chce pochłonąć i może pochłonąć gdy nie poddajemy się Bogu. Tak więc wszystkie ostrzeżenia Biblii brzmią bardzo poważnie. Chrześcijanin żyjąc w społeczności z Bogiem jest pod Bożą ochroną, ale gdy dobrowolnie z tej ochrony rezygnuje decydując się na grzech wystawia się na ataki diabelskie. Dlatego Paweł powiedział do Efezjan, że mamy założyć całą zbroje Bożą i umacniać się w Bogu.
Właściwie jeśli chodzi o diabła i demony istnieją dwa skrajne i równie niebezpieczne podejścia. Pierwszy z nich to całkowite negowanie jego działalności i jego osoby, a drugi z nich to  nadmierne zainteresowanie jego osobą i jego królestwem.
Znany chrześcijański Pisarz C.S Lewis powiedział o tym w ten sposób: „że diabeł z taka samą radością akceptuje zarówno materialistę jak i magika”.
Dzisiaj moc szatana jest jeszcze tak samo niszcząca w życiu wielu ludzi jak w przypadku tych dwóch biednych opętanych. Szatan wciąż nakłania serca ludzi do zła, bałwochwalstwa, złych decyzji, nałogów, samobójstw, rozpusty, wojny, kłótni, pychy i wielu innych. Wszelkimi możliwymi sposobami chce trzymać ludzi z dala od Chrystusa i tworzy tzw. świecki system w mocy którego ludzie się poruszają. I nie byłoby dla nas żadnej nadziei gdy nie moc i zwycięstwo Syna Bożego, który przyszedł, by zniszczyć wszystkie dzieła diabła (1 Jana 3,8).

Litość i miłość Chrystusa uwalnia nas od mocy zlego
Gdy Chrystus pojawił się w tej krainie jeden z opętanych przyszedł i złożył mu pokłon, wyznając Go Synem Bożym czytamy u (Marka 5,6). Demony wiedziały również, że w konfrontacji z Jezusem nie miały żadnych szans. Wystarczyło słowo Jezusa, a złe duchy, które mieszkały w nich musiały opuścić ich ciało. Demony zdawały sobie sprawę z kim mają do czynienia, oraz ze swojego końca i zwycięstwa Jezusa kiedy mówiły „przyszedłeś nas dręczyć przed czasem” (Mat 8,29). Ewangelista Marek podaje, że jednego z tych opętanych zamieszkiwało wiele demonów, przedstawił się bowiem jako „Legion” (Mar 5,9).
Legion To łacińskie określenie rzymskiej jednostki wojskowej, liczącej sześć tysięcy piechurów. To słowo wskazuje na fakt, że człowiek ten był owładnięty działaniem dużej liczby bojowo nastawionych duchów nieczystych, co zostaje także potwierdzone słowami: „gdyż jest nas wielu”. Ale czy te duchy mogły w jakikolwiek sposób zagrozić Chrystusowi? Nie! Musiały przyjść i pokłonić się Jemu. Musiały wyrazić swoją zależność od Chrystusa i poddać się do Jego dyspozycji. Jeśli Bóg z nami, Jeśli Chrystus z nami któż przeciwko nam? Któż jest w stanie przeciwstawić się jego mocy i autorytetowi? Nie ma w całym wszechświecie nikogo takiego. Dlatego Pismo mówi że Chrystusowi  poddani są aniołowie i zwierzchności, i moce   1 Piotra 3,22. Imię Jezusa jest ponad wszelkie imię. Jezus tak jak wtedy, jest w stanie i dzisiaj wyzwolić każdego człowieka spod wszelkiej  mocy demonicznej spod każdego wpływu szatana czy opętania. On również wyzwolił nas spod mocy złego, nas którzy wierzymy w imię Jego. Nie dość, że byliśmy umarli duchowo z powodu swoich upadków i grzechów (Ef 2,1) to jeszcze Biblia mówi, ze chodziliśmy w mocy złego. On pokonał tego potężnego mocarza przez zwycięstwo na krzyżu i wtedy kiedy poddamy Chrystusowi swoje życie szatan i złe duchy tracą nad nami kontrolę. Słowo Boże mówi że Bóg  wyrwał nas z mocy ciemności i przeniósł nas do Królestwa Syna swego umiłowanego (Kol 1,13) Demony mogły dręczyć tych ludzi tylko do momentu konfrontacji z Chrystusem. Po spotkaniu z Chrystusem owi ludzie byli całkowicie wolni, a jeden z nich chciał pójść za Nim (Mar 5,18), ale Jezus nakazał iść mu do  swoich i opowiadać jakie wielkie rzeczy uczynił mu Bóg.
Chce podkreślić bardzo wyraźnie, że to imię Jezusa przynosi ową wolność, to wiara w imię Jezusa przynosi, uzdrowienie, oczyszczenie i ulgę. Niekiedy słyszę o egzorcyzmach w imię Marii, czasami stosuje się święconą wodę, pewne elementy liturgii, odmawiane zaklęcia, by pomóc człowiekowi zniewolonemu. Ale takie praktyki w przypadku prawdziwego opętania to tylko woda na młyn. Nawet mechaniczne wzywanie imienia Jezusa bez wiary w Jego moc nie przynosi uwolnienia. Widzimy to w przypadku synów Scewy Arcykapłana Żydowskiego, którego, to synowie próbowali wypędzić demona z człowieka nie będąc uczniami Chrystusa Gdy wzywali imię Jezusa nad opętanym demon zawładnął tym człowiekiem i poranił ich (Dz 19,14-16)
W swojej służbie duszpasterskiej tylko raz spotkałem się z przypadkiem nawiedzania człowieka przez duchy nieczyste. Kiedyś przyszedł do mnie chłopak, który zajmował się okultyzmem i opowiadał o nawiedzeniach duchów których doświadczał. Duchy te często dręczyły go różnymi wizjami. Po wysłuchaniu tej historii modliliśmy się razem, a on został uwolniony i jest chrześcijaninem. Po za tym kilka osób, które były kiedyś opętane poznałem, również ich Chrystus uwolnił.
Taka dygresja. W nasze kulturze funkcjonuje przekonanie, że diabeł miesza smołę w pikle i dręczy tych, którzy tam trafią. Ale diabeł i demony same boją się piekła czego dowodem jest dzisiejszy fragment kiedy demony nie chcą iść do otchłani  
Demony były całkowicie podporządkowane Chrystusowi. Prosiły, by Pan nie odsyłał ich do otchłani, ale pozwolił im wejść w pobliskie stado świń. Gdy Chrystus na to pozwolił świnie zaczęły zachowywać się jak szalone i  ruszyły w stronę urwiska spadając do wody. Szatan mimo całej swojej mocy nie może robić tego co chce, ale musi robić to, na co pozwala mu Bóg. Doskonale widzimy to w sytuacji Hioba kiedy każdy kolejny cios szatana w życie Hioba był zależny całkowicie od Boga. Również i w tym przypadku demony potrzebowały pozwolenia by wejść w świnie. Była to niesamowita lekcja poglądowa dla tych którzy to widzieli i dla tych którzy byli opętani. W ten sposób zobaczyli od czego ich Pan uratował i jakby skończyli gdyby Jezus nie stanął na ich drodze.

