16.10.2023

Pochodzenie narodów Ks. Rodzaju 10,1 – 32

 


Może się wydawać, że 10 rozdz. Ks. Rodzaju jest nieciekawy i nudny, ale w rzeczywistości jest to jeden z najbardziej ciekawych rozdziałów w Biblii, tylko trzeba trochę się w niego zagłębić. Fragment ten opisuje pochodzenie wszystkich narodów, które powstały z trzech synów Noego. Tekst ten jest mocnym potwierdzeniem, że potop za czasów Noego rzeczywiście zniszczył całą ziemię i cały rodzaj ludzki oprócz tych osób, które były w arce. Zwróćmy uwagę na 9 rozdz. Ks. Rodzaju 19 wiersz w którym jest powiedziane, że od trzech synów Noego wywodzi się cała ludność ziemi. Zważywszy na to, są tylko dwie możliwości albo potop faktycznie miał miejsce i zginęli wszyscy ludzie jak mówi Biblia, albo ten tekst kłamie i jest całkowicie zmyślony, a to oznacza, że Biblii nie możemy ufać. Jednak nie mam co do tego wątpliwości, że światowy potop faktycznie miał miejsce, a Pismo daje nam dokładną relacje z tego kataklizmu.

 Jeśli całość rodzaju ludzkiego pochodzi od Noego i jego synów możemy powiedzieć, że wszyscy jesteśmy rodziną - każdy człowiek chodzący po ziemi, to dalszy lub bliższy nasz kuzyn. Jeśli chodzi o genealogie w Biblii, to Słowo Boże szczególnie skupia się na jednym rodowodzie, jest to rodowód Jezusa Chrystusa i tej genealogii jest poświęcone najwięcej miejsca. Jak czytacie Pismo, to zobaczycie, że tekst Biblii cały czas śledzi tą nić Mesjasza i Bóg z tego tka wspaniały obraz rodowodu Chrystusa ukazując coraz więcej szczegółów skąd będzie wywodził się Zbawiciel. Jezus ma pochodzić z linii Sema skąd  również ma wywodzić się Abraham, a od niego Izrael, później plemię Judy, ród Dawida i tak do Chrystusa. Dlatego w 11 rodz. linia Sema jest jeszcze raz przedstawiona i szczególnie podkreślona. Dla Izraelitów, którzy byli pierwszymi odbiorcami Ks. Rodzaju kwestia pochodzenia była wyjątkowo ważna, naród wychodzący z Egiptu dopiero się kształtował i był słaby, więc potrzebowali poczucia tożsamości narodowej oraz przekonania, że ich wędrówka z Egiptu do ziemi obiecanej ma sens i jest wypełnieniem obietnicy. Z 10 rozdziału Ks. Rodzaju mogli dowiedzieć się, że pochodzą od błogosławionego Sema, a później Abrahama z którym Bóg zawarł przymierze, że rozmnoży go bardzo i uczyni z niego naród wielki dając im ziemię, a Żydzi są realizacją Bożych przyrzeczeń. Czasami możemy usłyszeć głosy, że dlaczego Bóg wybrał właśnie Izraela spośród tak wielu innych narodów? Ale należy pamiętać, że Bóg stworzył sobie ten naród w sposób całkowicie cudowny. Izrael jest wypełnieniem przymierza zawartego z Abrahamem. Bóg powołał go wraz z jego żoną obiecując mu potomstwo, ale oni nie mogli mieć dzieci w sposób naturalny. Pan więc sprawił, że syn obietnicy – Izaak urodził się dzięki Bożej ingerencji i tak powoli z Abrahama i Sary, którzy nie mogli mieć potomstwa Bóg uczynił sobie wielki naród, który miał Go reprezentować na ziemi. Dzisiaj tym narodem jest kościół Chrystusa, tak w jak cudowny sposób Bóg uczynił Izraela, tak powołał również swój kościół przez swoje słowo i moc Ducha Św.

10 Rozdział Ks. Rodzaju jest również wyjątkowy pod tym względem, że jest jedynym starożytnym tekstem, który tak trafnie i z takimi szczegółami opisuje pochodzenie narodów. Mojżesz w tym rozdziale skupia się najbardziej na tych rodach, które były znane w tamtym czasie Izraelowi. Nie śledzi więc losów wszystkich potomków Sema Hama i Jafeta. Raczej podąża za tymi, które w historii Izraela odgrywały jakąś rolę. Warto tu wspomnieć, że w 10 rozdz. mamy wymienione 70 narodów. Jak wiemy siódemka w Biblii jest liczbą oznaczającą pełnie i często się powtarza. Wygląda na to, że Duch Św. w ten sposób chce podkreślić, iż Boże błogosławieństwo dane ludziom w 9 rozdz. żeby się rozradzali i zapełniali ziemię wypełnia się. Ludzkość może się odrodzić po potopie, bo Pan im błogosławi jak obiecał Noemu.

My jako Europejczycy pochodzimy od Jafeta. Powszechnie uważa się, że potomkowie Gomera, Javana i Tirasa – synów Jafeta przenieśli się na tereny dzisiejszej Europy w.2. Inni synowie Jafeta: Magog, Tubal i Meszech osiedlili się na północy, to jest teren dzisiejszej Rosji. Jako ciekawostkę mogę wam powiedzieć, że Biblia mówi iż w czasach ostatnich przed przyjściem Chrystusa w wielkiej bitwie Armagedonu Bóg pobije Goga, Tubala i Meszacha. Jest to prawdopodobnie zapowiedź zniszczenia Rosji, która wyruszy przeciwko Izraelowi, mamy to w Ks Ezechiela 38 rodz. Kolejny syn Jafeta, Gomer dał początek Galom, mamy list do Galacjan w Nowym Testamencie. Tereny Galów to dzisiejsza Francja, Belgia, Włochy, część Holandii i Niemiec.  Madi był przodkiem Medów i Persów, którzy ostatecznie zajęli Indie. Co ciekawe dopiero XIX wieku odkryto, że języki indoeuropejskie są ze sobą powiązane i wywodzą się od wspólnego przodka.

Do dziś zachował się starożytny język w Indiach jak sanskryt, który łączy Indie z Europą. W Wikipedii możesz przeczytać, że  języki indoeuropejskie, to  największa rodzina językowa pod względem mowy. Obejmuje kilkaset spokrewnionych ze sobą języków, którymi posługuje się ponad 3 miliardy ludzi. Zobaczmy, że te odkrycia zgadzają się z tym, co przedstawia nam 10 rozdz. Ks. Rodzaju, co dowodzi autentyczności Słowa Bożego.

Podam wam jeszcze jedno ciekawe odkrycie. Starożytni Grecy prześledzili swoje korzenie i odkryli, że wywodzą się od Japetosa – formy Jafeta o czym można przeczytać w pismach Arystofanesa greckiego pisarza żyjącego w V w.p.n.e. Grecy znani byli również pod nazwą Jonów pochodzących od Jawana – syna Jafeta, a język Joński był starożytnym językiem Greków.

Mamy również Togarama syna Gomera od którego wywodzą się ormianie i Gruzini zamieszkujący tereny dzisiejszej Turcji.

Najstarszym synem Gomera był Aszkenaz. On i jego potomkowie osiedlili się najpierw wokół Morza Czarnego, a następnie przenieśli się na północ do krainy zwanej Ascenia, która później stała się znana jako Wyspy Skandii, które obecnie znamy jako Skandynawię. Można prześledzić bezpośrednie powiązanie między Aszkenazyjczykami, a Skandynawią.

Później mamy kolejnego syna Noego  Chama, zrodził Kusza, który dał początek Etiopczykom oraz ludom Afryki, a część jego synów była protoplastami Arabów. Mizraim z kolei to Egipt, a w 13 wierszu mamy powiedziane jakie ludy wyszły jeszcze od Mizrajma. Kaanan syn Chama był przodkiem ludów zamieszkujących ziemię Kananejską jak: Jebuzyci, Amoryci, Girgaszyci, Chiwwici i inni.  

Może zastanawia nas, kto dał początek ludziom Azji. W 17 wierszu mamy taki lud jak Synici – nazwa ta zachowała się do dziś odniesieniu do Chińczyków.

Od syna Chama Kusza także pochodził Nimrod, który był uważany za wielkiego i sławnego człowieka dał początek Babilonowi i Niniwie, które były późniejszymi wrogami Izraela. Niestety Nimrod zapisał się w historii jako bezbożnik i pomysłodawca budowy wieży Babel, która była wyrazem buntu przeciwko Bogu o czym będziemy mówić więcej następnym razem. Prawdopodobnie był również pierwszym królem po potopie, bo w 10 wierszu czytamy, że założył królestwo. Babilon, którego był założycielem to bałwochwalcze miasto, a Imię Nimrod z Hebrajskiego znaczy buntownik. Gdy prześledzimy w Biblii słowo Babilon, to odkryjemy, że od nazwy miasta przeszło ono w symboliczny bezbożny system sprzeciwiający się Bogu. Dlatego w Ks. Objawienia w 18 rozdz., gdy przychodzi Boży sąd to czytamy, że  „Upadł, upadł Wielki Babilon i stał się siedliskiem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego”.

Może nam się wydawać, że Nimrod, był wielki w oczach Boga, co wydaje się sugerować zwrot, że wielki myśliwy przed Panem, ale raczej tu chodzi o wielkość jego buntu niż sławy, septuaginta ( tłumaczenie Starego Testamentu na język grecki z III w.p.n.e) tłumaczy ten tekst, że był „wielki przeciw Panu”, a starożytny historyk Józef Flawiusz napisał o Nimrodzie „był człowiekiem odważnym i o wielkiej sile rąk; i stopniowo zmienił rząd w tyranię, nie widząc innego sposobu odwrócenia ludzi od bojaźni Bożej, jak tylko doprowadzenie ich do ciągłej zależności od własnej władzy”

Ciekawostką również jest, że jeśli porzucisz pierwszą spółgłoskę imienia Nimroda i weźmiesz pozostałe – M, R, D – otrzymasz podstawowy rdzeń boga Babilonu, który miał na imię Marduk i którego większość uczonych utożsamia z Nimrodem. Prawdopodobnie Nimrod był pomysłodawcą tego fałszywego kultu, a może sam się tak określał. 

Przy Nimrodzie możemy powiedzieć, że odrzucając Boga często tak jest, że gdy Pan daje nam coś wyjątkowego może siłę, intelekt, jakieś unikalne zdolności manualne lub przywódcze, a może ktoś wyróżnia się pięknym wyglądem lub jeszcze czymś innym, co nadaje mu wyjątkowego znaczenia, to z powodu ludzkiej grzeszności popadamy w pychę zamiast chwalić Boga. Wielu przez swoją wyjątkowość wynosi się nad innych zamiast służyć swoim obdarowaniem. Historia Nimroda jest dla nas przestrogą, że nawet największa władza i sława kiedyś się kończy i musimy stanąć przed Bogiem, by zdać sprawę ze swego życia. Modlę się o to z okazji wyborów, by obecna i kolejna władza o tym pamiętały, że są odpowiedzialni przed Panem za swoje decyzje i sprawowane rządy. Być może władza nie chce o tym pamiętać jak Nimrod, ale to nie zmienia faktu, że tak jest. Bóg kiedyś rozliczy ich z wszystkich powierzonych im urzędów niezależnie od zajmowanego stanowiska. Pan nie musi się z nikim liczyć i nie ma względu na osobę. Na Nim nie robi żadnego wrażenia choćby najwyższy urząd tego świata, wszak to On jest właścicielem i Panem świata oraz wszystkich ludzi.

