2.04.2013

Bóg, który wzbudza z umarłych Ew. Łukasza 24, 1 -12


Drodzy święta wielkanocne, to dobry czas, by na nowo przypomnieć sobie, że w życiu które mamy chodzi coś więcej niż jedzenie, praca, założenie rodziny i zrealizowanie jakiś marzeń i nie kończy się ono tutaj na ziemi. Ale to dzisiejsze jest wstępem do prawdziwego, wspanialszego życia, które już niebawem nadejdzie. Z tego powodu, że obchodzimy dzisiaj pamiątkę zmartwychwstania Pana Jezusa chciałbym przypomnieć jego znaczenie dla chrześcijan i spojrzeć dzisiaj troszkę szerzej na ten fakt.
Przede wszystkim, gdy spojrzymy na Pismo Święte w kontekście całego objawienia, to widzimy, że Bóg objawiający się w Biblii, to Bóg życia, więc zmartwychwstanie Jezusa  nie powinno nas dziwić. Jest to Bóg, który daje życie wszystkiemu stworzeniu i powołuje do życia, to, czego nie ma. Paweł w liście do Rzymian w taki sposób, to wyraził mówiąc w kontekście Abrahama:
 Rzymian 4:17   który ożywia umarłych i który to, czego nie ma, powołuje do bytu. (część B)
Apostoł wypowiedział te słowa o Abrahamie, wiemy, że Abraham był stary również Jego żona z ludzkiej perspektywy nie mogła mieć dzieci, ale Bóg w mocy swojej sprawił, że Sara urodziła Izaaka, który został poczęty w całkowicie cudowny sposób. Paweł patrzy na tą sytuacje i na wiele innych w Biblii i dochodzi do wniosku, że Bóg jest Bogiem życia, a nie śmierci.
Inny fragment, który bardzo dobrze to wyraża jest w Dziejach Apostolskich
Dzieje Apostolskie 17:25  ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.
Również bardzo podobny w Ks. Izajasza
Izajasza 42:5  Tak powiedział Bóg, Pan, który stworzył niebo i je rozpostarł, rozciągnął ziemię wraz z jej płodami, daje na niej ludziom tchnienie, a dech życiowy tym, którzy po niej chodzą.
W całej Biblii moglibyśmy znaleźć bardzo dużo podobnych przykładów. Bóg objawia się już od samego początku, od stworzenia, jako osoba dająca tchnienie i powołująca do bytu nowe żywe istoty. Nawet, gdy spojrzymy na stworzenie, to zobaczymy, że życie jest bardzo różnorodne. Widzimy różne gatunki zwierząt: ptaków, ryb, owadów, płazów. Widzimy różne gatunki roślin, kwiatów, drzew.
Popatrzcie na historie biblijne i zaangażowanie Boga w różne sytuacje, a zobaczycie, że tam gdzie Bóg czynił, a ludzie odpowiadali na Jego działanie również widać rozwój, rozkwit i życie.
Można tutaj przywołać historię Noego ocalonego z potopu, Abrahama, który nie mógł mieć dzieci a stał się ojcem narodów. Czasy świetności Izraela, gdy szukali Boga i wiele innych sytuacji. Właściwie śmierć jest Bogu obca w tym sensie, że jest skutkiem grzechu. Gdyby człowiek w raju nie zgrzeszył nie byłoby żadnych aspektów śmierci w stworzeniu. Dlatego śmierć zarówno jest wrogiem Boga jak i człowieka.
 Dziejach apostolskich czytamy:
Dzieje Apostolskie 2:24  ale Bóg go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany.
Drodzy zobaczmy, że ta Boża moc życia ona cały czas jest aktywna, Bóg działa nią od samego początku, a najpełniej objawił ją podczas zmartwychwstania.  Dlatego zmartwychwstanie Jezusa nie powinno nas dziwić.
 Chciałbym zwrócić dzisiaj naszą uwagę na kilka rzeczy wynikających z tych odczytanych wydarzeń.
 Po pierwsze od tego czy zmartwychwstanie miało miejsce zależy prawdziwość i słuszność  naszej wiary. Jak powiedział jeden z badaczy biblijnych Josh Macdowell albo chrześcijaństwo jest prawdziwe czego dowodem jest zmartwychwstanie Jezusa, albo jest to największe oszustwo z jakim mamy do czynienia w historii ludzkości. W naszej historii czytamy, że gdy kobiety przybyły do grobu wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, niedzielę nie znalazły ciała Jezusa (3), a kamień był odwalony. Jezus został złożony po śmierci do grobu zgodnie z żydowskim zwyczajem pochowano go w grobowcu wykutym w skale, a gdy złożono tam ciało zsunięto kamień, który miał około dwóch ton (Mk 16, 4) specjalnymi dźwigniami. Następnie przed grobem postawiono specjalnych strażników, żeby jeszcze bardziej zabezpieczyć grób. Rzymskie wojsko było bardzo zdyscyplinowane i głównie dzięki temu wygrywało większość bitew. Za zaśnięcie na warcie lub za niedopilnowanie obowiązków służbowych groziła śmierć. Więc rzymscy żołnierze w niektórych sytuacjach nawet popełniali samobójstwa gdy okazało się że zawiedli podczas pełnienia słuzby  (Dz 16, 27). Taka dyscyplina i groźba surowych kar powodowała, że byli oni bardzo czujni i obowiązkowi. Więc niemożliwe, że pozwoliliby na to, żeby ktoś wykradł ciało Jezusa. Mamy także do czynienia z wieloma świadkami, którzy twierdzili, że widzieli Jezusa żyjącego, Jezus ukazywał się apostołom i spożywał z nimi posiłki  Łk, 24, 36 widzieli go uczniowie idący do Emaus z którymi zasiadł do stołu Łk 24, 13  - 35 widziała Go Maria Magdalena i druga Maria Jakubowa padły Mu do nóg i oddały Mu pokłon (Mt 28, 9) specjalnie ukazał się Tomaszowi (J 20, 24 – 29) Ukazywał się wszystkim uczniom nauczając przez 40 dni zanim wstąpił do Nieba (Dz 1:3) Ukazał się także 500 braciom naraz (1 Kor 15, 6), potem Pan ukazał się także Jakubowi swojemu cielesnemu bratu (1 Kor 15, 7), który nawrócił się i stał się późniejszym przywódcą kościoła w Jerozolimie. Również ukazał się apostołowi Pawłowi w drodze do Damaszku (Dz 9, 9).
Sceptycy zmartwychwstania muszą wytłumaczyć jak to możliwe, że przestraszeni i zrezygnowani uczniowie zmieniają się w jednej chwili?
Jedynie zmartwychwstanie tłumaczy tą radykalną zmianę, która dokonała się w ich życiu. Po śmierci Jezusa Apostołowie, czuli się przegrani, przygnębieni, zrezygnowani do tego stopnia, że niektórzy z nich postanowili powrócić do wcześniejszych zajęć (J 21, 3). Chodzili z Jezusem przez 3,5 roku powierzając mu swoje życie i naśladując Go. Uwierzyli także we wszystkie obietnice odnowy Izraela i nadejścia Bożego królestwa. Ale dzień śmierci Jezusa całkowicie ich zdekoncentrował na nowo stanęły przed nimi pytania, czy Jezus jest tym, za kogo się podawał? A jeśli tak, to, dlaczego umarł? Co sprawiło, że ci zrezygnowani ludzie chwile później stają przed Radą Najwyższą i są gotowi cierpieć  za imię Jezusa? Co sprawiło, że każdy z nich jest gotowy rozstać się ze swoim życiem byleby imię Jezusa było uwielbione? Jedyne wytłumaczenie to zmartwychwstanie. Mamy również niezwykłą przemianę jednego z największych przeciwników i prześladowców pierwszego kościoła, jakim był Paweł. Paweł twierdził, że podczas swojej drogi do Damaszku gdzie wyruszył, by uwięzić uczniów Pańskich objawił mu się zmartwychwstały Jezus. W późniejszej swojej służbie Paweł wielokrotnie powraca do tego wydarzenia (Dz 22, 1 – 21, 26, 8 – 17). W wyniku spotkania Jezusa staje się jednym z najbardziej gorliwych i skutecznych chrześcijan wielokrotnie cierpiąc za wiarę i znosząc cierpliwie prześladowania. Gdyby Paweł nie spotkał Jezusa ta przemiana i późniejsze życie pełne poświęcenia nie miałyby miejsca.
Wszystkie późniejsze cuda w Dziejach Apostolskich i spektakularny rozwój kościoła możemy wytłumaczyć tylko faktem zmartwychwstania. Gdyby go nie było wszystkie te rzeczy, o których mówimy, by się nie wydarzyły.
Ale dlaczego to wszystko przypominam? Drodzy, bo myślę, że niekiedy nachodzą nas wątpliwości, zachowujemy się jak apostołowie, widzieli Go, dotykali ale niektórzy z nich powątpiewali.
Mateusza 28:17 I gdy go ujrzeli, oddali mu pokłon, lecz niektórzy powątpiewali.
 Nie mamy tu, do czynienia z bajkami czy zmyślonymi wydarzeniami, ale to są fakty historyczne solidnie potwierdzone przez świadków i dowody. W naszych czasach wielu ludzi przyjęło do wiadomości informacje o zmartwychwstaniu, osłuchaliśmy się o tym. Głoszone jest to w kościołach, dzieci się uczą o tym na religii, mówi się o tym przy okazji różnych świąt. Ale Bóg nie oczekuje od nas tylko akceptacji czy zgody na pusty grób. On chce byśmy uwierzyli, że zmartwychwstały Jezus daje nowe życie i w związku z prawdziwością tych wydarzeń poddali swoje życie pod posłuszeństwo Chrystusowi. Wtedy ta moc, która wzbudziła Jezusa zacznie działać w twoim życiu.
Czy wierzysz? Czy naprawdę w to wierzysz? Czy chcesz, by dzisiaj moc, która wzbudziła Jezusa z martwych podniosła i ciebie? Tak się stanie, jeśli się tego uchwycisz.

