3.12.2012

Czas na zmiany

Zapraszam do obejrzenia ciekawego filmu chrześcijańskiego "Czas  na zmiany". Film opowiada o konsekwencjach moralizowania i wzywania do dobrych czynów bez powoływania się na autorytet Boga.

 

2.12.2012

Bóg przemawia do nas przez posłanie swojego syna. Ew Mateusza 1,18 - 25


Dzisiaj zajmiemy się narodzeniem Jezusa. Mateusz w swojej relacji ogranicza się do faktu samego przyjścia Chrystusa na świat. W przeciwieństwie do ewangelisty Łukasza pomija zwiastowanie Marii, a także wyprawę do Betlejem w związku ze spisem ludności cesarza Augusta. Bardziej skupia się na wątpliwościach Józefa i tym w jaki sposób Bóg rozwiał jego obawy.
Powoli zbliżamy się do  pamiątki narodzenia Pan Jezusa Chrystusa i w tym czasie warto sobie przypominać, że około 2000 tys. lat Temu w Betlejem stało się coś niezwykłego, ponadnaturalnego, cudownego co przekracza nasze wyobrażenia. Miało tam miejsce jedno z największych wydarzeń historycznych z jakimi świat miał do czynienia nawet kartka z naszego kalendarza wskazuje  na ten dzień, narodził się Jezus Chrystus, Bóg człowiek w jednej osobie. Szczególnie dla nas wierzących w Chrystusa i pokładających nadzieje w Jego osobie jest to ważne wydarzenie.
Przede wszystkim narodzenie Pana Jezusa Chrystusa nie było przypadkowe, Ap. Paweł w Liście d Galatów mówi że Chrystus przyszedł w wypełnionym czasie  (Galacjan 4:4) podobnie przedstawia to ewangelista Marek (Mar 1,15). Pismo Św. uczy nas, że Bóg posyła Chrystusa na świat w odpowiednim  momencie w czasie wyznaczonym i zaplanowanym. Zanim Bóg to uczynił, to przygotował świat na przyjście swojego Syna. Wyznaczył odpowiednie granice państw żeby ewangelia mogła  się bez przeszkód rozprzestrzeniać, doprowadził do tego, że posługiwano się wtedy uniwersalnym Językiem w Cesarstwie Rzymskim  jakim była greka. W każdym większym mieście były synagogi gdzie czytano  Stary Testament dzięki temu ludzie byli zaznajomieni z proroctwami mesjańskimi. Wypełnienie czasu, ten ewangeliczny zwrot uczy nas że Bóg działa według swojego planu i jest panem historii.
Gdy czytamy nasz fragment, to dowiadujemy się że Józef z Marią był zaręczony i w trakcie ich narzeczeństwa Maria dowiedziała się, że będzie miała dziecko. W dzisiejszych czasach dla wielu ludzi nie jest problemem być w ciąży jeszcze przed ślubem, ale w tamtych czasach było to poważne przestępstwo w świetle  prawa mojżeszowego za które groziło nawet śmierć. Tym bardziej w sytuacji Marii, która była już zaręczona z Józefem.
Zaręczyny traktowano  jak ślub z pewnymi ograniczeniami, narzeczeni jeszcze nie mieszkali ze sobą i nie prowadzili wspólnego życia, a czasami  nawet się nie widzieli, ale byli przez społeczność uważani za męża i żonę. zaręczyny trwały około roku i po tym czasie następowały oficjalne zaślubiny. Jeśli w trakcie zaręczyn okazało  się, że oficjalny ślub z jakiegoś powodu nie może się odbyć to przeprowadzano rozwód. Więc widzimy, że zaręczyny w społeczności żydowskiej tamtych czasów były poważną sprawa. Właśnie w trakcie takiego okresu narzeczeństwa okazało się, że Maria jest w  ciąży o czym Józef się dowiedział. Z pewnością musiał być to  dla niego szok o Marii mógł myśleć, że go zdradziła okazała się niewierna. Gdyby Józef był porywczy i dał się ponieść złości i urażonej dumie mógłby oczekiwać surowej kary dla Marii.  Ale Józef mimo prawdopodobnej zdrady nie chciał  nagłaśniać  sprawy informując o tej sytuacji starszyznę żydowską,  ale postanowił Marie potajemnie opuścić. W wersie 19 czytamy, że nie chciał jej zniesławić, okrzyknąć ją cudzołożnicą, publicznie oskarżyć co było  równoznaczne z wyrokiem śmierci przez ukamienowanie, a w łagodniejszych przypadkach przez uduszenie. Józef zdecydował  się na cichy legalny rozwód w obecności świadków.
 Czytamy, że postąpił tak  dla tego, że był prawym człowiekiem, jego prawość polegała na tym że był miłosierny, pobożny i kochał Boga. W Kulturze hebrajskiej człowiek prawy,  to człowiek przestrzegający gorliwie przykazań, bojący się Boga, ale w żadnym razie nie legalista na wzór faryzeuszy.
Ale Bóg rozwiewa obawy Józefa w związku z poczęciem Marii informuje go że dziecko które się narodzi jest poczęte w sposób cudowny z Ducha Św.
Zwróćcie uwagę na niezwykłą wiarę Józefa, on akceptuje to co powiedział do niego anioł we śnie i przyjmuje Marię za żonę. My często mamy wątpliwości w dużo mniejszych sprawach i ciężko nam je zaakceptować. Spróbujmy postawić się w sytuacji tego człowieka. Niewątpliwie Józef to człowiek wielkiej wiary na wzór wielkich mężów Bożych.
W dzisiejszych czasach wielu ludzi nie wierzy w dziewicze poczęcie Marii poddają w wątpliwość taki sposób narodzin Jezusa Chrystusa, uważają że to bajki. Głównie wynika to  z tego, że nie znają Boga i  Jego  ewangelii i  nic nie wiedzą na temat zbawienia. Ale my wiemy, że gdy przystępujemy do treści ewangelii, to mamy do czynienia z Bogiem cudów. Z Bogiem dla którego żadna rzecz nie jest niemożliwa. Musimy sobie powiedzieć, że narodziny Jezusa Chrystusa były całkowicie cudowne i taki przypadek miał miejsce jedyny raz w historii. Jezus został poczęty dzięki Duchowi Św. bez  udziału mężczyzny. W Ew. Łukasza czytamy:
