21.12.2014

Bóg w Chrystusie z nami Ew. Mateusza 1,18-25


Charles Sell znany autor chrześcijański powiedział kiedyś: „gdyby naszą największą potrzebą była informacja, to Bóg wysłałby nam edukatora. Gdybyśmy najbardziej potrzebowali technologii, to Bóg posłałby nam naukowca. Gdyby najbardziej brakowałoby nam pieniędzy, to Bóg posłałby nam ekonomistę. Gdyby naszą największą potrzebą była przyjemność, to On posłałby nam artystę. Ale naszą największą potrzebą było przebaczenie, więc posłał nam Zbawiciela".
Drodzy obchodzimy po raz kolejny pamiątkę Bożego narodzenia. Sama nazwa tych świąt zawiera tak wzniosłą i wielką treść, że apostoł Jan gdy myślał o przyjściu Jezusa zachwycił się i wydał okrzyk zdumienia mówiąc:
1 Jna 1:1  Co było od początku, co słyszeliśmy, co oczami naszymi widzieliśmy, na co patrzyliśmy i czego ręce nasze dotykały, o Słowie żywota .
Przyjście Jezusa Chrystusa na świat nie było czymś zwykłym, czymś pospolitym, codziennym ale wspominamy dzisiaj jedno z najważniejszych wydarzeń w historii ludzkości. Mamy bardzo wiele ważnych i pamiątkowych dat np. 11 listopada 1918 r kiedy polska odzyskała niepodległość lub uchwalenie konstytucji 3 maja w 1791 r, albo wybuch 1 wojny światowej 1 września 1939r.  Ale żadne z tych wielkich wydarzeń nie może choć w małym stopniu dorównać temu co stało się ponad 2000 tys. lat temu w Betlejem. Narodził się Zbawiciel, Syn Boga żywego.
Pewien znany lekarz James Young Simpson wynalazca chloroformu środka znieczulającego, gdy został zapytany co było jego największym odkryciem odpowiedział – „to że mam zbawiciela” Modlę się o to, by dzisiejszego ranka również to było na nowo twoim i moim największym odkryciem. Byśmy na nowo uświadomili sobie jak wielkie rzeczy uczynił nam Bóg.
1.      Po pierwsze dziewicze poczęcie dla nas znakiem
Zwróćcie uwagę, że nie czytamy tutaj o jakiejś legendzie o jakiejś wymyślonej historyjki która nigdy nie miała miejsca. Ewangelista Mateusz już na samym początku mówiąc  o narodzeniu Jezusa Chrystusa, mówi „słuchajcie to było tak”. I chociaż wie, że zaraz będzie opisywał wydarzenia, które ludzki umysł nie łatwo przyjmuje, wydarzenia które wybiegają poza granice naszego pojmowania. To jednak nie łagodzi tego przesłania by było łatwiejsze do przełknięcia. Wydaje się, że ani na chwile Mateusz nie próbuje dostosować przekazu o narodzeniu Jezusa,  by nasz rozum mógł to zaakceptować. Po prostu ewangelista Mateusz chce nam przekazać fakty i jakby chciał nam powiedzieć, że to o czym zaraz przeczytamy to nic dziwnego, bo mamy do czynienia z Bogiem. Te fakty mają na celu utwierdzić nas, że narodzenie Jezusa to nie przypadek, ale Bóg realizuje w Chrystusie swój odwieczny plan zbawienia dla wszystkich ludzi pod niebem.
Pierwszą niezwykłą rzeczą jaką podaje nam Mateusz to dziewicze poczęcie Marii. Mówi nam, że zanim się zeszli Maria była brzemienna z Ducha Świętego (w.18). To bardzo zaniepokoiło Józefa. Przecież byli narzeczeństwem co w wtedy i w tamtej kulturze traktowano prawie jak ślub z pewnymi ograniczeniami. Za kilka miesięcy miały nastąpić ich oficjalne zaślubiny, a tu taka niezręczna sytuacja. Józef wie, że jego narzeczona jest w ciąży i wie że on nie jest ojcem tego dziecka. Zamierza potajemnie ją opuścić nie chcąc jej zniesławić (w. 19). To świadczy o miłosierdziu i pobożności Józefa. Niewiele mówimy na jego temat, ale Mateusz przedstawia go jako bohatera wiary.  Mógł oficjalnie dać Marii list rozwodowy i sprawa załatwiona. Ale w ten sposób naraziłby Marie na oskarżenia o cudzołóstwo co wtedy było karane śmiercią przez ukamienowanie lub w niektórych przypadkach uduszenie.  Dzisiaj nieślubne dziecko, zdrada, dla wielu ludzi to nic wielkiego, ale wtedy wśród Żydów to była bardzo poważana sprawa. Wątpliwości Józefa rozwiewa  anioł we śnie zapewniając go, że Maria poczęła z Ducha Świętego. To dzieciątko, które rozwija się w jej łonie, przychodzi z nieba, zostało poczęte za sprawą Boga, Bożą mocą bez udziału mężczyzny. Dla współczesnego człowieka może brzmieć to niedorzecznie lub staroświecko.
Ew. Łukasza mówi nam, że gdy Maria pyta anioła jak się to może stać skoro nie znam męża (Łuk 2,34) anioł odpowiada jej
Łuk 1:35 …. Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.
Zauważmy, że Łukasz który w podobny sposób przedstawia nam narodzenie Jezusa był lekarzem (kol 4,4) mówi również, że zbadał wszystko dokładnie (Łuk 1,3). Narodzenie z dziewicy Mesjasza było również przepowiedziane przez proroka Izajasza na długo przedtem  zanim się wydarzyło. Izajasz prorokował na ponad 700 lat przed narodzeniem Chrystusa.
