9.12.2014

Ofiarność


Drodzy dzisiaj porozmawiamy sobie trochę na temat ofiarności. Jeśli chodzi o ofiarność dla Boga to widać, że ludzie oddający Bogu część, przynosili dary i ofiary już od samego początku stworzenia.
    1.      Ofiarność od początku stworzenia
I tak pierwszymi ludźmi którzy złożyli Bogu dary byli Kain i Abel
Rodzaju 4,3-4
Jak była różnica między ofiarą, a ofiara Abla?
Jak myślisz dlaczego Bóg przyjął ofiarę Abla, a nie przyjął ofiary Kaina?
Z tekstu wynika, że Abel złożył najlepszą ofiarę jaką miał. Pierwsze zbiory jakie zdobył postanowił złożyć Bogu, a nie zostawić dla siebie. Była to ofiara szczera i z ochotnego serca.  Nie pomyślał o sobie gdy miał pierwszy dochód, ale pierwsze co zrobił to postanowił dać to Bogu. Dzisiaj byśmy powiedzieli, że nie opłacił najpierw wszystkich swoich rachunków, a jak coś zostanie to  dam Bogu.
Hebrajskie słowo użyte na ofiarę Abla to  „bĕkowrah” oznaczające to co jest pierwsze i może oznaczać to co jest nalepsze
Kain natomiast złożył ofiarę, która nie zyskała upodobania u Boga. Najwidoczniej ofiara Kaina była kiepskiej jakości i nie wynikała ze szczerego serca.
2.      Dziesięcina przed nadaniem prawa Mojżeszowego
Abraham składał dziesięcinę Melchizedekowi Rodz. 14,18-20
Jak myślisz dlaczego dał Abraham dziesięcinę Melchizedekowi?
Abraham dał dziesięcinę z wdzięczności za zwycięstwo i ocalenie. W ten sposób chciał podziękować Bogu za błogosławieństwo.
Jakub obiecał Bogu oddawać dziesięcinę ze wszystkiego co będzie miał. Rodz. 28,20-22
Czego miał świadomość Jakub gdy obiecał Bogu dziesięcinę modląc się o błogosławieństwo?
Jakub miał świadomość, że wszystko co będzie miał pochodzi z ręki Bożej. On powiedział, że będzie Bogu oddawał ze wszystkiego co Bóg mu da. Tak  więc wiedział, że wszystko co będzie posiadał otrzymał od Boga, a dziesięcina miała być wyrazem podziękowania, okazania Bogu czci.
W tych fragmentach widać również, że ofiarność dla Boga, dziesięcina nie jest wynikiem tylko naddania prawa mojżeszowego. Przez Prawo Mojżeszowe dziesięcina jedynie została utwierdzona, stała się przepisem dla Izraela, ale nie jest prawdą, że nie było jej przed nadaniem zakonu. Boży ludzie już od początku czcili Boga tym co im Bóg daje.   
3.      Ofiarność w  Prawie Mojżeszowym
 Bóg zobowiązał izraelitów przez prawo do ofiarności. Ofiarność maiła być wynikiem zaufania Bogu i wiary w jego opiekę. Ofiarność  była również warunkiem błogosławieństwa i okazywanie wdzięczności  Bogu za dary które im daje. Wszak wszystko co mieli pochodziło z ręki Bożej.  
Kapłańska 27,30-34  Dziesiąta część dochodów Izraelitów należała do Boga,  była poświęcona Panu i nie można było z  niej ujmować.
Powtórzonego Prawa 14,22-23- Dziesięcina miała za zadanie uczyć bojaźni Bożej, realności Boga i przypominać izraelitom o Bogu. Innym zadaniem  dziesięciny było utrzymanie plemienia Leviego,  które nie miało własnego dziedzictwa pośród Izraelitów, a ich zadaniem było troszczenie się o służbę pańską.
ü  Składane bogu dary nie mogły być również kiepskiej jakości, ale Bóg nakazał przynosić to co  najlepsze do jego świątyni. W ten sposób okazywano Bogu zbożną  cześć, podkreślano Jego  majestat, pozycje, Świętość, wielkość, mądrość i moc. Kapłańska 22,18-25
Bóg także napominał i miał pretensje do Izraela, że składali to co kulawe i zgnite, takie resztki. Malachiasza 1,7-8; 12-14
Jak myślisz jak dzisiaj można przynosić Bogu ofiary kulawe, zagnite i nieczyste?
Dzisiaj ofiarami nieczystymi byłoby oddawanie Bogu jakiś resztek naszych dochodów, albo to co nam zostanie. Również ofiara nieczystą byłoby dawanie skradzionego, oszukanego itp.
ü  Bóg również miał pretensje do Izraelitów,  że oszukiwali go nie dając ofiar. Malachiasza 3,8-12.
Takie postępowanie Izraelitów było wynikiem kiepskiego stanu duchowego i niedojrzałości. Bóg mówi żeby mu zaufali, a wtedy zabroni szarańczy pożerać ich plony. Brak zaufania Bogu i brak ofiarności może powodować, że Bóg pozwala na uszczuplenie naszych dochodów. Np. na chorobę, wypadek, złodzieja czy inne sytuacje które sprawią że będziemy mieli jeszcze mniej niż mamy. Bóg brak ofiarności traktował jak oszustwo czy nawet okradanie Go.
Bóg również obiecał, że ci  którzy mu zaufają i będą składać regularne ofiary obdarzy ich błogosławieństwem ponad miarę i niech w ten sposób wystawią Go na próbę.
ü  Oprócz dziesięciny w Izraelu były także dodatkowe ofiary, które izraelici przynosili Bogu. Powtórzonego Prawa 16,16-17
4.      Ofiarność w Nowym Testamencie
Właściwie w Nowym Testamencie odnośnie ofiarności nie wiele się zmienia. Wprawdzie Nowy Testament nie nakazuje dawania dziesięciny, ale zachęca i wzywa do ofiarności. Pan Jezus nie tylko nie sprzeciwiał się dziesięcinie, ale mówił że należy to czynić. Mateusza 23,23
Apostoł Paweł również wzywał zbory które złożył  do ofiarności
2 Koryntian 9,6-12
Jak myślisz co to znaczy według Pawła siać skąpo?
Co miał Paweł na myśli mówiąc kto sieje skąpo, skąpo też rządź będzie?
Co według Słowa Bożego powoduje hojne dawanie?
Jakie powinno być nastawienie człowieka w ofiarności Bogu?
1 Koryntian 16,2 – odkładanie by ofiarować
Co mieli robić koryntianie by móc ofiarować na Bożą sprawę?
Uboga wdowa jest dla  nas najlepszym przykładem hojności i ofiarności Marka 12,41-44
Jaka była różnica między ofiarą wdowy, a ofiarą innych wrzucających do skarbony?
Dlaczego Jezus wyróżnił i pochwalił ta ubogą wdowę?

Oczywiście w Nowym Testamencie literalna dziesięcina nie jest obowiązkiem, ale dobrym zwyczajem. Nowy Testament uczy nas, że całe nasze życie należy do Jezusa więc i nasze pieniądze. Mogą być takie osoby których nie stać na dawanie dziesięciny, ale mogą być i takie które mogą dawać więcej i nie dają. Główna zasada powinna być: by dawać z serca, by czynić to ochotnie nie z przymusu i dawać regularnie. Jeśli ktoś uważa nie będzie dawał niech nie daje.  Ale wydaje mi się, że łatwo jest powiedzieć „Panie Boże jak ja ciebie kocham” niż pokazać przez ofiarność, że rzeczywiście kochamy Boga.

