21.10.2020

Pewność opieki Boga i Bożej odpowiedzi na modlitwy, studium 1 listu Jana 5,14 – 17

 


Ostatnio mówiliśmy, że możemy mieć pewność zbawienia jeśli tylko wierzymy w Jezusa Chrystusa. Wiara w Jezusa Chrystusa o której mówi Jan nie polega tylko na akceptacji osoby Jezusa, ale na przyjęciu Go jako swego Pana i Zbawiciela. Możemy być również pewni opieki Boga nad tymi, którzy są Jego dziećmi.

Jako chrześcijanie zawsze powinniśmy być pełni ufności co do troski Boga Ojca i Pana Jezusa Chrystusa o nas. Przecież zbawił nas nie w tym celu, by nas porzucić i zostawić na pastwę grzechu, szatana czy świata. Ale dla siebie, byśmy przyczynili się do uwielbienia  Boga i okazania się Jego wielkiej chwały.  

14 – 15

To więc jeśli mamy życie wieczne narodziliśmy się na nowo, to mamy ufność do Pana, wierzymy że nas prowadzi - jak mówi Jan. To zaufanie do Pana, to pewność, że z każdą sprawę możemy przyjść do Niego i wiemy, że nas słucha i odpowiada na nasze modlitwy. Wiemy o tym, bo Bóg w Chrystusie stał się naszym Ojcem, a my Jego dziećmi. Dlatego Słowo Boże zachęca nas, że teraz w Chrystusie powinniśmy z ufną odwagą przychodzić w modlitwie do naszego Boga Hebrajczyków 4,15-16.

Pytanie do nas, czy przychodzimy w modlitwie do Pana, czy mamy ufność, wiarę że jeśli modlimy się do Niego to nas wysłuchuje? Czy przedstawiamy Mu nasze troski, obawy i potrzeby jak powinniśmy to czynić?

Filipian 4,6; 1 Piotra 5,7; Łukasza 18,1 – 8; Jana 14,13; Jana 15,7; Jana 15,16; Jana 16,23; 1 Jana 3,21-22; Psalm 37,4. 

Co jest warunkiem wysłuchanej modlitwy według apostoła Jana?

Warunkiem wysłuchanej modlitwy jest modlenie się według Bożej woli, jeśli tak się modlimy i modlimy się z wiarą możemy mieć pewność, że zostaniemy wysłuchani. 

Jak modlić się według Bożej woli, skąd możemy mieć pewność co jest Bożą wolą?

Tutaj kłania się znajomość Słowa Bożego. Mamy modlić się zgodnie z tym, co Bóg objawił w swoim Słowie. Dlatego powinniśmy je poznawać i studiować, by nasze modlitwy były skuteczniejsze (Przyp Salomona 28,9). Powinniśmy również modlić się, by lepiej rozumieć Boże Słowo (Łukasza 24,45). Dobre poznanie i zrozumienie Bożego Słowa ma wpływ na to, o co i jak się modlimy zarówno.

Pan Jezus powiedział, że jeśli trwamy w Jego Słowie, jeśli przestrzegamy Jego przykazań, to możemy być pewni, że zostaniemy wysłuchani.

Ktoś, kto rzeczywiście trwa w słowie Chrystusa i chodzi z Nim nie będzie modlił się o nic, co nie podobałoby się Bogu. 

Z tego powodu, że niektórzy nie znali Boga mówi Jakub, to nie byli wysłuchiwani w modlitwie. Jakuba 4,2-4

Teraz zobaczmy coś ciekawego, czy Bóg zobowiązał się odpowiadać na wszystkie modlitwy niewierzących o zdrowie, prace, siłę, ratunek czy cokolwiek innego?

Nie, Bóg zobowiązał się, że wysłucha wszystkie modlitwy wierzących zgodne z Jego wolą, modlitwy swoich dzieci.

Dlatego możemy być całkowicie pewni, że to co jest zgodne z Jego wolą otrzymamy i możemy już za to dziękować, i Go uwielbiać wiedząc przez wiarę, że nam to da. Choć Bóg już naszej modlitwy wysłuchał, to jednak jej realizacja może przyjść w późniejszym terminie, co dobierze widać w Ks. Daniela 10,12-13.

w. 16 - 17

Teraz napotykamy dziwny wiersz, który wydaje się jakby nie pasował do całości, bo Jan zaczyna mówić o kimś kto popełnia grzech śmiertelny i żeby o takiego się nie modlić. Ale nie ma tu nic dziwnego. Jan wcześniej mówił o pewności wysłuchanej modlitwy chyba że modlimy się o kogoś lub o coś dla kogoś, kto popełnia grzech na śmierć. Modlitwa o taką osobę nie zostanie wysłuchana, bo Bóg już podjął decyzje w przypadku takiej osoby i nie będzie zmiany choćby nie wiadomo jak błagać Go. 

Jaki to grzech na śmierć popełnia taka osoba, o którą mamy się już nie modlić?

Tutaj Jan nie pozostawia nam jednoznacznej odpowiedzi, ale mogą być to osoby w kościele, bo mówi o braciach, które nadwyrężyły Bożą cierpliwość do tego stopnia, że Bóg już postanowił zakończyć ich życie. To więc raczej nie chodzi o pojedynczy grzech, ale o sytuacje, kiedy człowiek trwa w swoim grzechu, w swoim uporze i w swoim buncie pomimo napomnień. Jeśli pomimo wielu wezwań do upamiętania wciąż nie chce porzucić swojego grzechu, to Bóg może przedwcześnie zakończyć życie takiego człowieka (1 Koryntian 11,30; 1 Koryntian 5,5 Jakuba 1,13-15).

Może też chodzić o ludzi, którzy odchodzą od wiary i porzucają Jezusa Chrystusa i w ten sposób popełniają grzech na śmierć wieczną. Są to sytuacje, gdy ktoś poznał ewangelię, a nawet wyznał Chrystusa swoim Panem i dowiedział się, że Jezus jest Zbawicielem, a później porzucił chrześcijaństwo. Czyniąc tak, taki człowiek wyparł się Pana podobnie jak Judasz i popełnił grzech na śmierć, który przypieczętuje Jego potępienie.  O takim grzechu mówi list do Hebrajczyków 6,4 – 8.

Tak, czy tak, powinniśmy wiedzieć, że grzech spotka się z Bożą odpłatą.

W takich sytuacjach Jan mówi żeby się nie modlić, bo i tak takiej osobie nie pomożemy. Ja skłaniam się do tego, że grzech na śmierć, dotyczy właśnie takich osób, którzy zapierają się Pana i w ten sposób ponownie krzyżują syna człowieczego (Hebrajczyków 6,6; Mateusza 12,31-32).

W tym grzechu śmiertelnym chyba najbardziej przejmujące jest to, że w ogóle taki grzech istnieje i powinniśmy się mieć na baczności. 