 Po drugie zmartwychwstanie dowodzi skuteczności Misji Jezusa. Jezus wielokrotnie przypominał, że ma się stać ofiarą za grzechy, (J 1, 29) (Łk 19, 10) (Mk 8,31) (J 8,24) mówił o tym że ci którzy w niego wierzą nie staną przed sądem, ale przeszli ze śmierci do żywota (J 5,24). Mówił, że On jest drogą prawdą i życiem (J 14, 6) że tylko on jest bramą do Boga dla owiec i jedyną drogą zbawienia (J 10, 9 Dz 4,12). Pan oczekiwał od swoich naśladowców posłuszeństwa, wiary i zachowywania Jego słowa, można powiedzieć że oczekiwał i oczekuje byśmy oddali całych siebie pod Jego panowanie. Tak, więc cena jest bardzo wysoka, skąd mogę być pewny, że Jezus miał racje, że Jego słowa są prawdą? Skąd w końcu mogę być pewny, że Bóg zaakceptował to, co On zrobił i na podstawie wiary w Jego ofiarę wybaczy mi moje grzechy. No właśnie jak czytaliśmy w Dziejach apostolskich Piotr daje nam na to odpowiedź. Bóg Go wzbudził przyznał się do Swojego Syna i wywyższył Go (Dz 2,24) pond wszelkie imię, jakie może być wymienione. Dlatego Apostoł  Paweł z całą pewnością może powiedzieć w liście do Rzymian:
Rzymian 8:1 Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.
Dlatego, że było zmartwychwstanie możesz być pewny, że jeśli uwierzyłeś w zbawczą ofiarę Jezusa, to twoje grzechy przed Bogiem zostały przebaczone i policzone na konto Chrystusa. Dlatego że było zmartwychwstanie możesz być pewny, że jeśli wierzysz w Jezusa, dzisiaj Bóg przyjmie twoją modlitwę w Jego imieniu, którą do niego zanosisz. Gdy uważnie będziemy czytać Dzieje apostolskie, to zobaczymy, że w centrum głoszenia pierwszego kościoła, było zmartwychwstanie. Bóg uznał potwierdzając nam to, przez wzbudzenie Jezusa z martwych, że tylko jest jeden warunek na podstawie, którego może przebaczyć grzechy i obdarzyć życiem wiecznym? Tym warunkiem jest wiara w Jego Syna.
Skąd mogę wiedzieć, że ostatecznie poświęcając całe moje życie Jezusowi czas, pieniądze,  energię nie zostanę oszukany, nie zawiodę się? Przecież żyjemy w świecie gdzie na jednej ulicy możemy spotkać dziesiątki pomysłów na życie i różne idee i koncepcje szczęścia. Jak w tym hipermarkecie pomysłów odnaleźć właściwą drogę i mieć 100% pewności, że ona jest prawdziwa? Wydaje mi się, że zmartwychwstanie Jezusa jest odpowiedzią. Za każdym razem gdy nad tym rozmyślam, to jeszcze bardziej zachęca mnie to do służenia Bogu.
Paweł mówiąc o skuteczności Ofiary Jezusa w kontekście zmartwychwstania powiedział tak:
  1 Koryntian 15:17  a jeśli Chrystus nie został wzbudzony, daremna jest wiara wasza; jesteście jeszcze w swoich grzechach.
No właśnie, ale  czy tak jest? W żadnym razie, później Paweł wyjaśnia, że jednak Jezus został wzbudzony, co jest dowodem na nasze przebaczenie grzechów i słuszność naszej wiary.

