19.10.2014

Złóżmy dziękczynienie Bogu Psalm 104


Szacuje się, że na ziemi żyje obecnie około 8,7 miliona gatunków różnych stworzeń zarówno lądowych jak i morskich. Należy przyjąć, że te liczby są mocno zaniżone, bo jeszcze niedawno uważano że jest kilkadziesiąt tysięcy gatunków. Wiele z tych gatunków to setki tysięcy, czasami miliony różnych organizmów, możemy powiedzieć, że ziemia na tle wszechświata jest wyjątkową, żyjącą planetą. Katalogi spisywane od XVIII wieku obejmują tylko 14% gatunków około 86% nie zostało jeszcze opisanych. Prawdopodobnie duża cześć z tych organizmów nie została jeszcze odkryta szczególnie w trudno dostępnych terenach jak oceany, lasy tropikalne. A należy wspomnieć, że nie obejmuje to bakterii i wirusów. Czy potrafimy sobie w ogóle wyobrazić jak zróżnicowane jest życie na naszej planecie i jak wiele żyje na niej stworzeń.  
Drodzy dzisiaj pochylimy się nad Psalmem 104 który objawia nam wspaniałe dzieła Boga i uświadamia, że nasze życie, życie każdego człowieka, każdej istoty jest od Boga zależne. Ten psalm został napisany w tym celu byśmy widzieli, to co Bóg czyni i chwalili Go za to. Pamiętam jak kiedyś podczas pewnej ulicznej ewangelizacji jedna z osób powiedziała, że nie chce mieć nic wspólnego z Bogiem i ma nadzieje,  że Bóg całkowicie się od niej odczepi. Ale gdyby Bóg spełnił życzenie tej osoby, to przestałaby ona istnieć, bo Bóg swoją mocą nieustannie podtrzymuje na ziemi życie każdej istoty.
Nie mamy pewności jaki autor napisał ten psalm, Septuaginta – najwcześniejsze greckie tłumaczenie Starego Testamentu przypisuje słowa tego psalmu Dawidowi co jest całkiem możliwe. Psalm 104 zaczyna się podobnie jak 103 i podobnie się kończy co sugeruje nam, że Dawid rzeczywiście może być jego autorem. Zaczyna się od wezwania do chwalenia Boga „Błogosław duszo moja Panu” i od słów „Panie Boże mój jesteś bardzo wielki” Dawid wzywa sam siebie, by wysławiał dzieła Pańskie i zaczyna je rozważać. Późniejsze słowa Dawida są wyjaśnieniem jego zachwytu, dlaczego Bóg jest bardzo wielki? Z powodu naszej krótkowzroczności i nieumiejętności uchwycenia dzieł Bożych, przywiązania do naszych własnych spraw nie zawsze dostatecznie widzimy ten ogromny wspaniały majestat Boga. Czytając ten psalm mam wrażenie że jest to, takie osobiste uwielbienie kiedy psalmista zastanawia się nad dziełami Bożymi w zaciszu swego domu. Gdy rozmyśla o tym jak Bóg to wszystko cudownie uczynił, jak wspaniałe jest stworzenie i jak wiele go jest. Wtedy z ust Dawida wyrywa się zachwyt nad mądrością  Bożą, nad wszechmocą Bożą, nad Jego troskliwością wobec wszystkich organizmów i  nad wszystkimi Bożymi dziełami.
Bóg stwórca
Gdy czytamy pierwsze 6 wersetów to są dla nas bardzo znajome i odsyłają nas do księgi rodzaju. Jest to opis w jaki cudowny sposób Bóg stworzył ziemię. Zwrócmy uwagę na pierwsze 5 wierszy Ks. Rodzaju. Na początku nic nie było, był tylko Bóg i chaos. Bóg mocą swojego słowa powołał niebo i ziemię do istnienia, stworzył również światło. Później wszystkie żywioły, które opisuje Dawid, wiatr, ogień, wodę i zakreślił Bóg temu wszystkiemu odpowiednie granice, a także to wszystko uporządkował. Dla nas żywioły te, są po za granicami naszego panowania, ale jak czytamy w  naszym psalmie natura i stworzenie wciąż służy Bogu, Bóg przyodziewa się światłością (w.2), czyni obłoki rydwanem swoim (w.3), posługuje się wiatrem i ogniem (w.4). Wszystko jest na służbie u Boga. Dzisiaj fakt stworzenia jest wielokrotnie podważany, a kreacjonizm jest w pogardzie u wielu naukowców. Promuje się za to teorię ewolucji, że świat jest dziełem przypadku i nie ma żadnego architekta. Niemalże już w każdej placówce edukacyjnej w książkach przyrodniczych, historycznych, programach publicystycznych materiał układa się w taki sposób, by stwórcę usunąć po za nawias i powiedzieć nam, że jesteśmy tylko zlepkiem komórek, że nie mamy tu żadnego nadrzędnego celu na ziemi, po za tymi które sami sobie wyznaczymy. Ale celem człowieka jak i całego stworzenia jest przede wszystkim chwalić Boga, jak czyni to Dawid.  Uczy się nas i nasze dzieci, że cały czas rozwijamy się z niższych form życia zmierzając do wyższych, że kiedyś byliśmy bakteriami, później płazami, później wyszliśmy na ląd, by dojść do takiej formy jak dzisiaj. Tymczasem Biblia uczy nas, że kiedyś byliśmy wysoko, teraz jesteśmy coraz niżej przez grzech i odrzucenie Boga. Musimy sobie powiedzieć, że ewolucja to wymysł szatana, by dać usprawiedliwienie człowiekowi tysięcy morderstw nienarodzonych dzieci, obozów zagłady, ideologii komunistycznej, rozwiązłości seksualnej i wszelkich innych grzechów. Jak do dzisiaj nie znaleziono żadnych dowodów ewolucyjnych, a jednak nie rezygnuje się z tej teorii, bo doskonale ona odpowiada grzesznemu człowiekowi dzięki niej myśli, że może nie odpowiadać przed Bogiem.
Gdyby ktoś pojechał do dalekiego kraju i tam zastał wspaniałe i okazałe budowle, to czy pomyślałby że one powstały tam same? Oczywiście że nie, każde rozsądny człowiek powiedziałby że musiał być jakiś budowniczy który je zbudował, tym bardziej jeśli chodzi o ziemię i wszechświat. Trzeba być naprawdę głupim żeby widzieć to wszystko i wierzyć, że powstało same, „rzekł głupi w sercu swoim nie ma Boga” Ps. 14,1
 Adam z Ewą zostali od razu stworzeni przez Boga jako dojrzali inteligentni ludzie. Jezus mówił, że od początku Bóg uczynił ich mężczyzna i kobietą (Marka 10,6)  Stworzenie zostało uczynione jako pełne i gotowe do wszystkich procesów do jakich przeznaczył go Bóg. Świat nie powstawał miliony lat,  ale rzeczywiście powstał w sześć literalnych dni jak czytamy w 1 Ks. Mojżeszowej. Później w Biblii jest napisane że:
Ks. Wyjścia 20:11  Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go.
 Po każdym dniu był wieczór i poranek. Bóg jest Panem i Królem świata, przywdziewa się światłością jak szatą, mieszka w światłości niedostępnej 1 Tym 6,16, jest pełen chwały majestatu i splendoru. A zadaniem stworzenia jest ogłaszać jego wielkość, majestat i moc. Jeśli tylko chcemy możemy dostrzec chwałę Boga w przyrodzie w tym co Bóg czyni każdego dnia, możemy widzieć jego  rękę w jego dziełach. Dlatego Apostoł Paweł powiedział:
Rzmian 1:18  Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę.
19  Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.
20  Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,
21  Dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności.
Wyjdź na zewnątrz popatrz na stworzenie i zobacz chwałę Boga w palącym słońcu, w gwiazdach, w pasmach górskich. Spójrz na morze i zobacz cuda Boże w głębinach. (Ps. 107:24). Kilka tygodni temu byłem z dziećmi w oceanarium w Gdyni, nie mogliśmy się nadziwić nad wspaniałością tych stworzeń, nad jaskrawymi pięknymi kolorami jakimi przyozdobił je stwórca chociaż te istoty są głęboko w morzu. Popatrz w powietrze, wsłuchaj się w melodie ptaków, które śpiewają o chwale swojego Boga. Zobacz jak ziemia wspaniale jest ustrojona kwiatami, przeróżne kolory, zapachy, kształty, spójrzcie na lilie powiedział Jezus nawet Salomon wspanialej nie wyglądał. Bóg uczynił stworzenie jakby wyszywając jakiś haft,. „O, jak liczne są dzieła twoje, Panie! Tyś wszystko mądrze uczynił: Ziemia jest pełna dzieł twoich! (24).
Ale często człowiek widzi to stworzenie, widzi piękno tego  dzieła, widzi te palce architekta, jego dusza przemawia w nim, że stwórca musiał to uczynić. Człowiek jednak buntuje się przeciw temu.  Nie chce uznać Boga i nie chce oddać Mu chwały. Rozum człowieka występuje przeciw Bogu, występuje przeciw wewnętrznemu głosowi sumienia i duszy który krzyczy, że to są dzieła Boga. Ale człowiek mówi nie, bo kocha własne grzechy. Weź sobie dziś do serca Słowa Dawida i powiedz „chwal duszo moja Pana”
Bóg opiekuje się swoim stworzeniem
