9.11.2023

A może święto żniw dwa razy do roku? Ks. Wyjścia 23,14 - 16

 


Drodzy dzisiaj chcemy w sposób szczególny wyrazić naszą wdzięczność dla Boga za obfitość jaką nam dał w ciągu ostatniego roku, stąd też są te dekoracje, owoce, warzywa, kwiaty, czy cokolwiek innego, co rodzi ziemia dając nam chleb. Może wydawać się dla nas czymś oczywistym, że przychodzi wiosna i wszystko kwitnie, rośnie, zieleni się, zawiązują się owoce, a na jesień mamy zbiory, robimy weki na zimę i zapełniamy spiżarnie, by w okresie zimowym z tego korzystać. Ale wciąż powinniśmy i musimy pamiętać, że te wszystkie plony i nie tylko one, ale cokolwiek dobrego nas spotyka i cokolwiek mamy jest wyrazem łaski i miłosierdzia naszego Boga. Gdy będziemy o tym pamiętać, to nasze serce będzie wzrastać we wdzięczności do naszego Zbawiciela. A my jeszcze bardziej  będziemy dostrzegać jak na wielu poziomach Bóg otacza nas ochroną  i opieką. Niestety wiele osób jest krótkowzrocznych, ma duchowo przytępione umysły, są zbyt mocno wpatrzeni w siebie i nie widzą łaski naszego Pana oraz jego dobroci.

W Starym Testamencie, gdy Bóg uczył Izraela dostrzegać swoją dobroć, to nawet nakazał im obchodzić święto żniw dwa Razy wciągu roku. Na początku zbiorów i na końcu .

Ks. Wyjścia 23:14 Trzy uroczyste święta będziesz dla Mnie obchodził w każdym roku.

15 Obchodząc Święto Przaśników, będziesz jadł, jak ci to nakazałem, przez siedem dni chleb z przaśnej mąki, w oznaczonym dniu miesiąca Abib, gdyż w tym miesiącu wyszedłeś z Egiptu. I nie powinniście pokazywać się przede Mną z próżnymi rękami.

16 I Święto Żniw pierwocin twoich zbiorów z tego, co posiałeś na roli, oraz Święto Zbiorów na końcu roku, gdy zbierzesz z pola twój plon.

Zwróćcie uwagę na 16 wiersz, że mieli obchodzić święto na cześć Pana, gdy pojawiały się pierwsze zbiory, gdzieś na wiosnę i mieli dziękować za zbiory na koniec sezonu. Pan nakazał, by mieli dwa święta dożynek. W Polsce gdzieniegdzie zachowała się tradycja dożynkowa. Kiedyś podczas tego święta więcej zwracano uwagę na to, że należy Bogu oddać cześć za dary obfitości. Dzisiaj w wielu miejscach już w ogóle nie pamięta się, że wszystko co mamy pochodzi z ręki Boga, a przez to wdzięczność i ofiarność dla Boga w ludzkich sercach zanika. Współczesne święto dożynek dla wielu jest okazją jedynie do dobrej rozrywki i zabawy,  a nie uwielbienia Pana.

A Bóg chce byśmy pamiętali, że wszelkie nasze powodzenie nie zależy wyłącznie od naszej pracy, włożonego wysiłku, czy zaangażowania, ale od Jego błogosławieństwa oraz troski jaką nam okazuje. Gdy ostatnio moja mama wpadła w kłopoty i naciągnięto ją na wysoki kredyt i w związku z tym byliśmy zmuszeni wziąć prawnika w walce o sprawiedliwość, zanim to się stało, to powiedziałem do mamy, że trzeba się pomodlić i prosić Pana o błogosławieństwo. Więc modliliśmy się razem, bo choćby był najlepszy prawnik, nic nie wskóra bez opieki Boga.

Pan nakazał obchodzić święto żniw Izraelowi dwa razy do roku, by pamięć o Jego opiece nad ludem Bożym była silna i żywa. Mają pamiętać o tym, że początek żniwa - zanim w ogóle do niego dojdzie  jest zasługą Jahwe, a także jego koniec. W całym procesie naszej pracy i służby jest potrzebna nad nami dobrotliwa ręka naszego Boga, od początku do końca, by doszło do powodzenia. Niekiedy może nam się wydawać, że Bóg jest nam potrzebny tylko wtedy jak coś źle idzie, gdy mamy kłopoty, ale jak wszystko idzie dobrze, to my sobie zorganizowaliśmy, my sobie zabezpieczyliśmy, my się nauczyliśmy, my zasialiśmy, my zaoraliśmy pole i daliśmy nawozy, my zdobyliśmy wykształcenie, my kupiliśmy mieszkanie itp.,  a żeby Bóg tylko tak trochę pobłogosławił, a wszystko dalej sobie zorganizujemy. Nie, bez Niego, bez Jego ciągłej troski nie ma ani siewu, ani żniwa. Potrzebujemy naszego Zbawiciela od początku do końca zarówno w codziennym życiu jak i w naszym zbawieniu. Powinniśmy być świadomi, że Pan Jezus nie pomaga nam tylko trochę w naszym zbawieniu, ale jest całkowicie Jego sprawcą i dokończycielem. Bóg nie uczestniczy jedynie w jakiejś części tego procesu, ale towarzyszy nam w Nim od początku do końca. Ojciec do zbawienia wierzących przeznaczył i nas powołał, Chrystus nas oczyścił z grzechów i dał nam Ducha Św. który na drodze zbawienia cały czas nas prowadzi i dba o to, by proces uświęcenia i dojścia do naszego wiecznego domu w niebie zakończył się sukcesem. Dlatego w liście do Rzymian w 8 rozdz. możemy przeczytać:    

Rzymian 8:29  Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci;

30  A których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił.

Z tego powodu nasze serca powinny być przez cały czas przepełnione wdzięcznością dla Pana, to powinno wyrażać się w naszych uczuciach jak i w naszym postępowaniu.   

Weźmy również pod uwagę, że podwójne święto żniw w Izraelu wskazuje na nasze zbawienie w Chrystusie, że już otrzymaliśmy wspaniałe błogosławieństwa, pierwociny które dał nam Pan, a finał naszego świętowania będzie kiedy Chrystus powróci i wtedy wszystkie owoce naszej służby będą zebrane i będziemy świętować z Jezusem na weselu Baranka – wtedy będzie prawdziwa uczta.

Nowy Testament mówi również o Chrystusie, 1 liście do Koryntian 15 rozdz. że Jego Zmartwychwstanie jest pierwocinami nadchodzących żniw, czyli Jego Zmartwychwstanie zapowiada wielkie żniwo, którym będzie nasze zmartwychwstanie. 

Biblia wiele ma do powiedzenia na temat wdzięczności. Nie wiem, czy zastanawiałeś lub zastanawiałaś się kiedyś na tym, czym jest wdzięczność w ogóle i czym jest wdzięczność Bogu.

 W słowniku pod pojęciem wdzięczność czytamy: „Uczucie, będące odpowiedzią na doświadczone dobro, poczucie zobowiązania moralnego, chęć odwzajemnienia, podziękowania za coś”

Chrześcijanin, to ktoś, kto czuje się dłużnikiem względem Boga i służy Bogu jak gdyby chciał spłacić Mu dług, choć wie, że nigdy spłacić go nie może, bo został w pełni zapłacony na Krzyżu Golgoty. Chrześcijanin to ktoś, kto ma świadomość, że Bóg za naszą wolność od grzechu i sądu oraz darowane nam życie wieczne zapłacił najwyższą cenę – cenę swej śmierci. Powiem szczerze, że mam poważne wątpliwości, czy ktoś jest zbawiony jeśli uważa się za chrześcijanina, ale nie ma poczucia wdzięczności w swoim sercu względem Pana i jednocześnie nie poczuwa się do służby dla Niego i go to nie interesuje. Gdybyśmy się tak zachowywali okazalibyśmy się niewdzięcznikami.

Pismo mówi:

Efezjan 5:20  Dziękując zawsze za wszystko Bogu i Ojcu w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa,

1Tesaloniczan 5:18  Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was.

Bożą wolą, Bożym pragnieniem jest abyśmy cały czas dziękowali, czuli ogromną wdzięczność z powodu danej nam Bożej łaski i za wszystkie Jego dary, a nawet za doświadczenia wiedząc, że one służą nam ku wiecznemu naszemu dobru. Pomyślmy o tym chwile, każdego dnia w każdej chwili oddychamy Bożym powietrzem, pijemy Bożą wodę, jemy jedzenie, które jest Jego własnością, chodzimy po Jego świecie, cieszymy się Jego przyrodą, raczymy się promieniami z Jego słońca, wydajemy pieniądze, które nam dał i pozwolił zarobić, a także staliśmy się uczestnikami Jego zbawienia. Czy Pan nie zasługuje z  naszej strony na wdzięczność? Jak troszczący i opiekujący się rodzić swoim potomstwem zasługuje na wdzięczność swoich dzieci, tak o wiele bardziej Bóg zasługuje na wdzięczność swego stworzenia, a tym bardziej swoich dzieci.

Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu – mówi Filipian 4,6.

Drodzy, wdzięczność względem Boga, nie tylko jest właściwa i moralnie słuszna, ale badacze odkrywają, że to uczucie poprawia nasz komfort życia. Okazuje się, że gdy jesteśmy ludźmi wdzięcznymi Bogu, to mamy większą nadzieje, bardziej optymistyczne nastawienie do życia, większą satysfakcje z życia w ogóle, rzadziej popadamy w depresje, a także więcej uczucia okazujemy innym ludziom i wzrasta nasze poczucie wdzięczności względem nich wobec okazanego nam dobra.

A co najważniejsze wdzięczność przybliża nas do Boga, sprawia, że rozumiemy lepiej jak wielkimi dłużnikami jesteśmy naszego Zbawiciela, bo faktycznie jesteśmy. Czy wiesz, że On nic nie musiał względem nas, nie miał żadnego długu w stosunku do nas, nie musiał przychodzić na ziemię, stać się człowiekiem i znosić całego cierpienia za nasze winy, ale chciał to uczynić. To nie zobowiązanie moralne Boga pchnęło Go do tego czynu, ale Jego miłość względem nas, zgubionych ludzi. 

To jest niesamowite, że Pan stworzył nas w taki sposób, że nie tylko jesteśmy zdolni do wdzięczności, ale okazując ją jesteśmy po prostu szczęśliwsi. Jesteśmy bliżej Boga, a Pan chciał dla Izraela i również dla nas byśmy byli najbliżej Niego jak to tylko możliwe.

