10.04.2013

Aktywny kościół pełen mocy i świadectwa o Jezusie Dzieje Apostolskie 5, 12 - 29


12 – 16 Bóg przyznawał się do Apostołów i przez ich ręce czynił wielkie cuda i znaki. Szczepan także czynił wielkie znaki i cuda Dzieje 6,8 cuda czynione przez Pawła 19, 11 – 12. Przejawy Mocy zwiastowaniu ewangelii towarzyszyły od zawsze. Bóg w szczególny sposób potwierdzał wiarygodność ewangelii byśmy mieli solidne świadectwo, że to nie są żadne bajki, ale fakty z którymi mamy do czynienia Hebr 2, 4
W dzisiejszych czasach szczególnie kościoły charyzmatyczne organizują kampanie uzdrowieńcze, ale czy głównym celem Apostołów były uzdrowienia? Uzdrowienia i cuda towarzyszyły zwiastowaniu ewangelii, ale oni nie organizowali żadnych kampanii uzdrowieńczych.
·         Kościół ma nieść zgubionemu światu Ewangelie i to ma być jego główne zadanie.  Gdy kościół zamienia te priorytety, to przestaje  być nośnikiem prawdy. Druga sprawa zobaczcie, że Bóg wtedy uzdrawiał wszystkich (wers 16), to nie było jakieś oszustwo, wszyscy którzy się źle mieli zostali uzdrowieni. Dzisiaj często pojawia się jakiś uzdrowiciel i uzdrowień  nie widać lub są jakąś mistyfikacją.
·         Gdy nie robimy tego co trzeba Bóg nie przyznaje się do kościoła. Bóg każe zwiastować ewangelię, a kościół chce organizować  kampanie uzdrowieńcze, coś jest nie tak.
·         Wszyscy ludzie mieli kościół w wielkim poważaniu z jakiego powodu? Dlaczego dzisiaj kościół często jest obiektem żartów i drwin? Kościół wtedy był pełny mocy Ducha Św. był czysty i aktywny. Kościół również przedstawiał ewangelię jako bardzo poważną  sprawę, wiedzieli że zajmują się  najważniejszymi sprawami na świecie i to komunikowali innym. Potrzebujemy dzisiaj w kościele świadectwa i mocy ewangelii, a sama ewangelia o Jezusie  musi zająć jej należne miejsce wtedy kościół będzie lampą i światłem w świecie.
17 – 18 Nominalna oziębła religia zawsze sprzeciwia się ewangelii. Oni zazdrościli  im jak Bóg działa. W historii kościoła znajdujemy wiele takich przepadków kiedy skostniałe kościoły sprzeciwiały się ożywieniu duchowemu. To jest czas reformacji, czy czas Wesleya założyciela metodyzmu. Faryzeusze sami nie głosili ewangelii, tych słów życia, ale sprzeciwiali się wtedy kiedy to robili apostołowie.
19 – 20 Co anioł ma  na myśli mówiąc głoście Słowa, które dążą życiem J 6, 50 – 59  J 6, 33 1 J 1,1-2 J 17 -3 poznanie Jezusa
21 – Apostołowie byli posłuszni słowom Anioła. Posłuszeństwo, to jest klucz do błogosławieństwa Bożego 1 Sam 15, 22
·         Bóg jest w mocy uratować tych którzy go kochają jeśli taka jest jego wola. Żadna ludzka siła  nie jest w stanie przeciwstawić się Bożemu działaniu Dz 38  - 39. Nie można powstrzymać dzieła  Bożego, dlatego też wszystko co mówi Boże słowo wypełni się i wszyscy ludzie którzy mają być zbawieni i są zapisani w księdze żywota na pewno zbawienia dostąpią
·         Niewiara często jest ślepa na fakty nie jest racjonalna, on ma podłożę duchowe sprzeciw nie wpływa z nieprawdziwości faktów, ale wypływa z zepsutego ludzkiego serca.
28 – Napełnili nauką o Jezusie całą Jerozolimie. Ci ludzie byli bardzo aktywni wielu słyszało ewangelię, ludzie się nawracają wtedy kiedy kościół sieje Boże słowo i robi to szeroko.
·         Zobaczcie czego oni nauczali w tym kościele i czego nauczali ludzi? Jezus był na pierwszym miejscu i był uwielbiony. 1 Kor 2,2, Gal 6,14, Filp 3,8
29 – Dlaczego ludzie boją się opinii innych? Dlaczego ludzie nie sa posłuszni Bogu? Mar 7, 7-9

Podsumowanie:
1.      Bóg przyznaje się do wierzących kiedy jesteśmy Bogu posłuszni
2.      Celem kościoła jest zwiastować Ewangelię, a nie organizować kampanie uzdrowieńcze.
3.      Kościół jest w wielkim poważaniu kiedy sam poważnie podchodzi do ewangelii niosąc świadectwo. Jeśli kościół się ośmiesza przez złe świadectwo i zaprzeczanie podstawom ewangelii nie dziwmy się że świat nie ma go w poszanowaniu.
4.      Oziębła religijność przywiązanie do tradycji, rytuałów, budynków i praktyk sprzeciwia się często żywej ewangelii Jezusa Chrystusa.
5.      Kościół Jezusa Chrystusa powinien być aktywny w ewangelizacji i głoszeniu Jezusa i tego co dla nas uczynił.
6.      Jezus ma być w centrum nauczania.
7.      Trzeba słuchać Boga, a nie tego co ludzie myślą lub uważają.

Izaak w Gerarze Ks. Rodzaju 26, 1 – 25



 Dzisiejsze rozważanie  jest bardzo podobne do historii Abrahama, bo pewne wydarzenia w życiu Izaaka są niemali identyczne jak w życiu Abrahama, tak więc jest tak powtórka.

1 –  2 Izaak idzie do Geraru z powodu głodu do Abimelecha. Prawdopodobnie tego samego z którym miał kontakt jego ojciec Abraham. Abraham również przebywał w Gerarze Rodz. 20 (Z powodu najpierw Abrahama, a teraz Izaaka ci ludzie mieli świadectwo o Bogu) Abimelech był królem Gerary miejscowości gdzie udał się Izaak i ten wspomniany w tym fragmencie raczej nie jest tym samym, którego spotkał Abraham.
·         Prawdopodobnie Izaak chciał się udać do Egiptu, ale Bóg mu to odradził i powiedział, że ma Mu ufać. Wiemy z Rodz 12, 10, że Abraham w wyniku głodu udał się do Egiptu. To jest taka nauka dla nas byśmy ufali Bogu w trudnych sytuacjach, nie zawsze to co my widzimy jako wyjście i uporanie się z problemami jest zgodne z Bożym planem.