Kolejna rzecz, to zmartwychwstanie jest zapowiedzią nowego stworzenia i nowego świata, który niebawem nadejdzie. Pamiętacie, co mówiłem na początku? Bóg jest Bogiem życia. Właściwie od momentu upadku w Biblii widzimy jedną historię. Historię odnowy świata i wszechświata, która nadejdzie przez Bożego Syna Jezusa Chrystusa. Świat z powodu upadku w grzech stał się strasznym miejscem.  Żyjemy dzisiaj na zgliszczach tego, co stworzył Bóg. Jego stworzenie w znacznym stopniu zostało zniekształcone, zdeformowane. Gdy otworzymy Ks. Rodzaju pierwsze trzy rozdziały czytamy o zupełnie innym świecie. Świecie harmonii, pokoju z Bogiem, moralności, dobrobytu, miłości. Dzisiaj, gdy spoglądamy na ten świat widzimy wojny, morderstwa, kłamstwa, niemoralność, chciwość, złość, gniew, nieprzebaczenie,  nieprawości. Grzech wdarł się na świat przez nieposłuszeństwo jednego człowieka Adama (Rzym 5, 12) a wraz z nim wszystko, co ze sobą grzech niesie, czyli śmierć zarówno fizyczna ludzi, jaki śmierć we wszelkich dziedzinach życia. Dlatego świat jest zepsuty, zniszczony i potrzebuje całkowitej odnowy, czego zmartwychwstanie jest gwarancją.
Objawienie 3:14  A do anioła zboru w Laodycei napisz: To mówi ten, który jest Amen, świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego:
Czy widzicie to? Początek stworzenia Bożego, Jezus jest początkiem nowej rzeczywistości i początkiem nowego świata. On jest pierwszym z pośród umarłych, który ożył (1 Kor 15, 20).
To nie znaczy, że przed Jezusem nikt nie zmartwychwstał, przecież czytamy na kartach Pisma Św. że nawet w Starym Testamencie zdarzały się zmartwychwstania jak wskrzeszenie dziecka Szunamitki  (2 Król 4, 34 – 36) , później w nowym również: wskrzeszenie łazarza (J 11) córki Jaira (Mt 9,18 – 26), ale to było wzbudzenie do życia wciąż starego stworzenia, które wkrótce zestarzało się i odeszło. Zmartwychwstanie Jezusa jest wzbudzeniem zupełnie nowego stworzenia, które będzie trwało już na wieki. Jezus powstał w nowym uwielbionym, chwalebnym niebiańskim ciele, które było całkowicie wolne od wszelkich skutków grzechu i takie będzie również nowe nadchodzące stworzenie i nasze nowe ciała. Całkowicie wolne od wszelkiej niszczącej mocy grzechu. Drodzy nadchodzi Nowe stworzenie i zaczęło się od Jezusa, następnie Boża moc odradza tych, którzy w Jezusa uwierzą i powstaje z martwych nowy Duchowy człowiek, który z każdym dniem odnawia się, by w przyszłości powstać z martwych przez Bożą moc cieleśnie. A o ostatecznym celu czytamy w Ks. Objawienia posłuchajcie:
Objawienie 21:1  I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.
2  I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego.
3  I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi.
4  I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.
5  I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe.
W związku z tym pozwól, że się ciebie zapytam czy jest w tobie nowe duchowe życie, które charakteryzuje się głęboką miłością do Zbawiciela i pragnieniem naśladowania Go? Czy narodziłeś się na nowo przez moc Ducha Świętego i to nowe stworzenie jest już w tobie? Jeśli nie, to uwierz w Chrystusa, a On uczyni cię nowym człowiekiem byś mógł żyć w nowym nadchodzącym świecie.
I ostatnia rzecz, jaką chce się dzisiaj zająć to, to że wiara w zmartwychwstanie daje nam prawdziwą nadzieje. Nie mówię o takiej nadziei, jaką oferuje ten świat ze swoja rozrywką, używkami, bogactwami, medycyną i rozwojem technicznym. Ja bym to raczej nazwał zapomnienie, ten świat i diabeł pozwalają przez te wszystkie rzeczy ludziom zapomnieć, ale nie dają żadnej nadziei. Pozwalają zapomnieć, że któregoś dnia każdy człowiek musi stanąć przed sądem Bożym, pozwalają zapomnieć o niepewności i niepokoju, który ludzie noszą w swoim sercu, pozwalają zapomnieć o śmierci i grzechu, ale te rzeczy nie dają żadnej nadziei.
Posłuchajcie co mówi o tym apostoł Paweł:
1 Tesaloniczan 4:13  A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei.
14  Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli.
Zmartwychwstanie Jezusa daje nam nadzieje i pewność na nasze zmartwychwstanie. To powoduje, że my nie jesteśmy z tych którzy się smucą z powodu przemijającego życia. A także nie rozpaczamy z powodu tych, którzy odchodzą.  Z pewnością większość z nas była kiedyś  na pogrzebie, zwróćcie uwagę jak tam  zachowują się ludzie, którzy nie mają nadziei. Smutek, który im towarzyszy przeradza się w rozpacz i depresję, a niekiedy doprowadza do zupełnego poddania się.  Chrześcijańska nadzieja wynikająca ze zmartwychwstania ożywia nas i powoduje, że nam się chce żyć, służyć Bogu i innym ludziom. Przez nadzieje na zmartwychwstanie wiemy, że nasze życie ma sens i to, co robimy na ziemi nie kończy się bezsensowną śmiercią.
Greckie słowo którego używa apostoł Paweł mówiąc o nadziei to „elpis” i oznacza w kontekście chrześcijańskim radosne oczekiwanie i pewność zbawienia. Bardzo często w Nowym Testamencie zostaje użyte w kontekście zmartwychwstania i ponownego powrotu Chrystusa. W języku polskim i w grece słowo nadzieja wyraża jakieś oczekiwanie z niepewnością np. „mam nadzieje, że dzisiaj nie będzie padać”. Rozumiecie mamy nadzieje, ale nie mamy pewności, raczej spodziewamy się czegoś, co może nie nadejść. Ale w języku hebrajskim słowu Jachal – czekać na coś, mieć nadzieje spodziewać się towarzyszy pewność. Pewność ta nie wynika z naszego przekonania, ale z tego kim jest Bóg i jak pewne jest Jego słowo i moc. Niepewność związana z tym słowem wynika z greckiego światopoglądu opartego na człowieku, energii i greckich bogach.