Czy twoje serce jest przepełnione wdzięcznością dla Pana? Czy dbasz o to, żeby regularnie dziękować Bogu? A jeśli tak, to na ile wyceniasz swoją wdzięczność? Ile ona ciebie kosztuje i jak mocno okazujesz ją Panu?

Widźmy w naszym fragmencie, że okazywanie Bogu dziękczynienia wymagało wysiłku ze strony Bożego ludu. Mieli opuścić swoje domy i iść na święto ufając, że Bóg się o nie zatroszczy podczas ich nieobecności. Mieli także nie zjawiać się przed Bogiem w miejscu, gdzie stał przybytek i była obecność Pana z pustymi rękami. Zobaczmy, że prawdziwe dziękczynienie nie jest tylko teoretyczne, nie wyraża się jedynie w kilku słowach podziękowania, ale jest bardzo praktyczne. 

Zaczyna się od serca, to nasze serca, mają być przejęte dobrocią Boga i jego zbawieniem. Bogu nie tylko chodziło o to, by w jakiś instrumentalny i mechaniczny sposób  Izraelici przyszli do Niego, ale chciał, by uczynili to ochotnie, co miało wynikać z wiary, że Bóg prawdziwie się o nich troszczy. Jeśli w naszym sercu nie będzie wiary w opiekę Pana, to niewiele nauczymy się z dziękczynienia i nigdy nie będzie ono prawdziwe. Wszelkie nasze słowa podziękowania, modlitwy, czy dary będą puste i bez wyrazu, bo będzie brakowało im szczerości i prawdziwego zaangażowania. Bóg jako wszechwiedzący doskonale widzi postawę naszego serca i zna poziom naszego dziękczynienia.

Następnie nasza wdzięczność powinna wyrażać się czynami, nie zjawicie się przed moim obliczem z pustymi rękami – mówi Pan. Izraelici mieli przynieść dary dla Boga, pierwociny i dziesięciny. To co najlepsze i najcenniejsze, to co ich kosztowało należało składać Panu, by była obfitość w jego domu i Boża służba mogła się rozwijać. Należy tu zauważyć, że podziękowania przez dary miały za zadanie wyrażać postawę serca. Samo podziękowanie przez słowo za którym nie szły czyny nie wskazywało na miłość do Boga. Tak jak oni, my również nie możemy ofiarowywać Bogu pustego dziękczynienia. Nasze serca mają być wypełnione łaską, świętymi uczuciami w stosunku do Pana i pobożnymi uczynkami z pragnieniem ofiarowania się Jemu. Powinniśmy być zawsze gotowi do służby dla Pana, a zaangażowanie w Boże sprawy powinno być dla nas największym przywilejem. Wyobraźcie sobie, że żyjecie w dawnych czasach i król poprosił was o zaangażowanie w królewskiej służbie – zaiste to byłby wspaniały przywilej, że mogłeś, czy mogłaś wykonać coś dla króla.

A tu prosi nas Król Królów zapraszając do współpracy byśmy służyli Mu.

Ap. Paweł tak o tym pisze:

 1 Koryntian 15:58  A tak, bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu.   

Tak, trud nasz w Panu nigdy nie jest na darmo i choćby najmniejsze zaangażowanie zostanie zauważone i docenione.

Jest taki wiersz, który wiele o tym mówi

Mateusza 10:42  A ktokolwiek by napoił jednego z tych maluczkich tylko kubkiem zimnej wody jako ucznia, zaprawdę powiadam wam, nie straci zapłaty swojej.

Choćby kubek wody podany jednemu wierzącemu ze względu na Chrystusa będzie doceniony i wynagrodzony.

Dziękujemy również Bogu przez nasze zaangażowanie w ofiarność. Jeśli uważamy, że wszystkie nasze pieniądze pochodzą od Boga, to cóż wielkiego czynimy jeśli część naszych środków ofiarowujemy na Bożą służbę. Przez to wyrażamy, że naprawdę ufamy Bogu i cenimy Go, bo jesteśmy gotowi dać dla Niego to, co faktycznie w tym świecie przedstawia jakąś wartość.

Również to jak dajemy ma znaczenie. Ap. Paweł powiedział o dawaniu

2 Koryntian 9:6  A powiadam: Kto sieje skąpo, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie.

Gdy jesteśmy skąpi w dawaniu Panu nie powinniśmy spodziewać się od Niego zbyt wielkiego błogosławieństwa. Zdradza to również, że w naszych sercach tak naprawdę niewiele jest wdzięczności i nie mamy zaufania do Bożych obietnic.

Jest stara legenda o królu, który poszedł do pewnej wioski w swoim królestwie i chciał zobaczyć jak żyją jego poddani. Przy drodze zauważył żebraka, który wyciągał swoją miskę do króla po jałmużnę. Król wtedy powiedział do niego, żeby żebrak mu coś dał. Zaskoczony żebrak pomyślał sobie, że ten król jest strasznym skąpcem, bo tyle ma i jeszcze od niego chce, ale szukał, szukał i wyciągnął trzy ziarenka ryżu z torby z ryżem, którą miał schowaną i podał królowi na misce wysypując mu je na dłoń. Wtedy król za każde ziarenko ryżu jakie otrzymał od żebraka dał mu jedną złotą monetę i odjechał. Wtedy żebrak pomyślał sobie jakim był głupcem, przecież gdyby wysypał wszystkie ziarenka ryżu jakie miał, to otrzymałby dużo więcej monet.

Podobnie jest ze złożonym dziękczynieniem w postaci ofiarności dla Pana, gdy nie jesteś skąpy i ofiarnie oraz wiernie dajesz Panu On Ci odpłaci obficie. Ale gdy ciągle ściskasz pieniądze i mówisz, że masz mało i jesteś zbyt biedny, by dawać Bogu, to zawsze będzie miał mało. Dlatego dawajmy Panu hojnie pamiętając, że otrzymaliśmy i ciągle otrzymujemy od Niego o wiele więcej niż my dajemy. Musze powiedzieć, że przez te wszystkie lata nigdy nie zabrakło mi pieniędzy na utrzymanie, a Bóg wielokrotnie zaopatrywał mnie w cudowny sposób, a nawet dawał więcej niż potrzebuje. Ale również przez te wszystkie lata zawsze moja rodzina wyrażała dziękczynienie dając część naszych dochodów Panu.

Przypowieści 3:9  Czcij Pana darami ze swojego mienia i z pierwocin wszystkich swoich plonów!

10  I będą twoje stodoły wypełnione ponad miarę, a twoje prasy opływać będą w moszcz.

A jak to u ciebie wygląda, czy czcisz Pana darami ze swego mienia, czy czynisz to obficie ufając w Boże zaopatrzenie? Jeśli tak, Pan pobłogosławi i przyjmie takie dziękczynienie i odda Ci o wiele więcej niż ty Mu dałaś, czy dałaś. 

Ostatnia zaś rzecz dotycząca dziękczynienia z naszego fragmentu mówi o tym, że Izraelici święto żniw mieli obchodzić razem. Mieli przyjść ze swoich domów do przybytku Pana i w zgromadzeniu go uwielbiać. Bóg chce, by Boży lud się gromadził i razem przeżywał radość i dziękczynienie dla Niego. Jest to okazja do dzielenia się wspólnymi świadectwami, budowania drugiej osoby i dodawania sobie zachęty. Społeczne oddawanie czci Bogu zabezpiecza nas również przed zaniechaniem czczenia Boga i pamięcią, co On dla nas uczynił. Izraelici mieli wspominać jak Bóg jest dla nich dobry i jak cudownie wyprowadził ich z Egiptu z domu niewoli. My za każdym razem, gdy się spotykamy oprócz tego, że chcemy Bogu dziękować za doczesne dobra, jak żniwa, to przede wszystkim składamy Mu dziękczynienie za wyprowadzenie nas z niewoli grzechu i życie wieczne dane nam w Jezusie Chrystusie.   

8.11.2023

Odbudowa Jeruzalemu Zachariasza 1,7 – 17


 Idziemy dalej w naszych rozważaniach Ks. Zacharaisza. Mam nadzieję, że pamiętamy iż Zachariasz zostaje powołany około 520 lat przed Chrystusem na proroka po powrocie Izraela z Babilonu, gdzie zostali zesłani przez Boga za nieposłuszeństwo wobec jego prawa. Równorzędnym prorokiem z Zachariaszem był Ageusz, został powołany do służby dwa miesiące wcześniej. Celem powołanych proroków było zachęcić powracających Żydów do dalszej odbudowy świątyni i wznowienia Bożej służby, bo wielu powracających było zniechęconych widząc przeciwności i choć minęło 18 lat od wydania dekretu Cyrusa o powrocie, to wciąż Jeruzalem było w opłakanym stanie. Postawiono jedynie ołtarz i świątynia została trochę odbudowana, został położony fundament i wzniesione mury, ale praca się zatrzymała z powodu przeciwników.

Więc prorok na początku zachęcał, że Żydzi mają nie naśladować swoich ojców, ale zwrócić się do Boga, a On zwróci się do nich i pomoże im odbudować świątynie i zapewni im błogosławieństwo.

Po trzech miesiącach Zachariasz ma wizje od Boga, a później kolejne. W rezultacie otrzymuje 8 wizji od Pana, które rozwijają ten sam temat, że Bóg nie zapomniał o swoim ludzie i chce mu błogosławić.

Czasami możemy mieć wrażenie w chwilach niepowodzeń, trudności, braku chwilowego celu, że Bóg jest daleko od nas i nas zostawił. Takie wrażenie mogli mieć powracający Izraelici doświadczając wiele kłopotów po powrocie i zmagając się z wrogami. Powiedzieliśmy ostatnio, że Bóg pamięta – to właśnie oznacza Imię Zachariasz. Jego Ojciec miał na imię Berechiasz co oznacza – Pan błogosławi, a Jego dziadek miał na imię Iddo, co znaczy w wyznaczonym czasie.

Czyli już na samym początku Bóg przypominając nam pochodzenie Zacharisza mówi, że Bóg pamięta i błogosławi w swoim czasie i tego miał trzymać się Izrael.    

Co zobaczył w wizji Zachariasz?

Zobaczył męża na rudym czerwonym koniu, a stał on wśród mirtów – mirt to wieczne zielony krzew, który może dorastać do około 2 metrów. Komentatorzy zgadzają się, że w tym przypadku mirt symbolizuje Boży lud - Izrael.

Konie zawsze pojawiają się w Biblii w kontekście wojny i pokoju – czyli zarządzanie Boga ziemią. Szczególnie czerwony koń wskazuje na wojnę Objawienie 6,4.