Mamy także dzieci Kanaana, który był ojcem Kananejczyków z niego również wywodzą się Sydonici od Sydona oraz Hetyci od Heta.

Z Hetytami jest w ogóle ciekawa historia. Biblia wielokrotnie wspomina o Hetytach, że służyli w armii Dawida, a Abraham kupował od nich pole na cmentarz, by pochować Sarę. Ale przez wiele lat uważano, że takiego ludu nigdy nie było. Jednak w XIX wieku wykopaliska archeologiczne pokazały, że Hetyci nie tylko istnieli, ale byli potężnym królestwem. Na początku XX wieku odkryto 25 tys., tabliczek z pismem klinowym, a duża część z nich była w języku Hetyckim. Odkryć było tak dużo, bo odkopano całe miasta Hetyckie, że postanowiono stworzyć nową dziedzinę nauki jaką jest Hetytologia, która zajmuje się dziejami starożytnego państwa Hetytów.

Tak dochodzimy do Sema i jego synów. Czytamy 22 wierszu, że synami Sema byli: Elam, Assur, Arpachszad, Lud i Aram. Linia Sema jest tym rdzeniem z którego pochodzi Izrael i Chrystus. Od Elama pochodzili Elamici, którzy zamieszkiwali teren dzisiejszej południowej części Iranu. Assur był częścią Asyrii, a nawet było to główne miasto i stolica Asyrii, którego założycielem był syn Sema – dzisiaj to tereny północnego Iraku. Aram to ojciec Aramejczyków, dzisiejsi Syryjczycy. Lud natomiast to ojciec Lidyjczuków, którzy zamieszkiwali tereny Azji mniejszej i Syrii. Czytamy również w 23 wierszu, że synami Arama byli Us, Chul, Geter i Masz. Być może większość imion niewiele nam mówi, ale nie wiem, czy pamiętamy kto zamieszkiwał w Us, którego założycielem był syn Arama. Biblia mówi, że w Us zamieszkiwał Hiob, być może był Aramejczykiem. Warto tu jeszcze wspomnieć Pelega syna Hebera, który otrzymał imię w związku z podziałem ludzi, bo czytamy 25 wierszu, że za jego czasów podzielili się mieszkańcy ziemi. Najprawdopodobniej chodzi tutaj o podział wynikający z sądu przy wieży Babel, gdy Bóg pomieszał ludziom Języki. Heber ojciec Pelega żył w tym samym czasie co Nimrod, wtedy budowano wieże Babel. Podział wynikający z pomieszania języków i rozproszenia się ludzi musiał być ciężkim doświadczeniem dla młodej ludzkości skoro nazywano dzieci upamiętniając to wydarzenie.

Kolejne imiona rodu semitów pokazują nam, że zajęli oni tereny na całym Bliskich wschodzie, Jafet osiedla się na północy w Eropie i na północnym wschodzie w presji i Indiach, Cham w Afryce i Azji.

Zobaczmy, że wszyscy Ci ludzie na początku mieli informacje o prawdziwym Bogu. Wiedział o Nim Sem, Cham i Jafet. Pewnie mówili o potopie i ratunku w Arce swoim dzieciom, a ich dzieci kolejnym pokoleniom na co wskazują legendy o światowym potopie niemal we wszystkich kulturach. Ale pomimo informacji o Bogu z pierwszej ręki nie pilnowali tego przesłania. Nie troszczyli się o prawdę i Boga, a nawet z czasem natworzyli sobie mnóstwo fałszywych religii i nieprawdziwych wyobrażeń o Bogu. To również grozi i nam, jeśli nie będziemy pilnowali prawdy ewangelii i troszczyli się o nią. Ap. Paweł pisząc do Tymoteusza w pierwszym liście i trzecim rozdziale mówi, że kościół jest filarem i podwaliną prawdy. Kościół ma za zadanie sprawić, by prawa ewangelii o Jezusie Chrystusie, prawda o jedynym prawdziwym Bogu była podtrzymywana i wyniesiona na widoczne miejsce. Ktoś powiedział, że kościół od utraty prawdy dzieli tylko jedno pokolenie. Jeśli ja, my przestaniemy kochać ewangelię i dbać o to, by ona była znana i widoczna, to następne pokolenie po nas nie będzie o niej pamiętać.

 I choć ludzie zapomnieli o Bogu, to Bóg o ludzkości nie zapomniał, ale kontynuował swój plan i dbał o to, by linia Mesjasza była utrzymana i żeby w odpowiednim czasie mógł narodzić się Zbawiciel - Jezus Chrystus, który odkupi świat.

Marcin Luter jeden z reformatorów napisał o tym fragmencie:

"Mamy powód, by wysoko cenić Pismo Święte i uważać je za najcenniejszy skarb. Ten właśnie rozdział, nawet jeśli jest uważany za pełen martwych słów, zawiera w sobie nić, która ciągnie się od pierwszego świata do środka i do końca wszystkich rzeczy, od Adama obietnica dotycząca Chrystusa jest przekazywana Setowi, od Seta do Noego, od Noego do Sema, a od Sema do Ebera, od którego naród hebrajski otrzymał swoje imię jako dziedzic, dla którego obietnica o Chrystusie była przeznaczona w pierwszej kolejności niż dla wszystkich innych narodów całego świata ".

I dalej Luter mówi

"Tę wiedzę objawiło nam Pismo Święte. Ci, którzy są bez niej, żyją w błędzie, niepewności i bezgranicznej bezbożności, ponieważ nie mają wiedzy o tym, kim są i skąd pochodzą".

Zobaczmy, że Linia Sema pojawia się na końcu w tym opisie. To jest ta część ludzkości na której chce się skupić Duch Św. by kierować nasze oczy na Zbawiciela i Boży plan dania ludziom odkupiciela, który się rozwija. Później już nie wspomina się o rozwoju narodów, ale rodowód Sema jest kontynuowany w 11 rozdz.

Ostatnia rzecz o której chciałem wspomnieć rozważając tablicę narodów, że wszyscy pochodzimy z tej samej rodziny. Nie ma różnych ras ludzi, wprawdzie różnimy się cechami wyglądu i koloru skóry, ale to nie sprawia, że jakaś grupa ludzi staje się inną rasą. Wciąż wszyscy jesteśmy ludźmi na podobieństwo Boże, a nawet więcej, cała ludzkość jest ze sobą spokrewniona i pochodzi z tej samej rodziny –  w sensie fizycznym jesteśmy wszyscy braćmi i siostrami z racji pochodzenia. Nie powinno być miejsca w społeczności ludzkiej na rasizm. Nie powinno być miejsca w moim i twoim życiu na pogardę i poniżanie drugiego człowieka. Bardzo przykre jest, gdy chrześcijanie uważają, że ktoś o innym kolorze skóry, innym języku, czy innej narodowości jest gorszy od nas. Ap Paweł odniósł się do tego w Atenach w 17 rodz. Dziejów apostolskich, gdy zwiastował ewangelię na areopagu. Powiedział tam, że wszyscy pochodzimy z jednego pnia z jednej rodziny. Jeśli się urodziłeś czy urodziłaś, to pochodzisz od Sema, Chama i Jafeta - synów Noego.

A jednak ludzie się poniżają i dzielą na tle rasowym i narodowościowym nawet w kościele. Z czego wynika taki podział, dlaczego do niego dążymy i go podtrzymujemy? Jest tylko jeden powód o którym mówi Biblia, że wszyscy zgrzeszyliśmy i brak nam chwały Bożej (Rzym 3,23). Źródłem wszystkich rasowych i narodowościowych podziałów jest grzech. Ostatnio słuchałem piosenki Jacka Kaczmarskiego  „Limeryki o narodach” refren tej piosenki brzmi tak:

„Narody narody Po diabła narody

Stojące na drodze do szczęścia i zgody

Historia nam daje dobitne dowody

Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody

Narody narody narody”

Jacek Kaczmarski sugeruje, że gdyby nie było narodów, nie byłoby podziałów i byłaby zgoda. Ale Słowo Boże mówi, że tylko naprawa naszych serc i uporanie się z grzechem w naszym życiu przez wiarę w Jezusa Chrystusa spowoduje pokój z Bogiem i w konsekwencji pokój z drugim człowiekiem. W przyszłym świcie po powrocie Chrystusa nie będzie już rasizmu, ale faktycznie wszyscy ludzie będą braćmi  jak czytamy w Ks. Micheasza

Micheasza 4:3  Wtedy rozsądzać będzie liczne ludy i rozstrzygać sprawy wielu narodów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej.

4  I będzie siedział każdy pod swoim szczepem winnym i pod drzewem figowym, i nikt nie będzie szerzył popłochu. Zaiste, usta Pana Zastępów to powiedziały.   

10.10.2023

Przekleństwo grzechu Ks. Rodzaju 9 ,18 – 29

 


W 2020 roku zmarł znany na całym świecie ewangelista, apologeta chrześcijański i autor ponad 30 książek w dziedzinie apologetyki - Ravi Zacharias. Pod koniec jego życia, gdy już przekroczył 70 lat pojawiały się oskarżenia o niemoralność seksualną w którą był zaangażowany. Niektóre kobiety zaczęły oskarżać go o gwałt lub jego próbę. Dowody na jego rozwiązłość były na tyle mocne, że nikt rozsądny nie ma dzisiaj wątpliwości, że Ravi faktycznie przez wiele lat był zniewolony grzechami seksualnymi.  

Policja odnalazła w domu Zachariasa kolekcję pornograficznych zdjęć kobiet z którymi miał kontakt. Wykorzystywał również do grzechu swoją pozycję i pieniądze ofiarowane na służbę.

Jest to bardzo przykry upadek znanego chrześcijańskiego przywódcy i pokazuje, że nikt z nas nie jest odporny na grzech, nawet po wielu latach chodzenia z Bogiem, a najlepszym tego przykładem jest Noe.

Czytamy, że Noe po wyjściu z arki zajął się uprawą roli i założył winnicę. Gdy zebrał jej owoce zrobił wino, a później się nim upił i  to na tyle mocno, że leżał nagi w namiocie.  Jego syn natomiast zobaczył go nagiego i poszedł do swoich braci drwić ze swego ojca zamiast okazać mu szacunek.

Pomimo tego, że Noe jest nazwany w Biblii człowiekiem sprawiedliwym i posłusznym Bogu, był również grzesznikiem. Nie pilnował się i stracił duchową czujność, co doprowadziło do jego upadku.