15.10.2020

Nie bój się tylko wierz Ew. Łukasza 8,40-56

 


Do Pana Jezusa pewnego dnia przyszedł człowiek, przełożony synagogi o imieniu Jair by błagać Go o uzdrowienie dla swojej córki, bo była umierająca. Padł do nóg Jezusa, bardzo się uniżył, był gotowy zrobić wszystko, co w jego mocy, by ratować swoje dziecko. Jeszcze bardziej wymowne są jego błagania, gdy dowiadujemy się że była ona jedynaczką. Jedyna córka, oczko w głowie swoich rodziców. Jeśli stracą ją będzie to najczarniejszy dzień w ich życiu. Błagania Jaira musiały być bardzo przejmujące. Zależało mu nie tylko na tym, by Pan Jezus poszedł z nim, ale by uczynił to szybko, dziewczynka bardzo chorowała i w każdej chwili mogła umrzeć.  Pan Jezus zgodził się pójść do jego domu, by pomóc jego córce.

Jest nadzieja dla mojego dziecka -  mógł w tej chwili pomyśleć, udało się przekonać Pana by zajął się moją sprawą. Jednak w drodze do rozwiązania problemu pojawiają się dwie przeszkody, które odbierają wiarę Jairowi.

Pierwszą przeszkodą jest kobieta która cierpiała na krwotok. Z jej powodu Pan Jezus zatrzymuje się, bo dotknęła się Go w tłumie i została uzdrowiona. Chwała Bogu, że tak się stało. Ale dla Jaira każda zwłoka miała znaczenie, czym dłużej Pan Jezus czeka, tym bardziej wydaje się, że życie Jego córki jest zagrożone. Druga przeszkoda jaka się pojawiła, by ufać Panu Jezusowi, że może rozwiązać Jego problem, to gdy do Jaira przyszedł ktoś z wiadomością, że jego córka umarła i żeby już nie trudził Jezusa w. 49. Ta wiadomość była jak nóż w serce Jaira, odebrała mu niemal całą nadzieję na pomoc dla swego ukochanego dziecka. Jego obawy wyrażają późniejsze słowa Pana Jezusa „nie bój się tylko wierz, a będzie uzdrowiona” w. 50.

W ten sposób Pan Jezus kolejny raz udowadnia nam, że wie co się dzieje w sercu człowieka. Wie, że nadzieja Jaira na pomoc swojej córce rozpływa się, a strach bierze nad nim górę. Pan nie tylko to wie, ale chce wyjść naprzeciw tym obawom. Chce by Jair odpędził od swojego serca myśli, które mówią, że nie ma nadziei dla Jego córki i nawet Pan Jezus w tej sytuacji już nie może nic pomóc.

Jednak to jest nieprawda, Jezus chce by Jair ufał, by wierzył, że życie jego córki nie jest w ręku śmierci,  ale w rękach wszechmogącego Boga, Pana Jezusa Chrystusa.

Wszyscy powinniśmy myśleć w ten sposób. Wszyscy powinniśmy myśleć, że nasze życie nie jest w ręku okoliczności, które nas otaczają, w ręku choroby, złości ludzi, codziennych przeszkód z którymi się zmagamy, czy czymkolwiek jeszcze innym poza samym Bogiem. To Bóg Panuje nad naszym życiem, On rządzi wszystkimi okolicznościami naszej codzienności choćby najmniejszymi. Niekiedy możemy mieć wrażenie, że spóźnia się z pomocą, że nie reaguje, że powinien już coś zrobić, bo zbliżamy się do granicy w której szansa na Jego skutecznie działanie się skończyła. Ale dla Boga nie ma takiej granicy. Po prostu jak Jair musimy Mu zaufać, że On wie, co robi w każdej sytuacji naszego życia w jakiej się znaleźliśmy. Potrzebujemy odpędzić od nas strach, obawy, lęk o nasze jutro, zbawienie, zdrowie, utrzymanie, pracę. Lęk o nasze dzieci, bliskich, czy przyjaciół.

Jaka była recepta, by Jair poradził sobie ze strachem i obawami, które zabijały jego wiarę?

Odpowiedzią na strach Jaira było zaufanie słowom Jezusa, zaufanie słowu Bożemu. Jest ogromna różnica, gdy wobec beznadziejnej sytuacji znajomy powie nam „nie martw się, nie bój się tylko wierz”, a gdy słowa te powie nam Bóg. Różnica ta polega na tym, że słowa znajomego są jak czek bez pokrycia. Nie ma on mocy sprawczej zaradzić bieżącym problemom, to więc Jego słowa są marnym dla nas pocieszeniem. Obietnica Boga natomiast jest jak otrzymanie czeku od szwajcarskiego banku, możemy być całkowicie pewni że zostanie zrealizowany. Niewiara w obietnice opieki Boga jest grzechem, jest podważaniem Słowa Bożego.      

Jakoś tak w czasach koronawirusa, gdy z każdej strony i niemal każdego dnia docierają do nas coraz gorsze wiadomości możemy odczuwać coraz większy lęk o nasze życie, czy bezpieczeństwo. Jest to dobra okazja, by zbadać swoje serce i zobaczyć, gdzie jest nasza ufność. Musimy uwierzyć, że nasze życie jest w rękach Boga, a nie przypadkowego losu, lekarza, czy zabezpieczeń. Co oczywiście nie znaczy, że nie możemy korzystać z dostępnych nam środków poprawiających nasze bezpieczeństwo. Jednak ostatecznie powinniśmy ufać Bogu, że to On o wszystkim decyduje. Zaufanie Bogu jak powiedział Pan Jezus do Jaira rozwiewa strach i obawy. Z kolei wielki strach o nasze życie pokazuje nam, że fundament naszego bezpieczeństwa nie jest jeszcze utwierdzony w Bogu w takim stopniu jak powinno mieć to miejsce.

Pan Jezus powiedział w Ks. Objawienia  Jana, który miał wizję Jego  chwały

Objawienie 1:17  …Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni,

18  I żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła.

W jego ręku jest nasze życie i cała nasza przyszłość. Jak powiedział Pan w 6 rozdz. Ew. Mateusza, że swoją zapobiegliwością nie możemy wydłużyć naszego życia, to więc czemu przesadnie się o nie martwimy.

Powinniśmy szukać Królestwa Bożego, poświęcić się Bożym sprawom i całkowicie zaufać Chrystusowi. Skoro dał nam życie, powołał nas do Królestwa Bożego, to też będzie się o nas troszczył jak każdy dobry rodzić troszczy się o swoje dzieci. Będzie się troszczył o doczesne sprawy, a przede wszystkim te wieczne.  Takie oto obietnice Pan nam daje dzisiaj swojemu ludowi

Psalm  34:5  Szukałem Pana i odpowiedział mi, I uchronił mnie od wszystkich obaw moich.

6  Spójrzcie na niego, a zajaśniejecie I oblicza wasze nie okryją się wstydem!

7  Ten biedak wołał, a Pan słuchał I wybawił go z wszystkich ucisków jego.

8  Anioł Pański zakłada obóz Wokół tych, którzy się go boją, i ratuje ich.

9  Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan: Błogosławiony człowiek, który u niego szuka schronienia!