Kolejną rzeczą za jaką wychwala Dawid Boga, to Jego ciągła opieka nad stworzeniem. Bóg niczym Ojciec wszystkiego, dawca życia nieustanie zajmuje się swoim dziełem. Zwróćmy uwagę  na wersety od 10 – 20. Bóg wypuszcza źródła i poi mieszkańców ziemi, zrasza góry i stwarza owoc (13), sprawia że rośnie trwa dla bydła, zioła na użytek człowieka, warzywa i owoce, pszenica na chleb i wszelkie inne zborze (14). Jedna z modlitw przed posiłkiem w czasach Jezusa, którą być może sam Jezus się modlił brzmiała: Bądź błogosławiony Jahwe, nasz Boże, Królu Wszechświata, który sprawiasz, że ziemia rodzi chleb”. Drodzy to Bóg daje nam chleb z ziemi, daje nam pogodę odpowiednią do siewu i odpowiednią do wzrostu roślin. Daje nam odpowiedni czas na żniwa byśmy mogli zebrać to co urośnie. Kiedyś będąc na polu wziąłem ziemię do ręki i pozwoliłem jej przesypywać się przez moje palce. Myślałem sobie Boże jaki ty jesteś mądry i jaki ty jesteś wielki, że niby takie nic, ziemia! A posiada wszystkie niezbędne minerały i składniki, że wrzucisz do niej ziarno i ziarno wyrośnie a później wyda plon. Albo weźmy pod uwagę ziarno, małe ziarenko pszenicy, czy jakiejkolwiek innej rośliny. W tym małym ziarenku znajdują się wszystkie potrzebne informacje by wydać z siebie owoc według swego rodzaju. Chociaż ziarenko pszenicy ma podobną wielkość jak ziarenko jabłka to jednak wyrosną z tego dwie zupełnie inne rośliny. Z pszenicy wyrośnie wątły słaby kłos, a z ziarenka jabłka wyrośnie wspaniałe mocne drzewo, podobnie jest ze wszystkimi nasionami.
To że daje Bóg nam chleb wielokrotnie jest w Biblii podkreślone. Jezus gdy uczył uczniów  modlić do Boga to mówił:  „daj nam chleba naszego powszedniego”. Pod pojęciem chleba rozumiemy wszystko co nam jest potrzebne do życia. Mamy na myśl wszystkie nasze potrzeby, które Bóg zaspokaja. Zarówno powinniśmy każdego  o  nie prosić jak  i za nie dziękować. To wcale nie jest takie oczywiste, że jutro będziemy mieli co zjeść, w co się przyodziać, że będziemy mieli ciepło w naszych domach, że nasze dzieci bezpiecznie pójdą do szkoły. Słowo Boże mówi, że „jeśli Pan domu nie zbuduje na próżno trudzą się ci którzy go budują” jeśli On nas nie strzeże, jeśli On nie udzieli nam swojej łaski na jutrzejszy dzień, to jutra nie będzie.  (Ps 127,1)  Czasami możemy myśleć, że to my wszystko sami sprawiamy swoją mądrością i zapobiegliwością. Pamiętam kiedyś podczas jednej z ewangelizacji gdy zwiastowałem pewnemu mężczyźnie i mówiłem, że wszystko co ma jest za przyzwoleniem Bożym. On wtedy rozłożył swoje ręce i mówi „to te ręce na to wszystko zapracowały” ale kto człowieku dał ci te ręce? Kto dał ci na tyle zdrowia, żeby te ręce mogły zapracować? Więc co to znaczy, że Bóg daje nam chleb, że Bóg buduje ten dom? Znaczy to, że daje nam siły byśmy mogli to uczynić,  że nie pozwala, by to, na co pracowałeś zostało zniszczone, zjadło robactwo czy pochłonął ogień. Znaczy  to, że Bóg pozwala nam zebrać owoc z tego czym się  zajmujemy i dosłownie daje wszystkie te dobra.
Gdy Bóg zawarł Przymierze z Izraelem, to przestrzegał ich że jeśli złamią tą umowę i nie będą Go słuchać jedną z kar miała być mało owocna praca.
Kapłańska 26:20  Daremne będą wysiłki wasze, ziemia wasza nie wyda swego plonu, a drzewo tej ziemi nie wyda swego owocu.
Za posłuszeństwo natomiast miało być błogosławieństwo
Kapłańska 26:4  To dam wam deszcze w swoim czasie właściwym, a ziemia dawać będzie swój plon i drzewo polne swój owoc.
5  Młocka trwać będzie u was do winobrania, a winobranie trwać będzie do siewu, będziecie jedli swój chleb do syta i będziecie mieszkać bezpiecznie w swojej ziemi.
Te wszystkie fragmenty mówią nam, że chleb dla nas jest w Bożym ręku. Dzisiaj w czasach sztucznych nawozów, środków ochrony roślin, gotowych materiałów budowlanych, farm nawadniających, marketów i globalizacji runku, gdzie rzodkiewka przyjeżdża do nas z drugiej części świata jeśli u nas zabraknie. Wiara w to, że to wciąż jednak Bóg zaopatruje może dla niektórych być staroświecka lub nawet śmieszna. Jednak ja wciąż wierzę, w to co  mówi Boże Słowo, że Bóg strzeże, że Bóg ochrania i jeśli cofa swoją rękę wszystko ginie (w. 29).
Jest taka teoria jak Deizm głosi ona, że Bóg stworzył ten świat nakręcił go, ustanowił w nim pewne prawa i wszystko zostawił, być może teraz tylko się przygląda jak to działa. Czasami ludzie wokół nas tak mówią, że Bóg pozostawia nas własnemu losowi i nie zajmuje się nami. Ale takie poglądy są sprzeczne z przesłaniem Słowa Bożego, Bóg zajmuje się osłami gasi ich pragnienie (w. 11), zajmuje się bydłem, roślinami (w. 16), ptakami którym pozwala budować gniazda, Jezus powiedział o ptakach, że nie zbierają  do spichlerzy, nie martwią się, a Bóg żywi je i pamięta o nich i nawet jeden wróbel nie spada na ziemię bez woli ojca. Pamięta o bocianie który gdzieś tam sobie wije gniazdo (w.17) i pamięta o każdym robaczku.  Dawid mówi, że lwy ryczą do Boga domagając się od Niego posiłku (w. 21). Bóg nasyca całe stworzenie, nasyca i nas.
Psalm 145:15  Oczy wszystkich w tobie nadzieję mają, A Ty im dajesz pokarm ich we właściwym czasie,
16  Otwierasz rękę swą i nasycasz do woli wszystko, co żyje.
Psalm 136:25  Daje pokarm wszelkiemu ciału, Albowiem na wieki trwa łaska jego!
tak więc całe stworzenie rozpoznaje w Stwórcy swojego dobroczyńcę i zaopatrzyciela jak czytamy (27 w) „wszystko to oczekuje na ciebie Abyś im dał pokarm we właściwym czasie”. Chociaż świat pogrążył się w grzechu i ciemności, a stworzenie jest skażone nieprawością. Bóg nie porzucił swojego dzieła, nie porzuci również i nas. Czy ty rozpoznajesz w Bogu tego, który daje ci każdego dnia chleb i pracę? Czy widzisz, że twoje życie w każdym calu zależne jest od łaski Bożej? Wszystko co masz, co posiadasz czym jesteś, co zamierzasz uczynić zależy od Boga. Jakże krótkowzroczny jest każdy człowiek, który myśli, że może żyć i planować niezależnie od Bożego postanowienia. W liście do Hebrajczyków czytamy O Jezusie
że On ….podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy(Hebr 1,3). W jego ręku znajduje się każda sekunda naszego życia, nasza praca, zdrowie, rodzina, realizacja planów i dosłownie wszystko. Dlatego nieustannie powinniśmy Go chwalić i dziękować za to Kim Jest i co dla nas uczynił i cały czas czyni.
„Pańska jest ziemia i to, co ją napełnia, Świat i ci, którzy na nim mieszkają” (Ps 24). Dlatego  Bóg może domagać się dla siebie chwały, bo uczynił nas, należymy do Niego.  „Wg prawa stworzenia, jesteśmy mu winni siebie”. Jeśli ktoś dawałby nam utrzymanie byśmy byli wdzięczni takiej osobie i mieli pewne poczucie obowiązku wobec kogoś takiego. Wiele bardziej powinniśmy służyć i być posłusznym Bogu, który daje nam życie i wszystko. „W Nim żyjemy i poruszamy się.” (Dz 17:28). Bóg również dał stworzenie na służbę człowiekowi, zboże na pożywienie, zwierzęta do użytku, ptaki by pięknie śpiewały, zaś człowiek powinien być gotowy dla służby Bożej.  
Niezwykle wymowne są wersety naszego psalmu od (w 27-30) przeczytajmy. Do czego zmierza Dawid?  Co chce nam pokazać i uświadomić każdemu z nas. Drodzy chce nam uświadomić, że bez Boga nie możemy istnieć. Jak nie moglibyśmy oddychać bez powietrza, tak nie moglibyśmy żyć gdyby Bóg przestał się nami interesować, odciął się od nas. Sama ta myśl że Bóg daje nam  pokarm we właściwym czasie, że pozwala sadzić, budować, że czuwa nad nami, że jest blisko chociaż jest potężny i wyniesiony wysoko, jest niezwykle pokrzepiająca dla naszej wiary. Myśl, że nasze życie nie jest bez sensu i nie jesteśmy zdani na ślepy los, ale obok nas jest wspaniały, wielki, mądry Bóg, który realizuje wszystko według planu swojej woli i nasyca dobrem dusze nasze. W końcu myśl, że nie jestem sam z własnymi grzechami, ale Bóg posyła  swojego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, by odkupił mnie od moich nieprawości i bym mógł bez przeszkód cieszyć się ze wspaniałego Bożego stworzenia i z Bożej dobroci, bym mógł cieszyć się chwalić Boga na wieki. Tak więc czy możesz dzisiaj powiedzieć razem z Dawidem nie tylko ustami, ale przede wszystkim stanem swojego serca?
Psalm 104:31  Niech chwała Pana trwa na wieki, Niech się raduje Pan dziełami swymi!
33  Będę śpiewał Panu, pókim żyw, Będę grał Bogu memu, póki jestem.
34  Oby mu miła była pieśń moja! Ja radować się będę w Panu!