Wizja tutaj oznacza, że w Bożych rękach znajduje się pokój i wojna na ziemi oraz dobrobyt każdego narodu. Przede wszystkim Boży lud powinien to wiedzieć. Tak często jako wierzący skupiamy się na wydarzeniach politycznych nie widząc za nimi Boga, a jedynie działania pewnych ludzi, ugrupowań politycznych, decyzji rządowych. Ale powinniśmy rozumieć, że wszystkie działania wojenne lub pokój znajdują się w Bożych rękach. Bóg może zachować jakiś kraj, czy świat od wojny, ale może również dopuścić do niej, czy nawet sam być jej inicjatorem jako wyraz jego gniewu wobec bezbożnych narodów.

Jest to wyraźny sygnał do Izraela, który cierpi od okolicznych wrogów, że tak naprawdę są oni w Bożych rękach, co znaczy, że Izrael ma zaufać Bogu i wykonywać Jego wolę. Nie muszą się bać, bo Bóg będzie z nimi i przez swoją potężną mocą ukarze ich wrogów oraz powstrzyma ich wrogie działania wobec Bożego ludu, a Boże obietnice wobec Izraela nie są stracone.  

Mamy jeszcze inne konie, koń biały który w Biblii jest obrazem triumfu i zwycięstwa Obj 19,11.

 

Mąż który siedzi na białym Koniu określany jest jako Anioł Pana w. 11, W Biblii w Starym Testamencie anioł Pana jest identyfikowany z Bogiem i jest nim najwidoczniej Pan Jezus Chrystus przed swoim wcieleniem Ks. Wyj 3,2; Ks Sędziów 2,1-4.   

Prorok w swojej wizji widzi, że konie obeszły ziemię, co jest symbolem tego, że Bóg interesuje się tym, co się dzieje na ziemi, przygląda się temu, posyła swoich aniołów z działaniami, ma swoich zwiadowców i posłańców, którzy realizują jego wolę. Mógłby oczywiście sam to uczynić, ale On angażuje swoje stworzenia do dzieła zbawienia zarówno aniołów jak i ludzi. 

Jakie informacje przynoszą aniołowie?

Aniołowie mówią, że świat żyje we względnym pokoju. Medo persja podbiła wtedy wiele ludów i w trakcie tych podbojów mogło się wydawać, ze Izrael zostanie szybko wyzwolony i odbudowany. A tymczasem Medowie i Persowie zapanowali nad światem i ustanowili swój porządek, a Żydzi wciąż nie zostali wyzwoleni jak oczekiwali, a ich ciemiężyciele żyli w pokoju.  Pobożny Żyd mógł zadawać sobie pytania, czy Bóg o nas zapomniał, że poganie cieszą się względnym pokojem, a Bożemu ludowi jest tak ciężko.

Jest to wciąż powracające pytanie dla Bożego ludu, dlaczego bezbożnym powodzi się lepiej niż pobożnym -  Psalm 73 

Jednak Bóg nie jest zadowolony wobec spokojnych narodów, bo nie wykorzystują spokoju dla Bożej chwały, ale dla własnych egoistycznych pragnień i ciemiężą Boży lud. Wszystkim się dzieje dobrze oprócz Izraelowi.

Przypomina to być może trochę dzisiejszą sytuacje kościoła w wielu miejscach, gdzie kościół jest prześladowany. Być może te narody mają pokój, ale w końcu Boża łaska się dla nich skończy jeśli będą ciemiężyć Boży lud i prześladować go. 

Stąd późniejsze pytanie Anioła Pańskiego jak długo Panie będziesz gniewał się na Izrael, który cierpi, a poganie będą doświadczały pokoju.

Widzimy, że Anioł Pański tu wstawia się za Boży lud do Boga. Skoro Anioł Pański to Chrystus przed wcieleniem, to mamy tutaj wspaniały przykład wstawiennictwa Jezusa za Bożym ludem, by Bóg okazał mu łaskę.

Biblia mówi, że dzisiaj Pan Jezus wstawia się za nami u Boga, a diabeł nas oskarża. On wstawia się, by nie ustała nasza wiara, by Bóg oszczędził nam swojego sądu, gdy nie dochowujemy Bogu wierności, byśmy nie zostali wystawieni na próby i doświadczenia ponad nasze siły. Pan również  zanosi nasze modlitwy przed Boży tron które są w jego imieniu i ze względu na jego śmierć prosi o oczyszczenie, gdy wyznajemy swoje grzechy.

Pamiętajmy, że Chrystus w niebie modli się za nas.

Hebr 7,25; 9,24 ; Łuk 22,32; 1 Tym 2,5; Rzymian 8,31-34; Izajasza 53,12.

 Widzimy wieć, że Anioł Pana staje jako obrońca swojego ludu - tak naszym obrońcą dzisiaj jest Pan Jezus Chrystus – On wstawia się za nami.

Gdy anioł Pana się wstawia za Bożym ludem, Bóg odpowiada, że ma gorącą miłość do Izraela, bo są Jego ludem. Hebrajskie słowa tutaj użyte podkreślają, że Bóg jest zazdrosny i płonie z zazdrości o Izrael.  A gniewa się teraz na narody, które były okrutne dla Izraela, gdy Bóg ich karcił. Narody te wykorzystały to i przyczyniły się do nieszczęścia Izraela, ale Boża miłość do Bożego ludu nigdy nie ustała. 

I prawdą jest, że Bóg przez pogańskie narody ukarał Izraela, ale bezbożne narody przekroczyły Boże wyroki i ukarały Izraela dużo bardziej niż Bóg chciał. Nie miały pokory przed Bogiem, że Bóg pozwolił im na podbicie Izraela i ich niewolę. Bezbożne narody nie rozumiały, że mogły to uczynić tylko dlatego, że Bóg im na to pozwolił. A dlatego, że nie rozumiały, to nie było w nich Bożej bojaźni i byli o wiele bardziej okrutni dla Izraela niż Bóg im na to pozwolił. 

Kara dla Izraela miała trwać 70 lat Jeremiasza 25,11; 29,10, a bezbożne narody przedłużały cierpienie Bożego ludu i nie chciały odbudowy świątyni i Jeruzalemu. Warto tutaj spojrzeć do Ezdrasza rozdz. 4 jak Samarytanie próbują powstrzymać odbudowę i wysyłają donosy do królów perskich. 

Bóg mówi, że teraz bezbożne narody jak Babilon, Asyria, Edom poniosą odpowiedzialność za okrutność wobec Żydów. 

Wydaje mi się, że możemy przedstawić takie lekcje, że choć obecnie czasami cierpimy i możemy zastanawiać się dlaczego bezbożnym się powodzi lepiej, to nie możemy się na tym zatrzymywać, ale patrzeć na obietnice zwycięstwa, że ostatecznie Chrystus powraca, wierzący zmartwychwstają do życia wiecznego i triumfują nad wszystkimi swoimi wrogami. 

Po drugie, nie dajmy się zwieść pozornej wygodzie niegodziwców, nie naśladujmy ich i nie obierajmy ich sobie za wzór, bo ostatecznie ich życie się kończy i zostają strąceni w zagładę, a my mamy wieczny dział u Boga. 

Po trzecie, nie zawsze rozumiemy Boże drogi jak nie rozumiał Bożej wizji Zachariasz. Prośmy wtedy Boga o mądrość i wyjaśnienie, a On pośpieszy nam z pomocą. Do tego zachęca nas również Jakub w swoim liście, by prosić o mądrość. 

To jak Bóg mówi o miłości do Izraela daje nam wgląd jak kocha swój kościół i jaką wielką miłością go darzy. Bóg ma gorące żarliwe uczucia do swoich dzieci i ciągle się o nich troszczy i nigdy nie jest obojętny wobec naszych kłopotów i cierpień. A jeśli na nie pozwala i nie okazuje nam pomocy w danym momencie tzn. że ma w tym jakiś cel, a jego pomoc przyjdzie późniejszym terminie. 

Też ciekawe jest, że gdy jest mowa Boga o gniewie wobec jego ludu, to jest powiedziane, że jest to mały gniew, krótki, ale wobec bezbożnych jest mowa o wielkim gniewie Boga. 

Bóg już ustalił karę dla bezbożnych narodów, nie ma dzisiaj Asyrii, Babilonu, Edomu, czy Medo Presji, ale nadal jest Izrael. Tak samo będzie z Kościołem i wiernymi Bożymi, przeminie świat i wrogowie Bożego ludu, ale my będziemy trwali na wieki 1 Jana 2,17. 

Następnie Bóg obiecuje zniechęconym Żydom, że jego dom zostanie odbudowany. Cztery lata po tym proroctwie świątynia została ukończona.

Bóg również obiecuje, że miasto zostanie odbudowane, że rozciągnie sznur mierniczy, który rozciąga się podczas budowy. Gdy minęło 80 lat po tym proroctwie Bóg pobudził Nehemiasza, by zatroszczył się o odbudowę miasta i wrócił z Persji do Jerozolimy za czasów Perskiego króla Arteksersesa i odbudował mury Jeruzalemu. 

W wierszu 17 Bóg obiecuje, że przyjdzie jeszcze obfitość i dostatek do Jeruzalemu, a miasta Izraela będą opływać w bogactwo. W odpowiednim czasie Bóg zmiłuje się nad Jeruzalem.

Wierzę, że jest tu zapowiedź Tysiącletniego Królestwa i odbudowanie narodu Izraelskiego i odbudowanie w tysiącleciu świątyni, gdzie będzie mieszkał Chrystus. Świątynia ta jest opisana w  Ezechiel 40 - 48 kiedy nawrócą się do Chrystusa i będą płakać nad tym, którego przebodli Zachariasza 12,10; Rzymian 11,25.

W ten sposób Bóg pocieszył utrudzony Boży lud. Również i nas nie opuści, tylko zajmijmy się Jego dziełem, budowaniem Królestwa Bożego, budowaniem kościoła, usługiwaniem kościołowi swoimi darami i zwiastowaniem ewangelii, aby Boża chwała mogła się pomnażać, a w odpowiednim czasie zobaczmy Boże zwycięstwo w naszym życiu i w świecie.

6.11.2023

Wieża Babel - brama Boga czy jednak pomieszanie? Ks. Rodzaju 11,1 – 9

 


Wielu ludzi chciałoby żeby świat ich zapamiętał lub poznał. Z tego powodu chcą stworzyć wielkie rzeczy które wszyscy będą podziwiać. Niektórzy chcą zbudować wielkie obiekty, jeszcze inni odkryć nowe technologie, zrobić świetny film, czy stworzyć wspaniałą sztukę. Jeszcze inni chcą zapisać się w księdze rekordów Ginessa i przekroczyć jakieś ludzkie granice o których będzie głośno, to może być najdłuższy bieg, wspięcie się na najwyższy szczyt, najdalszy skok, czy najdłuższy okres przebywania w lodowatej wodzie i wiele podobnych.