10  Bójcie się Pana, święci jego! Bo niczego nie brak tym, którzy się go boją.

 

Psalm 46:2  Bóg jest ucieczką i siłą naszą, Pomocą w utrapieniach najpewniejszą.

3  Przeto się nie boimy, choćby ziemia zadrżała I góry zachwiały się w głębi mórz.

4  Choćby szumiały, choćby pieniły się wody, Choćby drżały góry z powodu gniewu jego.

 

Psalm 94:22  Lecz Pan jest twierdzą moją I Bóg mój skałą schronienia mego.

 

Psalm 62:6  Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej, Bo w nim pokładam nadzieję moją!

7  Tylko On jest opoką moją i zbawieniem moim, Twierdzą moją, przeto się nie zachwieję.

8  W Bogu zbawienie moje i chwała moja; Skała mocy mojej, ucieczka moja jest w Bogu.

9  Ufaj mu, narodzie, w każdym czasie, Wylewajcie przed nim serca wasze; Bóg jest ucieczką naszą!

Warunkiem doświadczania tej troski i pokoju z niej wynikającej cały czas są słowa skierowane do Jaira i do nas dzisiaj „nie bój się tylko wierz”.  Nie chodzi o wiarę w cokolwiek, ale wierz i ufaj Jezusowi do samego końca, ufaj Osobie, ufaj Synowi Bożemu, do którego należy wszelka władza na niebie i na ziemi, że On przeprowadzi nas przez każdą ciemną dolinę i wyprowadzi na wspaniałe pastwiska w niebiańskich ogrodach naszego Ojca.

Tak jak w życiu Jaira, tak i w naszej sytuacji na drodze wiary będą stały różne przeszkody, przeciwności losu, grzeszne podpowiedzi naszego serca, pokusy szatana i śmiech ludzi. Jednak gdy przylgniemy do Jezusa pokonamy to wszystko i wierze, że nie tylko to pokonamy, ale tak jak kiedyś Jozue w Ks. Liczb w 14 rozdz. powiedział do ludu Izraela, że ich wrogowie będą ich pokarmem. Podobnie i nasze doświadczenia będą służyły nam ku wzrostowi naszej wiary jeśli w nich przylgniemy do Pana.

 

 

14.10.2020

Pewność Zbawienia studium 1 list Jana 5,13


Wiele osób twierdzi, że nigdy nie możemy być pewni życia wiecznego. Gdy zadasz im pytanie czy mają życie wieczne jakie odpowiedzi padają? Na sądzie ostatecznym się okaże. Tylko Bóg może wiedzieć, a my nie możemy być pewni. Dla wielu pewność życia wiecznego jest przejawem pychy duchowej. Ale niepewność życia wiecznego wynika z niezrozumienia ofiary Jezusa na krzyżu i naszej relacji z nim. Biblia uczy, że żaden człowiek nie może w żaden sposób zasłużyć na życie wieczne własnymi wysiłkami, dobrymi uczynkami, sakramentami i swoim poświęceniem (Efez 2,8-10). Życie wieczne Bóg chce dać człowiekowi za darmo, przez wiarę w Jezusa Chrystusa (Rzym 3,24). Jedyne czego Bóg wymaga od człowieka, by mu darować grzechy, to osobistej wiary w Bożego Syna. Jezus Chrystus zapłacił przez swoją śmierć na krzyżu za wszystkie grzechy tych, którzy w niego uwierzą. Za te które popełniliśmy w przeszłości, te które popełniamy i te które jeszcze popełnimy. Więc człowiek nie musi płacić za swoje grzechy, by dostać się do nieba i nawet nie może za nie zapłacić, bo ofiara Jezusa jest jedyną ofiarą skuteczną przed Bogiem mogącą zmazać nasze winy (Rzym 3,25). Chęć zapłaty za nasze grzechy w inny sposób niż przez ofiarę w Jezusa obraża Boga, bo w ten sposób mówimy Bogu, że nasze ofiary są lepsze niż ofiara Jezusa. Tym samym dowodzimy, że nie wierzymy w zbawczą śmierć Chrystusa, chociaż możemy mówić, że w nią wierzymy.

I list Jana mówi nam w naszym dzisiejszym wierszu, że ci którzy wierzą w Chrystusa mają życie wieczne, a celem Jana jest odróżnić prawdziwych chrześcijan od fałszywych. Prawdziwi chrześcijanie mają życie wieczne i życie wieczne z samej definicji jest życiem na wieki.

Dlatego Jan mówi podsumowując swój list po wszystkich testach, że kto ma syna ma żywot, a kto nie ma Syna, nie ma żywota. Mieć Syna, to mieć żywot, co Jan potwierdza w 13 wierszu, że ci którzy naprawdę wierzą mają żywot wieczny. 

Ale niektórzy chrześcijanie wcale nie są pewni swego życia wiecznego, ta niepewność może wynikać z kilku powodów:

a)   Z niewiary i wątpliwości, że ofiara Chrystusa rzeczywiście gładzi wszystkie nasze grzechy?

b)  Z nieznajomości Jezusa i słabej więzi z Nim. Jeśli ktoś Go nie zna i nie ma z Nim relacji nie może tym samym mieć pewności, że On przebaczył wszystkie jego grzechy. Pewność wynika z ufności, a ufność rodzi się przez znajomość Bożego Słowa i relacje z Bogiem.

c) Niepewność również może wynikać z grzechów w których żyjemy jako chrześcijanie. Grzech bowiem powoduje zachwianie naszej relacji z Jezusem, strach przed Bożym sądem  i karą, oskarżenia w sumieniu oraz niepewność.

d) Kolejną przyczyną niepewności jest poleganie na sobie w kwestii zapłaty za grzech. Możemy myśleć, że to jednak nasze starania i gorliwość powodują przebaczenie. Ale skąd wiesz kiedy je uzyskasz? Ile musisz się starać? Ile potrzeba twoich dobrych uczynków żeby mieć przebaczone? Możesz przez całe życie być najbardziej dobrym człowiekiem, a jednak ani jeden twój grzech nie będzie przebaczony.

e)  Niepewność także jest rezultatem niezrozumienia na czym polega ofiara Jezusa. Dlaczego Jezus umarł na Krzyżu. Swoja drogą, jeśli całe pismo zmierza do odkupieńczej śmierci Jezusa jak mocno człowiek powinien być zainteresowany, by poznać sens tej ofiary. 

Czy można być pewnym życia wiecznego

Jana 3,16; Jana 3,18; Jana 3,36; Jana 5,24; Jana 6,40; Jana 6,47; Jana 8,51; Jana 11,26. 

·        W pierwszym liście Świętego Jana, Apostoł Jan napisał że jeżeli mamy Syna Bożego w naszym życiu to mamy żywot wieczny.  Co to znaczy „mieć Syna Bożego ?”

Jana 17:3 A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś."

Jan 14:23  Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy i u niego zamieszkamy.

