Drodzy w Polsce pierwszego listopada Kościół Rzymsko Katolicki obchodzi dzień „wszystkich świętych” lub czasami jak się potocznie mówi „święto zmarłych” Według nauki kościoła Katolickiego 1 listopada jest świętem ku czci wszystkich znanych i nie znanych z imienia świętych. Drugiego natomiast listopada jest obchodzony „dzień zaduszny” tzw. „zaduszki” jest to święto poświęcone modlitwom i wstawiennictwu za dusze zmarłych, które według nauki kościoła Rzymskiego przebywając w czyśćcu takich modlitw potrzebują. Tak więc możemy powiedzieć, że w Polsce mamy dwa wyjątkowe dni, (nawet jeden z nich jest wolny od pracy) poświęcone na kult zmarłych. W ogólne w naszym kraju kult zmarłych jest ważną częścią liturgii katolickiej i polskiej kultury, odprawia się msze za dusze zmarłych, sporo ludzi modli się do zmarłych świętych o wstawiennictwo u Boga w różnych sprawach. Wielu zmarłych ludzi uczyniono patronami np. św Krzysztofa patronem kierowców, Jana Chrzciciela patronem abstynentów, św Mateusza patronem celników, sw Antoni patron rzeczy zagubionych i niemal każda grupa zawodowa, każda choroba ma swojego zmarłego patrona. Patron, to jest ktoś, kto ma czuwać i opiekować się tymi osobami, które doświadczają sytuacji za które patron ma być odpowiedzialny. Ale musiałoby to oznaczać, że ta zmarła osoba, słyszy tych, którzy do niej się zwracają i ma teraz wielką moc, by pomagać tym tysiącom osób, które ja proszą o pomoc.
1
listopada natomiast w Polsce jest obchodzony w szczególny sposób, większość
Polaków udaje się na groby i przystraja je w lampki, kwiaty, ozdoby i często ozdabia
bardzo obficie. To nie jest jeden kwiat, czy jedna lampka, ale całe groby są
zastawione ozdobami.
Czy
Polska jest w tym odosobniona? Oczywiście nie, w każdej kulturze pamięta się o
swoich bliskich zmarłych. W wielu kulturach mamy do czynienia z kultem
przodków, w niektórych krajach wierzy się, że w dzień kiedy zmarli mają swoje
święto na nowo odwiedzają żywych. Wtedy w domach lub na grobach zostawia się im jedzenie np. tak jest w
Meksyku lub Słowacji. W Japonii święto zmarłych obchodzi się między lipcem a
sierpniem i zapala się lampy na progach domów, by powitać przychodzące zmarłe
osoby. W niektórych kulturach są specjalne obrzędy, by pozyskać życzliwość
zmarłych, wierzy się, że jeśli będzie zaniedbany ten rytuał, wtedy spadnie na
człowieka nieszczęście. Jeszcze nie tak dawno
w polskiej kulturze - słowiańskiej obchodzono święto dziadów („Dziady”
cz II Adam Mickiewicz), dzisiaj jest to dzień zaduszny. ludzie chodzili na
groby nosząc jedzenie, by obcować ze zmarłymi.
Także
w starożytności, kult zmarłych był czymś powszechnym. W starożytnym Egipcie
balsamowano zwłoki, bo wierzono że tak długo jak długo ciało jest dobrze
utrzymane dusza zmarłego może żyć w wieczności. Wkładano również do grobu różne
przedmioty codziennego użytku lub kosztowności, amulety lub insygnia władzy, bo
wierzono, że zmarły w zaświatach będzie ich potrzebował.
Ale
to, co wspólnego mają te wszystkie praktyki, to jakaś chęć kontaktu z
tajemniczym i niezrozumiałym dla nas światem zmarłych. Człowiek od wieków
poszukuje i chce odkryć tajemnice tego, co jest po drugiej stronie, wejść w
jakiś kontakt z umarłymi.
A co mówi na ten temat Słowo Boże?
Kult zmarłych a Słowo Boże
Trzeba
powiedzieć, że w Biblii nie znajdziemy żadnej wzmianki na temat kultu zmarłych.
Wprost przeciwnie Słowo Boże zabrania wszelkich prób kontaktu ze zmarłymi. W
oczach Bożych takie praktyki zwracania się do zmarłych, modlitwy do zmarłych,
czy za zmarłych były szczególne obrzydliwe i traktowane na równi z czarami,
wróżbami i okultyzmem.
