8.06.2013

Zemsta za zhańbienie Diny Księga Rodzaju rozdz. 34

 ü  (w. 1 – 2) Dina zostaje zgwałcona przez Sychema syna Chamora księcia kraju, w którym mieszkają.
 ü  (w. 3 - 4) Sychem  jednak zakochał się w Dinie po tym gwałcie i prosił swojego ojca by wziął Dinę dla niego za żonę.
·         Warto przy tym wspomnieć o moralności tamtych czasów. Gwałt był uważany za coś zdrożnego i odrażającego oraz haniebne przestępstwo Rodz, 34, 7
    ·         Prawdopodobnie Sychem wcześniej już wiedział coś o Dinie, bo Jakub kupił od jego ojca pole.
·         Wydaje się, że miłość Sychema do Diny była szczera, bo jest gotowy wiele dać za związek z Diną (w. 12)
ü  Sychem wysłał swojego Ojca Chamora do  Jakuba, by tam oprosić i Dine, by została żoną Sychema w tym czasie Dina prawdopodobnie cały czas jest w domu Sychema i tam oczekuje na decyzje swojego ojca rodz. 34:26
ü  Synowie Jakuba gdy dowiadują o postępku Sychema są bardzo rozgniewani, Chamor ojciec Sychema próbuje ułagodzić ich propozycja małżeństwa swojego syna z Diną,  uważa także że z takiej więzi będą korzyści handlowe i możliwość wspólnych ożenków (w. 10)
ü  Propozycja Sychema została wykorzystana przez Synów Jakuba, którzy postanowili przez podstęp doprowadzić do obrzezania Chamora, Sychema i wszystkich mężczyzn ich miasta. Obrzezanie sprawiło, że nie mogli podjąć walki gdy Symeon i Lewi bracia Diny przyszli się na nich zemścić i wymordowali wszystkich mężczyzn (w. 25)  
·         Synowie Jakuba podstępnie oszukali Chamora z zamiarem zemsty (w. 15 – 16)
ü  Następnie Symeon i Lewi przyszli na trzeci dzień i wymordowali mieszkańców miasta z zemsty za Dinę i zostawili przy życiu tylko kobiety i dzieci uprowadzając ich do  niewoli. Pozostali braci złupili  miasto i zabrali cały dobytek (w. 25 – 30). Pod koniec swojego życia Jakub odnosi się do tego wydarzenia jeszcze i potępia je Rodz. 49, 5 - 7
ü  Jakub dopiero po tym wydarzeniu potępia postępowanie swoich synów, wcześniej nie mówi i nie reaguje, ale nawet teraz jego reakcja nie  jest dostatecznie ostra i wydaje się, że bardziej jest spowodowana obawami o swoje bezpieczeństwo niż potępienie aspektu moralnego czynu jego synów.

Wnioski:
1.      Wydaje się, że Jakub chciał być jak najdalej od swojego brata Ezawa i osiedlił się w ziemi kananejskiej, ale czy tam było zupełnie bezpiecznie? Tam gdzie Jakub myślał, że będzie bezpieczny ze swoją rodziną tam spotkało go nieszczęście. Nasze bezpieczeństwo nie zależy od naszych starań, ale od opieki Bożej.
Psalm 127:1 Pieśń pielgrzymek. Salomonowa. Jeśli Pan domu nie zbuduje, Próżno trudzą się ci, którzy go budują. Jeśli Pan nie strzeże miasta, Daremnie czuwa stróż. Psalm 33,16 – 18 przypowieści 21,30 – 31, byśmy nie zapomnieli o Bogu gdy już będziemy bezpiecznie mieszkać (Powtórzonego Prawa 8,11 – 18)
2.      W tym fragmencie widać również przestrogę przed nierozsądnym działaniem w gniewie. Sychem przyszedł prosić o Dinę i widać  było szczerą chęć wynagrodzenia krzywd wyrządzonych przez niego, a jednak chęć odwetu była tak duża, że Synowie Jakuba uknuli podstęp i zabili mieszkańców miasta. (Na śmierć zasługiwał w tym wypadku Sychem)  Prawo przewidywało surowe kary dla gwałcicieli Powtórzonego Prawa 22,25 – 29. Cała sprawa mogłaby się skończyć pokojowo Przyp. 14,29 16,32 15,18 19,11
3.      Jakub mógł powstrzymać ten rozlew krwi, ale od samego początku historii jest bierny i nie reaguje na zachowania swoich synów, a pretensje ma do nich po wszystkim. Gdy widzimy, że dzieje się coś złego nie możemy bezczynnie się przyglądać, ale jeśli mamy jakiś wpływ powinniśmy działać odpowiednio wcześniej. Milczenie Jakuba w całej historii może wskazywać na to, że Jakub chciał się zgodzić na transakcje Sychema i wydawać swoje córki za ich córki, czego Bóg nie chciał dla nich. W tej tragedii widać pewne światło, że w ten sposób Izraela został uchroniony przed spowinowaceniem z Kananejczykami. Pamiętajmy byśmy w imię korzyści nie naginali Bożego prawa i posłuszeństwa Wyj. 23,8 Pwt 16,19
4.      Chociaż Jakub chodzi z Bogiem, to nie omijają go trudności i doświadczenia życia  Hebr. 4,14 – 15 niech doświadczenia służą naszemu umocnieniu Filpian 1,29 


4.06.2013

Bóg jest skałą i twierdzą, kto Mu ufa nie zachwieje się

Gdy myślimy o czymś trwałym, mocnym czymś co nigdy się nie zachwieje to jakie porównania przychodzą nam do głowy? Ludzie Biblii często określali Boga Skałą i Twierdzą a także łączyli te dwa porównania.  Piśmie Św. znajdziemy miejsca gdzie często występują one obok siebie i tak np. w Psalmie 94 czytamy:
Psalm 94:22  Lecz Pan jest twierdzą moją I Bóg mój skałą schronienia mego.

