niedziela, 30 sierpnia 2015

Największy skarb Ew. Mateusza 13,44-46


Drodzy dzisiaj przechodzimy do przypowieści która mówi o bezcennej wartości Królestwa Bożego. Ile bylibyśmy w stanie poświecić dla pewnej sławy, dla bogactwa dla zdobycia tego co kochamy. Wielu ludzi poświęca bardzo wiele niemal wszystko dla popularności, pieniędzy, zdobycia sukcesów sportowych dlatego że uważają, iż w pogoni za tymi rzeczami jest sens życia. Ale Słowo Boże mówi, że najcenniejszą rzeczą jaką człowiek może otrzymać, może znaleźć, to obmycie z grzechów przez Pana Jezusa Chrystusa. Nie ma nic cenniejszego w tym świecie jak poznać Jezusa Chrystusa, doświadczyć Jego przemieniającej łaski i otrzymać przebaczenie od Boga i dar życia wiecznego. Nie ma takich skarbów na świecie, które byłby cenniejsze od tego co Bóg oferuje człowiekowi w Chrystusie.
Przypomnijmy sobie jedną z pieśni, którą śpiewamy

Choćbym wszystko miał lecz nie miał Pana, skąd bym siłę mógł do życia brać?
Cóż mi mogą świata czcze rozkosze za mojego Pana w zamian dać?
Choćbym skarby miał i sławę świata, choćbym wielkim pośród ludzi był, jednak łodzią mą by wicher miotał
bez ratunku w nędzy wciąż bym żył

„O, jak błogo wszystko mieć w Jezusie,
On balsamem jest dla serca ran.
Z wszelkich grzechów Swoją krwią obmywa,
w wszelkich troskach niesie pomoc Pan”

Skarb w roli
Królestwo Boże to najcenniejsza rzecz jaką możesz w życiu pozyskać i tego chce nas nauczyć dzisiaj Pan Jezus przez te dwie przypowieści.
Pierwsza z nich dotyczy człowieka, kupca który znalazł zakopany skarb w polu. Nie wiem czy komuś z nas udało się kiedykolwiek znaleźć taki skarb. Ale z pewnością człowiek takowy gdy znajdzie czuje się niezwykle podekscytowany. Całkiem niedawno mówiono w głównych wiadomościach, że leśniczy wykopał dwa garnki srebrnych monet. Ludzie często szczególnie w dawniejszych czasach, ale również i dzisiaj chowają kosztowności do ziemi by je ukryć. Najczęściej wpłacamy oszczędności do banku, kupujemy obligacje, akcje czy inne aktywa finansowe. Ale nie wszyscy mają zaufanie do banków i niektórzy ukrywają swój majątek w ziemi. Szczególnie w niespokojnych czasach tracimy zaufanie do instytucji finansowych. Przypomnijmy sobie co działo się kilka miesięcy temu w Grecji jak ludzie tłumnie ruszyli do banków, by wypłacić z nich wszystkie pieniądze z obawy przed utratą. Palestyna za czasów Pana Jezusa była niespokojnym miejscem do życia, co rusz targanym wojną. Z tego powodu ludzie często chowali oszczędności zakopując je. Podobnie było w czasie II wojny światowej w Polsce, do dzisiaj niektórzy znajdują zakopane kosztowności z tego okresu.
Nie wiemy dokładnie co ten znalazca robił na nie swoim polu, być może był przez właściciela zatrudniony i tam pracował. I podczas pracy natrafił na ten skarb i zaraz ponownie go ukrył, by nikt nie dowiedział się, że go znalazł. Owy znalazca jest w pełni świadomy jaka wartość jest tego skarbu. Wie że wartość tego znaleziska to wszystko o wiele więcej niż ma dotychczas, miał kiedykolwiek i kiedykolwiek będzie miał. Co więc robi? Nie pozostawia tak tej sprawy i idzie zdobyć środki na zakup tego pola. Więc zbiera wszystkie swoje aktywa, wszystkie swoje oszczędności, wszystko czegokolwiek się dorobił. Sprzedaje swoje pola, swój dom, swój samochód i wszelkie kosztowności, by wystarczyło mu na zakup roli gdzie znalazł skarb, dosłownie wszystko. Być może ludzie,  którzy się temu przyglądają, jego sąsiedzi, jego rodzina pukają się w głowę, gdy dowiadują, że tyle zachodu na zakup zwykłego pola. Ale oni nie widzą tam tego, co znalazł ten kupiec, nie wiedzą że w polu jest bezcenny skarb. On Wie że jak tylko kupi pole, wszystko co sprzedał wróci mu się z dużą nadwyżką.
Często gdy czytamy tą przypowieść możemy zwracać uwagę nie na to  co powinniśmy. Powinniśmy zwracać uwagę na wartość Królestwa Bożego, a wielu ludzi zwraca uwagę na niemoralność tego kupca. Znalazł skarb ukrył i nic nie powiedział, a powinien oddać! Ale według rabinicznego prawa żydowskiego on nie postąpił  niemoralnie. Prawo określało jakie rzeczy należą do znalazcy, a jakie należy zgłosić. I tak prawo mówiło „jeśli człowiek znajdzie porzucone owoce lub pieniądze należą one do znalazcy” tak więc ten kupiec postąpił zgodnie z prawem. W przypadku przypowieści też należy pamiętać, że nie zawsze każdy szczegół ma znaczenie, najczęściej chodzi o jakąś jedną lekcje, którą podobieństwo przedstawia, a wszystko inne tej lekcji jest podporządkowane. Niekiedy doszukujemy się w przypowieściach rzeczy których po prostu tam nie ma i umyka nam ich główne znaczenie.
Jeśli chodzi o naszego kupca z przypowieści, to właśnie on jest bardzo uczciwy. Mógłby zabrać skarb w nocy po cichu i nikt by nie wiedział. Lub wziąć część tego skarbu i za te środki, które znalazł kupić tą ziemię. Ale nie uczynił tak. Wiedział że według prawa skarb i tak należy do  niego, ale prawdopodobnie z tego powodu, że nie chciał mieć konfliktu z właścicielem pola postanowił jednak to pole kupić.

Piękna perła
Teraz przyjrzyjmy się drugiej przypowieści (w. 45). Mamy tutaj człowieka poszukującego pięknych pereł. Dzisiaj być może nie robi to na  nas wielkiego wrażenia. Ale w czasach Jezusa perły były bardzo cenne, szczególnie piękne. Handlarze jak ten z naszej przypowieści poszukiwali ich w wielu miejscach. Często przebywali duże odległości by móc zdobyć piękne perły, które później można by było odsprzedać z dużym zyskiem. Głównym miejscem poszukiwania tych pięknych klejnotów było Morze czerwone, zatoka perska i ocean indyjski.
Wiele kobiet pragnęło mieć naszyjniki z pereł, bransoletki i inne perłowe ozdoby. Przypomnijmy sobie jak Ap. Paweł 1 Tym 2,9. mówi, że kobiety w jego czasach stroiły się w perły.
Historycy wspominają, że żona cesarza Kaliguli nosiła na sobie perły o wartości 36 milionów dolarów. Pliniusz historyk wspomina, że Kleopatra miała dwie perły każda o wartości na dzisiejsze pieniądze pół miliona dolarów. Niekiedy rzymscy cesarze chcąc zademonstrować swoje bogactwo rozpuszczali perły w occie i pili razem z winem.
 Pan Jezus w Ew. Mat 7,6 mówi o tym, by nie rzucać pereł przed wieprze mając na myśli właściwe dzielenie się poselstwem o Królestwie Bożym. To daje nam wyobrażenie jak cenna jest ewangelia w  oczach Bożych, jak wartościowe jest to poselstwo. Jezus mówi, że Ewangelia jest cenna ja perły, możemy tylko ubolewać, że często nie jest w taki sposób traktowana w świecie, a czasami my też w taki sposób jej nie traktujemy.
Dzisiaj wartość pereł z czasów Pana Jezusa moglibyśmy porównać do diamentów, bardzo, bardzo cenne.
I ten handlarz poszukuje takich cennych pereł. W końcu znajduje taką której nigdy wcześniej nie widział, zna jej wartość. Wie że wartość tej perły przewyższa wszystkie klejnoty jakie do tej pory nabył i podobnie jak w pierwszym przypadku sprzedaje wszystko co posiada, by ową perłę nabyć.
Teraz zwróćmy uwagę co Bóg chce do nas powiedzieć przez te przypowieści