Zwróćmy
uwagę na poniższy tekst Pisma Św.
Powtórzonego Prawa 18:9 Gdy tedy
wejdziesz do ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje, nie naucz się czynić
obrzydliwości tych ludów;
10 Niech nie znajdzie się u
ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani
wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej,
11 Ani zaklinacz, ani wywoływacz
duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych;
12 Gdyż obrzydliwością dla Pana
jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza
ich przed tobą.
Czy
widzimy to? Bóg zabronił Izraelowi wszelkiego kontaktu, ze światem zmarłych na
wzór jak czyniły to narody pogańskie. Nie znajdzie się u ciebie, ani wywoływacz
duchów, ani wzywający zmarłych (w.11), a wcześniej mamy zakaz czarów i
wróżb . Tak więc Wszelkie formy zwracania się do zmarłych takie jak modlitwy za
nich, chęć rozmowy ze zmarłymi, wszelkie próby kontaktu z zaświatami, przesadne
chodzenie na groby i zwracanie się do nich jak do żywych są przez Boga
zakazane. Zakazane są z tego powodu, że nasi zmarli bliscy nie mogą w żaden
sposób kontaktować się z nami po śmierci, a
ich dusze czekają na zmartwychwstanie i sąd ostateczny, a nie wędrują
gdzieś wokół nas, nie odwiedzają swoich bliskich i nie kontaktują się z nimi.
W
liście do Hebrajczyków czytamy
Hebrajczyków 9:27 A jak
postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd,
Oznacza
to, że po śmierci nie ma już możliwości zmiany swojego losu ani pośredniczenia
w sprawach żyjących — człowiek staje przed Bogiem, a jego wieczny los jest
przesądzony. Dlatego Biblia nigdzie nie zachęca do modlitwy za zmarłych ani do
wzywania ich wstawiennictwa. Zmarli nie są wszechobecni, nie słyszą modlitw
kierowanych do nich i nie mają mocy, by pomagać żyjącym — taką moc ma wyłącznie
Bóg. Kult zmarłych, choć głęboko zakorzeniony w wielu kulturach i tradycjach
także w Polsce, pozostaje w sprzeczności z nauką Pisma Świętego, które jedynym
pośrednikiem między Bogiem a ludźmi czyni naszego Pana Jezusa Chrystusa (1
Tm 2,5).
Pan
Jezus w Ew. Łukasza 16,19-31 przedstawił nam całą historię opowiadającą
o tym jak zmarł bogacz i biedak i zarówno jeden jak i drugi miał swoje miejsce
przeznaczenia. Dusze zmarłych nie mogą sobie wędrować tak jak im się podoba.
Bogacz z Ew. Łukasza 16,28 chciał posłać kogoś na ziemię do żywych, by
ostrzec swoich braci, ale nie mógł tego uczynić. Nie mógł tego uczynić
osobiście jak i nie było mu dane, by ktoś poszedł w zastępstwie za niego.
Pan
Jezus mówi, że na swoją prośbę dostał taka odpowiedź
Łukasza 16:29 ….Mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają.
30 A on rzekł: Nie, ojcze
Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do nich, upamiętają się.
31 I odrzekł mu: Jeśli Mojżesza
i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą.
Ta
przypowieść Pana Jezusa pokazuje wyraźnie, że Bóg nie przewidział żadnej drogi
kontaktu między światem zmarłych a światem żywych. Bogacz nie mógł przyjść do
swoich braci ani posłać kogoś w swoim zastępstwie — jedynym środkiem, jaki Bóg
dał człowiekowi, jest Jego Słowo: „Mają Mojżesza i proroków, niechże ich
słuchają”. Nawet gdyby ktoś powstał z martwych, przyszedł ze świata
zmarłych, nie przekona tych, którzy lekceważą Pismo Święte.
Pamięć
o zmarłych, szacunek dla grobów i refleksja nad przemijaniem są właściwe i
potrzebne, ale nie mogą przeradzać się w kult, modlitwy do zmarłych czy
oczekiwanie od nich pomocy — to bowiem należy wyłącznie do Boga.
Nie czytamy również nigdzie w Ewangeliach, by
Pan Jezus lub apostołowie chodzili na groby zmarłych i tam modlili się o nich.