2 – 5 Bóg objawia się Izaakowi i zapewnia Go o swoim błogosławieństwie. Zapewnia go o obietnicach przekazanych jego ojcu Abrahamowi

·         Gdy chodzimy z Bogiem, gdy Bóg jest z nami to nam błogosławi. Co to znaczy, że Bóg nam błogosławi? Bóg troszczy się o nas, chroni nasze życie, opiekuje się nami. Warunkiem jest Szukanie królestwa Bożego Mt 6, 33
·         Gdy zastanawiałem się trochę nad tym fragmentem, to myślałem sobie o dziedziczeniu tych obietnic, które Bóg dał Abrahamowi, teraz te obietnice przechodzą na Izaaka dlatego, że jest synem Abrahama o którym Bóg powiedział że od Izaaka zwać się będzie moje potomstwo Rodz 21, 21.
 Gdy stajemy się dziećmi Bożymi przez wiarę w Chrystusa i narodzenie z Ducha, to dziedziczymy te Boże obietnice, które zostały przygotowane dla wszystkich tych, którzy wierzą w Jezusa. Wchodzimy wtedy do rodziny Bożej i stajemy dziećmi Bożymi (Ew Jana 1, 12 – 13), a jeśli dziećmi to dziedzicami obietnic przygotowanych przez Boga. Rzym 8, 17 Gal 4, 5 – 7) Zobaczcie, że ta idea dziedziczenia Bożego błogosławieństwa pojawia się w Biblii na samym początku. Wtedy Izaak dziedziczył Bożą przychylność przez cielesne pokrewieństwo my dzisiaj dziedziczymy Boże błogosławieństwa przez pokrewieństwo duchowe.
·         W 5 wersie pada ciekawy zwrot dotyczący Abrahama, że Abraham był wierny i strzegł tego co mu Bóg polecił. W jaki sposób Abraham tego strzegł? Przez przestrzeganie przykazań, przepisów i praw. Gdy Mojżesz daje drugie kamienne tablice to posługuje się tymi sami słowami Ks. Pwt 11, 1. Chociaż zakon był nadany przez Mojżesza to jednak już za czasów patriarchów Bóg objawiał swoje prawo Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Świadczy chociażby o tym to, że oni nie chcieli swoich żon wydawać za Kananejczyków.
                                                                                                                    
7 – Izaak kłamie podobnie jak jego ojciec na temat swojej żony, mówiąc że to jest Jego  siostra. Abraham również kłamał w ten sam sposób i jak mówiliśmy miał problemy z tego powodu, a nawet przez jego kłamstwo był zagrożony Boży plan, ale Bóg interweniował i Abraham zrobił to dwa razy      ( Abraham oszukuje Abimelecha Rodz 20, 2 Abraham oszukuje Faraona mówiąc, że jego żona to siostra Rodz. 12, 12 – 13)  Sytuacja się powtarza, najwyraźniej Izaak bierze przykład ze swego  Ojca. Ale Abimelech odkrywa oszustwo Izaaka widzą jak on postępuje z Rebeką jednak nie każe mu wyprowadzić się, ale pozwala mu mieszkać w tym kraju.
·         Izaak kłamał ze strachu, bo bał się o  swoje życie z powodu Rebeki. Strach w służbie Bogu jest złym i staje się przyczyną grzechu. Historia Saula 1 Sam 15,24 i Piotra Łuk 22, 56 - 60  

10 – 11 Abimelek jest przedstawiony, jako bardziej sprawiedliwy niż Izaak, obawiał się ściągnięcia winy na siebie z powodu jego żony, a nawet zakazał żeby ktokolwiek dotykał się jej, a nadto pozwolił Izaakowi mieszkać w tej ziemi. A jednak to Izaak był tym, którego wybrał Bóg. Myślę ta historia pokazuje, że Izaak nie był bez grzechu i nie z powodu swoich uczynków został wybrany, ale z powodu wyboru Bożej łaski.
·         Warto podkreślić jak  ci ludzie patrzeli na małżeństwo, że małżeństwo miało wartość i było postrzegane jak święte, nienaruszalne. Małżeństwo było od zawsze, Bóg je stworzył, dzisiaj te wartości próbuje się odwrócić do góry nogami nazywając małżeństwem związki, które małżeństwem nie są Hebr 13, 4
12 – 14 Rzeczywiście Bóg błogosławił bardzo Izaakowi tak, że dorobił się wielkiego dobytku do tego stopnia, że Filistyni mu zaczęli zazdrościć.
15 -  Gdy bóg błogosławi, to nie znaczy, że nie ma problemów. Filistyni ze złości zasypali studnie, które wykopał jego ojciec. Studnie z wodą w tamtych czasach były niezwykle ważne,  od nich zależało nawet życie, a już na pewno przyszłość dobytku. Własność studni na jakimś terenie dawała prawa do ziemi gdzie studnie się znajdowały więc Filistyni zasypując studnie jednocześnie zagrabiali ziemię, która uprawiał Abraham jego  Ojciec.
16 – Postawa Izaaka jest spokojna mimo problemów i trudności nie walczy z Abimelechem i jego ludźmi, ale wycofuje się. Myślę że Izaak złożył swoją troskę na Boga, który mu błogosławi. Też Izaak nie mści się i  nie walczy jak to często czynią ludzie. Rzym 12, 14 – 19 Mt 5,40.

19 – 21 Potem przez  jakiś czas Izaak doświadcza sporu o znalezione studnie z pasterzami z Geraru. Jedna ze studni nawet okazuje się studnią wody źródlanej, bardzo dobrej i niewysychającej w tamtym rejonie było to niezwukle cenne odkrycie. Ale to na co  chce zwrócić uwagę, Izaak nie upiera się zachłannie przy tych studniach jest człowiekiem spokojnym i ugodowym potrafiąc zrezygnować z jakiejś części potencjalnego zysku podobnie jak jego ojciec Abraham w sytuacji sporu z Lotem Rodz. 13, 5 Mam taki wniosek, że człowiek Boży nie jest chciwy, zachłanny nastawiony tylko na zysk, że potrafi zrezygnować z jakiś profitów gdy są problemy. Nie musi się sądzić i wiecznie spierać, ale potrafi odpuścić.
22 – 25 Gdy Izaak tak zrobił Bóg pobłogosławił mu dając wolną przestrzeń. Może problemy z jakimi  zmagał  się Izaak miały go nauczyć zaufania do Boga i polegania na nim. W ten sposób Bóg kształtował Jego charakter. Po tych wszystkich wydarzeniach coś zmieniło się w myśleniu Izaaka, on bardzie zrozumiał Boże obietnice i bardzie zaufał. Wyruszył do Berszeby było to pierwsze miejsce, do którego poszedł Abraham po złożeniu Izaaka Rodz. 22, 19. Chyba Izaak po tych wszystkich wcześniejszych problemach w końcu przybył na miejsce gdzie Bóg chciał żeby był, to że  buduje tam ołtarz i wzywa imienia Pana świadczy, że w jego życiu nastąpiła głęboka transformacja i poznał Boga. Po tych wszystkich problemach w końcu wszystko się wyprostowało.