1.      Po pierwsze Królestwo Boże jest najcenniejszym skarbem jaki człowiek może kiedykolwiek znaleźć.
Zarówno jedno jak i drugie podobieństwo podkreślają bezcenną wartość Królestwa Bożego. Królestwo Boże, wiara w Pana Jezusa Chrystusa, czy przyjęcie ewangelii jest najcenniejszą, najlepszą rzeczą jaką człowiek może w swoim życiu znaleźć. Nie ma nic bardziej wartościowego i cennego niż znalezienie Królestwa Bożego i bycie Bożym dzieckiem przez wiarę w Chrystusa. Nie ma nic bardziej cennego niż otrzymanie od Boga przebaczenia grzechów, a tym samym życia wiecznego. Wszystkie skarby tego świata jakiekolwiek by one nie były w świetle ewangelii tracą blask są nietrwałe, znikome, ulotne i niepewne. Pozyskanie Królestwa Bożego jest trwałe, pewne, wieczne. Jakiś czas temu wiedziałem jak pewien kaznodzieja przedstawił bardzo obrazowo jak nasze życie wygląda tutaj na ziemi w świetle wieczności. Wziął długi kilkudziesięciometrowy biały sznurek i pomalował ostatnie 5 centymetrów tego sznurka na czerwono. I powiedział: „ten czerwony kolor to jest nasze życie na ziemi, a cała długość sznurka po za czerwonym kolorem to jest wieczność”.  Ten obraz uświadomił wielu osobom co jest prawdziwie cenne, co ma prawdziwą wartość? Czy nasze ziemskie życie, czy życie wieczne? Za czym warto gonić, czy za skarbami ziemskimi, czy niebieskimi? Te pierwsze trwają tylko chwile, rdza ich niszczy i mul ich zżera. Te drugie są wieczne i niezniszczalne.
2.      Duga rzecz w tym podobieństwie to, to że skarb Królestwa Bożego jest ukryty i nie widać go od razu.
Pierwsze podobieństwo mówi o tym, że było to ukryte w ziemi, a drugie że handlarz poszukiwał tej perły nie była ona od razu dostępna. Wartość ewangelii jest ukryta i z pozoru nie widać w niej nic cennego. Ludzie mogą chodzić koło niej, słyszeć ją, codziennie się o nią ocierać i nie widzieć że koło nich jest najcenniejszy skarb jaki mogliby kiedykolwiek posiąść wystarczy go tylko podnieść. Świat patrzy na tych, którzy mają ten skarb Ewangelii, którzy poznali Pana Jezusa Chrystusa i śmieje się z nich, dla świata to jest głupstwo (1 Kor 1,23). Świat mówi: „co w tym jest takiego cennego, czym wy się zachwycacie, przecież to wsze uwielbianie Boga i służenie Mu to strata czasu, byście się za porządną robotę wzięli”
Posłuchajcie tego co mówi Apostoł w sprawie ukrycia ewangelii
1 Koryntian 2:14  Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać.
Jest ślepy nie widzi, uważa Królestwo Boże za coś głupiego, śmiesznego, wstydliwego. Za coś czym nie warto się zajmować i poświęcać temu czas.
Zwróćcie uwagę na inny fragment Ap. Pawła
2 Koryntian 4:3  A jeśli nawet ewangelia nasza jest zasłonięta, zasłonięta jest dla tych, którzy giną,
4  W których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga.
Dala milionów ludzi Ewangelia wciąż pozostaje zasłonięta, pozostaje zasłonięta dla wielu naszych sąsiadów i dla wielu naszych bliskich. Szukają tylko po wierzchu, zadowalają się błahymi świecidełkami, marnymi zabawkami nie odkrywając prawdziwego skarbu, bo nie chcą spojrzeć głęboko. Zastanowić się na tym po co są na tej ziemi, w jakim celu zostało im dane życie, dokąd zmierzają? Najczęściej gdy Ewangelia jest im głoszona, mówią: „nie interesuje mnie to, mam ważniejsze sprawy”. Tak, brama jest ciasna, a ścieżka wąska i nie wielu przez nią wchodzi (Mat 7,14).


3.      Trzecia zaś rzecz jest taka, że Królestwo Boże jest źródłem radości.
Człowiek który znalazł skarb, raduje się (w. 44). Wie że teraz znalazł coś o wiele bardziej wartościowego niż miał kiedykolwiek wcześniej, coś trwałego za co warto poświęcić wszystko. Podstawowym pragnieniem ludzi jest być szczęśliwym. W konstytucji amerykańskiej jest zapis, że podstawowym prawem każdego człowieka jest prawo do życia, wolności i poszukiwania szczęścia. Ludzie pragną być szczęśliwi i poszukują szczęścia na różne sposoby. Poszukują szczęścia przez życie zawodowe, rodzinę, rozrywkę, nałogi, ryzyko, chcą zaspokoić to ciągłe pragnienie ludzkiego serca, by poczuć się szczęśliwym i spełnionym.  Ale źródłem prawdziwej radości nie są się rzeczy tego świata, one radują na krótko, są pokarmem który ginie. Pan Jezus obiecywał tym, którzy w niego uwierzą prawdziwą wewnętrzną radość. W Ew. Jana 15,11 gdy Pan Jezus podsumowywał relacje między swoimi uczniami a nim powiedział:
Jan 15:11  To wam powiedziałem, aby radość moja była w was i aby radość wasza była zupełna.
i znowu w 16 rozdz. Ew Jana czytamy
Jan 16:24  Dotąd o nic nie prosiliście w imieniu moim; proście, a weźmiecie, aby radość wasza była zupełna.
Apostoł Paweł natomiast mówił, że Królestwo Boże to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym Rzym 14:17.
Bóg do każdego odrodzonego przez Ducha św. serca wlewa ponadnaturalną radość i nie taką jak świat daje. Radość świata to radość, krótka zależna jest od okoliczności. Świat potrafi radować się tylko wtedy, kiedy wszystko jest w porządku, kiedy jesteśmy zdrowi, mamy pracę, pieniądze, wszystko idzie po naszej myśli. Ale jak tylko świat ma kłopoty, ludzie zachorują, stracą dorobek materialny, źródło utrzymania, to świecka radość tryska jak bańka mydlana, przychodzi załamanie. Ale z Bożą radością, którą Bóg daje tak nie jest, ona jest głęboka nie jest zależna od okoliczności, ale od naszej relacji z Chrystusem. W wyniku tej relacji Bóg rozradowuje naszego ducha i możemy cieszyć się zawsze z tego kim Bóg dla nas  się stał w Chrystusie. Radujemy się, że Bóg jest naszym ojcem, że nasze imiona w niebie są zapisane i mamy życie wieczne. Radujemy się z obecności Chrystusa w naszym życiu, z tego że odpowiada na nasze modlitwy i jest zawsze z nami. Ap. Powiedział:
Flipian 4:4  Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się.
Pozwólcie że podam przykład z dziejów Ap.  8 rozdz.  Mamy tam historię Eunucha który przybył do Jerozolimy aby się modlić. Jak wracał spotkał Filipa ewangelistę, który zwiastował mu o Jezusie. Gdy Eunuch przyjął Ewangelię, uwierzył w Pana Jezusa i został ochrzczony zwróćcie uwagę co się stało
Dzieje Ap 8:39  Gdy zaś wyszli z wody, Duch Pański porwał Filipa i eunuch nie ujrzał go więcej, lecz radując się jechał dalej swoją drogą.
Co robił Eunuch, gdy uwierzył? On radował, miał wielką radość z tego, że znalazł największy skarb, życie wieczne. W innym fragmencie czytamy
Dzieje Ap. 13:52  Uczniowie zaś byli pełni radości i Ducha Świętego.
Prawdziwe chrześcijaństwo nie jest nudne, jest pełne pasji i radości w Panu Jezusie Chrystusie.
4.      Czwarta rzecz w tej przypowieści to, to w jaki sposób Ewangelia nas spotyka.  
Czy pierwszy człowiek w podobieństwie Jezusa szukał skarbu, czy przypadkowo na niego trafił? Nie, nie szukał skarbu zajmował się swoimi sprawami, nie myślał o nim. Prawdopodobnie przyszedł na to pole pracować i tam na niego trafił. Jest to wspaniały obraz tego, że część ludzi nie poszukuje Królestwa Bożego i zostają przez Boga powołani. Dzieje się to jakby przypadkowo, podczas zwykłych czynności życiowych natrafiają na ewangelię. Nigdy wcześniej nie poszukiwali zbawienia, nie zastanawiali się nad tym, nie interesowało ich to, aż tu nagle Bóg ich dotyka i wprowadza do Królestwa Bożego. Weźmy za przykład Ap. Pawła, czy on poszukiwał Królestwa Bożego? Nie, on był jego prześladowcą, on myślał że on już jest częścią Królestwa i tu nagle taka zmiana, Bóg objawia się mu niespodziewanie i zbawia go. Gdy czytałem biografie Jana Wesleya wielkiego angielskiego kaznodziei z XVIII w jest opisany tam człowiek potężnego wzrostu który przychodzi na spotkania Wesleya żeby drwić z niego i zrobić mu krzywdę, ale podczas kazania nawraca się i staje się ochroniarzem Wesleya. Ten potężny człowiek nie szukał ewangelii, ale Bóg i tak go dotknął. W Królestwie Bożym jest wielu taki ludzi, znaleźli ewangelię jakby przypadkiem, ale to Bóg w sposób suwerenny działał w nich i powołał do zbawienia.
Drugi zaś człowiek poszukiwał skarbu, był poszukiwaczem pięknych pereł, wiedział czego chce i do tego zmierzał. Szukał czegoś naprawdę wartościowego, czegoś za co warto byłoby poświęcić wszystko. Takim przykładem może być już wcześniej wspomniany etiopski eunuch z Dziejów apostolskich, który z dalekiego kraju ponad 1000 kilometrów przybywa do Jerozolimy. Widać w nim głęboką tęsknotę za Bogiem i w końcu Bóg objawił się mu, gdy spotkał Filipa. Takim przykładem może być Korneliusz z 10 rozdz. Dziejów Ap. człowiek bogobojny szukający Boga, ale do Królestwa wszedł dopiero gdy, Bóg posyła do niego Piotra i ewangelia jest mu zwiastowana. To są ludzie którzy poszukują Boga w różnych religiach, systemach filozoficznych, aż w końcu trafiają na Jezusa i widzą że w Nim jest to wszystko czego szukali zawsze.
Tak więc mamy dwie grupy ludzi wchodzących do Królestwa Bożego i na pewno każdy odrodzony człowiek w jakiejś z nich może się odnaleźć. Pierwsza grupa, to zbawieni jakby przypadkiem, a drudzy to ci którzy poszukują i w końcu znajdują.
5.      I ostatnia rzecz jaka znajduje się w tej przypowieści to jakby pewna transakcja.
Zwróćcie uwagę, że zarówno jeden jak i drugi sprzedają wszystko co mają i nabywają znaleziony skarb. Ktoś może powiedzieć „zaraz, zaraz to sugerujesz że zbawienie można kupić”? Nie, pozwólcie że wyjaśnię. Słowo Boże jasno przedstawia że zbawienie jest z łaski przez wiarę w Chrystusa za darmo np. w Efez 2,8-9 lub list do Rzymian 3,24 „i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego przez odkupienie w Chrystusie Jezusie”. Nie można zbawienia kupić pieniędzmi, zasłużyć na nie dobrymi uczynkami, sakramentami, religijną gorliwością, czy czymkolwiek jeszcze innym.  Można jedynie uwierzyć w Chrystusa i wyniku tej wiary Bóg usprawiedliwia nas i obdarza życiem wiecznym. Jednak jest to pewna transakcja, ale nie polegająca na tym, że ty dajesz pieniądze, lub jakiekolwiek swoje dzieła. To więc na czym polega ta transakcja? A no na tym, że ty daje siebie Chrystusowi i On daje również ci siebie. Ty oddajesz wszystko i On oddaje wszystko.
Zwróćcie uwagę na inne słowa Chrystusa
Łukasza 14:33  Tak więc każdy z was, który się nie wyrzeknie wszystkiego, co ma, nie może być uczniem moim.
Ja daje wszystko co mam i Bóg daje wszystko co ma, na tym polega ta transakcja. Poddajemy własne życie Chrystusowi i uznajemy go jako Pana. W naszym dzisiejszym podobieństwie jest to przedstawione jako sprzedanie wszystkiego i pozyskanie skarbu, którym jest Królestwo Boże.
Wielu ludzi nie chce pójść za Jezusem, nie chcą zostawić, wyrzec się wszystkiego co mają, bo obawiają się, że coś stracą Ewangelia przedstawia nam bogatego młodzieńca, który nie chce zostawić swojego majątku, ktoś inny wezwany jest zostawić swojego ojca, jeszcze inny swój dom, Pan mówił:
Mateusza 16:25  Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je.
Drodzy straćmy nasze życie dla Jezusa, oddajmy wszystko co mamy kim jesteśmy w ręce Pana Jezusa, a znajdziemy życie na wieki. Jeśli nie jesteśmy w stanie zrezygnować z czegoś dla Chrystusa, to nie znajdziemy tego skarbu jakim jest zbawienie. Tak więc oddajmy Chrystusowi nasz grzech, naszą wolę, nasze „ja”, nasze rzeczy, naszą rodzinę, wszystko kim jesteśmy byśmy mogli mieć największy skarb z możliwych, życie wieczne