 Łukasza 1:35  I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.
Właściwie jest to temat na osobne kazanie, bo  dotyczy wcielenia drugiej osoby trójcy, Syna Bożego, ale my nie mamy dzisiaj tyle czasu więc musimy ograniczyć się w związku z tym tematem do minimum. Jezus nie narodził się z woli człowieka, za pomocą ludzkich wysiłków. Było to całkowicie dzieło  Boga. Warto także zauważyć, że Bóg nie posłużył się mężczyzną by dać ludzką naturę Chrystusowi. Posłużył się kobietą, szczególnie w kulturze hebrajskiej takie działanie Boga zyskuje na znaczeniu. Mężczyzna w tej kulturze zawsze był postrzegany jako ważniejszy, bardziej pożądany kobiety były na drugim miejscu, niekiedy spychane nawet na margines lub poniżane. Ale Bóg posługuje się słabszym rodzajem ludzkim podobnie jak kobiety były pierwszymi świadkami zmartwychwstania, a nie mężczyźni. Jest to  znamienne w działaniu Boga, że Bóg do  swojego działa nie potrzebuje ludzkiej mocy, ludzkiej siły i mądrości. Bóg zawsze pokazuje coś zupełnie przeciwnego, że to  On jest najważniejszy, że Chwała tylko dla Niego. Jezus przychodzi na świat dzięki Bożej mocy. Staje się człowiekiem, poczętym w całkowicie cudowny sposób.  Takie poczęcie Syna Bożego spowodowało, że  Chrystus był całkowicie wolny od grzesznej Adamowej natury, był święty, bezgrzeszny.  Ale dzięki poczęciu z Marii miał w pełni ludzką naturę, był w pełni człowiekiem.
 Hebrajczyków 2:14  Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła,
Chrystus był także w pełni Bogiem, również jako człowiek, choć Jego  Boskość była ograniczona z powodu wcielenia,  to jednak jak mówi Jan
Odwieczne słowo stało się ciałem  (Jana 1:14) są to całkowicie cudowne i niezrozumiałe dla nas rzeczy, ale taka jest prawda.
Myślę, że dzięki tajemnicy wcielenia syna Bożego po raz kolejny możemy powiedzieć o autentyczności tych wydarzeń. Te wszystkie wspaniale dzieła Boże które wykraczają po za nasze rozumowanie tylko dowodzą, że mamy do czynienia z odwiecznym  wszechmogącym Bogiem. I musimy sobie również powiedzieć, że żaden człowiek nie byłby w stanie wymyśleć czegoś podobnego wykracza to, po za naszą wyobraźnię i granice pojmowania.
Narodziny z dziewicy przez moc Ducha Św. także są wytłumaczeniem bezgrzeszności Chrystusa. Gdyby Chrystus został poczęty w zwykły sposób, to byłby jak zwykli ludzie, a ludzie rodzą się z grzeszną upadłą naturą rodzą się w śmierć. On nigdy grzechu nie popełnił jest to kolejna całkowicie cudowna rzecz. 
1 Piotra 2:22  On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego;
2 Koryntian 5:21  On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.
Człowiek wierzący łapie się w tylu sytuacjach, że jest grzeszny, ale nie tak było z Chrystusem, On był całkowicie wolny od grzechu. Dzięki poczęciu z Ducha Św.
Tak jak poczęcie Jezusa i okoliczności temu towarzyszące były wyjątkowe tak i imię przyszłego zbawiciela musiało wskazywać na charakter jego służby. Anioł informuje Józefa, że ma nadać dziecięciu Imię Jezus,  ewangelista Mateusz natomiast łączy przyjście Jezusa na świat z proroctwem z  Ks.  Izajasza gdzie jest powiedziane o narodzinach cudownego dziecka o symbolicznym imieniu Immanuel .
Właściwie te dwa imiona określają kim  Bóg jest w Jezusie  Chrystusie dla ludzi. Pierwsze imię „Jezus” oznacza „Jahwe Zbawiciel” lub „Jahwe jest zbawieniem” jest to grecka forma hebrajskiego imienia „Jozue”. Bóg celowo  nadaje swojemu synowi imię, które pokazuje zbawczy charakter jego służby. Zauważymy, że Bóg zawsze okazywał się w obcowaniu z człowiekiem jako zbawiciel, jako ratownik. Człowiek jest słaby, upadły,  a jego stan jest tak opłakany, że nie jest w stanie sam o własnych siłach wydostać się z beznadziei, grzechu i śmierci. Bóg Jahwe od samego początku daje się  poznać jako pomocnik, ratownik, zbawiciel. Wybiera Noego i ratuje go od potopu potem wybiera Abrahama ratuje go od jego  bożków, otaczającego go pogaństwa, ratuje go od braku potomka. Następnie ratuje Józefa sprzedanego przez braci, potem ratuje cala jego rodzinę wraz z Jakubem od głodu.  Później Bóg wyprowadza Izraela  z niewoli przez Mojżesza i ratuje cały naród od niewoli w Egipcie wprowadzając ich do ziemi obiecanej, daje im prawo ratując ich od beznadziei duchowej i pogańskich narodów. Nawet jak się go zapierają łamią jego przymierze, to gdy wołają do niego Bóg znów okazuje się zbawicielem, ratownikiem, wspomożycielem  i prawdziwą nadzieją. W Biblii  możemy wielokrotnie przeczytać o  cudownym działaniu Boga i jego odpowiedziach na modlitwy, po prostu Bóg przez całą historię pokazuje, że jest pewną pomocą, zbawicielem. I w pewnym sensie te wszystkie zbawcze akty Boga w kierunku ludzi w historii zmierzają do największego Objawienia Boga Jahwe jako zbawiciela. Boga który objawia się nam jako zbawca poświęcając za nasze grzechy swojego syna. Boga,  który ratuje nas od  największych naszych wrogów jakimi są grzech,  szatan, upadły świat i śmierć. Tak więc wcale nie powinno  nas dziwić, że właśnie takie imię Bóg nadaje swojemu synowi, nawet więcej, zasugeruje że nie mogłoby być inne, bo ono najlepiej oddaje kim jest Bóg. Pamiętaj o  tym w swoim życiu, że Bóg jest zbawicielem, żywym, prawdziwym i pewnym ratownikiem i może  nam pomóc w każdej sytuacji,  nigdy nie wątp w to, bo Bóg wielokrotnie dawał tego dowody, że żadna rzecz nie jest dla niego niemożliwa.  
