10.07.2016

Chwała Jezusa świadectwem Jego boskości Ew. Mateusza 17,1-6


Drodzy ostatnio skończyliśmy na Słowach z wiersza 28, 16 rozdz. kiedy Pan Jezus powiedział, że niektórzy z tych co z nim przebywali zanim umrą, ujrzą Chwałę Królestwa Bożego. Co prawda ten wiersz wygląda tak jakby uczniowie mieli doczekać jeszcze za życia powrotu Jezusa. Ale Ewangelie synoptyczne wyjaśniają, że chodzi tutaj o to, że niektórzy z nich jeszcze przed swoją śmiercią ujrzą chwałę Królestwa Bożego. Po 6 dniach od tej obietnicy, Pan Jezus zabiera trzech swoich uczniów na górę, gdzie przed nimi przemienia swoją postać, tak że cały jaśniał jak słońce. Nadto tam na tej górze apostołowie doświadczają innych niezwykłych zjawisk, widzą Mojżesza i Eliasza, oraz słyszą Boży głos z nieba. Z pewnością gdy Pan Jezus mówił, że niektórzy z apostołów ujrzą chwałę Królestwa Bożego zanim umrą, to właśnie to wydarzenie miał na myśli.
Trzeba powiedzieć, że wydarzenie niezwykłe, wspaniałe, zapierające dech w piersi tym, którzy byli jego świadkami. Przejmujące ich do tego stopnia, że apostoł Piotr wiele lat już po tym wydarzeniu wspominał je w swoich listach mówiąc:
2 Piotra 1:18  A my, będąc z nim na świętej górze, usłyszeliśmy ten głos, który pochodził z nieba.
Być może i Jan na początku swojej ewangelii czyni aluzje do tego wydarzenia gdy pisze;
„…i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jana 1,14 b)
I to co doświadczyli apostołowie na górze, to próbka tego co ma nadejść. Podobnie jak w sytuacji gdy w Dziejach Apostolskich nastąpiło wylanie Ducha Św., apostołowie zaczęli mówić innymi Językami i niektórzy zastanawiali co się dzieje. Wtedy apostoł Piotr wyjaśnił że tu ma miejsce to, co było zapisane w Ks. Jolea w 3 rozdz. Ale gdy czytamy Ks. Joela 3 rodz. to widzimy że proroctwo dotyczy czasów ostatnich. Są tam elementy w tym proroctwie, które jeszcze się nie spełniły. Spełniła się pierwsza część proroctwa o powszechnym wylaniu Ducha i towarzyszącym temu wydarzeniu znakach, ale druga część proroctwa o niezwykłych zjawiskach na niebie i na ziemi jeszcze nie spełniła się. Trak więc widzimy, że proroctwo Joela jest wstępem i zapowiedzią nadchodzącego Królestwa Bożego. Podobnie i w tej sytuacji, gdy Jezus przemienił się przed apostołami  Oni widzieli wielką chwałę Jezusa, widzieli Królestwo Boże, widzieli Mojżesza i Eliasza, a także słyszeli Boży głos i w ten sposób doświadczyli realności obietnic. Oni zobaczyli, że słowa Pana Jezusa o nadchodzącym Synu Człowieczym w Chwale swego Ojca z aniołami, to nie są jakieś czcze, nic nie warte obietnice.  Ale to rzeczywiście ma miejsce, rzeczywiście się dzieje, Królestwo nadchodzi i wkrótce przyjdzie.

Pan Jezus przygotowuje do służby Piotra, Jakuba i Jana.
Wydaje mi się, że nie jest też bez znaczenia, że Pan Jezus wziął właśnie tych trzech apostołów: Piotra, Jakuba I Jana. Ci trzej byli najbliżej Pana Jezusa i mieli w przyszłości być filarem kościoła w Jerozolimie. To właśnie Piotr, Jan i Jakub mieli przewodzić pierwszemu Kościołowi, założyć Jego fundamenty, utwierdzić naukę Pana Jezusa.  Dlatego też często towarzyszyli Jezusowi w sytuacjach zarezerwowanych dla bardzo wąskiego grona świadków, możemy powiedzieć, prywatnych.
Tak było w sytuacji gdy, Pan Jezus wskrzesił córkę Jaira, przełożonego Synagogi, czytamy że nie pozwolił nikomu z nim iść z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana (Mk 5,37). Podobnie było chwilę przed śmiercią Pana Jezusa, gdy wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i modlił się w ogrodzie Gestemane. Oni mogli go zobaczyć w tym śmiertelnym boju, mogli zobaczyć Jego krwawy pot i jak bardzo zmagał się z wyzwaniem Krzyża.


Zwróćcie uwagę na list do Galatów
Galacjan 2:9  Otóż, gdy poznali okazaną mi łaskę, Jakub i Kefas, i Jan, którzy są uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawicę na dowód wspólnoty, abyśmy poszli do pogan, a oni do obrzezanych;
Tak więc Pan Jezus przygotowywał, Piotra, Jakuba i Jana do służby jaką mieli pełnić w pierwszym kościele.
To jest pocieszające dla każdego z nas, że podobnie i dzisiaj On powołuje i przygotowuje pracowników w swoim kościele do służby i nie pozwoli, by bramy piekielne kościół przemogły. On uczynił z nich liderów by byli wiarygodni i by mogli stać się świadkami Jego chwały.
Drodzy teraz w naszym fragmencie przejdziemy do dowodów, że Pan Jezus jest rzeczywiście Panem chwały, Synem Bożym, drugą osobą Trójcy Świętej. Często wiele osób zadaje pytanie skąd mogę wiedzieć, która religia jest prawdziwa, skąd mogę wiedzieć że to właśnie jedynie Jezus Chrystus jest posłanym przez Boga Zbawicielem? Gdyby tylko czytali Nowy Testament, gdyby tylko dali wiarę dowodom, które Pan przedstawił upewniliby się. Między innymi też po to, wziął ze sobą trzech świadków, by mogli opowiedzieć o tym co widzieli i słyszeli, i by to świadectwo było wiarygodne.

Przemiana Jezusa
Pierwszym dowodem jaki mamy jest przemienienie Jezusa. Gdy oni patrzyli na Niego, Pan przemienił się przed nimi tak, że cały zaczął jaśnieć. Bił od niego ogromny blask, jego oblicze świeciło jak słońce. Nie da się tego, co tam się stało wytłumaczyć w sposób naukowy, było to absolutnie cudowne, ponadnaturalne. Jego chwała którą miał została przed uczniami odsłonięta. On zawsze ją miał, ale była przykryta ciałem, teraz nastąpiło jej odsłonięcie. To jest to, co Jezus mówił w arcykapłańskiej modlitwie przed swoją śmiercią
Jan 17:5  A teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał.
Pan Jezus zawsze był pełny chwały. On modli się Ojcze uwielbij mnie tą chwałą, którą zawsze u ciebie miałem, jeszcze przed powstaniem świata. Czy widzimy to wyraźnie, Pan Jezus zawsze był pełny chwały, jeszcze przed założeniem świata, zawsze bił od Niego ogromny blask. Ale na czas ziemskiej służby, to co niebiańskie zostało przysłonięte pod powłoką ziemskiego ciała. Jestem pewny że gdyby przyszedł w swojej niebiańskiej postaci, ludzie nie byliby w stanie na niego patrzeć, nie byliby w stanie ostać się w blasku Jego świętego oblicza. Zobaczmy że gdy, Bóg objawia swoją chwałę, objawia swoją osobę, to często towarzyszy temu blask, światło, energia.
W Starym Testamencie gdy Bóg przebywał z Izraelem, to towarzyszył im między innymi przez ogień, objawiając w ten sposób swoją chwałę i oświetlając im drogę
Wyjścia 13:21  A Pan szedł przed nimi w dzień w słupie obłoku, by ich prowadzić w drodze, a w nocy w słupie ognia, aby im świecić, żeby mogli iść dniem i nocą.
22  Nie ustępował sprzed ludu słup obłoku w dzień ani słup ognia w nocy.
Pamiętacie gdy objawił się Jezus Pawłowi w drodze do Damaszku, pamiętacie jak mu się objawił:
 Dz. Apostolskie  9:3  I stało się w czasie drogi, że gdy się zbliżał do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba,
4  A gdy padł na ziemię, usłyszał głos mówiący do niego: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz?
Również w Ks.  Objawienia jak Jan zobaczył naszego Pana, to zobaczył Go w Jego chwale.
Objawienie 1:13  A pośród tych świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, odzianego w szatę do stóp długą i przepasanego przez pierś złotym pasem;
14  Głowa zaś jego i włosy były lśniące jak śnieżnobiała wełna, a oczy jego jak płomień ognisty.
Możemy być pewni, że gdy Pan Jezus mówi o swoim powtórnym przyjściu i mówi o tym, że przyjdzie w chwale (Mat 25,31), oznacza to, że Jego przyjściu będzie towarzyszył ogromny blask, majestat, ujrzy go każdego oko, a ludzie będą oślepieni blaskiem Jego majestatu.
To wszystko świadczy o Jego boskości, kto ma chwałę, kto może świecić jak słońce, kto może się tak przemienić? Czytamy w 1 Liście Jana 1,5, że Bóg jest światłością i nie w nim żadnej ciemności, a w innym miejscu, że Bóg mieszka w światłości niedostępnej (1 Tym 6,16). Pan Jezus mówił o sobie, że jest światłością świata (Jan 8,12). Jeszcze raz pytam, kto może się tak przemienić, kto może mieć taką chwałę, ponadnaturalny blask? Jest tylko jedna odpowiedź, tylko Bóg to może uczynić, Syn Boży, Jezus Chrystus, mogli Go zobaczyć takim jaki jest od wieczności, odsłonił się przed nimi. Kiedyś takim Go zobaczymy wszyscy, wszyscy ujrzymy Jego chwałę, będzie to absolutnie wspaniały dzień nieporównywalny do niczego innego.