2 Samuela 22:1  Gdy Pan wyrwał Dawida z ręki wszystkich jego nieprzyjaciół i z ręki Saula, przemówił on przed Panem słowami następującej pieśni:
 22:2  Pan jest opoką moją i twierdzą moją, i wybawicielem moim,
 22:3  Bóg skałą moją, jemu ufam, Tarczą moją, rogiem zbawienia mojego, schronieniem moim I ucieczką moją, Wybawicielem moim, który mnie od przemocy wybawia.

Psalm 31:3  Nakłoń ku mnie ucho swoje, Śpiesznie ocal mnie! Bądź mi skałą obronną, grodem warownym, by mnie wybawić!
 31:4  Boś Ty skałą moją i twierdzą moją, Przez wzgląd na imię twoje będziesz mnie prowadził i wiódł!

Dla ludzi tamtego okresu porównanie Boga do skały i twierdzy było dużo bardziej wymowne niż dla nas dzisiaj. Wtedy nie znano materiałów wybuchowych oraz wierteł, które mogłyby takie skały naruszyć, więc przedstawiały one odporność, trwałość i oznaczały niewzruszony fundament. Jak zauważyliście porównanie Boga do skały i twierdzy jest użyte w kontekście bezpieczeństwa i ucieczki w problemach. Oznacza to, że Bóg jest najpewniejszą pomocą dla człowieka w odróżnieniu od czegokolwiek innego. Każda inna pomoc jest zawodna i każde inne bezpieczeństwo oprócz Boga jest chwiejne, ale nie tak jest z ufnością pokładaną w Bogu Izraela. Nic nie może wpłynąć na Jego decyzje, ani nic nie może mu się przeciwstawić, dlatego ucieczka w problemach do Boga i ufność Jemu jest najpewniejszą pomocą. Obraz skały i twierdzy również w doskonały sposób oddaje to, że Bóg jest strażnikiem naszego życia oraz naszej duszy szczególnie „twierdza” ma tutaj wymowne znaczenie. Twierdza to wysokie mury, potężne umocnienia i bezpieczne miejsce gdzie można się schronić i czuć się bezpiecznie. Często Dawid w swoich psalmach i podziękowaniach dla Boga nazywa go twierdzą, bo doświadczył wielokrotnie Jego ochrony i ratunku z rąk swoich wrogów. Być może apostoł Paweł ma przed sobą obraz skały i twierdzy gdy mówi w liście do Rzymian o bezpieczeństwie w ufności Bogu.

Rzymian 8:35  Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz?
Rzm 8:36  Jak napisano: Z powodu ciebie co dzień nas zabijają, Uważają nas za owce ofiarne.
Rzm 8:37  Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował.
Rzm 8:38  Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce,
Rzm 8:39  Ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Jest to ten sam obraz Boga, który został przedstawiony we wcześniejszych porównaniach, a oznacza, że społeczność z Bogiem i ufność Jemu daje nam 100% bezpieczeństwa zarówno doczesnego jak i wiecznego. Bóg chce byśmy byli wolni od strachu i lęku przed przyszłością, wiecznością i On deklaruje, że może nas od tego lęku wyzwolić. Ludzie często o tym nie mówią, ale w zasadzie każdy człowiek ma pewne obawy wewnętrzne lęk i strach przed życiem, przyszłymi wydarzeniami i przed śmiercią. Właściwie lęk i strach towarzyszą nam od naszych narodzin. W wieku dziecięcym naszym oparciem są rodzice i bliscy, którzy nas wychowują. Człowiek jest tak skonstruowany, że potrzebuje oparcia i w sposób automatyczny takiego oparcia szuka w życiu. Szczególnie w problemach i trudnościach strach i lęk jest bardzo mocny i dominuje w naszym życiu. Niekiedy jego nasilenie jest tak ogromne, że ludzie popadają w depresje, a nawet paranoje. 
Pamiętam, że gdy kilka lat temu zmarł mój ojciec to, chociaż nie mieszkałem już w moim domu rodzinnym od dłuższego czasu, to jednak jego śmierć spowodowała, że odczuwałem pewną utratę bezpieczeństwa. Choć wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy póki żył  mój tata był dla mnie podporą i czułem że samo jego istnienie jest dla mnie wsparciem. W momencie, gdy odszedł czułem lęk spowodowany utratą pewnego gruntu pod nogami. Tak więc świadomość opieki Boga i prawdziwa ufność w Jego obietnice, moc i zbawienie sprawiają, że mija wszelki strach i obawy. Poczucie bezpieczeństwa wynikające z wiary w Boga jest tym większe, czym lepiej znamy Boga i doświadczamy Jego pomocy. Dzięki temu nasza ufność wzrasta a my czujemy się w Bogu coraz bardziej bezpieczni. Dlatego gdy Dawid nazywa Boga skałą i twierdzą nie czyni tego tylko z definicji, ale on doświadczył tego, że pomoc Boga jest realna i prawdziwa. My możemy powtarzać za Dawidem te słowa, ale bezpieczeństwa i pokoju wynikającego z tego że Bóg jest skałą i twierdzą musimy doświadczyć w naszym osobistym życiu równie realnie jak Dawid i dopiero wtedy pojawi się zaufanie i prawdziwa wiara.