Podsumowując:
Królestwo Boże ma ogromną wartość jednak jest ukryte, ale gdy już do niego wejdziesz stanie się źródłem wielkiej radości. Znajdują się w nim dwie grupy ludzi, ci którzy poszukiwali i ci którzy nie szukali zbawienia. Jednak od każdej osoby wchodzącej do królestwa domaga się tego samego, by była gotowa zostawić wszystko dla Chrystusa. Amen 


czwartek, 27 sierpnia 2015

Bóg który się Objawia


Hebrajczyków 1:1  Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków;
Czasami pojawiają się pytania dlaczego chrześcijaństwo miałoby być wyjątkowe? Dlaczego chrześcijanie są tak przekonani, że jedynie ich wiara i ich Bóg jest Bogiem prawdziwym i jedynym? Jestem pewny, że jedną z odpowiedzi jest, że Bóg chrześcijan objawia się w historii człowiekowi. Bóg chrześcijan nie jest wymysłem jednego człowieka, czy wymysłem grupki filozofów, ale jest żywą osobą, Która od stworzenia świata i przez wieki, poprzez historie objawiała się ludziom w różnych czynach zbawczych. Czyny te były doświadczalne i namacalne np. wyprowadzenie narodu Izraelskiego z Egiptu. Ludzie byli świadkami i uczestnikami tych czynów zbawczych. Objawienie to, nie było tylko wymysłem jakiegoś jednego człowieka, który twierdził że widział Boga, rozmawiał z Nim, ale po za nim nikt Jego nie doświadczył. Nawet jeśli Bóg wybierał sobie jakiegoś szczególnego człowieka przez którego działał jak np. Noe, Abraham czy Mojżesz, to, to co przekazywali w wyniku objawienia Bożego było potwierdzone przez działanie Boga, którego świadkami mogli być wszyscy.
I jak mówi autor listu do Hebrajczyków, wielokrotnie i na wiele sposobów przemawiał Bóg. Czyli mamy do czynienia z Bogiem, który nam się objawia z Bogiem, który chce być poznany, z Bogiem, który nie jeden raz czy dwa wychodzi do człowieka. Ale cała  Biblia jest pełna świadectw ludzi, którzy z tym Bogiem mieli do czynienia. I gdyby Bóg nam się nie objawił nie moglibyśmy Go poznać, może byśmy mieli jakieś przekonanie o tym, że jest, może byśmy próbowali Go jakoś szukać po omacku jak to jest powiedziane odnośnie pogan (Joba 19,25). Może byśmy stworzyli jeszcze jedną lub kilka religii, by odkryć kim jest Bóg, ale nic by to nam nie dało, bo Bóg jest po za naszym zasięgiem. On jest stwórcą my jesteśmy stworzeniem, On jest Nieskończony i Nieograniczony, my podlegamy wielu ograniczeniom. Nie jesteśmy w stanie równać do Jego poziomu, dlatego to On musiał objawić się nam, byśmy mogli Go poznać. W kwestii poznania Boga jedyne na co możemy liczyć, to na Jego łaskę. Bez Jego łaski i chęci okazania się Nam jesteśmy skazani na błądzenie i duchową ślepotę, jesteśmy zagubieni jak małe dzieci, które zostały pozostawione przez rodziców w wielkim tłumie.  I jest wielka różnica między wszystkimi religiami świata, a chrześcijaństwem. Ta różnica nawet jest widoczna wtedy, kiedy z chrześcijaństwa  człowiek czyni ludzką religię. Ta różnica polega na tym, że we wszystkich religiach, to człowiek próbuje odkryć Boga. W chrześcijaństwie natomiast, to Bóg objawia się człowiekowi, to Bóg do niego wychodzi, to On wchodzi w naszą historię w nasze życie i daje nam  się poznać Kim jest, to On się nam odkrywa. Już samo to świadczy, że mamy do czynienia z Bogiem żywym i prawdziwym, bo jeśli jest Bogiem, to  jedyna szansa na poznanie Go to, to że On zrobi ten pierwszy krok w naszym kierunku, że odsłoni się przed nami.
I gdy mówimy o objawianiu Boga musimy wspomnieć o dwóch  sposobach na które Bóg nam się objawił. Mówimy o objawieniu ogólnym i o objawianiu szczegółowym. Po omówieniu tych dwóch pojęć będę starł się powiedzieć jak Bóg może objawiać się nam w naszym życiu w moim życiu. Skoro Bóg o którym  mówimy jest żywy i działa, to jak ja mogę go doświadczyć? Czy mogę coś zrobić, by poznać Go lepiej, głębiej? Ale o tym powiemy sobie później. Teraz przechodzimy do Objawiania ogólnego.
Objawienie ogólne
Objawianie Ogólne to objawienie się Boga dla wszystkich, jakby wszyscy przez to objawienie mogą poznać, że Bóg jest. Np. Apostoł Paweł mówi o takim objawianiu do pogan, do ludzi którzy Boga nie znali, a powinni w Dziejach Ap.
Dz. Ap 14:16  Za czasów minionych pokoleń pozwalał On wszystkim poganom chodzić własnymi drogami;
14:17  Jednakże nie omieszkał dawać o sobie świadectwa przez dobrodziejstwa, dając wam z nieba deszcz i czasy urodzajne, napełniając pokarmem i radością serca wasze.
Objawienie ogólne obejmuje możliwość dostrzeżenia Boga w przyrodzie i dziełach które uczynił.
Innym sposobem przez który człowiek może dostrzec Boga jest ludzkie sumienie, które świadczy o jakieś wewnętrznej wbudowanej moralności. Gdybyśmy byli produktem ewolucji jak mówią ewolucjoniści, to skąd w ogóle w każdym człowieku jakiś biologiczny zegar rozróżniający między tym co dobre, a złe? Oczywiście ludzkie sumienie nie jest doskonałe, ma na nie wpływ, wychowanie, kultura i środowisko w jakim wyrastaliśmy.  Nie mniej jednak ono jest i świadczy na rzecz Boga, który włożył je w nasze wnętrze. Sumienie nasze  dowodzi, że istnieje Ktoś, Kto ostatecznie wie co jest dobre i złe i doskonale to rozróżnia.   
W Piśmie Św. mamy wiele fragmentów które doskonale oddają charakter objawienia ogólnego np. Ks. Hioba rozdz. 37, czy w kazania Pawła w Dziejach Ap. również wiele na ten temat znajdziemy w psalmach. Ja chce przywołać dwa fragmenty:
Psalm 19:2  Niebiosa opowiadają chwałę Boga, A firmament głosi dzieło rąk jego.
3  Dzień dniowi przekazuje wieść, A noc nocy podaje wiadomość.
4  Nie jest to mowa, nie są to słowa, Nie słychać ich głosu...
5  A jednak po całej ziemi rozbrzmiewa ich dźwięk I do krańców świata dochodzą ich słowa... Tam na nich słońcu postawił namiot,
6  A ono jak oblubieniec wychodzi ze swej komnaty, Raduje się jak bohater, biegnąc swą drogą.
7  Z jednego krańca niebios wychodzi I biegnie do drugiego krańca, I nic się nie ukryje przed jego żarem.
Zwróćmy uwagę, że Dawid mówi 2-3 wierszu iż Bóg objawia się przez stworzenie w sposób nieustający. O każdej porze nocy i dnia widać na niebie chwałę Boga. Widać chwałę Boga przez zachody i wschody słońca, widać chwałę Boga przez gwiazdy i kosmos. Widać chwałę Boga przez góry, lasy i morza. Widać chwałę i mądrość Boga przez otaczającą nas przyrodę  i promienie słońca padające na naszą twarz. Każdy bystry obserwator powinien zacząć się zastanawiać czyja ręka uczyniła to wszystko. Widać wyraźnie, że w tym wszystkim jest zmysł inteligentnego projektanta dlatego, że wszystko ze sobą współgra, uzupełnia się nawzajem, istnieje dla jakiegoś celu. Nie ma w stworzeniu chaosu, wszystko współpracuje ze sobą w jak dobrze przemyślanej maszynie, którą skonstruował jakiś inżynier. Każdy kto zobaczy wspaniałą maszynę, powiedzmy silnik może się nim zachwycać, ale za chwilę zacznie zadawać pytania o jego projektanta. „Chce poznać projektanta tego wspaniałego urządzenia”. Skoro jego dzieło jest tak niezwykłe i błyskotliwe jak musi być mądry sam konstruktor. Podobnie ma się sprawa z objawianiem ogólnym. Objawienie to jest dla człowieka zrozumiałe, człowiek potrafi w tym objawieniu dostrzec rękę stwórcy i dlatego nic nie ma na swoją obronę odrzucając Go. Nie potrafi jednak powiedzieć kim On jest, ale widzi, że mądrość i wspaniałość otaczającego go środowiska dowodzi, że istnieje ktoś większy niż człowiek, ktoś kogo palce widać w stworzeniu. Poselstwo to dotyka dwóch prawd; mówi o chwale Boga i wielkości Boga. Jednak to wszystko jest niewystarczające do bliższego poznania Boga. Przez objawienie ogólne nie możemy pozna charakteru Boga i woli Boga. Nie możemy również poznać Ewangelii o panu naszym Jezusie Chrystusie. Gdyby Bóg zostawił ludzkość tylko z objawianiem ogólnym na całej ziemi byłoby mnóstwo fałszywych religii, ale żadnej prawdziwej.
Drugim fragmentem odnoszącym się do objawienia ogólnego jest fragment z listu Ap. Pawła do Rzymian 1,18-32.
Fragment ten mówi, że Bóg gniewa się na ludzi, którzy pomimo ogólnego objawiania Bożego i dostrzeżenia w nim Boga, odrzucają Go i prawdy o Nim zawarte w stworzeniu. Nawet ludzie chełpiący się tym, że nie wierzą w Boga muszą we własnym sercu zaprzeczać temu wewnętrznemu przekonaniu, że Bóg jest. Objawienie wokół nich mówi, że istnieje  Bóg, mają poczucie Boga we własnym sercu, mają sumienie. Ale ich umysł występuje przeciw temu objawianiu i sprzeciwiają się. I chociaż taki człowiek robi wszystko, by zagłuszyć to objawianie Boga, próbuje to ośmieszyć, walczy przeciw temu, to nie jest w stanie tego usunąć.
Gniew Boga ma dwie przyczyny. Pierwszą z nich jest, że człowiek nieustannie przekręca cel Bożego objawienia (Rzym 19-23). Objawienie Boga w stworzeniu świadczy o Bożej chwalę, mądrości, dobroci i Jego miłosierdziu. To co Paweł powiedział do mieszkańców Listry, że Bóg nieustanie karmił ich i dawał im czasy urodzajne. Człowiek powinien uwielbić za to Boga, dziękować Mu i oddać mu cześć. Jednak nie uczynił tego i zwrócił się do  marnych bałwanów.  Bóg objawił się dając znać, o swoim miłosierdziu, dobroci i łaskawości do swojego stworzenia. Pan Jezus mówił, że Bóg jest dobry nawet dla złych i niewierzących, dając deszcz na ich pole, daje im zdrowie i pracę, daje nam  chleb każdego dnia. Z powodu tego kim jest, chce być uwielbiony i wywyższony. Właściwie to jest cel stworzenia uwielbiać Boga. Człowiek jednak odwraca się od Niego.