Jan 1:12  Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego 

·        W jaki sposób przyjęliśmy Jezusa Chrystusa do naszego życia? Jezusa Chrystusa przyjmujemy do naszego życia przez wiarę Ew. Jana 20,31 Gal 3,26 J 3,15 -16

·        Gdzie jest źródło żywota wiecznego? Źródło żywota wiecznego jest w Jezusie Chrystusie J 8,24 J 13,19 – 20 J 6,32 - 40  Dlaczego jest to ważne? Bo od tego zależy nasze życie wieczne, czy będziemy je mieli czy nie. 

Owce Jezusa Ewangelia Św. Jana 10, 27-30

·        Po czym można poznać owce Jezusa według wiersza 27? Owce Jezusa słuchają Jego głosu i są posłuszne słowom Jezusa. Wskazuje to również na zażyłą społeczność między Jezusem a Jego owcami. Jezus zna swoje owce i one znają Jego głos, co znaczy, że prawdziwi chrześcijanie znają Jezusa i podążają za Nim.

W jaki sposób słuchamy głosu Jezusa?

a)      Głosu Jezusa słuchamy przez Posłuszeństwo  Słowu Bożemu J 14,23.

b)     przez relacje z Nim w modlitwie 

c)      przez poddanie Duchowi Świętemu który nas prowadzi

·        Wielokrotnie jest napisane że Żywot Wieczny jest dany od Boga, poza tym czy jest możliwie żeby ktoś mógł wydrzeć nas z ręki Ojca? Pan Jezus dał obietnice swoim owcom, że nie zginą na wieki i nikt nie może wydrzeć nas z ręki Bożej.

·        Podobnie o pewności Zbawienia pisze Paweł w liście do Rzymian 8,31-39, że nic nie jest w stanie wierzących odłączyć od Boga. 

Pieczęć Boga List do Efezjan 1, 12-14  Bóg pieczętuje przez Ducha Św. tych którzy mają być zbawieni.

·        Jaki jest przebieg zbawienia według Pisma Świętego?

1.      Usłyszeć Ewangelię

2.      Uwierzyć Ewangelii

3.      Zostać  zapieczętowanym przez Ducha Św.

·        Co to znaczy być zapieczętowanym Duchem Św.? To znaczy otrzymać Bożą gwarancję, że należymy do Boga

 Jan 14, 16-21

Jan 16, 7

·        Wracając do naszego wersetu z listu do Efezjan w jakim sensie jest Duch Święty naszą rękojmią?

Duch Święty jest pewnym zadatkiem od Boga dla nas wierzących? Czym jest zadatek? Jest to pewna kwota wypłacana przy interesach w postaci zastawu poświadczająca, pewność umowy i gwarantująca, że resztę kwoty zostanie wypłacone później. Greckie słowo, którego używa Paweł  „arrabōn” zadatek wywodzi się od hebrajskiego słowa „arabown” oznaczającego zastaw, bezpieczeństwo. Ktoś kto otrzymał zadatek otrzymał tym samym pewność, że ten kto mu tą zaliczkę dał dotrzyma umowy.

            Popatrzymy na list do Tytusa  3,5 Co Bóg czyni przez moc Ducha Św. w nas. On czyni nas nowymi ludźmi, Duch Św. od momentu nawrócenia zamieszkuje w nawróconym człowieku i prowadzi go w uświęceniu. Pomaga również żyć dla Boga i sprawia że przynosimy od momentu nawrócenia duchowe owoce Bogu.

2.   Co to jest „odnowienie Ducha Świętego”? Odnowienie przez Ducha Św. to nowe narodzenie do nowego życia z Bogiem. Tak jak każdy człowiek musi urodzić się w  naturalny sposób by prowadzić ziemskie życie. Tak również każdy musi się narodzić z Boga, by prowadzić życie niebieskie z Bogiem J 3,3- 5 J 1,13 Jk 1,18 Ef 2,5 1 P 1,3.

Jakie są „znaki”  tego nowego życia?  2 Kor 5,17? Nowe stworzenie z nowym postępowaniem Ef 4,17 – 24; Kol 3,1.

11.10.2020

Wdzięczność wyrażona w dawaniu 1 Ks. Kronik 29,1-19

 


Drodzy, dzisiaj mamy okazję obchodzić święto żniw. Jest  to czas kiedy w sposób szczególny chcemy  dziękować Bogu za dary ostatniego roku. Stąd właśnie ta piękna dekoracja składająca się z płodów roli. Jej zadaniem jest przypominać nam jak Bóg łaskawie się o nas troszczył i pobudzać do składania dziękczynienia wyrażonego w ofiarnym życiu na chwałę naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Kilka dni temu mój przyjaciel pomagał w sprzątaniu domu pewnej starszej kobiety, która zmarła. Mówił mi, że ładują kolejne kontenery do wywiezienia na śmietnik. Zapełniają je rzeczami, które gromadziła przez całe życie, a teraz niemal wszystko co zebrała wyląduje w koszu. Taki właśnie koniec, czeka wszystkie rzeczy, które gromadzimy. A jednak potrafimy być do nich bardzo przywiązani. Wielu buduje swoje życie wokół rzeczy i tego, co posiadają.  Niekiedy relacje rodzinne rozpadają się z powodu rzeczy, ludzie kłócą się z powodu rzeczy lub nawet potrafią pozbawić życia drugiego człowieka z powodu rzeczy. Historia zna wiele przypadków wybuchu wojen z powodu pragnienia posiadania jakiś rzeczy, które były własnością innego państwa.

Często zapominamy, że wszystko co posiadamy otrzymaliśmy od Boga i należy do Boga. Gdybyśmy o tym nieustannie pamiętali, to mielibyśmy dystans do naszej własności. Spróbuj pomyśleć choćby o jednej rzeczy, którą zabierzesz ze sobą po śmierci! Czy jest coś takiego? Nie, bo jest dokładnie tak jak powiedział Hiob „nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę” Job 1:21. 

Oczywiście rzeczy, dobra materialne, pieniądze same w sobie nie są złe o ile robimy z nich właściwy użytek i używamy ich na chwałę Boga. 

Bóg zasługuje na to, co najlepsze z naszego życia

Król Dawid rozumiał doskonale, że to, co otrzymał od Pana powinno  służyć nie tylko dla zaspokojenia Jego potrzeb, ale powinien tym, co Bóg mu daje czcić Pana. I powinien ofiarować Panu, to co jest najlepsze wiersze 1-5. 

Dawid swoją wielką wdzięczność wyraził darami, które złożył na poczet budowy świątyni Bożej. Chciał żeby cześć okazana Bogu była godna Jego osoby, co wyraził w 1 wierszu mówiąc, że świątynia którą zamierzał zbudować musi być wspaniała, bo dom nie jest dla człowieka budowany, ale dla doskonałego, pełnego chwały, potężnego Boga. Z pewnością Dawid mieszkał w pięknym pałacu i było dla niego nie do pomyślenia, żeby Boża chwała mogła przebywać w gorszych warunkach. Uważał, że zniewagą byłoby dla Boga zbudować coś kiepskiego, taniego, zrobić jakąś fuszerkę niegodną króla, a co dopiero samego Boga.