Czy możesz to dzisiaj powiedzieć w tej chwili i wiedzieć jaka jest waga tych słów? Czy twoje serce przepełnia wdzięczność dla Niego z tego powodu kim jest Bóg i co robi dla ciebie? Czy wiesz, że jesteśmy na Jego łasce i na służbie u Niego, bo Jego jest ziemia i wszystko co na niej.  Mam nadzieje że tak, oddajmy Mu chwałę, pomódlmy się. Amen

14.10.2014

Walka duchowa część II


Dzisiaj zajmiemy się kolejną częścią walki duchowej. Ostatnio omawialiśmy wpływ złego i naszej cielesności na naszą duchowość. Dzisiaj powiemy sobie o grzechu i o świecie, ale o świecie nie jako o stworzonym miejscu, ale ludzkim i diabelskim systemie sprzeciwiającym się Bogu.
                I.            Grzech
Biblia wielokrotnie nucza, że jednym z największych wrogów duchowych człowieka wierzącego jest grzech. Wprawdzie grzech nie może już na wieki oddzielić człowieka zbawionego od Boga, ale może zadać mu wiele przykrych ran i powstrzymać jego rozwój duchowy. Jezus Chrystus umarł za nasze grzechy i przez wiarę w Ofiarę Chrystusa nasze grzechy zostały przebaczone. Ale jeśli z jakiś powodów, braku społeczności z Chrystusem, regularnej lektury Pisma Św., zaniedbywania społeczności z kościołem, czujności duchowej pozwolimy na to, by grzech wtargnął do naszego życia, to jak najszybciej powinniśmy wyznać go Bogu i odwrócić się od niego. Jeśli tego nie zrobimy nasze duchowe życie w Chrystusie będzie przygaszone, pozbawione radości, skuteczności chrześcijańskiej, pokoju duchowego.
Biblia uczy że chrześcijanin od momentu nawrócenia otrzymuje od Boga nową naturę, Bożą naturę która nie chce grzeszyć i od grzechu ucieka. Chrześcijanin też staje się wolny od grzechu, ale nie bezgrzeszny. Grzech nad człowiekiem wierzącym nie będzie panować, bo jesteśmy uwolnieni od prawa, by należeć do Chrystusa i znajdować się pod jego łaską. Oczywiście nie oznacza to, że możemy grzeszyć, wprost przeciwnie, skoro Chrystus uwolnił nas od grzechu jakże mielibyśmy jeszcze do niego zawracać.
Grzech jest bezprawiem, jest aktywnym buntem przeciw Bogu który mieszka w człowieku od momentu upadku Marka 7,18-23, ale Chrystus uwolnił nas od grzechu Rzymian 6,10-14. Grzech kusi człowieka Rodzaju 4,7 – jak myślisz co to znaczy? Grzech oddziela nas od Boga Izajasza 59,2 – gdy decydujemy się na grzech jako wierzący ludzie następuje zerwanie społeczności z Bogiem 1 Tesaloniczan 5,19; Efezjan 4,30 1 Jana 6-7. Dlatego jak najszybciej taki grzech należy wyznać Bogu 1 Jana 1,9
a.      Chrześcijanin ma chodzić w światłości 1 Jana 1,7; Rzymian 13,12 Co to znaczy? Kolosan 3,8-9; 1 Piotra 2,1
b.      Chrześcijanie mają wyznawać grzechu Bogu 1 Jana 1,9 i sobie nawzajem Jakuba 5,16
c.       Chrześcijanie pozostający w grzechu pozostają w ciemności 1 Jana 2,9-10.
d.      Chrześcijanie pozostający w grzechu są słabi w modlitwie lub nie modlą się w ogóle, bo brakuje im wiary i zaufania do Boga 1 Jana 3,18-22
1.      Zapobieganie grzechowi w chrześcijańskim życiu
a.      Regularna lektura Słowa Bożego Psalm 119,11
b.      Regularna Modlitwa i społeczność z Bogiem Efezjan 6,18; Łukasza 22,40
c.       Uciekanie i nie stwarzanie sytuacji które mogą powodować upadek Rodzaju 39,12 Józef uciekł Psalm 1,1
d.      Poleganie na Chrystusie, a nie na sobie. Piotr polegał na sobie na własnej sile i upadł, my mamy polegać na Chrystusie i jego łasce 1 Koryntian 10,12-13; Chrystus wstawia się za nami Jana 17,15; Hebrajczyków 7,25
e.      Społeczność z kościołem Hebrajczyków 10,25