Nie czynili tak dlatego, że Bogu się to nie podoba i po drugie nasze modlitwy,
ofiary, msze, odpusty, nie mogą pomóc naszym bliskim zmarłym. Duża część kultu
zmarłych w Polsce oparta jest o idee czyśćca, miejsca gdzie rzekomo dusze
zmarłych nie do końca są odpowiednio święte i niby mogą po śmierci oczyścić się
ze swoich grzechów w ogniu oczyszczającym.
Ale
Idea czyśćca jest zupełnie sprzeczna z Ewangelią naszego Pana Jezusa Chrystusa,
trzeba powiedzieć jasno, że jest herezją.
Biblia
mówi, że Jedynie krew Jezusa Chrystusa oczyszcza nas od wszystkich grzechów (1
Jana 1,7) – to jest biblijny czyściec. I w żadnym razie tego oczyszczenia
nie możemy dostąpić po śmierci. Oczyszczenie z grzechów może mieć miejsce tylko
za naszego życia pod warunkiem, że uwierzymy w Chrystusa podczas naszej
ziemskiej pielgrzymki, bo jak mówi ap. Paweł w liście do Efezjan „W nim mamy
odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego”
(Efez 1,7).
Gdyby
istniało oczyszczenie po śmierci, a nasze modlitwy, msze i ofiary za zmarłych
przyczyniałby się do tego oczyszczenia,
znaczyłoby to, że ofiara Chrystusa nie jest kompletna, nie jest
wystarczająca i jeszcze jakieś nasze starania muszą ją uzupełnić.
Znaczyłoby
to, że nie wyłącznie osobista wiara w Chrystusa jest potrzebna do zbawienia jak mówi Słowo Boże (Efez
2,8-10), ale ktoś inny może ci to zbawiennie u Boga załatwić, wyjednać.
Jednak Biblia mówi:
Psalm 49:8 Przecież brata żadnym
sposobem nie wykupi człowiek Ani też nie da Bogu za niego okupu,
9 Bo okup za duszę jest zbyt
drogi I nie wystarczy nigdy.
Pan
Jezus umierając na Krzyżu za nasze grzechy powiedział że „wykonało się” (J 19,30), dług jest całkowicie spłacony – On
jest naszym okupem za nasze dusze. Nie możemy nic do tego dodać, i nie ma
takiej potrzebny. Wszelkie nasze próby uzupełnienia ofiary Pana Jezusa, czy jej
zastąpienia są obrazą dla Boga.
Nie
bez znaczenia jest również to, że kult zmarłych w Polsce dla Kościoła
Rzymskiego jest dobrym źródłem dochodu. Każda msza za zmarłych, wypominki -
czyli odczytywanie nazwisk bliskich ludzi na cmentarzu lub w kościele i
święcenie grobów, wiąże się z opłatami. To wszystko umacnia ten kult i w
interesie duchownych kościoła Rzymskiego jest to, by ten kult trwał jak
najdłużej i był jak najmocniejszy. Jeden z przywódców reformacji Marcin Luter w
swoich 95 tezach zakwestionował poobieranie opłat za wstawiennictwo za dusze
zmarłych i powiedział
Jeśli papież może za pieniądze wyzwalać dusze z czyśćca, to dlaczego
nie czyni tego z miłości i za darmo?
W
tamtym czasie, czyli pierwsza połowa XVI wieku Kościół Rzymski sprzedawał
wszędzie odpusty i reklamował je przez znanego wtedy sprzedawcę odpustów –
mnicha Jana Tetzela takimi słowami, „że
gdy moneta w skarbonie zadźwięczy, to dusza w czyśćcu nie jęczy”.
Marcin
Luter ostro i wyraźnie sprzeciwiał się temu i 27 tezie napisał
„Ci,
którzy twierdzą, że gdy moneta zabrzęczy w skarbonie, i dusza natychmiast
opuszcza czyściec, głoszą kłamstwa.
Luter
głosił również odważnie i zdecydowanie, że autorytetem dla chrześcijanina
powinno być przede wszystkim Pismo Św. jako fundament wiary. Sam w kilkuletniej
pracy przetłumaczył Biblię na język niemiecki i mówił:
„Pismo jest samo z siebie najpewniejsze, najłatwiej dostępne, zupełnie
zrozumiałe, samo siebie objaśnia i wszystko we wszystkim bada, osądza i
oświetla”.
