11.10.2014

Walka duchowa część 1



Dzisiaj rozważymy sobie temat walki duchowej. Chrześcijanin od momentu nawrócenia do śmierci i pójścia do Pana przeżywa pewne rozdarcie i doświadcza zewnętrznych ataków. Ataki te są spowodowane przez siły które są ludziom wierzącym w Chrystusa przeciwne. Biblia wielokrotnie przestrzega przed naszymi duchowymi wrogami z którymi jako ludzie naśladujący Jezusa będziemy musieli się zmagać tym ciele. Należy sobie uzmysłowić, że jak długo żyjemy tu na ziemi, tak długo ta wojna między nami a złym wpływem duchowym będzie się toczyła. Nawet jest tak, że czym bliżej Boga jesteśmy tym bardziej odczuwamy tą duchową presje. Ale wtedy łatwiej nam ją pokonać. Biblia mówi o czterech naszych duchowych wrogach, którzy poprzez swój wpływ powodują że upadamy, odchodzimy od Boga to szatan, ciało, świat i grzech.
1.      Szatan i demony
Pierwszym duchowym wrogiem człowieka jest Szatan czyli przeciwnik. Już w raju wystąpił przeciw człowiekowi i nakłonił go do grzechu przeciw Bogu. Później działał przez całe wieki i zasłaniał ludziom prawdę zwodząc ich i kusząc do grzechu co czyni do dzisiaj.
Co jest nadrzędnym celem Szatana? Celem jego jest, by ludzie nigdy nie poznali Boga i nie oddali Mu chwały, a oddawali chwałę diabłu. A gdy ludzie poznają Boga szatan i demony robią co w ich  mocy, by człowiek duchowo był słaby i nie rozwinął się.
Efezjan 6,10-20 – Szatan walczy przeciw wierzącym; Objawienie 12,9 – Szatan zwodzi cały świat; Efezjan 2,2 – szatan wywiera duchowy wpływ na ludzi i trzyma ich w niewoli; 2 Koryntian 4,4 – szatan zaślepia oczy ludzi odwracając ich uwagę od Chrystusa. Efezjan 4,27; Jana 13,27; Mateusza 4,1 – szatan kusi do grzechu.
·         Jak zwyciężamy złe siły duchowe?
Jaką receptę podaje Paweł na zwycięstwo w walce z siłami złego w Liście do Efezjan 6,10.13? jaką recept na zwycięstwo podaje Jakub Jakuba 4,7?
W jaki sposób zwyciężono złego w Ks. Objawienia 12,11?

2.      Drugim wrogiem człowieka wierzącego jest ciało w sensie duchowym.
Gdy biblia mówi o walce przeciw ciału ma na myśli nie ciało stworzone przez Boga jako materię. Ale mówi o walce wewnętrznego człowieka który jest zaprzedany grzechowi, a jego wewnętrzne pragnienia są przeciw Bogu. Nasze ciała są upadłe w grzech z powodu upadku Adama i nie mają pragnienia służyć Bogu.
Rzymian 7,14-24  - O jakiej wewnętrznej walce którą przeżywa mówi apostoł Paweł?
Co powoduje w nas owa cielesność o której mówi Biblia?
·         Nasza cielesność powoduje że robimy tego czego nie chcemy chociaż wiemy co jest dobre w. 18 jak myślisz jakie to mogą być rzeczy przeczytaj Gal 5,19-21?  Przeczytaj 1 Koryntian 3,3; Jakuba 4,1-2; 2 Koryntian 12,20
·         Galicjan 5,17 – Jak myślisz co to znaczy, że ciało pożąda przeciwko Duchowi Świętemu?
ü  Ciało nie chce ćwiczeń duchowych.
ü  Ciało nie znajduje czasu na studium Biblii
ü  Ciało nie znajduje czasu na modlitwę.
ü  Ciało nie ma pragnienia brać udziału w społeczności.
ü  Ciało nie chce głosić ewangelii i boi się o własne bezpieczeństwo.
ü  Ciało chce wygody, doświadczania przyjemności i nie chce nosić Krzyża ewangelii i wszystkiego co się z krzyżem wiąże.
ü  Ciało nie chce służyć Bogu i ludziom, chce dbać o siebie o własne „ja” a nie o innych.
ü  Ciało chce wejść przez szeroką bramę i iść szeroka drogą, tymczasem Jezus wzywa nas do wejścia wąską bramą i podążanie wąską ścieżką.

·         W jaki sposób zwyciężamy pragnienia ciała?
Galacjan 5,16.24-25 Co to znaczy postępować według Ducha?
Co to znaczy ukrzyżować ciało swoje wraz z namiętnościami i rządzami Gal 5,25?
Rzymian 8,13 – co to znaczy umartwiać Duchem Sprawy ciała?

·         Chrześcijanie muszą odciąć się od cielesnego człowieka, wyprzeć się  go, nie być posłusznym jego pragnieniom i odwracać się od cielesnych pożądliwości, walczyć przeciw nim, ale nie cielesnymi środkami.
 Należy walczyć przez duchowe środki jak społeczność z Panem. Bliskość z Panem da nam siłę do walki przeciw cielesnym pragnieniom. Bliskość z Panem spowoduje, że cielesne pragnienia będą stłumione, przygaszone, ukrzyżowane. Innym duchowym środkiem do walki jest poświęcenie się sprawą Bożym, sprawą Ducha Świętego jak modlitwa, służba innym, głoszenie ewangelii, rozważanie treści Krzyża Pana Jezusa Chrystusa, wspólne spotkania i budowanie się w Chrystusie.
·         Przeczytaj Rzymian 8,5-13 i powiedz jaka jest różnica między tymi którzy żyją według ducha, a tymi którzy żyją według ciała?