Na koniec chce podać pewną ilustrację:
Załóżmy, że ktoś przybywa na ziemię z innej planety i widzi gąsienicę motyla. Podchodzi do niej i mówi „jaka jesteś strasznie brzydka i tylko byś jadła i jadła” a gąsienica na to „nie zawsze tak będzie już niedługo będę pięknym latającym motylem” „a to dobre odparł obcy nigdy nie słyszałem większej głupoty”. Kilka dni później obcy znajduje brązowy kokon i jest zaskoczony słysząc ze środka głos: „myślisz, że jestem martwa już niedługo zmartwychwstanę i będę latać w słońcu”. Obcy odpowiada „Uległaś złudzeniom lepiej zaakceptuj fakt, że twoje życie się skończyło”. Po trzech tygodniach znowu obcy słyszy w ogrodzie głos tym razem widzi pięknego latającego motyla, który mówi: „widzisz moje zmartwychwstanie w końcu nadeszło, ale potrzebny był czas.   
Wiara w Pana Jezusa pozwala nam wytrwale oczekiwać naszego zmartwychwstania i daje nam pewność, że już niebawem otrzymamy nasze dziedzictwo, którym jest odkupienie naszego ciała.


Spróbujmy podsumować:

1.      Po pierwsze zmartwychwstanie, to fakt historyczny solidnie potwierdzony
2.      Po drugie zmartwychwstanie dowodzi skuteczności Misji Jezusa i przyjęcia Jego ofiary za nasze grzechy.
3.      Po trzecie zmartwychwstanie jest zapowiedzią Nowego stworzenia i odnowy wszechświata.
4.      Po czwarte zmartwychwstanie daje nam pewność odkupienia i  nadzieję. Amen

26.03.2013

Poszukiwanie żony dla Izaaka – Boża opatrzność Księga Rodzaju rozdz. 24


Abraham ma w tym czasie około 137 lat bo był starszy o 10 lat od swojej zony Sary.
(w. 3) – Prawdopodobnie Abraham nie chce żony z kraju Kananejskiego z powodów religijnych i bałwochwalstwa Kananejczyków. W Prawie Mojżeszowym Bóg zabraniał małżeństw z narodami sąsiadującymi z Izraelem z powodów religijnych Pwt 7, 3 – 4 Wj 34:15 – 16 nierządem chwalą swoich bogów. Chociaż krewni Abrahama nie monoteistami, a politeistami, to jednak w porównaniu z Kananejczykami stali na dużo wyższym poziomie moralnym Rodzaju 31, 19
To by świadczyło również o tym, że Abraham troszczy się o duchową przyszłość swojego Syna co potwierdza jego prośba, by sługa nie prowadził Izaaka do kraju w którym Abraham się wychował (w. 6)