Innym
razem powiedział
Biblia nie jest antykiem ani książką z przeszłości. Ona ma ciało, które
oddycha, ma nogi, by za mną biec i ręce, by mnie chwycić.
Jeśli
chcemy świętować, to powinniśmy świętować święto reformacji, wczoraj minęło 509
lat, gdy Marcin Luter 31 października 1517 roku, przybił do drzwi kościoła zamkowego
w Wittenberdze swoich 95 tez, które w większości dotyczyły możliwości zapłacenia
pieniędzy za przebaczenie grzechów w kościele Rzymskim, czyli kupno tzw,
odpustów.
Powinniśmy
dziękować Bogu za ludzi, którzy narażali własne życie, byśmy dzisiaj swobodnie
mogli tu się spotkać i rozważać słowo Boże. Za ludzi takich jak Marcin Luter,
Jan Kalwin, Ulrich Zwingli, Filip
Melanchton, Jan Hus, Jan Łaski – Polak. I wielu innych. Niektórzy z nich za
miłość do Słowa Bożego zapłacili najwyższa cenę, cenę życia. Zrobili to, byśmy
nie musieli polegać na ludzkiej tradycji i uniknęli zejścia na manowce błędu.
Oczywiście to wszystko nie znaczy, że mamy nie pamiętać o swoich bliskich, którzy odeszli, czy nie dbać
o ich groby, ale musimy pamiętać że wspominanie naszych bliskich nie może mieć
charakteru kultowego, a jedynie historyczny.
Ja
także nie chodzę na groby moich bliskich w dzień 1 listopada, bo nie chce być
kojarzony z tymi obrzędami żeby ktoś pomyślał, że to popieram to, czy
akceptuje. Przez wiele lat i także dzisiaj dnia 1 Listopada rozstawiam stoisko
na cmentarzu z Biblia, chrześcijańską literaturą i traktatami ewangelizacyjnymi.
Niestety
dzisiaj polskie cmentarze zamiast być miejscami pamięci przypominają często
choinkę, gdzie ludzie przesadnie przyozdabiają groby swoich bliskich wydając
mnóstwo pieniędzy. Czy nie lepiej za te pieniądze pomóc żywym, wszak noszenie
cokolwiek umarłym nic im nie daje.
Izraelici
też obchodzili żałobę po zmarłych i wspominali bliskie im osoby. Prawo Boże
regulowało to, jak mają wyglądać obrzędy pogrzebowe, ale nigdzie nie pozwalało
czcić zmarłych, modlić się do nich, za nich, czy oczekiwać od nich
jakiejkolwiek opieki, czynić z nich patronów, składać im ofiary, czy zwracać
się do nich.
Weźcie
pod uwagę, że nie bez powodu Bóg ukrył
miejsce pochówku Mojżesza, posłuchajcie co mówi Pismo
Powtórzonego Prawa 34:5 I umarł tam Mojżesz, sługa Pana, w ziemi
moabskiej, zgodnie ze słowem Pana.
6 I pogrzebał go w dolinie, w
ziemi moabskiej naprzeciw Bet-Peor; a nikt nie zna po dziś dzień jego grobu.
Bóg
celowo nie pozwolił, by Hebrajczycy znali miejsce, gdzie spoczywa ciało
Mojżesza. Gdyby Izraelici go pochowali prawdopodobnie przyczyniłoby się to, do
kultu bałwochwalczego skupionego na jego osobie. To co np. czyni się dzisiaj,
beatyfikując świętych, czy modli się do nich jak do Boga. Mojżesz bowiem był
najważniejszą postacią Starotestamentową obok Abrahama.
Nie
znajdujemy także w Biblii, by w sposób szczególny czczono jakiegoś
starotestamentowego proroka, czy królów
Izraelskich. Czyniły tak ościenne pogańskie narody sąsiadujące z Izraelem.
W
aktach żałobnych nacinali swoje ciała, robili tatuaże, (Ks. Kpł 19,28)
by udobruchać bóstwa i w ten sposób zmarłym zapewnić w zaświatach lepszą
przyszłość. W słowie Bożym wielokrotnie jest powtórzony zakaz prób kontaktu zer
zmarłymi ( Ks. Kpł 19,31; 20,6; 1 Sam
28,9; Izaj 8,19). Prawo Boże w Starym Testamencie za wszelkie kontakty ze
zmarłymi przewidywało karę śmierci (Ks. Kpł 20,6).