Mojżesz i Eliasz
Kolejna rzecz świadcząca o tym, że to właśnie Pan Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem, to ukazanie się Mu Mojżesza i Eliasza (w 3)
A propos warto tutaj zwrócić uwagę na to, że ci którzy umarli w wierze nie zginęli, ale oni są, żyją u Boga. Również nie śpią nieświadomi tego co się z nimi dzieje, są przed Bożym tronem i czekają na dzień kiedy Pan przybędzie z tysiącami swoich świętych. Mojżesz i Eliasz byli świadomi swojej osoby i świadomi misji Chrystusa.
Dlaczego właśnie Mojżesz i Eliasz ukazali się Jezusowi? Dlaczego nie Jeremiasz, Izajasz, czy Daniel? Jest to związane ściśle z tym, kim oni byli. Mojżesz reprezentował prawo Starego Testamentu, a Eliasz reprezentował proroków. Jezus powiedział, że nie przyszedł znieść prawa i proroków, ale przyszedł je wypełnić (Mat 5,17).  Wiemy że Mojżesz był prawodawcą dla narodu Izraelskiego, był pośrednikiem między Bogiem a ludźmi i przez Jego ręce Izrael otrzymał Prawo. Prawo Starego Testamentu do tego stopnia związane jest z Mojżeszem, że funkcjonuje pod nazwą prawo Mojżesza. Mojżesz również był największym przywódcą dla Izraela. On wyprowadził ich z ziemi Egipskiej i przewodził im przez 40 lat. Był  tak wielkim przywódcą, że uważano iż Mesjasz gdy się pojawi będzie kimś na wzór Mojżesza. Nawet Mojżesz prorokował o tym, mówiąc że w odpowiednim czasie Bóg wzbudzi Izraelowi proroka podobnego do niego (Pwt. 18,15). I oczywiście Mojżesz był również prorokiem, to on przekazywał im słowa Od Boga i on te słowa im wyjaśniał. Tak więc Mojżesz, był kapłanem, prorokiem i Królem. Pojawił teraz się przed Chrystusem jako reprezentant Prawa Starego Testamentu, reprezentant Starego Przymierza.
Eliasz natomiast był reprezentantem wszystkich proroków, Eliasz miał wszystko co prorok powinien mieć. Miał zapał o prawo Boże, miał gorliwość, wierność, znosił przeciwności, był używany przez Boga i Bóg czynił przez niego cuda oraz znaki, zwiastował Boże słowo i ostatecznie został wzięty do nieba na ognistym rydwanie. Możecie o tym wszystkim przeczytać w 1 Ks. Królewskiej oraz w 2 Ks. Królewskiej. Czas służby Eliasza przypadał na odstępczy okres Izraela, kiedy W Izraelu próbowano wytępić wszystkich proroków Pana, a ustanowiono oficjalnie religię Baala. Eliasz napominał Achaba i jego zepsutą żonę Izebel i z tego powodu był prześladowany. Jednak Bóg nie pozwolił, by został zabity i chronił go w cudowny sposób. Jedna z bardziej znanych historii o Eliaszu, to Jego konfrontacja z prorokami Baala na górze Karmel (1 Król. 18,20-40). Kiedy Bóg zesłał z nieba ogień w odpowiedzi na modlitwę Eliasza wobec całego ludu. I wtedy ludzie mogli zobaczyć, że Pan jest prawdziwym Bogiem.
Po co teraz Mojżesz i Eliasz przyszli do Jezusa, po co się tam pojawili? Oni są tam właśnie jako reprezentanci prawa i proroków, są tam by zaświadczyć że całe prawo i prorocy zmierzało do Jezusa. Całe Prawo i prorocy miało się wypełnić w Chrystusie. Całe objawienie Starego Testamentu miało być zakończone w Chrystusie. Chrystus jest końcem Starego Przymierza, powiedział to również gdy ustanowił nowe przymierze mówiąc: „Ten kielich, to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was wylewa” (Łuk 22,20).
Oni tam byli żeby potwierdzić, że On rzeczywiście jest tym, o którym mówiły Pisma, o którym mówił Mojżesz, o którym mówili wszyscy prorocy.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze na jedną rzecz w związku z tym. Ewangelista Łukasz dodaje ważne szczegóły pojawienia się tam Mojżesza i Eliasza i mówi nam, że oni rozmawiali z Jezusem o jego śmierci w Jerozolimie.
Łukasza 9:31  Którzy ukazali się w chwale i mówili o jego zgonie, który miał nastąpić w Jerozolimie.
Łukasz mówiąc o Jego zgonie używa ciekawego greckiego słowa „Exodos” co znaczy, przejście. Oni nie tylko rozmawiali z nim o Jego śmierci, ale przede wszystkim rozmawiali z Nim o Jego zbawczej śmierci. Mojżesz i Eliasz w przeciwieństwie do uczniów byli świadomi tego, co się właśnie dokonuje przez Krzyż. Całe niebo jest świadome jak wielka jest ofiara Jezusa, baranek zajmuje tam główne miejsce. Chwała i cześć Barankowi! Na ziemi jednak większość ludzi zupełnie jest nieświadoma zbawczej śmierci Chrystusa.
Mojżesz i Eliasz świadczą o Jezusie podobnie jak świadczyli apostołowie, świadczą że stare zostało zakończane, że prawo które było wstępem i zapowiedzią Mesjasza wypełniło się. Teraz przyszła łaska. Prawo mówiło musisz umrzeć za grzech, łaska mówi, uwierz w Jezusa a będziesz miał żywot wieczny.

Cudownie doświadczać Bożej chwały.
Teraz spójrzmy na Słowa Piotra wobec tych wydarzeń.
Mateusza 17:4  Na to odezwał się Piotr i rzekł do Jezusa: Panie! Dobrze nam tu być i jeśli chcesz, rozbiję tu trzy namioty: dla ciebie jeden, dla Mojżesza jeden i dla Eliasza jeden.
Piotr był zupełnie zdezorientowany tym co widzi, chce stawiać mieszkanie dla Jezusa, Eliasza i Mojżesza. Oczywiście to co on mówi jest zupełnie głupie. Ani Jezus, ani Mojżesz, ani Eliasz nie mogli pozostać na tej górze. Ale on chce tam uczynić im namiot, bo dobrze tam być. I zupełnie go rozumiem. Gdy doświadczamy Bożej chwały jak Piotr, Jan i Jakub mijają wszystkie problemy, mijają wszystkie obawy, lęk i strach. Czujemy się wspaniale i bezpiecznie i każdy chrześcijanin, który doświadcza Boga i ma z nim społeczność, gdy doświadcza Bożej chwały, gdy doświadcza Bożej obecności, podczas modlitwy, czytania Słowa Bożego, na nabożeństwie, czy spotkaniu biblijnym, albo wtedy gdy służymy Jezusowi. I przychodzi moc Ducha Św. zaczynamy doświadczać Boga w głębszy sposób, to chcielibyśmy żeby nigdy się to nie skończyło, czujemy się dobrze, czujemy się cudownie, mamy radość, pokój i jak mówi psalmista
Psalm 42:3  „Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego…”
Gdy przychodzi ta obecność Boga żywego, to On wzmacnia nasze serce, pokrzepia nas, sprawia że siły nasze odnawiają się. Myślę, że Piotr nie chciał wracać na dół, do obowiązków, pracy, ziemskich problemów i mówił „Panie Dobrze nam tu być”.
Czy ty doświadczyłeś Bożej chwały, czy doświadczasz obecności Pana w swoim życiu? Czy dobrze ci być w obecności Pana, czy tęsknisz za tym jak tęsknił psalmista mówiąc:
Psalm 63:2  Boże! Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam, Ciebie pragnie dusza moja; Tęskni do ciebie ciało moje, Jak ziemia zeschła, spragniona i bezwodna.
Ja za tym tęsknie i jestem pewny że każdy chrześcijanin za tym tęskni, za obecnością Pana w swoim życiu, za Bożą chwałą, za chwilą naszego spotkania z Nim. I dziękuje Bogu za te wszystkie chwile kiedy podobnie jak Piotr, Jan i Jakub mogłem doświadczać Jego chwały. I możemy doświadczać Jego chwały przez wiarę w Jezusa, co prawda jeszcze w zagadce, w zwierciadle, w krótkich chwilach, jakby przebłyski, migawki. Ale te krótkie chwile chwały i obecności Bożej jeszcze bardziej rozpalają naszą nadzieje, tak że mówimy Panie ja tego chce.