Sytuacja Noego jest trochę podobna do Adama. Noe i jego rodzina są początkiem nowej ludzkości jak był Adam. Jednak zniszczenie ziemi i wszystkich grzeszników nie powoduje, że ludzie staną się nowi. Bóg wybrał najbardziej sprawiedliwego człowieka na ziemi w tamtym czasie, ale także on ma zepsute serce i do nowego świata wnosi grzech, który przekazuje swojemu potomstwu. Zanim na świecie nie zostanie załatwiona sprawa grzechu świat nie będzie ani odrobinę lepszy. Dlatego Bóg posyła Chrystusa, który umiera za nasze grzechy i czyni nas nowymi, przygotowując nową ludzkość w nowym wiecznym świecie. W ten sposób Pan rozwiązuje źródło problemu, a nie jedynie objawy. W nowym przyszłym świecie nie będzie już nic nieczystego, żadnej skłonności do zła, które nikomu nawet na myśl nie przyjdzie.

Pamiętajmy, że nawet jako chrześcijanie wciąż jesteśmy narażeni na grzechy. Bycie wierzącym człowiekiem w Chrystusa nie powoduje, że grzech przestaje nas dotyczyć, ale powoduje, że otrzymaliśmy nowe serce. Bóg dał nam Ducha Św., a przez to nowe życie wyczulone na zło oraz moc w Jezusie, by się grzechowi przeciwstawiać. Nawet długie chodzenie z Bogiem - u Noego to jest około 600 lat, nie jest w stanie ochronić nas przed nieprawością jeśli zaniedbujemy społeczność z Panem jak w przykładzie Raviego, który przywołałem na początku.

Ap. Paweł powiedział w liście do  1 Koryntian 10,12  …kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł.

Powinniśmy być ostrożni w tym świecie, mieć otwarte oczy i niebezpiecznie nie zbliżać się do rzeczy, które mogą wciągnąć nas w nieposłuszeństwo Bogu lub jakąś nieczystość. Diabeł wciąż chodzi jak lew ryczący szukając ofiar i patrzy kogo może pochłonąć. Niestety, niektórzy chrześcijanie potrafią niebezpiecznie flirtować z grzechem narażając się na upadek. Możemy zadawać się z niewłaściwymi osobami, które namawiają nas do grzechu i wywierają na nas presje chcąc ściągnąć nas na jakąś złą drogę o czym przestrzega nas psalm pierwszy, że błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą Bezbożnych, ani nie stoi na drodze grzeszników. Możemy oglądać niewłaściwe programy i filmy, które promują zupełnie zdemoralizowany i bezbożny sposób życia. Niestety duża część programów i filmów obecnie w telewizji oswaja społeczeństwa z akceptacją środowisk lgbt, eutanazji, kwestię zmiany płci, czy w ogóle kwestionowanie podziału na płeć. Prawdopodobnie kolejne dorastające pokolenie nie będzie już widziało w tych niemoralnych zachowanych niczego złego.      

Drodzy, jeśli będziemy się karmić podobnymi treściami nie liczmy na to, że będziemy wzrastać w pobożności i chodzić blisko Boga. Ostatnio zacząłem oglądać jakiś serial o polityce na Netflx i byłem w stanie oglądać tylko do pewnego momentu, kiedy nie zaczęto promować wielu bezbożnych i obrzydliwych zachowań. Po prostu musiałem to wyłączyć. Ap. Paweł w liście do Filipian mówi

…myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały, Filp 4,8.

Nie można myśleć o tym, co jest miłe, poczciwe, dobre i sprawiedliwe jak naładujemy nasze serce tym, co jest nieczyste. 

Nasz grzech przyczynia się do cierpienia i grzechu innych

Zauważmy również, że grzech Noego spowodował kłopoty w jego rodzinie. Jego syn Cham zobaczył go pijanym oraz nagim, co sprawiło jego zgorszenie i demoralizacje oraz pogorszyło domowe więzi. Powinniśmy być świadomi, że nasz grzech nigdy nie jest wyłącznie naszą osobistą sprawą, bo wpływa niszcząco na otoczenie wokół nas, na naszą rodzinę, bliskich, przyjaciół, kościół i całe społeczeństwo. Załóżmy, że ktoś jest zniewolony jakimś uzależnieniem, może od narkotyków, alkoholu, telefonu, pornografii, czy gier komputerowych, lub jeszcze innych niszczących rzeczy. Będzie to negatywnie wpływać na każdą dziedzinę jego życia jak relacja z Bogiem, małżeństwo, relacje z dziećmi, obowiązki zawodowe, zaangażowanie w kościele, zdrowie emocjonalne, psychiczne, a także fizyczne. Podobnie w naszym życiu działają: gniew, egoizm, pycha, lenistwo, chciwość, zazdrość, tylko na pierwszy rzut oka są mniej widoczne. Niestety przez nasze grzechy będziemy zadawać cierpienie innym jak uczynił to Noe.

Dlatego powinniśmy się pilnować i trwać w społeczności Bogiem, by pomógł nam panować nad niszczącą naturą grzechu byśmy nie byli posłuszni jego woli jak powiedział kiedyś Pan do Kaina w 4 rozdz., Ks. Rodzaju, że grzech czyha u drzwi, a ty masz nad nim panować.   

Noe upijając się winem dał również złe świadectwo o Bogu swojej rodzinie. Słowo Boże ciągle nam przypomina, że jako ludzie wierzący powinniśmy dbać o to, by inni patrząc na nasze życie mogli w nim zobaczyć świętość, mądrość i chwałę naszego Boga.

Prawdopodobnie zwróciliśmy uwagę, że gdy Bóg nadaje prawo Izraelowi i mówi o różnych prawach moralnych w Starym Testamencie, to często pada takie zadanie „nie będziecie czynili tego i tego, bo ja jestem Jahwe”. To zdanie oznacza, że Bóg jest święty, a ci, którzy go w świecie reprezentują i są Jego wyznawcami mają postępować w sposób, który wskazuje na charakter Boga. Czyli, nie będziesz postępował źle ze względu na Mnie.

Ap. Paweł napisał o naszym świadectwie w liście do Efezjan:

Efezjan 5:8  Byliście bowiem niegdyś ciemnością, a teraz jesteście światłością w Panu. Postępujcie jako dzieci światłości,

9  Bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość, i prawda.

10  Dochodźcie tego, co jest miłe Panu

11  I nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie,

Szczególnie ma znaczenie świadectwo rodziców wobec dzieci. Przez nasze sprawiedliwe i bogobojne postępowanie możemy przyciągnąć naszych bliskich do Chrystusa, a z kolei przez bezbożne życie spowodować ich zgorszenie. Nasze grzechy również mogą rozwijać się dalej w życiu naszych dzieci. Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, ale dzieci patrząc na rodziców uczą się i powielają ich grzeszne zachowania. Dając im zły przykład możemy przyczynić się do rozwoju grzechu w ich życiu.   

Pamiętam, że zanim się nawróciłem obiecywałam sobie, że nigdy nie będę nadużywał alkoholu jak miało to miejsce w przypadku mojego ojca. Jednak gdy dorosłem, to zły schemat postępowania już był w moim sercu i głowie. Przejąłem grzechy mojego ojca i długo, to nie trwało jak zacząłem postępować podobnie. Dopiero Chrystus przez wiarę w Niego przerwał w moim życiu ten zaklęty krąg.

Taką sytuację widzimy w przypadku Chama syna Noego. Nie ma on szacunku do swojego ojca i prawdopodobnie, gdy widzi ojca pijanego i nagiego, to idzie do swoich braci drwiąc z niego. Może mówi coś w stylu „chcecie zobaczyć coś śmiesznego, to idźcie do namiotu tam leży nasz nagi i pijany ojciec” w. 22. Jednak, gdy  Sem i Jafet usłyszeli o tym nie postąpili podobnie bezbożnie jak on, byli bogobojni i mieli szacunek swojego do Ojca. Wzięli szatę, nałożyli ją sobie na ramiona i podeszli tyłem, by nie patrzeć na nagość taty i tak go okryli.

Ale to nie jest koniec historii, a właściwie początek.

Noe dowiaduje się o wszystkim i wypowiada jakby przekleństwo wobec swojego wnuka Kanaana syna Chama w. 25. Może nas zastanawia dlaczego Noe przeklina swego wnuka - syna Chama, a nie Chama, który jest winny tego zdarzenia. Musimy zrozumieć, że przekleństwo Noego jest bardziej proroctwem niż przekleństwem. Noe przepowiada przyszłość potomków Chama. Podobnie czyni wobec wszystkich swoich synów.

Mówi o przekleństwie Kanaana swego wnuka, co oznacza, że potomkowie Chama będą postępować coraz bardziej bezbożnie i w ten sposób zasłużą na Boży sąd. Zobaczmy, że początek tym grzechom, które eskalowały w kolejnych pokoleniach dał Cham. Objawił on swoją bezbożność wobec swego ojca, a później bezbożny sposób życia i postępowania przekazał swojemu synowi Kanaanowi, a on kolejnym pokoleniom. Nieprawości w linii Kanaana rozwijały się i zasiedlili oni rejon Kanaanu. Jednak ich nieprawość doszła do tego stopnia, że w końcu Bóg postanowił wylać na nich swój gniew i ich usunąć, a tą ziemię dać Izraelitom. Dla wychodzącego Izraela z Egiptu mogły się rodzić pytania dlaczego Bóg daje im właśnie tą ziemię i dlaczego mają wyniszczyć narody, które tam mieszkają. Mojżesz, który przez objawienie Boga otrzymał informacje z początkowych rozdziałów z Ks. Rodzaju daje im tutaj odpowiedź. Narody Kanaanu, pochodzą od Chama i jego syna Kanaana, zepsuły się do tego stopnia, że Boża cierpliwość się dla nich wyczerpała i mają być zniszczone, a narzędziem sądu nad nimi ma być Izrael.  

Zwróćcie uwagę co Bóg mówi do Izraela o tych narodach:

Kapłańska 18:21  Z potomstwa swego nie będziesz oddawał żadnego na ofiarę dla Molocha i nie będziesz przez to bezcześcił imienia Boga swojego; Jam jest Pan.

22  Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością.

23  Nie będziesz obcował z żadnym zwierzęciem, bo przez to stałbyś się nieczysty. Także kobieta nie będzie się kładła pod zwierzę, aby się z nim parzyć. Jest to ohyda.

24  Nie kalajcie się tym wszystkim, gdyż tym wszystkim kalały się narody, które Ja przed wami wypędzam.

25  Także i ziemia została skalana, przeto ukarałem ją za jej winę i wyrzuciła ziemia swoich mieszkańców. 

Kapłańska 20:23  A nie postępujcie według ustaw ludu, który Ja wypędzam przed wami, gdyż to wszystko czynili i obrzydziłem ich sobie.

A wcześniej jest wymieniona cała lista grzechów, bałwochwalczych, seksualnych i wiele innych, które narody Kanaanu czyniły przed Bogiem. 

Powtórzonego Prawa 12:29  Gdy Pan, Bóg twój, wytępi przed tobą narody, do których idziesz, aby nimi zawładnąć, i opanujesz je, i osiedlisz się w ich ziemi,

30  To strzeż się, abyś nie wpadł w sidła za nimi po ich wytępieniu sprzed oblicza twego i abyś nie pytał o ich bogów, mówiąc: Podobnie jak te narody służyły swoim bogom, tak i ja uczynię.

31  Nie uczynisz tak Panu, Bogu twemu, gdyż czyniły one dla swoich bogów to wszystko, co jest obrzydliwością dla Pana i czego Pan nienawidzi, paląc dla nich w ogniu nawet swoich synów i swoje córki.