Ks. Kpł 20:27 A jeżeli mężczyzna
albo kobieta będą wywoływać duchy lub wróżyć, to poniosą śmierć. Ukamienują
ich, krew ich spadnie na nich.
Czasami
Żydzi mieszając się z narodami pogańskimi, przejmowali ich zwyczaje i czynili
podobnie jak oni, stąd tak często zakazy powtarzane przez Boga do swojego ludu.
I podobnie jak kiedyś Hebrajczycy przyswajali sobie zwyczaje narodów
pogańskich, również dzisiaj narażony jest na to kościół chrześcijański.
Współczesne święto zmarłych z całą swoją oprawą ma bowiem swoje źródło w
praktykach pogańskich.
Gdy chrześcijaństwo było coraz bardziej
powszechne, a chrześcijańskie wpływy docierały do kolejnych narodów kościół
napotkał poważny problem. Jak usunąć praktyki pogańskie z kultury tych narodów,
które oficjalnie przyjęły chrześcijaństwo? Zaczęto więc w miejsce pogańskich
świąt wprowadzać święta o charakterze „chrześcijańskim”.
Jednak ludzkie zwyczaje i wierzenia się nie
zmieniały, często zmieniały się tylko nazwy, a ludzie którzy oficjalnie niby
byli chrześcijanami praktykowali nadal pogaństwo, nazywamy to synkretyzmem. Tak
też się stało, ze świętem zmarłych pod koniec IX w. w 990 r. dzień zaduszny na
stałe wszedł do kalendarza liturgicznego co widzimy po dzień dzisiejszy.
Tu
jednak musimy przypomnieć, że my chrześcijanie świętujemy życie a nie śmierć,
świętujemy zmartwychwstanie Chrystusa. Chrześcijaństwo to kult życia, kult
zwycięstwa Chrystusa nad wszelkimi siłami ciemności, a do tych należy również
śmierć. Dzień „Wszystkich Świętych”, czy „święto zmarłych” jak się mówi
potocznie, lub „Halloween” to jednak kult śmierci. Gdy czytamy Stary Testament
nie możemy nie zauważyć jak odrażające dla Boga było stykanie się ze zwłokami (Kpł
21,1; Liczb 5,2; 19,18; Ag 2, 13) , Bóg bowiem brzydzi się śmiercią, śmierć
nigdy nie była Bożym przeznaczeniem dla człowieka, ale wdarła się w Bożą
historię za sprawą upadku w grzech i jest wyrazem przekleństwa i skutkiem
nieposłuszeństwa Bogu. Bóg powiedział, że przede wszystkim On jest Bogiem
żywych a nie umarłych, w przyszłym nadchodzącym świecie śmierć zostanie
całkowicie zniszczona i usunięta jak mówi ap. Paweł. W liście do Koryntian
1 Koryntian 15:54 A gdy to, co
skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze
się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest
śmierć w zwycięstwie!
55 Gdzież jest, o śmierci, zwycięstwo twoje? Gdzież jest, o śmierci, żądło twoje?
Kult zmarłych ma charakter demoniczny
Już
wspominałem o tym, ale to rozwinę, że zmarli nie mogą słyszeć, gdy ludzie się
do nich zwracają, nie mogą słyszeć ludzkich modlitw i nie mogą na nie
odpowiedzieć choćby nawet byli niezwykle wyjątkowi, są to bowiem jedynie
atrybuty Boże. Osoby, które zmarły będąc ludźmi na ziemi i odeszły do
wieczności nie stały się jak Bóg, by teraz przyjmować Boże przymioty i działać
w Boży sposób. Jedynie Bóg słyszy wszystko, wie wszystko i może odpowiedzieć w
każdej sytuacji. Jednak pomimo to, w
wielu kościołach nurtu chrześcijańskiego np. w Kościele Rzymskokatolickim,
Prawosławnym, kult zmarłych na stałe wszedł do elementów liturgii
chrześcijańskiej.
Ale
taki kult jak mówiliśmy jest zakazany przez Boga, niestety ociera się lub nawet
ma charakter okultystyczny. Zwracając się do zmarłych, modląc się o zmarłych i
zbytnio skupiając się na zmarłych, niebezpiecznie zbliżamy się do świata,
tajemniczych i nieznanych bytów duchowych, oszukać go i zwieść. Apostoł Paweł
powiedział w Efez 6,12, że te istoty zamieszkują okręgi niebieskie są to
„władze, zwierzchności i moce ciemności", które wykorzystują każdą okazję,
by odwrócić uwagę człowieka od Boga. Kult zmarłych, choćby ubrany w
chrześcijańską terminologię, otwiera drzwi do świata duchowego, który jest
przeciwny Bogu, i dlatego może prowadzić do zwiedzenia, a nawet do faktycznego
kontaktu z demonicznymi mocami podszywającymi się pod zmarłych lub
„świętych".