Słuchać Syna Bożego
Kolejna rzecz znajduje się w 5 wierszu, że mamy słuchać syna. Piotr chciał uczynić trzy namioty i chciał zostać na górze. Ale w tym czasie obłok jasny okrył ich, i z obłoku przemówił do nich Bóg. Wygląda na to, że Bóg przemówił do nich w odpowiedzi na słowa Piotra. Chodzi o to, że to nie Piotr ma decydować, co ma być dalej, on może chciałby zostać na górze, ale mają słuchać Syna, bo On jest tym wybranym przez Boga, i doskonały sposób zna Bożą wolę. A Bożą wolą nie jest zostać na górze, ale iść do Jerozolimy i tam położyć życie jako ofiarę za grzeszników. Czyli tak jakby Bóg chciał powiedzieć Piotrowi: „Piotrze zamknij się”. To nie Syn Boży ma słuchać ciebie, ale ty masz słuchać Syna. I to jest wielka prawda Słowa Bożego. To nie my, mamy wymyślać jaka jest Boża wola i decydować o tym czego oczekuje od nas Bóg. Ale mamy słuchać tego, co Bóg do nas mówi przez Syna. Boża wola jest objawiona w Słowie Bożym, ale ludzie nie akceptują tego. Chcą coś do niej dodać uzupełnić ją lub zignorować. W dzisiejszych czasach ludzie szukają Bożej woli w objawieniach maryjnych, w objawieniach świętych, u jakiś proroków przepowiadających przyszłość, Nostradamusa, wróżek i czarowników, ale nie chcą słuchać Syna Bożego. Jeśli nie słuchamy Syna Bożego, tego co Jezus mówił w Nowym Testamencie, nie liczmy na to, że Bóg będzie do nas mówił w inny sposób. Bóg do nas przemówił przez Syna czytamy w Hebrajczyków 1,2. Przemówił do nas przez Syna nie po, by fajnie brzmiał Jego głos, albo żebyśmy mieli podstawę do religijnych ceremonii. Przemówił do nas przez Syna byśmy Go słuchali, byśmy byli Mu posłuszni. „To jest syn mój umiłowany Jego słuchajcie”. Kogo mamy słuchać w świecie pełnym różnych, „głosów prawdy”, objawień, osobistych przekonań, filozoficznych mądrości? Bóg chce byś słuchał Syna Bożego! Jeśli słuchasz Syna Bożego, jeśli jesteś posłuszny Słowu Bożemu to jesteś posłuszny Bożej woli.

Bojaźń Boża
Uczniowie słysząc te słowa upadli na twarze swoje i byli przerażeni (w 6). Boża obecność przeraziła ich. W jednej chwili byli zadowoleni i chcieli budować dom na górze, a teraz są przerażeni. Jest to dobry obraz tego, jak należy służyć naszemu Bogu. Mamy łaskę i miłosierdzie, mamy Bożą przychylność i błogosławieństwo Boga, ale nigdy nie wolno nam zapominać kim Bóg jest. Nie wolno nam zapominać o Jego świętości, majestacie, splendorze, chwale, wywyższeniu.  Mamy zawsze podchodzić do Boga z pokorą. Mamy być Mu posłuszni w bojaźni i pamiętać, że mimo całej Jego dobroci, miłości i łaskawości nasz Bóg również jest ogniem trawiącym. Coraz częściej obserwuje, że jest moda na takie frywolne chrześcijaństwo polegające na tym, że traktuje się Boga jak kumpla. Zatraca się ten dystans między nami a Nim. Zatraca się w ten sposób, że nie traktuje się Boga poważnie, często jest brak powagi nabożeństwa, powagi w modlitwie, w sposobie obcowania z Bogiem. Spróbuj pójść w takim frywolnym, lekceważącym stylu przed prezydenta kraju, Króla, czy jakiegoś ważnego urzędnika, a zobaczysz czy skłonny będzie to tolerować i cię słuchać. Jeśli ludzki urząd zasługuje na powagę, tym bardziej Bóg. To że Bóg w Chrystusie pojednał nas ze sobą, nie powinno i nie może prowadzić nas, do lekceważenia Jego osoby. Wciąż musimy pamiętać, że to jest ten Bóg przed którym padł na twarz Izajasz gdy Go ujrzał (Izaj 6) i padł na twarz przed nim Jan (Obj 1,17) widząc Go w chwale.
Z bojaźnią i z drżeniem mamy zbawienie swoje sprawować wiedząc, że Bóg nie pozwoli siebie lekceważyć (Filipian 2,12).
Podsumowując
1.      Jezus wybrał uczniów i przygotował ich do służby, tak czyni i dzisiaj, powołuje i przygotowuje.
2.      Przemiana Jezusa jest świadectwem Jego boskości, jego chwały.
3.      Mojżesz i Eliasz w jeszcze głębszy sposób potwierdzają, że Jezus jest wypełnieniem zapowiedzi Starotestamentowych.
4.      Cudownie jest doświadczać Bożej chwały, namiastkę tego mamy już dzisiaj, byśmy jeszcze bardziej tęsknili za dniem, kiedy będziemy doświadczać jej w pełni.
5.      Bóg przyznał się do Jezusa, powiedział nam że właśnie Jego mamy słuchać jeśli tak czynimy wypełniamy Bożą wolę.
6.      Mamy łaskę w Jezusie, ale nie wolno nam zapominać o Bożej bojaźni i mamy obcować z Bogiem w pokorze, będąc Mu posłusznym i nie lekceważyć Go.       



8.07.2016

Studium Listu Pawła do Efezjan 1,1-14


Autorem Listu jest Paweł, pisze do chrześcijan znajdujących się w mieście Efez, dzisiejsza Turcja.
List ten prawdopodobnie został napisany podczas pobytu apostoła Pawła w więzieniu w Rzymie około 60-62 r.n.e wraz z listami bliźniaczymi do Filipian, Kolosan i Filemona.
Paweł w czasie pisania listu przebywa w więziennej celi za wiarę w Chrystusa i rozprzestrzenianie ewangelii  (Efez 3,1; Efez 4,1).
List ten z Rzymu do Efezu, Kolosów zaniósł Tychykius  - współpracownik Pawła (Efez 6,21-22; Kol 4,7-8)
Pierwszy raz do Efezu Paweł przybył wraz z Akwillą i Pryscyllą głosząc tam ewangelię Dz 18,18-21, zostawił tam swoich współpracowników, którzy kontynuowali jego pracę. Później Apostoł Paweł powrócił do Efezu i utwierdził ten kościół Dz 19,8-40

Przez około trzy lata Paweł był pastorem i głównym nauczycielem Zboru w Efezie  (Dz 19,10) po nim funkcję tę przejął  Tymoteusz, który był jednym ze starszych tamtego Zboru (1 Tym 1,3).
Tak więc, by dobrze poznać Kościół w Efezie należałoby przestudiować Dzieje apostolskie 18,19 rozdz. List do Efezjan i listy do Tymoteusza.

Główna myśl listu, że Chrystus nadaje porządek  światu i wszystko ma sens w Chrystusie.