Psalm 18:3  Pan skałą i twierdzą moją, i wybawieniem moim, Bóg mój opoką moją, na której polegam. Tarczą moją i rogiem zbawienia mego, warownią moją.
Bóg nie tylko jest pewną pomocą w doczesnych problemach, ale przede wszystkim jest skałą zbawienia w sensie wiecznego ratunku. Oznacza to, że nadzieja położona w Bogu w Chrystusie jest nadzieją pewną, niezachwianą
Izajasza 28:16 dlatego tak mówi Wszechmocny, Pan: Oto Ja kładę na Syjonie kamień, kamień wypróbowany, kosztowny kamień węgielny, mocno ugruntowany: Kto wierzy, ten się nie zachwieje.
Każdy, kto zaufa Chrystusowi może mieć 100% pewność życia wiecznego. Nasz Bóg nie  jest jak pogańscy bogowie wymyśleni przez ludzi i przedstawiani na sposób ludzki. Często kapryśni niedotrzymujący słowa, niepewni. Nie, nasz Bóg daje dowody swojej wierności i prawdziwości swoich obietnic, dlatego możemy być całkowicie przekonani o Jego zbawieniu. Zauważcie, że biblia jest historią ludzi którzy zaufali Bogu i nie znajdujemy w niej żadnej sytuacji, żeby ktoś szczerze i z ufnością położył swoją nadzieje w Panu Bogu Izraela i się zawiódł. Wprost przeciwnie Słowo Boże niemalże na każdy kroku komunikuje nam, że wiara i oddanie Bogu nigdy nie zostanie zapomniane czy niewynagrodzone.  Owszem jak mówi list do hebrajczyków znajdujemy w Biblii historię ludzi, którzy przeżywali cierpienia i doświadczenia dla Słowa, ale ostatecznie doświadczyli triumfu i żyją na wieki.
W księdze Apokalipsy znajdujemy opis miasta zstępującego od Boga:
Objawienie 21:12  Miało ono potężny i wysoki mur, miało dwanaście bram, a na bramach dwunastu aniołów i wypisane imiona dwunastu plemion synów izraelskich.

Objawienie 21:17  Zmierzył też mur jego, który wynosił sto czterdzieści cztery łokcie według miary ludzkiej, którą się posłużył anioł.

Najwyraźniej opis miasta to opis twierdzy mór, który jest w mieście według naszej dzisiejszej miary ma około 60 metrów. W ten sposób Bóg informuje nas, że ufność Jemy wiąże się z wiecznym bezpieczeństwem i pewnością zamieszkania w Bożym mieście gdzie nie będzie już żadnego zagrożenia. A tymczasem mamy z ufnością w posłuszeństwie Słowu Bożemu oczekiwać na wypełnienie Bożych obietnic.  

29.05.2013

Pojednanie - Spotkanie Jakuba z Ezawem Księga Rodzaju rozdz. 33

Pytania do studium?
Jak Jakub rozumiał pojednanie z Bratem?
    a)      Życzliwość między stronami Rodz. 32:6, 33:10, 33:15
    b)     Nieagresja, życie w pokoju Rodz. 32:12
    c)      Mimo pojednania między braćmi nie nastąpiło jeszcze odbudowanie zaufania na co wskazuje chęć Jakuba pójścia w inną stronę i odprawienie pomocy Rodz. 33, 12 - 15 

Jakie działania powziął Jakub, by doprowadzić do pojednania?
    a)      Podejmuje inicjatywę w celach zgody posyłając posłów Rodz. 32:6
b)     Posyła dary, by przebłagać brata Rodz. 32:21, 33,10 – 11 Tak więc Jakub ma świadomość potrzeby zadośćuczynienia.
c)      Traktuje swego brata jak swego Pana zdając się na łaskę i jest bardzo pokorny wobec niego Rodz. 33:8
d)     Oddaje mu siedmiokrotnie pokłon   wyraz jego poddania i uniżenia
 Co czuł Jakub będąc niepojednany z bratem?
a)      Lęk obawa przed zemstą Rodz. 32:12

Jaka rolę w pojednaniu braci odegrał Bóg?
a)      Jakub wie, że tylko Bóg może przemienić serce Ezawa i zagwarantować prawdziwe pojednanie Rodz. 32,1 – 13