Imię Immanuel jakie wiąże z Jezusem Mateusz jeszcze głębiej oddaje charakter misji Chrystusa. Proroctwo o narodzeniu Immanuela, cudownego dziecka zostało wypowiedziane przez Izajasza do króla Judzkiego Achaza 700 lat przed urodzeniem  Chrystusa.  To cudowne dziecko mało być znakiem mocy Jahwe  dla Achaza, który był się prosić Pana o znak z powodu braku wiary. Prawdopodobnie proroctwo to wiązano z innym dzieckiem, które urodziło się za czasów Achaza, ale w biblii proroctwa  mają tzw. podwójne dno niekiedy wypełniają się po dwa razy lub różne części proroctwa wypełniają się wróżonym czasie. Z tego powodu też niekiedy mamy problem z interpretacją proroctw. W każdym  razie Duch Św. w tym proroctwie wskazywał właśnie  na Jezusa jeszcze 700 lat przed jego urodzeniem.
Samo Imię Immanuel oznacza jak wyjaśnia Mateusz „Bóg z  nami” znaczy to, że Bóg w osobie syna przychodzi do nas jest z nami,  mieszka z  nami i zasiada przy naszych stołach do posiłku. Jak czytamy w Ew. Jana:
Jana 1:14  A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.
Myślę, że można nawet powiedzieć więcej na temat to  wspaniałego Imienia,  można powiedzieć, że nie tylko  Bóg przychodzi do  nas, ale jest  nam bliski. Nie tylko jest bliski w sensie obecności, ale bliski jest nam w tym sensie, że nam dobrze życzy, że pragnie  naszego zbawienia, że nie chce naszej zguby,  naszego zatracenia.
 Jana 3:16  Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
Bóg pragnie twojego zbawienia chce być obecny w życiu każdego z nas i może się to stać tylko w Jezusie Chrystusie. Kilka dni temu byłem na pogrzebie bliskiej mi osoby i podczas nabożeństwa żałobnego ksiądz na kazaniu mówił, że „droga do Boga jest w sercu każdego człowieka” ale to wielkie kłamstwo nie przez człowieka. W naszym sercu znajduje tylko grzech i śmierć nie ma tam drogi do Boga za to, jest droga do piekła. tylko przez Boga, przez Jezusa Chrystusa, On jest drogą do Boga, On jest prawdą i życiem (Ew Jana 14,6)
Przez swego syna Bóg jest z nami, kiedyś nie był, byliśmy jego  wrogami, ale dzisiaj jest z nami za co powinniśmy mu z całego serca dziękować.
A czy ty wiesz, że w Jezusie Chrystusie Bóg jest twoim sprzymierzeńcem? Czy ty wiesz, że Bóg przez Jezusa daruje ci wszystkie grzechy i być może kiedyś był daleki. A może teraz jest  dla ciebie daleki? Ale  jeśli uwierzysz w Bożego Immanuela Bóg stanie się bliski, a bramy nieba otworzą się i Bóg będzie z tobą.  Czyż to nie wspaniałe, nie jesteśmy sami, nie jesteśmy zdani na ślepy los na przypadek, na ludzi na ten świat. Nie jesteśmy pozostawieni na pastwę diabła i  jego demonów, ale Bóg jest  z nami.
Mówiliśmy już o tym, że bóg ratuje  nas, że Bóg zbawia nas od grzechów, ale ewangelia  mówi nam, że Jezus zbawia „lód swój”. Bóg wzywa  do zbawienia  każdego człowieka, ale Jezus  nie zbawi wszystkich, będą zbawieni tylko ci którzy w niego uwierzą. Będzie zbawiony jego lud nie cały świat, nie wszyscy, nie każdy, ale  ci którzy zostaną nazwani dziećmi Bożymi. Ci których Bóg wybrał i powołał, to jest jego lud zrodzony przez niego do nowego życia i do  społeczności z  nim.
 Efezjan 1:4  w nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości
Jesteśmy tu dzisiaj dlatego że nas Bóg wybrał, dlatego że czuwa nad naszym  zbawieniem, dlatego że rozpala przez Moc swego Ducha nasze serce do miłości w jego kierunku. Jesteśmy jego wybranym ludem,  kapłaństwem, poświęconym narodem przez Jego syna Jezusa Chrystusa byśmy oddawali mu chwałę i cześć.
Ostatnią rzecz jaką chce dzisiaj powiedzieć dotyczy 25 wersetu, zauważmy że Słowo Boże mówi nam, że Józef nie obcował z Marią tzn. nie współżył z nią do momentu, do chwili póki nie urodziła syna. Myślę, że należy to wyjaśnić, bo jest wiele nieporozumień na ten temat. Jak mówiliśmy Maria poczęła  jako dziewica, ale niektóre kościoły nauczają szczególnie kościół katolicki i prawosławny że Maria do końca pozostała dziewicą co jest sprzeczne z przesłaniem ewangelii. Zaraz spróbuje to  udowodnić, już w naszym fragmencie czytamy że Józef nie obcował z nią aż do momentu porodzenia co sugeruje,  że później Między Józefem a Marią były zwyczajne relacje małżeńskie w sferze intymnej   jak w każdym innym małżeństwie. Katolickie tłumaczenie Biblii  tysiąclecia nawet bardziej dobitnie oddaje ten fragment bo  mówi że:
 Mateusza 1:25  lecz nie zbliżał się do Niej, (aż porodziła Syna), któremu nadał imię Jezus.
W innych fragmentach ewangelii czytamy o  rodzinie Jezusa i są tam przedstawieni jego bracia i siostry co wskazuje na to że  Maria i Józef mieli dzieci. W poniższe fragmenty Pisma Św. na to wskazują.
Mateusza 13:54  A przyszedłszy w swoje ojczyste strony, nauczał w synagodze ich, tak iż się bardzo zdumiewali i mówili: Skąd ma tę mądrość i te cudowne moce?
55  Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda?
56  A siostry jego, czyż nie są wszystkie u nas? Skąd ma tedy to wszystko?