Narody, które Bóg kazał zniszczyć Izraelowi były bardzo bezbożne. A od czego to wszystko się zaczęło? Wydaje się, że od niewielkiego grzechu Chama. Ktoś może się zastanawiać, co on takiego złego zrobił, trochę zadrwił sobie ze swego ojca. Ale grzech nigdy nie jest błahą sprawą, a do tego ma moc rozwijać się i może związać naszą rodzinę na lata, a nawet całe pokolenia. Często wydaje się nam, że to te duże grzechy są problemem, ale te duże grzechy zaczynają się od małych. Jeśli nie walczymy z tymi małymi, to one staną się kiedyś duże. Jednak możemy to przerwać, możemy przerwać nasze wszystkie grzeszne nawyki i dać nowy wzór naszym dzieciom, naszej rodzinie i następnym pokoleniom. Wystarczy, że będziemy pokutować i nawrócimy się do Chrystusa odrzucając nasze grzechy, a On przemieni nasze życie i da mu nową jakość. Być może jesteśmy już wierzącymi ludźmi, ale wciąż zmagamy się z jakimiś nieprawościami w naszym życiu. Chrystus chce nas uwolnić również od mocy grzechu, należy Go prosić, błagać i czynić wszystko co w naszej mocy, by trzymać się od tego, co nas zniewala jak najdalej. Pan Jezus mówił, że jeśli gorszy cię oko twoje lub ręka usuń je i odrzuć od siebie (Mat 5,29-30), czyli zrób wszystko co w twojej mocy, by zrezygnować z grzechu.  Może trzeba z kimś o tym porozmawiać, prosić o pomoc, modlitwę, przestać chodzić w niektóre miejsca, trzymać się z daleka od tego, co prowadzi nas do upadku.  

Pozwólcie, że podam wam dwa różne przykłady wpływu.

Andrew Jukes urodził się w 1720 roku i dorastał w rodzinie, która była powszechnie znana z powodu swojej przestępczej aktywności. Nie wierzył w Boga, nie chciał chodzić do szkoły, bo jej nie lubił i nie chciał pracować, bo uważał, że to strata czasu. Miał zawsze dużo czasu na rozrywkę, lubił alkohol i był agresywny. Lubił również opowiadać różne ciekawe wulgarne historie z których wszyscy się śmiali.  On sam miał podobny wpływ na własne dzieci. Jego przodkowie to około 1200 ludzi. W tym 400 wiodło przegrane życie prowadzące donikąd, 310 z nich było żebrakami, 130 kryminalistami różnego typu. Wśród nich było 60 złodziei i 7 morderców, a 50 kobiet z rodziny Jukesów prowadziło rozwiązłe i rozpustne życie. Z rodziny Jukesów tylko 20 nauczyło się jak prowadzić normalne życie z czego połowa z nich nauczyła się tego będąc już w więzieniu. Rodzina Jukesów kosztowała Stany Zjednoczone do momentu zakończenia badań około 1250000 tys. dolarów, za koszty pobytu w więzieniach, przytułkach, czy koszt związane z ich przestępczością   O tej historii wiemy, bo rodziną Jukesów zainteresował się w 1874 roku pracownik Nowojorskiej Komisji Więziennictwa i odkrył w 6 więzieniach potomków Andrew Jukesa. Zainteresował się nimi i postanowił zbadać życie ich krewnych żywych i martwych.

Z kolei Jonathan Edwards urodził się w 1703 roku i dorastał w rodzinie w której Biblia odgrywała kluczową rolę. Sam przewodził swojej rodzinie dbając o zasady chrześcijańskie. Wśród 400 jego przodków 14 zostało rektorami wyższych uczelni 100 profesorami, kolejnych 100 pastorami, misjonarzami i nauczycielami. Ponad 100 było prawnikami i sędziami, a około 60 zostało doktorami, niektórzy pisarzami, wydawcami lub dziennikarzami. Rodzina Edwardsów wywarła pozytywny wpływ na niemal każdą dziedzinę życia swojego społeczeństwa – jeden z premierów Wielkiej  Brytanii Winston Churchill pochodzi z rodu Jonatana Edwardsa.

Jaki masz wpływ na swoją rodzinę, taki jak Cham, lub  Andrew Jukes, czy taki jak Jonathan Edwards?

Dzieci natomiast powinny być świadome, że jeśli nawet złe świadectwo rodziców, czy ich grzechy spowodowały, że one postępują podobnie, to jednak są same odpowiedzialne za te decyzje. Choć mój ojciec dał mi zły przykład upijając się, to postanowienie życia na jego wzór było moim wyborem. Ja byłem za to odpowiedzialny i ja byłem winny. Żadne dziecko nie może swojego grzechu usprawiedliwiać przed Bogiem postępowaniem rodziców. Gdy Cham poszedł do swoich braci, by szydzić ze swego ojca oni pokazali mu, że można postąpić inaczej. Czasami słyszę, „to wina mojego ojca lub mojej matki, że taki jestem, bo oni tacy byli”, no tak, ale to ty i ja podejmujemy decyzje co zrobimy i jacy będziemy. Wybierzmy Chrystusa, by mógł nas poprowadzić w kolejnych życiowych wyborach i byśmy postępowali mądrze. 

Rodzima Chama otrzymała przekleństwo z powodu swojej niewiary, ale Sem i Jafet zostali pobłogosławieni przez Noego. Noe przepowiada, że Bóg Jahwe, będzie Bogiem przymierza dla Sema w 26 wierszu. Z linii Sema pochodził Abraham, którego Bóg wybrał i przez którego miał przyjść Mesjasz, tak wypełniło się to proroctwo. Również jest powiedziane, że Kanaan będzie służył Semowi. Z kolei te słowa wypełniły się, gdy Izraelici, którzy pochodzą z linii Sema pokonali Kananejczyków i przejęli ich ziemię. Jafet natomiast miał mieć przestrzeń szeroką i zamieszkać w namiotach Sema, a Kanaan będzie ich sługą. Potomkowie Jafeta, to Europejczycy i Ameryka - faktycznie Bóg dał im szeroką przestrzeń. Zamieszkali w namiotach Sema przez ewangelię, gdy dla pogan otworzyły się drzwi zbawienia wraz ze śmiercią Pana Jezusa za grzechy świata. My jesteśmy potomkami Jafeta, pochodzimy z pogan i otrzymaliśmy w Chrystusie łaskę życia wiecznego przez wiarę w ewangelię, uwielbiajmy za to naszego Boga.

30.09.2023

Tęcza znakiem przymierza z Bogiem Ks. Rodzaju 9,8 – 17

 


Wiele lat temu miałem wypadek samochodowy. Podczas jazdy zimą samochód stracił przyczepność i wylądowaliśmy wraz z moją żoną w dosyć głębokim rowie. Pamiętam, że była kiepska pogoda, padał śnieg i dosyć mroziło. W rowie było sporo wody, a samochód położył się na bok i zaczął napełniać wodą. Dzięki Bogu jakoś się wydostaliśmy z niego. Iza była wtedy w ciąży z naszym drugim dzieckiem i byliśmy w trakcie przeprowadzki w nowe miejsce służby, a samochód był pożyczony. To był niełatwy czas. Ale pamiętam, że po tym wypadku jeździłem dużo bardziej ostrożnie, bałem się wciskać głębiej gaz i nabrałem więcej pokory jako kierowca. Przez jakiś czas niemal za każdym razem gdy padał śnieg przypominało mi się jak wylądowałem w rowie i budziło to we mnie lęk, że znowu coś takiego może mi się przytrafić. 

Wierność Boga

Przymierze z Noem jest odpowiedzią na obawy jego i nowej ludzkości, czy Bóg nie zatopi  ziemi kolejny raz. Prawdopodobnie za każdym razem, gdy zaczynał padać deszcz Noemu przypominało się, jak Bóg przez wodę osądził świat, a jeśli tym razem będzie podobnie? Skąd możemy być pewni, że gdy zacznie padać, to przestanie w odpowiednim momencie, a może mieć lepiej w pogotowiu jakąś łódź – tak na wszelki wypadek? Gdybyś się zapytał Noego, co sądzi o deszczu, to pewnie powiedziałby, że nie podoba mu się to. Prawdopodobnie deszcz zobaczył Noe pierwszy raz, gdy zaczęło padać przed potopem. Ks. Rodzaju 2 rodz. 5-6 wiersz mówi, że na początku Bóg nie dał deszczu, tylko para zwilżała ziemię.

Jeśli faktycznie nie było deszczu przed potopem za jakiego dziwaka musiał być uważany Noe budując łódź. Dokładnie za podobnych dziwaków są uważani uczniowie Chrystusa w tym świecie. 

Noe i jego rodzina potrzebowali zapewnienia od Boga, że nie będzie więcej takiego sądu dlatego Pan daje mu obietnice i znak w postaci tęczy zapewniający o tej obietnicy. Nie jest to tylko obietnica dla Noego, ale dla całej ludzkości. Jest to przymierze, które Bóg zawiera z całą ludzkością, co jest podkreślone w 12 wierszu, że jest ono między Bogiem, a wszelkim ciałem, a także w. 16 wierszu. Pan zapewnił Noego i nas, że niezależnie od tego jak świat stanie się zepsuty nie będzie już globalnej zagłady, aż do dnia nadejścia sądu i Bożego Królestwa.

Zobaczmy na wiersz 11

Rodzaju 9:11  I ustanawiam przymierze moje z wami, że już nigdy nie zostanie wytępione żadne ciało wodami potopu i że już nigdy nie będzie potopu, który by zniszczył ziemię.

Odnośnie sądu, jest powiedziane w 2 liście Piotra 3 rodz., że obecny sąd będzie przez ogień, a nie przez wodę.

Warto tutaj w tym fragmencie zwrócić uwagę na powtórzenia, słowo przymierze „Berith” w tym krótkim fragmencie zostało użyte 7 razy, niemal w każdym wersecie ono się pojawia. Pada w wierszach 9,11,12,13,15,16,17. Ma to za zadanie zapewnić Noego i nas, że dokładnie tak będzie jak Bóg postanowił. Po tym, co się stało Noe potrzebował solidnego potwierdzenia Boga, że nie będzie więcej masowej zagłady ludzkości na taką skalę jak była w potopie.