Dlatego jak czytamy w drugim wierszu przygotował dla domu Bożego wkładając w to, swoje siły i możliwości złoto na to, co miało być ze złota, srebro na to, co ze srebra, spiż na to, co ze spiżu, żelazo na to, co z żelaza, oraz drzewo, piękne kamienie, mozaiki i marmury.

Po za tymi środkami, które zgromadził na budowę Bożej świątyni, czytamy że Dawid dał również to, co było Jego osobistą własnością, złoto i srebro w. 3. Oddał trzy tysiące talentów złota, oraz siedem tysięcy talentów srebra. Dzisiaj być może te wartości niewiele nam mówią, ale ktoś obliczył jakie to były sumy, gdyby przeliczyć je na dzisiejszą wartość w dolarach - daje nam to 17 miliardów dolarów za złoto i 450 milionów dolarów za srebro. Taki osobisty wkład Dawid włożył w budowę świątyni Bożej. W ten sposób wyraził swoją miłość do Boga i dał nam świadectwo, że Bóg jest godny tego, co najlepsze z naszego życia. On jest godny najlepszego czasu, który przeznaczamy na służbę i modlitwę. Godny najcięższego naszego wysiłku, najlepszego zaangażowania, najwyższego oddania i najlepszych darów.

Zasada ta jest powtarzana w całym Piśmie Świętym. Nie można było ofiarować Bogu z tego co kulawe, chore, czy z tego, co zbywało, bo Bóg nie przyjął takiej ofiary. Jeśli chcesz ofiarować Panu, powinieneś Mu dać to, co najlepsze, co cenne, co ma wartość w twoich oczach. W Starym Testamencie, gdy zbierałeś pierwszy plon to, to, co najlepsze należało przynieść najpierw Bogu do świątyni i w ten sposób uwielbić Pana.

 Ks. Wyjścia 23:19  Najlepsze pierwociny z plonów ziemi twojej przyniesiesz do domu Pana, Boga twego.

Ale Izraelici czym mniej kochali Pana, tym bardziej zapominali o tej zasadzie. W Księdze Malachiasza po niewoli Babilońskiej próbowali Bogu złożyć ofiary, ale Bóg nie chciał ich przyjąć, bo były kiepskiej jakości. Takie oto słowa skierował Pan do nich przez proroka

Malachiasza 1:13  Mówicie też: Ach! Jakiż to mozół! i złościcie mnie - mówi Pan Zastępów - i przynosicie to, co zrabowane, kulawe, chore i ofiarujecie. Czy mam łaskawie przyjąć to z waszej ręki? - mówi Pan.

14  Przeklęty jest oszust, który ma w swojej trzodzie samca i ślubuje go dać, a ofiaruje Panu zwierzę ułomne! Gdyż Ja jestem wielkim Królem - mówi Pan Zastępów - a moje imię wywołuje zbożny lęk między narodami.

Wieloma jeszcze innymi słowy Bóg napominał swój lud, by Go czcił w taki sposób jak On na to zasługuje. Po prostu jeśli kogoś naprawdę kochasz, to chcesz mu dać to, co najlepsze. Wiec jeśli kochamy Pana ofiarowujmy Mu dary których jest godzien jak uczynił to Dawid. Nie dawajmy z tego, co nam zbywa, nie dawajmy na samym końcu jak nam coś zostanie. Ale niech to będą pierwociny i ofiary, które nas kosztują.

Do tego nas Dawid dzisiaj zaprasza w 5 wierszu mówiąc „a kto gotów dzisiaj okazać szczodrą dłoń dla Pana”.

Gdybyś miał ocenić swoją ofiarność  w stosunku do swoich dochodów, to czy uważasz, że to, co dajesz Panu jest godne Boga? Czy to Go uwielbia? Czy to cię kosztuje? Czy to jest obficie i ochotnie?

Podobnie z naszym czasem i zaangażowaniem, czy to, co poświęcamy dla Pana jest Godne Jego osoby? Czy wkładamy w to, całe nasze serce, czy staramy się i dajemy Bogu to, co najlepsze z naszego życia? Oceń proszę sam, uczciwie przed Bogiem.

Nie chodzi o to, że Bóg czegoś potrzebuje z naszego życia, tak jakby się tym karmił. On jest samowystarczalny i wszystko należy do Niego. Ale chce naszej czci i wdzięczności, bo uczynił dla nas znacznie więcej, niż my kiedykolwiek uczynimy dla Niego. Wydał za nasze zbawienie swego Syna Jezusa Chrystusa, to o wiele więcej niż wszystkie skarby tego świata. 

Powinniśmy postrzegać dawanie Panu jako nasz przywilej

Najczęściej dawanie kojarzy się ludziom z przykrym obowiązkiem. Myślimy o tym w ten sposób, że nie wypada nic nie dać i coś powinniśmy ofiarować. Wynika to z naszej grzesznej natury z powodu której w naszym naturalnym stanie jesteśmy egoistami, którzy myślą głownie o sobie.  Potrafimy kalkulować, że jak damy, to sami nie będziemy mieli lub nam zabraknie. Jednak dawanie Panu powinniśmy postrzegać jako nasz przywilej, podobnie jak dziecko powinno postrzegać podzielenie się z rodzicami frytkami w MacDonald, które rodzice mu kupili. Jednak mamy pokusę zachowywać się jak chłopiec, którego Ojciec zabrał do MacDonalda. Tata przy kasie poprosił o porcje podwójnych frytek wiedząc, że Jego syn bardzo je lubi. Gdy poszli razem do stolika, tata poprosił o kilka frytek od syna. Syn Jednak nie chciał mu dać mówiąc że są jego.

Powinien wiedzieć, że to tata zabrał go na te frytki, to tata zapłacił za paliwo, to tata wpadł na pomysł kupienia podwójnej porcji i tata wszystko sponsorował.. Podzielenie się kilkoma frytkami z tatą powinno być dla syna największym przywilejem. Tak jak było przywilejem składnie darów Bogu, przez Boży lud na wezwanie Dawida. Czytamy, że złożyli chętnie swoje dary wiersz .6, przy tym się radowali, uczynili to ochotnie i z całego serca w. 9. Nie byli smutni, przygnębieni, czy zmartwieni, że rozstawali się ze swoim bogactwem. Takie dawanie jest możliwe tylko wtedy, kiedy postrzegamy ofiarność dla Boga jako nasz przywilej z powodu tego kim Bóg jest i co dla nas uczynił. Gdy ciągle nosimy w swoim sercu pamięć jak wielce Bóg się nad nami zmiłował wydając na śmierć swojego syna Jezusa Chrystusa w nasze miejsce nie będzie nam trudno ofiarować dla Boga trochę tego, co nam daje.

Jak postrzegasz dawanie Panu? Czy myślisz o tym jako o twoim przywileju, czy przykrym obowiązku? Czy cieszysz się z tego, że możesz uhonorować Pana częścią twoich dochodów, bo cały lud i Dawid bardzo się cieszyli, że mogli w ten sposób czcić Pana - spójrz na 9 wiersz.