1,1 Dlaczego Paweł mówi o sobie, że jest apostołem Jezusa Chrystusa jak to wyróżnia go z spośród innych wierzących?  1 Kor 9,1
Jak myślisz czy dzisiaj jeszcze są apostołowie, na wzór Pawła i pozostałych dwunastu? Co Nowy Testament mówi o apostolstwie, kto może być apostołem? Warunki bycia apostołem
 2 Kor 12,12; 1 Kor 9,1 Dz Ap 1,21-22; Obj 21,14

Co definiuje Pawła? Pawła definiuje Chrystus. Swoją wartość widzi w Chrystusie, a nie w rzeczach tego świata, majętnościach, swoim wyglądze fizycznym, czy swojej inteligencji. Mówi o sobie „Jestem kim jestem z woli Bożej”.
ü  Jak ty patrzysz na swoje życie, co nadaje mu wartość, co ciebie definiuje?
ü  Dlaczego Paweł nazywa chrześcijan do których pisze list świętymi?
ü  Czego Apostoł Paweł życzy chrześcijanom wierszu 2? Życzy Łaski i pokoju w dzisiejszych czasach. Mamy od Boga łaskę i pokój w Chrystusie. Bóg jest blisko nas, on  wzmacnia tych, którzy wierzą w niego, napełnia ich pokojem w niepewnych czasach, gdy do niego przychodzimy i u Niego szukamy pocieszenia Filipian 4,6-7; 1 Piotr 5,7; Rzym 15,13.
ü  Bóg daje nam również łaskę, niezasłużoną swoją przychylność, jest po naszej stronie w Chrystusie. Diabeł próbuje nas przekonać, że to nieprawda i wciąż jesteśmy wrogami Boga i musimy żebrać o Jego łaskę. A tymczasem mamy Jego łaskę, więc śmiało możemy przyjść przed Jego tron i modlić się do Niego

Od Kogo przychodzi błogosławieństwo? Od Ojca i od Syna przez Ducha Św. Paweł celowo nie pomija żadnej z tych osób. Zbawienie pochodzi od Ojca i od Syna przez moc Ducha, który nas odradza. Ojciec jest pomysłodawcą naszego zbawienia, Syn odkupił nas, a Duch Św. odradza nas. Trzy Boże osoby są zaangażowane w nasze zbawienie w równym stopniu.
1,3 Bóg dał nam w Chrystusie wszystko co jest nam potrzebne do zbawienia nie potrzebujemy szukać dodatkowych środków zbawienia wszystko mamy w Chrystusie.
Jak myślisz co oznacza wszelkie duchowe błogosławieństwo o którym mówi Paweł?
1.      Chodzi tu o przebaczenie grzechów
2.      Usynowienie, że staliśmy się dziećmi Bożymi
3.      Że mamy teraz pokój z bogiem, że Bóg jest po naszej stronie
4.      Chodzi o to że teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Jezusie Chrystusie, że możemy cieszyć się nadzieją chwały, że możemy mieć życie wieczne, że Bóg stał się w Jezusie naszym ojcem
ü  Błogosławieństwa duchowe nie są tutaj przeciwstawieniem błogosławieństw materialnych, Paweł tylko chce zaznaczyć, że teraz w Chrystusie mamy dostęp do takich błogosławieństw jakich nie mogliśmy mieć bez Chrystusa. Teraz możemy stać przed obliczem samego Boga, jesteśmy posadzeni w okręgach niebieskich, Bóg daje nam łaskę, Bóg nas błogosławi, Bóg nas zbawia.
ü  Te wszelkie duchowe błogosławieństwa to nasz pozycja w Chrystusie, przywileje i moc jaką Bóg nam daje do życia w nim Rzym 8,16-17.
ü  Zauważmy, że te wszystkie skarby i Boże błogosławieństwa są dostępne dla nas jedynie w Chrystusie. Życie wieczne i ochrona Boża jest dostępna tylko w Jezusie Chrystusie. Ludzie którzy nie znają Chrystusa, są po za obietnicami, spoczywa na nich Boży gniew Jana 3,36. Być w Chrystusie to znaczy uwierzyć w niego, uchwycić się Go jako jedynej swojej nadziei, uczynić Go jedyną prawdą, jedyną drogą i jedynym życiem, jedynym Zbawicielem
Jak myślisz co to znaczy że Bóg wybrał nas przed założeniem świata (w 4) Rzym 8,29; 911?
Po co Bóg nas wybrał (w 4)?

ü  Wiersz 5 Bóg wybrał nas i przeznaczył, obdarzając nas nową naturą, nowymi uczuciami, nowym sercem, nowym narodzeniem Jana 3,3. 1 J 3,9 – mamy w sobie posiew Boży, Boże nasienie, jesteśmy dziećmi Boga. mamy Jego Ducha Rzym 8,15
To że nas Bóg przeznaczył mówi również o tym że Bóg będzie działał w naszym życiu, będzie nas uświęcał, będzie nas zmieniał, będzie nas prowadził.

Co kierowało Bogiem, że nas wybrał (w 5)? Jego upodobanie, jego postanowienie, bo tak chciał. Gdyby Bóg nas nie wybrał, wszyscy poszlibyśmy do piekła.

Co jest ostatecznym celem wybrania? Oczywiście Boża chwała (w 6) wszystko z Boga, wszystko dla Boga i wszystko ku Bogu mówią o tym wiersze Efez 1, 12.14

 Od 7 wiersza Paweł przechodzi do dzieła odkupienia w Chrystusie Jezusie

Co Paweł ma na myśli mówiąc że zostaliśmy odkupieni? Odkupienie odnosi się do spłacenia Bogu długów. Każdy człowiek ma wobec Boga dług i pan Jezus swoją śmiercią zapłacił ten dług. Byliśmy w niewoli, grzechu, świata i szatana i tylko Bóg mógł nas z tej niewoli zabrać, ale by zabrał nas, konieczne było, by ktoś zapłacił za nasz grzech, list dłużny który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami. Rzym 3,24-25; kol 2,14; Hebr 9,22; Obj 5,9
Słowo odkupił jest wzięte z targu niewolników.

ü  Co daje nam odkupienie?
Odkupienie daje Pokój z Bogiem Rzym 5,1 daje nam Bożą łaskę, Boże przebaczenie, usprawiedliwienie z naszych grzechów i daje nam życie wieczne i czyni nas Bożymi dziećmi, niewolnikami Boga
Odkupienie również daje nam Boże zrozumienie Boskich spraw, otwiera nasze oczy na Boga i Jego Królestwo (w 8). 1 Kor 2,7,12.16
W Chrystusie Bóg sprawia że nam się otwierają oczy po co żyjemy na tym świecie. Po co tu jesteśmy, jaki cel i sens ludzkiego życia.

(w.9) Teraz gdy ewangelia staje się znana i Bóg powołuje kolejne osoby, objawił się plany Bożym o powołaniu i wybraniu oraz uświęceniu i uwielbieniu tych, których Bóg powołał.

Teraz Paweł od 10 wiersza przechodzi do bardziej szczegółowego wyjaśnienia Bożego planu. Plan ten odsłonił się w Chrystusie.
ü  Kiedy będzie ostatecznie zrealizowany?
Oczywiście z nastaniem pełni czasów, wtedy kiedy znana nam historia się skończy, kiedy Jezus ponownie przybędzie, kiedy nastanie nowa rzeczywistość, nowe milenijne Królestwo. Obj 20,1-6.
Będzie to wspaniały czas Królestwa Mesjasza Izajasz 2,2-4; Izaj 65,20-25; Izaj 11,6-9
Wraz z nadejściem tych pełni czasów nie będzie już podziału między niebo, a ziemię jak dzisiaj, ale Bóg będzie przebywał w równym stopniu, tak jak w niebie tak i na ziemi. Wszystko to zostanie zjednoczone w Chrystusie

Zwróć uwagę na pewność Pawła w sprawie dziedzictwa jakie Bóg dla nas przygotował (w. 11). Paweł nie ma wątpliwości, że ci którzy już zostali zbawieni otrzymają przeznaczone im przez Boga dziedzictwo, bo Bóg czuwa nad naszym Zbawieniem. Zwróć uwagę na Filipian 1,6; 2,13

Paweł również od 11 wiersza bardziej szczegółowo tłumaczy Bożą tajemnicę i mówi o Żydach którzy czekali od początku na wypełnienie się Bożych obietnic, ale również i dla nich, wypełniają się one w Chrystusie.
Tak więc w 11 wierszu Paweł mówi o swoim narodzie mówiąc „nam przypadło” a w 13 wierszu mówi: „w Nim i wy”.
Ale jedni i drudzy, Żydzi i poganie, zbawieni są w ten sam sposób, przez wiarę w Jezusa. Nie ma innej drogi zbawienia dla Pogan i innej dla Żydów.