Życie według Ducha
Życie według ciała
1.      Myślą o tym co duchowe?
Myślą o tym co w górze, zastanawiają się jak lepiej mogą służyć Bogu, modlą się, chcą poznawać Go coraz bardziej przez Słowo Boże i chodzenie z Nim. Zajmują ich sprawy Królestwa Bożego.
2.      Zamysł Ducha Życie
Wzrastają duchowe, niosą pokój, pomoc, radość, przynoszą życie we wszystkich dziedzinach, niosą nadzieje, zbierają skarb w niebie, ludzie przez nich są błogosławieni.
3.      Zamysł Ducha podoba się Bogu
Bóg błogosławi takich, ochrania ich, wysłuchuje ich modlitw, prostuje ich ścieżki, umacnia ich duchowo, daje pokój i radość, objawia im swoje tajemnice, rozumieją sprawy ducha
4.      Życie według Ducha pozwala umartwiać cielesne pragnienia.
Gdy żyjemy według Ducha nie mamy pragnienia grzeszyć, pożądliwości są łatwe do opanowania, mamy siłę być wstrzemięźliwymi i kontrolować się, przynosimy coraz więcej owocu, grzechu jest coraz mniej
1.      Myślą o tym co cielesne?
Przyjemności, grzech, pieniądze, towarzystwo, sprawy świata, zakupy, pochłaniają ich świeckie marzenia, rozrywka, dbają o własne ego .
2.      Zamysł ciała Śmierć
Przynoszą podziały, kłótnie, rozbijają ludzi, rodziny, zwodzą, zachęcają do złego, gromadzą sobie gniew na czas gniewu Boga, dbają tylko o  siebie i swoje dobro,
3.      Zamysł ciała wrogi Bogu
Bóg nie prowadzi i nie może prowadzić ludzi żyjących według ciała. Bóg sprzeciwia się takim ludziom, sądzi ich, nie wysłuchuje  modlitw, nie ochrania ich, marnują życie i czas.
4.      Życie według ciała rozbudza cielesne pragnienia
Zycie według ciała powoduje, że nie rozróżniamy między sprawami Ducha, a ciała, jesteśmy słabi duchowo, często upadamy i przeżywamy częste huśtawki duchowe, mamy wiele wątpliwości, pomnażają się grzechy.