Wnioski:
1.       Gdy słuchamy Boga Bóg nam błogosławi.
2.       Bóg prostuje nasze drogi gdy chodzimy z nim i uczy nas zaufania.
3.       Bliskość Boga nie oznacza, że nie ma problemów, one są ale Bóg nas w nich ratuje.
4.       Czasami trzeba zrezygnować i nie upierać się zachłannie przy swoim ufając Bogu, że da inne rozwiązanie.
5.       Chodzenie z Bogiem sprawia, że nasza wiara rośnie



7.04.2013

Powołanie apostołów i chrześcijańska służba Mt 4, 12 - 25


 Początek publicznej działalności Jezusa Ew. Mateusza 4, 12 – 25
Dzisiaj zajmiemy się początkiem publicznej działalności Jezusa. Ewangelista Mateusz publiczną działalność Jezusa opisuje od momentu osiedlenia się Jezusa w Galilei (w. 12). Prawdopodobnie Jezus prowadził wcześniej swoją służbę w Judei, o której wspomina Ew. Jana w rozdziałach 1 - 4. Więc miedzy wersetami 4, 12 i 4, 13 w Ew. Mateusza jest pewna przerwa czasowa prawdopodobnie około roku. Jezus opuszcza swoje dotychczasowe miejsce zamieszkania i przenosi się do Kafarnaum. Z pewnością Jezus nie bez powodu podejmuje taką decyzje, czytamy w Ew Łukasza 4, 16 - 30, że w Nazarecie swoim rodzinnym mieście zostaje odrzucony, a nawet Żydzi próbują Go zabić. To powoduje, że Jezus udaje się w okolice Galilei. Myślę, że wyjaśnienie decyzji Jezusa znajdujemy w proroctwie z Ks. Izajasza które cytuje Mateusz (w. 15 - 16) Ziemia Zebulona i Ziemia Naftalego wzdłuż drogi morskiej, Zajordanie Galilea pogan, lud pogrążony w mroku ujrzał światłość wielką i tym którzy siedzieli w krainie i cieniu śmierci, rozbłysła jasność. Więc jednym z powodów, dlaczego Jezus osiedla się w tych rejonach jest wypełnienie proroctw ze Starego Testamentu, a drugi powód, to stan duchowy ludzi, którzy mieszkali w tym rejonie. Pismo mówi, że mieszkańcy Galilei byli w szczególnej ciemności duchowej czytamy o nich „lud pogrążony w Mroku” „Kraina cienia i Śmierci”(w. 16). Czasami patrzę na nasz kraj i wydaje mi się, że przypomina Galileę pogan z czasów Jezusa, również Polacy są pogrążeni w mroku nie znając ewangelii. Ale pocieszające jest to, że Bóg nie chce zostawić ludzi w tej ciemności, ale posyła do nich Jezusa.
Galilea był dosyć ciekawym regionem Palestyny najdalej wysuniętym na północ. Rozciągała się z północy na południe na przestrzeni około 80 km i około 40 km ze wschodu na zachód i była bardzo gęsto zaludnionym rejonem szczególnie z powodu żyznej ziemi. Tytus Flawiusz, który przez pewien czas był zarządcą tej prowincji podaje, że w tym rejonie było ponad 204 miasteczka, które każde liczyło po kilkanaście tysięcy mieszkańców. Więc Jezus miał ogrom pracy kaznodziejskiej w tym rejonie. Do tego jak podaje Mateusz duchowo ludzie z tego rejonu byli bardzo pogubieni, ale często przejawiali otwartość na nowe idee i nauki, można powiedzieć, że byli poszukujący. Było to region otoczony przez pogan, a w czasach Izajasza biegł przez Galileę Szlak, którym poganie wędrowali przez kraj Izraelitów właśnie tą trasą. Pierwotnie ta ziemia została nadana dla pokoleń  Żydowskich: Naftalego, Asera i Zebulona czytamy o tym w (Joz. 9). Ale z powodu nieposłuszeństwa Bogu tym pokoleniom nigdy nie udało się wyplenić całkowicie mieszkających tam rodowitych Kanaanitów. Także ten rejon doświadczał często najazdów obcych wojsk i osiedlania się tam obcoplemiennej ludności, co spowodowało, że rodowici Izraelici wymieszali się z tubylcami i w dużej mierze żyli jak poganie. Dlatego obraz duchowy tych ludzi był bardzo kiepski.
I tu mam pierwszy wniosek z naszego dzisiejszego tekstu, że Bóg nie chce, by ludzie pozostali w ciemności i byli pogubieni dlatego Jezus idzie do tych zaginionych owiec z domu Izraela, ale i także do wielu pogan którzy zamieszkiwali te tereny zwiastując im Ewangelię. Jak pisze Ew. Mateusz „ujrzeli światłość wielką”, „rozbłysła nad nimi jasność”
To czego ludzie najbardziej potrzebują w swoim życiu, czego potrzebują Polacy, Wejherowo, nasze rodziny i to z czego możemy się radować to jest właśnie Ewangelia. Drodzy Bóg kocha ludzi, dlatego posyła Swojego Syna Jezusa Chrystusa, do tego rejonu pogrążonego w ciemności, dlatego posyła go do nas. Jest to wyraz wspaniałej troski i miłości Boga, bo jak powiedział Apostoł Piotr, Bóg nie chce by ktokolwiek zginął (2 P 3:9) inne miejsce Słowa Bożego mówi:
1Tm 2:4  (Bóg) który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy."
W księdze Ezechiela czytamy:
Ez 33:11 "Powiedz im: Jakom żyw - mówi Wszechmocny Pan - nie mam upodobania w śmierci bezbożnego, a raczej, by się bezbożny odwrócił od swojej drogi, a żył. Zawróćcie, zawróćcie ze swoich złych dróg! Dlaczego macie umrzeć, domu izraelski?"
Być może ci ludzie z tego rejonu byli jednymi z najbardziej pogrążonymi w ciemności, a jednak Bóg nie pozostawia ich w takim stanie. Ktoś by mógł powiedzieć, że zasłużyli sobie na sąd z powodu swoich grzechów, a jednak czy nie jest tak  z każdym z nas. Wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej mówi Pismo (Rzym 3,23). Bóg chce darować grzechy każdemu człowiekowi, który opamięta się i uwierzy w Chrystusa, choćby był największym grzesznikiem. Bóg także nie znajduje satysfakcji w tym, że grzesznik pójdzie do piekła, ale chciałby by ludzie odwrócili się od swoich złych czynów i żyli.
 Właśnie w tym rejonie Jezus znalazł posłuch i odpowiedzi na ewangelię jak nigdzie indziej, został wypędzony ze swojego rodzinnego miasta i ukrzyżowany w Jerozolimie. W miejscach gdzie ludzie czuli się szczególnie religijni i pobożni często nie znajdował posłuchu, ale tam gdzie była największa ciemność wielu ludzi garnęło się do niego. Czytamy,  że Jezus w tym regionie prowadził aktywną służbę
  Mateusza 4:23 (A)  I obchodził Jezus całą Galileę,
Mateusza 4:25  I szły za nim liczne rzesze z Galilei
W Galilei także Jezus znalazł najwierniejszych naśladowców i stamtąd powołał Apostołów. Wydaje się, że Jego służba w tamtym rejonie była najbardziej owocna. Zwróćcie uwagę na na fragment w Dziejach Apostolskich:
Dzieje Apostolskie 2:7  I zdumieli się, i dziwili, mówiąc: Czyż oto wszyscy ci, którzy mówią, nie są Galilejczykami?
Inny fragment mówi:
Dzieje Apostolskie 1:11  i rzekli: Mężowie galilejscy, czemu stoicie, patrząc w niebo? Ten Jezus, który od was został wzięty w górę do nieba, tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba.
Zobaczcie, że w tym jednym z najciemniejszych rejonów Izraela znalazł najwierniejszych ludzi i widzę tutaj dwa wnioski. Pierwszy z nich to taki, że ludzie doświadczają Bożej łaski tam gdzie wiedzą, że są grzesznikami i potrzebują Boga. Nie zdrowi potrzebują lekarza, ale ci, co się źle mają (Mt 9,12). Jak długo człowiek jest przekonany, że jest sprawiedliwy dobry, w porządku i nie ma świadomości swojej duchowej choroby i ciemności, w jakiej się znajduje, tak długo nie będzie potrzebował Boga. To było problemem, wszystkich religijnych i tzw. dobrych ludzi, z którymi Jezus się spotykał i jest wielką przeszkodą w doświadczeniu Bożej łaski również i dzisiaj. Jakiś czas temu robiłem ankiety na ulicy i w tej ankiecie było pytanie. Czy uważa się Pan/Pani za dobrego człowieka? Większość zapytanych odpowiadała, że tak. Ludzie uważali, że nie są złodziejami, mordercami, pijakami i z tego powodu myśleli, że zasługują na Bożą przychylność. Właśnie taka postawa nie pozwala nam doświadczyć Boga, Boże standardy sprawiedliwości są o wiele wyższe niż nie upijanie czy nie mordowanie.
Drugi wniosek to taki, że Jezus poszedł do tych, którzy chcieli go słuchać i właśnie tym ludziom poświęcił najwięcej swojej uwagi i pracy. W Ewangelii Mateusza czytamy:
Mateusza 7:6  Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciwszy się, nie rozszarpały was.
W tym fragmencie Jezus uczy nas, że podczas naszej chrześcijańskiej służby i zwiastowania Ewangelii spotkamy takich ludzi, którzy będą gardzić ewangelią i się z niej śmiać i nie będą chcieli jej słuchać. Więc Jezus mówi, że gdy tak się stanie nie poświęcajcie na tych ludzi zbyt wiele zainteresowania, bo z tego powodu będą kłopoty i stracimy czas. Nasz czas powinniśmy poświęcić na ludzi, którzy chcą słuchać ewangelii i być jej posłuszni.