Człowiek odrzucający Boga od zawsze dąży do budowy czegoś wielkiego na swoją chwałę, co spowoduje, że stanie się znany i podziwiany. Tak też było w przypadku wieży Babel.

Jest to jedna z najbardziej znanych historii Starego Testamentu opowiadająca o kolejnym buncie ludzkości przeciw Bogu. Czytając ten fragment możemy odnieść wrażenie, że ludzie po potopie niczego się nie nauczyli. Szybko zapominają o tym, że potop został zesłany na ziemię z powodu grzeszności i buntu człowieka. Trudno podać dokładną datę budowy wieży Babel, wiemy, że było to za czasów Pelega, gdy podzieliła się ziemia, więc między 101 a około 300 lat od potopu, gdy ludzkość doszła do miejsca, kiedy stwierdziła pod przywództwem Nimoroda, że nie potrzebuje Boga i może sobie sama poradzić i być własnym zbawicielem.

Czytamy, że na początku wszyscy ludzie mieli jeden język. Oczywiście mówili takim językiem jakim mówił Noe. Gdy rodziło się coraz więcej potomków Noego, tu prawdopodobnie było ich kilka tysięcy - wędrowali razem. Dzięki wspólnemu językowi oraz temu, że było ich coraz więcej czuli jedność i większą siłę.

Jak wiemy w 9 rozdz. 1 i 7 wierszu Bóg nakazał im, by rozradzali się i napełniali ziemię, ale oni nie chcą tego uczynić. Chcą mieszkać w jednym miejscu w mieście i chcą zbudować sobie wielką wieże, by nie rozproszyć się po całej ziemi. Czyli chcą czynić dokładnie odwrotnie do tego, co Powiedział Pan. W swej wędrówce znajdują odpowiednie miejsce w kraju Synear, najprawdopodobniej jest to dzisiejsza część południowego Iraku. I tam postanawiają zrealizować swój plan. Biblia nie mówi nam z całą pewnością, kto był pomysłodawcą wieży Babel i miasta, ale na podstawie 10 rozdz. oraz wierszy 8-10 możemy przypuszczać, że był to Nimrod. Czytamy w 10 wierszu, że właśnie on założył miasto Babilon którego nazwa oznacza „bramę boga”, a „babel” oznacza pomieszanie.

Widzimy tutaj wyraźną grę słów, Nimrod chce założyć Babilon i wieże, która ma sięgać nieba. Być może jest to również jakaś religijna budowla na co wskazywałaby nazwa Babilon – brama boga i wieża do nieba. Tymczasem Bóg powoduje, że z wielkich ludzkich bałwochwalczych planów zamiast „bramy boga”, wyszło pomieszanie.

Co ciekawe archeologia potwierdza relacje Biblii. W tamtych rejonach odkryto wiele wież tzw. zigguratów, które miały za zadanie w jakiś sposób przybliżyć ludzi do bogów. Prawdopodobnie były budowane na wzór wieży Babel. Ich budowniczy wierzyli, że taka wieża była drabiną przez którą bogowie mogli przybywać na ziemię, a człowiek mógł być bliżej bóstwa.

Tradycja żydowska również wiąże tą  historię z Nimrodem. Józef Flawiusz – żydowski historyk z I wieku n.e. - napisał o Nimrodzie: „Stopniowo zaprowadził w państwie ustrój despotyczny; sądził bowiem, że jedynym sposobem oderwania ludzi od bojaźni Bożej jest całkowite uzależnienie ich życia i pomyślności od potęgi władcy. A groził również, że gdyby Bóg chciał jeszcze raz zalać ziemię, potrafi on już sobie przeciw Niemu poradzić: zbuduje wieżę wyższą, niż zdoła dosięgnąć ją woda, i pomści nawet zagładę przodków. Pospólstwo ochoczo poddało się nakazom (...) [Nimroda], uległość wobec Boga uważając za niewolę. Zaczęli budować wieżę i (...) wieża dźwigała się w górę nadspodziewanie szybko”

Wygląda na to, że Nimrod, który odrzucił prawdziwego Boga wiedząc, że ludzie potrzebują religii zapoczątkował religię fałszywą opartą o jakiś kontakt z demonami, a wieża Babel miała w tym pomagać.

Więc z całej historii wynika, że pomysł wybudowania wieży i miasta był aktem buntu przeciw Bogu, a przedsięwzięcie to, było bałwochwalstwem. Ludzkość zrezygnowała z opieki prawdziwego Boga, nie chciała ufać w jego dobroć i miłosierdzie, raczej postawiła na możliwości i siłę człowieka. Widzimy, że wzór się powtarza, ludzie znów odrzucają Boga jak uczynił to kiedyś Adam z Ewą lub Kain, albo społeczeństwo przed potopem. Człowiek chce zbudować doskonały świat, ale bez Boga, wymowne jest to co mówi 4 wiersz, że „uczyńmy sobie Imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi” 

Chcieli zbudować coś z czego mogliby być dumni i podkreślić w ten sposób swoją niezależność od Pana. Hebrejskie słowo imię - „shem” może oznaczać, reputacje, sławę, chwałę i pomnik. Nowa ludzkość bezpieczeństwa upatrywała w tym, że są razem, stanowiąc dużą siłę, a nie w zaufaniu Bogu.

 Jednak W Ks. Jeremiasza czytamy:

Jeremiasza 17:5  Przeklęty mąż, który na człowieku polega i z ciała czyni swoje oparcie, a od Pana odwraca się jego serce!

W chwili gdy postanowili budować miasto i wieże bez Boga na swoją chwałę stali się przeklęci. Uważali, że ich pomysłowość oraz siła bez poddania się Bogu rozwiąże problemy świata i da im szczęście, którego upatrywali w ludzkim wysiłku. W ten sposób ich pycha wzrastała, nie chcieli przyznać się do własnych grzechów i szukać Pana, by dał im prawdziwą społeczność z Bogiem oraz szczęście.

To również ma miejsce teraz. Wielu nie chce poddać się Bogu, przyznać się do własnych grzechów, nawrócić się i służyć naszemu Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi, by w odpowiednim czasie ich wywyższył, co obiecuje tym którzy w Niego uwierzą. Raczej swego szczęścia upatrują w tym, żeby zbudować sobie wielkie imię już dzisiaj. Więc stawiają na pieniądze, sławę, pozycje społeczną, wykształcenie, władzę lub ludzkie osiągnięcia. Te rzeczy same w sobie nie są złe, ale takimi się stają, kiedy mają za zadanie budować naszą chwałę, a nie Bożą. Bóg stworzył nas dla siebie i chce żeby przez wszelkie nasze działania Jego imię było uwielbione. Bóg nie chce, abyśmy budowali swoje imię na tym świcie, ale głosili Jezusa Chrystusa i by Jego imię było wywyższone i wyniesione ponad wszelkie Imię w naszym życiu i przez nasze życie (Filipian 2,9-10).   

Podobnie jak zachowywała się pierwsza ludzkość, tak również postępuje wiele dzisiejszych społeczeństw, chcą usuwać Boga i jego prawa z życia społecznego, a budować kraj wyłącznie na technologii, nauce i w oparciu o ludzkie wartości moralne. Czy nie jest to współczesne budowanie wieży Babel? Czy Bóg będzie się temu bezczynnie przyglądał? Biblia mówi, że do Niego należy cały świat i wszyscy jego mieszkańcy.

Widzimy, że Bóg interesuje się dążeniami ludzi w naszym fragmencie postanawia przyjrzeć się temu, co ludzie czynią o czym czytamy w 5 wierszu – wtedy stąpił Pan, aby zobaczyć miasto i wieżę, które budowali ludzie. Pan mówi nawet 6 wierszu, że się zjednoczyli i nie będzie dla nich nic niemożliwe.

Może się nam wydawać czytając po 5 i 6 wiersz jakby Bóg poczuł się zagrożony działaniami człowieka. Ale zwroty te są pewną grą słów. Ludzie chcieli zbudować wieże, która będzie sięgała nieba – jakby chcieli dotknąć Boga. A 5 wierszu jest powiedziane, że wciąż byli daleko, a Pan musiał zstąpić, by przyjrzeć się całej sprawie. Nie chodzi o to, że wcześniej tego nie widział, po prostu jest powiedziane, że postanowił działać i przerwać te bałwochwalcze dążenia. Nie można zbudować wieży, która dotknie Boga, wszelkie ludzkie wysiłki i dobre uczynki, by zbliżyć się do Boga skazane są na porażkę. Człowiek przez własne działania i religię nie może zmazać swoich win i być blisko Boga. Nie ma takiego obiektu, takiego dobrego uczynku i takiej wspaniałej ceremonii religijnej przez którą moglibyśmy sięgnąć Boga. Bóg nie jest zakładnikiem człowieka i nie przychodzi na Jego wezwania, to On sam daje życie i tchnienie całemu stworzeniu. Jednak to, czego my nie mogliśmy uczynić, to Bóg sprawił przez ofiarę Chrystusa darując nam swego syna, byśmy w Niego uwierzyli i otrzymali przebaczenie, życie wieczne i społeczność z Bogiem. Dotykamy Boga przez Chrystusa, On jest naszą wieżą do nieba, On jest jedynym pośrednikiem między Bogiem, a ludźmi i w Nim mamy odkupienie.

Pan również nie obawiał się, że ludzie się jednoczą w jakieś sprawie i nie będzie dla nich nic niemożliwego jakby, to było dla Niego niebezpieczne. Bóg nie chciał, by ludzie jednoczyli się w złej sprawie, bo takie działania jeszcze bardziej ich od Niego oddalały i były zagrożeniem dla samych ludzi. Niestety, gdy społeczeństwo jednoczy się w złej sprawie może czynić naprawdę obrzydliwe rzeczy. Pojedyncze kłamstwo jest złe, ale kłamstwo systemowe jest o wiele gorsze. Możemy podać przykłady i zbadać owoce społeczeństw, które były zjednoczone w złej sprawie jak państwa oparte o ideologie komunizmu, faszyzmu i możemy przyjrzeć się temu co osiągnęły. Miliony ludzi zostało zamordowanych, poddanych najgorszym cierpieniom, mnóstwo zostało okradzionych i pozbawionych własności, równie dużo oszukanych i wykorzystanych. Tylko Bóg dokładnie wie, jak wiele krzywdy i niesprawiedliwości spowodowało społeczne zjednoczenie dla grzechu. Słowo Boże mówi, że kiedyś cały świat zjednoczy się dla zła pod przywództwem antychrysta, oby Pan nas od tego ochronił byśmy nie brali w tym udziału.

