Witam, nazywam się Korzeniowski Jarosław, jestem pastorem Kościoła Chrześcijan Baptystów, szczęśliwym mężem jednej żony i spełnionym ojcem czwórki dzieci. Obecnie mieszkamy i służymy w Wejherowie. Wszystkich odwiedzających tego bloga serdecznie pozdrawiam i cieszę się, że zajrzeliście tutaj. Mam nadzieje, że materiały tu zamieszczone zbudują twoją wiarę i przybliżą Cię do Boga. Większość postów jest wynikiem moich przemyśleń i opracowań na podstawie Pisma Św. Życzę owocnego pobytu.
24.01.2016
23.01.2016
Chrystus równy Bogu Ew. Jana 5,17-23
Dzisiaj
zajmiemy przede wszystkim Boskością Pana Jezusa i powiemy sobie też o tym, że
jeśli wierzymy w Chrystusa został z nas zdjęty wyrok potępienia i nie staniemy
przed potępiającym sądem Boga, ale przeszliśmy ze śmierci do żywota.
1.
Jezus równy Bogu w działaniu
Dlaczego
Żydzi chcieli zamordować Pana Jezusa Chrystusa wiersz 18?
A
w jaki sposób Pan Jezus wcześniej czynił się równym Bogu?
Jezus
naraził się Żydom, bo rościł sobie prawo do szabatu. Chociażby w tedy kiedy,
kazał wziąć łoże choremu którego uzdrowił i kazał mu chodzić w sabat.
A
skąd się wziął szabat? Oczywiście szabat wziął się od Boga, to Bóg nakazał
przestrzegać Żydom Szabatu. Sokoro Jezus zmieniał ustanowienia Szabatu czynił
siebie Bogiem, bo tylko Bóg mógł zmienić Szabat.
Też
Jezus wypowiadał takie słowa jak w Jana 5,17 jak myślisz co one oznaczają?
Jezus
mówi, że szabat nie powstrzymuje Go przed pracą jak nie powstrzymuje Boga. Czy
Bóg w Szabat odpoczywa? Oczywiście nie Szabat został ustanowiony dla człowieka,
człowiek miał przestrzegać tego przykazania. Bóg pracuje i czuwa codziennie,
tak wiec Jezus mówi, że Jego ojciec działa i w Szabat, stąd i On działa jak Bóg
Ojciec Jan 5,17
Przeczytaj Ew. Marka 2,27-28
To
nie jest jedyny raz w Ew. Jana kiedy Żydzi próbują Go zabić za to, że czyni się
równym Bogu Jana 10,32-33
Żydzi
rozumieli to doskonale, że wypowiedzi Jezusa są tak odważne, tak jednoznaczne,
tak dalekie od wypowiedzi zwykłego człowieka, że aspiruje do bycia Bogiem.
Gdy my porównujemy się z kimś, to z kim
się porównujemy?
Oczywiście
porównujemy się z innymi ludźmi, ale nie porównujemy się z Bogiem, bo wiemy że
do Boga wiele nam niedostaje. A zobaczmy że Jezus porównywał się do Boga (w 18.24).
Czy w ogóle znacie, czy słyszeliście o
kimś kto twierdziłby, że jest Bogiem?
To więc ktoś twierdzi , że jest Bogiem. Co musiałby zrobić człowiek byśmy w
ogóle brali pod uwagę takie twierdzenia?
Co zrobił Jezus, by potwierdzić swoją
boskość?
Chodził
po wodzie, uzdrawiał ludzi, panował nad pogodą, rozmnażał żywność, znał
wszystkie myśli ludzkie, przemieniał się w jaśniejącą postać, wskrzeszał ludzi
z martwych, miał tak błyskotliwe odpowiedzi, że żaden człowiek nie mógł
sprostać Jego mądrości, sam wstał z martwych.
Czy to są wystarczające świadectwa
świadczące o Jego boskości?
Gdyby
Jezus nie był Bogiem, byłby największym bluźniercą i oszustem jaki kiedykolwiek
chodził po tym świecie. Gdyby Pan Jezus nie był Bogiem, byłby mistrzem
przekrętu, bo nikomu na świcie, nie udało się nigdy przekonać tak wielu ludzi
do tego, że jest się Bogiem, będąc jednocześnie człowiekiem.
Jak myślisz dlaczego wiele osób jest w
stanie zaakceptować Pana Jezusa jako dobrego nauczyciela, przewodnika,
moralistę, wzór, ale nie mogą Go zaakceptować jako Boga?
Tak więc odnośnie Pana Jezusa właściwie mamy tylko
dwie opcje jakie?
Albo był rzeczywiście
Bogiem jak o sobie mówił i czyny które czynił o nim świadczyły, albo był
oszustem i bluźniercą.
Tak więc twierdził w Jana
5,17 że jest równy Bogu w pracy, Bóg działa i On działa pomimo Szabatu
2.
Jezus równy
Bogu w mocy
Co zrobił Chrystus gdy
żydzi próbowali go Zabić (w. 19)?
Co zrobiłby każdy
racjonalny człowiek gdy miał takie naciski jak miał Chrystus?
Oczywiście by się wycofał,
a tymczasem Jezus jeszcze podkręca atmosferę.
On mówi że żydzi nie mogą Go oskarżać o łamanie
Szabatu, dlaczego? Jeśli oskarżają Jego musieliby i Boga oskarżyć, bo On
czyni to samo co Ojciec ( w. 19)
Zamiast Jezus przyjść
oskarżenie o swojej winie robi coś zupełnie odwrotnego. On mówi, że teraz żydzi
są bluźniercami, bo zabraniają Bogu działać w Szabat. Kim w ogóle są że
uzurpują sobie taką władzę?
Przeczytaj i zastanów się
nad tymi wersetami. Kim według ciebie jest Chrystus?
Jana 10,30; Jana
1,2-2; Jan 5,23; Jan 8,58; Jana 14,9; Jan 16,15; Jan 17,10; Tytus 2,13; 1 Jan
5,20
Dalej Pan Jezu mówi, że
jest jedno z Ojcem w miłości.
Jak mocno Ojciec Kocha Syna (w. 20)?
Bóg tak mocno miłuje syna,
ciepłą bliską miłością, że wszystko oddał w Jego ręce, że ukazuje mu wszystko.
Chrystus nie jest w niewiedzy, co do wszystkich dzieł Bożych. Bóg nie ma przed
synem żądnych tajemnic. Jedność między Ojcem a synem jest doskonała.
Teraz pomyślmy chwilę że
Pan Jezus wie wszystko to co Bóg? Wie wszystko o wszechświecie, o świecie, o
wszystkich stworzeniach. Pan Jezus zna też każdego człowieka na ziemi i wie co
jest w Jego sercu. Wie co przeżywamy z czym się zmagamy, jakie są nasze
pragnienia, marzenia i plany. Zna również najskrytsze nasze tajemnice i wzywa
na do siebie byśmy w Niego uwierzyli i chce nadać naszemu życiu sens i cel.
