14.05.2013

Ucieczka Jakuba od Labana Ks. Rodzaju rozdz. 31


Bóg cały czas strzegł życia Jakuba i teraz, kiedy Jakub przebywa u Labana 20 lat, Bóg przygotowuje drogę do powrotu. Warto zauważyć w jaki sposób Bóg, to robi?
ü  Bóg pozwala usłyszeć Jakubowi rozmowę synów Labana i w ten sposób Jakub widzi, że oni mają złe nastawienie do niego i uważają go za złodzieja (Rodz. 31: 1)
ü  Następnie Bóg pozwala dostrzec Jakubowi nieprzychylne nastawienia samego Labana do niego (Rodz. 31,2.5)
ü  Bóg daje też wkłada pragnienie w serce Jakuba, by wrócić do domu (Rodz. 30,25)
ü  Następnie Bóg przemawia do Jakuba że ma wrócić do ziemi swego Ojca (Rodz. 31,13) (Rodz. 31, 3) co wcześniej już zapowiedział Jakubowi, gdy on uciekał przed swoim bratem Ezawem (Rodz. 28, 15), a teraz Bóg swoją obietnice daną Jakubowi realizuje.
Wynika z tego, że Bóg przygotowuję zarówno samego Jakuba jak i odpowiedni czas do powrotu, a nawet w stwarza okoliczności, które nie dają Jakubowie możliwości zastania u Labana. Wydaje mi się, że jest to dobry przykład kiedy Bóg nie pozostawia wątpliwości jak jest Jego wola i nawet nie pozwala myśleć Jakubowi, że mógłby tam zostać. Czasami także gdy ociągamy się wypełnieniem Bożej woli Bóg przymusza nas do działania (prześladowanie w Dziejach Apostolskich 8,1.4)
ü  Bóg również prowadzi nas w naszym życiu w podobny sposób
Ø  Pojawia się taka myśl w sercu Jakuba, później okoliczności, później Bóg potwierdza to wszystko przez słowo.
W całej historii także dostrzegamy przewrotność i chciwość Labana, która doprowadziła do je utraty majątku jego majątku i sądu Bożego nad nim, a także niezgody  między Jakubem oraz swoimi córkami.
ü  Wcześniej Labam był całkowicie zadowolony z kontraktu, jaki zawarł z Jakubem (Rodz. 30,34) ale Bóg błogosławił Jakubowi i Laban w czasie zmieniał zapłatę Jakuba łamiąc warunki umowy (Rodz 31,7 31,41) nadto miał ciągłe pretensje do Jakuba o stratę w trzodzie i uważał, że Jakub musi mu wszelkie straty wynagrodzić (Rodz. 31,39) nie zważał też na pracę  Jakuba i  jego wysiłek, ale interesowało go tylko jego dobro (rodz. 31, 40)
ü  Jakub tymczasem jest uczciwy w pracy i w postępowaniu z Labanem chociaż ten go wykorzystuje (Rodz 31, 38 – 42)
ü  Mamy w tej historii przykład w jaki sposób zazdrość chciwość i oszustwo doprowadza do ruiny, a uczciwość, solidność w pracy i ufność Bogu jest wynagrodzona.
Przypowieści Salomona 28:22  Człowiek o złym oku (zazdrosny) jest chciwy bogactwa, a nie wie, że bieda przyjdzie na niego.
Przypowieści 21:26 Niesprawiedliwy jest zawsze chciwy, sprawiedliwy daje i nigdy nie odmawia. (1 Kor 3,3 Jak 3,16)
ü  Słowo Boże wzywa wierzących do uczciwości w pracy, solidności nawet jeśli pracodawca czy sąsiad jest dla nas zły lub nieuczciwy (Kolosan 3,22 – 24 Efezjan 6,5 – 7 1Piotra 2,18 – 19)
Przypowieści 10:3 Pan nie dopuści, aby sprawiedliwy głód cierpiał, lecz udaremnia żądzę bezbożnych. Ps 10, 14 Hebrajczyków 13,5 -6
Zwróćmy także uwagę na to, że Jakub szuka wsparcia w podjęciu ostatecznej decyzji o wyjeździe od Labana u swojej rodziny i radzi się ze swoimi żonami (Rodz. 31, 4 – 16). Z pewnością gdyby rodzina Jakuba była przeciwna takiej decyzji,  to powrót byłby o wiele trudniejszy, a może nawet Jakub, by nie zdecydował się na takie przedsięwzięcie. Wsparcie rodziny szczególnie  w życiowych decyzjach jest ważne i daje też siłę do zrobienia tego co należy. Dlatego tak ważne jest, by cała rodzina szukała Pana i Jego woli szczególnie małżeństwa.  

Rachela podczas ucieczki bierze bożki Labana (Rodz. 31, 19) dla Labana była to niezwykle ważna sprawa i to był jeden z powodów dla których ścigał Jakuba. Dlaczego Rachela to zrobiła?  Jednym z powodów może być, ze Rachela była przywiązana do tych bożków i wierzyła w ich opiekę. Być może nie chciała, by ojciec jej miał wsparcie w bóstwach i mógł z ich pomocą wróżyć (Rodz 30, 27). W każdym razie wydaje się, że ona wierzyła jeszcze w moc tych bóstw i z tego powodu naraziła na szwank całe przedsięwzięcie.
ü  Niewiara i powątpiewanie prowadzi człowieka do złych decyzji, a nawet może doprowadzi do strasznych konsekwencji jak w przypadku Jakuba. To rozłościło Labana i Bóg musiał interweniować w nocy we śnie by zapewnić bezpieczeństwo Jakubowi  (Rodz. 31, 24)
ü  Podobnie zachowywał się Izraela gdy Mojżesz długo nie wracał z góry (Ks. Wyjścia 32). Oni uczynili sobie bożka, którego znali z Egiptu i w nim upatrywali swojego bezpieczeństwa. Myślę, że z tego płynie taki wniosek: W chwilach kryzysu, próby okazuje się w co  naprawdę wierzymy i w czym pokładamy naszą  nadzieje. W chwilach próby mamy tendencje do zwątpień i zwracania się z pomocą do kogoś innego niż Bóg.  
Laban ściga Jakuba i w końcu dogania go (Rodz. 31, 25). Odległość między Haranem a pogórzem Gilead to około 300 km
ü  .  Widać w całej historii rękę Boga nad tą sytuacją. Bóg nie pozwala skrzywdzić Jakuba i ostrzega Labana, o czym Laban dokładnie wie (Rodz 31, 29) Bóg też uśmierza gniew Labana i nie pozwala znaleźć bożków, które ukradła Rachela. Gdyby Laban znalazł  je, to Rachela musiałaby umrzeć (Rodz. 31.32), bo Jakub przeklina człowieka, który to uczynił.
Przypowieści Sal. 16:7  Gdy drogi człowieka podobają się Panu, Wtedy godzi On z nim nawet jego nieprzyjaciół.
ü  Jeśli chodzimy z Bogiem jesteśmy uczciwi wobec ludzi Bóg może zmienić nawet nastawienie naszych wrogów do nas.
ü  Też popatrzmy na Labama, że Bóg przez jego życie daje nam pewną przestrogę. Przez 20 lat oglądał Jakuba i widział jak mu Bóg błogosławił, co sam nawet przyznał (Rodz. 30,27). Bóg także do niego przemawiał przez sny (Rodz. 31,24). A jednak nigdy się nie nawrócił i wciąż wierzył w swoje bożki. Możemy przez całe życie być obok ewangelii, widzieć ludzi wierzących nawet brać udział w spotkaniach, a jednak nigdy nie wejść do królestwa. Znałem człowieka, którego żona wierząca, były w domu u nich spotkania on akceptował, brał w nich udział, ale nigdy się nie nawrócił. Pamiętajmy o tym , żeby nie tylko  się przyglądać, ale naprawdę zufać Bogu i odrzucić fałszywą ufność.
Podsumowując:
1.      Bóg realizuje swój plan przygotowując nas do niego przez swoje słowo, pragnienia i okoliczności.
2.      Przewrotność, oszustwo, chciwość i zazdrość sprowadzają na manowce. Bóg błogosławi uczciwość, skromność, pokorę i solidność.
3.      W kluczowych decyzjach w naszym życiu jest ważne wsparcie rodziny.
4.      Trudne sytuacje, doświadczenia i próby, weryfikują naszą wiarę.
5.      Nie bądźmy tylko widzami i obserwatorami, ale uchwyćmy się sami nadziei, która jest w Chrystusie.