6.10.2014

Prześladowania Ew. Mateusza 10,16-25

Drodzy dzisiaj powiemy sobie o prześladowaniach chrześcijan. Jak zasiadałem do studiowania tego fragmentu, to miałem wrażenie że dzisiejszy temat jest niezwykle aktualny.
„Chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej prześladowaną religią świata. Za wiarę co roku ginie od 105 do 170 tys. wyznawców Chrystusa. Na 100 osób prześladowanych z powodów religijnych aż 75 to chrześcijanie – mogliśmy przeczytać w Gazecie Polskiej.
Wedle szacunków stowarzyszenia Głos Prześladowanych Chrześcijan, co ósma osoba wyznająca Chrystusa mieszka w kraju objętym prześladowaniami. Jest to 250 mln ludzi na dwa miliardy chrześcijan.
Na czele listy najbrutalniejszych państw wobec chrześcijan niezmiennie od 11 lat znajduje się Korea Północna. Jednak w skali świata to w krajach muzułmańskich żyje najwięcej prześladowanych wyznawców Chrystusa. Na 50 państw z listy Open Doors (organizacji monitorującej prześladowania chrześcijan), na której figurują kraje najbardziej wrogie wobec chrześcijan, aż 40 to kraje islamskie. Wiele przypadków jest tak drastycznych jak przypadek australijskiego misjonarza z kościoła Baptystów, który został spalony w Indiach w stanie Orissa wraz ze swoimi dwoma synami w przyczepie kempingowej. Prześladowania chrześcijan na świecie nie tylko nie zmniejszają się, ale z roku na rok tych prześladowań jest coraz więcej. I możemy zadawać sobie pytanie dlaczego tak jest? Skoro chrześcijanie niosą światu miłość Chrystusa, dobroć, pokój, nadzieje, są dobrzy dla świata, to dlaczego świat ich nienawidzi. Drodzy jedyne wytłumaczenie jest takie, że nienawidzi ich ze względu na Chrystusa. Nienawidzi ich z tego powodu, że duch świata tego, duch antychrysta wzbudza w ludzkich sercach, złość i nienawiść wobec uczniów Chrystusa.
Jezus mówi, że posyła swoich uczniów jak owce między wilki. Świat nie będzie miłym miejscem dla naśladowców Chrystusa. Wprost przeciwnie ze strony tego świata, uczniowie Chrystusa mają spodziewać się, niechęci, przeszkód w niesieniu ewangelii, braku akceptacji, fałszywych oskarżeń, gróźb, a nawet śmierci. Jezus mówił to, do uczniów około dwóch tysięcy lat temu, że będą biczowani w synagogach, że będą wydawanymi sądom, że zawiodą  ich przed namiestników i różnych urzędników jako przestępców. Ale będzie to okazja dla wierzących do złożenia świadectwa(w. 18). Od tego czasu gdy Jezus przestrzegał uczniów nic się nie zmieniło, naśladowcy Chrystusa nadal są prześladowani. Spotykają się z niechęcią od  ludzi gdy zwiastują ewangelię, spotykają się z niechęcią od władz miejscowych i spotykają się z niechęcią wobec nominalnej religii.
Musimy przyznać, że Jezus nie przedstawiał przyszłości uczniów na ziemi we wspaniałych kolorach. Nie był jak współcześni politycy składający masę dobrych obietnic bez pokrycia na których ludzie się później zawodzą. Już samo to przekonuje mnie, że słowa Jezusa są prawdą. Jezus nie składał nam fałszywych obietnic i nie ukrywał przed swoimi uczniami trudności jakie miały na nich przyjść. W ten sposób przygotował ich na przyszłe prześladowania, a gdy one przyszły faktycznie mogli namacalnie doświadczyć, że słowa Jezusa się wypełniają.
Nasz dzisiejszy fragment jest bardzo ciekawy, bo słowa Jezusa następują bezpośrednio po wysłaniu uczniów na misje. Jezus informuje swoich naśladowców co spotka ich podczas tej misji, ale gdy wczytujemy się w te słowa, to widzimy że nie dotyczą one tylko tej małej zamkniętej grupy wtedy posłanej przez Jezusa. Ale niejako są proroctwem dla kościoła wszystkich czasów, a nawet następuje w tym fragmencie pewien przeskok czasowy w wersetach (w.20-21)  z czasów apostołów do czasów ostatnich. Możemy nawet powiedzieć, że stan tych prześladowań nasila się. Najpierw uczniowie Jezusa są prześladowani przez obcych, a później już przez swoją własną rodzinę (w. 21) żeby być w końcu w nienawiści u wszystkich dla imienia Jezusa (w. 22) .
Prawdziwi naśladowcy Chrystusa zawsze byli prześladowani w tym świecie, szczególnie wtedy gdy zwiastowali gorliwie poselstwo  ewangelii. Jezus powiedział, że świat go nienawidzi z tego powodu, że ona świadczy o tym, że czyny świata są złe (Jana 7,7). Ewangelia Jezusa Chrystusa zadaje śmiertelny cios ludzkiej dumie, osądza grzech i wzywa do upamiętania. Często ludzie nie chcą słuchać tego poselstwa, denerwują gdy mają okazje je usłyszeć, narasta w nich agresja i złość, bo nie chcą upamiętać się i porzucić własnych grzechów. Wprost przeciwnie, kochają swoje złe czyny i chcą się nimi rozkoszować. Przeciw ewangelii wynosi się ich własne ja, że muszą uznać Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela i podporządkować Mu własne życie. Nie! Człowiek nie chce tego zrobić, chce sam decydować o swoim życiu i twierdzi „jakie Bóg ma prawo wtrącać się w moje życie”!. Człowiek gotowy jest zaakceptować jakąś formę religii, ceremonie, rytuały, ale chce nadal kochać i pielęgnować swój grzech. Także duch świata tego, duch zły, duch antychrysta, który zwodzi cały świat w którego niewoli chodzą ludzie niezbawieni (2 Kor 4,4). Ten duch pobudza ich do złości i agresji wobec wszystkiego co Boże, a szczególnie wobec prawdziwej ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa.  
Należy tutaj podkreślić, że Jezus cały czas mówi o prześladowaniach w kontekście misji, pobożnego życia, posłuszeństwa Jego przykazaniom. Gdy kościół jest żywy i aktywny w świecie głosząc prawdę ewangelii, świat zrobi wszystko co może, by to poselstwo powstrzymać. Niegdyś założyciel Armii Zbawienia William Booth po wielu prześladowaniach ze względu na imię Jezusa powiedział takie słowa:
„Jest to rodzaj pracy (mając na myśli misje) zapewniający problemy i prześladowania, wzbudzający nienawiść ludzi i demonów… Jeżeli zostaniesz sobie cichutko w swoim kościele, kaplicy, czy jakimkolwiek innym miejscu spotkań, będziesz mógł przez wieki gadać o religii i bezbożni zostawią cię w spokoju. Może trochę tylko się z ciebie pośmieją… Zacznij jednak tylko głosić prawdę w bramach miasta, albo na wypełnionych ludźmi targowiskach, a będą zgrzytać na ciebie zębami i nienawidzić cię tak samo jak nienawidzili Jego (Jezusa), który chodził po wszystkich wioskach w Palestynie”.
Chrześcijańska Misja wschodniego Londynu którą założył William Booth spotykała się z najróżniejszymi prześladowaniami, rzucano w nich doniczkami, błotem, kamieniami, kawałkami kapusty, grożono pobiciem każdemu kto wymówi imię Jezusa. Z podobnymi prześladowaniami spotkał się Jan Wesley w XVIII w, gorliwy sługa Boży i założyciel metodyzmu. Wielokrotnie musiał uciekać, bo tłum po kazaniu lub w trakcie kazania próbował go zlinczować, rzucano w niego  kamieniami gdy zwiastował, a wiele z nich dosięgło celu. Jedna z relacji opisuje to w taki sposób: w miasteczku Walsall podczas deszczu powalono go na ziemię kilkakrotnie i gwałtownie ciągnięto na naprzód. Jego ubranie było całe poszarpane, twarz miał  całą zakrwawioną i nadal bito go, po twarzy. Jeden z obecnych wzniósł durzy kij, by przetrącić nim Wesleya, ale ktoś powstrzymał cios. W tym czasie Jan Wesley zachowywał całkowity spokój modląc się głośno za swoich prześladowców.