(w. 6 – 7)  Życie Abrahama jest pod wpływem Bożego Słowo pod wpływem obietnicy i decyzje życiowe Abrahama są podejmowane w taki sposób by być wiernym Bogu.
(w. 7) – Abraham wierzy, że Bóg przygotuje całą sprawę posyłając swojego Anioła
Widać metamorfozę Abrahama od czasu gdy Bóg powołał go rodz. 12,1. Wcześniej kłamał i tak po ludzku trochę kombinował, ale teraz w miarę upływu lat mocniej ufa Bogu i jest mu wierny. Życie człowieka trwającego w społeczności z Bogiem zmienia się pod na lepsze. Człowiek staje się bardziej moralny, sprawiedliwy, bogobojny, pokorny, łagodny i wiele innych. Słowo Boże wzywa wierzących do uświęcenia (
(w. 12 14) Sługa prosi o znak od Pana, wynika z tego, że on również wierzył w Boga Abrahama, bo modli się do niego. Ale widzimy bardzo wyraźnie, że Bóg Abrahama jest Bogiem żywym, który odpowiada na modlitwy.
(w. 15 – 20) Bóg jest Bogiem opatrzności lub okoliczności. Znacznie wcześniej przygotował całą sytuację. To znaczy, że Bóg w szczególny sposób interweniuje w losach ludzi w różnych sytuacjach. Czasami drobna rzecz zmienia całkowicie kierunek sytuacji. I widać to w całej Biblii, że Bóg czyni coś co spowodowało, że sytuacja się całkowicie odwróciła. Widać to w historii sprzedanego Józefa przez braci oraz w Ks. Estery, kiedy Bóg ratuje żydów.
 Jeremiasza 10:23, Bóg kieruje krokami człowieka Przyp. 19:21. Dzieje się wola pana Psalm 33: 10 – 11, Psalm 104, Hebr. 1:3 podtrzymuje wszystko Ps. 76:11 Kontroluje grzech

(w. 31)  - Rodzina Nachora w jakiś sposób zna Pana, o czym świadczą słowa Labama
(w. 45) Sługa Abrahama modlił się w swoim sercu, a Bóg słyszał tą modlitwę Ps. 139 modlitwa w komórce Mt 6,5
(w. 55 – 61) Wydaje się, że Labam i jego matka chcą jakiś sposób powstrzymać Rebekę co świadczyłoby o charakterze Labama. Później oszukał Labam Jakuba. Labam także zdradza swoją chciwość gdy dowiaduje się, że Rebeka otrzymała kosztowności  Rodzaju 24, 30 -31
·         Aktywna wiara Abrahama wywiera wpływ na cały Jego dom, na sługi i dzieci. Obowiązek  nauczania drogi dzieci drogi Pana Pwt 11, 19,  4,9 6, 6 - 9
Podsumowanie
1.       Bóg działa przez swoją opatrzność.
2.       Bóg błogosławi tym, którzy są mu wierni jak Abraham i swoje życie układają według Bożej woli.
3.       Wiara Abrahama wywiera wpływ na cały Jego dom.
4.       Życie w społeczności z Bogiem powoduje wzrost świętości, prawości