Jana 7:3  Rzekli więc do niego bracia jego: Odejdź stąd i idź do Judei, żeby i uczniowie twoi widzieli dzieła, które czynisz.
4  Nikt bowiem nic w skrytości nie czyni, jeśli chce być znany. Skoro takie rzeczy czynisz, daj się poznać światu.
5  Bo nawet bracia jego nie wierzyli w niego.

Dzieje Apostolskie 1:14  Ci wszyscy trwali jednomyślnie w modlitwie wraz z niewiastami i z Marią, matką Jezusa, i z braćmi jego.
Apostoł Paweł także wspomina o braciach Jezusa w (1 Koryntian 9:5) oraz (Galacjan 1:19)
Co to wszystko oznacza? Oznacza to, że katolicka doktryna o wiecznym dziewictwie Marii jest niebiblijna i kłamliwa, a podtrzymywana jest z tego powodu żeby gloryfikować i wywyższać jej osobę, by mieć podstawy do kultu Marii. Jest to jeden z przykładów kiedy ludzka nauka i tradycja jest powodem by uchylać Słowo Boże

Zmierzając do podsumowania przypomnijmy sobie najważniejsze treści dzisiejszego zwiastowania.
1.      Bóg przygotował cały świat i historie na przyjście swego Syna. To  pokazuje nam, że Bóg jest Panem wszystkiego.
2.      Bóg dba o to, żeby jego słowo wypełniło się i dzięki temu możemy być pewni, że spełni się każda kropka jego zapowiedzi.
3.      Jezus był zarówno Bogiem jak i człowiekiem.
4.      Bóg w historii zbawienia daje nam się poznać jako zbawiciel, ratownik, pomocnik.
5.      Przez Chrystusa Bóg jest z nami, jest nam bliski. Powołując nas do społeczności ze sobą
6.      Słowo Boże powinno być wyznacznikiem  naszej praktyki, a nie ludzkie tradycje i przekonania. Amen


25.11.2012

Przestroga przed cudzołóstwem.


"Zagadka zabójstwa portugalskiego biznesmena w Krakowie rozwiązana. Jak się okazuje, motywem zbrodni była zemsta za uwiedzenie żony. Prokuratura postawiła Mirosławowi F. zarzut zabójstwa i wystąpiła o tymczasowy areszt dla niego
Mężczyzna zabił Portugalczyka, gdy dowiedział się, że jego żona wdała się z biznesmenem w romans. Ważną rolę w całej sprawie odegrały SMS-y znalezione w telefonie kobiety.
44-letni Mirosław F. dowiedział się o romansie właśnie z SMS-ów, które znalazł, przeglądając telefon żony. Jak wynika z naszych informacji, kobieta przyznała się do nawiązania romansu z Pedrem F., wiceprezesem dużej zagranicznej korporacji budowlanej Mota-Engil. Równocześnie zażądała rozwodu."
Drodzy jest to fragment artykuły, poświęconego jednemu z głośniejszym morderstw w 2012 roku. Biznesmen ten nie tylko wdał się w romans z cudzą zoną, ale także zdradzał swoją i to właśnie ona powiadomiła o jego zaginięciu. Takich przypadków moglibyśmy mnożyć kiedy zazdrosny mąż postanawia się zemścić czasami czyni to zdradzona żona.
Pismo Św. w wielu miejscach mówi, że cudzołóstwo, zdrada oraz wszeteczeństwo – zmienianie partnerów jest grzechem i niszczy naszą społeczność z Bogiem. Ale też niszczy nas, naszą rodzinie i wzajemne zaufanie.
Zwróćcie uwagę, że dwa przykazania z 10 dotyczą zdrady i cudzołóstwa, to mi mówi, że na te kwestie musimy szczególnie uważać.
Wyjścia 20:14  Nie cudzołóż.
Wyjścia 20:17….. nie pożądaj żony bliźniego swego……
 W Księdze kaznodziei Salomona znajdujemy bardziej szczegółowe przestrogi dotyczące cudzołóstwa i zdrady. Słowo Boże mówi, że mądrość która jest Bojaźnią Pańską.
Przypowieści Salomona 2:16  ustrzeże cię także od cudzej żony, od obcej, która uwodzi słodkimi słowami,
17  która porzuca towarzysza swojej młodości i zapomina o przymierzu z Bogiem;
18  bo jej ścieżka schodzi w dół do śmierci, a jej drogi do krainy cieni.
19  Nikt z tych, którzy do niej wchodzą, nie wraca i nie osiąga ścieżek życia.

Przypowieści Salomona 5:3  Gdyż wargi cudzej żony ociekają miodem i gładsze niż oliwa jest jej podniebienie,
4  lecz w końcu jest gorzka jak piołun, ostra jak miecz obosieczny.
5  Jej nogi schodzą do śmierci, jej kroki zdążają do krainy umarłych,
6  abyś ty nie wkroczył na ścieżkę życia; a że niestałe są jej drogi, ty tego nie wiesz.
7  Teraz więc, synowie, słuchajcie mnie i nie oddalajcie się od moich słów!
8  Daleko od niej chodź swoją drogą i nie zbliżaj się do drzwi jej domu,
9  abyś nie musiał oddać innym swojej sławy, a człowiekowi okrutnemu swoich lat,
10  aby obcy nie nasycili się twoim mieniem, a ciężko zdobyty twój dorobek nie dostał się do cudzego domu,
11  abyś pod koniec życia nie narzekał, gdy zwiędnie twoje ciało i twoja skóra,

Przede wszystkim zdrada to grzech przeciw Bogu, to nie tylko zachwianie zaufania, czy kłamstwo wobec swojego partnera, ale jest to złamanie Bożego prawa, narażenie się na Boży gniew. Człowiek, który dopuszcza cudzołóstwa lub wszeteczeństwa czyli seksu przedmałżeńskiego lub po za małżeńskiego musi liczyć się z Bożym sądem.
 Hebrajczyków 13:4  Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.
Żyjemy w czasach coraz większej rewolucji seksualnej, a małżeństwo z dnia na dzień traci na wartości w oczach wielu ludzi. Coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że po co się żenić lepiej żyć na tzw. „kocią łapę” inni uważają, że legalny ślub to  nic więcej jak tylko nie wiele warty papierek. Nawet państwa dzisiaj swoimi działaniami osłabiają instytucje małżeństwa przyznając prawa społeczne, parą które z definicji małżeństwami nie są, inne działania państwa zachęcają do rozwodów np. większe wspieranie finansowe lub większa ochrona prawna samotnych wychowujących dzieci niż małżeństw. Coraz częściej wierność i czystość małżeńska nie jest postrzegana jako cnota, ale jako przeżytek, zacofanie. Byciem modnym natomiast jest się wtedy kiedy często zmienia się swoich partnerów lub prowadzi się tzw. wolny związek  bez zobowiązań.
Nie,  takie postępowanie nie podoba się Bogu.
Ap.  Paweł  napisał: 1 Koryntian 6:9  Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy…. ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy……
Ludzie którzy żyją w taki sposób nie wejdą do królestwa Bożego.
Salomon powiedział, że zdrada, kusi, pociąga człowieka, wydaje się wspaniała i słodka. Ale jest to bardzo złudny obraz, bo jest to słodycz na chwile, a później straszna gorycz. Człowiek wpada w pułapkę tej słodyczy, a budzi się w koszmarze zniszczonego życia, zniszczonej rodziny, pozbawiony majątku, znienawidzony przez swoich bliskich, odrzucony przez społeczność.
Ścieżka zdrady schodzi w dół do śmierci i ci którzy się jej oparli widzieli o tym doskonale np. biblijny Józef, który uciekał od żony Potyfara gdy ona chciała się z nim położyć.
Cudzołóstwo sprowadza śmierć zarówno duchową w życiu człowieka jak i śmierć  w sensie degradacji życia,  sprawia, że człowiek jest coraz bardziej pogrążony, wypalony, samotny. Cudzołóstwo powoduje złość stron zaangażowanych jak w powyższym przykładzie, zazdrosny mąż zabija, zdradzona żona odchodzi, dzieci nienawidzą.
Uważajmy na siebie i bądźmy czujni, by nie paść ofiarą tego niszczącego grzechu. Może się zacząć bardzo niewinnie, od trudnej sytuacji w domu i pocieszającej koleżanki lub kolegi. Może się zacząć do znajomości w intrenecie lub oglądania niewłaściwych treści, a skończyć rozbitym małżeństwem czy nawet utratą życia.
Przypowieści Salomona 7:24  Otóż teraz, synowie, słuchajcie mnie, uważajcie na słowa moich ust!
25  Niech twoje serce nie zbacza na jej drogi, nie błądź jej ścieżkami!
26  Gdyż wiele ofiar doprowadziła do upadku i liczni są ci, których zamordowała.
27  Jej dom - to drogi do krainy umarłych, które wiodą do komór śmierci.