W rzeczywistości dawanie Panu jest jednym z największych naszych przywilejów. Pomyśl o tym chwilę. Bóg, Stwórca Wszechświata, właściciel wszystkiego, wszechmogący Pan, który niczego nie potrzebuje zgadza się na to, że my słabe, śmiertelne i grzeszne istoty możemy złożyć przed Nim swoje dary, a On je przyjmuje i znajduje w nich upodobanie.

Być może niektórzy z nas zgodzą się z tym, ale powiedzą, że ta zasada dotyczy tych, których na to stać. A ja który mam niewiele, nie mam na to, by ofiarować dla Boga -  nie stać mnie na taki przywilej.

Myśląc tak powinniśmy pamiętać, że nawet jak mamy niewiele, to wszystko co mamy pochodzi od Pana. Bez Boga nie mielibyśmy niczego, nawet tego życia, a przede wszystkim życia wiecznego. Więc zasada ofiarności nie dotyczy tylko bogatych, ale wszystkich. Być może mówisz w swoim sercu, że jakbyś miał odpowiednio dużo, to wtedy byś dał, ale obawiam się, że jeśli nie umiemy dawać z małego, to nie będziemy też dawać z dużego w myśl słów Chrystusa, że kto w małym nie umie być wierny, nie będzie również wierny w wielkich rzeczach Łuk 16,10.  

Wszystko co mamy pochodzi od Boga

Dawid nie miał problemów z dawaniem Bogu, bo był świadomy, że wszystko co posiada, co miał kiedykolwiek i będzie miał otrzymał od Boga i tak naprawdę jest Bożą własnością co wyraża w wierszach od 10 – 16. Zwróćmy uwagę na wiersz 11-12  Dawid mówi, że Bóg jest właścicielem wszystkiego, co jest na niebie i na ziemi. Do Niego należy wszelka chwała i moc. Do Niego należy bogactwo, siła, wielkość i On nadaje nam jakieś znaczenie w życiu. Ludzie mogą myśleć, że to, co mają jest ich, bo zapracowali własnymi rękami, zdobyli własnym intelektem lub doszli do tego swoim wysiłkiem. Ale Dawid zwraca naszą uwagę, że od Boga pochodzi siła do zdobywania bogactwa. Od Boga pochodzi zdrowie, moc, umiejętności, intelekt i możliwość dobrego zorganizowana sobie życia. Od Boga pochodzi to, co masz, twój samochód, mieszkanie, komputer, ciuchy, oszczędności, nasze inwestycje oraz nasze dzieci. Jak myślisz, czy przypadek sprawił, że urodziłeś się w Polsce, w kraju gdzie pomimo różnych minusów mamy mnóstwo plusów, mamy pokój i możemy bez przeszkód pracować i pomnażać nasz dobrobyt? Jaki miałeś na to wpływ, czy ty o tym zadecydowałeś? Moglibyśmy urodzić się w miejscu, gdzie panuje wojna i nie mieć żadnych perspektyw. Podobnie z wieloma innymi rzeczami, kwestia rodziny, wykształcenia, przyjaciół, zdrowia. To wszystko jest w ręku Bożym i głupotą jest przejść przez życie i nie widzieć tego. Powinniśmy Mu za to dziękować, oraz chwalić Go za Jego cudowne dary.

Gdy Izraelici mieli wejść do ziemi obiecanej Bóg przestrzegał ich w 8 rozdz. Ks. Pwt, że kiedy najedzą się już do syta, kiedy odetchną od wędrówki po pustyni, kiedy zrobi się już im wygodnie, to mają nie zapominać dzięki komu to wszystko mają.

Ks. Pwt 8:17  Abyś nie mówił w swoim sercu: Moja moc i siła mojej ręki zdobyła mi to bogactwo.

18  Pamiętaj, że to Pan, Bóg twój, daje ci siłę do zdobywania bogactwa, aby potwierdzić swoje przymierze, które poprzysiągł twoim ojcom, jak się to dziś okazuje.

Inaczej mówiąc Bóg mówi do Izraela i do nas pamiętaj komu masz być za to wdzięczny, komu należy dziękować, kogo należy czcić za to, co posiadasz.

Dawid mówi w wierszach od 14 - 16 , że z tego powodu iż Bóg jest właścicielem wszystkiego, co posiadają, to nikt nie może być dumny z tego kim są i co mają, czy tego co dają Panu. W tej sytuacji składanie darów Panu Bogu jest wielkim wyróżnieniem. Gdy dajemy Bogu możemy myśleć, że to my robimy coś wyjątkowego, ale gdy wiesz, wiesz dostatecznie głęboko w swoim sercu, że to Bóg ci wszystko dał, to jaka chwała dla ciebie, gdy z tego, co On nam dał, damy by Go uwielbić część tego, co od Niego mamy.

W rzeczywistości mówi Dawid to jest wielka łaska, że możemy tak uczynić, bo jesteśmy tylko pielgrzymami, przybyszami przed Bogiem jak i Ojcowie nasi wiersz. 15. Parą jesteśmy i kwiatem polnym, który na krótko się pojawia i za chwile znika Jak 4,14; Ps 90,5-7. W tej naszej znikomości nic nie możemy zatrzymać, a wszystko nad czym się trudzimy ostatecznie musimy zostawić. Z dniem śmierci skończą się wszystkie nasze bogactwa, a wszystko cokolwiek się dorobiliśmy nie pójdzie za nami. Więc jedynie to, co damy Bogu może zostać zatrzymane. Wtedy nie tracimy trudu naszych rąk, a nasze dary przed Bogiem są naszym skarbem zgromadzonym w niebie, gdzie mól nie zje i rdza nie zniszczy (Mat 6,20).     

Bóg daje nam po to, byśmy tym, co od niego mamy mogli wyrazić nasza miłość do Niego

Wielu myśli, że Bóg błogosławi im i daje, bo są lepsi od innych lub bardziej wybrani w oczach Bożych. Prawda jednak jest inna, a Dawid wyraża ją w 17-18 wierszu mówiąc „wiem też, o Boże mój, że Ty badasz serce i masz upodobanie w prawości; toteż szczerym sercem złożyłem w darze to wszystko, teraz zaś widzę, że twój lud, który tutaj się znajduje , z radością i ochotnie Tobie składa Dary”.

18  Panie, Boże ojców naszych Abrahama, Izaaka i Izraela, zachowaj to po wszystkie czasy jako wyraz myśli i uczuć ludu twego i umocnij serce ich w przywiązaniu do ciebie.