Kolejna rzecz to powołanie Apostołów, było to niezwykle ważne zadanie, zadziwiające jest to, że Jezus nie powołał mądrych, wielkich i wykształconych w oczach świata, ale większość uczniów była prostymi Galilejczykami, rybakami o czym czytamy w Dziejach Apostolskich:
Dzieje Apostolskie 4:13  A widząc odwagę Piotra i Jana i wiedząc, że to ludzie nieuczeni i prości, dziwili się; poznali ich też, że byli z Jezusem; Myślę, że po części Bóg robi tak dla tego, by okazać swoją moc i chwałę. Nie wybiera wielkich, mądrych i wspaniałych, ale wybiera grzesznych prostych ludzi, z których czyni swoje narzędzia. Ktoś kiedyś powiedział, że Bóg nie szuka inteligentnych, ale szuka posłusznych, trudno jest napełnić pełne naczynie. Zupełnie odwrotnie postępuje świat. Świat wybiera ludzi, błyskotliwych, ładnych, mądrych, sprytnych i tym ludziom poświęca najwięcej uwagi.  Myślę, że w kościele w sposób szczególny powinniśmy o tym pamiętać, by nie gardzić żadnym człowiekiem, a w szczególności tym, który może się wydawać najmniej znaczący. Bóg może użyć każdego z nas pod warunkiem,  że będziemy mu posłuszni. Apostoł Paweł napisał:
1 Koryntian 1:25  Bo głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzie, a słabość Boża mocniejsza niż ludzie.
26  Przypatrzcie się zatem sobie, bracia, kim jesteście według powołania waszego, że niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu,
27  ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne,
28  i to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, wybrał Bóg, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić,
29  aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym.