Z tego studium wyłania nam się kilka ważnych zasad odnośnie ofiarności.
1.      Po pierwsze ofiarność dla Boga jest obowiązkiem każdego wierzącego człowieka.
2.      Po drugie powinno być to regularne.
3.      Po trzecie powinno być to ochotne, nie z przymusu. Ale ma być wyrazem naszej wdzięczności Bogu za Jego łaskę, dobroć i opiekę. Bóg dał dla nas największą ofiarę Jezusa Chrystusa swojego syna.
4.      Po czwarte nie ma nic złego w dziesięcinie i jest to dobry zwyczaj, by nauczyć się dawać 10% swoich dochodów na służbę Bogu.
5.      Po piąte dajemy z tego co Bóg nam daje. To co mamy nie jest nasza własnością. Możemy to traktować jako nasza własność, ale Słowo Boże uczy nas, że wszystko otrzymaliśmy z ręki Bożej.
6.      Po szóste ofiarność jest wynikiem  wiary i zaufania Bogu. Przez ofiarność pokazujemy Bogu, że jest kimś ważnym w naszym życiu i wierzymy, że On nam błogosławi.
7.      Po siódme ofiarność uczy nas dystansu do dóbr materialnych. W ten sposób uczymy nie miłować pieniędzy i nie zbierać skarbów.
8.      Po ósme ofiarność jest gromadzeniem sobie skarbów  w niebie.
9.      Po dziewiąte nie mów, że nie dajesz bo nie masz. Słowo Boże mów, że nie masz bo nie dajesz.
10.  Po dziesiąte, pamiętaj że wszystko co masz pochodzi od Boga i jeśli nie jesteśmy ofiarni Bóg może wszystko nam odebrać, a wtedy nie będziesz miał nic.
11.  Po jedenaste przez ofiarność wzrasta nasz wiara i zależność od Boga.




7.12.2014

Dokąd prowadzi nas Jan Chrzciciel? Ew Mateusza 11,1-19


Drodzy dzisiejsze  kazanie poświęcimy Jani Chrzcicielowi. Musimy przyznać, że Jan Chrzciciel zadziwia nas. Gdy tylko wgłębimy się w jego historie zobaczymy człowieka niezwykle oddanego Bogu i Jego sprawie czym dla Jana było przygotowanie drogi dla Jezusa Chrystusa. Zanim przejdziemy do naszego tekstu chce przypomnieć o pochodzeniu Jana. Trochę więcej na temat Jana Chrzciciela dowiadujemy się z Ewangelii Łukasza.  Czytamy tam, że rodzicami Jana Chrzciciela byli bardzo pobożni ludzie Zachariasz i Elżbieta (Łuk 1, 5 – 6) „postępowali nienagannie wobec wszystkich ustaw pańskich” (w. 6). Przez długi czas nie mogli mieć dzieci. Z treści Słowa Bożego wynika, że już prawie stracili nadzieje na posiadanie potomstwa, bo zestarzeli się (Łuk 1, 18). Zachariasz nawet nie uwierzył wtedy, gdy anioł powiedział, że została wysłuchana jego modlitwa o potomka. Ale niewiara Zachariasza nie mogła zmienić Bożego planu. Bóg obdarzył Zachariasza i Elżbietę zapowiedzianym dzieckiem (Łuk 1, 13 – 14).
Możemy śmiało powiedzieć, że narodziny Jana Chrzciciela były cudem, były działaniem Bożym. Bóg wzbudził Jana do specjalnej misji, którą było przygotowanie ludzi na przyjście Jezusa Chrystusa. Jan był napełniony Duchem Świętym już w Łonie Elżbiety i był tylko pół roku starszy od Jezusa. Ale musiał wcześniej zacząć swoją publiczną działalność zważywszy na jej szeroki zakres. Nie został kapłanem jak jego ojciec Zachariasz, ale prowadził ubogie życie pustelnika. Ubierał się w dosyć surowy sposób w odzienie z sierści wielbłądziej i żywił się pewnym rodzajem szarańczy dozwolonej przez prawo mojżeszowe oraz miodem (Marka 1,6). Najważniejszą częścią życia Jana  było zwiastowanie Słowa Bożego co czynił w sposób bezkompromisowy. Piętnował grzechy, wzywał do upamiętania i przygotowanie się na przyjście Mesjasza. Piętnował również cudzołóstwo Heroda Antypasa ówczesnego władcy prowincji za życie z żoną swojego przyrodniego brata. Za co zresztą później trafił do więzienia gdzie został zamordowany. O czym czytamy w naszym dzisiejszym tekście, że Jan wysłał posłów do Jezusa z pytaniem czy On jest Mesjaszem właśnie z więzienia. Został aresztowany krótko po tym jak ochrzcił Jezusa w Jordanie rozpoznając w Nim Chrystusa.
Cała służba Jana przypominała Izraelowi innego dawnego proroka Eliasza, który nawoływał Króla Achaba i całego Izraela do upamiętania około 870 r. p.n.e.
 W Ewangelii Łukasza czytamy o Jana Chrzcicielu
Łukasza 1:15  Będzie bowiem wielki przed Panem; i wina, i napoju mocnego pić nie będzie, a będzie napełniony Duchem Świętym już w łonie matki swojej.
16  Wielu też spośród synów izraelskich nawróci do Pana, Boga ich.
17  On to pójdzie przed nim w duchu i mocy Eliaszowej, by zwrócić serca ojców ku dzieciom, a nieposłusznych ku rozwadze sprawiedliwych, przygotowując Panu lud prawy.