Jak myślisz co Jezus miał
na myśli, mówiąc że Ojciec ukaże Mu jeszcze większe dzieła niż te (w 20)? Tymi
dziełami są zmartwychwstanie, wstąpienie do Nieba i jego późniejszy powrót
kiedy ustanowi swoje niezniszczalne królestwo na wieki wieków. Królestwo do
którego przyjmie wszystkich tych, którzy Mu zaufali.
3.
Jezus równy Bogu we władzy (w 21-22)
Jaką moc ma Pan Jezus?
Pan Jezus ma taką samą moc
jak Bóg, On odradza nas duchowo, on podnosi nas za martwych gdy przyjdzie dzień
zmartwychwstania. Wierzmy w Niego, zaufajmy Mu z całego serca, a się nie
zawiedziemy. Pan ocali nasze życie, bo każde życie, które nie zaufało Panu
pójdzie na zatracenie do piekła, ale nie zawiedzie się ten, który zaufał
Chrystusowi.
On powiedział że może dać
tym którzy uwierzą w Niego życie fizyczne i życie duchowe Jana 5,28; Jan 10,10
Filipian 2,5-7; Kolosan 1,15-20
4.
Jezus równy z Bogiem co do Suwerenności (w 21)
Ale jak myślisz skoro Bóg
ożywia tych których chce i Chrystus ożywia tych których chce, czy może być
kiedykolwiek między nimi konflikt? Nie Oni są doskonali w jedności. Zawsze Syn
ożywia tych których chce Ojciec i Ojciec ożywia tych których chce Syn. Jan 6,37
5. Jezus jest
równy Bogu w sądzie
W Starym testamencie
często czytamy, że to Bóg jest sędzią całej ziemi Rodz. 18,25; Psalm 9,8, a tutaj czytamy że Chrystus będzie sądził
świat. To samo czytamy w Mateusza 16,27
i Mat 25; Dzieje Ap 17,31
Wyrok Chrystusa o człowieku
jest jednoznaczny z wyrokiem Bożym. Myśli Chrystusa o człowieku są myślami
Bożymi, słowa Chrystusa o człowieku są słowami Boga.
Twierdzi, że równa się
osobiście, równa w pracach, równa w mocy i władzy, równi w wyroku i równi pod
honorowym
6.
Jezus równy Bogu w czci (w. 23)
Drodzy nie możemy podobać
się Bogu omijając Pana Jezusa Chrystusa, nie chwaląc Pana Jezusa i nie okazując
posłuszeństwa Panu Jezusowi Chrystusowi.
Nie możemy podobać się
Bogu gdy umniejszamy osobę Pana Jezusa? Gdy umniejszamy osobę Pana Jezusa
czynimy grzech przeciw pierwszemu przykazaniu, nie będziesz miał innych Bogów
obok mnie (Ks. Wyj 20,1).
Jak możemy umniejszać
osobę Pana Jezusa?
Spójrz na wersety Mat 14,33; Mat 28,9; Jan 9,38; Obj 15,13
Jaki jest jedyny sposób by zadowolić Boga Jana 3,36?
Nawet jeśli teraz nie
wszyscy czczą Jezusa, to któregoś dnia wszyscy będą musieli, czy tego chcą czy
nie Jemu się pokłonić Filipian 2,10-11.
Drodzy nie czekajmy do
dnia sądu, by nasze kolana zgięły się przed Jezusem. Wtedy dla wielu będzie już
za późno. Uczyńmy to dzisiaj, dzisiaj oddajmy Mu chwałę i cześć, by nas mógł
uczyć swoich dróg i obdarzył nas życiem wiecznym.
15.01.2016
Miłość do wszystkich świętych świadectwem mojego odrodzenia Efez 1,15
Listy
Nowo testamentowe wiele razy nawołują nas do miłości bliźniego i do miłości
względem wierzących. Gdy apostoł Paweł pisał do Efezjan to pochwalił ich za to,
że słyszał o wielkiej ich miłości do wszystkich świętych. Zauważmy, że nie
tylko do swoich, ale do wszystkich wierzących w Chrystusa. Tym właśnie powinni
charakteryzować się chrześcijanie w każdym pokoleniu, powinni być znani z
miłości wzajemnej. W Dzisiejszych czasach słowo „miłość” straciło na znaczeniu.
Wiele osób mówiąc o miłości ma wszystko na myśli tylko nie miłość o jakiej mówi
Nowy Testament. Pod pojęciem miłości rozumie się akceptacje wszystkiego łącznie
z wszelką niemoralnością. Mówi się o miłości w przypadku pożądliwości seksualnej
i fascynacji drugą osobą. Mówimy miłości na określenie uczucia zakochania. Czy
mówimy, że kochamy to czy tamto. Ale chrześcijańska miłość jest aktywnym
działaniem na rzecz dobra drugiego człowieka. Nie wynika ona z uczucia, z
poruszenia serca, ale wynika z postanowienia. W chrześcijańską miłość jest
zaangażowana nasza wola. To znaczy, że mogę kochać nawet kogoś kogo pierwotnie
nie lubiłem, lub kogoś kto wyrządził mi krzywdę. Moje uczucia mogą mi
podpowiadać, żeby tego nie robić, że powinienem się zemścić, odpłacić tym
samym. Ale chrześcijanin wie, że to by było, wbrew Bożym przykazaniom, że to by
było zaparcie się naszego Pana. To właśnie Bóg miał największe powody, by nie
okazać nam żadnego miłosierdzia z powodu naszych grzechów. Ale postąpił
zupełnie inaczej. List do Rzymian mówi nam (Rzym 5,8) że wtedy kiedy byliśmy grzesznikami Chrystus za nas
umarł, że w ten sposób Bóg daje nam swoje dowody miłości. Otrzymaliśmy zupełnie
coś innego na co zasługiwaliśmy. Zasługiwaliśmy na potępienie, zasługiwaliśmy
na gniew, a otrzymaliśmy miłość. Dlatego miłość między chrześcijanami jest
charakterystycznym znakiem prawdziwego odrodzenia duchowego.
Spójrzmy
na list Jana
1 Jana
3:14 My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci
do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci.
15
Każdy, kto nienawidzi brata swego, jest zabójcą, a wiecie, że żaden
zabójca nie ma w sobie żywota wiecznego.
16
Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje; i my winniśmy
życie oddawać za braci.
17
Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i
zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża?
18
Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą.
19
Po tym poznamy, żeśmy z prawdy i uspokoimy przed nim swoje serca,
Zobaczy,
Jan mówi o tym, że charakterystyczną cechą zbawienia jest miłość do innych
chrześcijan.
Miłość
wyraża się w tym, że pragnę przebywać tam gdzie są chrześcijanie, pragnę mieć z
nimi społeczność, dzielić się z nimi Słowem Bożym, swoimi doświadczeniami, świadectwami.
Pragnę też im służyć, przebaczać, ustępować, błogosławić, cieszyć się z ich sukcesów
i brać sobie do serca, gdy ktoś z nich ma kłopoty.