Drugą przyczyną gniewu Bożego jest zamiana chwały nieśmiertelnego Boga na marne bałwany uczynione ludzką ręką i wymyślone na ludzki obraz (w 23.25). Logiczne jest, że odrzucenie prawdziwego Boga musi człowieka prowadzić do uczynienia sobie fałszywego. Człowiek z natury jest istotą religijną więc musi coś czcić. Jeśli nie czci Boga, będzie czcił bóstwa, jeśli nie czci Stwórcy będzie czcił stworzenie.   
Rezultatem Bożego gniewu wynikającego z odrzucania Boga jest  przyzwolenie Boże, by pożądliwości człowieka opanowały go, a człowiek pogrążył się moralnej ciemności.

Objawienie szczegółowe
Drugim rodzajem objawienia, o którym właśnie mówi autor listu do Hebrajczyków na początku tego  listu, to objawianie szczegółowe. Objawienie ogólne nie wystarczy byśmy mogli poznać Boga. W objawieniu ogólnym dostrzeżemy tylko zarys Boga. Dostrzeżemy Bożą moc, Bożą wielkość, zauważymy Jego mądrości w przyrodzie w harmonii w skomplikowaniu organizmów. Ale nie zobaczymy tam jego łaski, Jego miłości wobec nas, Jego prawa, Jego woli, Jego charakteru i nie zobaczymy w objawieniu ogólnym Pana Jezusa Chrystusa. Tak więc jak mówi Paweł Liście do Rzymian w 1 rodz. Objawienie ogólne wystarczy, by potępić człowieka (Rzym 1,20), ale nie wystarcza by go zbawić. Dlatego niezbędne było, by Bóg objawił się w sposób bardziej szczegółowy człowiekowi. A co  to znaczy? To znaczy że Bóg wkroczył w naszą historię. W historię życia poszczególnych ludzi, a także w historię ludzkości. Bóg objawiał się na przestrzeni wieków w różny sposób różnym ludziom. Bóg objawiał się przez to, że przemawiał do ludzi: dawał im sny, wizje, przekazywał im swoją wolę, przekazywał informacje tego kim jest i z kim mają do czynienia. Bóg w objawieniu szczegółowym objawiał się ludziom na wiele sposobów. Objawiał się przez to, że przemawiał do ludzi i kazał wykonać im konkretne zadania jak np. Noemu, któremu kazał zbudować arkę czytamy „I rzekł tedy Bóg do Noego” (Rodz 6,13)  lub Abrahamowi któremu nakazał wyjść z ziemi w której mieszkał do ziemi, którą miał mu wskazać „I rzekł Pan do Abrama” (Rodz 12,1). Bóg przemawiał również w potężny sposób do Mojżesza
 Wjścia 33:11  I rozmawiał Pan z Mojżeszem twarzą w twarz, tak jak człowiek rozmawia ze swoim przyjacielem, po czym wracał Mojżesz do obozu…
Inny fragment mówi
Liczb 12:6  I rzekł Pan: Słuchajcie moich słów: Jeżeli jest u was prorok Pana, To objawiam mu się w widzeniu, Przemawiam do niego we śnie.
7  Lecz nie tak jest ze sługą moim, Mojżeszem. W całym moim domu jest on wiernym.
8  Z ust do ust przemawiam do niego, I jasno, a nie w zagadkach. I prawdziwą postać Pana ogląda on…
Tak więc Bóg nie ograniczył się tylko do objawienia ogólnego, Bóg przemówił do ludzi. Przemówił do ludzi ich językiem, użył ich mowy i w ten sposób przekazał im swoją wolę i objawił samego siebie. Za każdym razem gdy otwieramy Biblię, Słowo Boga, to zwróćmy uwagę jak często padają słowa „i przemówił Pan”. Czyli mamy do czynienia z Bogiem, który chce być poznany, z Bogiem który się odkrywa, z Bogiem który w sposób werbalny wyraża swoją wolę.
Bardzo ważną częścią Bożego objawienia jest potwierdzenie słów, które Bóg przekazywał ludziom. Gdybyśmy mieli tylko zapis czy informacje, że ktoś rozmawiał z Bogiem lub ktoś powiedziałby nam, że rozmawiał z Bogiem skąd moglibyśmy być pewni że to rzeczywiście miało miejsce? Wielu ludzi na przestrzeni wieków i w historii kościoła twierdziło, że Bóg do nich przemówił. W czasach Jeremiasza było wielu fałszywych proroków mówiących że mają wyjątkową społeczność z  Bogiem i Bóg przemawia właśnie przez nich. Gdy prześledzimy uważnie historie kościoła znajdziemy tam takie ruchy jak Mormoni (Kościół Jezusa Chrystusa w dniach ostatnich) których założycielem był   Joseph Smith. Twierdził on, że otrzymał nowe objawienie i napisał Ks. Mormona na podstawie rzekomych tablic przekazanych mu przez anioła Moroni jako nowy przekaz Boga do ludzi. Jednak nie istnieje żaden dowód, że tak naprawdę się stało. Innym przykładem jest charyzmatyczny ruch trzeciej fali gdzie nowi prorocy i apostołowie powołują się na nowe objawienie od Boga i rzekomo w jego autorytecie przemawiają, ale również nic nie mają po za samymi słowami i prywatnymi objawieniami.
Jednak biblijne świadectwa ludzi do których Bóg przemówił zostały potwierdzone przez późniejsze zdarzenia. Po tym jak Noe zbudował arkę z rozkazu Boga nastał potop, po tym jak Abraham usłuchał Boga Sara urodziła mu syna Izaaka, który był kontynuatorem obietnic Abrahama i protoplastą narodu Izraelskiego. Po tym jak Bóg przemówił do Mojżesza wyprowadził on naród izraelski z Egiptu i wody morza czerwonego rozstąpiły się,  a w czasie swojej służby wiele razy potwierdził  że za jego przekazem stoi Bóg. Podobnie było ze wszystkimi biblijnymi prorokami, ich proroctwa wypełniały się i wypełniają się nadal. Przypomnijmy sobie historie proroka Eliasza gdy miał konfrontacje z prorokami pogańskiego bóstwa Baala na górze Karmel (1 Król 18,20-40). To Bóg Eliasza okazał się prawdziwym Bogiem. Ale kiedy się okazał? Dopiero wtedy kiedy słowa Eliasza zostały poparte przez działanie Boga. Dopiero wtedy, gdy rzeczywiście na słowa Eliasza ogień spadł z nieba i pochłonął ofiarę którą Eliasz przygotował w przeciwieństwie do proroków Baala, którzy wołali do swojego Boga przez wiele godzin i nie stało się nic. Podobnie postąpił Pan Jezus gdy uzdrowił sparaliżowanego. Wcześniej powiedział, że odpuszcza mu grzechy na co ludzie się oburzyli. A on powiedział co łatwiej jest rzec, odpuszczam ci grzechy, czy wstań i chodź? Na świadectwo, że Bóg rzeczywiście się przez Niego objawiał uzdrowił sparaliżowanego. Tak więc biblijne objawianie zostało potwierdzone przez Boże działanie, które było możliwe do zaobserwowania, zbadania i miało wielu naocznych świadków. Ap Jan swój list zaczyna właśnie od świadectwa, że objawienie zostało potwierdzone przez świadków, przez ręce które dotykały, przez oczy które widziały, przez uszy które słyszały.   