      II.            Świat
Kolejnym wrogiem duchowym człowieka wierzącego jest świat. Jest to system zorganizowany, zarządzany i napędzany przez szatana, by trzymać ludzi w niewoli tego wieku i kontrolować ich dążenia, pragnienia oraz cele.
Szatan czyni to, przez kulturę, rozrywkę, rzeczy tego świata, przez fałszywe idee filozoficzne i religie. Składają się na to opinie, sądy, twierdzenia świata na temat Boga i sposobu oddawania mu chwały.
a.      Świat jest wrogim miejscem dla prawdziwych chrześcijan i Jezusa Jana 15,18-19. Jak myślisz dlaczego?
b.      Jak myślisz co oznacza przyjaźń ze światem? Jakuba 4,4? Przyjaźń ze światem jest akceptowaniem sposobu życia tego świata w pędzie ku rozrywce, przyjemnościom, materializmowi i zaspokajaniem swoich pożądliwości. Takie życie jest duchowym cudzołóstwem, zdradzaniem Boga i romansowaniem ze światem.
c.       Jaki stosunek powinien mieć chrześcijanin do świata i jakie zagrożenia wymienił apostoł Jan płynące ze świata dla Chrześcijan w 1 Jana 2,15-17. Jakie rządze świat rozbudza pośród ludzi

ü  pożądliwość ciała. Po pierwsze świat uczy, że przede wszystkim chodzi o nas o zaspokajanie naszych przyjemności, promuje nasz egoizm, zmysłowość, obojętność w sprawach moralnych, lekceważenie wartości duchowych kosztem materialnych.
ü  pożądliwość oczu. Świat także podsyca nasze pożądliwości przez właściwy przekaz, kusi nas obrazami spreparowanymi np. pokazuje że rozwiązłość seksualna jest dobra przez filmy reklamy, pokazuje, że posiadanie rzeczy czyni cię szczęśliwym, pokazuje że przez zażywanie używek stajesz się prawdziwym mężczyzną lub kimś wyjątkowym. Przez pożądliwość oczu świat rozbudza nasze zmysły.
ü  pycha życia, jest to życie dla swojej chwały, chełpienie się i ciągłe zajmowanie swoim ja. Świat wciąż pobudza nas do promowania naszego ja, mówi że jesteśmy kimś wyjątkowym, zasługujemy na najlepsze, musimy się pokazać, musimy zaistnieć, musisz mieć wysokie mniemanie o sobie, musisz się dobrze sprzedać.  Pycha życia to chwalenie się i zarozumiałość, to przedstawianie się w takim świetle bym wypadł jak najlepiej.
ü  Jak powinniśmy rozumieć słowa, że świat przemija wraz z pożądliwością swoją, ale kto  pełni wolę Boża trwa na wielki 1 Jana 2,17
d.      W jaki sposób zwyciężamy świat 1 Jana 5,4-5
Świat zwyciężamy przez wiarę w Chrystusa, przez miłość do Chrystusa, przez posłuszeństwo Chrystusowi. Nowe narodzenie z wiary daje nam siłę i moc Ducha by żyć w tym świecie na wzór Chrystusa. Nasze zwycięstwo wynika z tego co Chrystusa zrobił dla nas wcześniej i co czyni w nas teraz. Dzięki Niemu możemy oprzeć się temu światu.
Jaki powinniśmy mieć właściwy stosunek do świata?
ü  Używajmy świata, rzeczy tego świata lecz nie nadużywajmy ich, niech one nie będą naszym celem, priorytetem, nie pokładajmy ufności w tym co niszczeje i zużywa się 1 Koryntian 7,31
ü  Ciesz się rzeczami tego świata lecz nie miłujmy go. 1 Tymoteusza 6,17; 1 Jana 2,15. Możemy cieszyć się z wycieczki z remontu mieszkania, nowych mebli, telefony, komputera, samochodu itp.. bo Bóg nam daje w świecie dobre rzeczy. Ale cieszmy się na chwałę Boga nie zapominając że jesteśmy od niego zależni i On nam to wszystko daje. Nie oddajmy serca tym wszystkim rzeczom, nie oddajmy serca temu światu złota zasada znajduje się w Filipian 4,12





13.10.2014

Kiedy jestem słaby wtedy jestem mocny 2 Koryntian 12 , 7-10

W kontekście udowadniania koryntianom swojego apostolstwa apostoł Paweł mówi o swoich doświadczeniach, słabościach, ułomnościach. Od 7 wiersza do 10 wyjaśnia, że Bóg przyzwolił w jego życiu na jakieś  cierpienie fizyczne. Prawdopodobnie była to jakaś choroba, która trapiła Pawła, zdawała mu przykrości i była powodem jego  ograniczeń. Z tego też powodu Paweł nie raz mógł przeżywać różne problemy w służbie, więc prosił Pana, żeby ten cierń, to fizyczne zmaganie odstąpiło od niego, prosił o uzdrowienie. Pewnie myślał, że dzięki temu, że to trudne doświadczenie przestanie mu dokuczać będzie bardziej skuteczny w służbie, będzie mógł dokonać więcej rzeczy dla  Pana, jego służba będzie bardziej owocna. Ale odpowiedź jaką otrzymał od Boga w tej sprawie była zaskakująca. To co powiedział mu Bóg zmieniło patrzenie Pawła na różne trudności i ludzkie ograniczenia. Do tej pory Paweł mógł myśleć, że najlepsza służba chrześcijanina jest wtedy kiedy wszystko idzie gładko, kiedy mamy odpowiednie środki finansowe, kiedy jesteśmy zdrowi, kiedy nam się powodzi. Ale kiedy napotykamy trudności, dotyka nas choroba, spotykają niemiłe chwile, cierpienie prześladowania, to raczej widzimy przyszłość mało kolorowo. Zastanawiamy się czy Bóg jest z nami, czy nam błogosławi, a skoro Bóg jest po naszej stronie, to czemu te wszystkie złe rzeczy nas spotykają? Bóg powiedział do Pawła, że pełnia Jego mocy okazuje się w naszej słabości, że najważniejsza jest łaska Boża.
Jeśli mamy łaskę Bożą, jeśli mamy Boże posilenie jesteśmy w stanie znieść największe przeciwności. My wielokrotnie chcielibyśmy, by problemy się skończyły, a Bóg często chce dać nam siłę, by przejść lub znosić ciężary z którymi przyszło nam się zmagać. Wtedy kiedy jesteśmy słabi, kiedy zdajemy sobie sprawę z własnej ułomności i ze swoich ograniczeń, to często przestajemy polegać na sobie, a jesteśmy zmuszeni bardziej polegać na Panu i dzięki temu bardziej doświadczamy jego mocy, a jego chwała jest bardziej widoczna.
To jest ciekawe, że do wielkich Bożych zadań Bóg z ludzkiego punktu widzenia nie zawsze wybierał odpowiednie osoby. Do wyprowadzenia ludu z Egiptu Bóg wybrał Mojżesza, człowieka który z Egiptu musiał uciekać z powodu morderstwa, człowieka który zupełnie tego nie czuł, że on ma gdzieś iść, coś wielkiego robić, uważał że się do tego nie nadaje. Wybrał człowieka który nie umiał przemawiać, (prawdopodobnie się jąkał), a jednak Bóg chciał żeby to był Mojżesz. Do wyzwolenia Izraela z rąk Midianitów Bóg użył Gedeona 6 rozdz Ks. Sędziów, który był raczej bojaźliwy i zastraszony, a do tego kazał mu odesłać część armii do domu. Na króla Izraela według swojego serca wybrał Dawida, który wtedy był najmłodszy i najsłabszy w swoim domu, ale właśnie ten najmłodszy i najsłabszy położył Goliata jednego z największych wojowników tamtych czasów.
 Wprawdzie Jezus pochodził z potężnego  rodu Dawida, ale w czasach narodzin Jezusa rud Dawida stracił na znaczeniu, tak że Jezus urodził się w stajni, a świadkami tego byli poganie i pasterze. Również Jezus czynił podobnie na apostołów wybrał  prostych ludzi, rybaków co później również zauważono w Dziejach apostolskich 4,13, że są to ludzie nieuczeni i prości, a jednak  z nimi był Bóg i potężnie przez nich działał.
Tak więc skuteczność chrześcijańskiego życia, służby wcale nie zależy od dobrych warunków, bo moc Boża najskuteczniej objawia się w naszych słabościach. Bóg może działać najskuteczniej przez nas wtedy, kiedy nas jest jak najmniej, kiedy my patrząc na siebie uważamy że nie jesteśmy do tego Bożego dzieła zdatni, kiedy czujemy własne ograniczenia, własną niemoc i wiemy, że musimy polegać na Bogu. Wtedy właśnie jak mówi Paweł może zamieszkać w nas w pełni moc Chrystusa.
Im słabsi się czujemy w wykonaniu Bożego dzieła, tym bardziej możemy doświadczyć Bożego posilenia. A czym bardziej czujemy się silni mocni, kompetentni tym bardziej mamy tendencje polegać na sobie co powoduje, że chcemy służyć Bogu w mocy naszego ja, a nie w Duchu Świętym. Bóg nie dał Pawłowi to o  co prosił, ale dał mu to czego naprawdę potrzebował. Jako chrześcijanie powinniśmy nauczyć się przebywać w miejscu tej słabości i polegać na Bogu. Często my od słabości chcemy uciekać, uważamy je za upokarzające, uważamy że są niezbędnym balastem, czasami nawet uważamy że ludzie którzy mają ułomności są dalej od Boga  niż ci piękni i zdrowi. Ale Boże Słowo uczy nas byśmy nie użalali się nad sobą i nie narzekali gdy przeżywamy doświadczenia, raczej powinniśmy się z nauczyć cieszyć wiedząc, że możemy jeszcze bardziej doświadczać  Boga, a On może szczególnie w tych słabościach skutecznie nas użyć.
William Wilberforce   chrześcijański parlamentarzysta w parlamencie brytyjskim który prowadził przez całe swoje życie walkę o zniesienie niewolnictwa w XVIII i XIX wieku miał bardzo wątłe zdrowie. Często chorował, a jego stan  pogarszał się, miał również problemy ze wzrokiem i przykre dolegliwości żołądkowe. W jednym z pamiętników napisał że  jego życie jest ciągłym zmaganiem z chorobą i niepełnosprawnością. W pewnym momencie swojego życia był tak osłabiony, że ważył 34 kilogramy, a mimo to przemawiał i walczył o zniesienie niewolnictwa. Później pewien angielski kronikarz napisał o nim gdy był w tym stanie
„Ujrzałem człowieka o wyglądzie mizernej krewetki uczepionej stołu. Ale gdy go słuchałem
stopniowo rósł, aż krewetka stała się wielorybem.” Boża moc objawia się w słabości
Ustawa abolicyjna o którą walczył William Wilberforce w pełni została przyjęta po 45 lat jego zmagań w lipcu 1833 roku, trzy dni później William Wilberforce umarł. Nauczmy się patrzeć na swoje słabości jak na błogosławieństwo, a nie jak na ograniczenia, które powstrzymują nas. Pomyśl o tym, że często Bóg wykorzystuje nasze słabości bardziej do naszego wzrostu duchowego niż nasze sukcesy i powodzenia.
Zastanówmy się czy dziękujemy Bogu równie mocno za ciernie jak za błogosłaiweństwa.