24.03.2013

Niedziela Palmowa Ew. Jana 12:12 – 19


Drodzy za tydzień będziemy świętowali po raz kolejny pamiątkę zmartwychwstania naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Tydzień przed tą pamiątką, czyli dzisiaj jest obchodzone święto tzw. niedzieli Palmowej na wspomnienie triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Więc dzisiaj przyjrzymy się tym wydarzeniom, które wtedy miały miejsce. Naszym przewodnim fragmentem będzie tekst z Ew. Jana, ale będziemy się posiłkować również fragmentami  zapisanymi przez wszystkich ewangelistów. Już na samym początku musimy sobie powiedzieć, że jest to ważne wydarzenie w życiu Jezusa i jego uczniów. Jezus od początku zmierza do Jerozolimy, przybliża się do krzyża i oto wjeżdża do tego miasta na tydzień przed zmartwychwstaniem, a kilka dni przed swoją śmiercią. Zobaczcie, że te wydarzenia są zapisane przez wszystkich czterech ewangelistów (Mt 21:1 – 11, Mk 11:1 – 11, Łk 19:28 – 40) już samo  to  powinno być dla  nas świadectwem i tym jak te wydarzenia są istotne.
Gorący emocjonalnie tydzień, tak moglibyśmy określić to, co w tych dniach działo się w Jerozolimie. Większość Izraelitów wtedy przybywała do Jerozolimy na święto Paschy. Było to jedno z największych świąt w Izraelu. Każdy czuł się zobowiązany, żeby uczestniczyć w tym święcie.  Z zapisów historycznych dowiadujemy się, że trzydzieści lat po tych wydarzeniach namiestnik rzymski policzył baranki, które były zabijane w tym czasie i naliczył ich 250000 tys. jeśli przyjąć, że jeden baranek był na 10 osób to liczba przybywających na święto sięgałaby 25000000 mln. Osób. Jeśli nawet była mniejsza liczba to i tak musiało być ludzi około 2000000 mln. Tłum był ogromny, a duża grupa z nich słyszała o Jezusie. Pan Jezus prowadził aktywną służbę, uzdrawiał wielu ludzi i w wielu miejscach nauczał. Ewangelista Jan wspomina, że wielu ze zgromadzonych Żydów słyszało i było przy zmartwychwstaniu Łazarza, a teraz chcieli zobaczyć Jezusa przychodzącego do Jerozolimy
(J 12:17 – 18). Tłum był zachwycony Jezusem i widzieli w nim oczekiwanego Króla, wiwatowali na jego cześć, ale wielu z tych ludzi za kilka dni wzywało Piłata do ukrzyżowania Jezusa i naśmiewali się z niego. I tu jest pierwsza nasza lekcja, że wiara oparta na emocjach, wyobrażeniach, wiara wzbudzona euforią tłumu jest płytka i tymczasowa. Wtedy mogło się wydawać jak twierdzili faryzeusze, że cały świat poszedł za Jezusem, ale czy rzeczywiście tak było?
Podobną sytuację mamy w Ew. Jana
Jan 2:23 - 25  A gdy był w Jerozolimie, na święcie Paschy, wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał.
Jan 2:24  Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich,
Jan 2:25  I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.
Więc ten cały tłum, który oczekiwał Jezusa i skandował na jego cześć robił to pod wpływem emocji, cudów które widzieli u Jezusa. Pod wpływem własnych oczekiwań, myśląc, że Jezus jest politycznym wybawcą. A tymczasem Jezus przyszedł przynieść pokój między człowiekiem, a Bogiem.
Mówię o tym, że czasami są chwile, kiedy ludziom się wydaje, że wierzą w Boga, bo coś się wokół nich się dzieje lub biorą udział w jakiś szczególnych wydarzeniach i mówią, że jest wspaniale, że teraz na pewno wierzą, ale nic w ich życiu pod wpływem tej wiary się nie zmienia.  Są to sytuacje, kiedy np. ktoś jedzie na jakąś konferencje gdzie jest wiele osób, wszyscy są entuzjastycznie nastawieni i jest jakaś podniosła atmosfera i zaczyna uważać, że to jest wiara i chrześcijaństwo. Później wraca do swojego kościoła i myśli, że coś jest nie tak bo nie ma tam takiej euforii, emocji i atmosfery jak była na tym zjeździe. I przez to dochodzi do mylnych wniosków, że kościół jest nieodpowiedni lub Bóg go nie kocha. Chce powiedzieć, że wiara oparta na jakiś szczególnych wydarzeniach, cudach, emocjach jest bardzo zwodnicza. Jej zwodniczość polega na tym, że jak tylko te niezwykłe wydarzenia się skończą, to skończy się wiara. Już nie raz widziałem takie przypadki, kiedy ludzie po pewnym okresie euforii i zachwytu stawali się przeciwnikami kościoła, a nawet chrześcijaństwa. Jak czytamy wielu w niego uwierzyło bo widzieli cuda (J 2:23) innym razem chodzili za nim bo karmił ich chlebem ( J 6:26), ale wiara tych ludzi i tłumu w Jerozolimie była wiarą chwilową opartą na pewnym zbiorowym poruszeniu, chwilowej euforii. Ludzie szybko poddają się jakiemuś zbiorowemu ożywieniu. Możemy podać przykład sytuacji, które mają miejsce na meczu sportowym ludzie tam angażują się w rzeczy, których zwykle nie robią i jednoczą się grupą, w wykrzykiwanych hasłach i działaniach.
Ale oni nigdy nie zobaczyli w Nim (Jezusie) prawdziwego oblicza i swojego Zbawiciela. Bóg czasami coś sprawia niezwykłego w naszym życiu i odpowiada na nasze modlitwy, ale chce byśmy dostrzegli w Nim kogoś, kto ratuje nas przez swojego Syna od naszych grzechów. Jeśli twoja wiara w Jezusa nie jest oparta na Bożym Słowie, Jezusie Zbawicielu i  na tym co zrobił dla ciebie na Krzyżu,  to nie jest to żadna wiara. Bo konferencja się kiedyś skończy, podobnie będzie z cudami, skończy się kiedyś muzyka i atmosfera, ludzie idą do domu, a wraz z nimi znika pewna magia. Przychodzą doświadczenia, chrześcijańskie codzienne życie i konieczność wydawania świadectwa. Skąd wtedy weźmiesz moc do trwania przy Bogu, jeśli nie weźmiesz jej od Zbawiciela, to nie znajdziesz jej nigdzie.
Jakiś czas temu oglądałem program gdy ateista zrobił pewne doświadczenie i zaprosił na spotkanie podobnych jak on ateistów i w ciągu godziny przekonał ich do wiary w Boga chociaż sam w Niego nie wierzył. Gdy po tym seansie zapytał się ich: „czy wierzą w Boga”? Odpowiadali, że „tak”. Ale czy była to autentyczna wiara oparta na ufności w Boże Słowo i posłuszeństwie? Oczywiście, że nie, była jakaś intelektualna zgoda na istnienie Boga i to zgoda tymczasowa, ale nie była wiarą, jakiej oczekuje Bóg od człowieka. Dlatego miejmy pewien dystans do zbytniego zachwytu wobec różnych euforycznych stanów i chwilowego uniesienia.