11.05.2013

Błogosławieństwa część II Ew. Mat 5, 6 – 12


Drodzy dzisiaj zajmiemy się drugą częścią błogosławieństw na górze. Jak już sobie powiedzieliśmy wcześniej błogosławieństwa nie są wynikiem naturalnych zdolności, ale są działaniem Boga w nas. To Bóg sprawia, że czujemy się ubodzy w duchu, smucimy się z tego powodu, stajemy się cichymi i przestajemy walczyć z Bogiem. Dzisiaj dochodzimy do kolejnych błogosławieństw.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieństwo to, jak poprzednie przede wszystkim dotyczy stanu duchowego człowieka. Gdy człowiek ma już świadomość swojego grzechu i widzi swój stan przed Bogiem, przestając się usprawiedliwiać zaczyna pragnąć Bożej sprawiedliwości w swoim życiu. Zastanawia się jak mogę okazać się przed Bogiem sprawiedliwy, jak to może się stać skoro jestem grzesznikiem, a Bóg jest Święty?
Ludzie gdy nie znają sprawiedliwości pochodzącej od Boga własną próbują ustanowić (Rzym 10:3). Ludzie stosują własne normy sprawiedliwości przed Bogiem, mając nadzieje, że Bóg zaliczy te ich normy pozytywnie na ich konto. Więc chcąc się okazać przed Bogiem sprawiedliwymi, dobrymi, czynią dobre uczynki i mając nadzieje, że to przysłoni ich grzechy i Bóg łaskawie na nich spojrzy. Inni są bardzo religijni często chodząc do kościoła i biorą udział we wszystkich uroczystościach religijnych, rytuałach, przyjmują sakramenty, chodzą na pielgrzymki, (w naszym polskim środowisku). W innych religiach również jest podobna pobożność, przez, którą ludzie próbują pojednać się z Bogiem.  Próbują ustanowić własną drogę zbawienia. Ale gdy człowiek przeżywa stan, o którym mówi Jezus, to zaczyna dostrzegać, że te wszystkie własne wysiłki usprawiedliwienia się przed Bogiem są bezwartościowe i  nie mogą go przybliżyć do Boga. W tedy taki człowiek mówi „jak mogłem być tak głupi”? „Jak mogłem myśleć, że sam mogę zapłacić za swoje grzechy”? „Teraz wiem  i widzę, że moje wysiłki nie mogą mi dać zbawienia”. Gdy Bóg doprowadzi nas do tego momentu, wtedy człowiek nie ma oporów by odrzucić wszystko co kiedyś przed Bogiem było dla niego jakąś dobrą monetą i myślał, że dzięki temu uzyska zbawienie.
Wtedy zaczyna patrzeć na Jezusa, jako na jedyną drogę zbawienia i pojednania z Bogiem i widzi, że nie ma wielu dróg do Boga. Nie ma innej możliwości okazania się przed Bogiem sprawiedliwym jak tylko przez przyjęcie Ofiary Jezusa na Krzyżu za nasze grzechy. Pozwólcie, że przeczytam dwa fragmenty Pisma:
 Rzymian 3:24  i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,
25  którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów,
26  dla okazania sprawiedliwości swojej w teraźniejszym czasie, aby On sam był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Jezusa.
27  Gdzież więc chluba twoja? Wykluczona! Przez jaki zakon? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez zakon wiary.
28  Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę, niezależnie od uczynków zakonu.

Jana 14:6  Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
Czy ty to widzisz, że Jezus Chrystus i wiara w Jezusa jest jedyną drogą usprawiedliwienia przed Bogiem? Pan Jezus zapłacił za każdy nasz grzech na krzyżu, i jeśli w niego uwierzymy wszystkie nasze grzechy będą przebaczone.
Tak, więc Jezus mówi że szczęśliwi są ci, którzy poszukują Bożej sprawiedliwości, a nie ludzkiej. Tylko Boża sprawiedliwość, która jest w Jezusie daje nam prawdziwe poczucie sytości i pokoju z Bogiem. To uczucie pragnienia sprawiedliwości również dotyczy pragnienia bycia wolnym od grzechu. Od tego wszystkiego, co Bogu się nie podoba i czego Bóg nie akceptuje. Świat postępuje zupełnie inaczej, on odczuwa przyjemność z grzechu, ludzie cieszą się gdy mogą zaspokajać własne pożądliwości i nic nie robią sobie z tego, że Bóg tego nienawidzi. Człowiek będący pod wpływem tego błogosławieństwa chce być wolny od tego wewnętrznego pragnienia czynienia zła, łamania Bożego prawa. Wie, że grzech zanieczyszcza go i oddala od Boga. Taki człowiek ma pragnienie bycia świętym i tęskni za czasem, kiedy Bóg wyzwoli go z tego ciała śmierci i będzie całkowicie wolny od wszelkiego zepsucia.
Zastanawiam się czy byłeś kiedyś porządnie głodny? Czy cierpiałeś kiedyś głód? Może doświadczyłeś innego ogromnego pragnienia, które musiało być natychmiast zaspokojone? Jezus właśnie mówi o takim doświadczaniu. Zwróćcie uwagę na fragment psalmu:
Psalmów 63:2  Boże! Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam, Ciebie pragnie dusza moja; Tęskni do ciebie ciało moje, Jak ziemia zeschła, spragniona i bezwodna.
O takim właśnie pragnieniu mówi Jezus. Czego ty pragniesz w życiu? Co cię kręci? Co sprawia, że twoje serce mocnej bije? Czy jest to właśnie łaska Boża?  Czy pragniesz Boga i Jego sprawiedliwości jak głodny pragnie chleba? Czy pragniesz Boga jak psalmista, on mówi: ciebie gorliwie szukam, ciebie pragnie dusza moja, tęskni do ciebie ciało moje. Jak mocno? Jak ziemia spragniona i bezwodna?
Drodzy greckie słowa opisujące to pragnienie z wersetu 6 oznaczają namiętną tęsknotę, bez której nie można żyć tak człowiek Boży powinien pragnąć Bożej sprawiedliwości. Jezus nie mówi tutaj o głodzie, on mówi o głodowaniu o poszukiwania usprawiedliwienia od Boga o poszukiwaniu świętości.
Psalmów 42:2  Jak jeleń pragnie wód płynących, Tak dusza moja pragnie ciebie, Boże!
A najwspanialsze jest to, że Bóg chce obdarzyć nas tą sprawiedliwością i świętością za darmo, dając nam to, za co zapłacił Jego Syn Jezus Chrystus. Jak pisze Paweł:
Filipian 3:9  I znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz tę, która się wywodzi z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość z Boga, na podstawie wiary,
Jeśli zaufasz Bogu i odrzucisz własne drogi sprawiedliwości czy to uczynki, religia, usprawiedliwianie się, porównywanie się z innymi, swoje filozofie na zbawienie, a przyjmiesz przez wiarę Bożą drogę zbawienia masz obietnice, że pragnienie twojej duszy, zostanie zaspokojone.