Bóg również zadbał o to, by objawienie szczegółowe było dostępne dla wszystkich ludzi. Dał ludziom swoje Słowo, Biblię. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, że Biblia jest wyjątkową księgą. Spisywana przez około 1500 - 1600 lat ma ponad 40 autorów na trzech kontynentach w Azji, Afryce i Europie, a mimo to niezwykle spójna, traktująca o Bożym odkupieniu, trzymająca temat, uporządkowana, zrozumiała i  wiarygodna oraz ponad czasowa księga. Słowa Biblii w każdym pokoleniu są tak samo świeże i żywe jak były wtedy, gdy zostały napisane. Tysiące ludzi na przestrzeni wieków czerpało z niej inspiracje, zachętę, dawała nadzieje, podnosiła z upadku ludzi na dnie i pchała ich naprzód. Nie przesadzimy gdy powiemy, że ma największą liczbę czytelników, największe oddziaływanie społeczne, moralne i kształtuje obyczaje w wielu krajach. Jak dotąd żadna inna książka nawet nie zbliżyła się swoim nakładem do Biblii.
Bóg doskonale wie, że ludzki przekaz ustny jest ułomny i  po pewnym czasie zostałby wykrzywiony. Gdyby pozwolił na to, że Jego objawienie byłoby jedynie przekazywane z ust do ust z czasem przekazywane historie uległyby zniekształceniu podobnie jak w zabawie w głuchy telefon.
Dlatego apostoł Paweł mógł powiedzieć o Biblii
2Tymoteusza 3:16  Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,
17  Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.
 Tak, w Biblii jest wszystko co powinniśmy wiedzieć o Bogu, jest wszystko co Bóg chciałby żebyśmy o nim wiedzieli, jest wszystko co Bóg nam objawił.
On na kratach tej księgi ludzką ręką zapisał prawdy o sobie. Posłużył się do tego ludźmi, których natchnął swoim Duchem tak, że nie spisywali tego co chcieli, ale jak mówi Piotr w swoim liście, spisywali to co Bóg im przekazywał. Cały stary Testament 39 ksiąg oraz 27 Nowego, to słowa Boga do człowieka. Widać wyraźnie w Piśmie Św. że Bóg odsłania się stopniowo, że Objawienie się rozwija. Dlatego gdybyśmy czytali tylko jedną Ks. Starego testamentu np. ks. Rodzaju to nie wiedzielibyśmy tego wszystkiego co Bóg chciałby byśmy o nim wiedzieli.
Najpierw objawienie jest niewielkie, Boży plan wydaje się tajemniczy i nie zrozumiały, ale z czasem Bóg odsyłania coraz więcej przez zapowiedzi, proroctwa, typy i ceremonie zmierzając do objawienia się w najpełniejszy sposób, przez Jezusa Chrystusa. My dzisiaj mamy przywilej widzieć ten plan w pełni, ale Boży słudzy na przestrzeni wieków przepowiadający te wydarzenia chcieli wiedzieć kiedy ta Boża pełnia nadejdzie, kiedy proroctwa się wypełnią.

Objawienie przez Syna
No i w końcu nadeszła, w końcu Bóg przemówił przez syna. Wielokrotnie i na wiele sposobów przemawiał wcześniej, objawiał się wcześniej, ale teraz Bóg objawił się nam w wyjątkowy sposób, objawił się przez wcielenie (Hebr 1,2). Objawienie przez Syna jest finałem, jest zrealizowaniem odwiecznego planu zbawienia w jakim Bóg chciał się ludziom dać poznać. W swoim synu Jezusie Chrystusie Bóg daje poznać się nam w wyjątkowy sposób. Dotąd objawiał się w historii ludzkiej przez słowa i różne wydarzenia, teraz sam Bóg staje się częścią tej historii, teraz Bóg staje się człowiekiem, by dzielić z nami nasz los. Objawienie przez syna jest najmocniejszym i najpełniejszym objawieniem siebie jakie Bóg mógł dać człowiekowi. Cały Nowy Testament w sposób bezpośredni koncentruje się na objawieniu Boga w osobie Jezusa Chrystusa.
List do hebrajczyków mówi
Hebrajczyków 1:2  Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył.
3  On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach.
Bóg przez syna objawił się w potężny sposób, przez znaki i cuda które Jezus czynił. Objawił się przez łaskę i miłosierdzie które Jezus okazywał ludziom. Objawił się przez zmartwychwstanie i zesłanie Ducha Św. dając poznać wszystkim odwieczną tajemnice woli swojej, którą było powołanie kościoła - nowego Bożego ludu przez który Bóg się uwielbi.
Bóg przez wieki mówił na różne sposoby, ale teraz przemówił w sposób ostateczny i pełny. Przemówił w sposób w jaki jeszcze nigdy wcześniej nie przemówił. Posłał na ziemie swego syna by ze sobą nas pojednać.
Przypomnijmy sobie spotkanie Pana Jezusa z samarytanką przy studni. Przypomnijmy sobie co ona mówi o czasach mesjańskich
Jan 4:25  Rzekła mu niewiasta: Wiem, że przyjdzie Mesjasz (to znaczy Chrystus); gdy On przyjdzie, wszystko nam oznajmi.
Wszystko co mamy wiedzieć o Bogu zostało nam przekazane ostatecznie w Jezusie Chrystusie. Objawienie zostało zakończone. Ks. Objawienia jest ostatnią księgą Biblii. Dodawanie nowego objawienia do biblii lub powoływanie się na jakieś dodatkowe objawienie,  które Bóg rzekomo ludziom daje jest bluźnierstwem. Nie bez powodu Bóg umieścił na końcu Biblii ostrzeżenie, że ujmowanie z tej księgi lub coś do niej dodawanie jest zbieraniem sobie sądu na dzień sądu.
Tak więc Bóg dzisiaj objawia nam się przez swego Syna. Pan Jezus Chrystus jest jedyną drogą do pojednania z Ojcem. Jedyną prawdą, jedyną osobą która może nam objawić Ojca.
On o sobie mówił
Jan 14:6  Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i PRAWDA i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
W innym miejscu o Jezusie powiedział ap Piotr
Dz Ap.  4:12  I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Jeśli chcemy zbliżyć się do Boga, poznać Boga, mieć nadzieje na społeczność z Bogiem musimy przyjąć Pana Jezusa Chrystusa, uwierzyć w Niego i zaakceptować jako swojego Pana i Zbawiciela. To właśnie Pan Jezus objawia nam Ojca
Mateusza 11:27  Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.
Wobec tego nie potrzebujemy też objawień dodatkowych, uzupełniających, objawień jakiś szczególnie świętych osób, objawień maryjnych czy objawień wynikających z innych religii np. Islamu, hinduizmu, czy buddyzmu, nie potrzebujemy tego bo pełnia prawdy jest w Jezusie, prawda jest w Jezusie (Efez 4,21). Wszystkie inne objawienia, czy inne religie nie tylko nic nie dodają do prawdy, ale rozmywają ją, wprowadzają chaos i zwodzą serca ludzi.