Żydzi w pewnym sensie byli uprzywilejowani w Bożym planie Zbawienia, oni pierwsi mogli cieszyć się tą Bożą nadzieją o której mówi Paweł Rzym 3,1-2; Rzym 9,4-5

Wiersz 13 „w Nim i wy” – również poganie teraz w Chrystusie mogą cieszyć się nadzieją chwały Bożej.
Jaki wzór Zbawienia podaje Apostoł Paweł w 13 wierszu?
1.      Najpierw trzeba usłyszeć ewangelię, musi być przez kogoś głoszona. To musi być Słowo Prawdy, Ewangelia. Dopiero właściwa ewangelia zbawia ludzi, nie zbawia ludzi głoszenie byle czego, innej ewangelii niezgodnej ze Słowem Bożym.
Tylko dobra nowina może zbawić ludzi, choć może brzmieć zbyt prosto dla wielu, zbyt niedorzecznie, ale jest mocą Bożą Rzym 1,16.
2.      Człowiek musi uwierzyć, gdy ewangelia jest mu głoszona jeśli chce zostać Zbawiony, uwierzyć w swoim sercu. Rzym 10,9-10
3.      Gdy człowiek uwierzy w Jezusa zostaje zapieczętowany obiecanym Duchem Świętym.
ü  Jak myślisz co to znaczyć być zapieczętowanym Duchem Św?

Wymieć przynajmniej  10 rzeczy za które możesz dziękować Bogu, a  które masz w Chrystusie, o których wspomina w tym fragmencie apostoł Paweł?
1.      (w 3) jesteśmy błogosławieni
2.      (w 4) wybrani
3.      (w 5) predystynowany
4.      (w 5) usynowiony
5.      (w 6) przyjęty
6.      (w 7) odkupiony
7.      (w 7) przebaczone grzechy
8.      (w 8-9) oświecony
9.      (w 11) jesteśmy dziedzicami
10.   (w 13) opieczętowany
11.  (w 14) pewność


Studium Listu Do Efezjan 1,15 – 23



Co apostoł Paweł podkreśla w 15 wierszu, a co jest świadectwem prawdziwego nawrócenia Chrześcijan w Efezie?

   1.      Po pierwsze świadectwem prawdziwego nawrócenia jest wiara w Pana  Jezusa. Wiara ta oznacza posłuszeństwo Panu Jezusowi, oznacza że Jezus jest naszym Panem. 1 Kor 12,3; 1 Jana 4,2- 3; Jan 3,36
2.      Drugie ważne świadectwo prawdziwej wiary jest miłość do wszystkich świętych, miłość do wierzących w Jezusa Chrystusa. Prawdziwie nawrócony chrześcijanin pragnie przebywać wśród ludzi chwalących Pana i kochających Go. Jeśli nie ma pragnienia w naszym życiu przebywać wśród wierzących i miłować ich, może to świadczyć o tym, że nie znamy Pana 1 Jana 3,14; 5,2;2,10;3,23;4,7-8
·         Jak myślisz co to znaczy miłować braci i siostry w praktyce?
·         Gdzie bardziej pragniesz przebywać w kościele wśród wierzących, czy poza kościołem wśród niewierzących (np. na jakieś ciekawej imprezie)
·         Zwróć uwagę gdzie chciał przebywać Dawid Psalm 122,1
Wiersz 16 W jaki sposób Paweł pomagał kościołowi w Efezie, chociaż fizycznie go tam nie było?
·         Paweł modlił się nieustannie za ten kościół. Uwielbiał Boga za tą społeczność i modlił się o tą społeczność.
O co dokładnie modlił się Paweł dla kościoła w Efezie? O co powinniśmy modlić się dla siebie nawzajem?
ü  Aby Bóg dał Efezjanom ducha mądrości i objawienia. Chodzi o to że Paweł modlił się, by dobry Bóg pogłębił ich poznanie Boga i tego do czego zostali powołani. To Duch Święty objawia nam Boga i Boże prawdy i wprowadza nas we wszelką prawdę Jana 16,13; Jan 14,26; 1 Kor 2,10-13; Izaj 11,2
ü  Następnie Paweł modli się, by serce Efezjan zostało oświecone przez Ducha (w 18) i mogli pojąć do jakiej nadziei i wielkiej chwały Bóg nas powołał
Co jest naszą nadzieją? Nadzieją chrześcijanina jest żywot wieczny Tytusa 1,2
Bóg też powołał nas do wspaniałej chwały Efez 1,4; Rzym 8,28; 2 Kor 4,17-18
ü  Kolejna rzecz o którą się Paweł modli dla Efezjan, to by zobaczyli jak wielką moc Bóg okazuje i z jaką wielką mocą działa, by w ogóle mogli wierzyć (w 19). Dla wielu nowe narodzenie i wiara w Chrystusa to coś zwyczajnego. Ale Biblia mówi, że życie wiary to coś nadzwyczajnego, coś co sprawia sam Bóg i sam Bóg swoją mocą podtrzymuje wiarę wierzącego pobudzając Go przez Ducha Św. by mógł w ogóle wierzyć i trzymać się Chrystusa. Efez 2,1 mówi że człowiek jest duchowo martwy zanim Bóg go nie ożywi.
ü   Kolosan 1,11. Jesteśmy utwierdzeni w Chrystusie Bożą mocą. Moc nowego narodzenia, to ta sama moc, która działa w wierzących co podniosła Pana Jezusa z martwych 1 Piotra 1,5; Filipian 1,6; Psalm 37,23-24; Judy 1,24

Następnie Paweł w 20 wierszu przechodzi do opisania tej wielkiej mocy, która działa w wierzących.
 Wiersz 20 Taka sama moc przez którą Bóg działa w naszym zbawieniu, była potrzebna by Jezusa wzbudzić z martwych i posadzić Go po prawicy Bożej w Niebie?
Jednym z głównych powodów troski i zmartwień chrześcijan jest to, że nie dowierzają Bożej mocy, nie wierzą że Bóg ma tak ogromną moc, że może przeprowadzić nas przez każdą sytuacje i w każdej sytuacji dać zwycięstwo. Zwycięstwem tym jest zachować wiarę i być posłusznym Bogu do samego końca.
ü  Czy ty wierzysz w Boga, który ma moc?
ü  W Boga dla którego nie ma nic niemożliwego i który wszystko co chce to czyni na niebie i ziemi?
Zauważ, że nic nie było w stanie pokrzyżować Bożych planów zbawienia ludzkości i nic nie jest wstanie pokrzyżować dzisiaj Jego planów, jeśli Bóg z nami któż przeciwko nam.
Jeremiasza 32,27; Rzym 17,1; Rodz 18,4

Gdzie teraz jest Jezus i co robi?
Jezus siedzi po prawicy Bożej i Panuje, jest Ponad wszystkim. Już króluje, ale Jego panowanie jeszcze nie jest w pełni widoczne dla wszystkich do dnia Jego pojawienia się z nieba.
Obj 19,16; Mat 28,18; Daniela 7,14; Filipian 2,9-11; Kol 1,18
ü  Skoro Jezus króluje, to czy mamy obraz Jezusa w naszych sercach jako Króla każdej sytuacji?
ü  Czy wiemy że Jezus panuje nad każdym problemem?
ü  Czy Jezus króluje w naszym życiu?

Do kogo należy kościół? Mat 16,18, Efezjan 3,21
Chrystus rządzi kościołem, odżywia go i wspiera. Kościół jest dla Chrystusa, przez Chrystusa i ku Chrystusowi. Dlatego kościół ma uwielbiać Chrystusa, ma Mu służyć. Jezus nie jest dla nas w kościele, ale my jesteśmy dla Niego.