Izajasza 7:14  Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go imieniem Immanuel.
W niektórych Bibliach wersji angielskiej zaczęto to słowo „Panna” hebrajskie ”almah” tłumaczyć jako młoda dziewczyna. Co jest próbą przekłamania tekstu Biblijnego. Chodzi tutaj o dziewice i to właśnie  ma być tym niezwykłym Izajaszowym znakiem. Gdyby dziecko urodziła tylko młoda dziewczyna nie byłoby to nic wielkiego, ale Bóg zdecydował, że to ma być dziewica co jest znakiem dla Izraela i dla wszystkich pokoleń. Znakiem, że Bóg teraz działa, że Bóg czyni coś niezwykłego i należy poświęcić temu uwagę. Znakiem, że właśnie to dziecię jest drogą do Królestwa Bożego. W ten sposób Bóg potwierdza autorytet swojego syna i sprawia ten cud byśmy nie mieli wątpliwości, że to właśnie Jezus Chrystus jest tym zapowiadanym  przez Boga Mesjaszem.
Zauważmy również, że na kartach Bożej historii Zbawienia zdarzały się cudownie poczęte dzieci. Takim dzieckiem był syn Abrahama Izaak z niepłodnej Sary, Jakub I Ezaw, z niepłodnej Rebeki, Józef z Rachelii, Samuel z Anny, Samson, Jan chrzciciel z Elżbiety. Te dzieci również zostały poczęte za sprawą Bożego działania, ale w sposób biologiczny z udziałem mężczyzny. Tutaj jednak mamy coś całkowicie niezwykłego i niewytłumaczalnego. Jezus zostaje poczęty w o tyle większy i wspanialszy sposób o ile przewyższa swoją pozycją wszystkich innych. Tamte cudownie poczęte dzieci poprzedzają i zapowiadają te najwspanialsze narodziny. Pokazują nam również, że wielcy wybawiciele Bożego narodu są zawsze darem od Boga. To Bóg wzbudza ratunek, to Bóg go posyła, to Bóg wyciąga do nas rękę i mówi uchwyćcie ją, dzisiaj czyni to przez Jezusa.    
Dziewicze poczęcie z Ducha Świętego jest dla nas również znakiem wyjątkowej natury Jezusa. Jezus miał ludzką naturę, którą otrzymał od Marii i był w pełni człowiekiem. Ale miał również i boską naturę będąc w pełni Bogiem. Wielu jest w stanie zaakceptować Jezusa jako człowieka, ale nie mogą Go zaakceptować jako Boga. Łukasz mówi, że to co się narodzi z Marii będzie Święte (Łuk 1,35). Kwestia dziewiczego poczęcia z Ducha Świętego jest istotna dla naszego zbawienia. Gdyby Jezus został poczęty jak każdy z nas odziedziczyłby również po swoich rodzicach grzeszną naturę. A to by znaczyło, że nie mógłby stać się ofiarą przebłagalną za grzech ludzi. Musiałby wtedy umrzeć za swoją winę, za swoją nieprawość, a nie za naszą. Boskie standardy ofiary przebłagalnej wymagały, by ofiara była całkowicie czysta, baranek musiał być bez skazy. Nie mogło to być nic nieczystego i Bóg nie przyjąłby takiej ofiary. Nieczysta ofiara traciłaby swoją skuteczność. Dlatego Jezus musiał być całkowicie niewinny, całkowicie Bezgrzeszny, by móc siebie ofiarować za nasz grzech. By to mogło się stać musiał być całkowicie wolny od tej niszczącej, podbijającej nas w niewolę natury grzechu. Słowo Boże mówi:
1Piotra 2:22  On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego;
To właśnie poczęcie z Ducha Świętego umożliwiło Mu bezgrzeszne życie i mógł oprzeć się każdej pokusie. Należy jeszcze poruszyć jedną kwestie związaną z poczęciem. To nie był początek Jezusa. Pamiętam jak wielkim dla mnie zaskoczeniem było,  że Jezus istniał przed wcieleniem. Pismo Święte uczy nas, że Jezus był zawsze (Hebr 7,3), że nie ma początku ani końca, że On od wieczności był  z Ojcem, że został posłany, na początku było Słowo, a Słowo było u Boga (J 1,1). Zanim pojawił się na ziemi jako człowiek, był u Boga, był  z Bogiem. On objawiał się również W Starym Testamencie. Gdy czytamy o Aniele Pana, to właśnie Chrystus, to On prowadził Izraela z niewoli do ziemi Obiecanej. Czynił to w słupie ognia i w obłoku w dzień i ochraniał naród Izraelski. Tą prawdę przedstawia nam Apostoł Paweł (1 Liście do Koryntian 10,1-4).
Jezus również był w pełni człowiekiem, by mógł umrzeć za ludzki grzech. Musiał tak mocno zidentyfikować się z nami, by stać się jednym z nas. Jak mówi Jan „dotykaliśmy go” Jezus nie był żadną zjawią, duchem, widmem, jak niektórzy uważają.  Swoje człowieczeństwo otrzymał od Marii. Urodził się jak my, żył w podobny sposób jak my. Musiał jeść, spać, był zmęczony, spragniony i również poniósł śmierć jak każdy z  nas. Z tego powodu, że człowiek zgrzeszył, za grzech musiał zapłacić również człowiek. Jezus musiał być w pełni człowiekiem, by ponieść śmierć w nasze miejsce. Autor Listu do Hebrajczyków mówi:
Hebrajczyków 2:14  Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła.