Równie podobne prześladowania musiał znosić pionier baptyzmu na ziemiach polskich Gotfryd Alf z artykułu „Początki baptystów na ziemiach polskich” dowiadujemy się
 Alf odbył trzydzieści dwie kary więzienia oraz deportacje na łączną odległość 1728 kilometrów, cierpiąc przy tym bardziej niż którykolwiek z jego współpracowników. Pewien funkcjonariusz przyznał, że przez jakiś czas karał Alfa mandatami, na łączną sumę przekraczającą dwieście rubli. Inni baptystyczni przywódcy, tacy jak Aschendorff i Ewart, również byli więzieni. Liebert kronikarz baptystów twierdził, że do połowy lat 70. XIX w. 157 osób przeżyło więzienie lub deportację.
Oprócz cierpienia z powodu kar sądowych wielu baptystów było narażonych na pobicia i ataki band rzezimieszków. Czasami przerywane były nabożeństwa. W latach 80. XIX w. podczas rozmowy z F. Kieferem, Amerykaninem z Teksasu, Alf opowiadał, iż czasami głosił kazania potajemnie w zatłoczonych pomieszczeniach. Czasami udzielał chrztów w najmroźniejszą zimę, zanim jeszcze nastał świt. Większość prześladowań skończyła się w połowie lat 60. XIX w., mimo to wrogość wobec baptystów nie ustawała.
Dzisiaj chrześcijanie najbardziej cierpią w krajach muzułmańskich ale nie tylko. W wielu z nich za przyznanie się do Chrystusa grozi śmierć np. w Egipcie, Jordanii,  Kuwejcie, Omanie, Katarze, Arabii Saudyjskiej, Sudanie, Syrii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Jemenie, Afganistanie, Iranie, Malezji, Pakistanie, Nigerii, Somalii, a to tylko niektóre z nich.
Słowa Jezusa zaraz po jego odejściu sprawdziły się na apostołach. Gdy uczniowie po wylaniu Ducha Świętego zaczęli nauczać o Chrystusie zaraz wybuchły prześladowania, Piotra i Jana uwięziono oraz wychłostano (Dz 5,40), Szczepana ukamienowano (Dz 7,59), Jakuba brata Jana, jednego z apostołów Herod kazał ściąć (Dz 12,2). Piotr znowu trafił do  więzienia skąd później wyprowadził go anioł. Potem kościół srodze był prześladowany przez następne trzy wieki i tak jest do dzisiaj. Apostoł Paweł napisał do swojego młodego wychowanka
2Tmoteusza 3:10  Lecz ty poszedłeś za moją nauką, za moim sposobem życia, za moimi dążnościami, za moją wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością,
2Tm 3:11  Za moimi prześladowaniami, cierpieniami, które mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem, a z wszystkich wyrwał mnie Pan!
2Tm 3:12  Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą.
Drodzy nie miejmy złudzeń jeśli chcemy iść całym sercem za Jezusem i być mu posłusznymi czekają nas trudne chwile. A wydaje się, że gdy czas końca będzie się przybliżał prześladowania będą narastać, tak że przyjdzie dzień gdy one osiągną apogeum. Biblia naucza, że czas końca będzie szczególnie trudny. Wydaje się że od wersetu 22 naszego fragmentu Jezus mówi w szerszym kontekście, Ludzie nie będą chcieli słuchać zdrowej nauki, że będą brnąc coraz bardziej w zło, że będą przybierali pozór pobożności i miłowali swoje grzechy bardziej niż Boga (2 Tym. 3,1-5). Z tego też powodu będzie coraz trudniej być sprawiedliwym człowiekiem trzymającym się dobrej nauki. Gdy będziesz trzymał się wiernie przykazań Pana, będziesz uważany za dziwka, odszczepieńca, będą z ciebie się wyśmiewać i wytykać cię palcami. Jeśli nie będziesz akceptował wolnych związków, homoseksualizmu, materializmu, uważał że zbawienie jest tylko w Jezusie, mówił że grzesznicy pójdą do piekła, uznawał biblijny światopogląd, powiedzą że jesteś przeciw rozwojowi i postępowi. Powiedzą, że jesteś staroświecki i będziesz przedstawiony jako wróg ludzi. Często ci którzy będą cię prześladować, to tzw. religijni dobrzy ludzie. Czasami to będą nominalni chrześcijanie pragnący żyć w świecki sposób, ale mieć szyld wierzącego. Świat nie ma nic przeciw religii, akceptuje ją i popiera, ale nienawidzi żywej prawdziwej wiary opartej na Słowie Bożym.  Kto najbardziej prześladował Pana? Czy nie byli to Faryzeusze, uczeni w piśmie, doktorzy prawa, teolodzy?  Kto najbardziej prześladował apostołów? Często  doświadczali sprzeciwu od religijnych żydów, czasem od religijnych pogan. Apostoł Paweł ciągle prześladowany, w więzieniach, biczowany,  kamienowany, w końcu prawdopodobnie zamordowany. Gdy prześledzimy historię Kościoła zobaczymy, że często nominalny tzw. chrześcijański kościół prześladował tych, którzy chcieli być wierni prawdzie. Prześladowani byli Purytanie, metodyści, baptyści, menonici, Luteranie, anabaptyści. Czasami było tak, że wyznanie chrześcijańskie, które kiedyś było prześladowanie. Gdy uzyskało większość i stało się nominalne, a ich zapał dla Chrystusa wygasł sami zaczynali zwalczać tych, którzy mieli gorące serce dla Pana.
Gdy przyjdzie koniec czasów, świat nie będzie sprzeciwiał się religijnym ludziom jak nigdy tego nie robił. Nawet zapanuje taka globalna religia pod wodzą antychrysta, ale ciągle będzie nienawidził prawdziwych wyznawców Chrystusa, dlatego że są inni, dlatego że nie pochodzą z tego świata i do tego świata nie pasują, dlatego że przez swoje czyste i bogobojne życie zwiastują temu światu sąd.
Jana 15:18  Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził.
19  Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi.
Prześladowali Pana i nas będą prześladować, jeśli będziemy chcieli podążać za nim.
Wszyscy sprawiedliwi, wszyscy Boży mężowie i Boże kobiety doświadczali nienawiści ze strony tego świata. Gdy sięgniemy do Starego Testamentu widzimy utrapienia Noego, Lota, Mojżesza, Dawida, Daniela i wszystkich proroków. Żadnego z nich szykany nie ominęły. Czasami wychodzili z nich zwycięsko jeszcze za swego życia, innym razem zostali zamordowani. Ale to była tylko pozorna przegrana, bo chrześcijanie zawsze są zwycięzcami. Nawet gdy stracimy,  to ziemskie życie, mamy wspanialsze u Pana. Śmierć dla każdego wierzącego w Chrystusa jest zyskiem, bo została ona pokonana na Krzyżu, a nam którzy w Niego wierzymy przeznaczone jest życie wieczne.
Nawet i tutaj w naszym mieście jakże często spotykamy się z nieuzasadnioną niechęcią, czasami groźbami podczas ewangelizacji, agresją. Doświadczamy nieprzychylności ze strony władzy, placówek  oświatowych itp... ośrodków. Dlaczego tak jest? Czy robimy coś złego? Czy zwodzimy ludzi? Czy nienawidzimy ich i jesteśmy im niechętni? Nie. Tak jest z tego powodu, że chcemy im powiedzieć prawdę o naszym Panu Jezusie Chrystusie, że zmarł za nasze grzechy i zmartwychwstał, że nasze uczynki nie mogą nas zbawić tylko łaska Pana, że należy prowadzić bogobojne pobożne życie, we wszelkiej uczciwości i wstrzemięźliwości, że puste rytuały i  ceremonie nie przybliżają nas do Boga i należy je porzucić, oraz oczekiwać Pana z niebios, a wtedy będzie sąd. Nie, świat tego znieść nie może on przyjąłby to, co byłoby jego.