Wróć do Słowa Bożego!
A teraz Jan przebywa w więzieniu (Mt 11,2) ciemnym lochu z powodu głoszenia prawdy. Ten wielki mąż Boży, całym sercem skupiony na Bożych sprawach, troszczący się o Bożą Chwałę jak nikt inny musi stawić czoło największemu swojemu doświadczeniu. Niebawem ma umrzeć jako  męczennik, a teraz zastanawia się nad swoją służbą, nad swoim życiem i  nad Jezusem. Jeszcze kilka miesięcy temu ochrzcił Go i wyznał Barankiem Bożym. Może myślał, że po tym jak Jezus zaczął swoją publiczną służbę będzie już tylko lepiej, niebawem sprawiedliwość zatriumfuje, a plewy zostaną spalone w ogniu nieugaszonym przecież „siekiera do korzenia drzew jest już przyłożona” (Mat. 3,10) jak głosił. Ale czas mijał i nic takiego się nie działo. Grzesznicy mają się równie dobrze jak wcześniej, a może nawet lepiej. Sprawiedliwi i Boży mężowie trafiają do więzienia, a  Mesjasz w którym Jan pokładał nadzieje wydaje, że niewiele robi, a przynajmniej nie to, co Jan uważał że powinien robić czyli przynieść sąd, Jezus tymczasem przynosi uzdrowienie. To wszystko spowodowało, że Jan chciał się upewnić czy dobrze zrozumiał charakter Jego misji, a może nawet przechodził chwilowy kryzys swojej wiary. Jak czytamy wysyła posłów do Jezusa z pytaniem   Czy Jezus jest tym na którego Izrael zawsze czekał, obiecanym Mesjaszem, zapowiedzianym Królem z linii Dawida, czy jednak mają się spodziewać kogoś innego (w. 3). Co ciekawe Jezus jakby nie odpowiada wprost tylko mówi, że należy Janowi zanieść wiadomość z Ks. Proroka Izajasza
Iz 35:5  Wtedy otworzą się oczy ślepych, otworzą się też uszy głuchych.
6  Wtedy chromy będzie skakał jak jeleń i radośnie odezwie się język niemych, gdyż wody wytrysną na pustyni i potoki na stepie.
Jezus stosuje również kompilacje kilku fragmentów z Ks.  Izajasza o oczyszczonych trędowatych (Iz 53,4) o ubogich którym zwiastowana jest dobra nowina z (Iz 61,1) o wskrzeszeniu zmarłych czym miały się charakteryzować czasy mesjańskie.
Inaczej mówiąc Jezus mówi do Jana „drogi Janie przypomnij sobie co o Mesjaszu jest napisane w Słowie Bożym. Rozważ dokładnie czym miała się charakteryzować służba Mesjasza,  a będziesz miał odpowiedź na pytanie czy ja jestem tym, który miał przyjść”.
I tutaj jest pierwszy nasz wniosek, wróć do Słowa Bożego. Zawsze gdy przeżywasz pewne kryzysy w wierze, gdy masz jakieś wątpliwości, gdy targają tobą jakieś pytania wróć do Słowa Bożego. To właśnie Jezus zalecił Janowi i to właśnie Jezus zaleca i nam. Wydaje mi się, że Jan jednak przeżywał pewne chwilowe zwątpienie, stawiał znaki zapytania nad osobą Jezusa, może to  był jakiś kryzys wiary. Gdy czytamy Biblie dowiadujemy się,  że najwięksi Boży mężowie mieli słabe chwile w swoim życiu i czasami targały nimi wątpliwości. Uważam że między innymi dlatego Biblia jest prawdziwa, bo nie ukrywa słabości swoich bohaterów, nie koloruje, nie leje wody jak to się mówi popularnie. Ale ukazuje prawdę, ukazuje nasze słabości, mówi o zwątpieniu Abrahama gdy zgodził się na dziecko z niewolnicy Hagar, ukazuje słabości i zwątpienie Eliasza wielkiego proroka który się żali Bogu „że wszystkich kapłanów pozabijano i został tylko on sam, ale na jego życie też nastają” (1 Król 19,10). Jakby chciał Eliasz powiedzieć, Boże czemu nic nie robisz? Boże czemu nie reagujesz? W końcu Eliasz dochodzi do momentu swojego kryzysu i zmęczenia, że pragnie śmierci i prosi Pana żeby go zabrał (1 Król 19,4). Biblia przedstawia różne trwogi Dawida i jego obawy. Tak Dawida tego wielkiego męża Bożego gdy mówi „dusza moja Panie bardzo się zatrwożyła, a ty Panie jak długo…” (Ps. 6,4).  Później Słowo Boże mówi o upadku Dawida w grzech, mówi także o zwątpieniu Piotra jednego z przywódców pierwszego kościoła. My często idealizujemy swoich bohaterów, ale Słowo Boże tak nie czyni. Ukazuje człowieka jako słabego z wątpliwościami i pytaniami, człowieka który potrzebuje Boga. Tak więc widzimy, że kryzysy wiary przeżywają i przeżywali najwięksi Boży mężowie. Słowo Boże nie mówi o mitologicznych herosach nie znających strachu, nie przeżywających żadnych trudności i wątpliwości.  Nie, Biblia jest księgą żywych ludzi z krwi i kości,  ludzi pełnych uczuć zmagających się ze swoimi słabościami, próbujących zrozumieć i mającymi pytania, a czasami nawet zwątpienia. Podobne sytuacje będziemy przeżywali i my w naszym życiu i nieraz się zdarzy, że pojawią się pytania w naszej wierze na które nie będzie prostych odpowiedzi. Pytania o śmierć bliskiej osoby, pytania o osobiste tragedie i niepowodzenia, o zło wokół nas. Pytania o niewysłuchane modlitwy, czy zupełnie inne okoliczności jakich się spodziewaliśmy. Pytanie gdzie jesteś Panie? Dlaczego twoje słowo się nie wypełnia? I Jezus daje nam na to receptę, mówi wróć do Słowa Bożego, wróć do źródła, wróć do Biblii przemyśl wszystko jeszcze raz, tam szukaj odpowiedzi. A gdzie ty szukasz odpowiedzi na swoje pytania i wątpliwości? Jak reagujesz w chwilach strachu i obaw w chwilach zwątpienia?
Wydaje mi się że są na to dwa sposoby, ale mają różne oblicza.  Pierwszy sposób w chwilach kryzysu to ucieczka do świata. Ucieczka do świata ma różne opakowania. Czasami chcemy poprawić sobie humor przez świecką rozrywkę szeroko rozumianą, alkohol, narkotyki, inne używki, kupowanie kolejnych gadżetów, godziny spędzone na marnowaniu przed czymś (gry komputerowe, telewizja) lub szukanie odpowiedzi w świeckiej filozofii. Drugi zaś sposób w Chwilach Kryzysu to sposób Jana. Jan poszedł ze swoimi pytaniami do Jezusa, a Jezus odesłał go do Słowa Bożego z myślą, tam znajdziesz prawdziwe odpowiedzi, tam znajdziesz prawdziwe  pocieszenie i zrozumiesz. Zrozumiesz charakter mojej posługi i  nie zgorszysz się.               A co jest twoją ucieczką w chwilach słabości?
Pytanie też do każdego z nas jak często zaglądamy do Biblii, jak często ją czytamy i rozmyślamy nad jej treścią. Jestem przekonany, że większość naszych problemów w chrześcijańskiej wierze wynika ze zbyt ubogiej lektury Biblii, czasami z braku wiary w jej treść, lub złe zrozumienie jej przesłania. Ale Jezus mówi do Jana i do każdego wróć do Biblii i zobacz co było o Mnie napisane, tam znajdziesz odpowiedzi.