Diabeł i ludzki umysł zawsze będzie poddawał w wątpliwości zarówno Boskość Chrystusa jak i pełne jego człowieczeństwo. Ale jeśli Jezus nie był w pełni Bogiem jak i człowiekiem, jeśli Słowo nie Stało się ciałem, to wciąż nasze grzechy nie mogą być zmazane. 
2Ko 5:21  On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.
Dziewicze poczęcie jest dla nas znakiem, że Bóg wciąż działa, że Bóg nie zapomniał o nas, nie zapomniał o swoich obietnicach o swoim słowie. Ale w odpowiednim czasie posłał Zbawiciela. I zauważmy, że Bóg działa w historii w zwykły dzień, może taki jak nasz. Te dni mogą nam gdzieś umykać i może nam się wydawać, że nie dzieje się nic szczególnego. Ale tak  nie jest, bo Bóg wciąż realizuje swój plan podobnie jak wtedy działa i teraz. Działa teraz w tej chwili na tym  nabożeństwie, przemawia do wielu z nas i objawia nam Jezusa, pokrzepia nasze serca podtrzymuje swoją mocą naszą wiarę. Działa również na świecie przez sytuacje polityczną, ekonomiczną czasami wojnę. Działa pośród różnych ludzi których nie znamy działa również w naszych domach wśród naszych rodzin. Ale potrzebujemy  zaufania i zbliżenia się do Boga,  by dostrzec to co nie zawsze widać od razu, że Bóg jest żywy i wychodzi naprzeciw tym którzy Go szukają. On działał wtedy w Betlejem, działał w potężny sposób, ale wielu nie dostrzegło wtedy nic niezwykłego, bo byli zbyt mocno zapatrzeni w siebie i we własne sprawy.
2.      Druga zaś rzecz o której chce dzisiaj powiedzieć to, to  że przez narodzone dziecko w Betlejem Bóg jest z nami.
Mateusz przywołał proroctwo Ks. Izajasza 7,14, że narodzone dziecko nazwą imieniem Immanuel co znaczy Bóg z nami. To imię, tytuł jest bardzo wymowne i dobrze oddaje charakter posłannictwa Jezusa. Ale co kryje się pod tym, że Bóg w Jezusie jest z nami? Z pewnością Mateusz odnosi to imię do wcielenia o czym już trochę sobie powiedzieliśmy. Druga osoba Trójcy Świętej przychodzi na ziemię. Stworzyciel ten który dał nam wszystkim życie przychodzi do nas, ten który podtrzymuje wszystko mocą swojego Słowa przyszedł, by stać się jednym z nas. Bóg chodzi z nami, jest nam tak bliski jak nigdy wcześniej.
Ten tył Jezusa również oznacza jego pośrednictwo między Bogiem, a człowiekiem. Jezus jest osobą, która łączy na nowo niebo z ziemią. Łączy człowieka z Bogiem i w Chrystusie odzyskujemy utraconą więź z naszym Stwórcą. Od momentu upadku człowiek miota się i próbuje sięgnąć Boga na różne sposoby. Próbował uczynić to przez wierzę Babel, próbuje uczynić to przez różne inne religie, fałszywych bogów, własne pomysły, dobre uczynki, praktyki religijne. Ale wciąż próbuje i nigdy mu się nie udaje, bo przeszkodą jest nasz grzech. Niezależnie od tego jak mocno byśmy starali się być blisko Boga, bez Chrystusa i tak nigdy nam się nie uda. Bóg jest zbyt wspaniały, zbyt święty i zbyt sprawiedliwy, by grzeszny człowiek mógł zbliżyć się do Niego. Ale to czego nie możemy zrobić my, uczynił Bóg ofiarując swojego Syna za nasz grzech i czyniąc Go jedynym pośrednikiem między sobą a nami (1 Tym 2,5). Nie potrzebujemy innych pośredników, nie potrzebujemy szczególnie świętych osób, aniołów, kapłanów pełniących rolę pośredników bez których człowiek  nie może przyjść do Boga, potrzebujemy Syna Bożego. I Tego Bóg nam darował. Tak jak powiedział anioł do Józefa, że Jezus zbawi swój lud od grzechów jego (Mat 1,21). On usunie tą przeszkodę która oddzielała nas od Boga i to spowoduje, że Bóg ciągle będzie z nami. Jezus mówił o sobie,  że jest drogą do Boga, że jest bramą dla Owiec, że jest tą wąską bramą przez którą możemy wejść i mieć pewność że zostaniemy przyjęci. W nim możemy mieć całkowitą ufność, że nasze grzechy zostaną przebaczone, że nasza wina zostanie zmazana. Od momentu kiedy postanowisz zaufać Chrystusowi i staniesz się jego uczniem Bóg już zawsze będzie z tobą. Będzie z tobą wtedy kiedy będziesz się do Niego modlił w jakimkolwiek miejscu. Będzie z tobą wtedy kiedy wyjdziesz z kościoła, kiedy będziesz w domu, kiedy będziesz szedł do pracy. Będzie z tobą wtedy kiedy będziesz potrzebował pomocy, kiedy będziesz miał kłopoty. Będzie z tobą wtedy kiedy przyjdzie dzień śmierci i będziesz musiał rozstać się ze swoim życiem. Będzie z tobą gdy staniesz Bogiem i nie zaprze się ciebie wyznając, że jesteś jego uczniem, bratem, przyjacielem. Bóg z tobą będzie, doda ci sił i rozwieje twoje obawy. Dlaczego? Bo Bóg przez Chrystusa jest z nami.
I musimy sobie zdać sprawę z tego, że Bóg jest z tymi którzy Go przejęli dosłownie. Nie jest tylko w taki sposób, że obserwuje nas, że jest, ale gdzieś z boku, może czasami nam pomaga. Bóg zamieszkał w każdym prawdziwie wierzącym przez Ducha Świętego. Duch Jezusa wypełnia każdego jego ucznia. Jezus gdy dawał ostatnie pouczenia apostołom i mówił o swoim odejściu powiedział.
Jana 14:23  Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy i u niego zamieszkamy.
W dzień zielonych Świąt Duch Święty zstąpił i wypełnił każdego ucznia, od tego czasu Bóg udziela Ducha bez miary tym którzy wierzą.
Cóż za wspaniała obietnica i jaka wspaniała bliskość miedzy człowiekiem a Bogiem mogła nastąpić dzięki temu narodzonemu dziecku w Betlejem. Pod wpływem  upadku Adam został wypędzony z raju. Wcześniej mógł oglądać Boga, rozmawiać z Nim, przechadzać się z Nim po ogrodzie. Ale w wyniku grzechu utracił tą możliwość. Upadek Adama doprowadził do tego, że Bóg przeklął jego i ziemię. Ale teraz to przychodzące dziecko od Boga odbuduje to co zniszczył Adam. Każdy człowiek który przyjmie Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela będzie mógł na nowo cieszyć się obcowaniem z Bogiem do tego stopnia, że Bóg w Chrystusie staje się naszym Ojcem do którego zwracamy się Abba co oznacza bardzo bliską relacje. Możemy powiedzieć, że dzięki Jezusowi Bóg jest po naszej stronie i gra z nami w jednej drużynie.
By lepiej to zrozumieć użyje formy przeczenia. A co jeśli nie przyjmujemy Chrystusa? Słowo Boże mówi, że ci którzy Go przyjęli tym dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym którzy wierzą w Imię Jego (Jana 1,12). Bliskość z Bogiem jest zarezerwowana wyłączenie do imienia Jezusa, wyłącznie dla uczniów Chrystusa. Po za tą granicą Bóg nie  ma człowiekowi nic do zaoferowania jak tylko swój gniew.
Jana 3:36  Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.
Bóg chce być z nami i jest na tak, ale nie na naszych zasadach, nie kosztem swojej sprawiedliwości i swojej świętości. Mówi uwierzcie w mego Syna, kto widział Jego wiedział i Ojca, kto przyjmuje Jego przyjmuje i Ojca. Odrzucenie Syna Bożego równa się z odrzuceniem Boga w ogóle. I oczywiście nie wielu powie że odrzuca Chrystusa. Ale jak mówi Ewangelia Jana odrzuceniem Chrystusa jest niesłuchanie Go, nieposłuszeństwo Jemu, wybieranie własnej drogi życia. Wtedy gdy tak czynimy zwracamy się przeciwko Bogu i nie możemy oczekiwać, że On będzie z nami. Wtedy jak mówi Paweł gniew Boży objawia się z  nieba przeciwko każdemu człowiekowi, który jest oporny wobec Chrystusa i nie słucha Go.