Jak widzimy w naszym fragmencie prześladowania będą pochodzić z czterech różnych źródeł. Od ludzi religijnych, ( synagogi w.17 ) od instytucji państwowych (namiestnicy, królowie w 18), od rodziny (dzieci przeciw rodzicom w.21) i od świata (będziemy w nienawiści u wszystkich w.22). Dlatego wobec tych słów Jezusa musimy być mądrzy i roztropni. Nie narażać się bez powodu i  nie prowokować prześladowań np. wtedy kiedy ktoś nie chce słuchać ewangelii. Czasami sytuacja wymaga usunięcia się w cień jak  mówi Jezus w 23 wersie. Jeśli prześladują was w jednym mieście uciekajcie do drugiego.  Nie jest grzechem ominięcie prześladowań, grzechem jest zaparcie się Pana Jezusa i jego przykazań. Dlatego potrzebujemy w tym wszystkim mądrości kiedy należy usunąć się, a kiedy należy walczyć.
Prześladowania zawsze powodują pewien strach i obawy o swoje życie i o swoje bezpieczeństwo. Wtedy gdy one się pojawiają możemy złożyć świadectwo o Jezusie, ale też ze strachu istnieje niebezpieczeństwo, że zaprzemy się Chrystusa jak to np. uczynił Piotr. Niekiedy z powodu lęku przed wyśmianiem i przed szykanami nie podejmujemy wysiłków dla Królestwa Bożego, nie zwiastujemy niewierzącym ewangelii lub nie bronimy sprawiedliwości. To nie jest właściwa postawa, jeśli żyjemy dla Chrystusa powinniśmy być gotowi  również dla Chrystusa cierpieć. Prześladowania zawsze są pewnym testem dla oceny naszej wiary. Nieraz może nam się wydawać jak Piotrowi, że choć wszyscy by się zaparli Jezusa, ja bym się go nie zaparł. Ale dopiero wtedy kiedy przychodzi prawdziwa próba mamy odpowiedź czy rzeczywiście tak jest.
Możemy sobie zadawać pytanie skoro do  Boga należy wszelka władza i moc, to dlaczego Bóg dopuszcza do prześladowań. Czasami czyni tak dlatego, bo chce by zostało złożone świadectwo jak czytamy (w.18). Innym razem pragnie poszerzyć działalność kościoła gdy dopuścił do prześladowań społeczności w Jerozolimie. Wtedy chrześcijanie przemieszczali się z miejsca na miejsce i zwiastowali ewangelię dzięki temu, poselstwo o Jezusie rozeszło się dalej. Jeszcze innym razem celem Boga może być oczyszczenie kościoła. Trudności i prześladowania powodują że zostają najbardziej wytrwali, prawdziwie wierzący jak w znanym  dowcipie że do kościoła wchodzi uzbrojony mężczyzna i każe wyjść wszystkim co  nie są gotowi umrzeć dla Chrystusa. Gdy oni wychodzą odkłada broń i mówi że chciał się pomodlić z prawdziwie wierzącymi.
Nie licz na to, że gdy jesteś chrześcijaninem wszyscy będą o tobie dobrze mówić. Nawet powiem więcej jeśli wszyscy o tobie dobrze mówią, to coś jest nie w porządku. To może znaczyć, że niewiele różnimy się od tego świata i pasujemy do  niego. Wtedy mówimy i czynimy jak te świat i świat traktuje nas jako swoich. Jezus powiedział
Łukasza 6:26  Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili fałszywym prorokom ojcowie ich.
Tak więc podążając za Jezusem w tym świecie musimy być gotowi na odrzucenie prześladowania, szykany, pogardę, ubliżanie, a nawet na śmierć jeśli zajdzie taka potrzeba. Czy ty jesteś na to gotowy? Jak reagujesz gdy spotykają cię takie sytuacje? Czy przyznajesz się wtedy do Jezusa i masz odwagę stanąć po jego  stronie? Oby Bóg dał nam siły gdy przyjdzie ten dzień próby. Dziękujmy Bogu że żyjemy w kraju gdzie mamy względną wolność, ale wiele z naszych sióstr i braci przelewa dzisiaj krew za imię Jezusa. Bóg nie zapomina naszych ofiar i jak czytamy w paslmie 116,15 Drogocenna jest w oczach Pana Śmierć wiernych jego.Amen 