Służba Jana chrzciciela ma nas prowadzić do Jezusa
Druga zaś rzecz znajduje się we fragmencie (Mat. 11,7-15). Wydaje mi się, że jest tu ważna zasada, o której powiem już na początku. A mianowicie, świadectwo Bożych mężów, Bożych proroków jak Jan i pozostałych i w ogóle świadectwo naszej wiary powinno prowadzić innych do Jezusa. Chociaż Jezus mówi o Janie w tym fragmencie, przypomina Jego osobę i pochwala Jego gorliwość oraz oddanie i służbę. To jednak nie czyni tego, żeby ludzie słuchający Go skupili się na Janie. Jezus chce, żeby słuchacze w świadectwie Jana dostrzegli coś większego, dostrzegli wypełniające się proroctwa, że zaraz po Janie miał przyjść Pan. A Jan chrzciciel był zwiastunem tego wielkiego wydarzenia.
On mówi coście wyszli oglądać na pustyni, czy człowieka o chwiejnych poglądach, człowieka który nie wie gdzie leży prawda, a gdzie fałsz? Człowieka, który prowadzi wygodne życie i odziewa się w piękne ubranie? Nie, nie po to tam poszliście mówi Jezus. Poszliście tam po to, by zobaczyć człowieka, który głosi prawdziwe niezmącone Słowo Boże. Prawdziwe bezkompromisowe przesłanie, które być może człowieka na początku przeraża, ale ostatecznie Boży człowiek tego pragnie. Pragnie tego prostego poselstwa Ewangelii, które wyzwala jego serce i jego dusze. Jan miał to czego nie mieli ówcześni przywódcy religijni. Jan miał odwagę, charyzmę, bezkompromisowość, gorliwość i ogień Ducha Świętego. Więc Jezus mówi do swoich słuchaczy: wyszliście na pustynie słuchać Słowa Bożego, zwiastowanego przez Bożego człowieka, przez Jana. I Jan rzeczywiście był Bożym człowiekiem. Człowiekiem którego posłał Bóg jako proroka, Eliasza który miał zapowiadać przyjście Boga. W tym sensie też Jan był największy ze wszystkich proroków, bo miał przywilej poprzedzać drogę Zbawiciela. Żadnemu z wcześniejszych proroków nie było dane tego uczynić. Chociaż zapowiadali te czasy prorokowali o nich, Biblia mówi, że oglądali je z dala przez wiarę i wyglądali tego dnia kiedy Bóg wypełni swoje obietnice, to jednak nie było im dane stać się bezpośrednimi uczestnikami tych wydarzeń. Z Janem było inaczej, on miał przywilej pojawić się przed samym przyjściem Chrystusa, miał przywilej spotkać Chrystusa, miał przywilej ochrzcić Go i poprzedzać Jego drogę. On oglądał to, co chcieli zobaczyć wszyscy prorocy Izraela, i każdy Izraelita kochający Boże przykazania. W tym kontekście Jan jest największym z ludzi. Ale i Janowi nie było dane, doczekać finału misji Chrystusa. Jan został zamordowany na rozkaz Heroda zanim Jezus zmarł na Krzyżu i zanim Jezus powiedział „wykonało się”. Wszyscy którym dzisiaj jest dane czerpać błogosławieństwa wynikające z odkupieńczej śmierci Chrystusa mają o wiele więcej niż Jan, bo Jan tylko o tym zwiastował, a my dzisiaj możemy być faktycznymi odbiorcami tych błogosławieństw wynikających z Nowego Przymierza i w tym sensie najmniejszy w Królestwie Bożym jest większy od Jana (w. 11). Mamy również większe świadectwo niż Jan, waga naszego przesłania ma  o wiele większy prestiż.  Janowi nie było dane zwiastować zmartwychwstałego Mesjasza siedzącego po prawicy Bożej, Mesjasza na imię którego zgina się każde kolano i każdy Język wyznaje Go Panem. My dzisiaj możemy to czynić i czynimy to. Najmniejszy w Królestwie Niebios może dzisiaj mieć większe poznanie niż największy z ludzi, Jan.  
Jezus wyjaśnia że przyjście Jana było zapowiedziane przez ostatniego proroka Starego Testamentu, Malachiasza. Między ostatnią księgą Starego Testamentu, a pierwszą księgą Nowego Testamentu minęło ponad 400 lat. Bóg zapowiedział przez proroka wydarzenia, które mają mieć miejsce za cztery wieki. Jezus mówi, że Jan jest tym o którym przepowiadał Malachiasz jak czytamy
Malachiasza 3:1  Oto Ja posyłam mojego anioła, aby mi przygotował drogę przede mną. Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego pragniecie. Zaiste, on przyjdzie mówi Pan Zastępów.
Zwróćcie uwagę o czym  jest to  proroctwo z Ks. Malachiasza? Oczywiście jest o Janie, to  jest ten posłaniec Boga, który ma mu przygotować drogę. I Jan to  czynił, wzywał do upamiętania, porzucenia grzechów i przygotowanie się na przyjście Mesjasza. Ale głównym bohaterem tego proroctwa wcale nie jest Jan. Głównym bohaterem jest Pan. Jan przychodzi Panu przygotować drogę. Bóg mówi, że pośle posłańca przed Sobą i zaraz po tym przyjdzie pośrednik między Bogiem a człowiekiem, Boży posłaniec, który jest Bogiem. Przyjdzie gdzie? Do swojej świątyni do swojej własności, przyjdzie by pojednać ludzi z Bogiem i stać się ofiarą za ich grzechy. Tak więc Jezus chce powiedzieć przez tą całą wypowiedź o Janie do swoich słuchaczy. Oglądaliście Jana, słuchaliście Jego poselstwa chętnie do czasu, ale Jan nie był  celem. Jan pojawił się przed Mesjaszem, a jeśli Jan pojawił się przed Mesjaszem i Jego zapowiadał to, znaczy że „Ja” nim jestem. I takie jest prawdziwe znaczenie służby Jana, wskazywać na Chrystusa. Takie powinno być życie służby każdego chrześcijanina, by Chrystus przez nas był uwielbiony. Gdy Jezus przyszedł Jan musiał usunąć się w cień, jego misja została zakończona. Być może niektórzy zwolennicy Jana zastanawiali się nad tym, dlaczego został uwięziony, taki oddany Bogu człowiek, dlaczego Bóg na to pozwolił? Ale  Jezus wyjaśnia, że Jan zrobił to co miał zrobić, teraz powinni słuchać Jego. Czasy Mesjańskie nastały, Królestwo jest dostępne, można już do niego wejść. Jak kiedyś poszli na pustynie do Jana teraz powinni przyjść do Niego, bo to było największym pragnieniem Jana, by od pojawienia się Chrystusa on stawał się mniejszym, a Chrystus był coraz bardziej wywyższony. I w ten sposób Jan daje nam wspaniałą lekcje, by Jezusa w naszym życiu było coraz więcej a nas coraz mniej.
Możemy sobie postawić pytanie co Jezus powiedziałby o naszej służbie, o naszym życiu? Na kogo ty i ja wskazujemy? Kogo niesiemy światu? Siebie czy Jezusa?