W związku z tym możemy powiedzieć, że sąd, który Bóg zesłał był także pewną łaską dla ludzi, by nie doszło między nimi do czegoś gorszego. Bóg mógł pozwolić, by ich grzech pychy się rozwijał i uczyniliby jeszcze więcej złego, ale nie dopuścił do tego. W porę pomieszał im języki, tak, że nie mogli się porozumieć i porzucili swoje plany rozchodząc się. Widać w tym miłosierdzie Boga, że postępuje z ludźmi łagodnie, nie chciał sprawić im krzywdy i surowo ich ukarać, ale nie mógł również pozostawić tych pysznych i bałwochwalczych dążeń bez reakcji.

Zwróćmy uwagę na to, że Bóg przygląda się naszemu życiu jak przyglądał się nowej ludzkości, patrzy jak je budujemy i co w nim budujemy.

Zobaczmy na kilka wierszy

Psalm 14:2  Pan spogląda z niebios na ludzi, Aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, Który szuka Boga,

Z kolei

Psalm 33:13  Pan spogląda z nieba, Widzi wszystkich ludzi.

14  Z miejsca, gdzie przebywa, Patrzy na wszystkich mieszkańców ziemi,

15  On, który ukształtował serce każdego z nich, On, który uważa na wszystkie czyny ich.

I jeszcze wiersz z 2 Ks. Kronik

2 Ks Kronik 16:9  Gdyż Pan wodzi oczyma swymi po całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy szczerym sercem są przy nim;

Jeśli Pan widzi, że nasze dążenia i pragnienia są w celu wywyższenia Jego osoby i przysporzenia Mu chwały, jeśli widzi, że Go szczerze szukamy, to Błogosławi  i rozwija nasze działania.

Jeśli jednak zależny nam tylko na własnym dobru, własnej przyjemności, chcemy uczynić sobie imię, a Bóg ma być dla nas trampoliną do wybicia się i w rzeczywistości nasze serce wzrasta w pychę, to w końcu przyjdzie Boży sąd jak w naszej historii.

Uważajmy więc jak budujemy nasze życie, czy na skale którą jest Chrystus, czy na piasku, którym jest wszystko inne, ale nie dające trwałego oparcia i życia wiecznego. 

Pismo Św. uczy nas, że zawsze gdy ludzie sprzeciwiają się Bogu i buntują się przeciw Niemu, to spotykają się z Bożym gniewem. Czasami ten sąd jest doczesny, już teraz i tutaj i ma za zadanie przywieść ludzi do upamiętania, by uwierzyli w Chrystusa i uchwycili się Go jako swego Zbawiciela. Ale jeśli nie potraktują poważnie Bożych ostrzeżeń, to spotkają się z Bożym gniewem za ich grzechy w wieczności, a Biblia mówi, że straszną rzeczą jest wpaść w ręce Boga żywego (Hebr 10,31). 

Zwróćmy także uwagę, że celem budowy wierzy Babel było, by nie rozproszyć się po całej ziemi, a w 8 wierszu czytamy, że Bóg rozproszył ich po całej ziemi. Sławo Boże pokazuje nam, że stało się zupełnie odwrotnie jak oni chcieli. Zobaczmy, że ludzie bez Boga nie mogli osiągnąć tego czego pragnęli. Tak naprawdę, gdy odrzucamy zbawienie dane nam w Jezusie Chrystusie, to zamiast dojść do tego, czego pragniemy, spotka nas to przed czym uciekamy, a Bóg i tak osiągnie swoje plany, czy z nami, czy bez nas. Zazwyczaj ludzie szukają szczęścia, ale dla naturalnego człowieka w jego grzechu Chrystus jest ostatnią osobą, która może dać szczęście. Raczej wszystko inne jest bardziej atrakcyjne pociągające, jednak o ironio, to właśnie ten odrzucony Chrystus jest jedyną osobą, która może wypełnić pustkę naszych serc i dać prawdziwe szczęście.  

Między innymi mądrość i wielkość naszego Boga polega na tym, że nie da się pokrzyżować jego postanowień. Ludzie nie chcieli realizować jego zamierzeń i skupili się w jednym miejscu, ale Pan przez swoją moc i tak osiągnął to, co chciał. W końcu się rozproszyli i zapełniali ziemię jak Bóg wcześniej nakazał.

Choć człowiek i aniołowie oraz całe stworzenie może się zbuntować przeciwko Bogu, to jednak nie może sprawić, że Boże zamierzania nie spełnią się. Mało tego, Bóg jest tak mądry, że często jego plany spełniają nawet ci, którzy są Bogu przeciwni. Widzimy to dobrze w Krzyżu Chrystusa, gdy Bóg używa do wypełnienia swego słowa wrogów Pana Jezusa jak Judasz, Faryzeusze, a nawet samego Szatana.

Ostatnia rzecz, którą chciałem powiedzieć dotyczy tego, że grzech ostatecznie prowadzi do podziału ludzi, co widzimy pod wieżą Babel, a czego symbolem jest pomieszanie Języków, Chrystus natomiast łączy nas. Grzeszna ludzkość nie może zbudować prawdziwej jedności opartej na szacunku i miłości do drugiego człowieka. Widzimy to w naszych społeczeństwach, rodzinach, partiach politycznych, czy jakichkolwiek organizacjach. Dzieje się tak z tego powodu, że w ludzkim sercu zawsze jest mnóstwo uprzedzeń, dążenia do dominacji nad drugim, chęć posiadania ciągle racji lub ostatniego słowa oraz pragnienie wywyższania się, to wszystko są skutki grzechu. Dlatego też ludzie w swym naturalnym stanie nie mogą w pełni się zjednoczyć i porozumieć. Jednak w Chrystusie Jezusie Bóg odwraca to i sprawia, że wszystkie różnice i podziały między ludźmi mogą być pokonane i odrzucone, bo Duch Św. zmienia ludzkie serce i sprawia, że możemy się nawzajem miłować pomimo różnic, w wyglądzie, narodowości, czy poglądach. Widzimy jak Bóg w Dziejach Ap. łączy podzielonych ludzi na nowo w Kościele o różnych językach przez wiarę  w Jezusa Chrystusa.

Dzieje Ap. 2:5  A przebywali w Jerozolimie Żydzi, mężowie nabożni, spośród wszystkich ludów, jakie są pod niebem;

6  Gdy więc powstał ten szum, zgromadził się tłum i zatrwożył się, bo każdy słyszał ich mówiących w swoim języku.

7  I zdumieli się, i dziwili, mówiąc: Czyż oto wszyscy ci, którzy mówią, nie są Galilejczykami

8  Jakże więc to jest, że słyszymy, każdy z nas, swój własny język, w którym urodziliśmy się?

9  Partowiei Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei i Kapadocji, Pontu i Azji,

10  Frygii i Pamfilii, Egiptu i części Libii, położonej obok Cyreny, i przychodnie rzymscy,

11  Zarówno Żydzi jak prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich, jak w naszych językach głoszą wielkie dzieła Boże.

Widźmy, że Bóg odwrócił przekleństwo spod wieży Babel, podzielony świat znów może się pojednać, ale warunkiem jest przyjęcie Bożego syna jako naszego Zbawiciela. Tylko On przez swego Ducha i Słowo Boże może zmienić nasze serce w taki sposób, że zaczniemy się prawdziwie miłować. Tylko Chrystus może nas wszystkich pogodzić jak kiedyś Paweł napisał do Efezjan, że Jezus pogodził pogan i Żydów i stworzył w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka. I pojednał obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, niszcząc na nim nieprzyjaźń (Efez 2,15-17). Chrystus może pogodzić skłóconych i rozdzielonych małżonków, może pogodzić skonfliktowane dzieci z rodzicami, może pogodzić sąsiadów i niedogadujące się rodzeństwo, a także całe narody. Ma moc nas wszystkich pojednać w Kościele. I kiedyś właśnie pod przywództwem Chrystusa cały świat się zjednoczy ku chwale Boga o czym czytamy w Ks. Izajasza 2 roizdz

Izajasza 2:2  I stanie się w dniach ostatecznych, że góra ze świątynią Pana będzie stać mocno jako najwyższa z gór i będzie wyniesiona ponad pagórki, a tłumnie będą do niej zdążać wszystkie narody.

3  I pójdzie wiele ludów, mówiąc: Pójdźmy w pielgrzymce na górę Pana, do świątyni Boga Jakuba, i będzie nas uczył dróg swoich, abyśmy mogli chodzić jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie zakon, a słowo Pana z Jeruzalemu.

4  Wtedy rozsądzać będzie narody i rozstrzygać sprawy wielu ludów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej.

Drodzy, kiedyś nadejdzie pokój na świecie i wszyscy ludzie będą żyli w zgodzie, ale żeby stało się to naszym udziałem i żebyśmy mogli znaleźć się w tym wspaniałym królestwie musimy dzisiaj przyjąć Chrystusa.

 

16.10.2023

Pochodzenie narodów Ks. Rodzaju 10,1 – 32

 


Może się wydawać, że 10 rozdz. Ks. Rodzaju jest nieciekawy i nudny, ale w rzeczywistości jest to jeden z najbardziej ciekawych rozdziałów w Biblii, tylko trzeba trochę się w niego zagłębić. Fragment ten opisuje pochodzenie wszystkich narodów, które powstały z trzech synów Noego. Tekst ten jest mocnym potwierdzeniem, że potop za czasów Noego rzeczywiście zniszczył całą ziemię i cały rodzaj ludzki oprócz tych osób, które były w arce. Zwróćmy uwagę na 9 rozdz. Ks. Rodzaju 19 wiersz w którym jest powiedziane, że od trzech synów Noego wywodzi się cała ludność ziemi. Zważywszy na to, są tylko dwie możliwości albo potop faktycznie miał miejsce i zginęli wszyscy ludzie jak mówi Biblia, albo ten tekst kłamie i jest całkowicie zmyślony, a to oznacza, że Biblii nie możemy ufać. Jednak nie mam co do tego wątpliwości, że światowy potop faktycznie miał miejsce, a Pismo daje nam dokładną relacje z tego kataklizmu.