ü  Bóg wysłuchuje modlitwy Jakuba i sprawia, że Ezaw życzliwie odnosi się do Jakuba Rodz. 33,4
ü  Między Ezawem i Jakubem następuje ważny zwrot w relacjach braterskich. Przy pojednaniu Ezawa z Jakubem należy prószyć w ogóle wartość zgody i  pojednania.
·         Pragnienie zgody Jakuba i wysłane dary nie miały tylko charakteru cynicznego udobruchania brata, ale najprawdopodobniej wynikały ze szczerego pragnienia Jakuba pojednania się z rodziną. Jakub też ma świadomość swojej winy względem Ezawa wcześniej rywalizacja przysłaniała mu sprawiedliwość teraz wie, że skrzywdził swojego brata i chce to naprawić. Z pewnością zmiana postawy względem Ezawa w życiu Jakuba wynikała z przemiany Jego życia. Możemy powiedzieć, że Jakub, który stał się Izraelem nawrócił się, a przez to zmienił się również sposób patrzenia na Ezawa.
·         Słowo Boże wzywa nas do pokoju z ludźmi i odpuszczania jeśli przeciw nam zawinili.
 Rzymian 12:18 Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie.
Jakuba 3:17  Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców nie stronnicza, nie obłudna.
Mateusza 5,21 – 24 Mateusza 18, 21 – 35
ü  Pojednanie z Bogiem prowadzi nas do pojednania z ludźmi. Ludzie często zapominają, że przykazanie miłości wobec ludzi nie da się wypełnić z pominięciem pierwszego ważniejszego przykazania miłości do Boga Mateusza 22, 36 – 40
ü  Cały świat znajduje się w konflikcie dzieci z rodzicami, żony z mężami, rodzeństwa, sąsiedzi, państwa, a wynika to z braku pojednania z Bogiem. Gdy człowiek pojednania się z Bogiem nie chce już walczyć, ale dąży do pokoju i ten pokój niesie również innym.  
ü  W pojednaniu z Ezawem widzi Jakub oblicze Boga inaczej mówiąc Jego działanie. Jako ludzie wierzący powinniśmy nauczyć się dostrzegać łaskawą rękę Boga nad naszym życiem i Jego pomoc w odpowiedzi na modlitwy. To sprawia, że wysławiamy Boga, dziękujemy Mu i lepiej Go poznajemy. Przez działanie Boga w naszym życiu również wzrasta nasza wiara i zaufanie do Pana. Z kolei wiara prowadzi nas do posłuszeństwa i wzrastania w świętości, a to powoduje, że stajemy się co raz bardziej podobni do Chrystusa i możemy być użyci przez Boga w Jego dziele.
ü  Jakub nie wrócił po spotkaniu z Ezawem do Betel jak obiecał w Rodz. 28, 19 – 22 Bóg również przedstawiał się Jakubowi jako Bóg z Betel Rodz. 31:13. Jakub poszedł do Sukkot, a to jest w przeciwnym kierunku i tam się osiedla. Nie wiadomo jakie są powody takiej decyzji Jakuba, ale wydaje się, że on chce być trochę daleko od swojego brata Ezawa, możliwe również, że w Sukkot były lepsze pastwiska, bo Betel znajdowało się na górzystym terenie. Ale najwyraźniej Jakub nie do końca tutaj jest posłuszny Bogu, miał wrócić do ziemi swoich ojców, a to będzie miało dalsze konsekfencje.
Podsumowanie:
1.      Bóg jest Bogiem pojednania i do tego prowadzi Jakuba oraz Ezawa. Bóg też pojednał świat ze sobą przez Jezusa Chrystusa 2 Kor 5:19
2.      Powinniśmy przebaczać i dążyć do zgody i pokoju między ludźmi.
3.      Moc przebaczenia mamy wtedy gdy pojednamy się z Bogiem przez ofiarę Jezusa Chrystusa.