Dlaczego Bóg się objawia?
Wobec tego wszystkiego możemy zadać pytanie dlaczego Bóg w ogóle chce nam się objawiać? Skoro mamy tak wiele dowodów objawienia Boga, zarówno w objawieniu ogólnym jak i szczególnym nie możemy mieć wątpliwości, że jednak Bóg daje się poznać. Przecież Bóg mógłby się ukryć przed nami i w ogóle nie objawić siebie. Mógłby trzymać się z daleka od naszej historii od  naszego życia i wszystko co byśmy wiedzieli o Bogu oparte by było o nasze domysły i wyobrażenia. A jednak zrobił tak wiele, by każdy człowiek na ziemi mógł się o Nim dowiedzieć.
Wydaje mi się, że odpowiedzią na to jest fragment z pierwszego listu Jana.
 1Jna 4:10  Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze.
Najwyraźniej to co spowodowało, że Bóg nam się objawił, to jego miłość do swojego stworzenia. Bóg chce się objawić człowiekowi, bo człowiek Go potrzebuje choć może nie być w pełni tego świadomy. Ale Bóg doskonale wie jaki jest opłakany stan każdego człowieka, który Go nie poznał. Więc potrzebujemy jego łaski, jego przebaczenia, Jego posilenia i społeczności z Nim. Człowiek potrzebuje Bożego ratunku, Bożego zbawienia, potrzebuje przebaczenia grzechów, które może uzyskać jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Człowiek w końcu potrzebuje społeczności ze swoim stwórcą, przypomnijmy sobie słowa Pana Jezusa „nie samym chlebem żyje człowiek ale każdym słowem  pochodzącym z ust Bożych”. Nasze życie nie polega tylko na tym co tu i teraz, nasze życie zostało nam dane, byśmy wielbili i szukali Boga. Wygląda na to, że Bóg jest o wiele bardziej świadomy naszych potrzeb niż my sami, więc wychodzi nam naprzeciw i objawia się nam. Odrzucając Boga nie  jesteśmy w stanie sami sobie pomóc dlatego,  że jak mówi Paweł w liście do Efezjan jesteśmy martwi przez grzechy i upadki, nie możemy sami siebie zabawić. Zostaliśmy oddzieleni od Boga w dzień upadku w grzech i nie byłoby dla nas żadnej nadziei, gdy Bóg nie uczynił czegoś pierwszy. On jednak zmiłował się nad nami, On umiłował nas wtedy kiedy jeszcze byliśmy grzesznikami i wydał na śmierć własnego Syna jako przebłaganie za grzechy nasze.

Szukanie Boga
Z jednej strony Bóg nam się objawia, a z drugiej wzywa  nas do tego żeby go szukać. Czyli mamy tutaj mocną zachętę ze strony Boga, że jeśli go szukamy On pozwoli nam się znaleźć i objawi nam samego siebie.
Gdy Bóg ostrzega Izraela przed bałwochwalstwem tak do nich mówi
Pwt Prawa 4:27  I rozproszy was Pan między ludami, a pozostaniecie tylko nieliczną garstką wśród narodów, do których was Pan zaprowadzi.
28  A tam będziecie służyli bogom będącym dziełem rąk ludzkich z drzewa i kamienia, którzy nie widzą i nie słyszą, nie jedzą i nie wąchają.
29  I będziecie tam szukać Pana, swego Boga. Znajdziesz go, jeżeli będziesz go szukał całym swoim sercem i całą swoją duszą.
Widzicie kiedy Bóg mówi, że Go znajdą? Znajdą go wtedy kiedy będą go szukać z całego swego serca. Chodzi tutaj o nawrócenie od bałwanów do prawdziwego Boga. w tym szukaniu Boga zawiera się zwrócenie w stronę Jego przykazań, w stronę Jego słowa i szukanie z nim społeczności w modlitwie i posłuszeństwie Jemu. Wtedy kiedy Izrael tak uczyni Bóg obiecuje, że zwróci się w ich stronę i objawi się im.
Podobnie Bóg mówi do Izraela w Ks. Jeremiasza że po powrocie z niewoli  Babilońskiej, gdzie zostali uprowadzeni za nieposłuszeństwo Bogu, Bóg  zacznie wyświadczać im dobroć jeśli będą Go szukać
Jeremiasza 29:12  Gdy będziecie mnie wzywać i zanosić do mnie modły, wysłucham was.
13  A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem,
Również wielki sługa Boga, Dawid mówił o tym, że szuka Boga całym swoim sercem, mając na myśli to, że zaangażował wszystkie swoje siły, swój czas, swoje myśli i wszystkie swoje dobra w starania, by zbliżyć się do Boga
Psalm 119:10  Z całego serca szukam ciebie, Nie daj mi zboczyć od przykazań twoich!
Dawid wierzył, że jeśli On szuka Boga, Bóg udziela mu swojej łaski i podtrzymuje Jego życie w taki sposób, żeby On mógł kroczyć Bożymi drogami.  Jestem pewny, że jeśli chcemy bardziej poznać Boga, czy poznać Go w ogóle i pragniemy by Bóg nam się objawił po prostu musimy Go szukać. Również Pan Jezus mówił o szukaniu Boga jeśli pragniemy by Bóg w naszym życiu działał. Pan Jezus w Kazaniu na górze mówił o szukaniu Królestwa Bożego na pierwszym miejscu, wtedy kiedy to czynimy doświadczymy działania Bożego (Mat 6,33) mówił o tym aby prosić a będzie nam dane, szukać a znajdziemy, kołatać a otworzą nam (Mat 7,7).

Jak Bóg nam się objawia dzisiaj?
Drodzy mówiliśmy już o tym, że Bóg objawia nam się w Chrystusie, ale teraz trochę czasu chce poświęcić na to jak On nam się objawia w naszym życiu.
Myślę, ze warto zaznaczyć, że nie dla każdego z nas On objawia się tak samo i przychodzi do naszego życia w takich samych okolicznościach. Dlatego też nasze świadectwa wiary gdy Pan nam się objawił różnią się. I nie powinniśmy oczekiwać, że ktoś inny musi nawrócić się czy doświadczać Boga w takim sam sposób jak ja. Oczywiście zawsze objawia się w zgodzie ze swoim słowem, ale w sposób różny dla każdego z nas. Komuś z nas Bóg objawił się w kłopotach finansowych, komuś innemu objawił się gdy tkwił w swoich nałogach i Chrystus wyzwolił go z tego. Ktoś jeszcze inny jak np. Ap. Paweł był gorliwy dla swojej religii dopóki Bóg nie otworzył mu oczy i nie pokazał, że była to gorliwość nierozsądna, ktoś jeszcze inny spotkał się z ewangelią w zwykłych codziennych trudach życia  i zrozumiał że życie jest czymś więcej niż jedzenie, picie i praca.
1.      Bóg objawia się przez Słowo Boże
Przede wszystkim Bóg w naszym życiu objawia się przez działanie Słowa Bożego
Izajasza 55:10  Gdyż jak deszcz i śnieg spada z nieba i już tam nie wraca, a raczej zrasza ziemię i czyni ją urodzajną, tak iż porasta roślinnością i daje siewcy ziarno, a jedzącym chleb,
11  Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.
Lub inny fragment mówi
Hebrajczyków 4:12  Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca;
Tak więc za każdym razem gdy poświęcamy czas na społeczność z Bogiem przez czytanie, słuchanie i rozważanie Jego Słowa możemy doświadczyć działania Bożego w  naszym życiu. Bóg przez słowo swoje mówi do nas, zachęca nas, inspiruje do działania, napomina i buduje naszego ducha oraz sprawa, że wzrastamy w poznaniu pana naszego Jezusa Chrystusa. Wszystko cokolwiek ma miejsce w życiu chrześcijanina powinno być poddane ocenie Słowa Bożego tzn. nasze myśli, przekonania i plany.
Zakres objawiania się Boga w naszym życiu przez Słowo Boże jest bardzo szeroki i nie może ograniczać się tylko do czytania, ale obejmuje słuchanie zwiastowanych kazań, udział w grupach biblijnych, konferencjach czy innych spotkaniach gdzie Słowo Boże jest zwiastowane i wykładane.
2.      Bóg objawia się nam w odpowiedzi na modlitwę.
Kolejnym sposobem przez jaki Bóg objawia się nam dzisiaj to Jego działanie w naszym życiu w odpowiedzi na modlitwę. Wtedy kiedy modlimy się do Boga, wołamy do  Niego, szukamy Jego woli i przedkładamy Mu nasze sprawy możemy oczekiwać że On będzie działał. Jednak musimy pamiętać, że modlitwa zanoszona do Boga i odpowiedzi, które Bóg nam daje nigdy nie mogą być sprzeczne z tym co Bóg objawił już w swoim Słowie Bożym. Jeśli nasza modlitwa zanoszona do Boga nie jest zgodna z jego wolą, a odpowiedzi jakie otrzymujemy są sprzeczne z Bożym słowem z pewnością, to nie Bóg do nas przemawia.
Bóg przez Ks. Jeremiasza kieruje do nas wspaniałą zachętę do modlitwy.
Jeremiasza 33:3  Wołaj do mnie, a odpowiem ci i oznajmię ci rzeczy wielkie i niedostępne, o których nie wiesz!
Tak więc wołajmy do Pana byśmy doświadczali Jego działania w naszym życiu.
3.      Bóg objawia się w naszym życiu przez swoją opatrzność.
Wspaniałym przykładem jak Bóg działa w życiu człowieka przez okoliczności jest życie biblijnego Józefa sprzedanego przez braci. Od samego początku Bóg był z nim. Był z nim gdy mieszkał w swoim domu razem z ojcem, był z nim gdy został sprzedany do Egiptu i trafił do domu Potyfara, był z Nim gdy został fałszywie oskarżony i wtrącony do więzienia, był z Nim gdy został wyniesiony na wysokie stanowisko premiera w Egipcie. Bóg był z nim i kierował tymi wszystkimi wydarzeniami sprawiając, że Boża wola w życiu Józefa, a przez Niego w życiu Jakuba i jego synów wypełniła się.
Józef po wielu  latach wspaniale podsumowuje to jak Bóg go prowadził
Rodzaju 50:20  Wy wprawdzie knuliście zło przeciwko mnie, ale Bóg obrócił to w dobro, chcąc uczynić to, co się dziś dzieje: zachować przy życiu liczny lud.
Musimy zaufać Bogu, że on kieruje każdą sprawą pod niebem, kieruje również i naszym życiem, dlatego powinniśmy bacznie obserwować okoliczności naszego życia w których Bóg nas stawia, by widzieć jak On wspaniale się objawia. Do zakresu opatrzności Bożej należą wszystkie okoliczności życia w jakich się znajdziemy, niezwykłe sytuacje w których Bóg nas prowadzi oraz ludzie jakich spotykamy.
Bóg do Dawida w Psalmie 32 mówi w ten sposób
Psalm 32:8  Pouczę ciebie i wskażę ci drogę, którą masz iść; Będę ci służył radą, a oko moje spocznie na tobie.
Pan Jezus Chrystus przed swoim odejściem do Ojca również dawał nam obietnice, że będzie z nami, aż po wszystkie dni do skończenia świata. Chrześcijanin powinien patrzeć na swoje kroczenie z Bogiem jako na wspaniałą przygodę w której każdego dnia może coraz bardziej poznawać swojego Boga i widzieć jak on się objawia.
4.      Bóg objawia się w naszym życiu również przez działanie Ducha Św. w nas.
Pismo Św. poucza nas, ze każdy odrodzony chrześcijanin otrzymał dar Ducha Św.
Pan Jezus w Ew. Jana złożył taką obietnicę dla każdego kto w Niego uwierzy
Jan 14:23  Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy i u niego zamieszkamy.
Duch Św. który nam jest dany inspiruje nas i pobudza do społeczności z Bogiem, dotyka naszego ducha poddając nam myśli i słowa oraz pobudza do działania. Zarówno słowo Boże jak i historia kościoła zawierają wiele przykładów kiedy Bóg przez swego Ducha zainspirował jakiegoś człowieka do podjęcia konkretnych działań w jakieś sprawie. Jednak zważywszy na to, że nasze odczucia są subiektywnie i nie zawsze jest łatwo odróżnić nasze myśli od Bożych w naszym życiu, znowu powinniśmy poddawać je ocenie Słowa Bożego i kościoła.
Duch  Św. dotyka również naszego sumienia i sprawia, że staje się ono bardziej wrażliwe na grzech i Bożą wolę. Duch Św. objawia nam Ojca i syna. Słowo Boże mówi, że Ojciec pociąga (J 6,44) nas do Syna, a Syn objawia nam Ojca (Mat 11,27). Ale jak to Bóg czyni, ano czyni to właśnie przez Ducha św. który bada wszystko nawet głębokości Boże (2 kor 2,10).
Dzięki Duchowi Św. nasze poznanie Boga oraz nadziei życia wiecznego do którego Bóg nas powołał w Chrystusie wykracza po za nasze intelektualne zrozumienie. Duch św. daje nam objawienie Boga wewnętrzne w naszym sercu, jest to głębokie wewnętrzne unikalne poznanie, które otrzymuje każdy chrześcijanin, że Bóg jest jego Ojcem, a Pan Jezus jego Panem.