Słowo
Boże uczy nas, że miłość chrześcijańska nie bierze się z znikąd, ale jest
wynikiem działania Ducha Bożego w nas.
Rzymian
5:5 A nadzieja nie zawodzi, bo miłość
Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany.
To
Duch Święty sprawia, że jestem gotowy do poświęceń względem mojego brata czy
siostry. To Duch Święty sprawia, że nie obrażam się gdy zostałem potraktowany
nie w taki sposób jak tego oczekiwałem. To Duch Święty sprawia, że nie mam poczucia
straty, gdy poświęcam swój czas, pieniądze, talenty na pomoc innym
chrześcijanom. To Duch Święty sprawia, że nie muszę wykłócać się z braćmi czy
siostrami o swoje racje, bo zależy mi na
pokoju z każdym, a przede wszystkim na pokoju z moją duchową rodziną.
Apostoł
Paweł doskonale scharakteryzował tą chrześcijańską miłość w 1 Liscie do Koryntian w 13,4-7 rozdz. On
powiedział że człowiek posiadający ją będzie cierpliwy wobec drugiej osoby,
może czasem irytującej, czy denerwującej. Będzie również wobec niej dobrotliwy,
przebaczający kolejny raz, może setny albo tysięczny. Po prostu miłość
przebacza i nadal dobrze ci życzy jeśli nawet skrzywdziłeś mnie po raz kolejny.
Miłość również raduje się z sukcesów drugiego, nie czeka na jego upadek, nie
raduje się z potknięć, niepowodzeń i porażek. Miłość nie szuka chwały dla
siebie, nie obraża się gdy cię nie pochwalono, gdy zrobiłeś coś dobrego i cię
nie zauważono, nie podziękowano ci. Jak wiele osób, również chrześcijan nie
jest wdzięcznych Bogu, tak jakby Bóg tego chciał żebyśmy byli Mu wdzięczni? Ale
pomimo to, błogosławi nam nadal i opiekuje się nami. Nie obraża się na nas i
nie mówi „już nic ode mnie nie otrzymają”
Miłość
także nie patrzy tylko na siebie, nie szuka swego, nie myśli tylko o swoim
dobru, swoich sprawach. Apostoł Paweł wyraził to w liście do Galacjan 6,2 „Jedni drugich brzemiona noście,
a tak wypełnicie przykazania Chrystusa”. Tak więc, by uczyć się wzrastać w
miłości, kościół, społeczność jest niezbędna. Ktoś może uważać, że kościół to
nie jest dla niego najlepsze miejsce. Ale dla chrześcijan nic lepszego nie
wymyślono. Bóg uznał, że kościół to najlepsze i jedyne miejsce w którym możemy
realizować swoje powołanie chrześcijańskie. To Chrystus założył kościół byśmy
się uczyli kochać innych i byśmy w miłości wzrastali przez społeczność ze sobą
nawzajem.
Miłość
także ma zawsze dobre myśli od drugich, nie myśli nic złego, zawsze chce dawać
kolejną szansę pod warunkiem, że człowiek chce z niej skorzystać. Miłość „wszystko
zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa i wszystko znosi” (1 Kor 13,7).
Zauważmy
również, że miłość względem braci i sióstr to nie jest kwestia mojego
widzimisię. Pan powiedział, że miłość chrześcijańska jest naszym obowiązkiem.
Jan
13:34 Nowe przykazanie daję wam, abyście
się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie
miłowali.
Brak
miłość względem brata czy siostry jest po prostu grzechem. Ten brak miłości
różnie może się przejawiać w naszym życiu chrześcijańskim. Może się przejawiać
nienawiścią, niechęcią do drugiej osoby, obgadywaniem jej, brakiem uprzejmości,
niechęć do pomocy, czy zwykłej ludzkiej życzliwości. Ale jeśli nawet miałbym
takie uczucia, moim chrześcijańskim obowiązkiem jest wyzbyć się ich. Przeprosić
Pana za taką postawę, a także w niektórych przypadkach osobę w stosunku do
której zawiniłem jeśli ją skrzywdziłem.
Zwróćmy
uwagę, że skoro nasz Pan, Jezus Chrystus daje nam takie przykazanie, to nie
jest to niemożliwe żeby tak czynić. On nigdy nie nakładał na ludzi ciężarów
którym nie mogliby sprostać jak czynili Faryzeusze. Problem nie tkwi w tym, że
Jezus wymaga od nas zbyt wiele. Jeśli nie miłujemy to problem jest w nas. To my
możemy pielęgnować w sobie niechęć, zawiść do drugiego człowieka. To my nie
chcemy przebaczyć. „Nie, nigdy mu nie
przebaczę!” „Miałbym przebaczyć cos takiego?” Moc do przebaczenia bierze się ze
społeczności z Chrystusem. Gdy nie miłujemy i nie przebaczamy okazujemy
nieposłuszeństwo Chrystusowi w takim samym stopniu jakbyśmy Go odrzucali.
Ewangelista Jan powiedział, że ten kto nienawidzi jest mordercą, jest winien
morderstwa, a kto chce trwać w takim grzechu, nie ma udziału w Królestwie
Bożym. Czy my przebaczamy, tym którzy zawinią w naszym przekonaniu względem
nas? Czy miłujemy siebie nawzajem, czy błogosławimy sobie ciesząc się wspólną
społecznością? Czy widzimy nasze potrzeby i wspieramy się w naszych zmaganiach?
Do tego jesteśmy przez Pana wezwani.
Drodzy
miłujmy, bo miłość jest z Boga, kto miłuje z Boga się narodził (1 Jana 4,7).
Ludzkie tradycje usuwają Boże Słowo i zniewalają ludzi. Ew. Jana 5,1-18
Drodzy
będziemy się starali omówić ten fragment i wyciągnąć z niego kilka wniosków.
Widzimy
wyraźnie, że od tego rozdziały opór wobec Pana Jezusa wzrasta wśród Faryzeuszy
i uczonych w piśmie. Już w drugim rozdz. jak Pan narobił zamieszania w świątyni,
znienawidzili Go. Teraz znienawidzili go jeszcze bardziej z tego powodu, że nie
postępował według ich zasad. Ale zanim sobie więcej o tym powiemy zwróćmy się
do tej historii.
Pan
Jezus udaje się na święto. Nie wiemy dokładnie jakie to było święto, ale w
Izraelu były trzy święta w których każdy Izraelita musiał uczestniczyć, Pasch,
Święto Żniw lub święto pięćdziesiątnicy i święto namiotów. I Jezus był na
jednym z tych świąt.
Prawdopodobnie
to było blisko świątyni i było tam coś w rodzaju basenu. Wtedy w Jerozolimie w
wielu miejscach były miejsca do oczyszczenia się kąpieli. Tam spotyka człowieka
przy sadzawce Betezda, który choruje od wielu lat od 38. Prawdopodobnie na
jakąś chorobę związaną z poruszaniem się.
W
7 wierszu ten człowiek mówi,. Że nie ma nikogo kto mógłby go wrzucić do
sadzawki by został uzdrowiony.