4.      Nienawiść zawsze powoduje złe owoce i niszczy ludzi, rodziny, grupy społeczne, narody.

25.05.2013

Sól ziemi i światłość świata Ew. Mateusza 5,13 – 16


Dzisiaj rozważymy kolejne fragmenty kazania na górze. Pamiętacie skończyliśmy na Błogosławieństwach i mówiliśmy o tym, że błogosławieństwa są duchową charakterystyką chrześcijanina mówiącą o tym co musi się stać w życiu człowieka, by mógł być uczniem Chrystusa. Po przedstawieniu błogosławieństw Jezus zaczyna wyjaśniać, jakie skutki powoduje ta duchowa przemiana. Zobaczymy, że ta duchowa przemiana sprawia, że chrześcijanin staje się inny niż ten świat słowa „Sól ziemi i światłość świata” mówią o tym, że ludzie wierzący pod wpływem swojej przemiany wyznaczają kierunek temu światu i wskazują drogę. Życie uczniów Chrystusa charakteryzuje się nową jakością życia, która może być wzorem i przykładem dla innych.    
Zobaczmy, że chrześcijanin nie ma uciekać od świata nie ma się w nim chować, ale ma żyć w tym świecie. Ludzie żyjący wokół nas potrzebują świadectwa, potrzebują Chrystusa, potrzebują by ktoś wskazał im kierunek. Świat już dawno pogubił się w rozeznawaniu w tym co jest właściwe i jak trzeba żyć. Więc dzisiejszy fragmenty przeczy całej idei monastycyzmu, która polega na formie życia religijnego we wspólnocie zakonnej.  Ludzie wierzący nie zostali powołani przez Boga do tego, by zamykać się w zakonach, odciąć od tego świata. Jezus powiedział:
 Jana 17:15  Nie proszę, abyś ich wziął ze świata, lecz abyś ich zachował od złego.
inny fragment mówi:
1 Piotra 2:9  Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości;
Jesteśmy umieszczeni przez Boga w tym świecie w konkretnym środowisku by być Solą ziemi i Światłem dla ludzi. Musimy sobie zadać pytanie co to oznacza? Czego Jezus oczekuje ode mnie i od ciebie mówiąc te słowa? Dlaczego Jezus przyrównuje chrześcijanina do Soli i do Światła?
Drodzy sól ma właściwości, które odpowiadają życiu chrześcijanina i dlatego może być dobrym obrazem naszej służby w tym świecie. Główne sól w czasach Jezusa stosowano do konserwacji żywności i nadawania smaku potrawom. Więc chrześcijanin ma wpływać na ten świat konserwująco i jego postawa ma zabezpieczać świat przed większym upadkiem w grzech przed większą zgnilizną. Biblia jasno objawia, że cały świat jest pogrążony w złym (1 J 5:19 Efez 2,2) Na czym to pogrążenie świata w złym polega? A polega na tym, że od chwili upadku i odejścia od Boga świat się stacza w grzech i pogłębia się w coraz większym zepsuciu. Gdyby nie było interwencji Boga w historii, przebudzeń, Biblii i ludzi jakich Bóg w swojej łasce posyłał na świat. To mieszkańcy ziemi zupełnie by zatracili wszelkie przejawy moralności i prawdy. Kiedyś zespół rokowy o nazwie „Big cyc” napisał piosenkę o solidarności i głównym przesłaniem tej piosenki był tekst „wszystko gnije” ale to, nie odnosi się tylko do solidarności, odnosi dosłownie do wszystkiego. Historia świata i ludzi to historia upadków i staczania się, dlatego w Biblii czytamy o potopie, Wieży Babel, Sodomie i Gomorze, konieczności wytracenia narodów zamieszkujących Kanaan przez Izrael i ciągłych sądach Bożych.  Odrodzeni chrześcijanie przez swoją postawę i świadectwo mają sprawiać, że stan tego świata poprawia się. Aktywne czyste życie chrześcijanina wpływa na środowisko w którym się on znajduje i ludzie pod jego wpływem zmieniają swoje zachowania, stają się lepsi, mniej grzeszni. W ten właśnie sposób człowiek wierzący konserwuje i zapobiega zepsuciu środowiska w którym żyje. Dlatego to, jak żyjemy jest tak ważne ktoś powiedział, że życie ucznia Chrystusa jest „piątą ewangelią”. Niektórzy ludzie nigdy nie wezmą Biblii do ręki i nigdy nie przeczytają żadnego fragmentu z Pisma Świętego, ale czy tego chcą czy nie będą mieli przed sobą twoje życie. A swoją postawą, zachowaniem, mową, tym co robisz i jak to robisz niesiesz przesłanie dla ludzi. Jakie to jest przesłanie? Czy twoje życie jest odbiciem Ewangelii czy w twoim życiu ludzie widzą postępowanie i zachowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Z pewnością jakieś świadectwo wydajesz od ciebie zależy, jakie ono będzie dobre czy złe? Pozwólcie, że podam pewne przykłady w jaki sposób chrześcijanin konserwuje ten świat:
Mój przyjaciel, który jest chrześcijaninem któregoś razu stał w grupie mężczyzn i jeden z nich opowiedział sprośny kawał. Rozumiecie, o co chodzi? To są tego typu kawały, o których Biblia mówi że nie powinniśmy ich słuchać i mówić – nieprzyzwoita mowa (Efez 5:4). I wszyscy w tej grupie zaczęli zanosić się śmiechem z tego dowcipu, a ten mój przyjaciel stoi z grobową miną i po chwili wszyscy patrzą na niego i mówią „a dlaczego ty się nie śmiejesz”? A on odpowiada, „bo w tym nie ma nic śmiesznego”. On przez swoją postawę zmobilizował tych ludzi do zadania pytania do zastanowienia się i być może do zmiany sposobu wysławiania.   
Gdy śledzimy historie przebudzeń chrześcijańskich zauważymy, że tam gdzie nawracali się ludzie korzystało na tym całe społeczeństwo. Nowonarodzeni chrześcijanie przez swoje prawe i święte postepowanie wpływali na swoje rodziny, miejsca swojej pracy, swoich sąsiadów i każde miejsce gdzie się znajdowali. Historycy są zgodni co do tego, że to, co uchroniło Wielką Brytanię od podobnej rewolucji jaka miała miejsce we Francji w XVIII wieku to właśnie wielkie przebudzenie duchowe. Kraj zmienił się pod wpływem chrześcijan i może również twoje środowisko zmienić się pod twoim pływem.
Wiemy że potrawy bez soli są mdłe, a czasami nawet nie do zjedzenia, podobne jest życie bez trwałej nadziei, która jest w Jezusie Chrystusie.
Jako chrześcijanie mamy nadawać temu życiu w śród ludzi smak. My właśnie wiemy, na czym życie polega i znamy jego tajemnice. Ludzie poszukują szczęścia spełnienia chcą by ich życie miało jakąś wartość i próbują tak je układać, by miało ono sens. Czy nie stąd wynika pęd ludzkości za przyjemnościami, adrenaliną, narkotyzowanie się, pogoń za imprezowym życiem alkoholem. Człowiek wierzący w Chrystusa tego wszystkiego nie potrzebuje nie musi tego życia przyprawiać żeby ono smakowało już ma życie w obfitości.