18.11.2012

Rodowód Jezusa Chrystusa


Drodzy dzisiaj chciałbym rozpocząć cykl kazań w oparciu o Ew.  Mateusza. Poznamy drogę zbawienia od samego początku. Jak wiemy Mateusz zaczyna swoją relacje od rodowodu Chrystusa, a kończy na wielkim posłannictwie każdego chrześcijanina. Poruszymy wiele  kwestii życia chrześcijańskiego, których ciężko dotknąć w  kazaniu tematycznym. Postaramy się także wyjaśnić wiele nie zawsze zrozumiałych fragmentów biblijnych, a niekiedy wydających się sprzecznych z sobą.  
Zanim przejdziemy do tekstu biblijnego musimy sobie przybliżyć autora i okoliczności powstania tej księgi.
Świadectwa starożytne dowodzą, że autorem pierwszej ewangelii jest Mateusz zwany także Lewim. Euzebiusz biskup Cezarei i pisarz chrześcijański żyjący w latach (ok. roku 265 -339) napisał: „Spośród czterech Ewangelii, które są jedynymi bezspornymi Ewangeliami w Kościele Boga pod niebem, z pomocą tradycji dowiedziałem się, że pierwszą była Ewangelia Mateusza, który niegdyś będąc celnikiem, później stał się uczniem Jezusa Chrystusa, oraz że została ona spisana dla nawrócenia z Judaizmu”. Opis powołania Mateusza znajdujemy w Ew Mateusza (9,9-12) Łukasza (5,27-32) (Marka 1,13 – 17).
Ewangelia została napisana dosyć wcześnie, niektórzy badacze twierdzą, że jest najwcześniejszą ewangelią spośród wszystkich czterech, powstała ok. 50 -70 r.n. e.
Mateusz gdy został powołany przez Jezusa prawdopodobnie był dosyć młodym człowiekiem hebrajskiego pochodzenia, pracującym jako celnik na usługach Rzymu w Kafarnaum. Było to jedno z większych handlowych miast nad jeziorem Genezaret.   Zajmował się zbieraniem podatków co z pewnością rodziło niechęć jego rodaków do niego, celnicy bowiem za czasów Jezusa byli znienawidzoną grupą i uważaną za szczególnie grzeszną. Szczególnie musiał to odczuwać Mateusz, który był Żydem z pewnością przez swoich rodaków był uważany za zdrajcę i kolaboranta. Był postrzegany w taki sposób jak Polacy którzy w czasie wojny współpracowali z hitlerowcami. Warto zauważyć, ze Chrystus w przeciwieństwie do wielu jego rodaków nie odrzucił go, ale okazał jemu swoje miłosierdzie i łaskę.  Słowo Boże mówi, że Bóg nie chce śmierci grzesznika nie zależy mu na tum by człowiek zginął, ale Bóg pragnie żeby człowiek nawrócił się i żył i tego doświadczył Mateusz celnik.
Ewangelia została napisana głównie do Żydów świadczy o tym sam  wstęp w postaci genealogii zaczynającej się od Abrahama, przez którą autor chciał dowieść, że Jezus Chrystus jest rzeczywiście obiecanym i zapowiadanym przez Boga mesjaszem, zbawicielem, zapowiadanym królem z linii Abrahama i Dawida . W samej ewangelii znajdujemy ponad 60 cytatów, proroctw ze  Starego Testamentu potwierdzających, że Chrystus wypełnił Pisma. Takie przedstawienie autentyczności Chrystusa było szczególnie ważne dla Żydów, którzy od wieków oczekiwali na mesjasza. Jest to także wspaniałym potwierdzeniem dla nas i pewnością, że Pan Jezus jest jedynym zbawicielem jak powiedział Ap. Piotr (2 Piotra 1:16) „nie opieramy się na zręcznie zmyślonych bajkach”, ale mamy przed sobą dowody. To powinno być dla nas jeszcze większą zachętą do gorliwości i posłuszeństwa prawdzie ewangelii. Inne świadectwa potwierdzające, że Mateusz pisząc ewangelię miał  na myśli Żydów to opisy żydowskich zwyczajów w ewangelii, których Mateusz nie wyjaśnia, wspomina Jezusa jako syna Dawida co dla żydów było zupełnie jasne, że chodzi o Mesjasza. Mateusz także jako jedyny stosuje termin „Królestwo Niebios” nie chcąc używać terminu „Królestwo Boże” z powodu Żydów, którzy byli szczególnie wrażliwi gdy nadużywało się Imię Pana Boga. Głównym celem  Ewangelii Mateusza jest pokazanie, że Jezus jest prawdziwym Królem, który posiada prawdziwe królestwo choć jeszcze niedostrzegalne dla ludzkiego oka. Jezus jest przedstawiony też jako Król nie rozpoznany przez Żydów, odrzucony, a ostatecznie zabity przez ukrzyżowanie. Ale taki los Jezusa był odwiecznym planem Boga, Chrystus zmartwychwstaje i pewnego dnia powróci by widzialnie panować na wieki. Jego władza i moc już obejmują wszystko, tylko kwestią czasu jest kiedy przyjdzie na obłokach i będą mu poddane wszystkie narody.
Drodzy dzisiaj przeczytamy 1, 1-17 wersetu, rodowód Jezusa Chrystusa. (Przeczytanie tekstu)