Następnie Jezus mówi, że Błogosławieni miłosierni, bo oni miłosierdzia dostąpią.
Gdy człowiek doświadczy Bożej łaski i staje się dzieckiem Bożym, to zaczyna dostrzegać beznadzieje, w jakiej znajduje się świat i wszyscy ludzie. Będąc pojednanym z Bogiem zaczynasz wiedzieć, w jakim strasznym stanie i niebezpieczeństwie są ludzie, którzy nie znają Boga. Chodzą codziennie do pracy, szkoły, załatwiają swoje sprawy, ale każdy ich dzień jest dniem nad przepaścią. W każdej chwili mogą zostać odwołani z tego świata i muszą stanąć przed Bogiem w swoich grzechach, a to skutkuje potępieniem na wieki.  Człowiek wierzący będący pod wpływem tego błogosławieństwa nie jest obojętny na stan duchowy ludzi. Nie mówi jak często się słyszy „każdy ma swoje poglądy i swoją prawdę wszyscy zostańmy przy swoim”, Nie! Człowiek próbuje ratować tych ludzi, pomóc im. Chce powiedzieć im o Zbawicielu i o tym, co dla nas uczynił na Krzyżu.
Pamiętasz o tym, że całkiem niedawno byłeś w podobnym opłakanym stanie i zmierzałeś do piekła i teraz współczujesz ludziom, którzy nie znają Boga. Swoim sąsiadom, znajomym, rodzinie, chcesz im pomóc i przykro ci jest, gdy widzisz że grzech niszczy ich życie. Nie cieszysz się gdy oni wszyscy doświadczają niepowodzenia i kłopotów związanych z nałogami, złymi decyzjami, rozpadem rodziny nie mówisz wtedy „moje jest na wierzchu, zobaczcie ja jestem wolny od tego wszystkiego”. Ale naprawdę boli cię serce i jesteś dla nich miłosierny, chcesz ulżyć im w cierpieniu i nie chełpisz się ich niepowodzeniami, ale wskazujesz im drogę ratunku, którą jest Ewangelia
Miłosierdzie jest cechą Boga, dlatego człowiek mający z Bogiem społeczność będzie kochał innych ludzi i będzie dla nich dobry, jak był dla ludzi dobry nasz Pan i będzie im współczuł. Posłuchajcie co Jezus powiedział o Bogu:
Łukasza 6:35  Ale miłujcie nieprzyjaciół waszych i dobrze czyńcie, i pożyczajcie, nie spodziewając się zwrotu, a będzie obfita nagroda wasza, i synami Najwyższego będziecie, gdyż On dobrotliwy jest i dla niewdzięcznych, i dla złych.
36  Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest Ojciec wasz.
Bóg jest dobry i miłosierny dla ludzi, jest dobry nawet dla złych i niewierzących dając im życie, środki do życia i czas na upamiętanie.
Jezus mówiąc o miłosierdziu używa dwóch greckich słów pierwsze z nich to eleēmōn – miłosierny – jest to przymiotnik i pochodzi od czasownika eleeo – i oznacza zmiłowanie się, niesienie pomocy cierpiącym, pomoc w nędzy (Mt 5,7). A drugie słowo to oiktirmōn -  miłosierny, przymiotnik, który pochodzi od czasownika oiktirō (Łk 6,36) i  oznacza mieć litość, mieć współczucie.
Tak więc miłosierdzie o którym mówi Jezus to zarówno współodczuwanie z ludźmi w ich cierpieniach i troskach, ale też pomoc. Chrześcijanin nie może tylko mówić „jak mi przykro, że masz problemy, naprawdę jestem przejęty”. Ale chrześcijanin autentycznie dzieli ból i cierpienie drugiego chcąc mu pomóc.
Jednym z najwspanialszych przykładów miłosierdzia jest historia o miłosiernym samarytaninie (Łuk 10, 30 – 36). Zostawia pobitego Kapłan i Levita, którzy byli zobowiązani pomóc, może czuli jakieś współczucie, ale nic nie zrobili. A pomaga mu Samarytanin po którym najmniej byśmy się tego spodziewali, on chce uczynić coś co, by ulżyło temu człowiekowi w cierpieniu.
Również w wspaniałym przykładem miłosierdzia jest posłanie przez Boga swojego Syna na świat i wydanie go za nasze grzechy
 Rzymian 5:8 "Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł."
Bóg widział nasz opłakany stan, widział naszą nędzę duchową, pogrążenie w śmierci i zaradził tej sytuacji, pomógł nam dając swojego Syna, by nas uratował.
Zachariasz ojciec Jana Chrzciciela doskonale rozumiał na czym miłosierdzie polega gdy Bóg posłał swojego Syna na świat:
Litując się nad ojcami naszymi… (Łuk 1,72) i Przez wielkie zmiłowanie Boga naszego (Łuk 1,78)
Zwróćcie uwagę na służbę Jezusa jak często uzdrawiał ludzi, uwalniał ich od demonów, karmił. Uzdrowił trędowatego bo był przejęty Jego sytuacją:
Marka 1:41  Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: "Chcę, bądź oczyszczony.
Mateusza 20:34  Ulitował się tedy Jezus, dotknął ich oczu i zaraz przejrzeli, i poszli za nim.
Marka 6:34 A wyszedłszy, ujrzał mnóstwo ludu i ulitował się nad nimi, że byli jak owce nie mające pasterza, i począł ich uczyć wielu rzeczy.
Tak więc Jezus nie tylko mówił o miłości i miłosierdziu. On czuł empatię, współodczuwał razem z ludźmi i niósł im pomoc jak w przypadku Łazarza gdy Jezus się rozpłakał. Żeby lepiej to, zrozumieć powiedzmy jakie miłosierdzie nie jest: ono nie mściwe, złośliwe, nieczułe, niezainteresowane, pamiętliwe.
 Odpuszczaj ludziom winy jeśli zrobili ci co złego, nie gniewaj się na nich, nie złorzecz im, daruj im  długi, nie pamiętaj ich przewinień taki jest nasz Ojciec w Niebie.
Drodzy z tego płynie pewien wniosek, że jeśli naprawdę doświadczyliśmy Bożego miłosierdzia, to nie jesteśmy już obojętni na stan duchowy ludzi wokół nas. Wiemy, że musimy coś zrobić, powiedzieć im o tym o wspaniałym Jezusie, który wziął grzechy świata. Nie możemy być bezczynni i cieszyć się z tego, że mamy zbawienie. A reszta? A reszta niech idzie do piekła! Nie, nie możemy tak myśleć mamy nieść ludziom pomoc, bo to potwierdza nasze zbawienie.  Miłosierni dostąpią miłosierdzia, nie bądźmy jak sługa, któremu darowano ogromny dług, a on nie chciał darować swoim dłużnikom małych przewinień (Mt 18, 21 – 35).
(8) Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Przede wszystkim Biblia uczy nas, że Bóg patrzy na serce (1 Sam 16, 7). Bogu nie zależy tylko na zewnętrznym zachowaniu czy zachowywaniu pozorów. Nie zależy Mu tylko na tym żeby robić, to co należy jak np. czynili Faryzeusze. Na zewnątrz wydawało się, że są bardzo pobożni, a tymczasem serce ich było zupełnie zepsute (Mat 23,27). Ale Bóg oczekuje od człowieka miłości, zaangażowania i zwracania uwagi na stan naszego serca, naszych myśli, osądów i motywacji. Często ludzie uważają, że dopóki robią to, co trzeba w sprawach pobożności to są w porządku. Myślą, że jak chodzą do kościoła, czytają Biblię, dają ofiarę, angażują się, są sprawiedliwi, to podobają się Bogu. Ale chrześcijaństwo, to o wiele więcej niż sprawa etyki, przestrzegania przykazań. Boże życie zanim objawi się na zewnątrz zaczyna się wewnątrz nas, musi zacząć się w naszym wnętrzu. Człowiek musi zostać odrodzony przez Boga Mocą Ducha Świętego. Bóg musi zmienić nasze serca z kamiennego i zepsutego na żywe i mięsiste (Ezechiela 36,26). Serce, które nie będzie pragnąć grzechu, ale będzie pragnąć Boga. Pismo Święte uczy nas, że nasze serce, to źródło wszystkich naszych problemów:
 Mateusza 15:19 Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.
Jeremiasza 17:9 Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?
Dlaczego pojawiają się te wszystkie złe myśli w głowie? Dlaczego w moim sercu pojawia się zazdrość, złość, nieprzebaczenie, nienawiść, bunt, chciwość, morderstwo? Pomyślcie o tym chwile skąd, to się wszystko bierze, jakie jest źródło takiego stanu. Słowo Boże ma racje nasze serce jest zepsute, źródłem tego wszystkiego jesteśmy my sami, grzech mieszka wewnątrz nas.
W książęce „My dzieci z Dworca Zoo” jest pewna historia, która dobrze to wyraża. Rząd niemiecki w pewnym okresie doszedł do wniosku, że wysoka przestępczość, narkomania, alkoholizm i inne patologie są wynikiem slumsów, w których ludzie mieszkają. Postanowiono przesiedlić ludzi ze zniszczonych mieszkań i osiedlić ich na zupełnie nowe, świeże i zadbane miejsca. Urzędnicy mieli nadzieje, że gdy ludzie przeprowadzą się do takich mieszkań, to ich życie się odmieni. Ale bardzo szybko okazało się, że te świeże zadbane domy, lokale, place zabaw, zostały zamienione w slumsy, śmierdzące odrażające zniszczone miejsca.  Nie wystarczyło zmienić środowiska, ci ludzie potrzebowali odmiany serca, gdyby tak się stało, to wtedy swoje śmierdzące środowisko zmieniliby na czyste i pachnące.  I to robi Bóg, zmienia nasze serce w taki sposób że nie pragniemy już tego co złe i grzeszne, uciekamy od tego. Bóg daje nam nową naturę, nowe pragnienia i moc do zmiany życia.
Głównie chodzi oto, by nasze serce przestało być obłudne, nieszczere, byśmy przestali udawać, że wszystko jest w porządku i byśmy zaczęli kochać Boga ze wszystkich sił i cały swój potencjał i energię poświęcili na poznawanie Boga. Wtedy, gdy zbliżamy się do Boga dostrzegamy, coraz wyraźniej stan naszego wnętrza i przez społeczność z Bogiem nasze wnętrze zmienia się, nasze serce staje się inne, lepsze, Bóg je oczyszcza. Przez chodzenie z Bogiem stajemy się coraz bardziej podobni do Jezusa Chrystusa (Rzymian 8, 29). Więc Bóg zmienia twoje serce byś mógł Go oglądać i dostrzegamy Jego osobę już teraz w Jego dziełach, historii, trosce, Słowie, ale któregoś dnia zobaczymy Go w całej pełni i to będzie najwspanialszy dzień w naszym życiu.