Jak widzimy umowa jest jednostronna. Bóg nie stawia Noemu żadnych warunków, by przymierze zostało dotrzymane. Czasami w Biblii jest wzajemne porozumienie między Bogiem, a człowiekiem jak np. było z Izraelem. Bóg dawał im prawo i za jego przestrzeganie obiecywał błogosławieństwo, a za brak posłuszeństwa gwarantował przekleństwo. W tym przypadku tak nie ma. Bóg nie mówi do Noego, że jeśli on zrobi to i to, to Bóg wypełni obietnice. Ale mówi, że wypełni obietnice błogosławieństwa dla całej ziemi niezależnie od wierności Noego i jego potomstwa. Nie ma nigdzie w naszym fragmencie, że umowa obejmuje dwie strony. Bóg ciągle podkreśla, że On sam ustanawia przymierze i zobowiązuje się do dotrzymania obietnicy. Idea przymierza nie jest dzisiaj zbyt znana, ale jest to coś w rodzaju dzisiejszej umowy u notariusza. Do tej samej kategorii należy małżeństwo. Dlaczego zawieramy ważne umowy u urzędnika państwowego?. Czynimy tak żeby mień pewność, że ta umowa jest wiążąca i nie zostanie cofnięta. Jak to mówimy, że jeśli umowa jest na gębę, to nie wiadomo, czy strony umowy się z niej nie wycofają, gdy zmienią zdanie lub zajdą inne okoliczności. Niestety w ludzkim świecie potrzebujemy tego urzędnika, by się zabezpieczyć, bo sporo umów jest łamanych. Ale gdy Bóg zawiera przymierze, to On jest gwarantem jego dotrzymania i świadczy to o Jego wierności. Czy Bóg jest wierny przymierzu jakie zawarł z Noem i z ludzkością? Czy od tego czasu, gdy wystąpił globalny potop miało miejsce jeszcze coś podobnego? Nie, nic takiego nie było i nie będzie, bo Bóg jest wierny i będzie wierny do samego końca, aż do dnia sądu. Będą lokalne powodzie i kataklizmy tu i tam. Będą także trzęsienia ziemi, susze, lokalne wojny na większą i mniejszą skalę, ale nie będzie już globalnego kataklizmu, te około 4500 lat od potopu jest dowodem Bożej wierności.

Biblia mówi, że nie może zawiść Boże Słowo w Rzym 9,6. Paweł wypowiada te słowa odnośnie obietnic danych Izraelowi. W Ks. Izajasza 55 rozdz. czytamy o Bożym Słowie, że nigdy nie wraca do Boga puste, ale zawsze wykonuje tą wolę z którą Bóg  je posyła. Inaczej mówiąc, nie ma możliwości, by Bóg nie dotrzymał jakiejś obietnicy, czy to dobrej, czy to złej. Gdyby tak było, to nasz Bóg straciłby wiarygodność i nie byłby Bogiem godnym zaufania i nie byłby w ogóle Bogiem doskonałym. Jeśli byłoby jakieś ryzyko, że jakaś Boża obietnica nie zostanie wypełniona, to moglibyśmy mieć obawy, co do zaufania Bogu i powierzenia Mu swojego życia. W rzeczywistości w świecie zawieramy wiele umów i podejmujemy się różnych inwestycji opartych na umowach. A dlaczego tak robimy, bo wierzymy, że ryzyko straty jest mniejsze niż zyski, które nam to przyniesie.

Pismo mówi i pokazuje, że Pan Jest wierny i dotrzymuje każdego przymierza jakie zawarł z ludźmi. Mamy przymierze z Noem i widzimy Bożą wierność do dzisiaj. Innym przymierzem jest przymierze z Abrahamem. Bóg obiecał mu potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie, obiecał, że uczyni jego imię sławne obiecał, że przez jego potomka przyjdzie błogosławieństwo dla wszystkich narodów i powiedział że da ziemię na własność jego potomstwu. I dokładnie tak się stało. Bóg wypełnił wszystkie obietnice dane Abrahamowi, stworzył z jego nasienia Izraela, z jego potomstwa dał Zbawiciela, który jest błogosławieństwem dla wszystkich narodów i uczynił jego imię wielce sławnym, a potomstwo Abrahama wprowadził do ziemi obiecanej.

Później mamy przymierze z Izraelem, gdzie Bóg obiecuje błogosławieństwo za wierność i przekleństwo za odstępstwo. Gdy krótko byli wierni, to są czasy Mojżesza i Jozuego, to Bóg im błogosławił. Ale gdy Go porzucili, to spotykali się z Bożym gniewem i rozproszył ich Pan po wszystkich narodach, a nawet dobył za nimi miecza jak zapowiedział.     

W Ks. Powtórzonego Prawa w 7 rodz. gdy Bóg mówi o wyborze Izraela, to tak zwraca się do swego ludu   

Powtórzonego Prawa 7:6  Gdyż ty jesteś świętym ludem Pana, Boga twego. Ciebie wybrał Pan, Bóg twój, spośród wszystkich ludów na ziemi, abyś był jego wyłączną własnością,

7  Nie dlatego, że jesteście liczniejsi niż wszystkie inne ludy, przylgnął Pan do was i was wybrał, gdyż jesteście najmniej liczni ze wszystkich ludów.

8  Lecz z miłości swej ku wam i dlatego że dochowuje przysięgi, którą złożył waszym ojcom, wyprowadził was Pan możną ręką i wybawił cię z domu niewoli, z ręki faraona, króla egipskiego.

9  A tak wiedz, że Pan, Bóg twój, jest Bogiem, Bogiem wiernym, który do tysiącznego pokolenia dochowuje przymierza i okazuje łaskę tym, którzy go miłują i strzegą jego przykazań.

Zwróćmy uwagę, że Bóg mówi o wyborze Izraela dlatego, że złożył przysięgę ich ojcom, Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, a teraz dotrzymuje obietnicy, bo jest Bogiem wiernym. Dlatego wyprowadził ich z Egiptu i dlatego zawiera z nimi przymierze.

W pierwszej Ks. Królewskiej w 8 rodz. mamy modlitwę Salomona przy poświęceniu zbudowanej świątyni i modli się tak:

1 Królewska 8:23  I rzekł: Panie, Boże Izraela! Nie ma ani na niebie w górze, ani na ziemi w dole takiego Boga jak Ty, który dotrzymujesz przymierza i okazujesz łaskę wobec swoich sług, którzy chcą z całego serca być z tobą,

24  Który dotrzymałeś swojemu słudze Dawidowi, mojemu ojcu, tego co, mu obiecałeś; swoimi ustami obiecałeś, a w swojej mocy spełniłeś, jak to jest dzisiaj.

Drodzy, Bóg jest wierny. Nie ma takiej drugiej wiernej osoby w całym wszechświecie. Żadna obietnica Boga nie może zawieść. Jeśli obiecał nam życie wieczne przez wiarę w Jezusa Chrystusa, obiecał nam zmartwychwstanie, obiecał że nas nie opuści i nie porzuci i zatroszczy się o nas, gdy będziemy szukać Jego królestwa, to z pewnością tych wszystkich obietnic dotrzyma. Poczuj się wzmocniony i wzmocniona Bożą wiernością, zainwestuj w relacje z Bogiem całe swoje życie, a nie stracisz go i zobaczysz wyraźnie Bożą wierność.

Pan Jezus powiedział w Ew. Mateusza

Mateusza 10:39  Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je.

Wielu ludzi nie chce przyjść do Chrystusa i powierzyć Mu swojego życia w obawie, że stracą je, że nie będą mogli go przeżyć w najlepszy możliwy sposób. Ale Jezus mówi, że stracimy życie wtedy, kiedy właśnie mu nie powierzymy życia, wtedy przegramy wszystko. 

Znak Przymierza

Następnie Bóg daje znak przymierza, którym jest łuk na obłoku, tęcza, która ma się pojawiać wtedy, kiedy Bóg zbierze chmury i zacznie padać.

Zwróćmy uwagę, że znak przymierza jest ściśle związany z kataklizmem jaki nastąpił. Znakiem przymierza nie jest coś, co zupełnie nie odnosi się do potopu, ale coś, co na niego wskazuje. Teraz za każdym razem, gdy zaczynało padać i Noe oraz jego rodzina lub ludzie po nich wiedząc o potopie obawiali się zagłady ziemi, to pojawiała się tęcza, która ich uspokajała i mówiła, że nie musimy się bać, bo Bóg obiecał, że więcej nie będzie zagłady ziemi.

To prawdopodobnie również oznacza, że wcześniej tęczy nie było i Noe widzi ją pierwszy raz po potopie. Zmieniły się na ziemi warunki pogodowe i tęcza stałą się możliwa. Dla nas dzisiaj nie jest to jakieś niezwykłe zjawisko, ale dla Noego, który mając ponad 600 lat nigdy jej wcześniej nie wiedział musiało być niezwykłe.

Z naukowego punktu widzenia tęcza składa się z 7 kolorów czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo i fioletowy. Warto tu zwrócić uwagę, że siódemka w Biblii jest liczbą doskonałą wskazując na pełnie czegoś, więc wydaje mi się, że to nie jest przypadek, że znak przymierza Boga z ludźmi jest przedstawiony w 7 kolorach .

Kolory te powstają, gdy światło słoneczne wchodzi w interakcję z kroplami deszczu. Światło słoneczne jest załamywane, gdy wpada do kropli deszczu, co powoduje różne długości fal światła widzialnego. Różne długości fal światła widzialnego rozdzielają się i stają się różnymi kolorami. Dłuższe fale światła, takie jak czerwone, są załamywane w najmniejszym stopniu, podczas gdy krótsze fale, fioletowe i niebieskie, są załamywane w największym stopniu. A wszystko to ma związek, co ciekawe, z kątem, pod jakim słońce świeci przez różne krople deszczu. 

Jeśli kąt między załamanym światłem, a normalną powierzchnią kropli jest większy niż kąt krytyczny, około 48 stopni, światło odbije się od tylnej części kropli deszczu. Jeśli kąt jest mniejszy niż 48 stopni, światło po prostu przejdzie przez kroplę. Odbite światło jest załamywane, gdy opuszcza kroplę deszczu. Tak więc w zależności od kąta, pod jakim słońce przechodzi przez kroplę deszczu, załamuje ona określony kolor. Kąt między 40 a 48 stopni tworzy rozpiętość kolorów.

Dla współczesnego człowieka, który może rozumieć ten proces wydaje się, że nie ma tu żadnej tajemnicy i mamy do czynienia z czymś naturalnym.

A jednak Pismo mówi, że to Bóg uczynił tęcze po potopie, by była znakiem przymierza między stworzeniem, a Bogiem. Najważniejsze dla nas w tęczy, to nie jest wiedzieć jaki zachodzi tam proces, by powstały te kolory, ale pamiętać o jej znaczeniu jakie nadaje jej Bóg i dziękować Mu oraz uwielbiać Go za to, że choć ziemia na to nie zasługuje, ani żaden człowiek, to On okazuje nam łaskę i miłosierdzie. Odkąd uwierzyłem w Boga tęcza ma dla mnie dużo większe znaczenie niż wcześniej. Kiedyś była dla mnie wyłącznie pięknym zjawiskiem atmosferycznym, a teraz pobudza moje serce do wdzięczności i wznosi moje myśli ku Bogu. Wtedy, kiedy ona się pojawia przypomina nam, że On wciąż patrzy na nas łaskawie. Tęcza jest znakiem zwycięstwa łaski nad sądem Bożym.

I za każdym razem, gdy pojawia się na niebie, to Pan mówi, że wspomni na ten znak. Nie chodzi o to, że Bóg sobie przypomina, gdy pojawia się tęcza, że obiecał nie zniszczyć ziemi. Tylko chodzi o to, że ciągle o tym pamięta i dlatego pojawia się tęcza, dlatego jest siew i żniwo, zimno i gorąco, lato i zima, dzień i noc Rodz. 8,22.