Kościół jest też miejscem w którym Bóg działa i przez którego działa w świecie. Kościół jest świątynią Boga żywego. Bóg działa w Kościele w wyjątkowy sposób. Kościół w Biblii nie jest budynkiem, czy nazwą, ale kościół do ludzie wywołani ze świata, by służyć Bogu. Kościół to społeczność ludzi wierzących w Chrystusa. Tam gdzie Chrystus nie jest na pierwszym miejscu, tam nie możemy mówić o kościele.
1 Tym 3,15; 1 Kor 12,27; 1 Kor 3,16-17 kościół świątynia




2.07.2016

Zaprzeć się samego siebie Ew. Mateusza 16,24-28


Być może dzisiaj będziemy mówić o jednej z najtrudniejszej rzeczy jaką musi uczynić chrześcijanin, by być uczniem Pana Jezusa Chrystusa. Zaprzeć się samego siebie, nieść swój Krzyż, zrezygnować z własnego życia dla Królestwa Bożego.
Zauważmy że słowa te Jezus wypowiada po tym, jak Piotr próbuje odwieść Go od Jego misji w Jerozolimie, którą było złożenie własnego życia w ofierze za grzechy świata. Ostatnio mówiliśmy o tym, że Pan Jezus mówił, że musi iść do Jerozolimy, musi cierpieć, musi być wydany i ukrzyżowany, by Boży plan wypełnił się. Ale w oczach uczniów Pana Jezusa w szczególności w oczach Piotra, ten plan był szalony. Nikt normalny nie idzie do miejsca, gdzie wie że będzie zabity, więc Piotr upomina Jezusa i mówi „że nie przyjdzie to na niego”. Po tym padają znamienne słowa Pana „idź precz ode mnie szatanie, jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym co Boże, ale o tym co ludzkie”. I później po tej sytuacji, Pan Jezus wypowiada słowa o konieczności zaparcia się samego siebie. Wypowiada je w odpowiedzi na starania Piotra, by zachować swoje życie i życie Pana Jezusa. Inaczej mówiąc, Pan Jezus zwraca się do Piotra i wszystkich uczniów, „to nie jest Boża droga”. Troska o to życie za wszelką cenę kosztem Królestwa Bożego i Bożej woli, to nie jest Boża droga! Unikanie cierpienia i poświęcenia kosztem Bożej woli i kosztem Królestwa Bożego, to nie jest Boża droga! Jest to jedynie droga na zatracenie, „kto próbuje życie swe zachować straci je, a kto straci życie dla Jezusa znajdzie”.
Jest to jedna z najtrudniejszych lekcji do odrobienia dla dzisiejszego egocentrycznego, zapatrzonego w siebie i skupionego na swoich indywidualnych potrzebach chrześcijaństwa.
Dla wielu dzisiaj Pan Jezus stał się kimś w rodzaju „Św. Mikołaja”, dodatkiem do życia, dodatkowym bezpieczeństwem, by mogli realizować swoje cele. Jeszcze inni uważają, że Bóg pragnie, aby każdy chrześcijanin był piękny, zdrowy i bogaty.
Pan Jezus często jest przedstawiany jako panaceum na wszystko, na złe samopoczucie, wszelką chorobę, wszelkie nieszczęście, niepokój, obfite życie i wszelkie inne problemy. Zysk i ciągle zysk, bez bólu, bez cierpienia i bez żadnego poświęcenia.
Jednak jestem pewien, że Pan Jezus uczy w tym fragmencie, że nie ma życia wiecznego, nie ma Chrystusowego uczniostwa, nie ma chrześcijaństwa, bez cierpienia, bólu, wyrzeczenia, poświęcenia, niekiedy prześladowania i zrezygnowania z własnego egocentrycznego życia na rzecz Królestwa Bożego. Prawdziwe chrześcijaństwo zawsze pociąga za sobą koszty. Prawdziwe chrześcijaństwo pociąga za sobą śmierć starego człowieka, śmierć własnego „ja” własnego „ego” i wzywa do walki z tym czego pragnie cielesny człowiek.
Nie jest to jeden raz, kiedy Pan naucza w ten sposób. W nowym Testamencie znajdziemy wiele podobnych wezwań Chrystusa we wszystkich ewangeliach.

Zwróćmy uwagę na kilka fragment Nowego Testamentu

 Mateusza 10:37  Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.
38  I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien.
39  Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je.
W taki sposób Pan Jezus zwraca się do bogatego młodzieńca:
Marka 10:21  Wtedy Jezus spojrzał nań z miłością i rzekł mu: Jednego ci brak; idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, po czym przyjdź i naśladuj mnie.
Łukasza 14:25  A szły z nim liczne tłumy, i obróciwszy się, rzekł do nich:
26  Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, a nawet i życia swego, nie może być uczniem moim.
27  Kto nie dźwiga krzyża swojego, a idzie za mną, nie może być uczniem moim.

Jan 12:24  Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje, lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje.
25  Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi życia swego na tym świecie, zachowa je ku żywotowi wiecznemu.

Zobaczcie drodzy, każda ewangelia zawiera w sobie podobne przesłanie. Uczniostwo ściśle związane jest z poddaniem własnego życia Jezusowi (w 24). Ten który zaparł się własnego „ja” to ten, który uznał, że od chwili gdy Jezus stał się Jego Panem, to ja straciłem prawo do decydowania o kierunku mojego życia. To ten, który przestał żyć dla siebie, dla świata i żyje dla Boga. Ale co to, tak właściwie oznacza w ustach Chrystusa, „zaprzeć się samego siebie”?

Zaprzeć się samego siebie
Po pierwsze musimy przestać siebie podziwiać, uważać się za mądrych, lepszych od innych, dobrych. Patrzeć na siebie jako na ważnych ludzi, jako na tych z którymi trzeba się liczyć, przed którymi trzeba się kłaniać. Każdy z nas ma jakieś poczucie własnej wartości, godności, dumy i wtedy kiedy te nasze wartości zostaną naruszone mamy tendencje się obrażać. Z tego też wynika poczucie naszej własnej sprawiedliwości przed Bogiem, przeświadczenia że jesteśmy w stanie sami zapłacić za swój grzech.
Pan Jezus kazanie na górze zaczął od słów „błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios” (Mat 5,3). W ten sposób powiedział do nas wszystkich, że jesteśmy duchowymi nędzarzami, a zachowujemy się tak, jak byśmy byli duchowymi królami. Zaprzeć się samego siebie to powiedzenie sobie „słuchaj Jarek jesteś zgubiony” i nie możesz w żaden sposób sprawić dzięki sile swoje mocy, że będziesz Zbawiony, potrzebujesz Zbawiciela, potrzebujesz Jezusa Chrystusa. Wszystko co masz i kim jesteś, twój intelekt, twoja mądrość, pozycja, wykształcenie, godność, duma, religia nie tylko nie pomagają nam w naszym zbawieniu, ale jeszcze przysłaniają nam Chrystusa. Przysłaniają w ten sposób, że zwodzą nas. Mówią nam, że jesteśmy na tyle ważnymi i wartościowymi ludźmi, że Bóg zbawia nas z powodu nas, naszych zasług, starań i religijności.
Zaparcie się siebie na tym polega, że muszę to wszystko odrzucić, te wszystkie moje koncepcje, moją sprawiedliwość, moje indywidualne poglądy na temat Boga niepochodzące ze Słowa Bożego.
Jednak to jest dopiero początek.
To prowadzi mnie do odrzucenia wszystkiego co nie Chrystusowe, wszystkiego co skupia się na mnie, moich własnych cielesnych pragnień, by być wielkim człowiekiem, by być podziwianym, chwalonym, zauważanym, by ze mną się liczono.
Zaparcie się samego siebie prowadzi mnie do odrzucenia budowania mojego poczucia wartości w oparciu o rzeczy tego świata, majętności materialne, znajomości, czy wyglądu fizycznego. Zaparcie się samego siebie, to odrzucenie wszystkiego, co sprawia że jestem skupiony na sobie i odbieram tym Bogu chwałę.
W praktyce oznacza to, że przebaczam bez oporu tym, którym coś przebaczyć powinienem . Nie obrażam się kiedy zostałem zlekceważony, kiedy ktoś nie powiedział mi dzień dobry lub nie podał mi ręki, albo moja rada nie została wzięta pod uwagę. W praktyce oznacza to, że służę tym, którym służyć mogę nie spodziewając się od nich zapłaty, pochwalenia, czy jakiegoś wywyższenia. W praktyce oznacza to, że jestem w stanie zrezygnować z własnych wygód, by lepiej służyć Chrystusowi, może wcześniej wstawać, czy odmówić sobie kupienia jakiś rzeczy, czy poświęcenia więcej czasu na służbę, nabożeństwo, grupę biblijną, pomoc komuś w potrzebie. Może to oznaczać większe zaangażowanie się w działanie misyjne, czy wyjazd w celu służenia Chrystusowi tam, gdzie Bóg tego ode mnie tego wymaga .  I zaparcie się samego siebie w służbie Jezusowi nie dotyczy tylko jednorazowej decyzji, ale za każdym razem, kiedy są przed nami różne wybory i musimy na coś się zdecydować, gdy wybieramy to co się Chrystusowi podoba, to umieramy dla siebie samych. Dla tego co „ja” chcę, co chce moje „ego”, co pragnie cielesny człowiek. Pan Jezus powiedział, że bez zaparcia się samego siebie, nie ma służby, nie ma uczniostwa. Dopiero wtedy jak to się stanie możemy uczynić drugą rzecz, wziąć swój krzyż.