(9) Szczęsliwi pokój czyniący
Drodzy żyjemy w świecie, który charakteryzuje się walkami, wojnami, sporami. Wystarczy włączyć telewizor, lub wziąć gazetę do ręki i na jednej ze stron z pewnością przeczytamy o jakiejś wojnie małej lub wielkiej. Wojnie miedzy państwami, ludźmi, rodzinami. Nasz świat jest zdominowany przez wojny i niepokój, choć ludzie ciągle pragną pokoju. Tworzą organizacje mające dbać o pokój na świcie jak ONZ, Liga Narodów, to jednak nie ma żadnej poprawy. (To tylko pokazuje głębie problemu)
Statystyki mówią, że na około 4000 tys. lat spisywanej historii tylko 286 lat było bez wojny, podczas tego okresu zostało zawartych i złamanych około 8000 tys. traktatów pokojowych.
W czym tkwi problem, no właśnie musimy wrócić do poprzedniego błogosławieństwa i powiedzieć sobie szczerze, że problem nie jest polityczny, ani społeczny, ale problemem jest zepsute serce. Gdy Bóg odmienia nasze serce już nie pragniemy, wojny, konfliktu, kłótni, swary, ale pragniemy czynić pokój. Pragniemy nieść pokój. Przede wszystkim niesiemy pokój z Bogiem przez Jezusa Chrystusa i czynimy pokój wokół nas.  Polega, to na tym, że mamy pokojowe nastawienie do ludzi. Nie chcemy już być kłótliwi, spierać z zawziętością o racje, walczyć.  Gdy widzimy skłóconych ludzi i konflikty, to jeśli jest to w naszej mocy chcemy pomóc i doprowadzić do zgody. Tak więc osoba czyniąca pokój, to nie tylko ktoś, kto nie angażuje się w konflikty, ale ktoś, kto chce pomóc w ich rozwiązaniu.  Chrześcijanin ma głębokie zrozumienie takich sytuacji wie że, źródłem wszelkich konfliktów jest brak pokoju z Bogiem i by móc czynić pokój i być człowiekiem pokoju ludzie muszą mieć czyste nowe serce od Boga.