Dla grzesznego zatwardziałego serca nie ma znaczenia siła argumentów
Trzecia zaś rzecz znajduje się w wersetach od  (w. 16-19). Jezus mówi do słuchaczy, że siła argumentów dla kogoś kto nie chce się nawrócić nie ma znaczenia. Posługuje się tutaj pewną ilustracją, że Izrael jest jak rozkapryszone dzieci. W jakikolwiek sposób próbowałby wypełnić czas takim dzieciom zawsze będą niezadowolone. Żydzi nie byli zainteresowani w taki sposób jak powinni być ani posługą Jana Chrzciciela, ani posługą Jezusa Chrystusa. I to jest dziwne z jednej strony zawsze czekali na wypełnienie proroctw, wyglądali czasów mesjańskich, wiele o tym mówili pragnęli tego. A z drugiej strony gdy przyszedł ten najważniejszy moment  Bożej historii odkupienia sprzeciwili się temu. Jana nazwali opętanym i oskarżyli go o to, że ma demona, prawdopodobnie z powodu Jego surowego życia. Jezusa natomiast który zachowywał się normalnie, jadł i pił nazwali żarłokiem i pijakiem. Ale prawdziwe motywacje oskarżeń Żydów były inne. Wcale nie chodziło o Jedzie czy picie. Nie mogli zaakceptować ani Jana ani Jezusa z powodu wezwania do upamiętania. Nie mogli ich zaakceptować z tego powodu, że mówili o Bożej świętości,  Bożej sprawiedliwości i o tym jak ohydny jest ludzki grzech w oczach Bożych. Nie mogli ich zaakceptować z tego powodu, że przyszli i objawili stan ich serca. Jezus powiedział, że świat Go nienawidzi, bo On świadczy że czyny świata są złe (Jana 7,7). Nienawidzili Go, bo On jest światłością, a człowiek ciemnością. Co się dzieje gdy mroczny ciemny charakter człowieka zbliża się do światłości? Światłość oświetla go, ukazuje nasz prawdziwy stan, zrywa nasze maski i fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Tak często tego nie chcemy i to nas drażni dlatego ludzie nie chcą zbliżać się do światłości (J 3,20). Ani Jana, ani Jezusa nie interesowały zewnętrzne formy religijności. Jezus dobierał się do serca, dobierał się do źródła ludzkiego grzechu i wyciągał go na światło. Pokazywał, że sama przynależność nawet do Izraela, czy do najlepszego kościoła nie daje nikomu mandatu do nieba. Jeśli człowiek sam osobiście nie podejmie decyzji, by kroczyć za Bogiem, by odwrócić się od swoich grzechów, by zaufać Jezusowi, to nie może liczyć na Boże błogosławieństwo. Jan i Jezus  Mówili o tym że nikt nie uniknie sądu Bożego niezależnie od tego jak mocno, by był  religijny i jak mocno czułby się sprawiedliwy. Mówili o tym że Żaden Izraelita i żaden człowiek nie jest w stanie zbawić się sam, że Jedynie Jezus jest drogą.
To więc to były główne powody, dla których Żydzi odrzucili i Jana i Jezusa. Wydaje mi się, że w tej materii się nic nie zmieniło, jeśli ktoś kocha swój własny grzech nie ma  znaczenia jakie dowody byś mu przedstawił i tak się nie nawróci. Najczęściej ludzie mnożą wątpliwości, podważają Boże cuda, zmartwychwstanie, wypełnione proroctwa, wiarygodność Słowa Bożego i nie chcą uznać tych dowodów nie dlatego, że to nieprawda. Jeśli są uczciwi mogą zacząć to badać i przekonać się czy mamy do czynienia z faktami, czy z jakimś zręcznym oszustwem. Ale oni nie chcą tego zrobić, bo im nie zależy na dotarciu do prawdy. U źródła ich sprzeciwu leży ich grzech ich bunt wobec Boga. Nie chcą zaakceptować tego wszystkiego, bo chcą czynić źle.   
Jezus mówi w (w.19) że czyny Jana i czyny Jego nie tylko nie świadczą o nieprawdziwości  ich przesłania. Wprost przeciwnie. Wszystko co czynił Jan i wszystko co  czynił Jezus świadczy o  tym, że królestwo już nadeszło, jeśli tylko uwierzymy ich słowom, będziemy pokutować wejdziemy do niego. Tak więc nie bądźmy jak współcześni Jezusowi i Janowi mnożący wątpliwości i powody dla których przesłanie prostej ewangelii nie może być prawdą, bo nie pasuje do ludzkiej wizji Świata, czy mojej koncepcji Boga.
Podsumowując
1.      Po pierwsze zawsze jak przeżywasz kryzysy, wątpliwości, doświadczenia wróć do Słowa Bożego, tam znajdziesz wyjaśnienie i tam znajdziesz pocieszenie.
2.      Po drugie świadectwo Jana chrzciciela miało wskazywać na Jezusa. Również przez nasze świadectwo, przez to jak żyjemy Chrystus ma być wyeksponowany.
3.      Dla kogoś kto nie chce porzucić swojego grzechu, nie przemawiają żadne dowody.  




2.12.2014

Usprawiedliwienie przez wiarę.


Drodzy dzisiaj zajmiemy się jedną z najważniejszych doktryn znajdujących się w Biblii. A mianowicie usprawiedliwieniem przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Jest to fundamentalna doktryna wiary chrześcijańskiej. Jeśli tu się potkniemy cala budowla naszej wiary,  całe nasze życie religijne będzie bezwartościowe. Cały problem usprawiedliwienia wynika z naszej pozycji przed Bogiem. Człowiek najczęściej myśli, że w oczach Boga wygląda całkiem porządku i tylko trochę coś musi poprawić. Ale Biblia mówi, że jesteśmy całkowicie zepsuci, martwi duchowo dla Boga i pozbawieni Bożej Chwały. Tak więc gdyby nawet człowiek trochę się poprawił to i tak to nie zmienia Jego pozycji przed Bogiem  Izajasza 64,6; Rzymian 3,10-12
Jak myślisz co to znaczy, że wszystkie nasze cnoty przed Bogiem są jak szata splugawiona?
Jak myślisz co to znaczy, że nie ma sprawiedliwego ani jednego?
1.      Fałszywe drogi do pojednania z Bogiem
Zanim przejdziemy do samej doktryny usprawiedliwienia z wiary, spróbujmy wymienić najbardziej popularne i fałszywe  sposoby pojednania z Bogiem.
·          Jeden z częstych spotykanych sposobów przez który ludzie próbują uzyskać przebaczenie grzechów są ich własne dobre uczynki. Efezjan 2,8-10; Rzymian 3,20,28; Galacjan 3,10-13; Tytusa 3,5
Tak więc jak widzimy w Piśmie Świętym, nie można otrzymać od Boga przebaczenia grzechów w zamian za dobre uczynki za przestrzeganie przykazań. Nigdzie Pismo Święte nie mówi, że dobre czyny człowieka anulują złe. Wprost przeciwnie Pismo Święte mówi, że jeżeli człowiek chce Bogu zapłacić za swój grzech, to nie może tego uczynić, bo cena jest zbyt wysoka, bo dobre uczynki człowieka nie są na tyle dobre, by były wystarczające jako zapłata. Nadto Biblia mówi, że każdy kto polega na swoich dobrych uczynkach jako zapłata za grzech jest przeklęty przez Boga, bo próbuje zbawić się sam. Poleganie na dobrych uczynkach nie tylko nie przybliża nas do Boga, ale nawet oddala nas od Niego dając nam fałszywe poczucie własnej sprawiedliwości a tymczasem przed Bożym obliczem jesteśmy przeklęci. Konsekwencje tego przekleństwa okażą się na sądzie Bożym.
·         Drugim równie zwodniczym popularnym sposobem przebłagania Boga za grzech i zbliżenia się do niego, to życie religijne. Ludzie myślą, że gdy będą dostatecznie gorliwi we własnej religijności, spędzą wiele czasu na rytuałach, ceremoniach, modlitwie, praktykach religijnych, tradycji, będą obchodzić święta w odpowiednej oprawie to przybliżą się do Boga.
Ale biblia mówi, że Bóg brzydzi się pustej religijności Izajasza 1,11-16; Amosa 5,21-24; Marka 7,5-9
Dlaczego Bóg mówił, że nienawidzi świąt, pieśni i religijności Izraela?
Jak myślisz co to znaczy czcić Boga tylko wargami, a sercem być daleko od Niego?
Opisz człowieka który jest religijnym obłudnikiem?
2.      Jedyna droga pojednania z Bogiem
Pismo Święte Jasno stwierdza, że człowiek jest usprawiedliwiony za darmo przez wiarę  w Jezusa Chrystusa. Choć nie możemy zasłużyć przed Bogiem w jakikolwiek sposób na przebaczenie, to jednak Bóg zmiłował się nad nami i dał swojego Syna Jezusa Chrystusa. On poniósł nasze grzechy na Krzyż, zapłacił  Bogu należny dług, który wymagała Boża sprawiedliwość za grzech. Z tego powodu może przebaczyć nam grzechy i ogłosić sprawiedliwym każdego kto uwierzy w Chrystusa
List do Rzymian 3,23-25 zbawienie za darmo skuteczne przez wiarę ; Efezjan 2,810 zbawienie z Bożej łaski jako niezasłużony dar od Boga; Tytusa 3,5-7 Zbawienie nie z powodu uczynków, ale w wyniku Bożego miłosierdzia; Rzymian 5,1,6-11 Zbawienie przez wiarę w wyniku incjatywy Boga a nie człowieka.
3.      Co wynika z usprawiedliwienia z wiary?
Rzymian 8,1 Człowiek jest wolny od potępienia i sądu Bożego mając pokój z Bogiem
Jana 3,18 Jana 5,24 – Wierzący w Chrystusa nie stanie przed potępiającym sądem Bożym za grzech
Kolosan 2,14 – Przewinienia, grzechy i nieprawości wierzącego człowieka w Jezusa Chrystusa są całkowicie zmazane. Dotyczy to zarówno grzechów jakich dopuścił się w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
1 Jana 5,13; Jana 3,16 – Przez wiarę w Chrystusa otrzymujemy życie wieczne.
Co się dzieje gdy ktoś zawierzy Chrystusowi swoje życie? (2 Koryntian 5,17)
4.      Grzech ukarany w Chrystusie
Boża sprawiedliwość domaga się kary za grzech więc Bóg nie może  od tak darować grzechów człowiekowi. Gdyby podarował człowiekowi grzech bez ukarania Go okazałby się niesprawiedliwym sędzią w ten sposób zaprzeczyłby sam sobie, temu kim jest i swojej naturze. Więc Bóg ukarał grzech w Jezusie. Boża sprawiedliwość dopuszcza, by karę za grzech poniosła zastępcza ofiara. W Starym Testamencie były to ofiary ze zwierząt: baranków, kozłów, byków. Wszystkie te ofiary miały za zadanie wskazywać na najważniejszą ofiarę która miała nadejść, ofiarę z Bożego Syna Jezusa Chrystusa.
1 Piotra 2,24 Jezus poniósł nasze grzechy na drzewo.
2 Koryntian 5,21 Bóg uczynił Jezusa za nas grzechem, ale to nie znaczy że Pan Jezus na Krzyżu stał się grzesznikiem. „Nasze grzechy zostały włożone na niego, ale nie znalazły się w Nim”. On jedynie stał się ofiarą za nasz grzech. W ten sposób Jezus zastąpił nas w naszej karze, która należała się nam. Dowodem na skuteczność ofiary Jezusa jest Jego zmartwychwstanie.