30.09.2014

Rozwaga w słowach i obietnicach.


Drodzy dzisiaj chciałbym kilka słów powiedzieć na temat rozwagi w mówieniu. Ile to wypowiedzianych słów chciałoby się cofnąć, a te które przychodzą nam do głowy dopiero po czasie chciałoby się powiedzieć. A ile obietnic zostało pochopnie złożonych, które później okazywały się dla nas niewygodne i żałowaliśmy tego co wcześniej obiecywaliśmy. W takiej sytuacji możemy nie dotrzymać złożonych obietnic i narażamy się na utratę wizerunku. Dlatego zawsze warto ważyć słowa, hamować swój język do pochopnych deklaracji i nie składać obietnic których nie możemy lub nie zamierzamy dotrzymać.
Takim zakładnikiem swojego słowa np. stał się Herod gdy złożył obietnice córce Herodiady, że da jej to czego zażąda (Mat 14,6-11) i obiecał to wobec gości na oficjalnej uroczystości. Wtedy córka Herodiady zażądała głowy Jana Chrzciciela. Herod nie chciał go zabić, ale z tego powodu, że obiecał publicznie, to  uczynił tak i wtedy Jana ścięto. W ten sposób do swoich grzechów dodał jeszcze i to.
Inny przypadek złożonej obietnicy z Biblii z której niezręcznie było się wycofać to sytuacja Jefty z Ks. Sędziów 11,30-35
Jefte dał obietnice Bogu, że jeśli Bóg da mu zwycięstwo w walce z Amonitami, to on złoży ofiarę całopalną z tego co pierwsze wyjdzie z jego domu na jego spotkanie gdy będzie wracał po bitwie. Najprawdopodobniej Jefte miał na myśli jakieś zwierzę, które były w zagrodach obok domów. Nie przypuszczał, że pierwszą osobą, która wyjdzie naprzeciw niego będzie jego córka. Sytuacja była tym bardziej tragiczna, że to była jedynaczka.  Jefte uczynił zgodnie, ze złożonym ślubem i złożył swoją córkę na ofiarę, stał się zakładnikiem  swojego słowa. Oczywiście Bóg nigdy nie akceptował składania ofiar z ludzi i powiedział, że jest to dla  Niego obrzydliwe w swoim prawe, ale to nie powstrzymało Jeftego przed złożeniem ofiary ze swojej córki.
Jeszcze inną sytuacją było  ślubowanie Saula, że jeśli ktoś  posili się w czasie gdy Izrael dokonywał zemsty na Filistynach, to będzie przeklęty i poniesie karę 1 Ks. Samuela 14,24.44.
Syn Saula Jonatan nie słyszał tego ślubowania i zakosztował miodu podczas pogoni za Filystynami. Później gdy to wyszło na jaw Saul uznał to za straszny grzech wobec Boga i postanowił Jonatana, swojego syna ukarać śmiercią spełniając w ten ślub który złożył. I z pewnością Jonatan by umarł gdyby nie wstawił się za nim cały lud z tego powodu, że chwile wcześniej dzięki Jonatanowi Izrael osiągnął zwycięstwo.
W Ks. Kaznodziei Salomona czytamy.
 Kazn. Salomona 5:1  Nie bądź prędki w mówieniu i niech twoje serce nie wypowiada śpiesznie słowa przed Bogiem, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi. Dlatego niech twoich słów będzie niewiele.
Kazn. Salomona 5:4  Lepiej nie składać ślubów, niż nie wypełnić tego, co się ślubowało.
Słowo Boże przestrzega nas, by być rozważnym w składaniu ślubów i deklaracji. Jak widzieliśmy z powyższych przykładów pochopnie złożone, obietnice mogą się stać przyczyną naszych problemów i doprowadzić do zguby nas lub innych.
Następnie człowiek wierzący powinien dotrzymywać tylko tych ślubów i składać tylko takie obietnice, które są zgodne ze słowem Bożym. Gdyby Jefte, Herod i inni byli wierni tej zasadzie nie popełniliby czynów, których później żałowali.
W sytuacjach gdy ktoś oczekuje od nas jakiś obietnic i deklaracji, a nie mamy pewności co do słuszności sprawy lepiej powiedzieć, że się zastanowimy niż uwikłać swoje sumienie. Zawsze dajmy sobie pewien czas na podjęcie jakiejś decyzji, w ten sposób sprawę można jeszcze raz przemyśleć na spokojnie. Albo powiedzieć, że nie podejmiemy się czegoś, co do czego mamy wątpliwości. Lepiej nic nie obiecać jak mówi Słowo Boże niż coś deklarować, a później wycofywać się. Ale gdyby nawet zdarzyła się nam sytuacja jak w powyższych przykładach, byśmy coś komuś pochopnie obiecali, zaangażowali się w coś, lub złożyli jakieś deklaracje, które później okazałby się sprzeczne ze Słowem Bożym. Lepiej jest zrezygnować z nich, niż brnąc w coś czego później będziemy żałować. Czasami po prostu trzeba pokornie przyznać się do błędu.  Zdobyć się na odwagę mówiąc komuś że się pomyliliśmy podejmując chcąc wypełnić jakieś obietnice




Misja jako zadanie kościoła


Ktoś powiedział, że kościół ma  dwa główne zadania. Pierwszym zadaniem jest uwielbianie Boga, a drugim niesienie poselstwa o Jezusie wszystkim narodom. Pierwsze z tych zdań równie dobrze moglibyśmy wykonywać w niebie, ale drugie zadanie możemy wykonywać tylko na ziemi. Misja jest jednym z najważniejszych zadań i wyzwań kościoła chrześcijańskiego. Misja również jest nakazem Pana Jezusa. Kościół ma wciąż podejmować wysiłki i starać się nieść poselstwo o Jezusie ludziom, którzy jeszcze jej nie słyszeli.

Jak myślisz czym jest misja?
Misja kościoła jest dużo szerszym pojęciem niż ewangelizacja. W pojęciu misji zawiera się ewangelizacja. Ale misja nie polega tylko na podzieleniu się ewangelią. Misja jest staraniem kościoła, by docierać z ewangelią do zgubionych ludzi zwiastować im Chrystusa, uczyć ich Chrystusa i organizować ich w kościół – ciało Jezusa Chrystusa. Misja do docieranie do obcych kultur, grup etnicznych poza naszym miejscem zamieszkania.  