I ostatnie błogosławieństwo to (11) Szczęśliwi, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości.
To jest ciekawe, że Pan Jezus kończy błogosławieństwa w taki sposób. Najpierw podał charakterystykę nowej natury, która staje się udziałem Dzieci Bożych, Synów Królestwa. A na koniec podsumował, to w ten sposób, że ludzie Królestwa Bożego, pokorni, smutni z powodu zła, cisi, pomagający innym, niemający złych motywacji, rozwiązujący konflikty będą przez ten świat odrzuceni i prześladowani. Czy to nie jest dziwne? Czy nie jest to pewien paradoks? Ludzie chcieliby żeby świat był dobrym miejscem do życia, wychowywania dzieci, realizowania marzeń. A tu mają przed sobą człowieka, który wie jak to wszystko osiągnąć i chce żyć w taki sposób, a jednak go prześladują i chcą go zgładzić z powodu sprawiedliwości. To  pokazuje straszną ślepotę tego świata i wewnętrzne umiłowanie zła.
Można powiedzieć, że wszystkie te Błogosławieństwa są pewnym podsumowaniem służby naszego Pana Jezusa Chrystusa, On tak żył, a jednak ludzie zabili Go, pluli na niego, śmiali się z niego, a w końcu zaprowadzili Go na Krzyż. Główną tego przyczyną było to, że On mówił im prawdę, pokazywał źródło ich choroby, którą jest grzech. Dlatego też ludzie nie chcą słuchać Boga i dlatego nienawidzą chrześcijan, bo ludzie często chcą żyć w kłamstwie i ciemności (Jana 3,20).  Tak samo i my będziemy doświadczali prześladowań jeśli będziemy żyli Bożym, czystym świętym życiem. Będziemy doświadczali prześladowań, gdy będziemy ludziom głosić ewangelię.  Apostoł Paweł powiedział:
2 Tymoteusza 3:12  Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą.
Chrześcijanin swoją postawą, sposobem życia oskarża ludzi oni wtedy widzą swój grzech i złoszczą się na niego, zgrzytają na niego zębami. Myślę, że prześladowanie jest pewnym testem dla chrześcijan. Wielu ludzi jest gotowych uważać się za wierzących tylko do momentu, gdy napotkają trudności. Wtedy, gdy one się pojawią odstępują od wiary w Jezusa mówiąc, że to jest zbyt ciężkie, a cena jest zbyt wysoka. Ale prawdziwa wiara jest gotowa znosić cierpienia ze względu naprawdę, ewangelię, Jezusa. W wielu krajach dzisiaj tysiące chrześcijan jest prześladowanych i prawdopodobnie ten procent będzie wzrastał. Ale nie podawajmy się pamiętajmy, że wtedy jesteśmy szczególnie błogosławieni zostaniemy wynagrodzeni za wszelkie trudy. Pan mówi Radujcie się i weselcie się, bo obfita jest wasza zapłata w niebie. Amen

Posłuchaj tego kazania - kliknij link

8.05.2013

Studium Ks. Rodzaju Rozdz. 30


1 – 24 Dużą część 30 rozdziału obejmuje opis rodzenia dzieci przez Leę i Rahelę, a także pokazana jest rywalizacja jak zachodzi między tymi kobietami o względy Jakuba (30, 1, 30,15 – 16). Jakub także jest ukazany jako mało aktywny w tej rywalizacji, w tym konflikcie. Nie wiele robi, żeby rozwiązać tą sytuację, a nawet wydaje się, że po części z Jego powodu kryzys relacji rodzinnych pogłębia się (30,15). Lea czuje się nie kochana, porzucona i ma pretensje o  to do swojego męża, ma ona nadzieje, że może przez rodzenie dzieci zdobędzie względy Jakuba.
·         Rachela natomiast chociaż ma względy Jakuba, to jednak przez długi czas nie może mieć dzieci co jest powodem jej zmartwień do tego stopnia, że chce umrzeć. Musimy uważać, by przez nasze pragnienia nie podejmować złych decyzji, albo ranić innych ludzi. Rodz. 30, 1. Nie powinniśmy zazdrościć tym, którym Bóg błogosławi Jak 4, 1 – 2.
·         Rachela była zupełnie rozgoryczona i chciała rodzić z zazdrości  Anna chciała rodzić dla Boga płakała i modliła się, Rachela żąda od Jakuba dziecka, Anna pokornie prosi. Dwie różne postawu w tym samym problemie 1 Sam 1, 10 – 11
·         Mimo wszystko jednak w tej całej sytuacji wypełnia się Boży plan rozmnożenia Izraela. Myślę, że należy zwrócić uwagę na to, że ludzki grzech i ludzkie ułomności nie są w stanie zachwiać Bożego planu, a nadto Boży plan często wypełnia się dla nas w zupełnie nieoczekiwany sposób.
ü  Chociaż Jakub oszukiwał i kłamał dzieje się to, co chce Bóg.
ü  Chociaż sam został oszukany i nie planował dwóch żon, to jednak również w tym Bóg działa i sprawia, że dzięki dwóm żonom może mieć dużo dzieci.
ü  Pomimo tego, że żony Jakuba rywalizują ze sobą i to nie jest dobre, Bóg sprawia, że w tej rywalizacji na rodzenia dzieci Jakuba szybko pomnaża się.
ü  Bóg może sprawić swoją mocą, że nawet ludzki grzech zostanie wykorzystany ku dobremu.
·         Jakub sprawia wrażenie wycofanego w całej tej sytuacji, jedną z lekcji może być dla nas, by rozwiązywać konflikty w swoim domu i nie dopuszczać do pogłębiania ich. Oczywiście Jakub nie mógł sprawić, że Rachela będzie miała dzieci, ale mógł równo  traktować swoje żony i nie dawać dodatkowych powodów do pogłębiania się konfliktu.  
ü  Wydaje się, że Jakub słucha żon i robi to, co one chcą będąc przy tym mało asertywny, a przecież to mężczyzna powinien być głową domu (Efez 5, 23)
·          24 - Po wielu rozterkach Bóg również wejrzał na Rachelę dając jej Syna, którego nazwała Józef
·         Jakub prosi Labama, by zwolnił go z umowy odpracowania kolejnej części siedmiu lat za Rachelę, ale Labam nie bardzo chce to uczynić i przedstawia Jakubowi wybór zapłaty za służbę.
ü  Wtedy Jakub decyduje się zostać pod warunkiem, że Labam pozwoli mu oddzielić jagnięta pręgowane od czystej maści.
ü  Warto zwrócić uwagę na prostotę i skromność Jakuba, gdy Labam oferuje mu zapłatę.  Nie oczekuje od niego zbyt wiele i nie targuje się z nim wybiera jagnięta centkowane i łaciate, na co Labam się zgadza.  Musiało to znaczyć, że w stadzie było niewiele takiej maści zwierząt wskazuje, to na zaufanie Jakuba do Boga, że Bóg pobłogosławi tą kiepską zapłatę i rozmnoży stado. Labam może myślał że zrobił dobry interes, a tymczasem Bóg sprawił, że zubożał, a Jakub się wzbogacił.
·         Jakub ufa Bogu i okazuje mu posłuszeństwo pracując uczciwie kolejne 7 lat nie narzekając na swój los mimo oszustwa Labama,  a nadto jest wobec Labama uczciwy i solidny co Bóg wynagradza 30,26 30,30
ü  Bóg wynagradza cichych i pokornych którzy wołają do niego i powierzają mu swoje sprawy (31,7 - 10) Jakub także zauważa troskę  Boga, że tym razem Bóg nie pozwolił go oszukać. Gdy widzimy w naszym życiu rękę Boga i błogosławieństwo, to nas zachęca do dalszych działań. Prawdopodobnie Jakub, także wyciąga wnioski ze swojego wcześniejszego postępowania i dostrzega, że Bóg błogosławi uczciwość i solidność
ü  Jakub daje również dobre świadectwo Labami o Bogu Mt 5, 13 – 16
ü  Ze względu na Jakuba bóg też błogosławi dom Labama Rodz. 30, 27 podobnie jak Bóg błogosławił dom Potyfara ze względu na Józefa Rodz. 39, 23. Bóg przyznaje się do tych co chodzą z nim i ludzie ze świata nieraz to dostrzegają, że z tym człowiekiem jest Bóg. Boży ludzie są błogosławieństwem dla miejsc w których żyją.  
ü  Bóg także dotrzymuje obietnicy, którą dał Jakubowi gdy on wyruszał do Haranu Rodz. 28, 13 - 15
ü  Jakub także we śnie od Boga otrzymuje polecenie 30, 37 – 42, 31, 10 - 13 wykonania nacięć na gałązkach i parzenia zwierząt przed tymi gałązkami. Taki czyn Jakuba był aktem wiary i zaufania Bogu. Wtedy kiedy my słuchamy Boga i postępujemy zgodnie z Jego wolą możemy się spodziewać Jego błogosławieństwa Mt 7, 21 – 27. Prawdziwa wiara to posłuszeństwo Bogu przez Jego Słowo.
ü  Również w tej sytuacji widać jak wspaniale Bóg działa przez swoją opatrzność rozradzając  rodzinę Jakuba i nie dopuszczając żeby Jakub został oszukany. Doktryna bożej opatrzności daje nam poczucie bezpieczeństwa często nie wiemy, dlaczego coś się dzieje jak w przypadku Jakuba, ale ufając Bogu mamy nadzieje, że Bóg ma tym jakiś cel i plan w różnych wydarzeniach. Zadziwiająco często pojawiają się wezwania do odwagi i posłuszeństwa, gdy Izrael ma wejść do ziemi obiecanej Pwt 1, 21 pwt 31, 6 – 8 wiara i posłuszeństwo Bogu wymaga odwagi Łk 12, 32
·         Ten rozdział także pokazuje, w jaki cudowny sposób Bóg sprawił, że powstaje dwanaście pokoleń Izraela (Mat 19, 8) - Jezus uznawał historyczność 12 pokoleń Izraelskich
Podsumowanie:
ü  Zwracaj uwagę na to jaką masz postawę w problemach i trudnościach, możesz mieć postawę Racheli lub postawę Anny.
ü  Bóg okazuje troskę dla swoich dzieci i nie pozwala zrobić im krzywdy.
ü  Bóg błogosławi całe domu, miasta i kraje ze względu na wierzących. Oni są sola ziemi i światłem świata.
ü  Bóg wspaniale okazuje swoją opatrzność sprawiając, że różne problemy w życiu Jakuba stają się błogosławieństwem
ü  Prawdziwa wiara, to posłuszeństwo Bogu 