11.10.2014

Walka duchowa część 1



Dzisiaj rozważymy sobie temat walki duchowej. Chrześcijanin od momentu nawrócenia do śmierci i pójścia do Pana przeżywa pewne rozdarcie i doświadcza zewnętrznych ataków. Ataki te są spowodowane przez siły które są ludziom wierzącym w Chrystusa przeciwne. Biblia wielokrotnie przestrzega przed naszymi duchowymi wrogami z którymi jako ludzie naśladujący Jezusa będziemy musieli się zmagać tym ciele. Należy sobie uzmysłowić, że jak długo żyjemy tu na ziemi, tak długo ta wojna między nami a złym wpływem duchowym będzie się toczyła. Nawet jest tak, że czym bliżej Boga jesteśmy tym bardziej odczuwamy tą duchową presje. Ale wtedy łatwiej nam ją pokonać. Biblia mówi o czterech naszych duchowych wrogach, którzy poprzez swój wpływ powodują że upadamy, odchodzimy od Boga to szatan, ciało, świat i grzech.
1.      Szatan i demony
Pierwszym duchowym wrogiem człowieka jest Szatan czyli przeciwnik. Już w raju wystąpił przeciw człowiekowi i nakłonił go do grzechu przeciw Bogu. Później działał przez całe wieki i zasłaniał ludziom prawdę zwodząc ich i kusząc do grzechu co czyni do dzisiaj.
Co jest nadrzędnym celem Szatana? Celem jego jest, by ludzie nigdy nie poznali Boga i nie oddali Mu chwały, a oddawali chwałę diabłu. A gdy ludzie poznają Boga szatan i demony robią co w ich  mocy, by człowiek duchowo był słaby i nie rozwinął się.
Efezjan 6,10-20 – Szatan walczy przeciw wierzącym; Objawienie 12,9 – Szatan zwodzi cały świat; Efezjan 2,2 – szatan wywiera duchowy wpływ na ludzi i trzyma ich w niewoli; 2 Koryntian 4,4 – szatan zaślepia oczy ludzi odwracając ich uwagę od Chrystusa. Efezjan 4,27; Jana 13,27; Mateusza 4,1 – szatan kusi do grzechu.
·         Jak zwyciężamy złe siły duchowe?
Jaką receptę podaje Paweł na zwycięstwo w walce z siłami złego w Liście do Efezjan 6,10.13? jaką recept na zwycięstwo podaje Jakub Jakuba 4,7?
W jaki sposób zwyciężono złego w Ks. Objawienia 12,11?

2.      Drugim wrogiem człowieka wierzącego jest ciało w sensie duchowym.
Gdy biblia mówi o walce przeciw ciału ma na myśli nie ciało stworzone przez Boga jako materię. Ale mówi o walce wewnętrznego człowieka który jest zaprzedany grzechowi, a jego wewnętrzne pragnienia są przeciw Bogu. Nasze ciała są upadłe w grzech z powodu upadku Adama i nie mają pragnienia służyć Bogu.
Rzymian 7,14-24  - O jakiej wewnętrznej walce którą przeżywa mówi apostoł Paweł?
Co powoduje w nas owa cielesność o której mówi Biblia?
·         Nasza cielesność powoduje że robimy tego czego nie chcemy chociaż wiemy co jest dobre w. 18 jak myślisz jakie to mogą być rzeczy przeczytaj Gal 5,19-21?  Przeczytaj 1 Koryntian 3,3; Jakuba 4,1-2; 2 Koryntian 12,20
·         Galicjan 5,17 – Jak myślisz co to znaczy, że ciało pożąda przeciwko Duchowi Świętemu?
ü  Ciało nie chce ćwiczeń duchowych.
ü  Ciało nie znajduje czasu na studium Biblii
ü  Ciało nie znajduje czasu na modlitwę.
ü  Ciało nie ma pragnienia brać udziału w społeczności.
ü  Ciało nie chce głosić ewangelii i boi się o własne bezpieczeństwo.
ü  Ciało chce wygody, doświadczania przyjemności i nie chce nosić Krzyża ewangelii i wszystkiego co się z krzyżem wiąże.
ü  Ciało nie chce służyć Bogu i ludziom, chce dbać o siebie o własne „ja” a nie o innych.
ü  Ciało chce wejść przez szeroką bramę i iść szeroka drogą, tymczasem Jezus wzywa nas do wejścia wąską bramą i podążanie wąską ścieżką.