Są to fragmenty Słowa Bożego, które często pomijamy dlatego, że czytanie imienia za imieniem, które nam nie wiele mówią jest nudne. Ale to, że Matusz zaczyna do rodowodu jest bardzo istotne, właściwie buduje fundament do całego późniejszego przesłania. Dla żydów rodowody były szczególnie ważne, często znali swój rodowód wiele pokoleń wstecz, by mc wykazać, że rzeczywiście są prawdziwymi Żydami wywodzącymi się z linii Jakuba, Izaaka i Abrahama. Żydzi wierzyli, że tylko prawowici potomkowie praojców są spadkobiercami obietnic Bożych i Bożego błogosławieństwa dlatego tak ważne było  dla  nich podkreślanie swojego rodowodu. Rodowody były także potrzebne do sprawowania funkcji świątynnych i przestrzegania prawa mojżeszowego np. przynależności ziemi, która nawet jak została sprzedana, to po określonej liczbie lat musiała wrócić do odpowiedniego pokolenia Jakuba. Rodowody jeszcze bardziej nabrały znaczenia po niewoli Babilońskiej czytamy o tym w Ks. Ezdrasza.  Kiedy Żydzi po uprowadzeniu do Babilonu powracali do swojej ziemi musieli się wykazać  pochodzeniem żydowskim by móc uczestniczyć w społeczności Izraelskiej i służbie Bożej. Szczególnie kapłani musieli wykazać, że pochodzą od Arona, bo według prawa tylko jego potomkowie mogli sprawować służbę w Świątyni (Ezdrasza 2,62). Czystej krwi Żydzi gardzili Herodem z tego powodu, że był on wpół Edomitom. Herod ze złości nakazał zniszczyć wszystkie oficjalne rejestry rodowodowe, by nikt  nie mógł się wykazać lepszym rodowodem niż on.
Nawet dzisiaj rodowody mają pewne znaczenie, ludzie próbują poszukiwać swoich przodków i tworzyć drzewa genealogiczne, by móc prześledzić z jakiej linii się wywodzą. Ma to jeszcze bardziej znaczenie gdy np. jest poszukiwany spadkobierca. Zanim zostanie przekazany spadek musi być pewność, że ktoś ma do niego prawo, musi pochodzić z rodziny pozostawiającego spadek.
W sytuacji Jezusa Chrystusa i biorąc pod uwagę ważność rodowodów dla Żydów, a także proroctwa, które dotyczyły Mesjasza, że musi pochodzić z linii Dawida i być potomkiem Abrahama staje się jasne dlaczego Mateusz zaczyna od rodowodu Jezusa Chrystusa.
Chrystus by mógł być uznany za Mesjasza przychodzącego od Boga musiał dziedziczyć obietnice dane Abrahamowi „że w nim będą błogosławione wszystkie narody”  (Rodzaju 12:3) i także musiał być dziedzicem i potomkiem Dawida króla, by móc dziedziczyć dane mu obietnice.
W Ks. Izajasza czytamy:
(Izajasza 11:1)  I wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. W Ks. Samuela czytamy:
(2 Samuela 7:12)  a gdy dopełnią się dni twoje i zaśniesz ze swoimi ojcami, Ja wzbudzę ci potomka po tobie, który wyjdzie z twego łona, i utrwalę twoje królestwo.
13  On zbuduje dom mojemu imieniu i utwierdzę tron królestwa jego na wieki.
W Nowym Testamencie w wielu miejscach czytamy o tym, że Chrystus jest z rodu Dawida np. (2 Tymoteusza 2:8) czy (Objawienie 22:16)
Musimy przyznać, że jest to niesamowite, że Bóg czuwał nad tym przez te wszystkie pokolenia by wypełniły się obietnice dane Abrahamowi i Dawidowi. Bóg jest naprawdę wierny swojemu słowu. Z pewnością wypełni je w 100% wiele rzeczy jest niepewnych, nasza przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Ale z Bogiem jest zupełnie inaczej On czuwa nad tym żeby wszystko co zapowiedział miało miejsce dlatego możemy Mu zaufać i okazać posłuszeństwo bez żadnych obaw, że stracimy czas lub na koniec okaże się, że wierność Bogu nie zostanie wynagrodzona. Jego słowo, rodowód Chrystusa dowodzi, że Bóg wypełni każdą obietnice czy to dobrą czy to złą.
Mateusz nie jest jedynym Ewangelistą podającym rodowód Chrystusa drugi rodowód znajdujemy w (Ew Łukasza 3,23-38). Między tymi dwoma rodowodami zachodzą pewne różnice, które należy wyjaśnić. Niektórzy twierdzą, że te różnice dowodzą omylności Słowa Bożego. Ale my wierzymy, że Pismo jest natchnione przez Boga i jest nieomylne. Jeśli gdzieś są pozorne sprzeczności to z pewnością wynika to, z tego, że nie zawsze mamy pełna widzę na temat danego fragmentu lub źle go interpretujemy.
Ewangelista Łukasz rodowód Chrystusa zaczyna od Adama z pewnością dlatego żeby dowieść, że Jezus jest obiecanym zbawicielem dla całej ludzkości oraz prawdziwym człowiekiem. Różnice także istnieją w samym rodowodzie, Mateusz podaje że od Dawida do Jezusa było 28 pokoleń Łukasz wymienia 42 pokolenia.
Wiemy na pewno, że Ewangelista Mateusz nie przedstawia wszystkich pokoleń, ale część celowo pomija. Przedstawia osoby o największym znaczeniu w rodowodzie, stąd znaczna różnica w ilości pokoleń między Łukaszem, a Mateuszem. Między tymi rodowodami zachodzą także różnice dotyczące samych przodków. Wielu biblistów zgadza się co do tego, że genealogia z Mateusza pochodzi z linii Józefa, a Łukasza podaje przodków Marii. Ewangelia Łukasza dużo więcej uwagi poświęca Marii niż Ew. Mateusza.
Przypowieści Salomona mówią:
 Przypowieści Salomona 25:2  Chwałą Bożą jest rzecz ukryć, a chwałą królów rzecz zbadać.
  Trudności, które spotykamy w Piśmie Św. powinny być dla nas jeszcze większą zachętą do wnikliwego studiowania i badania Słowa.
Spróbujmy przyjrzeć się bliżej samemu rodowodowi. Już samo to, że ewangeliści podają ludzką linie Chrystusa jest dla nas świadectwem, że Jezus był zarówno człowiekiem jak i Bogiem.  To oddziela nas od tych którzy uważają, że Jezus nie jest w pełni człowiekiem. Gdyby brakowało mu człowieczeństwa nie mógłby stać się ofiarą za nasze grzechy, nie mógłby pośredniczyć między nami, a Bogiem gdyby brakowało mu boskości. Ap. Jan powiedział:
1 Jana 4:1  Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.
2  Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest.
3  Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie.