5.05.2013

Wieża Babel jako przestroga przed stawianiem ludzkiego sposobu życia nad Boży Księga Rodzaju 11, 1 -9.


Drodzy witam was serdecznie chciałbym byśmy dzisiaj przyjrzeli się historii budowy Wieży Babel. I chciałbym dzisiejszą historię rozpatrywać na dwóch płaszczyznach. Jedna z nich, to odniesienie indywidualne, czyli co Bóg dzisiaj do mnie chce powiedzieć przez tą historię? A drugie odniesienie to, co Bóg chce powiedzieć do jakieś grupy społecznej, narodu przez te wydarzenia. Histora wieży Babel zaintrygowała mnie kilka miesięcy temu, gdy zaczęliśmy organizować studia biblijne z Księgi Rodzaju. I mam wrażenie za każdym razem gdy wracam do niej, to bardzo dobrze wpisuje się ona w czasy w których przyszło nam żyć.
Przed wszystkim widzimy, że historia ludzkości to historia porażki za porażką. Za każdym razem gdy ludzie chcieli stworzyć idealne społeczeństwo bez Boga kończyło się to źle. Gdy pochylamy się nad rozważanymi wydarzeniami, to możemy odnieść wrażenie, że ludzie po potopie niczego się nie nauczyli i pozostają tak samo głupi i grzeszni jak byli przed. Zanim Słowo Boże ukaże nam Abrahama i z nim związany plan zbawienia. Przedstawia nam trzy wielkie historię, które ukazują nam jak wielką tragedią są wydarzenia w ogrodzie Eden gdy człowiek grzeszy, odwraca się od boga. Pierwsza historia to sytuacja, gdy brat zabija brata, Kain morduje swojego brata Abla. Druga historia, to potop, gdy ziemia jest skażona grzechem do tego stopnia, że Bóg postanawia ją zalać wodami potopu. A trzecia historia, to odrzucenie Boga po potopie, gdy ludzie budują miasto i wieże Babel. Myślę, że wszystkie te wydarzenia od upadku mają za zadanie pokazać nam, że grzech zniszczył pragnienie człowieka obcowania z Bogiem, sprawił również, że ludzie pogrążają się w coraz większą niemoralność, a przy tym wszystkim są bardzo pyszni i dochodzą do wniosku, że nie potrzebują Boga, by prowadzić szczęśliwe wartościowe życie, a to zawsze prowadzi do porażki, upadku i sądu Bożego.