Kolejna sprawa, która dotyczy powołania myślę, że znajduje się w (wersie 19) Jezus powiedział, żeby poszli za nim, a uczyni Apostołów rybakami ludzi. Wiemy, że Apostołowie dotychczas łowili ryby, ale Jezus powiedział, że zmieni dotychczasowy ich styl życia i sprawi, że ich zajęcie będzie zupełnie inne, przygotuje ich do zwiastowania Ewangelii. Prawdopodobnie jest, to kolejne spotkanie z Piotrem i Andrzejem, pierwsze spotkanie miało miejsce w Ew. Jana 1,35 -42 w Judei byli oni wtedy uczniami Jana. Być może wtedy pierwszy raz spotkali Jezusa i nawrócili się, tutaj w naszym fragmencie najwyraźniej Jezus powołuje ich do długiej służby. Kościół nie jest miejscem gdzie szukamy sobie zajęcia, ale Królestwo Boże skupia ludzi powołanych przez Boga, których Bóg wyposaża w swoje dary. To, czego Jezus oczekiwał od powołanych apostołów to naśladowania Go. Społeczności z nim i posłuszeństwa Jego słowu. Zauważcie, że Jezus nie powiedział, że mają się stać się rybakami ludzi, ale powiedział, że to On uczyni ich rybakami ludzi.
Byśmy mogli być aktywni w naszej chrześcijańskiej służbie, to przede wszystkim musimy rozpoznawać swoje powołanie i wzrastać w tym przez społeczność z Chrystusem i posłuszeństwo Bożemu Słowu. Pamiętam, że gdy ja podjąłem kilka lat temu taką decyzję by studiować w seminarium i podzieliłem się tym z Pastorem zboru, w którym byłem. Pierwsze pytanie, jakie mi zadał, to czy jestem powołany przez Boga? Później, gdy pojechałem do seminarium po raz kolejny usłyszałem to pytanie.  Oczywiście Powołanie nie dotyczy tylko służby kaznodziejskiej, ale dotyczy każdej innej. Czasami ludzie podejmują się jakiś działań w kościele lub realizują jakiś pomysł i świetnie, to idzie do przodu i rozwija się. Ktoś inny przygląda się temu z boku i później próbuje zrealizować to samo i to nie wychodzi. Myślę, że odpowiedź jest w powołaniu.   
Kolejna rzecz, to posłuszeństwo powołanych Apostołów zauważcie, że wersie 20 czytamy że natychmiast porzucili sieci, a (w 21) a oni zaraz opuścili łudź. Z pewnością było, to dla nich nie lada wyzwanie. W jednej chwili stracili źródło utrzymania, niektórzy z nich opuścili rodziny i domy. Spróbujmy postawić się w ich sytuacji, widać że służba Chrystusowi to jest pewien koszt  i naśladowanie Chrystusa stawia nam wyzwania. Pan Jezus wielokrotnie o tym mówił
Łukasza 18:28  A Piotr rzekł: Oto my opuściliśmy, co było nasze, a poszliśmy za tobą.
29  On zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam, że nie ma takiego, który by opuścił dom czy żonę, czy braci, czy rodziców, czy dzieci dla Królestwa Bożego,
30  a nie otrzymał w zamian daleko więcej w czasie obecnym, a w świecie przyszłym żywota wiecznego.
Inny fragment:
Mateusza 10:37  Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.
38  I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien.
39  Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je.
Ludzie nie zawsze chcą ponosić ten koszt ewangelii i z tego powodu odwracają się od Boga. Czasami tym kosztem może być porzucenie rodziny, innym razem utrata jakiś dóbr materialnych. Zdarzało się nie raz, że ludzie którzy stawali się chrześcijanami doznawali konfiskaty majątku, czy zwolnienia z pracy. Ale z drugiej strony mamy wspaniałą obietnicę Jezusa, że jeśli tracimy coś dla królestwa, to jeszcze więcej zyskujemy, w tym życiu, a najwięcej w życiu przyszłym. Może ty jesteś w takiej sytuacji, że Bóg powołuje cię do Królestwa Bożego lub do służby, ale obawiasz się, że gdy tego się podejmiesz to coś stracisz. Owszem, ale jeszcze więcej zyskasz tylko okaż posłuszeństwo, a Bóg cię poprowadzi.

Ostatnią rzecz, jaką opisuje Ewangelista Mateusz, to skuteczność służby Jezusa. Z pewnością głównym celem tej treści przekazanej przez Mateusza było, potwierdzenie Misji Jezusa. Czytamy, że Jezus Głosił Ewangelię po całej Galilei w Synagogach, uzdrawiał wszelką chorobę, wszelką niemoc, wypędzał demony, i leczył różne cierpienia, to spowodowało, że bardzo wielu ludzi chodziło za Jezusem.  Moglibyśmy podsumować, to co czynił Jezus jednym słowem wolność.  Jezus przynosił ludziom wolność przede wszystkim od grzechu ale jest ona związana ze wszystkimi dziedzinami naszego życia, bo grzech wpływa na wszystko co  robimy i co myślimy i jak się zachowujemy.
 Grzech i Szatan zniewalają ludzi i czynią z nich niewolników niszcząc ich życie. To jest zniszczone życie rozbitych rodzin, ludzi zniewolonych różnymi nałogami jak alkohol, narkotyki, pornografia, nienawiść, okultyzm, pusta religijność. Czy jeszcze wiele innych rzeczy. Gdy człowiek uwierzy w Chrystusa, to zaczyna doświadczać wyzwalającej mocy Królestwa Bożego.
Jana 8:36  Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.
Ta moc Królestwa Bożego jest bardzo realna i przez swoją służbę Jezus pokazywał, że Królestwo Boże to nie jakaś fikcja czy idea, ale Działanie Prawdziwego Żywego Boga. Ostatnio widziałem pewien nagrobek  na zdjęciu, który dobrze to wyraża. Na nagrobku była imitacja wózka inwalidzkiego wierzącego dziecka w Jezusa dziecka, z którego dziecko wstaje i unosi ręce do góry wiedząc, że dzień śmierci, to dzień całkowitego wyzwolenia.
Podsumowując:
1.      Bogu zależy na zbawieniu ludzi i chce nas użyć do głoszenia Ewangelii, ale oczekuje od nas posłuszeństwa i poddania swojemu Słowu.
2.      Służba chrześcijańska jest skuteczna wtedy, kiedy zostaliśmy powołani przez Boga i trwamy z nim w społeczności.
3.      Pójście za Jezusem wymaga od nas ponoszenia kosztów Ewangelii, ale zyskujemy o wiele więcej.
4.      Wiara w Jezusa przynosi wolność do wszystkich dziedzin naszego życia, a w pełni tej wolności doświadczymy, gdy pójdziemy do Pana.