Podsumowując:
Jest pewna historia ze znanym chrześcijańskim pisarzem C.S Lewisem. Gdy któregoś dnia siedział w swoim biurze. A obok niego siedział niewierzący przyjaciel i śpiewano pewną kolędę na Boże narodzenie w której były słowa o dziewiczym poczęciu. Wtedy przyjaciel Lewisa powiedział –„czy to nie jest dobrze, że teraz wiemy lepiej niż oni”? Lewis zapytał – „Co masz na myśli”? „No to że teraz wiemy więcej niż oni, że dziewica nie może mieć dzieci”? wtedy Lewis spojrzał na niego i powiedział „Czy nie uważasz że oni widzieli w tym cały sens?
Dziewicze poczęcie Marii jest jednym z fundamentów naszej wiary. Jeśli zrezygnujesz z tego i przyjmiesz, że to jest niedorzeczne, że to są pobożne legendy dla małych dzieci. Skąd możesz mieć pewność, że inne informacje w Biblii są prawdziwe. Jak również wytłumaczysz jego bezgrzeszność i jego boskość? Tak więc nie daj się z tego okraść i trzymaj co Bóg ci daje.


Po drugie Bóg jest z nami w Jezusie i przez Jezusa. Niewidzialny stał się widoczny, niedotykalny dał się dotknąć, życie doświadczyło śmierci, daleki stał się bliski, nieograniczony stał się ograniczony, niezniszczalny stał się kruchy, wieczny wszedł w czas. Z tronu na Krzyż, by przyprowadzić nas do Boga, byśmy mogli dzisiaj powiedzieć Pan sprawiedliwością naszą. On jest Bogiem naszym niech Jemu będzie chwała przez wieki wieków Amen.

19.12.2014

Uczynki z wiary


Słowo Boże jasno naucza, że usprawiedliwienie i odpuszczenie grzechów od Boga można otrzymać wyłącznie przez wiarę w Chrystusa niezależnie od uczynków. Ale to nie jest tak, że uczynki nie mają żadnego znaczenia. Dobre uczynki są produktem, rezultatem prawdziwej wiary. Oznacza to, że człowiek wierzący w Chrystusa będzie przynosił dobre owoce które są wynikiem działa mocy Ducha Świętego w jego życiu. W ten sposób nawet nasze uczynki nie są naszą zasługą ale są dziełem łaski Bożej w życiu wierzącego.

1.      Prawdziwa wiara prowadzi nas do posłuszeństwa.

a)      Przykład wiary Noego
Ks. Rodzaju 6.13-18.22; 7,5.9.16; Hebrajczyków 11,7
ü  Co zrobił Noe po tym jak  Bóg powiedział mu, że sprowadzi potop na ziemię i że należy zbudować arkę?
Noe zrobił wszystko tak jak mu rozkazał Bóg. Nie forsował własnych pomysłów i koncepcji, ale całkowicie zdał się na Boga. Gdyby Noe zlekceważył ostrzeżenie Boże i nie budował arki lub ociągałby się z tym projektem z pewnością jego ocalenie byłoby pod znakiem zapytania.
                           
ü  Po czym możemy poznać, że wiara Noego była prawdziwa?
Prawdziwość wiary Noego możemy potwierdzić przez jego zaangażowanie. Noe nie ograniczył się jedynie do powiedzenia Bogu, że wierzy w Niego i to, że wszystko co powiedział  Bóg z pewnością się wypełni. Ale on nie ma czasu budować arki, bo ma wiele własnych planów. Często ludzie w taki sposób myślą o wierze w Boga. Uważają, że sam fakt wiedzy o Bogu, Jezusie Chrystusie i akceptacja podstawowych doktryn biblijnych jest tożsame  z wiarą w Boga co oczywiście jest nieprawdą.
   
ü  Jak myślisz jakie środki musiał zaangażować Noe, by arka mogła powstać?
Swój czas, siły, rodzinę, pieniądze. Musiał także podporządkować swoje życie pod ten projekt i z pewnością codziennie budował arkę.
Według biblijnych wyliczeń Noe mógł budować arkę około 100 lat. Co to może nam mówić?
 Czas budowania arki przez Noego może być pewnym obrazem życia człowiek wierzącego w Chrystusa, że nasze zaangażowanie nie może być chwilowe, ale prawdziwość wiary okazuje w próbach i doświadczeniach. 
b)     Wiara w liście Jakuba
Jakuba 1,14-26
ü  Do jakich ludzi zwraca się Jakub w swoim liście Jakuba 1,22?
Jakub zwraca się do osób deklarujących się jako wierzące w Chrystusa, ale nie widać przemiany ich życia
ü  Jak Jakub nazywa wiarę która nie posiada uczynków Jak 2,17
Wiara bez uczynków wiary jest to wiara martwa. Jest to wiara nie posiadająca dowodów upamiętania, a tym samym nie może być uznana za wiarę prawdziwą. Jest to tzw. pseudo – wiara. Prawdziwa wiara posiada trwałe dowody upamiętania obejmują one wszystkie dziedziny naszego życia: sposób postępowania, mówienia, załatwiania spraw zgodnie z Bożą wolą, przemianę uczuć z obojętnych czy negatywnych w stosunku do Boga i drugiego człowieka na pozytywne, spędzanie wolnego czas (w jaki sposób), wydawanie pieniędzy, funkcjonowanie rodziny. Dosłownie wszystko. Można powiedzieć, że wiara w Boga to nie jest coś czym się zajmujemy, ale czym żyjemy.
ü  Kiedy wiara ludzi może być podobna do wiary szatana i demonów Jakuba 2,19?
Szatan i demony wiedzą, że Bóg istnieje i drżą przed jego sądem, ale brakuje im posłuszeństwa. Podobnie czyni wielu ludzi, wiedzą że Bóg istnieje i są świadomi pewnych faktów jego osoby, ale lekceważą jego słowo i nie okazują mu należnej czci co spotka się ze srogą odpłatą na sądzie.
ü  W jaki sposób Abraham i Rachab potwierdzili prawdziwość swojej wiary Jakuba 2,21-22.25?
2.      Łaska  Boża i uczynki
Tytusa 2,11-14; 3,8 Ef; Efezjan 2,20; 1 Tymoteusza 2,10; 1 Piotra 2,12
ü  Co sprawia i do czego nas prowadzi łaska Boża w naszym życiu na podstawie fragmentu z Listu do Tytusa?
Łaska Boża prowadzi nas do wyrzeczenia się bezbożności, do oczekiwania na przyjście Jezusa Chrystusa i do wypełniania naszego życia dobrymi uczynkami.
ü  Powiedz na podstawie fragmentu listu do Efezjan 2,20 jak jest różnica między dobrymi uczynkami osoby odrodzonej i osoby nie odrodzonej?
3.      Nagroda od Boga za dobre uczynki.
Biblia uczy że nie jesteśmy zbawieni na podstawie uczynków, ale do dobrych uczynków. Uczy również Bóg każdemu wierzącemu odpłaci za dobre uczynki tym większą nagrodę im bardziej człowiek poświęci się dla  Bożego Królestwa.
1 Koryntian  3,11-15 2 koryntian 5,10 Mateusza 25,14-30; Efezjan 6,5-8; Galacjan 5,22
Prawdziwe pobożne uczynki wynikające z wiary dowodzą, że nasza wiara  to nie pusta deklaracja, ale coś autentycznego. Uczynki te są świadectwem dla świata oraz ozdobą i wzmocnieniem naszego przesłania o Chrystusie. Również zapewniają mnie samego, że jestem człowiekiem odrodzonym przez Ducha Świętego i dodają mi pewności w kroczeniu za Chrystusem. Jeśli w swoim życiu nie widzę uczynków wiary wynikających z miłości do Chrystusa to nie mam żadnej gwarancji że moja wiara jest autentyczna. Jezus powiedział, że miłość do niego owocuje w wiele dobrych uczynków Jana 15,5; Jana 14,15