Przykłady zastępstwa
Kiedyś słyszałem pewien przykład, który polegał na tym, że w obozie wojskowym, gdzie były trudne warunki, ktoś podkradał żywność. Dowódca obozu powiedział, że jeśli złapią tego złodzieja,  to należy go solidnie wychłostać. Po pewnym czasie jeden z żołnierzy przybiega do dowódcy i mówi, że złodziej został złapany, ale jest problem, bo tym złodziejem okazała się matka dowódcy. Dowódca został postawiony w trudnej sytuacji. Co zrobić wychłostać matkę z ryzykiem, że nie przeżyje takiej kary, czy darować jej? Ale wtedy jak by wyglądał w oczach innych? Więc przywiązał matkę do słupa chłosty, podszedł do niej i zasłonił ją własnym ciałem przyjmując na siebie baty przeznaczone dla niej. W ten sposób kara mogła być wykonana, a on mógł okazać się sprawiedliwy. Podobnie w sytuacji Bożego zastępstwa, kara została wykonana na Chrystusie, my nie musimy umierać, a Bóg może okazać się sprawiedliwym.
5.      Usprawiedliwienie to nie kwestia przyszłości, ale teraźniejszości.
Gdy człowiek nawraca się do Chrystusa i uwierzy w Niego, to zostaje mu przebaczone natychmiast, a nie kiedyś tam w przyszłości.
2 Koryntian 6,2; Hebrajczyków 3,7
Już dzisiaj może cieszyć się niczym niezmąconą społecznością z Bogiem pod warunkiem że uwierzy w Chrystusa.





30.11.2014

Szczerość jest dobra, ale nie wystarczy 1 Kronik 13,5-14


Drodzy mamy tutaj historie kiedy Dawid po namaszczeniu go na króla nad Izraelem po śmierci Saula, zamierza przenieść Arkę Przymierza z miasta Kiriat-Jearim do Jerozolimy znanej też jako Syjon. Odległość między Jerozolimą a tym miastem to około 15 km. Dawid zdobył Jerozolime w walce z Jebuzejczykami (1 Kronik 11,4-9) i tam uczynił sobie twierdzę, dlatego też Jerozolima była znana pod nazwą miasto Dawida. Arka przymierza natomiast już od około 60 lat przebywała w mieście Kiriat-Jearim po  tym gdy zwrócili ja filistyńczycy, jak ręka Pana nad  nim zaciążyła z powodu uprowadzenia Arki Przymierza, tak że zmarło ich wtedy 50000 tys. osób, czytamy o tym wszystkim w 1 Ks. Samuela 6,7 rozdz.
Dawid miał gorące serce dla Pana i o sprawy pańskie troszczył się ze wszystkich sił. To więc, gdy uczynił w Jerozolimie twierdzę i centrum dowodzenia pragnął by Arka Przymierza, która była symbolem i wyrazem Obecności Jahwe pośród Izraela spoczęła w Jerozolimie. Z Biblii dowiadujemy się że sprowadzenie Arki do Jerozolimy było wielką uroczystością. Dawid zgromadził całego Izraela, 30 tysięcy doborowego wojska, śpiewano, tańczono i grano na instrumentach, a Arka jechała na nowym wozie. Było to uroczyste, podniosłe i wesołe wydarzenie i wszyscy się cieszyli, że Arka będzie miała odpowiednie miejsce. Ale w trakcie tych przenosin, gdy wóz jechał woły które prowadziły wóz potknęły się i Arka Przymierza mało co nie spadła z wozu. Wtedy jak czytamy jeden z tych którzy prowadzili wóz Uzza wyciągnął swoją rękę ku Arce, żeby ją podtrzymać, obawiał się, że Arka mogłaby spaść. Gdy tylko dotknął skrzyni Bóg zapłonął na niego Gniewem tak, że umarł tam w tym miejscu. Bóg zabił tego człowieka za to,  że dotknął Arkę. Gdy czytamy tą historię pojawia się pytanie dlaczego? Przecież Uzza nie chciał niczego złego zrobić, nie chciał zniszczyć skrzyni, nie było jego intencją żeby w jakikolwiek sposób znieważyć ją. Wprost przeciwnie Słowo Boże mówi, że jego intencje były szczere i prawdziwe. Zależało mu na tym, by Arka nie spadła, nie potłukła się i nic złego z nią się nie stało. Może nawet przy czytaniu tej historii wydawać się nam, że Bóg jest niesprawiedliwy lub okrutny.
Ale ta historia uczy nas zupełnie czegoś innego. Uczy nas właśnie sprawiedliwości Bożej i tego, że Bóg jest wierny swojemu Słowu, że Bóg przedkłada posłuszeństwo  Jemu nad szczerość motywacji.
Jeśli chodzi o przenoszenie Arki były szczegółowe przepisy w Zakonie jak izraelici mają tego dokonywać. Arkę mogli tylko przenosić kapłani, lewici, specjalnie poświęceni ludzie do służby w namiocie z plemienia Lewiego. Następnie były szczegółowe wytyczne dane przez Boga jak oni mają to robić.
Ks. liczb 4:5  Gdy obóz będzie miał ruszyć, wejdzie Aaron ze swoimi synami, zdejmą zakrywającą zasłonę i owiną w nią Skrzynię Świadectwa,
6  Następnie położą na niej okrycie ze skór borsuczych, a na nim rozciągną sukno z błękitnej purpury i założą drążki.
7  Również na stół pokładny nałożą sukno z błękitnej purpury i położą na nim misy i czasze, puchary i dzbany do ofiar z płynów; także stałe chleby pokładne będą na nim.
8  Potem rozciągną na nich sukno karmazynowe i przykryją to okryciem ze skór borsuczych, i założą drążki.
9  Następnie wezmą sukno z błękitnej purpury i przykryją świecznik do oświetlania wraz z jego lampami, szczypcami, popielnicami i wszystkimi naczyniami na olej, których się przy nim używa.
10  Nałożą też na niego i na wszystkie jego przybory okrycie ze skór borsuczych i umieszczą na noszach;
11  Następnie zaś rozciągną nad złotym ołtarzem sukno z błękitnej purpury i przykryją go okryciem ze skór borsuczych, i założą drążki.
12  Potem wezmą wszystkie naczynia, których się używa w świątyni do służby Bożej, i włożą w sukno z błękitnej purpury, i przykryją je okryciem ze skór borsuczych, i umieszczą na noszach.
13  Następnie oczyszczą ołtarz z popiołu i rozciągną na nim sukno z czerwonej purpury,
14  Umieszczą na nim wszystkie jego przybory, których się przy nim używa, popielnicę, widełki, łopatki, kropielnice, wszystkie naczynia ołtarzowe, i rozciągną na nim okrycie ze skór borsuczych, i założą drążki.
15  Gdy tedy obóz będzie miał ruszyć, Aaron ze swoimi synami zakończy okrywanie świętych przedmiotów i wszystkich sprzętów świątynnych, a potem przystąpią Kehatyci, aby je nieść. Lecz nie będą dotykać się świętych przedmiotów, aby nie zginęli. Taka jest służba synów.
Więc widzimy, że Arka musiała być okryta przed ludzkim wzrokiem zasłoną, która oddzielała miejsce święte od najświętszego gdzie Arka przebywała. Następnie za  dalsze przykrycie miały służyć skory borsucze i specjalne sukno z błękitnej purpury. Później miały być włożone drążki i na nich kapłani mieli przenosić Arkę. Zauważcie że nawet tak zabezpieczona Arka nie mogła być dotknięta nawet przez kapłana (w. 15). Bóg powiedział, że jeśli ktoś dotknie Arki będzie porażony śmiercią. I właśnie w naszej historii taka sytuacja ma miejsce z tego powodu, że nie zastosowano się do Bożych przykazań, do Bożego Słowa i Bóg poraził Uzzę Śmiercią. Nie przenoszono arki w taki sposób jak Bóg nakazał, zamiast na drążkach przeprowadzano ją na wozie. Prawdopodobnie również jej nie przykryto, prowadzili ją nieodpowiedni ludzie i do tego jeszcze ją dotknięto. Z powodu lekceważenia Bożych przykazań zapłonął Bóg gniewem. Po pewnym czasie Dawid zrozumiał tą srogą lekcje i następna próba przeniesienia arki była już zorganizowana w odpowiedni sposób.
1Kronik 15:1  Nabudował sobie też Dawid domów w Mieście Dawida i przygotował miejsce dla Skrzyni Bożej oraz rozpiął dla niej namiot.
2  Potem rzekł Dawid: Nie wolno nosić Skrzyni Bożej nikomu, jak tylko Lewitom, gdyż to ich wybrał Pan do noszenia Skrzyni Pańskiej i do obsługiwania jej na zawsze.
3  Następnie Dawid zgromadził całego Izraela w Jeruzalemie, aby sprowadzić Skrzynię Pańską na miejsce, które dla niej przygotował.
4  Zebrał też Dawid synów Aarona i Lewitów,