Niestety od lat 70 XX wieku tęcza stała się znakiem środowisk lgbt jako symbol różnorodności, akceptacji i tolerancji, co się przyjęło i upowszechniło. Po raz pierwszy została wykorzystana w tym charakterze w 1978 roku podczas parady dnia wolności gejowskiej w San Francisco. Jakoś mnie to nie dziwi, bo szatan od zawsze chce przekręcać i zmieniać znaczenie Bożego przekazu, tak jest i tym razem. Poddał ludziom pomysł, by wziąć tęcze, znak powszechnej łaski Bożej i błogosławieństwa dla ziemi i zmienić ją na znak rozwiązłości seksualnej, by nikt patrząc na tęcze nie myślał o Bogu, ale o nieprawości.    

Podobieństwa przymierza Noego z Nowym przymierzem w Chrystusie

Jak Bóg ustanowił przymierze z ziemią, tak Jezus ustanowił Nowe przymierze w swojej krwi przez którą obiecał wybawić wszystkich, którzy w niego uwierzą. Są pewne podobieństwa między Przymierzem jakie Bóg zawarł z Noem, a to jakie Bóg dał w Chrystusie.

Nowe przymierze jest jednostronne, Bóg je dał i Bóg określił warunki, człowiek tutaj nic nie zrobił. Warunkiem nowego przymierza jest, że trzeba uwierzyć w Jezusa, a On z łaski przebaczy nam grzechy i oczyści nas od wszelkiej nieprawości dając nam życie wieczne. Nie ma innego sposobu zbawienia jak tylko przyjęcie tego daru, jeśli ktoś nie chce do tego przymierza przystąpić, ignoruje je, chce na zbawienne zapracować, to niestety nie będzie zbawiony. Bóg nie zmieni warunków na jakich postanawia przebaczyć ludziom, bo to znaczyłoby, że śmierć Jezusa nie była konieczna i jest mało istotna.

Przymierze w Chrystusie jest wieczne, podobnie jak to, które Bóg zawarł z Noem. List do Hebrajczyków w 5 i 9 rodz. mówi, że Pan zagwarantował nam wieczne zbawienie, wieczne odkupienie. Jego ofiara założona na Krzyżu nigdy nie straci mocy, nie musi być powtarzana, ale działa zawsze na wszystkich, którzy do tego przymierza przystąpią. Nie musimy się obawiać, że Bóg kiedykolwiek zmieni warunki tego przymierza. Jak długo będzie istniał świat zbawienie będzie wciąż na tych samych warunkach – przez wiarę w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa.

Przymierze w Chrystusie jest uniwersalne i takie też było z Noem. Oznacza to, że jest dostępne dla wszystkich. Każdy kto uwierzy w Chrystusa będzie zbawiony, Pan Jezus zapraszał do siebie wszystkich.

A Ewangelia Jana 3,16 mówi tak:

Albowiem tak Bóg umiłował świat, że syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Innym podobieństwem jest danie znaku przymierza. Noe otrzymał tęcze, my otrzymaliśmy Wieczerzę Pańską. Za każdym razem, gdy do niej przystępujemy przypominamy sobie, że Chrystus zapłacił za nasze grzechy i sąd Boży dla nas minął. Podobnie jak Noe przypominał sobie o ratunku patrząc na tęcze, my wspominamy śmierć Chrystusa przez wieczerzę przyjmując chleb i wino.

Pamiętajmy, że Bóg jest wierny swoim obietnicom, świat trwa aż do dzisiaj, choć Bóg ma wiele powodów, by zniszczyć go ponownie. Tak też będzie wierny w kwestii naszego zbawienia i doprowadzi je do końca nie może być tak, by mogło zawieść Słowo Boże, uchwyćmy się więc Bożych obietnic i w oparciu o nie działajmy.   

27.09.2023

Wezwanie do nawrócenia Studium Ks. Zachariasza 1,1 – 6


 Dzisiaj zaczynamy studium nowej księgi biblijnej Ks. Zachariasza. Były propozycje, by zająć się jakąś księgą proroków mniejszych lub Ks. Objawienia. Wydaje się mi, że Ks. Zachariasza godzi te dwie rzeczy. Wielu biblistów uważa, że Ks. Zachariasza jest jedną z najtrudniejszych Ksiąg w Biblii do interpretacji, więc musimy podchodzić do tych tekstów pokornie mając świadomość, że być może nie wszystko uda nam się zrozumieć.

Zachariasz wchodzi w skład proroków mniejszych, a księga ta oprócz wezwań do nawrócenia zawiera sporo proroctw powrotu Chrystusa i nadejścia Królestwa Bożego w przyszłości.  Być może Zachariasz ze wszystkich starotestamentowych proroków najwięcej mówi o Panu Jezusie. Ks. Zachariasza jest również Księgą pocieszenia dla Bożego ludu zapowiadającą im Mesjasza, który ich uratuje. Lud Boży znajduje się w ciężkim położeniu, zostali uprowadzeni do Babilonu, minęło ponad 70 lat i nie wszyscy wrócili do Izraela, a Ci którzy wrócili zastali trudne warunki. Bóg wzywa, by do niego powrócili, a on ich podniesie i odbuduje. Równorzędną z Ks. Zachariasza jest Ks. Ageusza, który zaczął prorokować 2 miesiące wcześniej od Zachariasza. Ageusz głownie kładzie nacisk na odbudowę świątyni, Zachariasz natomiast więcej nam mówi o relacji Boga z jego ludem.

Zanim przejdziemy do tekstu, musimy sobie trochę nakreślić kontekst Ks. Zachariasza. Zachariasz został powołany na proroka za czasów Medo – Perskiego króla Dariusza, po powrocie części narodu Izraelskiego z Babilonu ok. 520 r.p.n.e. O Ageuszu i Zachariaszu wspomina ks. Ezdrasza 5,1-2; 6,14

Imię Zachariasz oznacza – Pan Pamięta, tak więc właściwe imię dla proroka mówiącego o odnowie.

Minęło 18 lat od powrotu i niektórzy się już zdążyli zniechęcić wieloma niepowodzeniami, potrzebowali od Boga dodatkowej zachęty 

Zachariasz rozpoczął swoje proroctwo od wezwania Izraela do pokuty mówiąc o tym, że jeśli oni zwrócą się do Boga, to Bóg zwróci się do nich w. 2 – 3

Stan narodu był ciężki nie mieli dużo pieniędzy i panowała susza Ag 1,6.10-11, a wrogowie stawiali opór odbudowie Ezd 4,1-5. 

W takich warunkach człowiek często czuje, że Bóg jest daleko, ale co mówi Pan?

Zwróćcie się do mnie, a stanę się wam bliski. Bóg ma dla swojego ludu mnóstwo błogosławieństw jak miał dla Izraela, ale warunkiem ich otrzymania jest pokuta, odwrócenie się od grzechu i zwrócenie się do Pana.

Zachariasz nie bez powodu zaczyna od tego, wielu fałszywych proroków mówiło, że Bóg będzie przychylny swemu ludowi niezależnie od ich postępowania, bo są ludem przymierza.

A Zachariasz mówi, nie postępujcie jak wasi Ojcowie, bo zamiast błogosławieństwa otrzymali Boży gniew. Bóg Biblii jest Bogiem gniewu i jest zły z powodu grzechu człowieka. Rzym 1,18. I z jednej strony Bóg kocha człowieka, ale z drugiej gniewa się na grzeszników i jest zły z powodu ich grzechów i nie przygląda się bezczynnie, jeśli się nie upamiętają wyleje na nich swój gniew. Gniew Boży widać w wielu miejscach, widać go za czasów Noego, Lota, w postępowaniu Boga z narodami, które miał wytępić Izrael, a później w postępowaniu z Izraelem.

Bóg również wyleje swój gniew na ziemie w czasie Wielkiego Ucisku Obj 16,1. Gniew Boży również widać w ostrzeżeniach przed potępieniem w piekle. 

Podobne mówi Jakub o nawróceniu do nas Jak 4,8 

Zauważmy, że Bóg chce być cały czas ze swoim ludem i nie porzuca swego ludu, to ludzie porzucają Boga. Ale Pan gotowy jest w każdej zbliżyć się do nas, by przebaczyć nam pod warunkiem, że będziemy pokutować. 

Niestety problem  z bliskością Boga zawsze jest po naszej stronie. Niektórzy ludzie maja pretensje do Boga, że jest daleko od nich, ale Bóg ciągle jest w tym samym miejscu, to oni się od niego oddalili, a nie On od nich.

Czasami nasze serce może ziębnąc dla Pana, tracisz gorliwość i ogień i oddanie Bogu w chodzeniu jego drogami i wtedy te słowa mówią do nas – wróć do mnie. 

Bóg przestrzega Izraela żeby nie byli jak ich ojcowie, do których ciągle mówił przez proroków, a oni nie słuchali. Powinniśmy wiedzieć, że prorocy Starego Testamentu, którzy zaczynali prorokować czynili to, bo zostali pobudzeni przez Pana.

Zawsze gdy Izrael porzucał drogi Pańskie Bóg posyłał proroków z ostrzeżeniami, ale oni nie chcieli ich słuchać. Jak czytamy Stary Testament zobaczymy, że prorocy nieustannie nawoływali do pokuty Izajasza 55,6-7; Jeremiasza 3,12 – 13; Ezechiela 18,30 – 31. I właściwie każdy prorok Starego Testamentu wzywał do upamiętania, ale Izrael nie chciał słuchać Mat 21,33 – 43.

Zachariasza, proroka z naszej Księgi również zabili, kiedy przestało odpowiadać im to, co głosił  Mateusza 23,35 

I w nowym Testamencie przekaz się nie zmienił, Bóg chce by ludzie pokutowali i wierzyli w Chrystusa Dzieje ap. 17,30.

Tylko przez pokutę możemy doświadczyć łaski Bożej i przebaczenia. Niestety ludzie często chcą dać Bogu trochę religii i nadal żyć swoim grzesznym życiem.

Zbyt często naśladujemy złe postepowanie naszych ojców jak Izrael, którzy sami byli bezbożni i bezbożności nas nauczyli. A wielu zamiast odwrócić się od tego i zawrócić do Pana kontynuuje to i utrwala, co robili ich rodzice i dodaje do tego kolejne grzechy. Piotr mówi, że bezbożne postepowanie naszych rodziców było marne i bezowocne, a Chrystus nas od tego odkupił byśmy dzisiaj służyli Bogu żywemu i prawdziwemu. 

A następnie Bóg mówi do Izraela, spójrzcie na wzór historii. Zobaczcie co stało się z waszymi ojcami, którzy nie byli mi posłuszni, jak skończyli, co stało się z ich życiem. W końcu odeszli w buncie nie będąc pojednani z Bogiem. Zmarli z widmem Bożego sądu.

Bóg pyta czy prorocy żyją wiecznie? Nie, też umierają, a ludzie nie pamiętają ich przesłania.

Jeśli odrzucamy Boże wezwanie do pokuty kiedy prorok przemawia, kiedyś możliwość słuchania Bożego słowa i nawrócenia się kończy i jeśli nie usłuchamy, to staniemy przed Bogiem w naszym grzechu z oczekiwaniem na Jego sąd.

Łukasza 13,1 – 5 

Może myślimy, że nam się to nie przydarzy. Oni myśleli podobnie, gdy otrzymywali prawo od Boga – to mówili, nigdy nie odejdziemy. I co? I odeszli. Powiem wam coś, żaden z tych którzy się nawracają nie zamierzają od wiary odchodzić, a jednak wielu odchodzi. 