 My wiemy, że droga bez Chrystusa jest bezsensowna i jałowa, a życie zmarnowane. Wszystkie nasze wysiłki nabierają znaczenia dopiero wtedy, gdy uwierzymy w Jezusa on nadaje sens naszemu życiu i sprawia, że nasza wędrówka nie kończy się śmiercią i potępieniem na wieki w piekle. Wiara w Chrystusa pozwala nam żyć dalej i mieć nadzieje powrotu, powstania z martwych i rozciąga przed nami perspektywę wspaniałego, radosnego i pełnego pokoju życia w wieczności z Bogiem.  Całkiem niedawno pojawiła się w Polsce książka Johna Pipera „Nie zmarnuj życia” autor książki zadaje pytanie co jest najważniejsze? Co jest najistotniejsze? Po co istniejemy? Po co jesteśmy na tej ziemi? Kiedy życie nabiera smaku? To właśnie Chrystus nadaje sens naszej codzienności i daje nam poselstwo dla świata,  że ludzie nie muszą ginąć i nie muszą czuć się wciąż niezaspokojeni, nie muszą z beznadzieją patrzeć w przyszłość i gonić za przyjemnościami, nie muszą się bać, bo Jezus przyszedł dać nam wolność i życie w obfitości
Jezus również zostawia nam pewne ostrzeżenie, „że jeśli sól zwietrzeje czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana”
Ta wypowiedź Jezusa jest związana, z jakością soli, jaką wtedy wydobywano. W dzisiejszych czasach mamy czystą sól, która nie traci swych właściwości. Ale wtedy w rejonach Morza Martwego pozyskana sól była często zanieczyszczona przez gips i inne minerały i jeśli tych zanieczyszczeń było dużo to sól traciła swoje zastosowanie. Mogła być tylko użyta do wysypywania dróg by usunąć na nich rosnące chwasty. 
Należy zauważyć, że to ostrzeżenie Jezusa pojawia się w kontekście prześladowań i wydawania świadectwa. Inaczej mówiąc jeśli chrześcijanin unika podążania za Chrystusem, upodabnia się do tego świata i nie wydaje świadectwa, to traci swoje właściwości smakowe i konserwujące. Jezus nas tutaj mobilizuje byśmy nie pozwalali sobie na wycofane i zmieszane z tym światem życie. Istnieje niebezpieczeństwo, że dojdziemy do wniosku żeby nie angażować się zbyt mocno, bo to wymaga wysiłku i pociąga za sobą koszty. Takie postępowanie polega to na tym, że unikamy Krzyża Chrystusowego i świadectwa idąc na kompromis ze światem by nie mieć problemów lub coś pozyskać. Taka utrata konserwujących właściwości może mieć miejsce wtedy gdy obawiamy się innych ludzi lub akceptujemy świecki sposób życia. Świadectwo i charakter chrześcijański tracimy również wtedy, gdy nie jesteśmy posłuszni słowom Jezusa, a nasze chrześcijaństwo ograniczamy do religijnych zachowań, rytuałów lub pustych form kultu. Uczeń Jezusa to nie tylko ten, co słucha Jego nauki, ale przede wszystkim ten, co wypełnia Jego przykazania. Jezus powiedział:
Mateusza 12:48  A On, odpowiadając, rzekł temu, co mu to powiedział: Któż jest moją matką? I kto to bracia moi?
49  I wyciągnąwszy rękę ku uczniom swoim, rzekł: Oto matka moja i bracia moi!
50  Albowiem ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą, i matką.
Badania statystyczne pokazują, że kościoły, które odchodzą od konserwatywnego chrześcijaństwa w stronę liberalizmu tracąc smak i akceptują praktyki sprzeczne z Pismem Świętym nie tylko nie wzrastają, ale maleją, a wręcz umierają. Przykładem liberalnych zachowań przez kościoły w XXI wieku może być coraz szersza dyskusja nad ordynacją kobiet lub akceptacja zachowań homoseksualnych albo tzw. wolnych związków. Liberalne kościoły często przestają w ogóle ewangelizować i docierać do ludzi z przesłaniem o zbawieniu. Często też już nie wierzą, że prawda pochodzi od Chrystusa i jest zapisana w Słowie Bożym. Społeczność z Bogiem mamy wtedy, kiedy słuchamy i wypełniamy Jego słowo - takich Jezus nazywa rodziną. Kiedy Słowo Chrystusa rozważamy i wprowadzamy w czyn ono nas wypełnia i zmienia nasze wnętrze dając nam moc do bycia solą ziemi i światłem świata.
Jeśli byśmy wzięli tonę wody z Oceanu Spokojnego i odparowali ją to uzyskamy około 79 kilogramów soli. Jeśli weźmiemy tonę wody z Oceanu Atlantyckiego to, uzyskamy 81 kilogramów soli. A jeśli weźmiemy tonę wody z Morza martwego to, uzyskamy 500 kilogramów soli. A jakie jest twoje zasolenie?
Jezus również wzywa swoich naśladowców do bycia światłością na świecie (w. 16). Myślę, że świat niczego nie potrzebuje tak bardzo jak właśnie światła. By dobrze zrozumieć słowa Jezusa Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie jaką rolę spełnia światło?
Przede wszystkim światło wskazuje nam drogę i oświetla nam miejsce, w jakim się znajdujemy również pozwala czuć się bezpiecznie i niesie ze sobą życie. W Biblii światło, jest synonimem prawdy, czystości i życia a nawet przedstawia Boga. Światłość jest jedną z pierwszych rzeczy jakie stworzył Bóg (Rodz. 1,4)
 Psalm 27:1 Pan światłością moją i zbawieniem moim: Kogóż bać się będę? Pan ochroną życia mego: Kogóż mam się lękać?
Psalm 104:2 Przyodziewasz się światłością jak szatą, Niebiosa rozciągasz jak kobierzec.
Jezus mówił o sobie, że On jest światłością świata dlatego, że przyniósł życie i prawdę, a także dlatego, że wyzwala z ciemności jaką jest grzech.
Jana 8:12 A Jezus znowu przemówił do nich tymi słowy: Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota.
J 9:5 Póki jestem na świecie, jestem światłością świata.
W naszym dzisiejszym tekście znajdujemy zwrot Jezusa, że wy Jesteście światłością świata. Zobaczcie Bóg jest światłością, Jego królestwo, to królestwo światłości, Jezus jest światłością i jeśli należymy do Jezusa to i my jesteśmy światłością. Bycie światłością dla chrześcijan oznacza, że chrześcijanie są świadectwem Boga. Jesteśmy żywym Bożym listem napisanym przez Boga do ludzi, a także nośnikami prawdy. Powiedzieliśmy sobie, że światłość rozświetla ciemność. Drodzy świat znajduje się w mroku w ciemności jest pogrążony w niewiedzy ma zaślepione oczy i nie wie dokąd idzie (1 J 2,11), ten świat i ludzie tego świata potrzebują, by wskazać im kierunek i pokazać co jest prawdą.
Zarówno kościół jak i pojedynczy chrześcijanie są powołani przez Jezusa, by to czynić. Czy zastanawialiście się dlaczego chrześcijanin zaraz po swoim nawróceniu nie jest przeniesiony do  nieba, ale nadal jest pozostawiony w świecie. Przecież mógłby być przeniesiony do nieba i tam uwielbiać Boga. Bóg pozostawia nas w tym świecie byśmy świecili dla innych ludzi, byśmy nieśli im prawdę, przez dobre postępowanie oraz zwiastowanie Ewangelii.