2.04.2013

Bóg, który wzbudza z umarłych Ew. Łukasza 24, 1 -12


Drodzy święta wielkanocne, to dobry czas, by na nowo przypomnieć sobie, że w życiu które mamy chodzi coś więcej niż jedzenie, praca, założenie rodziny i zrealizowanie jakiś marzeń i nie kończy się ono tutaj na ziemi. Ale to dzisiejsze jest wstępem do prawdziwego, wspanialszego życia, które już niebawem nadejdzie. Z tego powodu, że obchodzimy dzisiaj pamiątkę zmartwychwstania Pana Jezusa chciałbym przypomnieć jego znaczenie dla chrześcijan i spojrzeć dzisiaj troszkę szerzej na ten fakt.
Przede wszystkim, gdy spojrzymy na Pismo Święte w kontekście całego objawienia, to widzimy, że Bóg objawiający się w Biblii, to Bóg życia, więc zmartwychwstanie Jezusa  nie powinno nas dziwić. Jest to Bóg, który daje życie wszystkiemu stworzeniu i powołuje do życia, to, czego nie ma. Paweł w liście do Rzymian w taki sposób, to wyraził mówiąc w kontekście Abrahama:
 Rzymian 4:17   który ożywia umarłych i który to, czego nie ma, powołuje do bytu. (część B)
Apostoł wypowiedział te słowa o Abrahamie, wiemy, że Abraham był stary również Jego żona z ludzkiej perspektywy nie mogła mieć dzieci, ale Bóg w mocy swojej sprawił, że Sara urodziła Izaaka, który został poczęty w całkowicie cudowny sposób. Paweł patrzy na tą sytuacje i na wiele innych w Biblii i dochodzi do wniosku, że Bóg jest Bogiem życia, a nie śmierci.
Inny fragment, który bardzo dobrze to wyraża jest w Dziejach Apostolskich
Dzieje Apostolskie 17:25  ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.
Również bardzo podobny w Ks. Izajasza
Izajasza 42:5  Tak powiedział Bóg, Pan, który stworzył niebo i je rozpostarł, rozciągnął ziemię wraz z jej płodami, daje na niej ludziom tchnienie, a dech życiowy tym, którzy po niej chodzą.
W całej Biblii moglibyśmy znaleźć bardzo dużo podobnych przykładów. Bóg objawia się już od samego początku, od stworzenia, jako osoba dająca tchnienie i powołująca do bytu nowe żywe istoty. Nawet, gdy spojrzymy na stworzenie, to zobaczymy, że życie jest bardzo różnorodne. Widzimy różne gatunki zwierząt: ptaków, ryb, owadów, płazów. Widzimy różne gatunki roślin, kwiatów, drzew.
Popatrzcie na historie biblijne i zaangażowanie Boga w różne sytuacje, a zobaczycie, że tam gdzie Bóg czynił, a ludzie odpowiadali na Jego działanie również widać rozwój, rozkwit i życie.
Można tutaj przywołać historię Noego ocalonego z potopu, Abrahama, który nie mógł mieć dzieci a stał się ojcem narodów. Czasy świetności Izraela, gdy szukali Boga i wiele innych sytuacji. Właściwie śmierć jest Bogu obca w tym sensie, że jest skutkiem grzechu. Gdyby człowiek w raju nie zgrzeszył nie byłoby żadnych aspektów śmierci w stworzeniu. Dlatego śmierć zarówno jest wrogiem Boga jak i człowieka.
 Dziejach apostolskich czytamy:
Dzieje Apostolskie 2:24  ale Bóg go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany.
Drodzy zobaczmy, że ta Boża moc życia ona cały czas jest aktywna, Bóg działa nią od samego początku, a najpełniej objawił ją podczas zmartwychwstania.  Dlatego zmartwychwstanie Jezusa nie powinno nas dziwić.
 Chciałbym zwrócić dzisiaj naszą uwagę na kilka rzeczy wynikających z tych odczytanych wydarzeń.
 Po pierwsze od tego czy zmartwychwstanie miało miejsce zależy prawdziwość i słuszność  naszej wiary. Jak powiedział jeden z badaczy biblijnych Josh Macdowell albo chrześcijaństwo jest prawdziwe czego dowodem jest zmartwychwstanie Jezusa, albo jest to największe oszustwo z jakim mamy do czynienia w historii ludzkości. W naszej historii czytamy, że gdy kobiety przybyły do grobu wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, niedzielę nie znalazły ciała Jezusa (3), a kamień był odwalony. Jezus został złożony po śmierci do grobu zgodnie z żydowskim zwyczajem pochowano go w grobowcu wykutym w skale, a gdy złożono tam ciało zsunięto kamień, który miał około dwóch ton (Mk 16, 4) specjalnymi dźwigniami. Następnie przed grobem postawiono specjalnych strażników, żeby jeszcze bardziej zabezpieczyć grób. Rzymskie wojsko było bardzo zdyscyplinowane i głównie dzięki temu wygrywało większość bitew. Za zaśnięcie na warcie lub za niedopilnowanie obowiązków służbowych groziła śmierć. Więc rzymscy żołnierze w niektórych sytuacjach nawet popełniali samobójstwa gdy okazało się że zawiedli podczas pełnienia słuzby  (Dz 16, 27). Taka dyscyplina i groźba surowych kar powodowała, że byli oni bardzo czujni i obowiązkowi. Więc niemożliwe, że pozwoliliby na to, żeby ktoś wykradł ciało Jezusa. Mamy także do czynienia z wieloma świadkami, którzy twierdzili, że widzieli Jezusa żyjącego, Jezus ukazywał się apostołom i spożywał z nimi posiłki  Łk, 24, 36 widzieli go uczniowie idący do Emaus z którymi zasiadł do stołu Łk 24, 13  - 35 widziała Go Maria Magdalena i druga Maria Jakubowa padły Mu do nóg i oddały Mu pokłon (Mt 28, 9) specjalnie ukazał się Tomaszowi (J 20, 24 – 29) Ukazywał się wszystkim uczniom nauczając przez 40 dni zanim wstąpił do Nieba (Dz 1:3) Ukazał się także 500 braciom naraz (1 Kor 15, 6), potem Pan ukazał się także Jakubowi swojemu cielesnemu bratu (1 Kor 15, 7), który nawrócił się i stał się późniejszym przywódcą kościoła w Jerozolimie. Również ukazał się apostołowi Pawłowi w drodze do Damaszku (Dz 9, 9).
Sceptycy zmartwychwstania muszą wytłumaczyć jak to możliwe, że przestraszeni i zrezygnowani uczniowie zmieniają się w jednej chwili?
Jedynie zmartwychwstanie tłumaczy tą radykalną zmianę, która dokonała się w ich życiu. Po śmierci Jezusa Apostołowie, czuli się przegrani, przygnębieni, zrezygnowani do tego stopnia, że niektórzy z nich postanowili powrócić do wcześniejszych zajęć (J 21, 3). Chodzili z Jezusem przez 3,5 roku powierzając mu swoje życie i naśladując Go. Uwierzyli także we wszystkie obietnice odnowy Izraela i nadejścia Bożego królestwa. Ale dzień śmierci Jezusa całkowicie ich zdekoncentrował na nowo stanęły przed nimi pytania, czy Jezus jest tym, za kogo się podawał? A jeśli tak, to, dlaczego umarł? Co sprawiło, że ci zrezygnowani ludzie chwile później stają przed Radą Najwyższą i są gotowi cierpieć  za imię Jezusa? Co sprawiło, że każdy z nich jest gotowy rozstać się ze swoim życiem byleby imię Jezusa było uwielbione? Jedyne wytłumaczenie to zmartwychwstanie. Mamy również niezwykłą przemianę jednego z największych przeciwników i prześladowców pierwszego kościoła, jakim był Paweł. Paweł twierdził, że podczas swojej drogi do Damaszku gdzie wyruszył, by uwięzić uczniów Pańskich objawił mu się zmartwychwstały Jezus. W późniejszej swojej służbie Paweł wielokrotnie powraca do tego wydarzenia (Dz 22, 1 – 21, 26, 8 – 17). W wyniku spotkania Jezusa staje się jednym z najbardziej gorliwych i skutecznych chrześcijan wielokrotnie cierpiąc za wiarę i znosząc cierpliwie prześladowania. Gdyby Paweł nie spotkał Jezusa ta przemiana i późniejsze życie pełne poświęcenia nie miałyby miejsca.
Wszystkie późniejsze cuda w Dziejach Apostolskich i spektakularny rozwój kościoła możemy wytłumaczyć tylko faktem zmartwychwstania. Gdyby go nie było wszystkie te rzeczy, o których mówimy, by się nie wydarzyły.
Ale dlaczego to wszystko przypominam? Drodzy, bo myślę, że niekiedy nachodzą nas wątpliwości, zachowujemy się jak apostołowie, widzieli Go, dotykali ale niektórzy z nich powątpiewali.
Mateusza 28:17 I gdy go ujrzeli, oddali mu pokłon, lecz niektórzy powątpiewali.
 Nie mamy tu, do czynienia z bajkami czy zmyślonymi wydarzeniami, ale to są fakty historyczne solidnie potwierdzone przez świadków i dowody. W naszych czasach wielu ludzi przyjęło do wiadomości informacje o zmartwychwstaniu, osłuchaliśmy się o tym. Głoszone jest to w kościołach, dzieci się uczą o tym na religii, mówi się o tym przy okazji różnych świąt. Ale Bóg nie oczekuje od nas tylko akceptacji czy zgody na pusty grób. On chce byśmy uwierzyli, że zmartwychwstały Jezus daje nowe życie i w związku z prawdziwością tych wydarzeń poddali swoje życie pod posłuszeństwo Chrystusowi. Wtedy ta moc, która wzbudziła Jezusa zacznie działać w twoim życiu.
Czy wierzysz? Czy naprawdę w to wierzysz? Czy chcesz, by dzisiaj moc, która wzbudziła Jezusa z martwych podniosła i ciebie? Tak się stanie, jeśli się tego uchwycisz.