·         W jaki sposób zwyciężamy pragnienia ciała?
Galacjan 5,16.24-25 Co to znaczy postępować według Ducha?
Co to znaczy ukrzyżować ciało swoje wraz z namiętnościami i rządzami Gal 5,25?
Rzymian 8,13 – co to znaczy umartwiać Duchem Sprawy ciała?

·         Chrześcijanie muszą odciąć się od cielesnego człowieka, wyprzeć się  go, nie być posłusznym jego pragnieniom i odwracać się od cielesnych pożądliwości, walczyć przeciw nim, ale nie cielesnymi środkami.
 Należy walczyć przez duchowe środki jak społeczność z Panem. Bliskość z Panem da nam siłę do walki przeciw cielesnym pragnieniom. Bliskość z Panem spowoduje, że cielesne pragnienia będą stłumione, przygaszone, ukrzyżowane. Innym duchowym środkiem do walki jest poświęcenie się sprawą Bożym, sprawą Ducha Świętego jak modlitwa, służba innym, głoszenie ewangelii, rozważanie treści Krzyża Pana Jezusa Chrystusa, wspólne spotkania i budowanie się w Chrystusie.
·         Przeczytaj Rzymian 8,5-13 i powiedz jaka jest różnica między tymi którzy żyją według ducha, a tymi którzy żyją według ciała?

Życie według Ducha
Życie według ciała
1.      Myślą o tym co duchowe?
Myślą o tym co w górze, zastanawiają się jak lepiej mogą służyć Bogu, modlą się, chcą poznawać Go coraz bardziej przez Słowo Boże i chodzenie z Nim. Zajmują ich sprawy Królestwa Bożego.
2.      Zamysł Ducha Życie
Wzrastają duchowe, niosą pokój, pomoc, radość, przynoszą życie we wszystkich dziedzinach, niosą nadzieje, zbierają skarb w niebie, ludzie przez nich są błogosławieni.
3.      Zamysł Ducha podoba się Bogu
Bóg błogosławi takich, ochrania ich, wysłuchuje ich modlitw, prostuje ich ścieżki, umacnia ich duchowo, daje pokój i radość, objawia im swoje tajemnice, rozumieją sprawy ducha
4.      Życie według Ducha pozwala umartwiać cielesne pragnienia.
Gdy żyjemy według Ducha nie mamy pragnienia grzeszyć, pożądliwości są łatwe do opanowania, mamy siłę być wstrzemięźliwymi i kontrolować się, przynosimy coraz więcej owocu, grzechu jest coraz mniej
1.      Myślą o tym co cielesne?
Przyjemności, grzech, pieniądze, towarzystwo, sprawy świata, zakupy, pochłaniają ich świeckie marzenia, rozrywka, dbają o własne ego .
2.      Zamysł ciała Śmierć
Przynoszą podziały, kłótnie, rozbijają ludzi, rodziny, zwodzą, zachęcają do złego, gromadzą sobie gniew na czas gniewu Boga, dbają tylko o  siebie i swoje dobro,
3.      Zamysł ciała wrogi Bogu
Bóg nie prowadzi i nie może prowadzić ludzi żyjących według ciała. Bóg sprzeciwia się takim ludziom, sądzi ich, nie wysłuchuje  modlitw, nie ochrania ich, marnują życie i czas.
4.      Życie według ciała rozbudza cielesne pragnienia
Zycie według ciała powoduje, że nie rozróżniamy między sprawami Ducha, a ciała, jesteśmy słabi duchowo, często upadamy i przeżywamy częste huśtawki duchowe, mamy wiele wątpliwości, pomnażają się grzechy.