Czy Jezus stanął na twojej drodze? Czy zostałeś wyzwolony spod mocy złego? Spod mocy szatana i grzechu? Czy w końcu jesteś sługą Boga czy sługą szatana? Dzisiaj przez wiarę możemy doświadczać tej wspaniałej wolności o której mówił Jezus, że Jeśli Syn was wyswobodzi prawdziwie wolnymi będziecie (Jana 8,36). Jest to wolność od grzechu,  strachu przed śmiercią i przed przyszłością. Jest to wolność od wszelkiego zniewolenia, które może wyrażać się przez opętanie przez nałogi przez zniewolenie rzeczami.  Jeśli doświadczyłeś i doświadczasz tej wolności, to idź opowiadaj co wspaniałego ci Pan uczynił i jak się nad tobą zmiłował (Mar 5,19). Tak właśnie Jezus rzekł do uwolnionego. Pamiętajmy, że jeśli jesteśmy wierzącymi w Jezusa to Pismo mówi że większy jest ten, który jest w nas tzn. Duch Św. (1 Jana 4,4) niż ten który jest na świcie. W innym miejscu czytamy, że zły nie może nas tknąć, bo jesteśmy pod Bożą ochroną (1 Jana 5,18). Być może nigdy nie doświadczyłeś wyzwolenia spod mocy złego, spod mocy swoich grzechów i diabeł zmusza cię do czynienia swojej woli. Być może doświadczasz w jakiś dziedzinach swojego życia wpływu demonicznego i nie jesteś w stanie oprzeć się pokusom złego. Dzisiaj chce ci powiedzieć, że Jest wolność dla ciebie przez wiarę w Jezusa. Jest wolność dla każdego człowieka który postanowi zaufać Chrystusowi. Zawołaj do Boga, zawołaj szczerze do Jezusa, a On przyjdzie ci z pomocą. Może chciałbyś żeby modlić się o ciebie, to daj znać, a będziemy się modlić. Amen

Łączna liczba wyświetleń