Zanim przejdziemy do szczegółowego rozważania to spróbujmy sobie przybliżyć te wydarzenia.
Budowa wieży Babel miała miejsce w krainie na wielkiej równinie Syner jest to prawdopodobnie dzisiejsza część południowego Iraku. Tam ludzie postanowili zbudować pierwsze miasto i wierzę. W dawniejszych czasach nazywano tą część ziemi Babilonem. A w języku hebrajskim Babilon, to jest Babel - pomieszanie. Badania archeologiczne dowodzą, że w tamtych rejonach są jedne z najstarszych śladów cywilizacji.
Biblia nie mówi  nam dokładnie kto był pomysłodawcą miasta i wieży, ale na podstawie wcześniejszego tekstu (Rodz. 10, 8 – 10)  możemy przypuszczać, że był nim Nimrod –  imię to ma związek z  hebrajskim słowem „mered” czyli  bunt. Czytamy że początkiem jego królestwa był Babilon w kraju Synear (10, 10). Tradycja żydowska również wiąże tą  historię z Nimrodem. Józef Flawiusz – żydowski historyk z I wieku n.e. - napisał o Nimrodzie: „Stopniowo zaprowadził w państwie ustrój despotyczny; sądził bowiem, że jedynym sposobem oderwania ludzi od bojaźni Bożej jest całkowite uzależnienie ich życia i pomyślności od potęgi władcy. A groził również, że gdyby Bóg chciał jeszcze raz zalać ziemię, potrafi on już sobie przeciw Niemu poradzić: zbuduje wieżę wyższą, niż zdoła dosięgnąć woda, i pomści nawet zagładę przodków. Pospólstwo ochoczo poddało się nakazom (...) [Nimroda], uległość wobec Boga uważając za niewolę. Zaczęli budować wieżę i (...) wieża dźwigała się w górę nadspodziewanie szybko”
Z całej historii wynika, że pomysł wybudowania wieży i miasta był aktem buntu przeciw Bogu a przedsięwzięcie to, było pewnym rodzajem bałwochwalstwa. Zrezygnowaniem  z opieki Boga i ufności wobec jego miłosierdzia i dobroci, a postawienie na możliwości i siłę człowieka.  
Zwróćmy uwagę na kilaka rzeczy.
1.      Ludzka pycha i przeświadczenie o własnej wielkości prowadzi do wynoszenia się nad Boga.
Bardzo wymowne są słowa z wersie 4 „Zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie roproszyli się po całej ziemi”.
Wieża i miasto były rezultatem ludzkiego „Ja” chcieli zbudować coś, z czego mogliby być dumni i w ten sposób chcieli pokazać swoją niezależność od Boga i również to, że Go nie potrzebują. Właściwie dzięki społeczności i poczuciu siły ulegli temu samemu zwiedzeniu któremu uległa w raju Ewa że jeśli zje owoc będzie jak Bóg Rodz. 3, 5. Oni również przez budowę wierzy chcieli sięgnąć nieba, sięgnąć Boga, ale nie po to, żeby być blisko Niego, ale pokazać, że Bóg jest im zbędny.  I widzę tutaj pierwszy wniosek z naszego tekstu, nie  buduj swojego życia dla swojej chwały, ale niech twoje życie służy Bogu. Drodzy jest takie niebezpieczeństwo, że wszystko co będziemy robili w naszym życiu będzie miało na celu budowę naszej wieży Babel. Na czym to polega? Myslę że doskonale wyraził to Pan Jezus:
 Mateusza 5:16  Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.
Zauważyliście, że oni nie chcieli budować wierzy i miasta na chwałę Boga, ale przez to chcieli uczynić sobie imię. Hebrajskie słowo, „Shem” które jest przetłumaczone jako imię może oznaczać: reputacje, sławę, chwałę, pomnik. Księga Kaznodziei Salomona doskonale oddaje ducha w jakim oni realizowali to przedsięwzięcie:
 Przypowieści Salomona 21:24  Zuchwały i butny ma na imię szyderca, działa on z nadmiaru zuchwalstwa.
Pragnieniem Boga jest, by ludzie pracowali, wychowywali dzieci, realizowali swoje marzenia, stawiali domy na Jego chwałę.  Bóg chce byś żył na Jego chwałę w oparciu o Jego Słowo! Chce byś wyzbył się pychy przeświadczenia o własnej mądrości i przestał polegać na sobie, na własnej sile i zapobiegliwości. Bóg również chce byśmy przestali budować własne „Ja” i żeby przez nasze działania oraz uczynki było widać Jego osobę. Myślę że oni budowali wierzę i miasto głównie z tego powodu bo upatrywali w tym swoje bezpieczeństwo. Moglibyśmy inaczej powiedzieć, że próbowali sami się zbawić. Ale nasza wartość zbawienie i bezpieczeństwo jest w osobie Jezusa Chrystusa. Tylko wtedy kiedy zaufasz, że Jezus Chrystus jest posłanym przez Boga Zbawicielem  i zaczniesz na nim polegać to zachowasz swoje życie w innym przypadku je stracisz (Mateusz 16,25)
2.      Kolejną rzecz na jaką chciałem zwrócić uwagę w dzisiejszym zwiastowaniu, to poleganie tych ludzi na technice i ludzkich osiągnięciach. (wers 3)
Żyjemy w czasach gdy postęp techniczny jest na bardzo wysokim poziomie i każdego dnia jest co raz większy. Niemal codziennie możemy przeczytać w Internecie czy usłyszeć w innych środkach masowego przekazu o kolejnym odkryciu technicznym. Ostatnio słyszałem o drukarkach 3 D, które będą mogły drukować przedmioty, spektakularnych osiągnięciach medycznych jak przeszczepy twarzy, nowych możliwościach w dziedzinach elektroniki, wydobywania surowców czy pozyskiwania paliwa. To powoduje, że ludzie zaczynają szukać rozwiązań swoich problemów jak grzech, samotność, śmierć, nałogi, złe relacje rodzinne właśnie w tych osiągnięciach. Jakiś czas temu był film pod tytułem  „Pogoda na jutro”. W tym filmie po wielu latach nieobecności pojawił się ojciec dzieci i chciał na nowo z nimi zbudować relację. Ale jego córka dała odpowiedź, która mocno utkwiła mi w głowie „Co ty mógłbyś mi dać czego ja w internecie nie mogę zaleźć”. Wydaje mi się, że coraz częściej takie myślenie staje się przewodnie dla wielu ludzi. Myślą, że postęp techniczny rozwiąże wszystkie nasze problemy społeczne i cywilizacyjne. Wielu uważa, że za jakiś czas ludzie nie będą umierać dzięki medycynie, a dzięki rozwojowi cywilizacyjnemu wzniosą się na wyższy poziom.  Ale wyższy poziom czego pytam? Myślę, że wyższy poziom głupoty i bezbożności. Jak długo będzie istniał ten świat człowiek nigdy nie poradzi sobie z grzechem ze śmiercią, strachem, obawami, wojnami, nałogami, rozbitymi rodzinami, przestępczością. Żadne rozwiązania techniczne i żaden postęp cywilizacyjny nie przyniesie w tych dziedzinach poprawy. Wprost przeciwnie będziemy obserwowali coraz większą degradację człowieka. Mimo lepszej techniki mamy coraz więcej młodocianych przestępców, niechcianych dzieci, skorumpowanych polityków, więcej wojen, rozbitych rodzin. Nie jestem przeciwko technice, chce tylko powiedzieć, że nie możemy w tym wszystkim upatrywać naszego bezpieczeństwa, naszego zbawienia i ratunku. Tak postępowali budowniczy wieży Babel i spotkało się to z Bożym sądem. Kwestia nie jest w tym, że odkrywamy coraz więcej i wiemy, co raz więcej. Wszak Bóg kazał czynić nam ziemie sobie poddaną (Rodzaju 1,28). Problem jest w tym, że dzięki temu maleje nasza zależność od Boga, dochodzimy do wniosku, że Go nie potrzebujemy. Te wszystkie osiągnięcia i możliwości zwodzą nas i starają się pozyskać naszą duszę. Przez osiągnięcia techniki często poprawia się komfort naszego życia, ale często się okazuje, że mniej jakość. Różnica polega na tym, że żyje nam się wygodniej, ale mniej owocnie. Niby mamy więcej czasu, ale mniej na społeczność z Bogiem. Jest to dom budowany na pisaku (Mateusza 7, 26). Dom budowany na piasku świetnie spełnia swoją rolę, ale tylko do dnia, gdy przyjdzie kataklizm, trzęsienie ziemi, powódź. Co będzie z każdym pokładającym nadzieje w osiągnięciach cywilizacji gdy przyjdzie dzień twojej śmierci, dzień sądu? Gdy będziesz musiał zdać sprawę przed Bogiem ze swojego życia. Kto lub co wtedy ci pomoże? Jeśli nasza wiara i ufność nie była oparta o Jezusa Chrystusa i jego dzieło na krzyżu nie mamy nic i jedyne co otrzymamy w ten dzień od Boga, to święty Jego gniew za nasze grzechy. Słowo Boże mówi, że nam się to słusznie należy (Rzymian 3, 23 6, 23)
 Dzieje Apostolskie 4:12  I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