6.10.2014

Prześladowania Ew. Mateusza 10,16-25

Drodzy dzisiaj powiemy sobie o prześladowaniach chrześcijan. Jak zasiadałem do studiowania tego fragmentu, to miałem wrażenie że dzisiejszy temat jest niezwykle aktualny.
„Chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej prześladowaną religią świata. Za wiarę co roku ginie od 105 do 170 tys. wyznawców Chrystusa. Na 100 osób prześladowanych z powodów religijnych aż 75 to chrześcijanie – mogliśmy przeczytać w Gazecie Polskiej.
Wedle szacunków stowarzyszenia Głos Prześladowanych Chrześcijan, co ósma osoba wyznająca Chrystusa mieszka w kraju objętym prześladowaniami. Jest to 250 mln ludzi na dwa miliardy chrześcijan.
Na czele listy najbrutalniejszych państw wobec chrześcijan niezmiennie od 11 lat znajduje się Korea Północna. Jednak w skali świata to w krajach muzułmańskich żyje najwięcej prześladowanych wyznawców Chrystusa. Na 50 państw z listy Open Doors (organizacji monitorującej prześladowania chrześcijan), na której figurują kraje najbardziej wrogie wobec chrześcijan, aż 40 to kraje islamskie. Wiele przypadków jest tak drastycznych jak przypadek australijskiego misjonarza z kościoła Baptystów, który został spalony w Indiach w stanie Orissa wraz ze swoimi dwoma synami w przyczepie kempingowej. Prześladowania chrześcijan na świecie nie tylko nie zmniejszają się, ale z roku na rok tych prześladowań jest coraz więcej. I możemy zadawać sobie pytanie dlaczego tak jest? Skoro chrześcijanie niosą światu miłość Chrystusa, dobroć, pokój, nadzieje, są dobrzy dla świata, to dlaczego świat ich nienawidzi. Drodzy jedyne wytłumaczenie jest takie, że nienawidzi ich ze względu na Chrystusa. Nienawidzi ich z tego powodu, że duch świata tego, duch antychrysta wzbudza w ludzkich sercach, złość i nienawiść wobec uczniów Chrystusa.
Jezus mówi, że posyła swoich uczniów jak owce między wilki. Świat nie będzie miłym miejscem dla naśladowców Chrystusa. Wprost przeciwnie ze strony tego świata, uczniowie Chrystusa mają spodziewać się, niechęci, przeszkód w niesieniu ewangelii, braku akceptacji, fałszywych oskarżeń, gróźb, a nawet śmierci. Jezus mówił to, do uczniów około dwóch tysięcy lat temu, że będą biczowani w synagogach, że będą wydawanymi sądom, że zawiodą  ich przed namiestników i różnych urzędników jako przestępców. Ale będzie to okazja dla wierzących do złożenia świadectwa(w. 18). Od tego czasu gdy Jezus przestrzegał uczniów nic się nie zmieniło, naśladowcy Chrystusa nadal są prześladowani. Spotykają się z niechęcią od  ludzi gdy zwiastują ewangelię, spotykają się z niechęcią od władz miejscowych i spotykają się z niechęcią wobec nominalnej religii.
Musimy przyznać, że Jezus nie przedstawiał przyszłości uczniów na ziemi we wspaniałych kolorach. Nie był jak współcześni politycy składający masę dobrych obietnic bez pokrycia na których ludzie się później zawodzą. Już samo to przekonuje mnie, że słowa Jezusa są prawdą. Jezus nie składał nam fałszywych obietnic i nie ukrywał przed swoimi uczniami trudności jakie miały na nich przyjść. W ten sposób przygotował ich na przyszłe prześladowania, a gdy one przyszły faktycznie mogli namacalnie doświadczyć, że słowa Jezusa się wypełniają.
Nasz dzisiejszy fragment jest bardzo ciekawy, bo słowa Jezusa następują bezpośrednio po wysłaniu uczniów na misje. Jezus informuje swoich naśladowców co spotka ich podczas tej misji, ale gdy wczytujemy się w te słowa, to widzimy że nie dotyczą one tylko tej małej zamkniętej grupy wtedy posłanej przez Jezusa. Ale niejako są proroctwem dla kościoła wszystkich czasów, a nawet następuje w tym fragmencie pewien przeskok czasowy w wersetach (w.20-21)  z czasów apostołów do czasów ostatnich. Możemy nawet powiedzieć, że stan tych prześladowań nasila się. Najpierw uczniowie Jezusa są prześladowani przez obcych, a później już przez swoją własną rodzinę (w. 21) żeby być w końcu w nienawiści u wszystkich dla imienia Jezusa (w. 22) .
Prawdziwi naśladowcy Chrystusa zawsze byli prześladowani w tym świecie, szczególnie wtedy gdy zwiastowali gorliwie poselstwo  ewangelii. Jezus powiedział, że świat go nienawidzi z tego powodu, że ona świadczy o tym, że czyny świata są złe (Jana 7,7). Ewangelia Jezusa Chrystusa zadaje śmiertelny cios ludzkiej dumie, osądza grzech i wzywa do upamiętania. Często ludzie nie chcą słuchać tego poselstwa, denerwują gdy mają okazje je usłyszeć, narasta w nich agresja i złość, bo nie chcą upamiętać się i porzucić własnych grzechów. Wprost przeciwnie, kochają swoje złe czyny i chcą się nimi rozkoszować. Przeciw ewangelii wynosi się ich własne ja, że muszą uznać Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela i podporządkować Mu własne życie. Nie! Człowiek nie chce tego zrobić, chce sam decydować o swoim życiu i twierdzi „jakie Bóg ma prawo wtrącać się w moje życie”!. Człowiek gotowy jest zaakceptować jakąś formę religii, ceremonie, rytuały, ale chce nadal kochać i pielęgnować swój grzech. Także duch świata tego, duch zły, duch antychrysta, który zwodzi cały świat w którego niewoli chodzą ludzie niezbawieni (2 Kor 4,4). Ten duch pobudza ich do złości i agresji wobec wszystkiego co Boże, a szczególnie wobec prawdziwej ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa.  
Należy tutaj podkreślić, że Jezus cały czas mówi o prześladowaniach w kontekście misji, pobożnego życia, posłuszeństwa Jego przykazaniom. Gdy kościół jest żywy i aktywny w świecie głosząc prawdę ewangelii, świat zrobi wszystko co może, by to poselstwo powstrzymać. Niegdyś założyciel Armii Zbawienia William Booth po wielu prześladowaniach ze względu na imię Jezusa powiedział takie słowa:
„Jest to rodzaj pracy (mając na myśli misje) zapewniający problemy i prześladowania, wzbudzający nienawiść ludzi i demonów… Jeżeli zostaniesz sobie cichutko w swoim kościele, kaplicy, czy jakimkolwiek innym miejscu spotkań, będziesz mógł przez wieki gadać o religii i bezbożni zostawią cię w spokoju. Może trochę tylko się z ciebie pośmieją… Zacznij jednak tylko głosić prawdę w bramach miasta, albo na wypełnionych ludźmi targowiskach, a będą zgrzytać na ciebie zębami i nienawidzić cię tak samo jak nienawidzili Jego (Jezusa), który chodził po wszystkich wioskach w Palestynie”.
Chrześcijańska Misja wschodniego Londynu którą założył William Booth spotykała się z najróżniejszymi prześladowaniami, rzucano w nich doniczkami, błotem, kamieniami, kawałkami kapusty, grożono pobiciem każdemu kto wymówi imię Jezusa. Z podobnymi prześladowaniami spotkał się Jan Wesley w XVIII w, gorliwy sługa Boży i założyciel metodyzmu. Wielokrotnie musiał uciekać, bo tłum po kazaniu lub w trakcie kazania próbował go zlinczować, rzucano w niego  kamieniami gdy zwiastował, a wiele z nich dosięgło celu. Jedna z relacji opisuje to w taki sposób: w miasteczku Walsall podczas deszczu powalono go na ziemię kilkakrotnie i gwałtownie ciągnięto na naprzód. Jego ubranie było całe poszarpane, twarz miał  całą zakrwawioną i nadal bito go, po twarzy. Jeden z obecnych wzniósł durzy kij, by przetrącić nim Wesleya, ale ktoś powstrzymał cios. W tym czasie Jan Wesley zachowywał całkowity spokój modląc się głośno za swoich prześladowców.
Równie podobne prześladowania musiał znosić pionier baptyzmu na ziemiach polskich Gotfryd Alf z artykułu „Początki baptystów na ziemiach polskich” dowiadujemy się
 Alf odbył trzydzieści dwie kary więzienia oraz deportacje na łączną odległość 1728 kilometrów, cierpiąc przy tym bardziej niż którykolwiek z jego współpracowników. Pewien funkcjonariusz przyznał, że przez jakiś czas karał Alfa mandatami, na łączną sumę przekraczającą dwieście rubli. Inni baptystyczni przywódcy, tacy jak Aschendorff i Ewart, również byli więzieni. Liebert kronikarz baptystów twierdził, że do połowy lat 70. XIX w. 157 osób przeżyło więzienie lub deportację.
Oprócz cierpienia z powodu kar sądowych wielu baptystów było narażonych na pobicia i ataki band rzezimieszków. Czasami przerywane były nabożeństwa. W latach 80. XIX w. podczas rozmowy z F. Kieferem, Amerykaninem z Teksasu, Alf opowiadał, iż czasami głosił kazania potajemnie w zatłoczonych pomieszczeniach. Czasami udzielał chrztów w najmroźniejszą zimę, zanim jeszcze nastał świt. Większość prześladowań skończyła się w połowie lat 60. XIX w., mimo to wrogość wobec baptystów nie ustawała.
Dzisiaj chrześcijanie najbardziej cierpią w krajach muzułmańskich ale nie tylko. W wielu z nich za przyznanie się do Chrystusa grozi śmierć np. w Egipcie, Jordanii,  Kuwejcie, Omanie, Katarze, Arabii Saudyjskiej, Sudanie, Syrii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Jemenie, Afganistanie, Iranie, Malezji, Pakistanie, Nigerii, Somalii, a to tylko niektóre z nich.
Słowa Jezusa zaraz po jego odejściu sprawdziły się na apostołach. Gdy uczniowie po wylaniu Ducha Świętego zaczęli nauczać o Chrystusie zaraz wybuchły prześladowania, Piotra i Jana uwięziono oraz wychłostano (Dz 5,40), Szczepana ukamienowano (Dz 7,59), Jakuba brata Jana, jednego z apostołów Herod kazał ściąć (Dz 12,2). Piotr znowu trafił do  więzienia skąd później wyprowadził go anioł. Potem kościół srodze był prześladowany przez następne trzy wieki i tak jest do dzisiaj. Apostoł Paweł napisał do swojego młodego wychowanka
2Tmoteusza 3:10  Lecz ty poszedłeś za moją nauką, za moim sposobem życia, za moimi dążnościami, za moją wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością,
2Tm 3:11  Za moimi prześladowaniami, cierpieniami, które mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem, a z wszystkich wyrwał mnie Pan!
2Tm 3:12  Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą.
Drodzy nie miejmy złudzeń jeśli chcemy iść całym sercem za Jezusem i być mu posłusznymi czekają nas trudne chwile. A wydaje się, że gdy czas końca będzie się przybliżał prześladowania będą narastać, tak że przyjdzie dzień gdy one osiągną apogeum. Biblia naucza, że czas końca będzie szczególnie trudny. Wydaje się że od wersetu 22 naszego fragmentu Jezus mówi w szerszym kontekście, Ludzie nie będą chcieli słuchać zdrowej nauki, że będą brnąc coraz bardziej w zło, że będą przybierali pozór pobożności i miłowali swoje grzechy bardziej niż Boga (2 Tym. 3,1-5). Z tego też powodu będzie coraz trudniej być sprawiedliwym człowiekiem trzymającym się dobrej nauki. Gdy będziesz trzymał się wiernie przykazań Pana, będziesz uważany za dziwka, odszczepieńca, będą z ciebie się wyśmiewać i wytykać cię palcami. Jeśli nie będziesz akceptował wolnych związków, homoseksualizmu, materializmu, uważał że zbawienie jest tylko w Jezusie, mówił że grzesznicy pójdą do piekła, uznawał biblijny światopogląd, powiedzą że jesteś przeciw rozwojowi i postępowi. Powiedzą, że jesteś staroświecki i będziesz przedstawiony jako wróg ludzi. Często ci którzy będą cię prześladować, to tzw. religijni dobrzy ludzie. Czasami to będą nominalni chrześcijanie pragnący żyć w świecki sposób, ale mieć szyld wierzącego. Świat nie ma nic przeciw religii, akceptuje ją i popiera, ale nienawidzi żywej prawdziwej wiary opartej na Słowie Bożym.  Kto najbardziej prześladował Pana? Czy nie byli to Faryzeusze, uczeni w piśmie, doktorzy prawa, teolodzy?  Kto najbardziej prześladował apostołów? Często  doświadczali sprzeciwu od religijnych żydów, czasem od religijnych pogan. Apostoł Paweł ciągle prześladowany, w więzieniach, biczowany,  kamienowany, w końcu prawdopodobnie zamordowany. Gdy prześledzimy historię Kościoła zobaczymy, że często nominalny tzw. chrześcijański kościół prześladował tych, którzy chcieli być wierni prawdzie. Prześladowani byli Purytanie, metodyści, baptyści, menonici, Luteranie, anabaptyści. Czasami było tak, że wyznanie chrześcijańskie, które kiedyś było prześladowanie. Gdy uzyskało większość i stało się nominalne, a ich zapał dla Chrystusa wygasł sami zaczynali zwalczać tych, którzy mieli gorące serce dla Pana.
Gdy przyjdzie koniec czasów, świat nie będzie sprzeciwiał się religijnym ludziom jak nigdy tego nie robił. Nawet zapanuje taka globalna religia pod wodzą antychrysta, ale ciągle będzie nienawidził prawdziwych wyznawców Chrystusa, dlatego że są inni, dlatego że nie pochodzą z tego świata i do tego świata nie pasują, dlatego że przez swoje czyste i bogobojne życie zwiastują temu światu sąd.
Jana 15:18  Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził.
19  Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi.
Prześladowali Pana i nas będą prześladować, jeśli będziemy chcieli podążać za nim.
Wszyscy sprawiedliwi, wszyscy Boży mężowie i Boże kobiety doświadczali nienawiści ze strony tego świata. Gdy sięgniemy do Starego Testamentu widzimy utrapienia Noego, Lota, Mojżesza, Dawida, Daniela i wszystkich proroków. Żadnego z nich szykany nie ominęły. Czasami wychodzili z nich zwycięsko jeszcze za swego życia, innym razem zostali zamordowani. Ale to była tylko pozorna przegrana, bo chrześcijanie zawsze są zwycięzcami. Nawet gdy stracimy,  to ziemskie życie, mamy wspanialsze u Pana. Śmierć dla każdego wierzącego w Chrystusa jest zyskiem, bo została ona pokonana na Krzyżu, a nam którzy w Niego wierzymy przeznaczone jest życie wieczne.
Nawet i tutaj w naszym mieście jakże często spotykamy się z nieuzasadnioną niechęcią, czasami groźbami podczas ewangelizacji, agresją. Doświadczamy nieprzychylności ze strony władzy, placówek  oświatowych itp... ośrodków. Dlaczego tak jest? Czy robimy coś złego? Czy zwodzimy ludzi? Czy nienawidzimy ich i jesteśmy im niechętni? Nie. Tak jest z tego powodu, że chcemy im powiedzieć prawdę o naszym Panu Jezusie Chrystusie, że zmarł za nasze grzechy i zmartwychwstał, że nasze uczynki nie mogą nas zbawić tylko łaska Pana, że należy prowadzić bogobojne pobożne życie, we wszelkiej uczciwości i wstrzemięźliwości, że puste rytuały i  ceremonie nie przybliżają nas do Boga i należy je porzucić, oraz oczekiwać Pana z niebios, a wtedy będzie sąd. Nie, świat tego znieść nie może on przyjąłby to, co byłoby jego.