 Jeśli całość rodzaju ludzkiego pochodzi od Noego i jego synów możemy powiedzieć, że wszyscy jesteśmy rodziną - każdy człowiek chodzący po ziemi, to dalszy lub bliższy nasz kuzyn. Jeśli chodzi o genealogie w Biblii, to Słowo Boże szczególnie skupia się na jednym rodowodzie, jest to rodowód Jezusa Chrystusa i tej genealogii jest poświęcone najwięcej miejsca. Jak czytacie Pismo, to zobaczycie, że tekst Biblii cały czas śledzi tą nić Mesjasza i Bóg z tego tka wspaniały obraz rodowodu Chrystusa ukazując coraz więcej szczegółów skąd będzie wywodził się Zbawiciel. Jezus ma pochodzić z linii Sema skąd  również ma wywodzić się Abraham, a od niego Izrael, później plemię Judy, ród Dawida i tak do Chrystusa. Dlatego w 11 rodz. linia Sema jest jeszcze raz przedstawiona i szczególnie podkreślona. Dla Izraelitów, którzy byli pierwszymi odbiorcami Ks. Rodzaju kwestia pochodzenia była wyjątkowo ważna, naród wychodzący z Egiptu dopiero się kształtował i był słaby, więc potrzebowali poczucia tożsamości narodowej oraz przekonania, że ich wędrówka z Egiptu do ziemi obiecanej ma sens i jest wypełnieniem obietnicy. Z 10 rozdziału Ks. Rodzaju mogli dowiedzieć się, że pochodzą od błogosławionego Sema, a później Abrahama z którym Bóg zawarł przymierze, że rozmnoży go bardzo i uczyni z niego naród wielki dając im ziemię, a Żydzi są realizacją Bożych przyrzeczeń. Czasami możemy usłyszeć głosy, że dlaczego Bóg wybrał właśnie Izraela spośród tak wielu innych narodów? Ale należy pamiętać, że Bóg stworzył sobie ten naród w sposób całkowicie cudowny. Izrael jest wypełnieniem przymierza zawartego z Abrahamem. Bóg powołał go wraz z jego żoną obiecując mu potomstwo, ale oni nie mogli mieć dzieci w sposób naturalny. Pan więc sprawił, że syn obietnicy – Izaak urodził się dzięki Bożej ingerencji i tak powoli z Abrahama i Sary, którzy nie mogli mieć potomstwa Bóg uczynił sobie wielki naród, który miał Go reprezentować na ziemi. Dzisiaj tym narodem jest kościół Chrystusa, tak w jak cudowny sposób Bóg uczynił Izraela, tak powołał również swój kościół przez swoje słowo i moc Ducha Św.

10 Rozdział Ks. Rodzaju jest również wyjątkowy pod tym względem, że jest jedynym starożytnym tekstem, który tak trafnie i z takimi szczegółami opisuje pochodzenie narodów. Mojżesz w tym rozdziale skupia się najbardziej na tych rodach, które były znane w tamtym czasie Izraelowi. Nie śledzi więc losów wszystkich potomków Sema Hama i Jafeta. Raczej podąża za tymi, które w historii Izraela odgrywały jakąś rolę. Warto tu wspomnieć, że w 10 rozdz. mamy wymienione 70 narodów. Jak wiemy siódemka w Biblii jest liczbą oznaczającą pełnie i często się powtarza. Wygląda na to, że Duch Św. w ten sposób chce podkreślić, iż Boże błogosławieństwo dane ludziom w 9 rozdz. żeby się rozradzali i zapełniali ziemię wypełnia się. Ludzkość może się odrodzić po potopie, bo Pan im błogosławi jak obiecał Noemu.

My jako Europejczycy pochodzimy od Jafeta. Powszechnie uważa się, że potomkowie Gomera, Javana i Tirasa – synów Jafeta przenieśli się na tereny dzisiejszej Europy w.2. Inni synowie Jafeta: Magog, Tubal i Meszech osiedlili się na północy, to jest teren dzisiejszej Rosji. Jako ciekawostkę mogę wam powiedzieć, że Biblia mówi iż w czasach ostatnich przed przyjściem Chrystusa w wielkiej bitwie Armagedonu Bóg pobije Goga, Tubala i Meszacha. Jest to prawdopodobnie zapowiedź zniszczenia Rosji, która wyruszy przeciwko Izraelowi, mamy to w Ks Ezechiela 38 rodz. Kolejny syn Jafeta, Gomer dał początek Galom, mamy list do Galacjan w Nowym Testamencie. Tereny Galów to dzisiejsza Francja, Belgia, Włochy, część Holandii i Niemiec.  Madi był przodkiem Medów i Persów, którzy ostatecznie zajęli Indie. Co ciekawe dopiero XIX wieku odkryto, że języki indoeuropejskie są ze sobą powiązane i wywodzą się od wspólnego przodka.

Do dziś zachował się starożytny język w Indiach jak sanskryt, który łączy Indie z Europą. W Wikipedii możesz przeczytać, że  języki indoeuropejskie, to  największa rodzina językowa pod względem mowy. Obejmuje kilkaset spokrewnionych ze sobą języków, którymi posługuje się ponad 3 miliardy ludzi. Zobaczmy, że te odkrycia zgadzają się z tym, co przedstawia nam 10 rozdz. Ks. Rodzaju, co dowodzi autentyczności Słowa Bożego.

Podam wam jeszcze jedno ciekawe odkrycie. Starożytni Grecy prześledzili swoje korzenie i odkryli, że wywodzą się od Japetosa – formy Jafeta o czym można przeczytać w pismach Arystofanesa greckiego pisarza żyjącego w V w.p.n.e. Grecy znani byli również pod nazwą Jonów pochodzących od Jawana – syna Jafeta, a język Joński był starożytnym językiem Greków.

Mamy również Togarama syna Gomera od którego wywodzą się ormianie i Gruzini zamieszkujący tereny dzisiejszej Turcji.

Najstarszym synem Gomera był Aszkenaz. On i jego potomkowie osiedlili się najpierw wokół Morza Czarnego, a następnie przenieśli się na północ do krainy zwanej Ascenia, która później stała się znana jako Wyspy Skandii, które obecnie znamy jako Skandynawię. Można prześledzić bezpośrednie powiązanie między Aszkenazyjczykami, a Skandynawią.

Później mamy kolejnego syna Noego  Chama, zrodził Kusza, który dał początek Etiopczykom oraz ludom Afryki, a część jego synów była protoplastami Arabów. Mizraim z kolei to Egipt, a w 13 wierszu mamy powiedziane jakie ludy wyszły jeszcze od Mizrajma. Kaanan syn Chama był przodkiem ludów zamieszkujących ziemię Kananejską jak: Jebuzyci, Amoryci, Girgaszyci, Chiwwici i inni.  

Może zastanawia nas, kto dał początek ludziom Azji. W 17 wierszu mamy taki lud jak Synici – nazwa ta zachowała się do dziś odniesieniu do Chińczyków.

Od syna Chama Kusza także pochodził Nimrod, który był uważany za wielkiego i sławnego człowieka dał początek Babilonowi i Niniwie, które były późniejszymi wrogami Izraela. Niestety Nimrod zapisał się w historii jako bezbożnik i pomysłodawca budowy wieży Babel, która była wyrazem buntu przeciwko Bogu o czym będziemy mówić więcej następnym razem. Prawdopodobnie był również pierwszym królem po potopie, bo w 10 wierszu czytamy, że założył królestwo. Babilon, którego był założycielem to bałwochwalcze miasto, a Imię Nimrod z Hebrajskiego znaczy buntownik. Gdy prześledzimy w Biblii słowo Babilon, to odkryjemy, że od nazwy miasta przeszło ono w symboliczny bezbożny system sprzeciwiający się Bogu. Dlatego w Ks. Objawienia w 18 rozdz., gdy przychodzi Boży sąd to czytamy, że  „Upadł, upadł Wielki Babilon i stał się siedliskiem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego”.

Może nam się wydawać, że Nimrod, był wielki w oczach Boga, co wydaje się sugerować zwrot, że wielki myśliwy przed Panem, ale raczej tu chodzi o wielkość jego buntu niż sławy, septuaginta ( tłumaczenie Starego Testamentu na język grecki z III w.p.n.e) tłumaczy ten tekst, że był „wielki przeciw Panu”, a starożytny historyk Józef Flawiusz napisał o Nimrodzie „był człowiekiem odważnym i o wielkiej sile rąk; i stopniowo zmienił rząd w tyranię, nie widząc innego sposobu odwrócenia ludzi od bojaźni Bożej, jak tylko doprowadzenie ich do ciągłej zależności od własnej władzy”

Ciekawostką również jest, że jeśli porzucisz pierwszą spółgłoskę imienia Nimroda i weźmiesz pozostałe – M, R, D – otrzymasz podstawowy rdzeń boga Babilonu, który miał na imię Marduk i którego większość uczonych utożsamia z Nimrodem. Prawdopodobnie Nimrod był pomysłodawcą tego fałszywego kultu, a może sam się tak określał. 

Przy Nimrodzie możemy powiedzieć, że odrzucając Boga często tak jest, że gdy Pan daje nam coś wyjątkowego może siłę, intelekt, jakieś unikalne zdolności manualne lub przywódcze, a może ktoś wyróżnia się pięknym wyglądem lub jeszcze czymś innym, co nadaje mu wyjątkowego znaczenia, to z powodu ludzkiej grzeszności popadamy w pychę zamiast chwalić Boga. Wielu przez swoją wyjątkowość wynosi się nad innych zamiast służyć swoim obdarowaniem. Historia Nimroda jest dla nas przestrogą, że nawet największa władza i sława kiedyś się kończy i musimy stanąć przed Bogiem, by zdać sprawę ze swego życia. Modlę się o to z okazji wyborów, by obecna i kolejna władza o tym pamiętały, że są odpowiedzialni przed Panem za swoje decyzje i sprawowane rządy. Być może władza nie chce o tym pamiętać jak Nimrod, ale to nie zmienia faktu, że tak jest. Bóg kiedyś rozliczy ich z wszystkich powierzonych im urzędów niezależnie od zajmowanego stanowiska. Pan nie musi się z nikim liczyć i nie ma względu na osobę. Na Nim nie robi żadnego wrażenia choćby najwyższy urząd tego świata, wszak to On jest właścicielem i Panem świata oraz wszystkich ludzi.

Mamy także dzieci Kanaana, który był ojcem Kananejczyków z niego również wywodzą się Sydonici od Sydona oraz Hetyci od Heta.

Z Hetytami jest w ogóle ciekawa historia. Biblia wielokrotnie wspomina o Hetytach, że służyli w armii Dawida, a Abraham kupował od nich pole na cmentarz, by pochować Sarę. Ale przez wiele lat uważano, że takiego ludu nigdy nie było. Jednak w XIX wieku wykopaliska archeologiczne pokazały, że Hetyci nie tylko istnieli, ale byli potężnym królestwem. Na początku XX wieku odkryto 25 tys., tabliczek z pismem klinowym, a duża część z nich była w języku Hetyckim. Odkryć było tak dużo, bo odkopano całe miasta Hetyckie, że postanowiono stworzyć nową dziedzinę nauki jaką jest Hetytologia, która zajmuje się dziejami starożytnego państwa Hetytów.