Siedział
on przy sadzawce bo jak mówi Jan od czasu do czasu stępował anioł do sadzawki i
kto do niej wszedł został uzdrowiony. Prawdopodobnie owa woda miała jakieś
lecznicze właściwości, może było to jakieś źródło. I gdy człowiek zanurzył się
w nim otrzymywał ulgę w swoich cierpieniach. Dodam tylko, że w najstarszych
manuskryptach, nie ma tego wiersza, że anioł stępował do sadzawki i niektóre
przekłady Biblii nie zawierają tego wiersza. W każdym razie ci chorzy leżeli
tam bo wierzyli, że gdy wejdą do tej wody zostaną uzdrowieni.
Spróbujmy
teraz scharakteryzować sobie tego uzdrowionego człowieka. Co możecie o nim
powiedzieć patrząc na jego stan i na jego wypowiedzi.
ü
Był to człowiek
chory od wielu lat, dokładnie od 38
ü
Wiemy że chciał
być zdrowy, ale nie mógł się dostać do sadzawki o własnych siłach. Czyli nie
miał żadnej nadziei na zdrowie.
ü
Wiemy też o nim,
że stracił nadzieje, leżał tam wprawdzie ale nie wierzył, że jest jakaś pomoc
dla niego (7)
ü
Też nikt nie
chciał mu pomóc w dotarciu do tej sadzawki, ani rodzina, ani znajomi, ani też
ci którzy tam leżeli. Myślę że to doskonale oddaje obraz tego świata. Gdy masz
prawdziwe kłopoty, gdy jesteś na dnie świat nie wyciągnie do ciebie ręki.
Wszyscy zajmują się sobą.
ü
Możemy
powiedzieć, że sytuacja tego człowieka była opłakana. Samotny, nikt mu nie
chciał pomóc, cierpiał od wielu lat.
Jednak
gdy Jezus przyszedł zauważył go, że od wielu lat choruje. To pokazuje, że Bóg
widzi najbardziej cierpiących ludzi. Bóg widzi
tych którzy zmagają się z różnymi dolegliwościami z samotnością z
odrzuceniem, cierpią samotnie. I Bóg jest miłosierny dla tych ludzi, gdy ludzie
do niego wołają, gdy pragną pomocy a nie ma kto im pomóc, Bóg ich nie
pozostawia.
Zwróćmy
uwagę na kilka wierszy odnośnie miłosierdzia Boga Ps 86,15; Ps 145,8-9. I Jezus taki był. On żałował ludzi gdy
cierpieli, gdy działa im się krzywda, gdy byli chorzy.
Nigdy
nie możemy myśleć, że Bóg zapomina o nas gdy cierpimy, że Bóg nie interesuje
się nami, że Bogu na nas nie zależy, że Bóg na nie pomorze.
Takie
myślenie to diabelskie kłamstwo. A ile takich oskarżeń pojawia się w kierunku
Boga. Ile ludzi dzisiaj mówi, że Bóg ich nie kocha bo nie chce im pomóc. Prawdą
jest, że Bóg nie zawsze pomaga nam w tej samej chwili kiedy Go prosimy. Ale
jeśli Go prosimy i wołamy do Niego bez pomocy na nie zostawi i nadejdzie w
odpowiednim czasie. Nie dajmy się oszukać, że Boga nie interesuje co
przeżywamy. Często z ludźmi tak jest, ludziom zależy na sobie. Bóg jednak jest
miłością, a miłość działa na rzecz drugiego.
I
Jezus podchodzi do niego, pyta się go czy chce być zdrowy rozmawia z nim i w
końcu go uzdrawia.
Jak myślisz dlaczego Jezus zapytał się
go czy chce być zdrowy, czy to nie było oczywiste?
Przypomnę
że szabat był dniem nakazanym przez prawo mojżeszowe, dniem w którym nie można
było wykonywać żadnej pracy. Prawo nakazywało, że kto łamie szabat niech
poniesie śmierć. Żydzi jednak zaostrzyli bardzo przepisy szabatu i uczynili z
niego legalistyczny dzień, gdzie nawet regulowali jaki ciężar picia w naczyniu
mogłeś podnieść lub ile miodu. W Bożym rozumieniu Sabat miał być dniem w którym
człowiek powstrzyma się od swoich codziennych obowiązków i poświęci czas na społeczność
z Bogiem
Z
Ew. wynika że Pan Jezus specjalnie łamał uzdrawiał w szabat. Jak myślisz
dlaczego? Łuk 13,10-17 Mk 3,1-5. W naszym tekście nawet nakazał celowo
człowiekowi nosić łoże co w szabat było zabronione (w 8)
Jezus
występował przeciw religijnym legalistycznym przepisom, które nie pochodziły od
Boga, ale były wymyślane przez ludzi. I zmuszano ludzi do przestrzegania tych
przepisów twierdząc, że w ten sposób podobają się Bogu. Po prostu Jezus występował
przeciw ludzkim tradycją wymyślonym przez człowieka.
Zwróć uwagę na Mk 7,11-13.
Dlaczego
ludzkie przepisy są złe i nie podobają się Bogu?
ü
Unieważniają Słowo
Boże
ü
Nakładają na
ludzi ciężary, których Bóg nie wymaga i w ten sposób wykrzywiają Boży obraz
ü
Nie dają
prawdziwej relacji z Bogiem, ale oszukują człowieka że ma taką relację, a
tymczasem nie ma.
ü
Odbierają ludziom
pieniądzem godność i zdrowie.
Wymień jeśli znasz jakieś przepisy z
twojego środowiska które przedstawiane są jako przykazania Boże, a tymczasem są
tylko ludzkim nakazem?
Skąd możemy się dowiedzieć, które
przykazania Bóg od nas wymaga, a które są nakazane przez ludzi? Tylko Słowo Boże pozwala nam ustrzec się przed
ludzkimi nakazami. Znając dobrze Słowo Boże możemy odróżnić ludzki przepis od
Bożego przykazania.
Zobacz
również do czego prowadzą ludzkie przepisy zamiast miłości do Boga i
przestrzegania jego przykazań? Jana
5,10-13.
ü
Ludzkie religijne
przepisy i ludzie którzy stoją na ich straży nie mają miłosierdzia dla
człowieka, ale dbają tylko o religijny system i by wobec tego systemu okazać
się sprawiedliwymi, bo ten system gwarantuje im dochody i utrzymanie.
ü
Ludzkie religijne
przepisy pozbawiają ludzi szczęścia z obcowania z Bogiem i nie pozwalają
cieszyć z wyzwolenia bliźnich. Faryzeusze nie cieszyli się, że chory został
uzdrowiony, ale interesowało ich tylko że ktoś złamał w ich mniemaniu szabat.
ü
Ludzkie religijne
przepisy pozbawiają ludzi pieniędzy.
ü
Ludzkie religijne
przepisy prowadzą do legalizmu, rutyny rytuałów i nie uczą kochać Boga.