5.      Bóg objawia się przez swoje ciało którym jest Jego kościół
Ostatnią rzeczą o której chciałem wspomnieć, przez którą Bóg objawia się w naszym życiu jest Kościół. Kościół jest to wyjątkowe zgromadzenie powołanych przez Boga ludzi i połączonych przez Ducha Św. w jedno ciało tak, że stajemy się jednym organizmem będąc w duchowej jedności i wewnętrznej zależności. Dlatego Bóg często używa innych osób z kościoła, by prowadzić nas i pomagać nam. Bóg działa też w  sposób wyjątkowy w kościele i przez kościół w ten sposób realizując swoje cele w świecie. Tam gdzie kościół się gromadzi na nabożeństwa czy innych spotkaniach, by uwielbiać Boga, Bóg jest razem z Nimi i działa pośród  nich budując go. Jeden ze znanych kaznodziejów Martyn Lloyd-Jones z wielkiej Brytanii mawiał, że każde opuszczenie spotkania kościoła powoduje, że tracimy możliwość spotkania się z Bogiem w wyjątkowy sposób. „A co by było - zadał pytanie kiedyś – gdyby podczas tego spotkania Bóg wylał na to zgromadzenie swojego Ducha a  ciebie by tam  nie było”?
Kościół to miejsce gdzie Bóg używa innych dojrzałych chrześcijan, by rozwijać naszą wiarę, budować nas i przemawiać do nas.

Starałem się w tym wykładzie przedstawić nam, że Bóg chrześcijan jest żywy i prawdziwy, że objawiał się w historii, objawienie rozwijało się, a sumą Bożego objawienia było to, że przemówił do nas przez Syna. Teraz obecnie objawienie jest zakończone, ale to nie znaczy, że Bóg do nas nie przemawia. Przemawia przez środki które ustanowił, a które wymieniłem wyżej. Celem Bożego objawienia jest, by każdy człowiek mógł Go poznać, i zostać zbawiony przez wiarę w Jezusa Chrystus. Motywem Bożego działania jest objawienie swojej chwały i nieustająca miłość Boga do człowieka. Więc w związku z tym mam jedno wezwanie z listu do Hebrajczyków.
Hebrajczyków  3:15 …Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, Nie zatwardzajcie serc waszych…
Nie bądźmy ślepi i głusi na to objawienie, które Bóg zostawił nam w tym celu byśmy mogli Go poznać. Jeśli tylko przyjdziemy do Boga przez wiarę w Pana Jezusa Chrystusa On przyjmie nas i objawi nam samego siebie. Amen 

Bohaterowie wiary - przykład wiary Ap. Piotra

Okoliczności powołania Apostoła Piotra.
Piotr pochodził z Betsaisdy miejscowości położonej nad morzem Galilejskim J 1,44. Wcześniej jego brat Andrzej był uczniem Jana chrzciciela i on pierwszy spotkał Jezusa i przyprowadził Piotra J 1,40-41. Z pewnością Andrzej mówił Piotrowi o Jezusie, tym samym głosił mu ewangelię i przyprowadził go do Jezusa. Jest to wspaniały przykład jak najbliższa nasza rodzina może poznawać Pana Jezusa gdy my jesteśmy gorliwymi i aktywnymi uczniami Chrystusa. Jeden z największych apostołów Pana Jezusa nawrócił, bo jego brat nie bał się mówić mu Ewangelii. Jest to też dla  nas wspaniała zachęta, że nasza gorliwość w głoszeniu ewangelii innym może przyczynia się do nawrócenia ludzi, których Bóg może użyć w potężny sposób.
Co Jezus zrobił jak zobaczył Piotra po raz pierwszy? Jana 1,42?
Jezus wejrzał w Piotra w jego duszę i Jego serce, zobaczył Jego wnętrze. I powiedział mu kim się stanie.
Jak myślisz dlaczego Jezus zmienił Piotrowi imię po tym jak go zobaczył? Zob. Mat 16,18
Imię Szymon, które wcześniej pochodzi od hebrajskiego imienia Symeon i oznacza Jahwe wysłuchał. Jezus zmienia jego imię na Kefas po aramejsku, a w tłumaczeniu na grekę znaczy Piotr – czyli skała.
Przez zmianę imienia Piotra Jezus komunikuje mu charakter jego przyszłej służby oraz zmianę jaka zajdzie w Piotrze na skutek społeczności z Chrystusem. Piotra z człowieka porywczego z wielkim temperamentem miał się stać przewodnikiem i podporą dla uczniów Chrystusa oraz rybakiem ludzi.
Zwróćmy uwagę jakim człowiekiem był Piotr zanim Chrystus go przemienił? Mat 26,33-35 był człowiekiem przechwalającym się i prędkim w mówieniu nie zawsze tego co było zgodne z prawdą. Mk 14,37 – nie zawsze słuchał poleceń Jezusa, szybko się zniechęcał i poddawał.
Mt 14,28 szybko się zapalał do jakiegoś zadania, ale szybko też poddawał i często wątpił, Jezus powiedział że miał słabą wiarę. Widać również szybciej działał niż myślał, był porywczy Jana 18,10 – 11; Mat 16,22-23 był bojaźliwy i trwożył się o własne życie.
Zaparł się również Pana Łuk 22,57-61

Ale Jezus nie przekreślił go i dawał mu kolejne szanse a później powierzył mu przewodnictwo nad swoim kościołem i przepowiedział Mu że umrze męczeńską śmiercią Łukasza 22,32; Jana 21,15-16.
Podobnie jest w naszym życiu  też upadamy, popełniamy błędy, grzeszymy. Ale jeśli tylko żałujemy i odwracamy się od swoich grzechów Bóg nie przekreśla nas. Daje nam kolejną szanse byśmy mogli powstać i doznać przemiany pod wpływem łaski Bożej i społeczności z Bogiem.