Wyciągnijmy lekcje z Historii i bądźmy pokorni wobec Boga chodząc jego drogami. Nie powielajmy marnego postepowania naszych ojców, którzy żyli bezbożnym życiem przekazując nam taki wzór. Ceńmy sobie łaskę Bożą daną nam w Chrystusie, że przez wiarę w Jezusa Bóg darował nam wszystkie grzechy i zdjął z nas widomo sądu 

23.09.2023

Kara śmierci Ks. Rodz. 9,1 – 7

 


Pomyślmy o tym chwilę jakby to było gdybyśmy byli niemal ostatnimi ludźmi na ziemi. Być może oglądaliśmy filmy o jakimś wielkim kataklizmie, który zniszczył niemal wszystkich ludzi, a ci którzy przeżyli muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W takiej sytuacji znalazł się Noe ze swoją rodziną, wszyscy utonęli w wodach potopu oprócz rodziny Noego i tego, co było z nim w arce.  Perspektywa zaczęcia nowej ludzkości i odpowiedzialność jaka spoczywała na barakach Noego i jego rodziny może być dość przytłaczająca. I tak jak powiedziałem ostatnio, pierwszą rzecz jaką Noe robi, gdy wychodzi z arki, to uwielbia Boga dziękując Mu za ocalenie. Bóg w jego życiu jest na pierwszym miejscu, nie ma pretensji do Boga za to, że ukarał cały świat, bo wie, że świat na to zasługiwał. Wie, że nawet on sam nie zasługiwał na ocalenie i jest ono z łaski, bo uwierzył Bogu. Składa Panu ofiary całopalne, które wyrażają całkowite poddanie, uwielbienie i przyznanie się do własnego grzechu. W odpowiedzi na to, Bóg błogosławi nowej ludzkości i zawiera z Noem przymierze, które jest przymierzem z całą ludzkością, a Noe jest jej reprezentantem.

Po pierwsze Bóg błogosławi Noemu i nowej ludzkości mówiąc rozradzajcie się rozmnażajcie i napełniajcie ziemię w. 1.

Przypomina to 1 rodz. Ks. Rodzaju, kiedy Bóg stwarza ludzi – Adama i Ewę, też ich błogosławi w 28 wiersz 1 rodz. mówiąc rozradzajcie i rozmnażajcie i napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną…

Z ta różnicą, że tam Pan błogosławił ludzkości jeszcze przed upadkiem, a tu Bóg błogosławi grzesznej ludzkości. Bóg wie, że ludzkość będzie grzeszyć, jak powiedział wcześniej, że myśli i dążenia ludzkiego serca są ustawicznie złe Rodz. 8,21. W związku z tym Bóg postanowił okazywać ludzkości powszechną łaskę, aż do dnia sądu, który przyjdzie na świat wraz z powrotem Chrystusa. Ap. Paweł w dziejach Ap. w 17 rodz. mówi

Dzieje Ap. 17:30  Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali.

Także w liście do Rzymian w 3 rodz. Ap. Paweł mówi, że Bóg cierpliwie odnosił do przedtem popełnianych grzechów 3,25.

Czyli od dania wyjścia Noego z arki, Bóg postanowił być cierpliwy i okazywać ludziom powszechną łaskę, czyli nie karać ich od razu za grzech, ale odsunąć sąd do dnia powrotu Pana Jezusa Chrystusa. Tą powszechną łaską ziemia cieszy się już około 4500 lat, wciąż doświadczając Bożego błogosławieństwa w tym, że trwa siew i żniwo, lato i zima, dzień i noc, ludzi przybywa, mogą zdobyć wiedzę i poznawać coraz lepiej Boże stworzenie. Niestety duża część ziemi zamiast dziękować za tą powszechną łaskę uważa ją jako zachętę do grzeszenia. Ale Boża cierpliwość nie oznacza, że Bóg grzechu nie ukarze, ale oznacza, że sąd odsunął w czasie. Sąd w końcu przyjdzie, dzień już jest wyznaczony i żaden człowiek przed Bożym sądem nie ucieknie, bo wszyscy ludzie zmartwychwstaną. Ci którzy wierzą w Jezusa do życia, a ci którzy nie wierzą, to na wieczne potępienie.

Zobaczmy, że w tym nowym świcie Bóg chce chronić życie ludzkie. Pomimo złych pragnień i dążeń ludzkiego serca, życie człowieka wciąż dla Boga ma wartość, bo zostaliśmy uczynieni na Boży obraz. Bóg chce żeby nas przybywało, nie ma czegoś takiego jak przeludnienie ziemi. Każdy człowiek, który przychodzi na świat jest spełnieniem Bożego błogosławieństwa. Pan chce ochraniać rodzinę i pragnie, by ci, którzy są do tego powołani ją zakładali. Szczególnie upodobanie u Boga znajdują pobożne rodziny, gdzie dzieci mają  zapewnioną opiekę nie tylko fizyczną, ale również duchową. Niestety świat zachodni już od pewnego czasu idzie w stronę poglądów, że rodzina i dzieci to problem, a nie błogosławieństwo. Wiele osób celowo decyduje się nie zakładać rodziny, by móc realizować osobiste dążenia i prowadzić bardziej wygodne życie. Każdy z nas sam musi rozpoznać swoje motywy, Pan Jezus powiedział, że są ludzie, którzy nie czynią tego z powodu Królestwa Bożego (Mat 19,12), i On też chce to błogosławić. Ale nie ma wątpliwości, że rodzina wymaga większego poświęcenia i stwarza dodatkowe trudności oraz wyzwania. Dlatego między innymi ap. Paweł powiedział, że przywódcy Kościoła, to powinny być osoby, które sprawdziły się w rodzinie. Bóg uczy nas również przez rodzinę i dzieci walki z naszym egoizmem, pychą, zaparcia się samego siebie i potrzebę ukrzyżowania wielu osobistych pragnień. Takim miejscem również jest kościół, gdzie jesteśmy wezwani do służenia sobie wzajemnie. 

W związku z tym, że Bóg chce błogosławić ludzi, to życie ludzkie jest święte i ma być chronione jak powiedział Pan Noemu. Nie można bezkarnie mordować drugiego człowieka. Każdy, kto decyduje się na pozbawienie ludzkiego życia, tego życia ma być pozbawiony. Nie tylko człowiek, ale również i zwierzę o czym mówi 5 wiersz.

Rodzaju 9:5  Będę też żądał krwi waszej, to jest dusz waszych. Będę jej żądał od każdego zwierzęcia. A od człowieka będę żądał duszy człowieka, za życie brata jego.

Widzimy, że morderstwo jest poważnym problemem na świecie. Gdy odrzucamy Biblię i stworzenie na obraz Boży, a przyjmujemy ewolucyjne poglądy, to świętość ludzkiego życia często przestaje mieć znaczenie. Wtedy człowiek nie jest wyjątkowy w stworzeniu, a jedynie jest trochę wyższym gatunkiem małpy i jest zrównany z poziomem zwierząt. To z kolei powoduje brak szacunku do ludzkiego życia i zwiększa ilość morderstw w każdym zakresie w co wpisuje się również aborcja. Zbrodnicze systemy często zanim dały sobie prawo do mordowania ludzi na masową skalę musiały ich odczłowieczyć nazywając ich robakami, gnidami, numerami, produktami ewolucji, zwierzętami, płodem, kimś kto nie rokuje. Ostatnio przeczytałem wstrząsający  artykuł o eutanazji chorych niemowląt w Belgii. W 2014 roku zmieniano tam prawo, która zniosło granice wieku pacjentów uprawnionych do eutanazji. To spowodowało, że zaczęto uśmiercać niemowlęta, które według lekarzy nie mogły liczyć na znośną przyszłość, czyli bardzo chore. Bóg doskonale wie jaki jest człowiek i do jakich okropności jest zdolny, więc powiedział, że kto przelewa krew człowieka, tego krew ma być przelana. Tym samym dał prawo państwu, nie indywidualnym osobom do stosowania kary śmierci za morderstwo. W całej Biblii zabrania się osobistej zemsty i Bóg wzywa do wybaczenia, ale nakazuje zemstę społeczną. Zadaniem kary śmierci za morderstwo jest podkreślać jak życie ludzkie jest cenne i ma odstraszać morderców od chęci odebrania drugiemu człowiekowi życia.

Wartość jaką przypisujemy czemuś, odzwierciedla się w tym, ile to kosztuje. Dla przykładu jeśli zapłacę 50 tys. za samochód, to pokaże, że ten samochód jest na tyle cenny ile trzeba czasu i pracy żeby na niego zapracować. Jeśli odbiorę ci życie, a nasze społeczeństwo powie, że muszę spędzić 10 lat w więzieniu na koszt podatnika, będzie to odzwierciedlać wartość, jaką społeczeństwo przywiązuje do ludzkiego życia, a które wydaje się, że nie jest zbyt cenne dzisiaj.

Niestety wiele państw zrezygnowało z kary śmierci argumentując jak na ironie ochroną ludzkiego życia, ale czy to zmniejszyło ilość morderstw w społeczeństwie? Wątpię, Słowo Boże mówi, że z powodu ludzkiej grzeszności czynnikiem odstraszającym od zabójstw ma być kara pozbawienia życia.

To prawo jest powtórzone w innych miejsca Biblii. Gdy Bóg nadawał prawo Izraelowi, to wyraźnie określił przepisy skazywania na śmierć za morderstwo. Nie każde pozbawienie życia było morderstwem, ale każde celowe i umyślne morderstwo zasługiwało na karę śmierci.

Zwróćmy uwagę na Ks. Wyjścia

Ks. Wyjścia 21:12  Kto tak uderzy człowieka, że ten umrze, poniesie śmierć.

13  Jeżeli na niego nie czyhał, ale to Bóg zdarzył, że wpadł mu pod rękę, wyznaczę ci miejsce, do którego będzie mógł uciec.

14  Jeżeli ktoś zastawia na bliźniego swego zasadzkę, by go podstępnie zabić, to weźmiesz go nawet od ołtarza mojego, by go ukarać śmiercią.

Zauważmy, że nawet gdyby taki człowiek -  morderca, który czyhał na drugiego  schronił się przy ołtarzu w miejscu świętym, to i stamtąd miano go zabrać, by ukarać go śmiercią. Jest jeszcze wiele miejsc w Starym Testamencie, które nakazują karę śmierci wobec morderców. Ktoś może powiedzieć, że te prawa były dla Izraela. Owszem, ale prawa dane Noemu były dla całej ludzkości. W Nowym Testamencie, Paweł mówiąc o władzy świeckiej w 13 rozdz. listu do Rzymian nie kwestionuje jej prawa do odbierania życia za przestępstwa na to zasługujące, a wprost przeciwnie – popiera. 

Pisząc o stosunku chrześcijanina wobec władzy świeckiej mówi:

Rzymian 13:4  Jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle.

Miecz nie był do głaskania, ale odbierania życia i Paweł mówi, że jest on na służbie u Boga w tym celu, by to czynić.

Również w Dziejach Ap. 25 rozdz. gdy Paweł jest w więzieniu w Cezarei i ma kolejne przesłuchanie, tym razem przed Rzymskim namiestnikiem Festusem mówi w 11 wierszu, że jeśli uczynił coś zasługującego na śmierć, to nie wzbrania się umrzeć. W ten sposób potwierdza prawo władzy do odbierania życia za najcięższe przestępstwa.