ü
Ludzkie religijne
przepisy związują człowieka i nie pozwalają dostrzec prawdy, jak faryzeusze nie
widzieli uzdrowionego. Również zamykają naprawdę, bo człowiek twierdzi że ją
zna.
ü
Ludzkie religijne
przepisy oddalają od samodzielnego myślenia i szukania Boga w Biblii.
ü
Ludzkie religijne
przepisy zawężają działanie Boga i ograniczają go do wymyślonych przez
człowieka rama.
ü
Ludzkie religijne
przepisy dają władzę nad ludzkimi duszami ludziom, którzy stoją na ich straży.
Później Pan Jezus jeszcze raz spotyka tego
uzdrowionego człowieka w świątyni i przykazuje mówi, by nie grzeszył więcej by
cos gorszego Go nie spotkało (w 14).
Jak myślisz
dlaczego Jezus tak powiedział?
Jak myślisz
czy ludzkie choroby mają coś wspólnego z grzechem?
Musimy zdawać sobie sprawę, że czasami tak może być,
że Bóg może dopuścić do choroby człowieka w wyniku nieposłuszeństwa Bogu. Kiedy
grzeszymy, Bóg może nas zdyscyplinować przez chorobę zwróć uwagę na 1 Koryntian 11,27-32.
Ale nie zawsze tak jest. Bóg może dopuszczać do
choroby, by okazać na człowieku swoją chwałę Jana 9,3.
Innym razem choroba może być naturalna koleją rzeczy,
wszyscy chorujemy i wszyscy się starzejemy. Jest to spowodowane upadkiem w
grzech całej ludzkości. Tak więc, chorób nie unikniemy, ale powinniśmy bać się
Boga i nie grzeszyć, by nie podlegać pod jego sąd, który może się wyrażać w
postaci choroby.
Najważniejsze byśmy pamiętali, że grzech prowadzi nas
do piekła. I przed tym ostrzega Jezus uzdrowionego, by nigdy już nie grzeszył,
bo może spotkać go cos gorszego. Ktoś, kto nie chce się upamiętać i cały czasz
grzeszy w końcu trafi do piekła, a to jest o wiele gorsze niż jakakolwiek, choćby
najdłuższa choroba(w.14).
Co robi
jeszcze fałszywa religia (w 16)
ü
Fałszywa religia
nienawidzi prawdziwej i nienawidzi prawdy.
ü
Fałszywa religia
prześladuje tych którzy wierzą w sposób Boży i chce ich podbić w niewole.
ü
Fałszywa religia
jest zła z powodu wolności Bożego człowieka jaką ma w Chrystusie.
Jezus
jest równy Bogu Jan 10,30; J 1,1-2; Mat 1,23; Jan 20,28; Rzym 9,5; Tytus 2,13
10.01.2016
Jezus chodzi po wodzie Ew. Mateusz 14,22-33
Drodzy
dzisiaj mamy przywilej i wielką radość przyjrzeć się jednemu z najbardziej
znanych fragmentów Ew. Mateusza na świecie, a mianowicie temu jak Pan Jezus
chodzi po wodzie. Postaram się omówić okoliczności tego wydarzenia, oraz to,
czego Chrystus przez ten cud chciał nauczyć swoich uczniów i nas. Od razu
zaznaczę, że Jezus nie oczekuje byśmy my w sposób dosłowny chodzili po wodzie
jak uczą niektórzy. Może wydawać się to niedorzeczne, ale co pewien czas pojawia
się ktoś, kto próbuje naśladować w ten sposób Pana Jezusa, ale najczęściej
kończy się to tragicznie. Ostatni przypadek o jakim słyszałem miał miejsce w
Nigerii. Młody 35 letni Pastor Franck Kabele twierdził, że Chrystus objawił się
mu i ma powtórzyć Jego cud chodzenia po powierzchni wody. Zebrał więc członków
swojego kościoła na plaży by mogli się przypatrywać jak pokona on dystans z
jednego brzegu na drugi, który łodzi zajmował około 20 minut. Odpłynął więc
łodzią na tą odległość, jednak jak tylko pastor próbował stanąć na wodzie od
razu zaczął tonąc i w konsekwencji się
utopił. Tak, niewłaściwa interpretacja słowa Bożego może prowadzić do
śmierci, a co gorsza również do śmierci duchowej. Znamy przypadki gdzie ludzie
umarli bo nie chcieli przyjmować leków twierdząc, że Bóg ich uzdrowi. Inni
sprzedali wszystko i rzucili pracę żyjąc z oszczędności po ogłoszeniu daty
powrotu Jezusa, a gdy Pan Jezus nie powrócił nie mieli z czego żyć. Jeszcze
inni dali posłuch fałszywym naukom odpadając od wiary i ściągając na siebie
potępienie. Właściwe zrozumienie nauczania pana Jezusa jest dla nas
fundamentalne, bo tu chodzi o nasze dusze. Złe zrozumienie może prowadzić to
tragicznych konsekwencji, a w rezultacie nawet do śmierci. John MacArthur znany
kaznodzieja w USA powiedział kiedyś na temat tego fragmentu Pisma „że od czasów
Jezusa nie słyszał by ktokolwiek chodził po wodzie, bo ten fragment nie uczy
jak chodzić po wodzie. Ten fragment uczy ludzi, którzy nie mogą chodzić po
wodzie, że Bóg może” I taki Bóg jest przy nas.
1.
Niebezpieczeństwo w sukcesach duchowych
Teraz
spójrzmy na nasz fragment. Pan po tym jak uczynił wielki cud z rozmnożeniem
chleba oddalił się na osobność, by mieć społeczność ze swoim Ojcem. Ludzie
których nakarmił chcieli obwołać go Królem (Ew.
Jana 6,15), apostołowie zastanawiali się kim On jest. Najczęściej modlimy
się przed wielkimi wydarzeniami, ale Jezus udziela nam lekcji, że powinniśmy
również modlić się do Boga i trwać w pokorze po wielkich sukcesach duchowych,
by nie odbierać Bogu chwały. Wydaje się, że On poszedł na modlitwę, by oprzeć
się pokusie bycia wywyższonym nie w tym czasie, kiedy Bóg miał Go wywyższyć.
Już raz był w ten sposób atakowany przez diabła, gdy diabeł Go kusił i pokazał
Mu wszystkie królestwa świata mówiąc, że może to mieć w tej chwili, wystarczy
że odda mu pokłon (Mat 4,8-9). Nie
trzeba Krzyża, nie trzeba cierpienia, nie trzeba posłuszeństwa już teraz możesz
być Królem, tylko oddaj mi hołd – tak mówił diabeł. Tutaj była tego samego
rodzaju pokusa, gdy ludzie chcieli Go wywyższyć a nie Bóg, chcieli okrzyknąć Go
królem ludzkiego królestwa. Jednak Boży plan był o wiele większy i o wiele
szerszy. W Bożym planie Jezus ma zostać Królem Królów i Panem Panów, ale to
może się dokonać wyłącznie przez Boże wywyższenie na drodze Krzyża, a nie przez
ludzkie wyniesienie Go.