1.      Misja jest nakazem Pana Jezusa
Musimy sobie zdać sprawę i wziąć do naszego serca, że misja nie jest wymysłem przywódców kościelnych czy jakiegokolwiek kościoła. Ale jest nakazem samego Chrystusa.
Już powołanie apostołów odbyło się z myślą o przyszłej misji (Marka 3,14).
Jakie było zamierzenie Jezusa względem apostołów?
Co jest przykazał swoim uczniom w Mateusza 28,18-20
Nakaz Jezusa, by udać się z poselstwem do wszystkich narodów jest użyty w trybie rozkazującym. Misja nie jest kwestią dobrowolności, ale jest rozkazem Pańskim. Unikanie misji, nie podejmowanie misji, cofanie się przed tym obowiązkiem jest grzechem.
ü  Po pierwsze kościół ma być w drodze ma iść.
Kościół ma być miejscem któremu wciąż leży na sercu, los niezbawionych ludzi. Żaden chrześcijanin nie może myśleć tylko o swoim zbawieniu i twierdzić, że inni go nie interesują. Takie stanowisko nie jest Boże. Bóg zawsze na różne sposoby, przemawiał do ludzi, wychodził im naprzeciw, by oni mogli Go poznać.  Teraz Boży kościół ma wykonywać to zadanie, dlatego musi być kościołem w drodze, kościołem który szuka grzesznika, wychodzi do niego. Kościołem, który modli się o grzeszników, poszukuje nowych sposobów docierania do ludzi. Kościół nie może być miejscem gdzie ludzie rozsiądą się i poczują, że tak jest im dobrze i nigdzie z tych miejsc nie chcą się ruszyć. Wtedy gdy tak się dzieje kościół  gnuśnieje, kisi się i staje się towarzystwem wzajemnej adoracji. Zamiast wychodzić do świata zaczyna zajmować się wyłącznie sobą. Co dla ciebie oznacz być w drodze w kontekście misji?
ü  Po drugie kościół ma czynić uczniami
Jaka jest różnica między ewangelizacją a czynieniem uczniami? Ewangelizacja polega na dzieleniu się poselstwem ewangelii i może być jednorazowym wydarzeniem. Uczniostwo natomiast wymaga głębszego zaangażowania, poświęcenia czasu, bycia z ludźmi. Wymóg czynienia uczniami nakłada na kościół obowiązek kształcenia, czuwania nad wzrostem wierzących, uczenia przykazań Pana i uczenia chodzenia z Bogiem. Kościół ma za zadanie prowadzić ludzi do dojrzałej wiary i nie zostawiać tych, którzy są zainteresowani ewangelią. Jak to może praktycznie wyglądać w naszym życiu? Jak ty możesz czynić uczniami innych? Zaproponować studium biblijne, zaproponować wspólną modlitwę, zaprosić na spotkanie – grupę biblijną lub nabożeństwo.
ü  Po trzecie wizja misji kościoła do wszystkich narodów?
Kościół powinien mieć szeroką wizje. Nie zadowalać się tylko tym, że wszyscy w naszej dzielnicy słyszeli ewangelię, lub wszyscy w naszym mieście. Kościół jest posłany do wszystkich narodów i powinien w takich kategoriach myśleć o misji. Jak to wygląda praktycznie? Dzieje Apostolskie 1,8
·         Misja w swoim domu i w swoim mieście. Marka 5,19-20
·         Misja w naszym regionie, gminie, województwie. Mateusza 9,35
·         Misja w naszym kraju.
·         Misja po krańce ziemi w innych narodach Dzieje Ap 15,16-18; 1 Mojżeszowa 22,16-18; Łukasza 24,46-47
ü  Po czwarte kościół ma chrzcić
Jezus także rozkazał przyszłym misjonarzom chrzcić tych, którzy zostaną Jego uczniami. Jak myślisz co to oznacza?
·         Chrzest jest znakiem włączenia do wspólnoty kościelnej.
·         Chrzest jest obrazem śmierci i zmartwychwstania chrześcijanina. Śmierci dla grzechu i zmartwychwstania w Chrystusie.
·         Chrzest jest znakiem nowego życia, zwrotu w życiu wierzącego człowieka.
·         Chrzest jest komunikowaniem światu, że od teraz moje życie należy do Chrystusa.
2.      Dlaczego działania misyjne są tak ważne?
·         Przede wszystkim to jest nakaz Pański a chrześcijanie mają okazywać posłuszeństwo Chrystusowi Jana 14,15.
·         Chrystus jest jedyną drogą zbawienia jeśli ludzie Go nie poznają nie mogą dostąpić odpuszczenia grzechów Rzymian 10,14-17
·         Misja poszerza pole wpływu kościoła. Jeden kościół lokalny nie jest w stanie dotrzeć do wszystkich narodów. Ale wiele kościołów w różnych miejscach już tak. Dlatego zdrowy kościół myśląc o misji myśli docelowo o powstaniu nowego lokalnego kościoła.
·         Misja daje możliwość ludziom z odległych miejsc usłyszeć ewangelię.
·         Pod wpływem  misji powstają nowe kościoły, które są światłem dla mieszkańców. A powstałe kościoły  mogą zakładać kolejne.
3.      Jaki wysiłek musi podjąć kościół, by misja  była skuteczna?
ü  Kościół musi zadać sobie trud posyłania misjonarzy.
ü  Kościół powinien modlić się o misje i działania misyjne. Powinien pytać się Pana gdzie taką misje prowadzić.
ü   powinien modlić się o pracowników na żniwo Mateusza 10,36-37
ü  Misja wymaga zarówno nakładów ludzkich jak i finansowych. Kościół powinien część środków przeznaczać na działania misyjne i wspierać misjonarzy.
ü  Kościół na temat misji nauczać
4.      W jaki sposób Bóg wyposaża kościół do misji?
ü  Bóg wyposaża  w moc Ducha Świętego Dzieje Ap. 1,8
ü  Bóg wyposaża w środki potrzebne do prowadzenia misji Łukasza 9,1-6
ü  Bóg powołuje pracowników na misje i kaznodziejów którzy mówią i przypominają o misji. Mateusza 10,36-37