Spora część herezji koncentruje się właśnie na aspektach człowieczeństwa i boskości Jezusa Chrystusa. Jeśli ktoś kwestionuje Jezusa jako prawdziwego człowieka lub prawdziwego Boga,  to  jest to duch antychrysta, duch tego świata.
Gdy śledzimy Imiona ludzi w rodowodzie Jezusa, to widzimy, że wszyscy oni byli grzesznikami. A niektórzy z nich byli szczególnie pogrążeni w grzechu i wciągali w grzech cały naród jak np. Manasses 10 wers. Jego ojcem był bardzo oddany Bogu król Hiskiasz, ale jego syn nie naśladował swojego ojca.
O Manassesie powiedziane jest w Biblii:
2 Królewska 21:2  Czynił zaś to, co złe w oczach Pana, według ohydnych zwyczajów narodów, które Pan wypędził przed synami izraelskimi.
3  Z powrotem pobudował świątynki na wyżynach, które zburzył Hiskiasz, jego ojciec, wznosił też Baalowi ołtarze i sporządził Aszery, jak to czynił Achab, król izraelski, oddawał pokłon całemu zastępowi niebieskiemu i służył mu.
4  Zbudował także ołtarze w świątyni Pana, o której powiedział Pan: W Jeruzalemie umieszczę moje imię.
5  Zbudował też ołtarze dla całego zastępu niebieskiego na obydwu podwórcach świątyni Pana.
6  Również swego syna oddał na spalenie, uprawiał wróżbiarstwo i czary, ustanowił zażegnywaczy i wróżbitów i wiele złego czynił w oczach Pana, drażniąc go.
Podobnie postępował jego syn Amon
2 Królewska 21:20  Czynił on to, co jest złe w oczach Pańskich, tak jak czynił jego ojciec, Manasses.
21  Kroczył on tą samą drogą, którą szedł jego ojciec. Służył bożkom, którym służył jego ojciec, i pokłon im oddawał.
22  Opuścił Pana, Boga swoich przodków, i nie kroczył drogą Pańską.
Nawet ludzie którzy są powszechnie uważani za wiernych Bogu jak Abraham czy Dawid, Salomon też nie byli idealni.
Abraham z niewiary spłodził Ismaela ze swoją nałożnicą, a potem kłamał przed faraonem że Sara to  jego siostra. Dawid popełnił cudzołóstwo i morderstwo, Salomon był kobieciarzem i kłaniał się pod koniec życia bałwanom.   
Widzimy, że obietnice Bożego zbawienia nie zależały od wierności i świętości ludzi, ale zależały od łaski i miłosierdzia Bożego. Także i dzisiaj obietnica zbawienia nie zależy od nas, ale  zależy od Boga od Jego wierności. Nasze bezpieczeństwo zbawienia nie spoczywa  na nas nie zależy od naszych uczynków i naszych zabiegów, ale całkowicie zależy od Ofiary Chrystusa na Krzyżu. Jeśli szczerze wierzymy i ufamy Mu przyjmując Go jako swego zbawiciela jesteśmy całkowicie bezpieczni.
Rodowód Chrystusa pokazuje też, że Bóg do swego dzieła używa zwykłych grzesznych ludzi. Nie wybrał najlepszych, nie wybrał wykształconych, idealnych, ale zwykłych grzesznych ludzi takich jak ty lub ja. I przez takich ludzi jest w stanie dokonać wielkich rzeczy. Ktoś powiedział, „że Bóg nie potrzebuje mądrych, Bóg szuka posłusznych” gotowych wypełnić Jego wolę.
Jeśli tylko skruszymy swoje zatwardziałe serca i zdecydujemy się być mu posłuszni Bóg przebaczy nam grzechy i wypełni przez nasze życie swoja wolę.
Niezwykłe jest też to, że Bóg umieszcza w genealogii Jezusa 5 kobiet czytamy o Tamar (w. 3) Rahab (w. 5) Rut (w. 5) Batszebie wspomniana jako żona Uriasza (w. 6) i Marii (w. 16)
Dwie z nich były pogankami -  Rahab i Rut jedna popełniła cudzołóstwo – Batszeba, a Rahab i Tamar zajmowały się nierządem, Maria miała urodzić Jezusa.
W ogóle w rodowodach Żydowskich bardzo rzadko pojawiały się kobiety, a życie i pochodzenie wspomnianych kobiet jeszcze bardziej zadziwia rodząc pytania dlaczego Bóg umieścił takie osoby w rodowodzie swojego syna?
Wiedze kilka wniosków w związku z tym. Przede wszystkim Ewangelia łamie wszelkie bariery. W Jezusie Chrystusie  nie ma mężczyzny, ani kobiety (Galacjan 3:28) wszyscy są zbawieni w ten sam sposób i mają to samo miejsce przed Bogiem są nazwani Dziećmi Bożymi. Ewangelia przynosi prawdziwy pokój między najgorszymi wrogami miedzy żydami i poganami między białymi i czarnymi. W kościele spotykają się różni ludzie z różnych klas społecznych i wszyscy są równi przed Bogiem.
To że Bóg w rodowodzie Chrystusa umieścił poganki też mówi nam coś o Bożym planie zbawienia dla wszystkich narodów. Chrystus przyszedł pojednać z Bogiem wszystkich zarówno żydów jak i pogan i znajdujemy tego ślady już w Starym testamencie, choć ten plan w pełni został odkryty dopiero w Nowym Przymierzu, o czym szeroko wypowiada się Ap. Paweł w Liście do Efezjan.
Efezjan 2:12  byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie.
Bez Chrystusa, bez nadziei i Bez Boga na świecie w jakim strasznym stanie duchowym byli wszyscy poganie. Zdani na żywioły świata, własne pożądliwości i duchową ciemnotę. Ale Bóg nie pozostawił nas w tym stanie,  odsłonił przed nami chwałę swego syna, którego wydał za nas wszystkich. Bóg daje niezniszczalną nadzieje zbawienia na wieki, nadzieje która przewyższa wszystko co znamy, nadzieje która idzie po za śmierć, nadzieje która zwycięża wszelki grzech i wszelkie trudności.
Efezjan 2:13  Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową.