Zwróćmy
uwagę że sukcesy duchowe w swojej istocie mogą być równie niebezpieczne jak
upadki. Jeśli nie trwamy w społeczności z Bogiem szybko zaczniemy Bogu odbierać
chwałę i pysznić się naszym powodzeniem, co z kolei prowadzi do ruiny duchowej.
Pamiętam, że kiedyś pewien ze znanych kaznodziejów (chyba dr. Martyn Lloyd
Jones – ale nie jestem pewien) opowiadał o tym, że po tym jak wygłosił dobre
kazanie podeszła do niego pewna siostra i chwaliła go za usługę, a wtedy on
odpowiedział – „wiem siostro, diabeł już mi o tym wcześniej powiedział”. Naprawdę lekcje Pana Jezusa są wspaniałe,
powinniśmy prosić Go by nam błogosławił i równie mocno prosić by przez to, jak
on nas używa był uwielbiony wyłącznie Bóg Ojciec i Pan nasz Jezus Chrystus, a
nie „ja”. Ludzka cielesna natura zawsze domaga się poklasku i zwracania na
siebie uwagi i tylko będąc blisko Boga w mocy Jego Ducha jesteśmy w stanie
odeprzeć wszystkie pokusy przyjmowania chwały dla siebie.
Jezus
wymógł na uczniach by przeprawili się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego,
najwyraźniej uczniowie nie chcieli Go opuścić. Czuli się przy Nim dobrze i
bezpiecznie, ale On im kazał i musieli to zrobić. W naszym chodzeniu z Panem
nie zawsze jest tak, że to, do czego powołuje nas Chrystus jest fajne i miłe.
Często służba dla Pana wymaga od nas wielu wysiłków, samozaparcia i zmagania, a
też nie zawsze nam się chce. Słowo Boże wzywa nas by przeciwstawiać się
wewnętrznej niechęci, lenistwu i ociąganiu się w posłuszeństwie Bogu. Nieraz chcielibyśmy zostać w swoim
bezpiecznym miejscu, ale to bezpieczne miejsce może nie być Bożą wolą dla nas,
jak w przypadku uczniów. On wysłał ich, by płynęli w kierunku Kafarnaum i wcale
im się to nie podobało, do tego mieli jeszcze przeciwny wiatr. Jednak Chrystus
kazał im i nie zawrócili, a sam udał się na modlitwę. Przebywał na modlitwie
przez wiele godzin (w 23). Właściwie
całą noc, aż do samego świtu. Nad ranem
o czwartej straży nocnej więc w godzinach między 3 a 6 rano zobaczył
zmagających się uczniów z przeciwnym wiatrem, którzy już na znaczną odległość
odpłynęli od brzegu. Jan podaje że było to od 25 do 30 stadiów, około 6
kilometrów. Najwidoczniej podczas przeprawy przez Jezioro wybuchła burza, a oni
nie zdążyli dotrzeć na drugi brzeg.
2.
Jezus zawsze
przychodzi nam z pomocą
Pan
Jezus jednak nie pozostawia ich samych, On widzi ich zmaganie, widzi
przeciwności z jakimi przyszło im się zmierzyć, widzi jak bardzo są zmęczeni i
zrezygnowani i przychodzi do nich w niezwykły sposób idąc po wodzie. Drodzy
musimy powiedzieć, że Pan Jezus nigdy nas nie opuszcza i nie pozostawia nas gdy
potrzebujemy Jego pomocy. W tej historii widać to bardzo wyraźnie w dwóch
sytuacjach. W pierwszej wtedy, gdy zmagają się z burzą, a On przychodzi i
ucisza pogodę tak, że bez przeszkód mogą dalej kontynuować swoją podróż, a lęk
i strach odchodzą. Zwróćcie uwagę że to
było między 3 a 6 rano, oni byli już
bardzo zmęczeni i przestraszeni. Może zaczęli myśleć, że nie dadzą rady w tych
warunkach przepłynąć na drugą stronę. Ich siła była wyczerpana, a ufność mocno
nadwyrężona. Pewnie nie spodziewali się, że w tej sytuacji otrzymają pomoc od
Jezusa, co innego jak był z nimi w łodzi. Ale teraz, jak? Nie ma Go z nami. A
jednak przyszedł nie zostawił ich, to musiało być totalne zaskoczenie, oni
widząc Go myśleli że widzą zjawę, ducha. I to co jest również bardzo wymowne,
że przyszedł do nich po wielu godzinach zmagań, jakby w ostatniej chwil. A druga sytuacja to wtedy, gdy Piotr chce
przyjść do Niego po wodzie i On mówi by przyszedł, ale w pewnym momencie zląkł
się wichury, stracił wiarę i zaczął tonąć (28-30). Wtedy wołał do Jezusa, by ten Go uratował
mówiąc „Panie ratuj mnie” a Jezus
wyciągnął do niego rękę i uratował Go. Tak, historia Jezusa gdy chodzi po
wodzie jest wspaniałą pouczająca historią o tym jak On przychodzi nam z pomocą
w odpowiedniej chwili.
On
zna nas całkowicie, On wie kiedy nam pomóc jak nam pomóc, w jakich
okolicznościach się pojawić . Nieraz Bóg czeka do czwartej straży nocnej,
przychodzi wydaje się bardzo późno, niemal w ostatniej chwili. Ale czeka
odpowiednio długo, by nauczyć nas cierpliwości, polegania na Nim i byśmy
dostrzegli Jego chwałę. Byśmy wiedzieli, że nie naszą siłą i mocą pokonaliśmy
trudności, ale to On, potężny Bóg w Chrystusie zmiłował się nad nami. Apostoł Paweł
też doświadczał podobnych zmagań, aż nauczył się pewnej lekcji w chodzeniu z
Bogiem. Zwróćcie uwagę na fragment 2 listu do Koryntian
2 Koryntian 1:8 Nie chcemy bowiem, abyście nie wiedzieli,
bracia, o utrapieniu naszym, jakie nas spotkało w Azji, iż ponad miarę i ponad
siły nasze byliśmy obciążeni tak, że nieomal zwątpiliśmy o życiu naszym;
9
Doprawdy, byliśmy już całkowicie pewni tego, że śmierć nasza jest
postanowiona, abyśmy nie na sobie samych polegali, ale na Bogu, który wzbudza
umarłych,
10
Który z tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci nas wyrwał i wyrwie; w
nim też nadzieję pokładamy, że i nadal wyrywać będzie.
Paweł
wraz z innymi misjonarzami doświadczyli niedaleko Efezu jakiś strasznych
utrapień, ponad ludzkie siły, tak że byli pewni iż nadszedł ich koniec. Nie
znamy szczegółów tego wydarzenia, ale z pewnością musiało być bardzo ciężkie,
skoro tak wypróbowany sługa Chrystusa jak Paweł opisuje to, w tak dramatyczny
sposób. Ale wtedy kiedy byli przekonani iż dzień śmierci nadszedł, Bóg
wyratował ich. Wyratował ich, by okazać swoją Chwałę w jeszcze większy i
potężniejszy sposób. Doświadczając tego ratunku, nikt nie mógł mieć
wątpliwości, że uczyniła to Boża ręka, a nie ludzka.