15.12.2014

Boża historia część 1


Czy zastanawiałeś się kiedyś o czym jest Biblia jaki jest jej główny temat? Czytając Biblię przez wiele lat zauważyłem, że Biblia to tak właściwie jedna historia, która składa się z wielu różnych mniejszych historii. Głównym i przewodnim tematem całego Pisma świętego od początku do końca jest zbawienie, ratunek człowieka. Bóg od pierwszych rozdziałów ukazuje się nam  jako ratownik, jako osoba wciąż wyciągająca rękę do człowieka. A człowiek od początku do końca Biblii jest ukazany jako istota zgubiona, istota potrzebująca Boga, potrzebująca by ktoś mu wskazał drogę, wskazał mu prawdę i wyratował go. Ten Boży ratunek widać zaraz po upadku kiedy Bóg przywdziewa Adama i Ewę w skóry i odprawia ich z ogrodu Eden. Później Bóg ostrzega i chce uratować Abla (Rodz. 4,7) widząc, że Abel coraz bardziej pogrąża się w nienawiści w stosunku do swojego brata. Ale Abel nie chce słuchać Boga, woli realizować własne pragnienia zamysły i plany. Później Bóg ratuje Noego i jego rodzinę od potopu który zesłał na ziemię z powodu niegodziwości ludzi. Ale nie  niszczy ziemi i jej mieszkańców doszczętnie. Po potopie dalej im błogosławi i chce by im się dobrze powodziło.
Ludzi jest coraz więcej i dochodzą do wniosku że nie potrzebują Boga, a wyrazem ich idei jest miasto Babilon i wieża Babel. Bóg jednak znowu interweniuje i ratuje ludzi od ich szaleństwa mieszając im języki. Ale ten Boży sąd przy wierzy Babel jest pewnym rodzajem ochrony. Jeden Bóg tylko wiele jak człowiek już wtedy posunąłby się daleko w swojej  niezależności od Boga gdyby Bóg nie zainterweniował. Uważam że gdyby nie pomieszał im wtedy języków to w późniejszym czasie jego sąd byłby bardziej srogi i dotkliwy w skutkach.
Dzisiaj dzięki całości objawienia widzimy jak Bóg od początku tka misterny wielki i wspaniały plan zbawienia dla wszystkich ludów.  
Po Wierzy Babel Bóg pochyla się nad Abramem mieszkającym w Ur chaldejskim obecnym Iraku. Zanim Bóg przemówił do Abrama, Abram był poganianiem czcił swoich obcych Bogów. Prawdopodobnie był czcicielem słońca i wielu innych bóstw z tamtego rejonu. Ale po powołaniu jego życie się zmienia poznaje jedynego prawdziwego Boga, dobrego Boga który chce obdarzyć go błogosławieństwem. Bóg również chce by przez późniejszego Abrahama wypełnił się plan ratunku nie tylko dla Abrama, ale dla wszystkich mieszkańców ziemi. Nieprzerwanie Bóg czuwa nad życiem Abrahama, opiekuje się nim i chroni go od złego, złych ludzi, niebezpieczeństw, wydarzeń losowych. Bóg także troszczy się, by z niepłodnej Sary żony Abrahama narodził się jego syn Izaak.  Izaak jest wypełnieniem Bożej obietnicy dla Abrahama o posiadaniu upragnionego syna i Bożą realizacją dalszego planu ratunku. Zarówno Abraham jak i Izaak są początkiem Izraela narodu wybranego przez Boga. Na każdym etapie tej historii Bóg okazuje się ratownikiem. Później ratuje Jakuba z ręki Labama i jego brata Ezawa. Daje również Jakubowi wielu snów, którzy mają się stać początkiem plemion Izraelskich. Z powodu wielu trosk i problemów Jakub nie wychował zbyt dobrze swoich synów. Panuje między nimi zazdrość, są porywczy i kłótliwi do tego stopnia że któregoś dnia zdradzają swojego brata Józefa i sprzedają go do Egiptu.
Ale to wszystko  jest w granicach Bożego Planu. Bóg czuwa  nad Józefem i nie pozwala by stała mu się krzywda która mogłaby zniszczyć Boże dzieło. Wprawdzie dopuszcza w życiu Józefa różne doświadczenia, ale raczej mają one służyć, by kształtować jego charakter niż uczynić mu krzywdę. Bóg ciągle ratuje go, najpierw z rąk żony Potyfara, później z więzienia i sadza go na tronie Egiptu mając w zamyśle za pewien czas sprowadzić tam Jakuba z braćmi  Józefa, by tam mogli przetrwać głód.