Izajasz 44:8  Nie trwóżcie się i nie lękajcie się! Czy wam tego już dawno nie opowiedziałem i nie zwiastowałem? I wy jesteście moimi świadkami. Czy jest bóg oprócz mnie? Nie, nie ma innej opoki, nie znam żadnej.
Drodzy po za Bogiem nie ma żadnej trwałej podpory, która mogłaby dać nam nadzieje na daleką przyszłość, a po za Imieniem Jezusa nie ma zbawienia i ratunku, wszelka inna nadzieja i ufność to budowla na piasku.
3.      Trzecią rzecz na jaką chciałem zwrócić uwagę to zagrożenia płynące z uczynienia miasta i miejskiego życia. (wers. 4)
Założony przez Nimroda Babilon był jednym z pierwszych miast na ziemi, początek urbanizacji. Zagrożenia, które wynikały ze społeczności miejskiej polegały na tym, że ludzie w takich społecznościach częściej realizują cele doczesne niż wieczne. Celem człowieka jest szukanie Boga i oddawanie mu chwały.  Człowiek został stworzony do społeczności z Bogiem. Ma obcować z Bogiem uwielbiać Go i zachwycać się Jego osobą i wspaniałością. Wtedy kiedy realizuje ten cel robi to, do czego Bóg go przeznaczył. Budowniczowie wieży Babel zlekceważyli to dążenie, a postawili na technologię, wygodę i luksus kosztem celów intelektualnych, duchowych oraz moralnych.
Jeden ze znanych żydowskich Rabinów   Izaak ben Juda Abrabanel napisał:
„Byli oni niezadowoleni z darów natury, którymi Bóg ich pod dostatkiem obdarzył. Zamiast tego zaczęli poszukiwać innego celu - zbudowania miasta [...] i wieży w tym mieście, gdzie mogliby się spotykać. Dostrzegli swoje przeznaczenie w udoskonalaniu życia miejskiego, pracując wspólnie dla dobra społeczności. Właśnie to uznali za prawdziwie ludzki cel. Ale z takiego stylu życia wyrastają jedynie walki o sławę, tytuły, zmagania o władzę, o przelotne zaszczyty i skrzętne gromadzenie dóbr, co może prowadzić do przemocy, gwałtów, a nawet morderstwa”.
Grzech budowniczych wieży Babel nie polegał na tym, że byli jednym ludem, nie polegał na budowaniu czegokolwiek, ale na tym, że oni ze swojej społeczności chcieli wyeliminować Boga. A nawet więcej stworzyć nowy system wartości i moralności. Życie miejskie stwarza nam wiele możliwości spędzania czasu, jest bardzo dużo wydarzeń kulturalnych i wiele perspektyw rozrywki. Czasami zdarzają się sytuacje, że ludzie nie przychodzą do zboru lub na spotkania społeczności, ale zawsze mają czas na pójście do kina czy inną uciechę. Jest również niebezpieczeństwo, że zaczniemy w taki sposób organizować życie kościoła. Liderom kościoła zacznie przyświecać zasada „że ludzie przede wszystkim mają się dobrze czuć”, a to z powoduje, że kościół będzie głównie miejscem rozrywki, a nie zwiastowania ewangelii. Oczywiście nie przeciwstawiam się życiu miejskiemu, ale musimy być świadomi zagrożeń i w taki sposób organizować swoje życie, by nie dążyć tylko do luksusu i wygody kosztem szukania Boga i społeczności z nim.
Wydaje się, że dzisiejsze społeczeństwa budują współczesną wieże Babel. Coraz częściej słyszymy jak kolejne państwa odchodzą od odwiecznej biblijnej moralności przyznając prawa małżeńskie homoseksualistą, wypacza się społecznie Biblijne Boże wartości, które są fundamentem powodzenia zarówno dla jednostki jak i większych społeczności. Próbuje się usuwać wszelkie przejawy wiary w Boga z polityki, aktywności społecznej, a publiczne określenie się jako wierzący w Jezusa Chrystusa zakrawa na śmieszność i staroświeckość. Współcześni ludzie próbują być nowocześni i mówią, że Bóg do niczego nie jest im potrzeby, a nawet jest przeszkodą w realizacji ich planów. Ale nie robią nic nowego, podobnie postępowali budowniczy wieży Babel.
Pozostaje pytanie co się stanie jeśli nie weźmiemy sobie do serca ostrzeżeń zawartych w tej historii? Odpowiedź jest jasna czytamy o niej od (11,  5 – 9) przyszedł Boży sąd. Kiedy wynosimy się nad Boga, a nasze serce jest pełne pychy i nie poddajemy się Bogu. Odrzucamy również Jego plan dla naszego życia i nie odpowiadamy na wezwanie do upamiętania i posłuszeństwa Jezusowi Chrystusowi, to wtedy przychodzi Boży sąd. Ta historia uczy nas, że Bóg ma wszelkie narzędzia, żeby osądzić życie każdego indywidualnego człowieka jak i całe narody czy  społeczności.
Boży sąd różnie może się objawiać życiu indywidualnego człowieka. Może się objawiać tym, że Bóg nie robi nic i pozwala nam wchodzić w coraz większe grzechy jak pisze (Rzymian 1, 28). Może również Bóg sprawić, że spotkamy się z jakimiś trudnościami, problemami czy nawet kataklizmem jak w naszej dzisiejszej historii, kiedy Bóg pomieszał im języki innym razem pozbawił trzeźwości zmysłów Babilońskiego króla (Daniela 4, 33) lub zesłał potop. Również w  życiu wierzących Bóg nie pozostaje bezczynny gdy odwracamy się od niego lub nie porzucamy naszych grzechów. W 1 liscie Pawła do Koryntian 11, 31 – 32 czytamy że Bóg sądzi wierzących i dyscyplinuje byśmy nie zostali potępieni wraz ze światem. Tym sądem może być choroba lub nawet śmierć. Oczywiście w życiu wierzących nie jest to sąd na potępienie, ale jest aktem miłosierdzia Boga.
A do czego doprowadzi społeczeństwa współczesne budowanie państwa bez Boga? Oczywiście trudno mówić o szczegółach. Ale np. podczas rewolucji przemysłowej w XIX wieku gdy zaczęto podkreślać wartość techniki i przemysłu odrzucając Boga skończyło się to wojną światową i holokaustem. Wtedy uważano, że człowiek jest na takim poziomie rozwoju intelektualnego, że skończą się wszelkie wojny. W Rosji gdy zaczęto budować doskonałe społeczeństwo bez Boga w oparciu o zasady socjalizmu i komunizmy doprowadziło to, do strasznego dyktatora i śmierci wielu milionów niewinnych ludzi. Może to również prowadzić do sądu Bożego objawiającego się w przyrodzie jak kataklizmy na niespotykaną skalę lub nieurodzaj.
Zwróćcie uwagę, że w przypadku budowniczych wieży Babel stało się to czego oni nie chcieli.
Oni powiedzieli, że zbudują sobie wieże i miasto, żeby się nie rozproszyć po całej ziemi (wers  Rodz. 10, 4) a w ( Rodz. 10, 8) czytamy, że Bóg rozproszył ich po całej ziemi. Ich plany i zamiary całkowicie legły w gruzach podobnie będzie ze wszystkimi państwami i jednostkami, które chcą budować szczęście w oparciu o własne zasady. Zamiast dojść do tego, czego pragną otrzymają to, przed czym uciekają.
Podsumowując:
1.      Nie polegaj na sobie na własnej mądrości, ale szukaj Boga. Nie żyj dla  siebie i swojej chwały, ale żyj na chwałę naszego Pana Jezusa Chrystusa.
2.       Nie polegaj na technice i rozwoju przemysłowym, uważaj by, to nie zdobyło twojego serca.
3.      Zwracaj uwagę na zagrożenia płynące z miejskiego życia, czyli wygoda, lenistwo, rozrywka, gromadzenie rzeczy i skupianie się na życiu doczesnym kosztem społeczności z Bogiem.
4.      Pamiętaj o tym, że życie bez Boga przynosi chaos i zniszczenie w konsekwencji Boży sąd w wielu jego przejawach. Amen

Łączna liczba wyświetleń