Niesienie swojego Krzyża
Pan Jezus powiedział, że najpierw musimy zaprzeć się samych siebie, a później wziąć swój Krzyż (w 24). Co to znaczy nieść swój Krzyż w ustach Chrystusa? Wielokrotnie słyszę że swoim krzyżem ludzie nazywają jakieś problemy losu, problemy finansowe, chorobę, kalectwo, kłótliwego sąsiada z którym muszą się zmagać, korki w dojeździe do pracy, psujący się samochód i wszelkiego innego rodzaju problemy którym muszą stawić opór. Ale gdy Jezus mówi o niesieniu Krzyża, to nie ma na myśli zwykłych ludzkich trudności które przechodzą wszyscy, ale ma na myśli koszty związane z byciem Jego uczniem. Więc Krzyżem, który mamy wziąć, to odrzucenie, hańbę, wstyd, cierpienie, prześladowanie, a także śmierć ze względu na imię Jezusa, czy z powodu wiary w Jezusa.  Dlatego niesienie Krzyża Jezusa wymaga zaparcia się samego siebie. Żaden rozsądny człowiek myślący w sposób świecki nie będzie chciał tego krzyża nosić, bo to uderza w naszą dumę, poczucie godności, nasze „ja” i poczucie naszej wartości.
Dzisiaj najczęściej myśląc o noszeniu Krzyża ludzie myślą o czymś mistycznym, religijnym zaangażowaniu, ceremoniach, głębszym życiu duchowym itp. Jednak w czasach Jezusa nie było całej tej otoczki mistycyzmu krzyża. Krzyż był miejscem egzekucji, miejscem śmierci, miejscem tortur i cierpienia wrogów cesarstwa.
Więc dla uczniów wezwanie Jezusa do niesienia krzyża musiało być bardzo żywym obrazem. Większość ludzi jak słyszy dzisiaj wezwanie do niesienia Krzyża ma na myśli modlącego się mnicha, uczniowie natomiast myśleli o kimś, kto umiera przybity do drzewa.
Szacuje się że za czasów życia Pana Jezusa Rzymianie mogli ukrzyżować nawet około 30000 tys. ludzi. W 71 r p.n.e., gdy było powstanie niewolników w Rzymie pod przywództwem Spartakusa ukrzyżowano około 6000 tys. ludzi. W 40 r p.n.e. prokonsul Varus jednego tylko dnia ukrzyżował 2000 tys. ludzi. Podczas Żydowskiego powstania w Jerozolimie 70 r n.e. cesarz Tytus krzyżował 500  Żydów dziennie. 
Wezwanie do niesienia Krzyża oznacza, że przychodząc do Jezusa, jesteśmy gotowi cierpieć, znosić prześladowania, niewygody i trudności dla Jego imienia. W taki to sposób mamy iść za nim.
Jak mówi jedna z pieśni:
„Pójdę razem z tobą Panie
Poza mury Jeruzalem,
Znosić twoje pohańbienie”
Oczywiście stopień cierpienia i niesiania krzyża jest różny dla każdego z nas. Nie wszyscy apostołowie zginęli śmiercią męczeńską i nie wszyscy chrześcijanie będą znosić te same prześladowania. Ale wszyscy chrześcijanie są powołani do tego, by nieść swój Krzyż, by iść swoją drogą cierpienia.
Jak czytaliśmy wcześniej w 10 rozdz. ewangelii Mateusza unikanie krzyża, czyli niechęć identyfikowania się z Jezusem w obawie przed prześladowaniami i cierpieniami, wstydzenie się jego imienia, jest jakąś chęcią zachowania starego „ja”. Chęcią zachowania życia na tym świecie, co prowadzi ostatecznie co całkowitej straty.
Możemy postawić pytanie jak jest z nami? Czy jestem gotowy nosić mój krzyż jako chrześcijanin? Ewangelista Łukasz dodaje, że trzeba to czynić codziennie (Łuk 9,23). Czy robię to codziennie, aż do dnia, gdy śmierć mnie uwolni i stanę przed moim Panem? Czy jestem gotowy na niewygody, prześladowania, cierpienia, a nawet śmierć w służbie Chrystusowi? Wydaje mi się, że niesienie Krzyża jest jednym z najlepszych testów autentyczności naszej wiary. Wielu ludzi chce Chrystusa, który daje jakieś prezenty, czyni życie bardziej gładkim. Chrześcijanin natomiast chce Chrystusa który oczyszcza z grzechów, daje życie wieczne i daje moc do zwalczania starej ludzkiej grzesznej natury.

Zyskać przez stratę
Teraz przechodzimy do trzeciej rzeczy o której mówi Jezus w naszym fragmencie w (w 25).
Mateusza 16:25  Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je.
Jest to pewien paradoks, jak można zachować życie przez stratę?
Pan Jezus często używał takich sformułowań, by w jeszcze głębszy sposób dotrzeć do ludzkich serc. W rzeczywistości jest to wezwanie, by to ziemskie życie, które mamy poświęcić dla Chrystusa. Każda inna forma spędzenia swojego życia, nie w służbie Chrystusowi jest w rzeczywistości utratą życia. Tylko życie poświęcone dla Pana Jezusa daje nadzieje i pewność życia wiecznego. Ktoś, kto chce przeżyć życie po swojemu, dla swoich celów, swoich marzeń, swoich planów, pragnień, wygód, ostatecznie zmierza na zatracenie. Nie widząc że jego dusza potrzebuje zbawienia, jego dusza potrzebuje odkupienia.
Najczęściej ludzie próbują zachować to życie przez pieniądze i rzeczy materialne, mądrość tego świata, pracę, tytuły, osiągnięcia naukowe, medycynę, sławę, religie i inne. Żyją dla tych wszystkich celów, jednak żyjąc tak, marnują swoje życie. Nic na tym świecie nie jest w stanie zachować naszego życia. Życie każdego człowieka od chwili narodzin zmierza do śmierci, co gorsza do śmierci wiecznej. Każdy człowiek musi przed Bogiem odpowiedzieć za swoje grzechy, zapłatą za grzech jest śmierć (Rzym 6,23). Tylko Zbawiciel, tylko Jezus Chrystus, może spłacić nasze długi. Tylko On może nasze życie zachować, ale pod warunkiem że uwierzymy w Niego, że stracimy to życie ziemskie które mamy, dla Niego. Poświęcimy to ziemskie życie w służbie Jemu, wtedy nic nie stracimy. Wtedy zyskamy, wtedy zyskamy życie wieczne. Oddajemy to tymczasowe, chwilowe życie, nasze pragnienia, plany, marzenia, przyszłość, które i tak idzie na zatracenie, by zyskać o wiele wspanialsze, zyskać życie wieczne. Życie, którego nie stracisz nigdy.
Kiedyś znany misjonarz Jim Eliot powiedział:
„Nie jest głupcem ten, kto oddaje to, czego nie będzie mógł zatrzymać, by zyskać to, czego nie będzie mógł stracić”.
Czyli Pan Jezus wzywa nas do porzucenia naszego bezpieczeństwa, które myślimy że mamy w naszych rękach przez naszą troskę, naszą zapobiegliwość naszą mądrość, umiejętność radzenia sobie w życiu. Jezus mówi, „pożuć to wszystko i zaufaj Mi, oddaj Mi swoje życie, a ja a ja sprawę, że zyskasz Prawdziwe życie wieczne!
Nieraz słyszę, „no tak, to teraz wszystko trzeba zostawić, niczym się nie zajmować i żyć dla Boga”.
Być może niektórzy będą mieli takie powołanie i wiele osób zostawiło wszystko dosłownie, swoje domy, rodziny, pieniądze i pojechali na misje. Dla innych będzie to oznaczało, życie dla Chrystusa w miejscu w którym się urodzili. Ale od nas wszystkich Bóg będzie tego wymagał, byśmy byli gotowi zostawić to życie, nie byli do niego przywiązani.