Przez obdarowywanie nas Bóg daje nam szansę składać Jemu dary byśmy mogli wyrazić naszą miłość do Niego. To, co Bóg nam daje jest dla nas testem, co z tym zrobimy. Jak mówi Dawid, że Pan bada serce, próbuje nas i patrzy czy mamy upodobanie w prawości. Przez błogosławieństwa, które Bóg nam daje jak pieniądze, zdrowie, czas, różne rzeczy, które mamy, możemy pokazać Bogu jak bardzo Go kochamy. Ktoś mógłby zadać pytanie, czy Bóg nie wie jak bardzo Go kochamy? Czy potrzebuje się o tym przekonać przez ofiarność jaką Mu składamy? Bóg doskonale wie jak wielka jest nasza miłość do Niego, ale my często nie wiemy. I Może nam się wydawać, że bardzo kochamy Boga, ale Bóg daje nam możliwość przez składanie Mu darów przekonać się jak wielka jest nasza miłość do Pana. Bardzo łatwo jest mówić jak bardzo kochasz Boga, trudniej jest to pokazać. Co z tego, że mamy mnóstwo czasu jeśli nie mamy go dla Boga! Co z tego, że jesteśmy błyskotliwi i inteligentni jeśli  swoim intelektem nie służymy Panu!   Co z tego, że mamy wiele dóbr materialnych jeśli nie potrafimy z nich łożyć na służbę Pańską i wspierać tych, którzy naszego wsparcia potrzebują! Tak więc nie chodzi o to, ile masz, ale co robisz z tym, co masz. W niebie Bóg nie zapyta nas ile zarobiliśmy, ale zapyta nas o to jak wykorzystaliśmy to, co On nam dał. Dawid pojął tą głęboką lekcje, zrozumiał że wielkie bogactwo, które Bóg Mu dał nie było w tym celu, by je roztrwonić na przyjemności i kolejne niepotrzebne rzeczy, ale by uwielbić tym Boga. Jeśli nie pojmiemy tej lekcji to oblejemy test, który Bóg przed nami stawia. Dla Boga nie ma problemu dać człowiekowi wielką chwałę, pieniądze czy znaczenie, problem jest w tym, żeby znaleźć takiego, który otrzymując to wszystko będzie pamiętał od kogo to otrzymał i w pokorze będzie używał tego obdarowania do rozsławiania Imienia Bożego.

Następnie Dawid się modli w 18 wierszu, by Bóg zachował w pamięci, miał na uwadze dary które Mu składają i przez nie umacniał ich serca w przywiązaniu do Niego. Czy wiesz, że Bóg pamięta o tym, co robisz dla Niego? Jak bardzo się poświęcasz, jaka jest twoja ofiarność i przez twoje zaangażowanie Bóg umacnia twoje serce w miłości do Niego. To znaczy, że Bóg łaskawie przyjmuje nasze ofiary i w odpowiedzi na nie umacnia nasze kroki na drodze zbawienia. Niekiedy chrześcijanie nie wiedzą dlaczego się potykają, nie wiedzą dlaczego ich chrześcijaństwo nie wygląda tak jak tego oczekują, a jednocześnie nie widzą związku między swoim zaangażowaniem w szukaniu Pana a jakością swojego życia duchowego. Tutaj Dawid daje nam odpowiedź w modlitwie, którą zanosi do Pana, że należy zaangażować się całym sercem w służenie Bogu, a On w odpowiedzi na nasze oddanie umocni naszą wiarę i zaufanie do niego w naszym życiu. 

Podsumowując:

1.       Po pierwsze  Bóg zasługuje na to, co najlepsze z naszego życia więc nasze dary dla Pana nie mogą być takie, że sami byśmy tym wzgardzili. Jeśli dajemy Panu, to powinno nas to coś kosztować, mieć wartość w naszych oczach, by miało wartość w oczach Boga.

2.      Po drugie, powinniśmy postrzegać dawanie Panu jako nasz przywilej, a nie przykry obowiązek. Jeśli postrzegamy naszą ofiarność jako przykry obowiązek, to nie zyska to upodobania u Pana. Pamiętajmy na Słowa ap. Pawła 2 listu do Koryntian z 9 rozdz., że „że ochotnego dawcę Bóg miłuje”. Jeśli dajesz Panu dawaj ochotnie, chętnie, radośnie, jak dawał Dawid i książęta Izraela.  Nie bądźmy jak dzieci, którym tata kupił podwójne frytki, ale gdy tata chce kilka frytek z tej wielkiej porcji, to mamy żal mu dać.

3.      Po trzecie, Pamiętajmy że wszystko co mamy, ile mamy, kim jesteśmy, co osiągnęliśmy pochodzi od Boga. On daje nam pracę, siłę do pracy, zdrowie do zdobywania bogactwa oraz możliwości do organizowania sobie życia. On jest właścicielem wszystkiego, a my jedynie tym zarządzamy. Niech nam nie umyka, że jesteśmy pielgrzymami przed Bogiem, krótką chwilę na ziemi wobec wieczności, jakby parą która na chwilę się unosi i kwiatem polnym, który więdnie. I nie możemy po naszej śmierci nic ze sobą zabrać, więc jedynie to, co damy Panu może zostać zatrzymane i posłużyć jako nasz skarb zgromadzony w niebie.

4.      I ostatnia czwarta rzecz którą sobie powiedzieliśmy, że Bóg nam daje swoje dary byśmy z tych darów udzielając Jemu mogli wyrazić naszą miłość do Niego. Zasoby które od Niego mamy jak powiedział Dawid są dla nas testem, próbą, co z nimi zrobimy. Mogą przybliżyć nas do Boga i przez nasze zaangażowanie Bóg umocni nasze serce, ale też mogą się okazać dla nas pułapką, gdy oddamy swoje serce zamiast Panu, to temu, co posiadamy.  Łatwo jest powiedzieć jak bardzo kochamy Boga, ale jeśli to są tylko słowa, niepoparte czynami, to nie wiele znaczą. To właśnie przez nasze czyny upewniamy się w tym, że nasza miłość do Pana jest prawdziwa.    

7.10.2020

Świadectwo Boga o Jezusie 1 list Jana 5,6 – 12

 


Jan przechodzi do świadectwa Boga o Jezusie Chrystusie. Wciąż jest stawiane pytanie w świecie, gdzie jest prawda, czemu lub komu mamy ufać, kto złożył nam prawdziwe świadectwo o Bogu i gdzie jest zbawienie? Jak wiemy panuje wiele zamieszania jeśli chodzi o te sprawy. Ale ap. Jan nie chce byśmy pozostali w jakiejś niepewności, On wskazuje że jedynie Pan Jezus jest tym świadkiem Boga, Synem Bożym posłanym przez Boga któremu mamy zaufać i któremu mamy wierzyć. Wiara w Chrystusa, miłość do Chrystusa, cześć oddawana Chrystusowi jest czcią oddawaną Bogu Ojcu.

To Jezus Chrystus jest prawdziwym świadkiem Boga, a nie np. Świadkowie Jehowy.

Jan przechodzi do wyjaśnienia wiarygodności  świadectwa Chrystusa, dlaczego Jezus, a nie kto inny np. Budda, Mahomet, Konfucjusz Allah są świadkami Boga? 

5.6 - 8

 W szóstym wierszu Jan mówi, że tą osobą może być tylko Jezus Chrystus, bo On jako jedyny został potwierdzony przez Ojca. Został potwierdzony przez trzech świadków, przez wodę, przez krew i przez Ducha Św.