Możemy być bliscy Bogu jeśli tylko  uchwycimy się Chrystusa, jeśli tylko uwierzymy, że On jest pokojem naszym. Drodzy nie żyjmy tak jak byśmy byli wciąż daleko, nie żyjmy tak jak poganie bez Boga i bez nadziei na świecie. A jakie to jest życie? Jest to życie, które rezygnuje z Chrystusa, to życie które w miejsce Chrystusa za nadzieje stawia rzeczy tego świata. Swoje bezpieczeństwo ludzie upatrują w polityce,  armii,  bogactwie, ekionomii, znajomościach, sporcie. Obrazowo mówiąc w Chrystusie ludzie mogą mieć prawdziwy skarb, a zadowalają czymś marnym i nie wartym naszej uwagi czymś ulotnym co za chwile się skończy.
 Jeśli Pan domu nie zbuduje, Próżno trudzą się ci, którzy go budują. Jeśli Pan nie strzeże miasta, Daremnie czuwa stróż.
Daremnie wcześnie rano wstajecie, I późno się kładziecie, spożywając chleb w troskach: Wszak on i we śnie obdarza umiłowanego swego. (Psalmów 127:1)
W książce „Nie wstydzę się” Martina Lloyda-Jonesa
Czytamy o pewnym przykładzie chorego człowieka podłączonego do aparatury i będącego w śpiączce, ale czy możemy powiedzieć, że taki człowiek w pełni żyje czy raczej, że egzystuje? Aparatura nadal pompuje krew jego serce bije, pracują  nerki i jak  długo będzie pracowała aparatura, to człowiek będzie żył. Ale czy on żyje w pełni? Nie to nie jest prawdziwe życie. Podobnie jest w życiu duchowym w stosunku do ludzi którzy chodzą w grzechu daleko od Boga.  Pracują, realizują marzenia, zakładają rodziny, ale  to co ludzie uważają  za życie nie jest prawdziwym życiem, to jedynie egzystencja. Jeśli nie mają prawdziwego celu i sensu życia, to jest to, jedynie egzystencja. Nadzieja jest w Chrystusie „w nim poganie nadzieje pokładać będą (Rzymian 15:12)
 Bóg też umieszcza w rodowodzie Pana ludzi, których nie chcielibyśmy mieć w swojej rodzinie, umieszcza prostytutki, morderców, bałwochwalców i najgorszych grzeszników. Tak Pan przyszedł zbawić grzeszników, choćby byli najgorsi choćby ich grzechy były najstraszniejsze to Krew Baranka ma moc oczyścić każdego.
Izajasza 1:18  Chodźcie więc, a będziemy się prawować - mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna.
Dlatego  nie możemy przekreślać, żadnego człowieka, nie możemy osądzać jak byśmy byli na miejscu Boga. Ale w każdym człowieku powinniśmy widzieć grzesznika,  którego Jezus może uczynić Bożym dzieckiem. Kościół Chrześcijański, to jedyna instytucja w świece, która pochylała się nad tymi, nad którymi już nikt  nie  chciał się pochylić. Historia kościoła mówi o wielu relacjach i sytuacjach kiedy chrześcijanie pomagali w miejscach z których świat dawno zrezygnował.
Mateuszowi szczególnie zależy na tym żeby od samego początku wykazać, że Chrystus wypełnia wszystkie starotestamentowe zapowiedzi proroków  odnośnie Mesjasza. Cytuje on ponad 60 fragmentów ze Starego Testamentu, a w rodowodzie Chrystusa mamy pewien przegląd historii Izraela. To mówi nam, że Biblia prowadzi nas do  Chrystusa, Stary Testament prowadzi nas do Chrystusa, cała historia zbawienia prowadzi nas do Chrystusa. W Ew. Łukasza jest ciekawy fragment:
Łukasza 24:27  I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach.
Jezus wykłada uczniom Idącym do Emaus po swoim zmartwychwstaniu pisma i przechodzi przez Stary Testament pokazując im, że wszystko prowadzi do Niego. Chrystus jest spełnieniem całej historii zbawienia. Wszystkie te wspaniałe wydarzenia i dzieła Boże o których czytamy od samego początku prowadzą nas do Pana Jezusa.  Dla Żyda czytającego rodowód Chrystusa był jasny komunikat, że to wielkie oczekiwanie na Mesjasza zostało zakończone, że Bóg wypełnił wszystkie swoje obietnice.
Podsumowując:
1.      Po pierwsze Jezus Chrystus nie jest żadnym szarlatanem czy oszustem, ale jest wypełnieniem proroctw Starego testamentu. Jest Obiecanym Bożym Synem,  Mesjaszem i jedynym zbawicielem.
2.      Po drugie Chrystus jest Królem posiadającym prawdziwe Królestwo, które już niebawem się objawi, a obywatelami tego królestwa są ci którzy uwierzyli w Niego i przystąpili do przymierza z Bogiem na podstawie Jego  zbawczej Ofiary na Krzyżu Golgoty.
3.      Po trzecie Bóg jest wierny swoim  obietnicom i każde Jego Słowo już niebawem się wypełni.
4.      Po czwarte zbawienie w Chrystusie znosi wszelkie bariery płci, narodowościowe, rasowe, intelektualne, które tworzą ludzie, przed Bogiem wszyscy jesteśmy równi.
5.      Po piąte Bóg do swojego dzieła  używa grzesznych, ułomnych ludzi zbawionych i oczyszczonych ofiarą Chrystusa.
6.       Po szóste Bóg od początku miał zamiar dać poganom prawdziwą nadzieje.
7.      Po siódme  Nasz Bóg jest dziwnym Bogiem i działa w sposób dla nas zaskakujący,  niezrozumiały i niezwykły. Umieszcza w rodowodzie swojego syna osoby, których my byśmy tam nie umieścili. To mówi nam że Bóg jest suwerenny i działa  jak chce, a  nie tak jak my byśmy chcieli. Dlatego  musimy być otwarci na to, że Bóg może nas zaskoczyć w naszym życiu.  I poprowadzić je w innym kierunku niż byś chciał. Amen 

Łączna liczba wyświetleń