W Bożym zamyśle jest by naród Izraelski w Egipcie umocnił się liczebnie i w ten sposób wypełnił Boży plan jakim był objawienie prawa dla ludzi. Świat musi poznać Boga, musi dowiedzieć się kim jest ich Stwórca, Kim jest ten który był od początku i będzie zawsze. Świat musi dowiedzieć się jakie są Boże oczekiwania względem ludzi, względem każdego z nas. Cdn..

12.12.2014

Ratunek przygotowany dla człowieka przez Boga


Witam wszystkich serdecznie. Cieszę się, że razem możemy wysłuchać tych wspaniałych kolęd. I jak widzimy czas Świąt Bożego narodzenia dla wielu z nas jest wyjątkowy. Chociażby z powodu tych kolęd których zwykle w ciągu roku nie śpiewamy. W wielu naszych domach postawimy choinkę i zabłysną lampki, na ulicach pojawiają się świąteczne ozdoby. Zazwyczaj w tym okresie przygotowujemy jedzenie na specjalną okazje i obdarowujemy się podarunkami. Ale nie możemy zapominać, że powodem tego wszystkiego jest wydarzenie które miało miejsce około 2000 tys. lat temu. Wydarzenie, które przyćmiewa wszelkie nasze dzisiejsze starania, wydarzenie którego sprawcą jest sam Bóg. Tym wydarzeniem jest przyjście Jezusa Chrystusa Syna Bożego, Boga wcielonego na świat.
Ewangelia Jana 3 rozdział 16 wers. fragment który  wielu z nas pewnie zna na pamięć tak mówi o tym wydarzeniu.
Jan 3:16  Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
Bóg dał swojego Syna Jezusa Chrystusa na ten świat. Dlatego dzisiaj tutaj jesteśmy, dlatego śpiewamy te kolędy, dlatego wielu z nas w ten dzień obdarowuje się prezentami, bo Bóg dał nam najwspanialszy dar jaki mógł nam ofiarować, dał nam Jezusa.
Ale co to dla nas oznacza? Co znaczy to dla ciebie że tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto weń wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne?
Drodzy ten krótki fragment mówi nam, że Bóg przez Jezusa Chrystusa, przez to narodzone dziecko w Betlejem wychodzi do nas i postanawia nas ratować. Może spytasz, a od czego Bóg chce mnie uratować? Na czym ten ratunek Boga polega? Bóg chce uratować nas od naszych grzechów i od konsekwencji naszych grzechów. Pismo Święte mówi, że Bóg jest Święty i Sprawiedliwy, a ludzki grzech jest dla niego odrażający, jest odrażający do tego stopnia, że Bóg powiedział, iż każdy grzech będzie ukarany. Jest odrażający do tego stopnia, że Bóg posłał Jezusa żeby nie tylko się narodził, ale żeby zmarł za ludzki grzech na krzyżu za twój grzech. Bóg nienawidzi kłamstwa, oszustwa, pychy, egoizmu, bałwochwalstwa, polegania na sobie, zarozumiałości, cudzołóstwa, pijaństwa itp. rzeczy. Pismo Św. mówi że ludzki grzech oddziela człowieka od Boga i robi to tak skutecznie, że nawet jak się ludzie modlą to Bóg ich nie słucha. Nadto ostateczną konsekwencją grzechu człowieka jest oddzielenie go od Boga, oddzielenie na wieki. W tym naszym  krótkim fragmencie mamy zarówno wspaniałą wiadomość o posłaniu Jezusa, ale też ostrzeżenie, że można zginąć, że można pójść do piekła jeśli człowiek nie uwierzy w Chrystusa. I najczęściej myślimy o pikle jako  o miejscu gdzie przebywają szczególnie źli ludzie, mordercy, złodzieje, niewdzięcznicy, osoby wykorzystujące niewinnych. Ale Pismo Święte mówi, że każdy człowiek w oczach Bożych jest grzesznikiem, że każdy człowiek potrzebuje Zbawiciela którym jest Jezus, że każdy z nas by móc uniknąć potępienia za własne grzechy musi sam osobiście uwierzyć w Chrystusa, poznać Chrystusa.
 Widzimy w naszym fragmencie słowa „tak Bóg umiłował świat” ale to  Boże „Tak” dla świata to Boże tak dla ciebie i dla mnie nie jest bezwarunkowe. To jest Boże „Tak” w Jezusie. Bóg jest dla nas na „tak” wtedy i tylko wtedy gdy uwierzymy w Jego posłanego syna Jezusa Chrystusa. Bóg kocha nas i chce nas uratować od naszych grzechów, od potępienia od strachu przed śmiercią i chce ofiarować każdemu człowiekowi wspaniały dar, którym jest życie wieczne. Dowodem tej Bożej przychylności jest posłany Jego Syn Jezus Chrystus, którego pamiątkę narodzenia będziemy niebawem obchodzić. Ale te wszystkie Boże błogosławieństwa, które Bóg chce nam dać, przebaczenie grzechów, życie wieczne, odpowiedzi na zanoszone modlitwy są w Chrystusie i nie przychodzą do nas automatycznie. To nie jest tak, że jak Jezus umarł za wszystkich ludzi, to wszyscy będą zbawieni i wszyscy pójdą do nieba. Kiedyś zanim zacząłem czytać Pismo Święte tak  myślałem.  