Kolejną rzeczą jest, że nasze wyobrażenia o Bogu i Jego planie mogą być zupełnie inne niż jest w rzeczywistości. Jak w wcześniej powiedziałem Żydzi spodziewali się Mesjasza, Króla, ale ich oczekiwania były zupełnie różne od planu Bożego i dlatego nie rozpoznali Jezusa. Można sobie zadać pytanie, co zawiodło, dlaczego nie rozpoznali Tego, na którego zawsze czekali? Wydaje mi się, że są na to pytanie dwie zasadnicze odpowiedzi. Pierwsza z nich to byli zaślepieni przez własne pragnienia i oczekiwania tak, że zupełnie nie dostrzegali faktów. Czasami tak bardzo czegoś chcemy i mamy już gotowy scenariusz na temat tego jak to się stanie, że jesteśmy ślepi i głusi na rzeczywistośc.   A drugi powód, to brak solidnego rozeznania w Słowie Bożym.
Tłum witał Jezusa jako króla wobec, którego miał konkretne oczekiwania tymi oczekiwaniami było wyzwolenie spod okupanta jakim w tamtym czasie było dla Izraela Cesarstwo Rzymskie, ale Jezus wielokrotnie informował swoich słuchaczy, że jego królestwo nie ma charakteru politycznego i nigdy nie pretendował do miana rewolucyjnego przywódcy. Krzyczeli w Jego kierunku Hosanna, co oznaczało „zbaw teraz” ale przez te słowa nie pragnęli tego zbawienia, które Jezus przyniósł, ale myśleli o ratunku cielesnym i z tego powodu później czuli się zawiedzeni, że Jezus nie spełnił ich oczekiwań. Czy nie z tego powodu ludzie odwracają się od Boga albo mówią, że przestali wierzyć, bo zawiedli się na Bogu? Ludzie Mają jakieś oczekiwania od Boga, ale te nadzieje nie są skonfrontowane z Bożą wolą i gdy nie dzieje się, to chcą odwracają się. Niekiedy ktoś ma zarzutu wobec Boga, że są wojny, głód i choroby inni uważają, że Bóg nie wysłuchał ich w jakiejś modlitwie, jeszcze inni uważają, że Bóg jest niesprawiedliwy, bo pozwala na wojny i obozy koncentracyjne.
Musimy sobie postawić pytanie czy to, co chcemy my, to również chce Bóg?  Czy to jest Boża wola? Zanim zaczniemy oskarżać Boga o cokolwiek i czuć się zawiedzeni Jego działaniem lub brakiem Jego działania, zadajmy pytanie czy Bóg nam to wszystko obiecuje, o co ludzie Go oskarżają. Czy Bóg obiecuje teraz pokój na świecie? Czy Bóg obiecuje, że nie będziemy chorować? Czy Bóg obiecuje, że nie będzie głodujących? Wprost przeciwnie, nie tylko Bóg nam tego teraz nie obiecuje, ale mówi, że świat będzie coraz gorszym miejscem z powodu buntu człowieka i nieposłuszeństwa Bogu. Ale w tym wszystkim Bóg obiecuje zbawienie i pocieszenie oraz troskę nad tymi, którzy w niego uwierzą. Jezus mówi:
Mt 11:28 "Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie." On nam obiecuje ukojenie i odpocznienie, ale zanim to się stanie chce byśmy do Niego przyszli. Ludzie chcieliby błogosławieństwa od Boga, jego troski i opieki, a jednocześnie chcieliby żyć w swoich grzechach. Nasze oczekiwania i spodziewania muszą być kształtowane przez Boże Słowo i przez wnikliwe Jego studiowanie.
Gdyby tylko ten tłum, który wyszedł na spotkanie Jezusa zadał sobie trochę trudu, to zobaczyłby, że Jezus wjeżdża na młodym oślęciu, jako Król pokoju, a nie wojny. W tradycji Judaistycznej osioł nie był zwierzęciem pogardzanym. Uchodził on za zwierzę szlachetne. Kiedy król wyruszał na wojnę, jechał na koniu, a kiedy wracał po zawarciu pokoju, jechał na oślęciu. Wjeżdżający na osiołku władca zwiastował pokój jak mówi proroctwo Zachariasza które przytacza Jan:
 Zachariasz 9:9  Wesel się bardzo, córko syjońska! Wykrzykuj, córko jeruzalemska! Oto twój król przychodzi do ciebie, sprawiedliwy on i zwycięski, łagodny i jedzie na ośle, na oślęciu, źrebięciu oślicy.
Wtedy w tamtym czasie Jezus nie przyszedł do nich, jako sędzia, ale jako zbawiciel, przyszedł pojednać nas z Bogiem i zwiastować nam pokój, którego potrzebuje każdy człowiek. Przez wiarę w Niego mamy pokój z Bogiem i to jest nasza największa potrzeba.
Rzymian 5:1 Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Dzisiaj wspominając tamte wydarzenia i wierząc w Jezusa mogę cieszyć się tym, że On pojednał nas z Bogiem, że jest łagodnym i miłującym zbawicielem i tak jak wtedy chciał, by ludzie w niego uwierzyli, tak również i dzisiaj.