1Kn 15:13  Ponieważ za pierwszym razem nie było was przy tym, sprowadził Pan, Bóg nasz, na nas nieszczęście, iż nie zadbaliśmy o niego należycie.
1Kn 15:14  Kapłani i Lewici poświęcili się więc, aby móc przenieść Skrzynię Pana, Boga izraelskiego.
1Kn 15:15  Potem Lewici podnieśli Skrzynię Bożą za pomocą drążków na swoje ramiona tak, jak nakazał Mojżesz, zgodnie ze słowem Pana.

 Zwróćcie uwagę jak ważne jest trzymać się tego co Bóg powiedział, trzymać się prawdy, Bożego Słowa. Nie ma znaczenia co my uważamy za słuszne! W obliczu Bożych przykazań nie ma znaczenia, że jesteśmy szczerzy i gorliwi jeśli nie robimy tego co Bóg chce byśmy czynili.
Często możemy usłyszeć z ust różnych ludzi, że każda cześć oddawana Bogu jest dobra jeśli tylko jesteśmy autentyczni, robimy to ze szczerym sercem i prawdziwie chcemy uwielbiać Boga. Ale ta historia pokazuje nam, że nie tylko ma znaczenie szczerość motywacji przed Bogiem, ale również sposób wielbienia Boga, który musi być zgodny z treścią Bożego Słowa. Nie możemy też w jakikolwiek sposób unieważniać, czy lekceważyć Bożych przykazań i próbować oddawać Bogu cześć na własną modłę wymyślając rytuały, ludzkie przepisy, obrzędu itp. rzeczy. Bóg przyjmie tylko takie uwielbienie jakie ustanowił w swoim Słowie. Co z tego, że ktoś wspaniale się modli i jest bardzo gorliwy w swoich praktykach, jeśli jego modlitwy chybiają celu, a jego gorliwość jest nierozsądna, niezgodna z Bożymi wymaganiami. Nie możemy również ulegać naciskom świata, środowiska w którym żyjemy, wpływom ludzkich filozofii i dostosowywać kościoła do ludzi. To ludzie muszą się nagiąć do Bożych przykazań jeśli chcą się Bogu podobać i być zbawionymi, a nie Bóg ma dostosować się do nich. Bóg się nie zmienia, jeśli raz coś powiedział, to jego słowo ma wieczną gwarancje. Dlatego też możemy być całkowicie pewni, że gdy czynimy to  co Bóg nam przekazał w swoim słowie, to czynimy właściwie. Niekiedy jesteśmy tak przyzwyczajeni do niewłaściwej pobożności, że wtedy gdy ją porzucamy pod wpływem Słowa Bożego, pojawiają się wyrzuty sumienia i wątpliwości, czy właściwie robimy. Ale pamiętajmy, że nasze serce i nasze uczucia zwodzą nas i jest tak jak powiedział Salomon, że w oczach człowieka  „wszystkie drogi wydają mu się czyste”… (Przyp Sal. 16:2) ale często to  tylko złudzenie. W innym miejscu Salomon mówi
Przp Sal 16:25  Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci. Tylko ta droga prowadzi do życia, która jest zgodna z nakazami Boga.
Też mylne jest przekonanie, że jeśli nie znamy Bożych przykazań będziemy usprawiedliwieni, czy zwolnieni z odpowiedzialności. Uzza być może nie wiedział jak należy przewozić Arkę, być może nie wiedział, że nie można jej dotykać, ale to nie spowodowało, że został usprawiedliwiony. Odpowiedzialnością człowieka przed Bogiem jest poznawanie Go, poznawanie Jego Słowa, szukanie Jego  oblicza, poznawanie kim jest Bóg i czego od nas oczekuje. Jakakolwiek próba lekceważenia tego, ignorancja z naszej strony, czy myślenie że jeśli mniej się tym interesuje, to wtedy nie zostanę pociągnięty do odpowiedzialności jest błędne i ze szkodą dla naszej duszy. Tak więc jeśli jesteś szczery w oddawani Bogu czci, to dobrze, ale szczerość by była przez Boga błogosławiona musi być zgodna z treścią Jego Słowa, bo piekło będzie pełne szczerych ludzi.
Historia Uzzy jest dla nas wezwaniem i ostrzeżeniem, by nie zmieniać Bożego Słowa i nie próbować czcić Boga po swojemu. Bóg który dał Mojżeszowi około 500 lat wcześniej przepisy odnośnie przenoszenia Arki nie zrezygnował z nich. Tak nie zrezygnuje z każdego innego swojego Słowa. Amen