Niektórzy zastanawiają się, czy wyrównanie rachunków za morderstwo, morderstwem jest właściwie. Należy powiedzieć, że pozbawienie ludzkiego życia za zabójstwo nie jest morderstwem, ale sprawiedliwością.

W Ks. Liczb Pan mówi, że to jest sprawiedliwe w jego oczach, gdy morderca zostanie ukarany śmiercią.

Liczb 35:33  Nie bezcześćcie ziemi, w której mieszkacie! Krew bowiem bezcześci ziemię, a ziemi nie można oczyścić od krwi, która na niej została przelana, inaczej jak tylko krwią tego, który ją przelewa.

W prawie mojżeszowym było 35 przestępstw za które była kara śmierci, ale najgorszym rodzajem grzechu było celowe morderstwo. Morderca miał zostać ukarany śmiercią. Zakaz mordowania jest również jednym z dziesięciu przykazań. Warto tutaj wspomnieć, że nie każde pozbawienie życia jest morderstwem. Nie jest morderstwem pozbawienie życia w obronie własnej, gdy bronisz swej rodziny i swojego domu. Niebyło morderstwem nieumyślne odebranie  życia przez przypadek, czy nawet na tzw. sprawiedliwej wojnie. Ale jeśli było to pozbawienie życia w gniewie, złości, z nienawiści, zaplanowane, w celu pozyskania korzyści, to morderca miał umrzeć. Nawet jeśli zwierzę pozbawiło życia człowieka, to miało być pozbawione życia, bo przekroczyło zakreślone dla siebie granice, zamiast się bać ludzi, to zabiło.

Przeciwnicy kary śmiercią mówią, że jest ona barbarzyńska. Ale czy nie jest tak, że to morderca był barbarzyńcą, zabił niewinną osobę, państwo pozbawia życia winnego stojąc w ten sposób na straży prawa. Czy zdarzają się pomyłki? Tak zdarzają się, nasze systemy prawne nie są doskonałe, dlatego wyrok śmierci powinien dotyczyć tylko za takie morderstwa, które są ponad wszelką wątpliwość dokonane przez oskarżonego. Tam gdzie istnieją wątpliwości powinno się wstrzymywać od najwyższego wymiaru kary. Być może świat ze swym wadliwym systemem prawnym nie ukarze sprawiedliwie morderców, ale z pewnością uczyni to kiedyś Bóg. On jest doskonałym mścicielem krwi. Choć morderstwo jest ciężkim grzechem, to i za takie nieprawości umarł Chrystus. Pamiętam, że gdy chodziłem do więzienia usługiwać więźniom, to jeden z osadzonych zapytał mnie, czy Bóg może wybaczyć morderstwo? Tak, może, a nawet chce pod warunkiem, że będziemy pokutować i uwierzymy w Jego syna. Krew Syna Bożego gładzi każdy grzech. Przypomnijmy sobie, że Bóg był gotowy wybaczyć morderstwo Żydom dokonane na Jezusie jeśli się upamiętają i uwierzą o czym mówi ap. Piotr w 2 rodz. Dziejów Ap. 

Kolejna rzecz w naszym fragmencie, to Bóg na nowo poddaje wszelkie zwierzęta pod rękę, człowieka, by zarządzał Bożym stworzeniem na Bożą chwałę, co już uczynił w 1 rozdz. Ks. Rodzaju, ale tu też pojawia się nowa rzecz, której wcześniej nie było. Pan sprawa lęk zwierząt przed człowiekiem i daje wszelkie zwierzęta człowiekowi na pokarm.

Zaraz po stworzeniu przed upadkiem, gdy nie było śmierci na świecie, bólu i cierpienia na pokarm zarówno człowiekowi jak i zwierzętom służyły wszelkie rośliny.

Rodzaju 1:29  Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem!

30  Wszystkim zaś dzikim zwierzętom i wszelkiemu ptactwu niebios, i wszelkim płazom na ziemi, w których jest tchnienie życia, daję na pokarm wszystkie rośliny. I tak się stało.

Widzimy więc, że na początku wszyscy byli wegetarianami. Ale upadek w grzech to zmienił, stworzenie stało się wrogie sobie i agresywne. Zaczęło się nawzajem atakować, pożerać, zaczęła się zmieniać dieta i biologa zwierząt oraz człowieka. Nie mamy przedpotopowych zapisów, ale przypuszczam, że niedługo po upadku jeszcze przed potopem zaczęto zabijać zwierzęta i korzystać z ich skór i zjadać ich mięso. Czytamy już w 4 rozdz. Ks. Rodzaju że Abel był pasterzem i składał Bogu ofiary, a pierwsze zwierzę uśmiercił Bóg przyodziewając Adama i Ewę w skóry, gdy wypędzał ich z ogrodu Eden.

Teraz po potopie, w nowej rzeczywistości, gdy skutki grzechu stały się oczywiste Bóg oficjalnie zatwierdza, że na pokarm dla człowieka nie tylko będą rośliny, ale także wszelkie zwierzęta. Nie ma nic złego w hodowaniu i zabijaniu zwierząt dla potrzeb człowieka. Wegetarianizm nie jest również bardziej duchowy od spożywania mięsa. Niestety niektórzy nawet w kościele chrześcijańskim zostali zatruci fałszywą ideologią wyższości duchowej wegetarianizmu nad dietę mięsną, czy mieszaną. Nie, pokarm ani nie oddala nas od Boga, ani do niego nie przybliża. Nie ma też nic złego w byciu wegetarianinem, czy stosowaniu jakiejś innej diety pod warunkiem, że jest bezpieczna dla zdrowia. Problem pojawia się, gdy chrześcijanie zaczynają uduchowiać przepisy żywieniowe i w nich szukają swojego zbawienia zamiast w Chrystusie. Ap. Paweł w pierwszym liście do Tymoteusza w 4 rodz. 4 wierszu mówi, że pojawią się zwodziciele, którzy będą … „zabraniać przyjmowania pokarmów, które stworzył Bóg, aby wierzący oraz ci, którzy poznali prawdę, pożywali je z dziękczynieniem.

4  Bo wszystko, co stworzył Bóg, jest dobre, i nie należy odrzucać niczego, co się przyjmuje z dziękczynieniem;

5  Albowiem zostają one poświęcone przez Słowo Boże i modlitwę” (1 Tym 4,3). 

Pan Jezus powiedział w Ew. Mat 15,11, że nie to, co wchodzi do ust kala człowieka, ale to, co z ust wychodzi. Pokarm jakikolwiek nie czyni człowieka nieczystym.

Bóg daje nam zwierzęta na pożywienie, mają nam służyć dostarczając jedzenie, odzienie, czy do pracy. Oczywiście nie powinniśmy się nad nimi znęcać, ochraniać zagrożone gatunki i prowadzić hodowle w znośnych warunkach. Ale pamiętajmy, że to zwierzęta mają służyć człowiekowi, a nie odwrotnie. Obecnie jest wiele organizacji, które ten porządek chcą postawić na głowie i wmówić nam, że człowiek niczym nie różni się od zwierząt, a one same są naszymi młodszymi braćmi. Pojawiło się w ostatnich latach wiele ruchów walczących o prawa zwierząt, które domagają się zrównania praw zwierzęcych z ludzkimi. Chcą by za znieważenie zwierzęcia, czy potraktowanie go w nieodpowiedni sposób lub nie zapewnianie mu odpowiednich warunków bytowych były takie same kary jak w przypadku krzywdy zadanej człowiekowi. U fundamentów wszystkich tych organizacji są poglądy ewolucyjne twierdzące, że człowiek i zwierzę są na tym samym poziomie wartości.

To oczywiście jest nieprawda, człowiek został stworzony na Boży obraz, jest koroną stworzenia, jest najważniejszy w stworzeniu, a całe stworzenie zostało poddane w jego ręce, a on ma nad nim Panować. W niektórych fałszywych religiach zaczęto gloryfikować zwierzęta i uważać ich za święte przypisując im boskie cechy jak krowa w Indiach, słoń w Tajlandii, Jaguar w Meksyku, czy tygrys w Chinach. Czasami doprowadzano taką cześć do skrajności jak np. w Indiach, gdzie ludzie potrafią przechodzić obok umierającego z głodu człowieka i nie pomóc mu, ale święta krowa musi być otoczona opieką.  

Bóg również spowodował, że zwierzęta zaczęły lękać się człowieka jako istoty, która jest nad nimi. To również jest nowa rzecz, które nie było w raju. Po upadku, gdy przyroda stała się brutalna i agresywna bliskie obcowanie ze zwierzętami mogło powodować zagrożenie dla ludzi i dla zwierząt. Gdy zwierzęta boją się człowieka trudniej ludziom nadużywać swojej władzy nad nimi i zadawać im bezmyślne cierpienie. Zabezpiecza to również człowieka, że wyniku lęku zwierząt wobec nas, trudniej zwierzętom skrzywdzić ludzi. Ciekawe jest to, że wszyscy badający dzikie zwierzęta mówią, że w zasadzie dziko żyjące zwierzęta boją się człowieka, unikają go, a jeśli już dochodzi do ataków, to często są spowodowane prowokacją ludzką, często w ostateczności. 

Bóg również powiedział do Noego i jego rodziny, że mają nie spożywać mięsa z duszą jego, to znaczy z krwią jego w.4.

Wiele osób rozumie ten fragment jako zakaz spożywania krwi, ale zobaczmy, że chodzi tutaj o jedzenie mięsa z krwią, czy inaczej mówiąc, żywego surowego mięsa podczas, gdy zwierzę jeszcze jest żywe. W starożytności były zwyczaje spożywania zwierząt niemal na żywca lub nawet na żywca bez żadnej obróbki mięsa. Niestety to przyczyniało się do rozprzestrzeniania różnych chorób i niepotrzebnego zadawania cierpienia zwierzętom, a być może i znieczulania człowieka wobec cierpienia innej żyjącej istoty. To mogło powodować mniej oporów w odebraniu życia drugiemu człowiekowi. Nierzadko słyszy się, że osoby, które dopuszczają się morderstwa, najpierw przejawiały okrucieństwo wobec zwierząt oswajając się z bestialstwem. Dzisiaj podobnie mogą na nas działać obrazy w postaci brutalnych krwawych filmów, lub gier komputerowych. Inną rozsądną interpretacją z jaką się jeszcze spotkałem odnośnie zakazu spożywania mięsa z krwią, to fakt, że krew miała być wykorzystywana na ołtarzu w celu przebłagania Boga za grzech, a jej zakaz spożywania miał dotyczyć pamięci jak ciężki jest grzech i jak wiele kosztuje jego przebaczenie. My powinniśmy wiedzieć o tym najlepiej, przebaczenie naszych grzechów kosztowało przelanie krwi Bożego syna, aż na śmierć. Choć zbawienie jest dla nas za darmo z łaski przez wiarę w Jezusa, to pamiętajmy o tym, że nie jest ono tanie – Bóg zapłacił za nie najwyższą możliwą cenę, więc ceńmy je jak największy skarb.     

Łączna liczba wyświetleń