Kolejną kwestią, którą należy poruszyć przy okazji palmowej niedzieli to, to że Pan Jezus oczekuje od nas uwielbienia i czci. On ma być uwielbiony i wywyższony, na nim Bóg położył pieczęć swoją (J 6,27). Bóg chce, aby oddawano Mu chwałę przez Imię Jezusa Chrystusa
Zwróćcie uwagę, że Jezus, przyjął uwielbienie i wywyższenie, jakie zgotował Mu lud. Gdy Łukasz opisuje tą sytuacje, to dodaje, że faryzeusze byli oburzeni i chcieli, by Jezus powstrzymał ludzi, ale Jezus odpowiedział:
Łukasza 19:40  I odpowiadając, rzekł: Powiadam wam, że jeśli ci będą milczeć, kamienie krzyczeć będą.
W wielu miejscach Nowego Testamentu widzimy Jak Jezus przyjmuje cześć, uwielbienie i chwałę.  Widzimy to w sytuacji wyznającego Go Bogiem Tomasza Jana 20:28. Widzimy, to w wyznaniu Pawła, gdy mówi:
Filipian 2:10 – 11  aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.
Inny fragment mówi:
Jana 5:23  aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał.
Drodzy Jezus ma być uwielbiony i wywyższony w naszym życiu i przez nasze życie. Uwielbienie to, zarówno dotyczy spotykania się tutaj, śpiewania pieśni na chwalę Bogu,  modlitw do Niego, Zwiastowania Słowa jak i całego  naszego życia Chrześcijańskiego. Wszystko, co robimy, jak żyjemy, myślimy i planujemy ma być na Chwalę Bożą, dosłownie wszystko. Tego Bóg od nas oczekuje.
Żyjemy w czasach gdzie ostatnią rzeczą, o jakiej ludzie myślą, to uwielbienie dla Boga. Myślą o rozrywce, pracy i realizacji swoich celów, ale często nie wiedzą, że są Bożymi stworzeniami, od których Bóg oczekuje uwielbienia Go i wywyższenia. Człowiek jest jedyną istotą na ziemi, która nie uwielbia Boga. Czy myśleliście kiedyś o tym? Pismo mówi, że Morze uwielbia Boga, że przyroda uwielbia Boga, że zwierzęta uwielbiają Boga.
 Psalm 150:6 Wszystko, co żyje, niech chwali Pana! Alleluja.
Czy ty uwielbiasz Boga? Czy uwielbiasz i wywyższ Pana za to, że zapłacił za twoje grzechy na Krzyżu? Pamiętam, że w pierwszych chwilach swojego nawrócenia zdałem sobie sprawę, że ja nigdy nie uwielbiałem Boga, byłem religijny, ale nie było to uwielbienie
 Czy widzisz łagodnego Zbawiciela, który przychodzi by ulżyć ci w cierpieniu i przynieść pokój? Czy uwielbiasz Go za to?
Tak jak powiedziałem uwielbienie nie dotyczy tylko jednej jakiejś dziedziny naszego życia, ale dotyczy wszystkiego, co ma miejsce i czym się zajmujemy. Jest również dzisiaj wiele fałszywych poglądów na temat uwielbienia. Niektóre grupy mówiąc o uwielbieniu ograniczają się do muzyki mówiąc, że to jest prawdziwe uwielbienie i otwiera Bramy nieba, inne mówią, że prawdziwym uwielbieniem jest modlitwa, jeszcze inne zwracają uwagę na coś innego. Ale prawda jest taka, że to, co uwielbia Boga to nasze przemienione życie i służba Jemu.
Jana 15:8  Przez to uwielbiony będzie Ojciec mój, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się moimi uczniami.
Bóg jest stwórcą i chce by jego stworzenie wywyższało Go i oddawało Mu chwałę przez Jezusa Chrystusa Mesjasza i Zbawiciela, którego ustanowił. Jeśli my będziemy milczeć Jak powiedział Jezus, to kamienie Krzyczeć będą Łukasza 19:40. Są to zbyt poważne sprawy byśmy mogli milczeć i nic nie mówić. Jezus chce by Jego uczniowie ogłaszali Jego chwalę i wielkie zbawienie, które zgotował dla wszystkich ludzi. Miejmy w tym postawę Jana i Piotra, którzy powiedzieli.
Dzieje Apostolskie 4:20  my bowiem nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy.
Wierzę,  że każdy kto choć trochę poznał  Boga i doświadczył jego zbawienia,  nie może milczeć. Jego serce jest przepełnione wdzięcznością dla Zbawiciela i Boga Ojca i pragnie wywyższać Boga, wychwalać Go i uwielbiać.
Ostatnią rzeczą jaką chce dzisiaj poruszyć to, to że przez wjazd do Jerozolimy na osiłku na kilka dni przed swoim ukrzyżowaniem Jezus w doskonały sposób wypełnia Pisma dając niezbite dowody, że On jest Zbawicielem posłanym przez Boga.
Ewangelista Jan podaje w tym krótkim fragmencie dwa miejsca ze Starego Testamentu, które przepowiadały te wydarzenia. Pierwszy cytat pochodzi z Ks. Psalmów
Psalm 118:25 - 26  O Panie, racz zbawić, O Panie, racz poszczęścić!  Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana! Błogosławimy wam z domu Pańskiego.
A drugi z Ks. Zachariasza
Zachariasza 9:9  Wesel się bardzo, córko syjońska! Wykrzykuj, córko jeruzalemska! Oto twój król przychodzi do ciebie, sprawiedliwy on i zwycięski, łagodny i jedzie na ośle, na oślęciu, źrebięciu oślicy.
Wypełniło się także jeszcze jedno proroctwo z Ks. Daniela niezwykle szczegółowe mówiące o dokładnym czasie śmierci Mesjasza w Jerozolimie:
Daniela 9:25 – 26   Przeto wiedz i zrozum: Odkąd objawiło się słowo o ponownej odbudowie Jeruzalemu aż do Pomazańca-Księcia jest siedem tygodni, w ciągu sześćdziesięciu dwu tygodni znowu będzie odbudowane z rynkiem i rowami miejskimi; a będą to ciężkie czasy.   A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie.
Jezus wjechał do Jerozolimy w niedzielę, dziewiątego dnia miesiąca Nisan, w roku 30, dokładnie 483 lata po wygłoszeniu dekretu Artakserksesa w Ks. Nehemiasza 2,1 – 8 o  odbudowie Jerozolimy. To świadczy o tym jak mocno jest wiarygodne Słowo Boże i jednoznacznie wskazuje na Jezusa.

Spróbujmy podsumować:
Po pierwsze Wiara, która opiera się na emocjach, jakimś chwilowym poruszeniu, doświadczeniu jest wiarą płytką i tymczasową. To, co daje solidne fundamenty, to utwierdzenie naszej wiary przez ufność Boże Słowo i Boże obietnice i oparcie się na Chrystusie.
Po drugie nasze wyobrażenia i oczekiwania wobec Boga muszą być kształtowane przez poselstwo Pisma Świętego. Bóg spełni to, co powiedział, a nie to, co my myślimy, że powiedział. Ostatnio spotkałem się z sentencją, która dobrze to wyraża „jestem odpowiedzialny za to, co powiedziałem, a nie za to, co zrozumiałeś.
 po trzecie Bóg oczekuje uwielbienia i wywyższenia przez Jezusa Chrystusa, tym uwielbieniem jest całe nasze życie, w którym przynosimy owoc dla Boga.
I po czwarte Pisma starego Testamentu niezaprzeczalnie uwiarygadniają Jezusa Chrystusa, jako Mesjasza i posłańca Bożego. Amen 

Łączna liczba wyświetleń