 Po drugie zmartwychwstanie dowodzi skuteczności Misji Jezusa. Jezus wielokrotnie przypominał, że ma się stać ofiarą za grzechy, (J 1, 29) (Łk 19, 10) (Mk 8,31) (J 8,24) mówił o tym że ci którzy w niego wierzą nie staną przed sądem, ale przeszli ze śmierci do żywota (J 5,24). Mówił, że On jest drogą prawdą i życiem (J 14, 6) że tylko on jest bramą do Boga dla owiec i jedyną drogą zbawienia (J 10, 9 Dz 4,12). Pan oczekiwał od swoich naśladowców posłuszeństwa, wiary i zachowywania Jego słowa, można powiedzieć że oczekiwał i oczekuje byśmy oddali całych siebie pod Jego panowanie. Tak, więc cena jest bardzo wysoka, skąd mogę być pewny, że Jezus miał racje, że Jego słowa są prawdą? Skąd w końcu mogę być pewny, że Bóg zaakceptował to, co On zrobił i na podstawie wiary w Jego ofiarę wybaczy mi moje grzechy. No właśnie jak czytaliśmy w Dziejach apostolskich Piotr daje nam na to odpowiedź. Bóg Go wzbudził przyznał się do Swojego Syna i wywyższył Go (Dz 2,24) pond wszelkie imię, jakie może być wymienione. Dlatego Apostoł  Paweł z całą pewnością może powiedzieć w liście do Rzymian:
Rzymian 8:1 Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.
Dlatego, że było zmartwychwstanie możesz być pewny, że jeśli uwierzyłeś w zbawczą ofiarę Jezusa, to twoje grzechy przed Bogiem zostały przebaczone i policzone na konto Chrystusa. Dlatego że było zmartwychwstanie możesz być pewny, że jeśli wierzysz w Jezusa, dzisiaj Bóg przyjmie twoją modlitwę w Jego imieniu, którą do niego zanosisz. Gdy uważnie będziemy czytać Dzieje apostolskie, to zobaczymy, że w centrum głoszenia pierwszego kościoła, było zmartwychwstanie. Bóg uznał potwierdzając nam to, przez wzbudzenie Jezusa z martwych, że tylko jest jeden warunek na podstawie, którego może przebaczyć grzechy i obdarzyć życiem wiecznym? Tym warunkiem jest wiara w Jego Syna.
Skąd mogę wiedzieć, że ostatecznie poświęcając całe moje życie Jezusowi czas, pieniądze,  energię nie zostanę oszukany, nie zawiodę się? Przecież żyjemy w świecie gdzie na jednej ulicy możemy spotkać dziesiątki pomysłów na życie i różne idee i koncepcje szczęścia. Jak w tym hipermarkecie pomysłów odnaleźć właściwą drogę i mieć 100% pewności, że ona jest prawdziwa? Wydaje mi się, że zmartwychwstanie Jezusa jest odpowiedzią. Za każdym razem gdy nad tym rozmyślam, to jeszcze bardziej zachęca mnie to do służenia Bogu.
Paweł mówiąc o skuteczności Ofiary Jezusa w kontekście zmartwychwstania powiedział tak:
  1 Koryntian 15:17  a jeśli Chrystus nie został wzbudzony, daremna jest wiara wasza; jesteście jeszcze w swoich grzechach.
No właśnie, ale  czy tak jest? W żadnym razie, później Paweł wyjaśnia, że jednak Jezus został wzbudzony, co jest dowodem na nasze przebaczenie grzechów i słuszność naszej wiary.