Musimy zdać sobie sprawę, że największe świadectwo, które otrzymał Jezus, że On jest Bogiem, Drogą, Prawdą i Życiem nie pochodzi od żadnego człowieka, chociaż wielu wyznawało w Chrystusie swojego Boga i Zbawiciela. Jednak gdyby było to jedynie świadectwo ludzi, to wciąż nie moglibyśmy mieć żadnej pewności, że to właśnie Jezus jest tą właściwą osobą. Wielu założycieli religijnych ma również takie świadectwo, świadectwo ludzi, ale Jezus jako jedyny ma świadectwo Boga, został potwierdzony przez Boga przez wypełnienie starotestamentowych proroctw, życie naznaczone cudownymi znakami i uzdrowieniami, zmartwychwstaniem i posłaniem swego Ducha . Tak na marginesie Pan Jezus ma również świadectwo ludzi, świadczył o nim Jan Chrzciciel i świadczyli o Nim uczniowie. Jednak największe świadectwo dał mu Bóg, tego czego nie mają inne wielkie autorytety religijne.  

Przypomnijmy sobie, że w tradycji żydowskiej trzeba było przynajmniej dwóch świadków lub trzech, by potwierdzić jakąś sprawę Ks. Pwt 19,15; 1 Tymot 5,19 i Jan przedstawia nam tutaj trzech boskich świadków, trzy świadectwa od Boga, że Jezus jest jedynym Zbawicielem.

Pan Jezus mówił, że gdyby On świadczył sam o sobie, to Jego świadectwo nie byłoby prawdziwe, ale świadczył również o nim Bóg Ew Jana 8,18; 5,37 - 38. W Ew Jana 5,36 Pan Jezus mówił, że dzieła które czyni świadczą o Nim i Duch Św. świadczy o Nim.

Zauważmy, że Jezus przyszedł do nas, Jan używa często tego zwrotu, by uświadomić nam, że początek Pana Jezusa nie był podczas narodzin, ale Jezus jest odwiecznym Synem Ojca i On przyszedł do nas z Nieba, by dać świadectwo o Bogu i by nas zbawić Ew. Jana 1,11-14. 

W jaki sposób Woda i Krew są boskim świadectwem O Jezusie Chrystusie?

Ten fragment Słowa Bożego sprawia pewne problemy, bo nie do końca na pierwszy rzut oka widać co Jan chce nam powiedzieć. W jaki sposób Woda i Krew świadczą o Jezusie. Dlatego te wersety doczekały się wielu interpretacji. Niektórzy widzą tutaj dwa obrzędy kościoła jak chrzest i komunia. Jeszcze inni w krwi widzą przebity bok Pana Jezusa podczas ukrzyżowania. Jednak te interpretacje nie wyjaśniają w jaki sposób Bóg miałby świadczyć o Chrystusie podczas chrztu, czy wieczerzy, to kościół świadczy o Jezusie.

Najbardziej właściwym wyjaśnieniem jest, że Jan mówiąc o wodzie i krwi jako świadkach ma na myśli chrzest Pana Jezusa w Jordanie oraz Jego śmierć na Krzyżu.

Co takiego stało podczas chrztu Jezusa, że to wydarzenie jest świadectwem Jego pochodzenia od Boga?

Gdy Jezus został ochrzczony, Bóg do Niego się przyznał, że On jest Jego synem umiłowanym Mat 3,13 – 17.  Z tego powodu Jan mówi, że woda stała się świadkiem, Bóg do niego przemówił i dał świadectwo o swoim synu. Podczas chrztu Pan Jezus utożsamił się z grzesznikami, przez chrzest pokazał że przyszedł dać im upamiętanie i wziąć ich grzechy. Choć Jezus sam nie musiał się chrzcić.

Drugie Boskie świadectwo dokonało się na Krzyżu, gdy Pan Jezus umierał za grzeszników, tu również utożsamił się z grzesznikami, wziął ich grzechy na siebie i wykonał wolę Ojca. Krzyż był centrum misji Chrystusa i w Nim Bóg również uwielbił się i wystawił świadectwo swojemu synowi. Zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, przystęp do Boga został otworzony. Ciemność zaległa cała ziemie i skały popękały, Bóg wyraźnie działał podczas ukrzyżowania Jezusa. Wypełniły się również wszystkie proroctwa o Jego śmierci.

Jan w 6 wierszu jeszcze raz podkreśla krew, że nie tylko w wodzie, ale i we krwi. Czyni to dlatego, by dać odpór herezji, która szerzyła się w tamtym czasie przez gnostyków, że Jezus stał się synem Bożym podczas chrztu, a na krzyżu Duch Boży go opuścił i umarł tam zwykły człowiek.

Jan mówi na takie herezje -  nie. Jezus jest od początku, od wieczności Synem Bożym, zarówno podczas chrztu nim był, jak i na Krzyżu. Nie stał się synem Bożym podczas chrztu, ale jedynie objawił się jako Syn Boży, a był Nim zawsze i pozostał podczas ukrzyżowania. Na krzyżu umarł Bóg człowiek, Jezus Chrystus. Gnostycy zaprzeczali boskości Chrystusa, bo uważali że duch był dobry, a to co fizyczne, materialne było złe, więc zaprzeczali wcieleniu. Uważali, że Bóg, który jest święty nie mógł urodzić się człowiekiem. Jest to dokładnie to, co często dzisiaj mówią Świadkowie Jehowy lub inne grupy podważające boskość Chrystusa. 

Kolejnym świadkiem o którym wspomina Jan jest Duch Św. Duch Św. Świadczy o Jezusie, że On jest Mesjaszem, Synem Bożym i jedyną prawdą. Duch Św. objawia prawdę o Jezusie Chrystusie na różne sposoby. Objawia prawdę o Jezusie przez Słowo Boże. To Duch Św. natchnął autorów Słowa Bożego, by zapisali w Biblii nie własne przemyślenia, ale Boskie objawienie, które wskazuje na Chrystusa 2 Piotra 1,21; 2 Tym 3,16; Jan 5,39.

Duch Św. przekonuje ludzi, że Jezus jest drogą prawdą i życiem i ciągle kieruje nas do Jezusa jako naszego Zbawiciela Jana 14, 16 – 17; 16,13-14. Zauważmy że Duch Św. jest Duchem Prawdy i poprowadzi nas do prawdy. A jaka jest prawda? Prawda jest, że Jezus Chrystus jest Synem, Bożym i Zbawicielem świata. Drugą osobą trójcy, wcielonym Bogiem, który przyszedł nas odkupić z grzechów.

Dalej Jan mówi, że świadków jest trzech, a ci trzej są zgodni. Chodzi o to, że te wszystkie wydarzenia w życiu Chrystusa, chrzest, Krzyż i obecność Ducha Św. wskazują na to samo, że prawda jest w Jezusie Efezjan 4,21. Prawda ta polega na tym, że w Jezusie znajdujemy sens życia i naszego istnienia oraz istnienia w ogóle. W Jezusie znajdujemy odpowiedzi na wszystkie egzystencjalne pytanie oraz prawdę o nas samych.

Łączna liczba wyświetleń