Tak dochodzimy do Sema i jego synów. Czytamy 22 wierszu, że synami Sema byli: Elam, Assur, Arpachszad, Lud i Aram. Linia Sema jest tym rdzeniem z którego pochodzi Izrael i Chrystus. Od Elama pochodzili Elamici, którzy zamieszkiwali teren dzisiejszej południowej części Iranu. Assur był częścią Asyrii, a nawet było to główne miasto i stolica Asyrii, którego założycielem był syn Sema – dzisiaj to tereny północnego Iraku. Aram to ojciec Aramejczyków, dzisiejsi Syryjczycy. Lud natomiast to ojciec Lidyjczuków, którzy zamieszkiwali tereny Azji mniejszej i Syrii. Czytamy również w 23 wierszu, że synami Arama byli Us, Chul, Geter i Masz. Być może większość imion niewiele nam mówi, ale nie wiem, czy pamiętamy kto zamieszkiwał w Us, którego założycielem był syn Arama. Biblia mówi, że w Us zamieszkiwał Hiob, być może był Aramejczykiem. Warto tu jeszcze wspomnieć Pelega syna Hebera, który otrzymał imię w związku z podziałem ludzi, bo czytamy 25 wierszu, że za jego czasów podzielili się mieszkańcy ziemi. Najprawdopodobniej chodzi tutaj o podział wynikający z sądu przy wieży Babel, gdy Bóg pomieszał ludziom Języki. Heber ojciec Pelega żył w tym samym czasie co Nimrod, wtedy budowano wieże Babel. Podział wynikający z pomieszania języków i rozproszenia się ludzi musiał być ciężkim doświadczeniem dla młodej ludzkości skoro nazywano dzieci upamiętniając to wydarzenie.

Kolejne imiona rodu semitów pokazują nam, że zajęli oni tereny na całym Bliskich wschodzie, Jafet osiedla się na północy w Eropie i na północnym wschodzie w presji i Indiach, Cham w Afryce i Azji.

Zobaczmy, że wszyscy Ci ludzie na początku mieli informacje o prawdziwym Bogu. Wiedział o Nim Sem, Cham i Jafet. Pewnie mówili o potopie i ratunku w Arce swoim dzieciom, a ich dzieci kolejnym pokoleniom na co wskazują legendy o światowym potopie niemal we wszystkich kulturach. Ale pomimo informacji o Bogu z pierwszej ręki nie pilnowali tego przesłania. Nie troszczyli się o prawdę i Boga, a nawet z czasem natworzyli sobie mnóstwo fałszywych religii i nieprawdziwych wyobrażeń o Bogu. To również grozi i nam, jeśli nie będziemy pilnowali prawdy ewangelii i troszczyli się o nią. Ap. Paweł pisząc do Tymoteusza w pierwszym liście i trzecim rozdziale mówi, że kościół jest filarem i podwaliną prawdy. Kościół ma za zadanie sprawić, by prawa ewangelii o Jezusie Chrystusie, prawda o jedynym prawdziwym Bogu była podtrzymywana i wyniesiona na widoczne miejsce. Ktoś powiedział, że kościół od utraty prawdy dzieli tylko jedno pokolenie. Jeśli ja, my przestaniemy kochać ewangelię i dbać o to, by ona była znana i widoczna, to następne pokolenie po nas nie będzie o niej pamiętać.

 I choć ludzie zapomnieli o Bogu, to Bóg o ludzkości nie zapomniał, ale kontynuował swój plan i dbał o to, by linia Mesjasza była utrzymana i żeby w odpowiednim czasie mógł narodzić się Zbawiciel - Jezus Chrystus, który odkupi świat.

Marcin Luter jeden z reformatorów napisał o tym fragmencie:

"Mamy powód, by wysoko cenić Pismo Święte i uważać je za najcenniejszy skarb. Ten właśnie rozdział, nawet jeśli jest uważany za pełen martwych słów, zawiera w sobie nić, która ciągnie się od pierwszego świata do środka i do końca wszystkich rzeczy, od Adama obietnica dotycząca Chrystusa jest przekazywana Setowi, od Seta do Noego, od Noego do Sema, a od Sema do Ebera, od którego naród hebrajski otrzymał swoje imię jako dziedzic, dla którego obietnica o Chrystusie była przeznaczona w pierwszej kolejności niż dla wszystkich innych narodów całego świata ".

I dalej Luter mówi

"Tę wiedzę objawiło nam Pismo Święte. Ci, którzy są bez niej, żyją w błędzie, niepewności i bezgranicznej bezbożności, ponieważ nie mają wiedzy o tym, kim są i skąd pochodzą".

Zobaczmy, że Linia Sema pojawia się na końcu w tym opisie. To jest ta część ludzkości na której chce się skupić Duch Św. by kierować nasze oczy na Zbawiciela i Boży plan dania ludziom odkupiciela, który się rozwija. Później już nie wspomina się o rozwoju narodów, ale rodowód Sema jest kontynuowany w 11 rozdz.

Ostatnia rzecz o której chciałem wspomnieć rozważając tablicę narodów, że wszyscy pochodzimy z tej samej rodziny. Nie ma różnych ras ludzi, wprawdzie różnimy się cechami wyglądu i koloru skóry, ale to nie sprawia, że jakaś grupa ludzi staje się inną rasą. Wciąż wszyscy jesteśmy ludźmi na podobieństwo Boże, a nawet więcej, cała ludzkość jest ze sobą spokrewniona i pochodzi z tej samej rodziny –  w sensie fizycznym jesteśmy wszyscy braćmi i siostrami z racji pochodzenia. Nie powinno być miejsca w społeczności ludzkiej na rasizm. Nie powinno być miejsca w moim i twoim życiu na pogardę i poniżanie drugiego człowieka. Bardzo przykre jest, gdy chrześcijanie uważają, że ktoś o innym kolorze skóry, innym języku, czy innej narodowości jest gorszy od nas. Ap Paweł odniósł się do tego w Atenach w 17 rodz. Dziejów apostolskich, gdy zwiastował ewangelię na areopagu. Powiedział tam, że wszyscy pochodzimy z jednego pnia z jednej rodziny. Jeśli się urodziłeś czy urodziłaś, to pochodzisz od Sema, Chama i Jafeta - synów Noego.

A jednak ludzie się poniżają i dzielą na tle rasowym i narodowościowym nawet w kościele. Z czego wynika taki podział, dlaczego do niego dążymy i go podtrzymujemy? Jest tylko jeden powód o którym mówi Biblia, że wszyscy zgrzeszyliśmy i brak nam chwały Bożej (Rzym 3,23). Źródłem wszystkich rasowych i narodowościowych podziałów jest grzech. Ostatnio słuchałem piosenki Jacka Kaczmarskiego  „Limeryki o narodach” refren tej piosenki brzmi tak:

„Narody narody Po diabła narody

Stojące na drodze do szczęścia i zgody

Historia nam daje dobitne dowody

Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody

Narody narody narody”

Jacek Kaczmarski sugeruje, że gdyby nie było narodów, nie byłoby podziałów i byłaby zgoda. Ale Słowo Boże mówi, że tylko naprawa naszych serc i uporanie się z grzechem w naszym życiu przez wiarę w Jezusa Chrystusa spowoduje pokój z Bogiem i w konsekwencji pokój z drugim człowiekiem. W przyszłym świcie po powrocie Chrystusa nie będzie już rasizmu, ale faktycznie wszyscy ludzie będą braćmi  jak czytamy w Ks. Micheasza

Micheasza 4:3  Wtedy rozsądzać będzie liczne ludy i rozstrzygać sprawy wielu narodów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej.

4  I będzie siedział każdy pod swoim szczepem winnym i pod drzewem figowym, i nikt nie będzie szerzył popłochu. Zaiste, usta Pana Zastępów to powiedziały.   

10.10.2023

Przekleństwo grzechu Ks. Rodzaju 9 ,18 – 29

 


W 2020 roku zmarł znany na całym świecie ewangelista, apologeta chrześcijański i autor ponad 30 książek w dziedzinie apologetyki - Ravi Zacharias. Pod koniec jego życia, gdy już przekroczył 70 lat pojawiały się oskarżenia o niemoralność seksualną w którą był zaangażowany. Niektóre kobiety zaczęły oskarżać go o gwałt lub jego próbę. Dowody na jego rozwiązłość były na tyle mocne, że nikt rozsądny nie ma dzisiaj wątpliwości, że Ravi faktycznie przez wiele lat był zniewolony grzechami seksualnymi.  

Policja odnalazła w domu Zachariasa kolekcję pornograficznych zdjęć kobiet z którymi miał kontakt. Wykorzystywał również do grzechu swoją pozycję i pieniądze ofiarowane na służbę.

Jest to bardzo przykry upadek znanego chrześcijańskiego przywódcy i pokazuje, że nikt z nas nie jest odporny na grzech, nawet po wielu latach chodzenia z Bogiem, a najlepszym tego przykładem jest Noe.

Czytamy, że Noe po wyjściu z arki zajął się uprawą roli i założył winnicę. Gdy zebrał jej owoce zrobił wino, a później się nim upił i  to na tyle mocno, że leżał nagi w namiocie.  Jego syn natomiast zobaczył go nagiego i poszedł do swoich braci drwić ze swego ojca zamiast okazać mu szacunek.

Pomimo tego, że Noe jest nazwany w Biblii człowiekiem sprawiedliwym i posłusznym Bogu, był również grzesznikiem. Nie pilnował się i stracił duchową czujność, co doprowadziło do jego upadku.

Sytuacja Noego jest trochę podobna do Adama. Noe i jego rodzina są początkiem nowej ludzkości jak był Adam. Jednak zniszczenie ziemi i wszystkich grzeszników nie powoduje, że ludzie staną się nowi. Bóg wybrał najbardziej sprawiedliwego człowieka na ziemi w tamtym czasie, ale także on ma zepsute serce i do nowego świata wnosi grzech, który przekazuje swojemu potomstwu. Zanim na świecie nie zostanie załatwiona sprawa grzechu świat nie będzie ani odrobinę lepszy. Dlatego Bóg posyła Chrystusa, który umiera za nasze grzechy i czyni nas nowymi, przygotowując nową ludzkość w nowym wiecznym świecie. W ten sposób Pan rozwiązuje źródło problemu, a nie jedynie objawy. W nowym przyszłym świecie nie będzie już nic nieczystego, żadnej skłonności do zła, które nikomu nawet na myśl nie przyjdzie.