Jak widzimy w naszym fragmencie prześladowania będą pochodzić z czterech różnych źródeł. Od ludzi religijnych, ( synagogi w.17 ) od instytucji państwowych (namiestnicy, królowie w 18), od rodziny (dzieci przeciw rodzicom w.21) i od świata (będziemy w nienawiści u wszystkich w.22). Dlatego wobec tych słów Jezusa musimy być mądrzy i roztropni. Nie narażać się bez powodu i  nie prowokować prześladowań np. wtedy kiedy ktoś nie chce słuchać ewangelii. Czasami sytuacja wymaga usunięcia się w cień jak  mówi Jezus w 23 wersie. Jeśli prześladują was w jednym mieście uciekajcie do drugiego.  Nie jest grzechem ominięcie prześladowań, grzechem jest zaparcie się Pana Jezusa i jego przykazań. Dlatego potrzebujemy w tym wszystkim mądrości kiedy należy usunąć się, a kiedy należy walczyć.
Prześladowania zawsze powodują pewien strach i obawy o swoje życie i o swoje bezpieczeństwo. Wtedy gdy one się pojawiają możemy złożyć świadectwo o Jezusie, ale też ze strachu istnieje niebezpieczeństwo, że zaprzemy się Chrystusa jak to np. uczynił Piotr. Niekiedy z powodu lęku przed wyśmianiem i przed szykanami nie podejmujemy wysiłków dla Królestwa Bożego, nie zwiastujemy niewierzącym ewangelii lub nie bronimy sprawiedliwości. To nie jest właściwa postawa, jeśli żyjemy dla Chrystusa powinniśmy być gotowi  również dla Chrystusa cierpieć. Prześladowania zawsze są pewnym testem dla oceny naszej wiary. Nieraz może nam się wydawać jak Piotrowi, że choć wszyscy by się zaparli Jezusa, ja bym się go nie zaparł. Ale dopiero wtedy kiedy przychodzi prawdziwa próba mamy odpowiedź czy rzeczywiście tak jest.
Możemy sobie zadawać pytanie skoro do  Boga należy wszelka władza i moc, to dlaczego Bóg dopuszcza do prześladowań. Czasami czyni tak dlatego, bo chce by zostało złożone świadectwo jak czytamy (w.18). Innym razem pragnie poszerzyć działalność kościoła gdy dopuścił do prześladowań społeczności w Jerozolimie. Wtedy chrześcijanie przemieszczali się z miejsca na miejsce i zwiastowali ewangelię dzięki temu, poselstwo o Jezusie rozeszło się dalej. Jeszcze innym razem celem Boga może być oczyszczenie kościoła. Trudności i prześladowania powodują że zostają najbardziej wytrwali, prawdziwie wierzący jak w znanym  dowcipie że do kościoła wchodzi uzbrojony mężczyzna i każe wyjść wszystkim co  nie są gotowi umrzeć dla Chrystusa. Gdy oni wychodzą odkłada broń i mówi że chciał się pomodlić z prawdziwie wierzącymi.
Nie licz na to, że gdy jesteś chrześcijaninem wszyscy będą o tobie dobrze mówić. Nawet powiem więcej jeśli wszyscy o tobie dobrze mówią, to coś jest nie w porządku. To może znaczyć, że niewiele różnimy się od tego świata i pasujemy do  niego. Wtedy mówimy i czynimy jak te świat i świat traktuje nas jako swoich. Jezus powiedział
Łukasza 6:26  Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili fałszywym prorokom ojcowie ich.
Tak więc podążając za Jezusem w tym świecie musimy być gotowi na odrzucenie prześladowania, szykany, pogardę, ubliżanie, a nawet na śmierć jeśli zajdzie taka potrzeba. Czy ty jesteś na to gotowy? Jak reagujesz gdy spotykają cię takie sytuacje? Czy przyznajesz się wtedy do Jezusa i masz odwagę stanąć po jego  stronie? Oby Bóg dał nam siły gdy przyjdzie ten dzień próby. Dziękujmy Bogu że żyjemy w kraju gdzie mamy względną wolność, ale wiele z naszych sióstr i braci przelewa dzisiaj krew za imię Jezusa. Bóg nie zapomina naszych ofiar i jak czytamy w paslmie 116,15 Drogocenna jest w oczach Pana Śmierć wiernych jego.Amen 


Łączna liczba wyświetleń