Innym
razem znowu przychodzi bardzo szybko, by odpowiedzieć na nasze wołania jak w
sytuacji Piotra. Wystarczyło tylko, że Piotr zaczął tonąć i wołać „Panie ratuj”
a w tej chwili Jezus wyciągnął do niego rękę. Każda sytuacja jest indywidualna.
On nas zna w doskonały sposób jak mówi psalm 139. On wie kiedy siedzimy i
wstajemy, On widzi myśl naszą z daleka i wie dobrze o wszystkich naszych
ścieżkach (Ps. 139,2-3). Wie Pan
czego potrzebujemy w każdej sytuacji i w każdej chwili, łaskawie odpowiadając
na nasze potrzeby.
Chrystus
też zostawił nam wspaniałe obietnice troski i opieki. Jedna z wspanialszych,
która mocno dotyka mego serca jest zapisana w Ew. Łukasza
Łukasza 12:32 Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało
się Ojcu waszemu dać wam Królestwo.
On
troszczy się o dzieci swoje, nie zostawia ich w potrzebach, nie zapomina o ich
sprawach i wyciąga swoją rękę w odpowiedniej chwili by pomóc, nic nie jest w
stanie Mu przeszkodzić. Nie może przeszkodzić Mu żadna ciemność, żadne złe
okoliczności, żadna fala, żaden człowiek, diabeł, czy cokolwiek we wszechświecie.
Pan jest w mocy pomagać w największej burzy i w najtrudniejszych
okolicznościach jak i w zwyczajnych sytuacjach.
On
zapewnia nas, że nawet wszystkie włosy na głowie naszej są policzone (Mat 10, 30). Czy to nie jest cudowne,
że nie musimy się niczego bać, że po naszej stronie, po stronie tych którzy
zaufali Chrystusowi jest osoba, która ma największą moc we wszechświecie,
której wszystko jest podporządkowane. Tak, świadomość że Bóg jest po mojej
stronie jest cudowna i to daje pokój mojemu sercu.
Cudowne
jest również to, że w każdej chwili gdy potrzebuje mogę zawołać „Panie ratuj” i
wiem że nie wołam w próżnie, nie wołam do kogoś martwego, do kogoś kto mnie nie
słyszy, do kogoś kto nie może pomóc. Nasz Bóg nie jest jak Bogowie innych ludów
jak mówi psalmista
Psalm 115:5 Mają usta, a nie mówią, Mają oczy, a nie
widzą.
6
Mają uszy, a nie słyszą, Mają nozdrza, a nie wąchają.
7
Mają ręce, a nie dotykają, Mają nogi, a nie chodzą, Ani nie wydają głosu
krtanią swoją.
Nie,
nasz Bóg taki nie jest, nasz Bóg odpowiada, gdy do niego wołamy. Nasz Bóg
posłał swojego syna Pana Jezusa Chrystusa czyniąc Go pośrednikiem Nowego
przymierza, byśmy dzisiaj śmiało mogli przyjść przed Jego tron i przedłożyć Mu
nasze troski. Posłał Jezusa Chrystusa, by uczynił nas swoimi dziećmi, by już
nikt z tych którzy zaufają Jezusowi nie czuł się opuszczony, pozostawiony bez
nadziei i bez pomocy i bez Boga na świcie. Jeśli znasz swojego Boga wołaj do Niego,
wołaj jak wołał kiedyś Piotr. Wołaj w chwili doświadczeń i utrapień, wołaj gdy
jest ci ciężko i smutno na duszy, wołaj by lepiej Go poznać. Wołaj „Panie ratuj”,
pomóż, przybądź, a On ciebie nie
pozostawi.
Bóg nasz przybywa i nie milczy; Przed
nim ogień pochłaniający, A dokoła niego sroży się potężna burza – mówi psalm
50,3
Musimy
się nauczyć, ze nie ma żadnego powodu w naszym życiu chrześcijańskim do paniki,
niepokoju czy zdenerwowania. Jakże często spotykamy w Ewangeliach słowa „nie
bójcie się”, „ufajcie”, ,,bądźcie dobrej myśli”, „nie trwóżcie się”. W Boga
wierzcie i we mnie wierzcie – powiedział Jezus - w domu Ojca mego wiele jest
mieszkań idę przygotować wam miejsce (Jan
14,1). Podobnie Pan mówi do
apostołów i do nas w dzisiejszym fragmencie „ufajcie Ja jestem, nie bójcie się”
3.
Pan Jezus Panuje nad wszystkim
Kolejną
lekcją z naszego dzisiejszego fragmentu jest to, że Pan Jezus zawsze nad
wszystkim Panuje, nad każdą sprawą, dobrą czy złą, panuje nad każdym życiem i
nad każdym wydarzeniem. To wszystko co ma miejsce pod niebem i wszystko co ma
miejsce we wszechświecie jest w granicach Jego autorytetu.
Panował
nad tym tłumem, który chciał obwołać Go królem, panował nad tą sytuacją w
jakiej znaleźli się uczniowie, panował nad przyrodą chodząc po tafli wody i
panował również nad pogodą, wsiedli do łodzi i wiatr ustał (w 32).
Tak
jak uczniowie wcześniej zastanawiali się kim On jest, tak po tych wszytkach
manifestacjach mocy jak rozmnożenie chleba, chodzenie po wodzie, rozkazywanie
morzu i pogodzie, zgodnie przyznali składając mu pokłon, że On jest Synem
Bożym.
Zwróćmy
uwagę co Słowo Boże mówi o autorytecie Pana Jezusa. Gdy Pan Jezus po swoim
zmartwychwstaniu pouczał w ostatnich słowach swoich uczniów powiedział im „ dana mi jest wszelka moc na niebie i na
ziemi” (Mat 28,18). Jaki jest
zakres Jego władzy, czy coś jest dla niego niemożliwe, czy ktoś może go
powstrzymać przed zrealizowaniem Bożego planu? Nie, nic nie może mu stanąć na
drodze. Zwróćcie uwagę na inny fragment z Ks. objawienia „Jam
jest pierwszy i ostatni i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i
mam klucze śmierci i piekła” (Obj
1,17-18)
Jezus
panuje nad wszystkim, nad życiem i nad śmiercią, nad twoim i moim losem, nad
jutrzejszym dniem. Panuje również nad aniołami, nad demonami i nad szatanem.
Nie ma niczego we wszechświecie co by mu poddane nie było. On panuje nad każdym
władcą tego świata i dla każdej sprawy wyznaczył dzień i dla każdego człowieka
wyznaczył czas. On również sprawuje sąd i daje zbawienie tym którzy do Niego
przychodzą. Tak więc, nie obawiajmy się, że Boży plan jest w jakiś sposób zagrożony,
nie obawiajmy się o naszą przyszłość, o naszą wieczność, jeśli jesteśmy w Jego
rękach, jeśli pochodzimy z Jego owiec, nic i nikt nie może wyrwać nas z Jego
ręki (Jan 10,28), tylko w Niego
(Jezusa) uwierzmy. Uchwyćmy się Go jako pewnej nadziei, jasnej pochodni
świecącej w ciemnym miejscu jakim jest świat. Nie obawiajmy się i nie irytujmy
się z tego powodu, że jakaś sprawiedliwość zostanie pominięta, jakiś uczynek
zapomniany, Jego oczy są jak płomień ognia On widzi i przenika wszystko (Obj 2,18).