Kiedyś słyszałem pewną historię, która dobrze to obrazuje
Pewien właściciel niewolników miał kilku z nich i jeden z tych niewolników bardzo się wyróżniał. Cały czas śpiewał, cieszył się, był wdzięczny, nieważne jaką pracę byś mu dał. To spowodowało że któregoś dnia jego Pan przyszedł do niego i spytał się, w czym tkwi tajemnica Jego entuzjazmu? Wtedy ten niewolnik odpowiedział, że wynika to z wiary w Chrystusa. Jego Pan powiedział, że też tego chce i co musi zrobić żeby to otrzymać. – Niewolnik odpowiedział, że idź do swojego domu ubierz najlepszy niedzielny garnitur i przyjdź, pracuj tu z nami w błocie i będziesz to miał. Jego Pan się oburzył i powiedział że tego nie zrobi. Więc odszedł, po jakimś czasie jednak znowu przyszedł i znów zadał to samo pytanie. Co musi zrobić żeby otrzymać to, co ma ten niewolnik? Niewolnik znów mu odpowiedział to samo. Weź najlepszy garnitur chodź, pracuj tu z nami w błocie i będziesz to miał. Oburzył się po raz drugi i odszedł. Gdy po pewnym czasie przyszedł trzeci raz, sytuacja się powtórzyła z tą różnicą że Pan powiedział zirytowany „dobrze wezmę ten garnitur i będę pracował z wami w tym błocie”. Wtedy niewolnik odpowiedział, że teraz już nie trzeba tego robić.
Wszyscy musimy być gotowi zostawić dla Chrystusa to życie, bo kto próbuje je zachować straci je, kto jednak straci je dla Jezusa zachowa je. Chrystus natomiast decyduje o tym, jak tym życiem które Mu oddaliśmy będzie rozporządzał. Musimy zawsze być gotowi odpowiedzieć na Jego wolę.

Najcenniejsza rzecz jaką ma człowiek to dusza
Kolejną sprawą jest to, co mamy najcenniejsze. Wiele osób w świecie myśli, że najcenniejsze to, co ma, to jest, to ziemskie życie. Niektórzy myślą, że najcenniejszą rzeczą jaką mają to rodzina, relacje, pieniądze, zdrowie i wiele innych. Jednak Pan Jezus powiedział że najcenniejszą rzeczą jaką ma człowiek jest dusza.
Mateusza 16:26  Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiekowi w zamian za duszę swoją?
Nie ma nic cenniejszego od duszy, stracenie duszy równa się stracenie wszystkiego.
Stracenie tego ziemskiego życia nie jest jednoznaczne ze straceniem wszystkiego. Pan Jezus powiedział w 10 rozdz. Mateusza
Mateusza 10:28  I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle.
Jest inne życie po śmierci, życie duchowe życie z Bogiem. Jest inny świat, bardziej realny i rzeczywisty niż ten w którym żyjemy. Ten obecny świat kiedyś ulegnie zniszczeniu, ale to co jest po drugiej stronie jest wieczne. Wraz z momentem śmierci nasza dusza znajdzie się w tym wiecznym miejscu, w niebie lub w piekle. Zależy to od naszego stosunku do Jezusa. Jeśli ktoś uwierzy będzie zbawiony, jeśli nie uwierzy będzie potępiony (Mk 16,16).
Tragedią jednak tego świata i wielu osób jest to, że nawet nie widzą i nie wierzą że mają duszę. Wiele osób myśli że jesteśmy istotami wyłącznie materialnymi, zbitką białek i komórek, którym trzeba wyłącznie dostarczać pożywienie, kosmetyki, ubrania itp.
Ale Słowo Boże mówi, że człowiek składa się z części materialnej i niematerialnej. Składa się z ciała i składa się z ducha. Ciało się starzeje i umiera, jego nie możemy uratować, ale duch nasz nie umiera, jest nieśmiertelny. Może zostać odkupiony przez świętą krew Jezusa, przez ofiarę Jezusa.
W Liście do Rzymian czytamy
Rzymian 8:10  Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie.
Ciało jest martwe, duch jednak może zostać ożywiony mocą Bożą, możemy narodzić się na nowo. Jeśli narodzimy się na nowo i nasz duch zostanie ożywiony, to któregoś i nowe ciało otrzymamy.
„Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mat 4,4).
To jest kardynalny błąd tego świata, myślą że do życia potrzebny jest im tylko chleb, jakieś rzeczy, samochód, mieszkanie, ale nie widzą że potrzebują Boga.
I załóżmy, że ktoś pozyskał cały świat. Oczywiście nikt nie jest w stanie pozyskać całego świata. Ale Pan Jezus mówi, „załóżmy że tak by się stało”. Czym dla ciebie byłoby pozyskanie całego świata? Być najbogatszym człowiekiem świata, być najważniejszym, najbardziej się liczącym, wszystko naj? Wyobraźmy sobie - jesteśmy na szczycie. Co byśmy przez to zyskali? Jedynie chwilowe światła fleszy, które w stosunku do wieczności nie znaczą nic. Zyskalibyśmy nic, ale stracilibyśmy wszystko. Człowiek który ma wszystko, a nie ma Chrystusa jest martwy! Nawet o wiele gorzej, jest wiecznie martwy! Wkrótce życie wszystkich ludzi się zakończy, moje i twoje życie już niedługo się zakończy, jeśli nie zatroszczymy się o nasze dusze, stracimy wszystko.
Troska o duszę, to przyjść do Jezusa, uwierzyć w Niego, słuchać Jego słowa
Izajasza 26:9  Moja dusza tęskni za tobą w nocy i mój duch poszukuje ciebie, bo gdy twoje sądy docierają do ziemi, mieszkańcy jej okręgu uczą się sprawiedliwości.
Mówi Izajasz
A Dawid w psalmie 63 mówi
Psalm 63:5  Tak błogosławić cię będę, póki życia mego, W imieniu twoim podnosić będę ręce moje.
6  Dusza moja nasyca się jakby szpikiem i tłuszczem, A usta moje będą cię wielbić radosnymi wargami.
Drogi przyjacielu, bracie siostro, czy ty wiesz że masz dusze? Czy ty wiesz że możesz ją uratować tylko przez zaufanie Chrystusowi? Czy ty wiesz że twoja dusza potrzebuje Boga? Ona właśnie wtedy dopiero odżywa, gdy karmisz ją Słowem Bożym, Łaską Chrystusa, społecznością Bogiem, to jest paliwo dla duszy.

To wszytko o czym powiedzieliśmy sobie jest niezmiernie ważne, trzeba podjąć decyzję, Chrystus wzywa, zbliża się dzień sądu, dzień rozliczeń, dzień w którym każdy człowiek, duży, czy mały będzie musiał stanąć przed Bogiem i zdać sprawę ze swego życia.
Mateusza 16:27  Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego.
Jak widzimy Chrystus idzie, idzie w Chwale Ojca, idzie ze swymi aniołami, będzie sądził według tego czy nasze uczynki były dokonane w Bogu, czy w ciele. Będzie dawał nagrody i nagany, będzie wywyższał i poniżał. Jeśli oddamy życie Jezusowi i pójdziemy drogą krzyża, samozaparcia i posłuszeństwa będziemy nagrodzeni.
Słowo Boże obiecuje nam, że jeśli cierpimy razem z Nim, cierpliwie oczekując naszego odkupienia razem z Nim będziemy Królować (2 Tym 2,12)
Dzień sądu będzie dniem chwały, dniem wielkiego blasku i sprawiedliwości naszego Boga i Pana Jezusa Chrystusa. Za pierwszym razem przyszedł w sposób niepozorny jako dziecko w ubogiej rodzinie. Teraz przybędzie jako królów Król i Panów Pan w wielkiej Chwale, wielkim blasku, tak że ujrzy go każde oko. I niektórzy mogli się zastanawiać ze słuchających Go, gdzie jest ta wielka chwała? Niektórzy z nich, z uczniów namiastkę tej chwały mieli zobaczyć jeszcze za swego życia wiersz 27.
Tak więc 4 rzeczy:
1.      Po pierwsze, musimy zaprzeć się samych siebie. Tego co chcemy i pragniemy.
2.      Po drugie, musimy wziąć nasz krzyż, krzyż hańby i cierpienia w świadectwie dla Jezusa.
3.       Po trzecie, możemy zyskać nowe życie, życie wieczne jedynie przez oddanie naszego starego życia w posłuszeństwie Jezusowi.
4.       Po czwarte, troska o dusze jest najważniejsza, twoja dusza jest cenniejsza niż cały świat i wszystkie jego skarby, nie straćmy duszy. Amen 

Łączna liczba wyświetleń