ü  Bóg otwiera drzwi do misji 1 Koryntian 16,9; Kolosan 4,3; Objawienie 3,8

25.09.2014

Dary duchowe


Dzisiaj zajmiemy się tematem darów duchowych. Niektórzy być może powiedzą, co to takiego? Ale w Nowym Testamencie wiele razy czytamy na temat darów duchowych. Jak sama nazwa mówi, dar duchowy jest to coś co  otrzymujemy od Boga za sprawą Ducha Świętego, którego Bóg daje każdemu chrześcijaninowi. Dar duchowy nie jest czymś co się nauczyliśmy, czy na to zapracowaliśmy. Dar jest podarunkiem  od Boga do budowania i narzędziem, którego mamy używać do budowania kościoła Jezusa Chrystusa.  Należy również odróżnić Dary Ducha Św. od talentów.
Jak myślisz jaka jest różnica miedzy talentem a darem Ducha Św.?
Talent jest czymś wrodzonym często dziedziczonym po rodzicach. Może posiadać go każdy również człowiek niewierzący. Dar ducha Św. natomiast jest wyjątkowym darem od Boga, dla osób wierzących w Chrystusa by mogły tym darem  usługiwać innym w kościele.
W Nowym Testamencie znajdujemy kilka nazw tych szczególnych umiejętności jak dary ducha 1 Kor. 12,1 dary łaski 1 Piotra 4,10 lub dary, czy dary duchowe.
1.      Posiadanie darów
W rozmowie o darach wielu chrześcijan zastanawia się czy w ogóle je posiada. Ale Nowy Testament nie pozostawia wątpliwości, jeśli narodziliśmy się na no nowo z Ducha Świętego to taki dar otrzymujemy od Boga 1 Piotra 4,10. 1 Koryntian 12,7; 1 Koryntian 12,11
Co możemy zrobić by odkryć w sobie dar który Bóg nam ofiarował?
ü  Czasami możemy być nieświadomi posiadania jakiegoś daru dopóki nie ujawni się on w jakiejś szczególnej sytuacji.
ü  Możemy również modlić się do Boga, by ten dar odkryć w sobie.
2.      Dary Ducha Świętego.
Rzymian 12,6-8
Jakie dary Ducha Św. wymienia Paweł w liście do Rzymian?
1 Koryntian 12,1-11; 1 Kor. 12,28-31
Jakie dary Ducha Św. wymienia Paweł w liście do koryntian?
3.      W jaki sposób i w jakim  celu Duch Św. udziela darów duchowych?
1 Koryntian 12,7-11 1 Koryntian 14,12; Efezjan 4,11-12; 1 Piotra 4,10
Bóg nie udziela darów duchowych w tym celu byśmy chlubili się tym, ale w celu budowania kościoła. Jeśli ktoś zabiega o dary duchowe, to musi to czynić z właściwych motywacji w czystości serca dla zbudowania zboru. Jeśli chce otrzymać dary duchowe na własny prywatny użytek, to od Pana nic nie otrzyma.
4.      Fałszywe dary duchowe i ich rozpoznawanie
Zdarza się, że z powodu darów duchowych w kościele jest wiele nadużyć. Zdarzają się ludzie którzy twierdzą, że mają jakieś dary gdy w rzeczywistości ich nie mają. Czynią tak z powodu chęci zysku, poklasku rozgłosu. Ciekawe jest to, że najczęściej owi ludzie powołują się na dary spektakularne wzbudzające wiele sensacji i gromadzące tłumy. Jezus przestrzegał przed ludźmi zwodzącymi innych przez fałszywe dary duchowe. Mateusza 24,24; Mateusza 7,22-23
Jak rozróżniać czy dary nie są fałszywe?
ü  Człowiek posiadający Dary Ducha Św. musi być chrześcijaninem narodzonym na nowo. (Jana 3,3)
ü  Musi uznawać Jezusa za swojego Pana w słowie i w życiu (1 Kor. 12,3).
ü  Używanie daru musi służyć budowaniu kościoła 1 Kor. 12,7
ü  To co mówi i czyni musi być zgodne z Biblią (Gal 1,8-9).
5.      Stosunek chrześcijanina do darów duchowych
1 Koryntian 14,12; 1 Koryntian 12,31
Chrześcijan powinien zabiegać o dary duchowe, rozwijać i używać te które posiada. Jeśli dary nie są używane i nie są rozwijanie mogą zanikać. Dary duchowe są przeznaczone do usługiwania w kościele i w służbie. Chrześcijanie, którzy nie chcą usługiwać innym nie mogą rozwijać się w kwestii darów.
6.      Dary duchowe a owoc Ducha Św.
W Nowym Testamencie czytamy o darach Ducha Św. i Owocach Ducha Św. Galacjan 6,22-23 Jak myślisz czy to są te same rzeczy, a jeśli nie w czym jest różnica?
Owoce ducha są oznaką duchowej dojrzałości dary natomiast są nam dane do służby i nie zawsze osoba która je posiada jest duchowo dojrzała.

Tabelka przedstawiająca różnicę między arami Ducha Św. a owocami Ducha Św.
Dary Ducha
Owoc Ducha
ü  Są darem łaski Bożej.
ü  Są czymś posiadanym przez chrześcijanina.
ü  Mogą być odkrywane.
ü  Są przydzielane w różnym stopniu
ü  Są bez znaczenia jeśli nie towarzyszy i owoc.
ü  Mają związek z nasza służbą.
ü  Są tymczasowe.
ü  Jest skutkiem zdrowego wzrostu duchowego.
ü  Jest czymś pokazującym duchowy stan chrześcijanina.
ü  Powinien być widoczny.
ü  Powinien być obecny w całej pełni.
ü  Jest podstawa skutecznego używania darów.
ü  Ma związek z naszym charakterem.
ü  Jest wieczny

Łączna liczba wyświetleń