No
dobra, wiemy że Jezus Panuje, ale co jeszcze możemy zrobić z tą informacją?
Drodzy autorytet Pana Jezusa ma nas prowadzić do posłuszeństwa pomimo
przeciwności jakie napotykamy, czy obaw jakie nam towarzyszą. To w końcu On
ostatecznie będzie nas sądził, będzie też sądził świat i naszych przeciwników,
to On ma klucze śmierci i piekła, to Jego opinii o nas powinniśmy się obawiać.
A nie tego co myśli o nas „Kowalski” rodzina lub obawiać się przełożonego, czy
rządu i być im posłuszny wbrew Bożym przykazaniom. To właśnie w kontekście
władzy Pana Jezusa zostajemy wezwani do Ewangelizacji, „idźcie i czyńcie
uczniami” rzekł do apostołów. Do zmagających się z falami uczniów mówi „nie bójcie się ja jestem”. Jakby
chciał się ich zapytać już zapomnieliście od czego i od kogo zależy wasze
życie? My moglibyśmy zapytać kim ty jesteś Panie, że mamy się nie bać? On
móhłby nam odpowiedzieć, nie bój się bo Ja jestem tym, który trzyma w ręku
wszystko. Na innym miejscu Pan powiedział „Nie
bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się
raczej tego (Boga), który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle. (Mat 10,28). Tak więc autorytet Pana
Jezusa ma za zadanie dodawać nam otuchy i dawać nam poczucie bezpieczeństwa
oraz pchać nas i motywować do posłuszeństwa.
4.
Jezus godzien naszej czci i chwały
Ostatnią
zaś rzeczą o której chciałem powiedzieć to, to że Pan Jezus jest godzien naszej
czci i chwały. W naszym dzisiejszym fragmencie widzimy, że gdy uczniowie
zobaczyli Jego autorytet, Jego moc to złożyli mu pokłon, oddali mu cześć taką
jak się oddaje Bogu (w 33). Czy Pan
Jezus powstrzymywał ich przed tym? Czy prosił żeby tego nie robili mówiąc, że
tylko Bóg jest godzien chwały? Czytając dziesięć przykazań dowiadujemy się, że
tylko Bogu możemy oddawać chwałę. Nie będziesz miał innych Bogów obok mnie (Ks. Wyj 20,3). Tylko Bóg zasługuje na
to, by go czcić. Izraelici często łamali to przykazanie i obok Boga czcili
swoje wymyślone bożki. Ale tutaj Jezus przyjmuje chwałę od uczniów, czy to nie
jest sprzeczne z pierwszym przykazaniem? Nie, nie jest, bo Jezus jest Bogiem, „kto nie czci Syna, nie czci i Ojca”
czytamy w (Jana 5,23). Niektórzy
twierdzą, że nie powinniśmy Jezusowi oddawać chwały, że nie powinniśmy Go
wywyższać i nie powinniśmy czcić Go jak Boga. Największą znaną w Polsce taką
grupą są „Świadkowe Jehowy”, ale nie tylko bo np. „Chrześcijanie Dnia
Sobotniego”, „Jednota Braci Polskich”, „Unitarianie”, a nawet „Zielonoświątkowcy
Jedności Bóstwa” co prawda nie w Polsce ale w USA. Jednak taki stosunek do
Jezusa jest sprzeczny z przesłaniem Ewangelii, brak czci dla Syna to jałowe
uwielbienie Boga, to chwała Bogu oddawana na daremno.
Uczniowie
nie mieli oporu wyznać w Jezusie Boga przez określenie Go tytułem „Ty jesteś Synem Bożym”. Określenie Syn
Boży w kontekście podkreślenia jego Jedności z Ojcem występuje 45 razy w Nowym Testamencie
i wskazuje na to, że Jezus jest tej samej istoty co Ojciec. Chrystus doskonale
to wyraził mówiąc „ja i Ojciec jedno
jesteśmy” (Jan 10,30).
To
też nie jest jedyny raz kiedy ludzie oddawali cześć Jezusowi rozpoznając w nim
Boga. Uczynił tak np. apostoł Tomasz, gdy Jezus dał się mu poznać jako Zmartwychwstały.
Czytamy w Ew. Jana że Tomasz wyznaje Go swoim Panem i Bogiem (Jan 20,28), ślepy od urodzenia którego
Jezus uzdrowił składa Mu pokłon jako Bogu (Jan
9,38), uczniowie widząc Go po zmartwychwstaniu złożyli Mu pokłon (Mat 28,17).
W
Ks Objawienia czytamy:
Objawienie 5:13 I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które
jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i w morzu, i wszystko, co w nich jest,
mówiło: Temu, który siedzi na tronie, i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i
chwała, i moc na wieki wieków.
14
A cztery postacie mówiły: Amen. Starcy zaś upadli i oddali pokłon.
Pan Jezus nigdy nie sprzeciwiał gdy oddawano mu cześć
w przeciwieństwie do Piotra któremu Korneliusz oddał pokłon (Dz. Ap 10,25-26). Piotr podniósł Go i
prosił by tego nie czynił, bo też jest tylko człowiekiem. Również anioł,
którego ujrzał Jan w swoim objawieniu nie przyjmował chwały dla siebie i nie
pozwolił tego uczynić Janowi, ale Bopgu kazał się kłaniać (Obj 19,10). Nie ma co do tego wątpliwości, że Chrystus ma być przez
nas uwielbiany i wywyższany, oddając Jemu chwałę oddajemy chwałę Bogu Ojcu.
Tak
więc podsumowując
1.
Doświadczając
sukcesów duchowych potrzebujemy w takim samym stopniu modlitwy i ochrony Bożej
jak sytuacji gdy przeżywamy doświadczenia, czy upadamy.
2.
Pan nigdy nie
zostawia nas w naszych potrzebach, ale zawsze przychodzi nam z Pomocą. Czasami
czeka i możemy pytać, gdzie On jest? Dlaczego nie odpowiada? Innym razem Jego
ratunek przychodzi bardzo szybko, ale możemy być pewni że Jeśli wołamy do Niego
„ratuj mnie” nie zostawi nas.
3.
Trzecia zaś rzecz
jest taka, że Pan Jezus panuje nad wszystkim, nad każdą sprawą, każdą sytuacją,
każdą osobą. Powinno nas to prowadzić do poczucia bezpieczeństwa i do
posłuszeństwa.
4.
I czwarta rzecz,
Pan Jezus jest godzien, by oddawać Mu chwałę, cześć i uwielbienie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