25.11.2014

Dziewicze poczęcie Jezusa


Dzisiaj zajmiemy się dziewiczym poczęciem Jezusa Chrystusa. Pismo Święte mówi nam, że Jezus jako jedyny człowiek na ziemi został poczęty w całkowicie inny sposób, to znaczy bez udziału mężczyzny. Narodził się On z Ducha Świętego, za sprawą Boga.
                   I.            Dziewicze poczęcie Jezusa
            1.      Ew. Mateusza 1,18 – 20

    ü  Co Biblia mówi o poczęciu Jezusa Chrystusa w tym fragmencie Ew. Mateusza?
ü  Jak myślisz co to  znaczy, że Maria była brzemienna z Ducha Świętego?
ü  Jak myślisz, dlaczego Józef chciał Marię potajemnie opuścić?
ü  Jakie cudowne i niezwykłe wydarzenia w tym fragmencie wskazują na to, że Maria rzeczywiście spodziewała się dziecka w wyniku działania Boga, bez udziału mężczyzny?
2.      Ew. Łukasza 1,26-38

ü  Należy zauważyć, ze Łukasz był lekarzem (Kol 4,4) twierdził, że zbadał wszystko dokładnie (Łuk 1,1-4) i znał się na biologicznym poczęciu. Jak myślisz dlaczego Ew. Łukasz nie zakwestionował cudownego poczęcia Jezusa, ale jeszcze potwierdził o jego prawdziwości?
ü  Jak myślisz, skąd Ew. Łukasz mógł mieć tak szczegółowe informacje o poczęciu Jezusa?
ü  Jakie cudowne wydarzenia wskazują w tym fragmencie na ponadnaturalne poczęcie Jezusa.
ü  W jaki sposób Anioł w 35 wersecie wyjaśnił Marii poczęcie dziecka w jej łonie? Jak myślisz co to znaczy?
3.      Izajasza 7,13-14
Księga Izajasza była spisana w ok. VII w p.n.e ponad 700 lat przed narodzeniem Jezusa Chrystusa. Nie ma również żadnych wątpliwości, że proroctwo o narodzeniu tego cudownego dziecka rzeczywiście było o wiele wcześniej, bo księgę Izajasza przetłumaczono na język grecki w III w p.n.e a do dzisiaj zachowały się aż trzy jej kopie. Wtedy już Bóg zapowiada, że pewnego dnia da cudowny znak o który Achaz nie miał odwagi prosić.
Dla Króla Achaza tym znakiem było urodzenie się drugiego syna Izajasza (Iz 8,1) ale zapowiedź narodzenia dziecka miała o wiele dalszą perspektywę. Słowo „Pan” w tekście hebrajskim to słowo „almah” dosłownie niezamężna kobieta, w septuagincie przetłumaczono je jako dziewica.
ü  Czyli dziewicze poczęcie było zapowiedziane przez proroctwa dużo wcześniej zanim się wydarzyło.
4.      Jana 8,41
Co mogą sugerować żydzi Jezusowi w Ew. Jana mówiąc, że my nie jesteśmy poczęci z nierządu? Co nam to może mówić?
Żydzi mogą sugerować, że Jezus jest poczęty z nierządu, bo narodziny Jezusa nastąpiły niedługo po oficjalnych zaślubinach Marii z Józefem.  Niektórzy z żydów mogli to pamiętać lub ta informacja była znana wśród społeczności Żydowskiej gdzie Jezus się wychowywał






      II.            Znaczenie dziewiczego poczęcia Jezusa
ü  Jakie znaczenie miało poczęcie Jezusa przez Ducha Świętego Łukasza 1,35
·         Jezus miał być święty, czyli bez grzechu pierworodnego i miał żyć bezgrzesznym życiem.
·         Jezus miał być Synem Bożym, Synem Najwyższego. Wiele osób nie wie jak ma rozumieć poczęcie Marii z Ducha Św. Co to właściwie znaczy. Znaczy to, że Bóg przez swoją moc wzbudził nowe życie w Marii, bez udziału mężczyzny za sprawą mocy Ducha Św. Jezus część swojego pochodzenia miał z Nieba a część z ziemi.
·         Cudowne poczęcie Jezus świadczy również o boskim Jego pochodzeniu.
·         Dziewicze poczęcie było również istotne dla ofiary Jezusa. Jezus miał być ofiarą przebłagalną za grzechy ludzi. Ofiara za grzech by mogła być skuteczna przed Bogiem i przyjęta przez Boga musiała być czysta idealna bez skazy. W starym testamencie ta idealność dotyczyła zewnętrznych cech ofiary Wyjścia 12,5; Kapłańska 22,19-24. W nowym Testamencie akcent jest kładziony na duchową czystość Heb. 7,26; Heb 9,13-14; 2 Kor. 5,21.
·         W wielu miejscach Biblii Bóg sprawiał, że rodzili się Boży mężowie jak np. Izaak z niepłodnej Sary, Jakub z Niepłodnej Rebeki, Józef z niepłodnej Racheli, również Samson obrońca Izraela i Samul z niepłodnej Anny wielki prorok oraz Jana z niepłodnej Elżbiety. Wszystkie te narodziny również były za sprawą ingerencji Bożej, ale z udziałem mężczyzny. Tutaj jednak Bóg zaingerował w nowy sposób całkowicie cudowny, ponadnaturalny i niewytłumaczalny. Ale przez te wszystkie cudowne narodziny Bóg przygotowywał Boży lud na przyjęcie Zbawiciela. Bóg pokazywał że wielcy przewodnicy narodu Bożego prorocy, Boży wybawiciele są darem od Boga dla ludzi. Takim darem miał być i jest Jezus Chrystus. Począł się od nich w o tyle cudowniejszy sposób o ile większą miał pozycje i o ile większym darem jest dla ludzkości. To jest najwspanialszy dar Boga dla ludzi.
          
    III.            Fałszywe twierdzenia dotyczące dziewiczego poczęcia
ü  W Kościele Rzymsko – Katolickim dziewicze poczęcie Jezusa zostało rozszerzone na bezgrzeszne poczęcie Marii znane pod nazwą niepokalanego poczęcia. Oznacza to, że Maria matka Jezusa była wolna od grzechu i grzesznej ludzkiej natury. Jest to doktryna całkowicie wyssana z palca, nie potwierdzona żadnym  fragmentem biblijnym, a nawet sprzeczna z Biblią, bo Biblia mówi że wszyscy zgrzeszyli Rzym 3,23

ü  Inną fałszywą herezją związaną z dziewictwem Marii jest przypisywanie jej tytuły „zawsze dziewicy”. Co oczywiście jest nieprawdą sprzeczną z Pismem Św. Biblia mówi że Maria nie współżyła z Józefem dopóki nie porodziła syna (Mat. 1,25) Łukasz mówi że urodziła Jezusa pierworodnego co sugeruje że były inne dzieci (Łuk 2,7). Nowy Testament podaje, że Jezus miał braci i siostry Marka 3,31-35; Łuk 8,19-21; Mat 13,55-56

Łączna liczba wyświetleń