Słowo Boże jednak mówi, że „każdy kto w Niego wierzy nie zginie”, tylko ci ludzie którzy w Chrystusa uwierzą nie zginą. Ci ludzie którzy zaufali Panu Jezusowi Chrystusowi i postanowili uznać Go jako swojego Pana i Zbawiciela tylko ci według tego co mówi Pismo Święte będą mieli przebaczone grzechy. W naszym dzisiejszym krótkim fragmencie znajduje się jeszcze inna ważna prawda. Co trzeba zrobić żeby mieć życie wieczne?
I znowu czytamy, że Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna, byśmy mogli zasłużyć na życie wieczne. Czy tak czytamy w tym krótkim fragmencie? Nie, czytamy że Bóg dał swojego syna by każdy,  kto w niego wierzy miał życie wieczne. W jaki sposób mogę uzyskać, życie wieczne i mieć pewność, że Bóg przebaczył mi moje grzechy. Słowo Boże mówi, że jedyny sposób przebaczenia to wiara w Chrystusa i wyłącznie wiara. Prawdziwa, szczera i uznająca że to narodzone dziecko w Betlejem przyszło, aby umrzeć za  mnie (przykład blondyn). W żaden inny sposób nie możemy uzyskać przebaczenia naszych grzechów. Nie możemy uzyskać przebaczenia grzechów przez nasze dobre uczynki, nie możemy tego uzyskać przez chodzenie do kościoła, modlitwy czy przez sakramenty. Nie możemy tej Bożej przychylności w żaden sposób kupić od Boga, ale Bóg chce nam dać życie wieczne z łaski za darmo przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Zbawienie jest zbyt cenne,  a nasze grzechy są zbyt straszne byśmy mogli sami na nie zapracować.  Bóg mówi nam dzisiaj „daje wam swojego syna i zobaczcie że naprawdę was kocham, że naprawdę mi na was zależy. Na dowód tego daje wam to co mam najcenniejszego mego jednorodzonego syna, by poniósł śmierć w wasze miejsce. Daje wam Go byście mogli w niego wierzyć i na podstawie jego świętego życia i ofiarnej śmierci mogli otrzymać przebaczenie grzechów”.
To przebaczenie u Boga jest dla wszystkich, dlatego że wszyscy ludzie zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej (Rzym 3,23). Nie ma znaczenia jak jesteśmy religijny, jak jesteśmy mądrzy, jakie wykształcenie mamy, ile wżyciu osiągnęliśmy, jak mocno angażujemy się społecznie, wszyscy w równym stopniu potrzebujemy Jezusa.
Dlatego chciałbym teraz wezwać każdego, jeśli jeszcze nigdy nie zawołałeś do Jezusa nie poprosiłeś go o przebaczenie twoich grzechów. Jeśli nigdy Jezus nie stał się twoim Zbawicielem to dzisiaj jest dobry dzień żeby to zrobić. Pismo Święte mówi, że każdy kto będzie wzywał imienia pańskiego zbawiony będzie  (Dz. 2,21). Tak więc wezwij imię Jezusa,  żeby ciebie zbawił, żeby przebaczył ci grzechy. Jeśli zrobisz to szczerze i z wiarą ten Jezus na cześć którego gramy i śpiewamy te kolędy przyjdzie do ciebie i obdarzy cię życiem wiecznym.
Życie wieczne to nie jest kwestia, która okaże się w przyszłości, ale dzisiaj jest dzień zbawienia dla tych co wierzą. Czy w naszym dzisiejszym krótkim fragmencie z ewangelii Jana czytamy, że ten kto  uwierzy w Syna Bożego będzie miał życie wieczne, czy że ma życie wieczne? Oczywiście czytamy, że ma życie wieczne.
Inny fragment Pisma Świętego mówi:
1Jna 5:12  Kto ma syna Bożego ma żywot wieczny; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
13  To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny.
Tak więc przez posłanie Jezusa i przez wiarę w Niego Bóg dzisiaj daje nam żywot wieczny i kieruje do nas wezwanie uwierzcie w mego Syna a będziecie mieli życie. Jeśli naprawdę uwierzymy w Chrystusa i staniemy się Jego uczniami możemy być całkowicie pewni życia wiecznego którego On nam daje. A co oznacza życie wieczne? Oznacza to co mówi, życie na wieki. Wiara w Chrystusa zwycięża śmierć i żaden uczeń Chrystusa nie musi obawiać się śmierci, wszak Jezus pokonał ją przez zmartwychwstanie. I to zwycięstwo chce dać dzisiaj każdemu z nas pod warunkiem że uwierzymy. Amen