Zobaczcie również, że światłość, która jest synonimem prawdy nie jest w wielu miejscach. Czytaliśmy, że Jezus jest światłością, a nie kto inny. On przyniósł prawdę o Bogu i On również przyniósł życie oraz wolność od ciemności, jaką jest grzech. Podobnie nawróceni chrześcijanie, a nie kto inny są nośnikami prawdy. Jeśli zaufaliśmy Chrystusowi i zostaliśmy przez Niego zbawieni, to znamy prawdę Jezus powiedział że „wy jesteście światłością świata”. To „wy” Jezusa jest bardzo wymowne, bo wskazuje na wyłączność. To również znaczy, że po za chrześcijanami i chrześcijańskim kościołem nie można w świecie znaleźć prawdy. To świadczy również o naszej odpowiedzialności względem ludzi i tego świata. Jesteśmy naczyniami w których Bóg złożył swoje świadectwo i możemy temu światu pokazać jak należy czcić Boga, jak załatwiać swoje sprawy osobiste, jak wychowywać dzieci, jak pracować, jak układać swoje relacje z rodziną, sąsiadami, jak wydawać pieniądze. Bóg daje nam potencjał żeby być świadectwem we wszystkich dziedzinach życia. Być może tego nie dostrzegamy, ale mieszkamy w kulturze, która wyrosła na gruncie chrześcijańskim. Wielu ludzi przed nami, którzy wierzyli w Jezusa Chrystusa, wierzyli również w wartości chrześcijańskie takie jak miłość bliźniego, dobroć, uprzejmość, wstrzemięźliwość, troska o rodzinę, uczciwą pracę i moralność. oni zakładali fundamenty tej kultury wierząc, że gdy będą czynić to w taki sposób jak mówi Bóg, to przyniosą wiele dobrego społeczeństwu i własnym dzieciom. My dzisiaj czerpiemy z ich pracy z ich świadectwa i możemy zobaczyć, że bycie  lampą w świecie rzeczywiście działa i przynosi głębokie zmiany  u poszczególnych ludzi, rodzin, miast a nawet krajów. Dlatego nie możemy sobie pozwolić by ukrywać to światło, prawdę którą Jezus w nas wszczepia. „Nie może ukryć się miasto położone na górze” (w. 14) „Nie zapalają świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku i świeci wszystkim” (w. 15). Jezus chce przez twoje życie coś ważnego przekazać temu światu, chce powiedzieć tym wszystkim ludziom, którzy wokół ciebie mieszkają żyjąc w grzechu z brakiem nadziei, że można żyć inaczej, że nie trzeba umierać, że jest inna lepsza droga która wiedzie do żywota, a nie na zatracenie.
Należy poruszyć jeszcze jedną ważną rzecz: Jezus powiedział, że bycie solą i światłem świata nie jest dla naszej chwały ale przez nasze świadectwo ma być uwielbiony Ojciec, który jest w niebie (16). Z jednej strony mamy wezwanie przez Jezusa by wyróżniać się czystym dobrym życiem pośród ludzi tego świata. A z drugiej strony mamy czynić to w taki sposób, by nie odbierać chwały Bogu. O co chodzi? Jak możemy uchronić się od odbierania Bogu uwielbienia i czci? Przede wszystkim człowiek wierzący w Chrystusa pamięta o tym, że to nie jego moc działa w nim, ale te dobre czyny, czyste życie jest wynikiem działania Pana w nas. Tak, więc w tym życiu chrześcijańskim nie patrzę na siebie, nie zachwycam się sobą, nie szukam również uznania pośród ludzi, ani poklasku. Gdy widzę, że ludzie to czynią nie odbieram tego i interweniuję starając się zawsze wskazywać na Boga.
Również w taki sposób zachowywali się pierwsi uczniowie:
Dzieje Ap. 14:11   A gdy ujrzał tłum, co Paweł uczynił, zaczął wołać, mówiąc po likaońsku: Bogowie w ludzkiej postaci zstąpili do nas.
 14:12  I nazwali Barnabę Zeusem, Pawła zaś Hermesem, ponieważ on był głównym mówcą.
 14:13  A kapłan podmiejskiej świątyni Zeusa, przywiódłszy przed bramy miasta woły i wieńce, chciał wraz z ludem złożyć ofiarę.
 14:14  Gdy to usłyszeli apostołowie Barnaba i Paweł, rozdarli szaty swoje i wpadli między tłum, krzycząc
 14:15  I wołając: Ludzie, co robicie? I my jesteśmy tylko ludźmi, takimi jak i wy, zwiastujemy wam dobrą nowinę, abyście się odwrócili od tych marnych rzeczy do Boga żywego, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko co w nich jest.  
Oni mogli w Listrze doświadczać wielkiego szacunku i czerpać pewne korzyści z tego płynące, że uzdrowili chorego. Wystarczyło przyjąć tą cześć, którą mieszkańcy miasta chcieli ich obdarzyć. Ale zobaczcie jak ostro Paweł z Barnabą zareagowali, gdy ludzie chcieli ich wywyższać. Moc którą mamy nie jest z  nas dlatego w naszej służbie i świadectwie mamy być skromni i pokorni pracując z całą gorliwością i wytrwałością dla chwały naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa i Boga Ojca.
Jednym z siedmiu cudów świata była latarnia w Aleksandrii wybudowana przy końcu 3 wieku n.e. Była to wieża o wysokości 120 metrów. W tamtych czasach była to najwyższa budowla na świecie. Po zmierzchu rozpalano na szczycie latarni ogień i specjalnymi lustrami odbijano blask ognia, który był dostrzegany z ponad 30 kilometrów. A jaki ty dajesz blask w pracy w domu, pośród sąsiadów? Jak twoje światło świeci przed ludźmi?