Kolejna rzecz, to zmartwychwstanie jest zapowiedzią nowego stworzenia i nowego świata, który niebawem nadejdzie. Pamiętacie, co mówiłem na początku? Bóg jest Bogiem życia. Właściwie od momentu upadku w Biblii widzimy jedną historię. Historię odnowy świata i wszechświata, która nadejdzie przez Bożego Syna Jezusa Chrystusa. Świat z powodu upadku w grzech stał się strasznym miejscem.  Żyjemy dzisiaj na zgliszczach tego, co stworzył Bóg. Jego stworzenie w znacznym stopniu zostało zniekształcone, zdeformowane. Gdy otworzymy Ks. Rodzaju pierwsze trzy rozdziały czytamy o zupełnie innym świecie. Świecie harmonii, pokoju z Bogiem, moralności, dobrobytu, miłości. Dzisiaj, gdy spoglądamy na ten świat widzimy wojny, morderstwa, kłamstwa, niemoralność, chciwość, złość, gniew, nieprzebaczenie,  nieprawości. Grzech wdarł się na świat przez nieposłuszeństwo jednego człowieka Adama (Rzym 5, 12) a wraz z nim wszystko, co ze sobą grzech niesie, czyli śmierć zarówno fizyczna ludzi, jaki śmierć we wszelkich dziedzinach życia. Dlatego świat jest zepsuty, zniszczony i potrzebuje całkowitej odnowy, czego zmartwychwstanie jest gwarancją.
Objawienie 3:14  A do anioła zboru w Laodycei napisz: To mówi ten, który jest Amen, świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego:
Czy widzicie to? Początek stworzenia Bożego, Jezus jest początkiem nowej rzeczywistości i początkiem nowego świata. On jest pierwszym z pośród umarłych, który ożył (1 Kor 15, 20).
To nie znaczy, że przed Jezusem nikt nie zmartwychwstał, przecież czytamy na kartach Pisma Św. że nawet w Starym Testamencie zdarzały się zmartwychwstania jak wskrzeszenie dziecka Szunamitki  (2 Król 4, 34 – 36) , później w nowym również: wskrzeszenie łazarza (J 11) córki Jaira (Mt 9,18 – 26), ale to było wzbudzenie do życia wciąż starego stworzenia, które wkrótce zestarzało się i odeszło. Zmartwychwstanie Jezusa jest wzbudzeniem zupełnie nowego stworzenia, które będzie trwało już na wieki. Jezus powstał w nowym uwielbionym, chwalebnym niebiańskim ciele, które było całkowicie wolne od wszelkich skutków grzechu i takie będzie również nowe nadchodzące stworzenie i nasze nowe ciała. Całkowicie wolne od wszelkiej niszczącej mocy grzechu. Drodzy nadchodzi Nowe stworzenie i zaczęło się od Jezusa, następnie Boża moc odradza tych, którzy w Jezusa uwierzą i powstaje z martwych nowy Duchowy człowiek, który z każdym dniem odnawia się, by w przyszłości powstać z martwych przez Bożą moc cieleśnie. A o ostatecznym celu czytamy w Ks. Objawienia posłuchajcie:
Objawienie 21:1  I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.
2  I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego.
3  I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi.
4  I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.
5  I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe.
W związku z tym pozwól, że się ciebie zapytam czy jest w tobie nowe duchowe życie, które charakteryzuje się głęboką miłością do Zbawiciela i pragnieniem naśladowania Go? Czy narodziłeś się na nowo przez moc Ducha Świętego i to nowe stworzenie jest już w tobie? Jeśli nie, to uwierz w Chrystusa, a On uczyni cię nowym człowiekiem byś mógł żyć w nowym nadchodzącym świecie.
I ostatnia rzecz, jaką chce się dzisiaj zająć to, to że wiara w zmartwychwstanie daje nam prawdziwą nadzieje. Nie mówię o takiej nadziei, jaką oferuje ten świat ze swoja rozrywką, używkami, bogactwami, medycyną i rozwojem technicznym. Ja bym to raczej nazwał zapomnienie, ten świat i diabeł pozwalają przez te wszystkie rzeczy ludziom zapomnieć, ale nie dają żadnej nadziei. Pozwalają zapomnieć, że któregoś dnia każdy człowiek musi stanąć przed sądem Bożym, pozwalają zapomnieć o niepewności i niepokoju, który ludzie noszą w swoim sercu, pozwalają zapomnieć o śmierci i grzechu, ale te rzeczy nie dają żadnej nadziei.
Posłuchajcie co mówi o tym apostoł Paweł:
1 Tesaloniczan 4:13  A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei.
14  Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli.
Zmartwychwstanie Jezusa daje nam nadzieje i pewność na nasze zmartwychwstanie. To powoduje, że my nie jesteśmy z tych którzy się smucą z powodu przemijającego życia. A także nie rozpaczamy z powodu tych, którzy odchodzą.  Z pewnością większość z nas była kiedyś  na pogrzebie, zwróćcie uwagę jak tam  zachowują się ludzie, którzy nie mają nadziei. Smutek, który im towarzyszy przeradza się w rozpacz i depresję, a niekiedy doprowadza do zupełnego poddania się.  Chrześcijańska nadzieja wynikająca ze zmartwychwstania ożywia nas i powoduje, że nam się chce żyć, służyć Bogu i innym ludziom. Przez nadzieje na zmartwychwstanie wiemy, że nasze życie ma sens i to, co robimy na ziemi nie kończy się bezsensowną śmiercią.
Greckie słowo którego używa apostoł Paweł mówiąc o nadziei to „elpis” i oznacza w kontekście chrześcijańskim radosne oczekiwanie i pewność zbawienia. Bardzo często w Nowym Testamencie zostaje użyte w kontekście zmartwychwstania i ponownego powrotu Chrystusa. W języku polskim i w grece słowo nadzieja wyraża jakieś oczekiwanie z niepewnością np. „mam nadzieje, że dzisiaj nie będzie padać”. Rozumiecie mamy nadzieje, ale nie mamy pewności, raczej spodziewamy się czegoś, co może nie nadejść. Ale w języku hebrajskim słowu Jachal – czekać na coś, mieć nadzieje spodziewać się towarzyszy pewność. Pewność ta nie wynika z naszego przekonania, ale z tego kim jest Bóg i jak pewne jest Jego słowo i moc. Niepewność związana z tym słowem wynika z greckiego światopoglądu opartego na człowieku, energii i greckich bogach.

Na koniec chce podać pewną ilustrację:
Załóżmy, że ktoś przybywa na ziemię z innej planety i widzi gąsienicę motyla. Podchodzi do niej i mówi „jaka jesteś strasznie brzydka i tylko byś jadła i jadła” a gąsienica na to „nie zawsze tak będzie już niedługo będę pięknym latającym motylem” „a to dobre odparł obcy nigdy nie słyszałem większej głupoty”. Kilka dni później obcy znajduje brązowy kokon i jest zaskoczony słysząc ze środka głos: „myślisz, że jestem martwa już niedługo zmartwychwstanę i będę latać w słońcu”. Obcy odpowiada „Uległaś złudzeniom lepiej zaakceptuj fakt, że twoje życie się skończyło”. Po trzech tygodniach znowu obcy słyszy w ogrodzie głos tym razem widzi pięknego latającego motyla, który mówi: „widzisz moje zmartwychwstanie w końcu nadeszło, ale potrzebny był czas.   
Wiara w Pana Jezusa pozwala nam wytrwale oczekiwać naszego zmartwychwstania i daje nam pewność, że już niebawem otrzymamy nasze dziedzictwo, którym jest odkupienie naszego ciała.


Spróbujmy podsumować:

1.      Po pierwsze zmartwychwstanie, to fakt historyczny solidnie potwierdzony
2.      Po drugie zmartwychwstanie dowodzi skuteczności Misji Jezusa i przyjęcia Jego ofiary za nasze grzechy.
3.      Po trzecie zmartwychwstanie jest zapowiedzią Nowego stworzenia i odnowy wszechświata.
4.      Po czwarte zmartwychwstanie daje nam pewność odkupienia i  nadzieję. Amen

Łączna liczba wyświetleń