Czy Piotr od razu poszedł za Jezusem przy pierwszym spotkaniu – Zwróć uwagę na inne fragmenty mówiące o Jego powołaniu Mat 4,18 – 20; Łuk 5,1 – 11
To co dopiero Piotra przekonało do pójścia za Jezusem, to cudowny połów ryb. Wtedy Piotr zrozumiał, że Jezus jest kimś wyjątkowym, kimś komu można zaufać i tak jego wiara wzrastała.
Podobnie jest w naszym życiu. Często mamy wiele wątpliwości i zastanawiamy się nad kim jest Chrystus, dokąd nas prowadzi, czy w ogóle nas prowadzi. Te wszystkie wątpliwości możemy rozwiać będąc otwartymi i pozwolić Chrystusowi działać w naszym życiu, okazywać  mu posłuszeństwo w małym a z czasem w coraz większych sprawach. Pod wpływem działania Chrystusa nasza wiara każdego dnia umacnia się i z czasem wiemy coraz więcej kim Chrystus jest i kim  jest dla mnie. Tak i Piotr odkrył kim On jest Mat 16,16; Jana 6,68.

Stan w jakim Chrystus powołał Piotra.
Co możemy powiedzieć o sytuacji życia w jakiej znajdował się Piotr w czasie swojego powołania przez Jezus.
Gdy Chrystus go powołał był już człowiekiem żonatym i ustatkowanym (Łuk 4,38-39). Wydaje się, że był zamożny skoro miał własne przedsiębiorstwo rybackie. Wygląda na to, że była to rodzinna firma w której pracował razem z bratem.
Z jakim wątpliwościami mógł się zmagać Piotr gdy Chrystus go powołał, by za nim poszedł?

Piotr chociaż był porywczy czasami krnąbrny to jednak potrafił przyjmować napomnienia i nie obrażał się. Mk 8,31-33; Gal 2,11; 2 Piotr 3,15.
Umiejętność przyjmowania napomnień jest ważną cechą w podążaniu za Jezusem. Gdy przyjmujemy napomnienia, to gdy zbłądzimy zawsze nasza droga może być wyprostowana. Ale gdy obrażamy nie chcemy słuchać, często uważamy że wiemy lepiej, to wtedy brniemy w naszej głupocie i grzeszności.

Jezus też uczył Piotra na temat przebaczania. Mateusza 18,21
Piotr zarówno samo musiał nauczyć się przebaczać w nieskończoność tym którzy upadli i byli gotowi się upamiętać. Jak również musiał zrozumieć, że pomimo  jego grzeszności i upadków Bóg jednak wybacza tak często pod warunkiem, że człowiek szczerze i w pokucie zwróci się do Niego

Z czasem Bóg przemienia Piotra w gorliwego dojrzałego przywódcę Zboru w Jerozolimie. To on ma przywilej otworzyć drzwi Ewangelii dla Żydów Dz Ap 2,14 a później dla pogan Dz. Ap 10,22






czwartek, 20 sierpnia 2015

Miłość do grzechu szuka sposobu jak ominąć przykazanie Boże. Ks. Liczb 22,1-22


Mamy tutaj historię Bileama pogańskiego proroka, który został poproszony przez Balaka króla Moabitów, by przeklinał Izraela. Najwyraźniej Bileam musiał być bardzo skuteczny w swoich wróżbach i przepowiedniach skoro cieszy się tak wielkim autorytetem, że król Moabu dwukrotnie po niego  posyła posłów, a za drugim razem bardziej znakomitych. Proponuje mu również sowite wynagrodzenie za przepowiedzenie klęski Izraelowi (w. 7). Z pewnością Bileam cieszył się też wielką popularnością zwróćcie uwagę z jakimi słowami przychodzą do niego posłowie w 6 wierszu.
Liczb 22:6  Przybądź więc teraz, przeklnij mi ten lud, gdyż jest silniejszy ode mnie; może wtedy zdołam go pobić i wypędzę go z tej ziemi; wiem bowiem, że kogo ty pobłogosławisz, będzie błogosławiony, a kogo przeklniesz, będzie przeklęty.
Nie jest to nic niezwykłego, również dzisiaj mamy bardzo wielu takich proroków, którzy za odpowiednią sumę pieniędzy powiedzą ci to, co chcesz usłyszeć i ludzie do nich chodzą.
Więc przychodzą ci posłowie do Bileama z propozycją, by przeklinał Izraela, a on radził się Boga. Bóg przemówił do niego w nocy, by nie szedł z tymi ludźmi i nie czynił tego co chciał król Moabu. Więc Bileam odesłał posłów. Wtedy król Moabu przysłał bardziej znakomitych ludzi i zwiększył zapłatę. I pomimo tego, że Bileam wiedział jakie jest zdanie Boga na temat tej propozycji postanowił jednak jeszcze raz zapytać Pana mając nadzieje że Bóg zmieni decyzje. Ale tak naprawdę wcale nie chodziło mu o Bożą wolę. Chociaż z tekstu można odnieść wrażenie, że ten prorok chce być posłuszny Bogu. Zwróćcie uwagę jak on się o Bogu wyraża „ idźcie do ziemi swojej gdyż pan nie pozwolił mi pójść z wami” (w. 13)Bileam odpowiedział sługom Balaka tymi słowy: Nawet gdyby Balak dawał mi swój dom, pełen srebra i złota, to nie mógłbym przestąpić zakazu Pana, mojego Boga, ani w małym, ani w wielkim” (w.18).
Wydaje się, że za wszelką cenę chce słuchać Boga. Mówi że nie mógłby przekroczyć nakazu pańskiego, że będzie mówił tylko to co Bóg mówi. Ale to były tylko w słowa, w sercu Bileama było pragnienie zdobycia zapłaty za przeklinanie Izraela. To były jego prawdziwe motywacje. Początkowe odsyłanie posłów i mówienie, że chce być posłuszny Bożej woli miało tylko służyć podbiciu ceny.
To co Bieleam kochał naprawdę to były pieniądze, a nie Boże Słowo. Chociaż Bóg we wspaniałomyślny sposób przemówił do niego, okazał mu swoją łaskę, dał mu poznać co jest Jego wolą, Bileam to zlekceważył. Zaczął wystawiać Boga na próbę pytając się o Jego wolę jeszcze raz, chociaż ją znał i już wcześniej postanowił zrobić to, co sam chciał . Później czytamy, że za drugim razem Bóg powiedział mu żeby poszedł (w. 20). Ale nie o to chodzi, że Bóg zmienił zadanie, po prostu Bóg pozwolił mu w swoim gniewie robić to co on wolał, dlatego że on się sprzeciwiał. To że Bóg powiedział za drugim razem idź było sądem Bożym dla Bileama. „Chcesz to idź, nie chcesz słuchać mnie, to wydaje Cię łup twojej chciwości. Gdy zrealizował to co pragnął, Bóg się rozgniewał na niego (w 22). Później o nim czytamy,  że Bóg nie pozwolił mu przekląć Izraela, ale zmuszony przez Boga musiał ich pobłogosławić. Ostatecznie los Bileama został przypieczętowany, gdy izraelici z rozkazu Boga pozbawili go życia Liczb 31,8.
Historia Bileama jest dla nas przestrogą, by nie lekceważyć Słowa Bożego, by nie próbować omijać prostych przykazań Pańskich. Jakże często mając Słowo Boże czarno na białym możemy próbować tak z  nim postępować, by usprawiedliwić nasz grzech. „A może Bóg nie to miał na myśli”, „może należy to inaczej interpretować”, „przecież i tak nie można być tak do końca posłusznym więc jeszcze jeden grzech nie robi różnicy” i możemy szukać wielu takich wymówek, by nie słuchać Boga. Wymówką Bieleama było, że Boga trzeba jeszcze raz zapytać. Jak często ludzie modlą się o coś co Bóg już jasno wyraził na kartach Pisma Św. ale człowiek nie chce tego zaakceptować mając nadzieje, że Bóg zmieni zdanie. Jakże często człowiek osłabia przez własną interpretacje i pokrętne rozumienie przekaz Słowa Bożego. A wszystko to czynimy, by zrealizować to, co pragniemy.
Bileam miał wspaniałą możliwość, by słuchać Boga i służyć mu, ale nie chciał. Wolał służyć mamonie i być posłuszny własnym pożądliwością. Wybrał grzech zamiast jasnej i wyraźniej woli Pana.
Posłuszeństwo grzechowi i wybieranie tego czego my pragniemy kosztem woli Boga zawsze prowadzi do przykrych konsekwencji. Bileam nie otrzymał tego czego pragnął, czyli pieniędzy. Zamiast przeklinać i ogłaszać klęskę Izraela Bóg zmusił Go do błogosławieństwa Izraela. Później w trakcie swojej posługi królowi Moabu wszelkimi sposobami próbował manipulować Bogiem, kazał składać ofiary, ale i tak dzieje się wola Boża, zamiast przeklinać musi  błogosławić. Król Moabu odsyła go z niczym w końcu zostaje pozbawiony życia. Konsekwentne lekceważenie woli Boga ostatecznie powoduje wylanie Bożego gniewu i prowadzi człowieka do zatracenia. Amen
Nie możemy z Bogiem pertraktować, targować się, albo chcemy go słuchać i będziemy błogosławieni, albo postępujemy po swojemu i wtedy musimy liczyć się z Jego sądem.



Łączna liczba wyświetleń