11.12.2014

Wyzwoleni przez Syna Bożego Jana 8,31-36


W czasie sporu  z Żydami Jezus nazwał ich niewolnikami grzechu. Żydzi oczywiście uważali, że nie są i nie byli niczyjimi niewolnikami chociaż  wielokrotnie byli pod okupacją. Teraz obecnie są podlegli Cesarstwu Rzymskiemu. Prawdopodobnie ich poczucie wolności mimo rzymskiej okupacji wynikało z ich pewności, że duchowo są wolni. Uważali, że skoro są cielesnymi potomkami Abrahama i pochodzą z narodu wybranego, to Bóg jest po ich stronie niezależnie od tego jaki byłby stan ich serca. Czuli się tak mocno niezależni od nikogo, że nie zauważali, że są zależni od grzechu. Nie widzieli, że Jezus nie mówi do  nich o  niewoli cielesnej, ale mówił o niewoli duchowej w której tkwi każdy człowiek, o niewoli grzechu. Niewola grzechu jest to straszy stan wynikający z upadku i oddzielenia człowieka od Boga. Niewola grzechu charakteryzuje się tym, że człowiek staje się posłuszny,  (choć może nawet nie chce) swoim pożądliwością swoim grzesznym pragnieniom, swoim rozkoszom. I grzech jest niezaspokojony. Ile razy byśmy poddawali się grzechowi i realizowali nasze grzeszne pragnienia, nigdy ta grzeszna natura nie zostanie zaspokojona. Grzechowi zawsze jest mało, zawsze chce więcej, jest jak czarna dziura która zasysa wszelki brud i błoto. Grzesznemu człowiekowi  wydaje się, że gdy zrealizuje te swoje  namiętności i rozkosze to poczuje się zaspokojony. Ale jak tylko grzech dopnie swego, znowu serce człowieka staje się puste i odkrywamy w sobie, że znów musimy nakarmić te nasze niezaspokojone pragnienia.
Ludzie często mówią o nieskrępowanej wolności, że prawdziwą wolnością jest robić, to na co ma się ochotę. „Ooo! mówią jak cudownie jest móc zrealizować wszystkie swoje pragnienia, jak cudownie móc zrealizować wszystkie swoje zachcianki. Gdybyśmy tylko mogli uczynić to co chcemy, wtedy byłoby wspaniale. Ale nie jesteśmy szczęśliwi  (słyszymy), bo  nie możemy robić tego co chcemy”. Ale Jezus mówi że człowiek nie znający Chrystusa w swoim życiu nie podejmuje prawdziwie wolnych decyzji, że jego decyzje są podjęte pod wpływem grzechu. Pod wpływem  mocy, mocy duchowej, która zmusza nas do czynienia swojej woli. O tym również mówił Ap Paweł że kiedyś jako osoby nieznające Chrystusa Rzymianie do których pisał list byli sługami grzechu.
Rzymian 6:20  Gdy bowiem byliście sługami grzechu, byliście dalecy od sprawiedliwości.
Tak więc ta prawdziwa wolność o której mówi świat, wolność polegająca na realizowaniu swoich pragnień, wolność mówiąca o tym że możesz robić co chcesz jest niewolą. Do tego w ogóle człowiek nie znający Boga nie ma świadomości, że w tej niewoli tkwi. Myśli, że sam i samodzielnie podejmuje decyzje i realizuje swoją wolę, a w rzeczywistości realizuje wolę grzechu. Tak jak Żydzi, myśleli że są wolni, a realizowali wolę swojego pana którym był grzech. Myśleli, że są synami Abrahama, myśleli że są spadkobiercami duchowego dziedzictwa Abrahama i Bożych obietnic, myśleli że Bóg jest ich Ojcem. A tymczasem ojcem ich był diabeł (J 8,44).  Tak moi drodzy, grzech, pycha, kłamstwo, egoizm, nieczyste myśli, złość, oszczerstwa, duma, nasze ja, obrażalstwo, kłótliwość itp… zbliżają nas do szatana, a nie do Boga.
Z powodu tej niewoli wielokrotnie człowiek jest nieszczęśliwy i cierpi. Nasza złość, nasze ja powoduje kłótnie i napięcia między małżonkami, czasem dochodzi do rozwodów.
Z powodu naszego lenistwa możemy zaniedbywać nasze obwiązki w pracy, w domu co jest przyczyną kolejnych problemów i napięć. Jakiś czas temu słyszałem,  że pewien chłopak pobił strasznie dziecko, bo domagało się uwagi i przeszkadzało mu w grze komputerowej. Czasami z powodu naszych pragnień możemy niewłaściwie wydawać pieniądze, a później cierpieć z tego powodu niedostatek. Pamiętam pewną osobę, która miała bardzo skromne dochody, ale kupiła odkurzacz za kilka tysięcy złotych. Akwizytor który przedstawiał jej tą ofertę przekonał  ją, że musi mieć tą rzecz i jest ona niezbędna w jej domu. Grzech, pożądliwość spowodowała że nabyła odkurzacz na który nie było ją stać. Później było tylko gorzej, problemy ze spłacaniem rat, kolejne zadłużanie się, komornik i wiele innych problemów.
Niewola grzechu również powoduje oddzielenie od Boga. Żydzi uważali że są blisko Boga, mieli świątynie, zakon, przepisy ceremonie i rytuały. Uważali że skoro wykonują te wszystkie religijne formalne rzeczy, to Bóg jest blisko  nich. Ale czy tak było? Nie, Jezus mówi że człowiek będący niewolnikiem grzechu, będący pod panowaniem grzechu zostanie odrzucony od Bożego dziedzictwa, od Bożych błogosławieństw (w. 35).  Żydzi myśleli że są synami, a Jezus mówi że są niewolnikami i niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, syn zaś pozostaje w domu na zawsze. Drodzy byśmy  mogli cieszyć się tym Bożym dziedzictwem, byśmy mogli mieć pewność, że ten Boży dom jest naszym domem, człowiek musimy zostać wyzwolony przez Syna Bożego. Tylko Jezus może oswobodzić grzesznika z wszelkiego grzechu. Jezus uwalnia grzesznika od konsekwencji grzechu i Jezus uwalnia również człowieka od mocy grzechu. Konsekwencje to wszystko to, co się człowiekowi za grzech należy, to Boży gniew i potępienie. Jezus wziął to na siebie gdy zmarł za nas na Krzyżu.  Gdy z niewolnika stajesz się Synem. Zostajesz oswobodzony z lęku i strachu przed śmiercią, przed Bożym sądem, przed spotkaniem z Bogiem, bo masz z Bogiem pokój przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Słowo Boże mówi, że ten Boży pokój wypełnia nas, ten pokój jest  w naszym  sercu, a Duch Boży Świadczy duchowi naszemu, że dziećmi Bożymi jesteśmy Rzymian 8,16.
Człowiek wierzący ma tą wewnętrzną pewność wynikającą z zaufania Chrystusowi, że jest częścią Bożej rodziny, że już nie jest niewolnikiem, ale synem. Ta pewność jest wewnętrznym  duchowym doświadczeniem,  które jest nam dane przez moc Ducha Świętego.
Ale ta wewnętrzna pewność może być zachwiana i może być przytłumiona przez moc grzechu.
Ale Jezus nie tylko uwalnia nad od konsekwencji grzechu, On również chce nas uwolnić od mocy grzechu. Jezus powiedział  do Żydów, że jeśli Syn was wyswobodzi prawdziwie wolnymi będziecie. Pomimo zaufania Chrystusowi grzech chce nadal zmuszać człowieka wierzącego do czynienia swojej woli. Ale  człowiek wierzący w Chrystusa już nie musi słuchać grzechu i swoich pożądliwości. Teraz działa w Nim moc zmartwychwstałego Chrystusa i może powiedzieć grzechowi nie. Jezus powiedział że wolność  od grzechu którą on nam daje, to jest wolność prawdziwa, pełna, wolność która nas oswobadza, wolność która przynosi ulgę i nie musimy być  posłuszni temu staremu panu. O tym również pisał Ap Paweł w Rzymian 6,19-25.
Być może w twoim życiu ta moc grzechu wciąż berze nad tobą górę, być może jest jakiś grzech w  który ciągle upadasz. Nałogi z którymi nie możesz sobie poradzić, grzeszne przyzwyczajenia do których wracasz, emocje którym ulegasz. I Już wiele razy mówiłeś sobie, że więcej tego  nie uczynisz, ale gdy pojawia się pokusa, ta konkretna sytuacja nie możesz się jej oprzeć. Być może z powodu tych ciągłych upadków w ten konkretny grzech często czujesz się potępiony i zastanawiasz się, czy w ogóle jesteś człowiekiem wierzącym. Może duchowo cierpisz Przychodzimy czasami na nabożeństwo, spotkanie biblijne i możemy udawać, że wszystko jest w porządku, ale wiemy że nie jest. Być może już wiele  razy próbowałeś zwalczyć tą moc, ale nigdy się nie udało. Dzisiaj mam dla ciebie dobrą wiadomość.  Jezus wyzwala spod mocy grzechu, wołaj i módl się do Niego by ci dał zwycięstwo w tej konkretnej sytuacji byś mógł doświadczyć prawdziwej wolności. Nie zniechęcaj się gdy zawołasz do Niego i znowu upadniesz. Wołaj do Niego tak długo i tak wytrwale, by pokonał w tobie tą moc grzechu, by cię uwolnił i byś mógł prowadzić życie w obfitości duchowej. Jezus powiedział, że daje swoim owcom życie i daje je w obfitości. Przez tą obfitość rozumiem pełny pokój pełną radość i pełną  miłość w Duchu Świętym, bo tym jest Królestwo Boże. Amen.


Łączna liczba wyświetleń