Podsumowując:
1.       Upodabnianie się do świata powoduje, że chrześcijanin traci swoje właściwości.
2.      Bóg chce byśmy konserwowali miejsce gdzie nas postawił i zabezpieczali je przed zepsuciem.
3.      Niesiemy ludziom smak życia dając im prawdziwy sens ludzkiej pielgrzymi na ziemi. To właśnie dzięki chrześcijaństwu świat może mieć prawdziwą nadzieje, a życie nie kończy się bezsensowną śmiercią.
4.      Bóg postawił nas w tym świecie byśmy wskazywali na prawdę, którą jest Jezus i Jego Słowo, a także na sposób życia, który może przynieść szczęście i spełnienie dla każdego człowieka.
5.      Chwała należy się tylko Bogu. Amen

22.05.2013

Boży gniew


Rzymian 1:18  Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę.
Jak już mówiliśmy wcześniej Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu, a zbawienia, przebaczenia grzechów potrzebuje każdy człowiek. Głównym tego powodem jest gniew Boży wymierzony przeciwko ludzkości za nieprawości, upadki  i grzechy. Dla wielu ludzi gniew Boga jest trudny do zaakceptowania, bo uważają że Bóg jest tylko dobrocią i miłością i nie może się gniewać. Ale Bóg żeby okazać się Bogiem musi się gniewać na niesprawiedliwość, kłamstwo, niemoralność, morderstwo, oszustwo, pychę, i wszelkie inne przejawy odstępstwa od Jego prawa. Tak, Bóg dał nam prawo i chce by jego przykazania były przestrzegane, każde złamanie jego przykazań musi się spotkać ze słusznym Jego gniewem. Przez to Bóg okazuje się Święty i Sprawiedliwy.  Gniew Boży objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności w różny sposób.  Czasami jak mówi apostoł Paweł polega to na tym, że Bóg pozwala lub dopuszcza, by ludzie wchodzili, w co raz większe niemoralności i grzech. Czyniąc tak ściągają na siebie przeróżne cierpienia i choroby zarówno w sferze fizycznej jak i duchowej. Przykładem takiego postępowania może być niemoralność seksualna, która powoduje choroby weneryczne, AIDS, rozpad rodzin, i wiele innych. W  konsekwencji takie postępowanie może prowadzić do rozkładu całego społeczeństwa, rozruchów społecznych a nawet wojny. Oczywiście wiele osób nie widzi związku między rozwiązłością seksualną, a upadkiem państwa, ale jak mówi Słowo Boże w ten sposób objawia się Boży gniew gdy lekceważymy Boże przykazania.
Przede wszystkim gniew Boży objawia się wtedy, kiedy ludzie nie uwielbiają Boga, a w ich sercach brak wdzięczności dla Niego. Każdy człowiek został stworzony w tym celu by czcić i wywyższać Boga, jeśli tego nie robi to obraża Go. A miejsce życiu człowieka jakie powinien zajmować Bóg zajmuje coś innego. Czasami są to rzeczy materialne, przyjemności, hobby, rodzina, religia i inne.
Ludzie także przez Bezbożne życie i łamanie Bożych przykazać tłumią prawdę o Bogu, który ich stworzył i zamieniają Go na martwe obrazy, posągi, przedmioty kultu. W swoim sumieniu i w stworzeniu widzą Chwałę i majestat Boga, a jednak często nie chcą się Mu podporządkować w ten sposób odrzucają, to co Bóg o sobie objawia i ściągają na siebie słuszny Jego gniew.
Więc wszyscy potrzebujemy Ewangelii Jezusa Chrystusa, który wziął na siebie Boży gniew za nasze grzechy, karę która należała się nam. Jeśli Go odrzucamy sami będziemy musieli spotkać się z Boża odpłatą za wszelką bezbożność, którą popełniliśmy. A straszną rzeczą jest wpaść w ręce Boga żywego.

Łączna liczba wyświetleń