Oczywiście
to nie znaczy, że każdy, kto zapala świeczkę na grobie, świadomie wchodzi w
okultyzm — ale znaczy, że praktyki wykraczające poza zwykłą pamięć i szacunek,
a polegające na zwracaniu się do zmarłych, oczekiwaniu od nich pomocy czy
przypisywaniu im mocy Bożych, są niebezpieczne duchowo i sprzeczne z wolą Bożą.
Zwracanie się do zmarłej babci, dziadka, ojca,
córki, syna, matki lub ojca, do kogokolwiek kto odszedł z naszego świata może
być przyzywaniem demonów, sił
nieczystych, bo nasi bliscy zmarli nie mogą nas odwiedzać jak mówiliśmy
wcześniej. Jednak nie ma problemu dla przychodzącego demona przedstawić się nam
jako zmarły dziadek, ojciec, babcia, czy ktokolwiek inny. Niekiedy nawet w
wyniku takiego przyzywania, zwracania się do bliskich zmarłych, rozmawiania z
grobami, dochodzi do opętania. Jakiś czas temu czytałem świadectwo dziewczyny,
której odeszła mama do wieczności. I dziewczyna ta, często odwiedzała grób
matki i tam próbowała z nią rozmawiać, długo nie musiała czekać jak w snach
mama zaczęła do niej przychodzić i wciągać ją jeszcze bardziej w świat
zmarłych, tak że wokół niej działy się dziwne rzeczy. Dopiero, gdy zwróciła się
do Chrystusa o pomoc okazało się, że to co podawało się za jej mamę to zły duch.
Musimy pamiętać, że świat wokół nas jest przesycony upadłymi duchami, które nie
ustają, by zwodzić mieszkańców ziemi i nakłaniać ich do bałwochwalstwa i
występowania przeciw Bożemu Słowu (Efez 6,12). A Boże Słowo mówi:
Niech
nie znajdzie się u ciebie… zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani
wzywający zmarłych (Ks. Pwt 18,10.11)
Podsumowując kilka wniosków na koniec
1. Po pierwsze pamięć
o zmarłych nie może przeradzać się w ich kult.
Pamiętanie
o bliskich, szacunek dla ich grobów i refleksja nad przemijaniem są właściwe.
Jednak chrześcijanin nie powinien modlić się do zmarłych, wzywać ich
wstawiennictwa ani oczekiwać od nich pomocy. Bóg zabrania praktykowania
kontaktów ze zmarłymi (Pwt 18,9–12).
2. Po drugie Słowo Boże, a
nie ludzkie tradycje, określa prawdę o śmierci.
Po
śmierci człowiek staje przed Bogiem, a Biblia nie daje podstaw do poszukiwania
kontaktu ze zmarłymi. Jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi jest Jezus
Chrystus, a nie zmarli święci (Hbr 9,27; 1 Tm 2,5). Dlatego
chrześcijanin powinien opierać swoje przekonania na Piśmie Świętym, a nie na
tradycjach i zwyczajach.
3. Po trzecie, Zbawienie i
oczyszczenie z grzechów są możliwe wyłącznie dzięki ofierze Jezusa Chrystusa.
Żadne
modlitwy, msze ani ofiary składane za zmarłych nie mogą uzupełnić dzieła
Chrystusa. Jego krew oczyszcza nas z grzechów, a zbawienie jest darem łaski,
przyjmowanym przez wiarę
4.
Po czwarte, Chrześcijanin powinien świętować zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią.
Śmierć jest skutkiem grzechu, ale nie ma ostatniego słowa. Jezus Chrystus zwyciężył śmierć, a wierzący oczekują zmartwychwstania i życia wiecznego.
Pamiętajmy
Nie kult zmarłych, lecz wiara w Jezusa Chrystusa; nie ludzkie tradycje, lecz autorytet Słowa Bożego; nie skupienie na śmierci, lecz nadzieja zmartwychwstania.