Pamiętajmy, że nawet jako chrześcijanie wciąż jesteśmy narażeni na grzechy. Bycie wierzącym człowiekiem w Chrystusa nie powoduje, że grzech przestaje nas dotyczyć, ale powoduje, że otrzymaliśmy nowe serce. Bóg dał nam Ducha Św., a przez to nowe życie wyczulone na zło oraz moc w Jezusie, by się grzechowi przeciwstawiać. Nawet długie chodzenie z Bogiem - u Noego to jest około 600 lat, nie jest w stanie ochronić nas przed nieprawością jeśli zaniedbujemy społeczność z Panem jak w przykładzie Raviego, który przywołałem na początku.

Ap. Paweł powiedział w liście do  1 Koryntian 10,12  …kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł.

Powinniśmy być ostrożni w tym świecie, mieć otwarte oczy i niebezpiecznie nie zbliżać się do rzeczy, które mogą wciągnąć nas w nieposłuszeństwo Bogu lub jakąś nieczystość. Diabeł wciąż chodzi jak lew ryczący szukając ofiar i patrzy kogo może pochłonąć. Niestety, niektórzy chrześcijanie potrafią niebezpiecznie flirtować z grzechem narażając się na upadek. Możemy zadawać się z niewłaściwymi osobami, które namawiają nas do grzechu i wywierają na nas presje chcąc ściągnąć nas na jakąś złą drogę o czym przestrzega nas psalm pierwszy, że błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą Bezbożnych, ani nie stoi na drodze grzeszników. Możemy oglądać niewłaściwe programy i filmy, które promują zupełnie zdemoralizowany i bezbożny sposób życia. Niestety duża część programów i filmów obecnie w telewizji oswaja społeczeństwa z akceptacją środowisk lgbt, eutanazji, kwestię zmiany płci, czy w ogóle kwestionowanie podziału na płeć. Prawdopodobnie kolejne dorastające pokolenie nie będzie już widziało w tych niemoralnych zachowanych niczego złego.      

Drodzy, jeśli będziemy się karmić podobnymi treściami nie liczmy na to, że będziemy wzrastać w pobożności i chodzić blisko Boga. Ostatnio zacząłem oglądać jakiś serial o polityce na Netflx i byłem w stanie oglądać tylko do pewnego momentu, kiedy nie zaczęto promować wielu bezbożnych i obrzydliwych zachowań. Po prostu musiałem to wyłączyć. Ap. Paweł w liście do Filipian mówi

…myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały, Filp 4,8.

Nie można myśleć o tym, co jest miłe, poczciwe, dobre i sprawiedliwe jak naładujemy nasze serce tym, co jest nieczyste. 

Nasz grzech przyczynia się do cierpienia i grzechu innych

Zauważmy również, że grzech Noego spowodował kłopoty w jego rodzinie. Jego syn Cham zobaczył go pijanym oraz nagim, co sprawiło jego zgorszenie i demoralizacje oraz pogorszyło domowe więzi. Powinniśmy być świadomi, że nasz grzech nigdy nie jest wyłącznie naszą osobistą sprawą, bo wpływa niszcząco na otoczenie wokół nas, na naszą rodzinę, bliskich, przyjaciół, kościół i całe społeczeństwo. Załóżmy, że ktoś jest zniewolony jakimś uzależnieniem, może od narkotyków, alkoholu, telefonu, pornografii, czy gier komputerowych, lub jeszcze innych niszczących rzeczy. Będzie to negatywnie wpływać na każdą dziedzinę jego życia jak relacja z Bogiem, małżeństwo, relacje z dziećmi, obowiązki zawodowe, zaangażowanie w kościele, zdrowie emocjonalne, psychiczne, a także fizyczne. Podobnie w naszym życiu działają: gniew, egoizm, pycha, lenistwo, chciwość, zazdrość, tylko na pierwszy rzut oka są mniej widoczne. Niestety przez nasze grzechy będziemy zadawać cierpienie innym jak uczynił to Noe.

Dlatego powinniśmy się pilnować i trwać w społeczności Bogiem, by pomógł nam panować nad niszczącą naturą grzechu byśmy nie byli posłuszni jego woli jak powiedział kiedyś Pan do Kaina w 4 rozdz., Ks. Rodzaju, że grzech czyha u drzwi, a ty masz nad nim panować.   

Noe upijając się winem dał również złe świadectwo o Bogu swojej rodzinie. Słowo Boże ciągle nam przypomina, że jako ludzie wierzący powinniśmy dbać o to, by inni patrząc na nasze życie mogli w nim zobaczyć świętość, mądrość i chwałę naszego Boga.

Prawdopodobnie zwróciliśmy uwagę, że gdy Bóg nadaje prawo Izraelowi i mówi o różnych prawach moralnych w Starym Testamencie, to często pada takie zadanie „nie będziecie czynili tego i tego, bo ja jestem Jahwe”. To zdanie oznacza, że Bóg jest święty, a ci, którzy go w świecie reprezentują i są Jego wyznawcami mają postępować w sposób, który wskazuje na charakter Boga. Czyli, nie będziesz postępował źle ze względu na Mnie.

Ap. Paweł napisał o naszym świadectwie w liście do Efezjan:

Efezjan 5:8  Byliście bowiem niegdyś ciemnością, a teraz jesteście światłością w Panu. Postępujcie jako dzieci światłości,

9  Bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość, i prawda.

10  Dochodźcie tego, co jest miłe Panu

11  I nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie,

Szczególnie ma znaczenie świadectwo rodziców wobec dzieci. Przez nasze sprawiedliwe i bogobojne postępowanie możemy przyciągnąć naszych bliskich do Chrystusa, a z kolei przez bezbożne życie spowodować ich zgorszenie. Nasze grzechy również mogą rozwijać się dalej w życiu naszych dzieci. Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, ale dzieci patrząc na rodziców uczą się i powielają ich grzeszne zachowania. Dając im zły przykład możemy przyczynić się do rozwoju grzechu w ich życiu.   

Pamiętam, że zanim się nawróciłem obiecywałam sobie, że nigdy nie będę nadużywał alkoholu jak miało to miejsce w przypadku mojego ojca. Jednak gdy dorosłem, to zły schemat postępowania już był w moim sercu i głowie. Przejąłem grzechy mojego ojca i długo, to nie trwało jak zacząłem postępować podobnie. Dopiero Chrystus przez wiarę w Niego przerwał w moim życiu ten zaklęty krąg.

Taką sytuację widzimy w przypadku Chama syna Noego. Nie ma on szacunku do swojego ojca i prawdopodobnie, gdy widzi ojca pijanego i nagiego, to idzie do swoich braci drwiąc z niego. Może mówi coś w stylu „chcecie zobaczyć coś śmiesznego, to idźcie do namiotu tam leży nasz nagi i pijany ojciec” w. 22. Jednak, gdy  Sem i Jafet usłyszeli o tym nie postąpili podobnie bezbożnie jak on, byli bogobojni i mieli szacunek swojego do Ojca. Wzięli szatę, nałożyli ją sobie na ramiona i podeszli tyłem, by nie patrzeć na nagość taty i tak go okryli.

Ale to nie jest koniec historii, a właściwie początek.

Noe dowiaduje się o wszystkim i wypowiada jakby przekleństwo wobec swojego wnuka Kanaana syna Chama w. 25. Może nas zastanawia dlaczego Noe przeklina swego wnuka - syna Chama, a nie Chama, który jest winny tego zdarzenia. Musimy zrozumieć, że przekleństwo Noego jest bardziej proroctwem niż przekleństwem. Noe przepowiada przyszłość potomków Chama. Podobnie czyni wobec wszystkich swoich synów.

Mówi o przekleństwie Kanaana swego wnuka, co oznacza, że potomkowie Chama będą postępować coraz bardziej bezbożnie i w ten sposób zasłużą na Boży sąd. Zobaczmy, że początek tym grzechom, które eskalowały w kolejnych pokoleniach dał Cham. Objawił on swoją bezbożność wobec swego ojca, a później bezbożny sposób życia i postępowania przekazał swojemu synowi Kanaanowi, a on kolejnym pokoleniom. Nieprawości w linii Kanaana rozwijały się i zasiedlili oni rejon Kanaanu. Jednak ich nieprawość doszła do tego stopnia, że w końcu Bóg postanowił wylać na nich swój gniew i ich usunąć, a tą ziemię dać Izraelitom. Dla wychodzącego Izraela z Egiptu mogły się rodzić pytania dlaczego Bóg daje im właśnie tą ziemię i dlaczego mają wyniszczyć narody, które tam mieszkają. Mojżesz, który przez objawienie Boga otrzymał informacje z początkowych rozdziałów z Ks. Rodzaju daje im tutaj odpowiedź. Narody Kanaanu, pochodzą od Chama i jego syna Kanaana, zepsuły się do tego stopnia, że Boża cierpliwość się dla nich wyczerpała i mają być zniszczone, a narzędziem sądu nad nimi ma być Izrael.  

Zwróćcie uwagę co Bóg mówi do Izraela o tych narodach:

Kapłańska 18:21  Z potomstwa swego nie będziesz oddawał żadnego na ofiarę dla Molocha i nie będziesz przez to bezcześcił imienia Boga swojego; Jam jest Pan.

22  Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością.

23  Nie będziesz obcował z żadnym zwierzęciem, bo przez to stałbyś się nieczysty. Także kobieta nie będzie się kładła pod zwierzę, aby się z nim parzyć. Jest to ohyda.

24  Nie kalajcie się tym wszystkim, gdyż tym wszystkim kalały się narody, które Ja przed wami wypędzam.

25  Także i ziemia została skalana, przeto ukarałem ją za jej winę i wyrzuciła ziemia swoich mieszkańców. 

Kapłańska 20:23  A nie postępujcie według ustaw ludu, który Ja wypędzam przed wami, gdyż to wszystko czynili i obrzydziłem ich sobie.

A wcześniej jest wymieniona cała lista grzechów, bałwochwalczych, seksualnych i wiele innych, które narody Kanaanu czyniły przed Bogiem. 

Powtórzonego Prawa 12:29  Gdy Pan, Bóg twój, wytępi przed tobą narody, do których idziesz, aby nimi zawładnąć, i opanujesz je, i osiedlisz się w ich ziemi,

30  To strzeż się, abyś nie wpadł w sidła za nimi po ich wytępieniu sprzed oblicza twego i abyś nie pytał o ich bogów, mówiąc: Podobnie jak te narody służyły swoim bogom, tak i ja uczynię.

31  Nie uczynisz tak Panu, Bogu twemu, gdyż czyniły one dla swoich bogów to wszystko, co jest obrzydliwością dla Pana i czego Pan nienawidzi, paląc dla nich w ogniu nawet swoich synów i swoje córki.

Narody, które Bóg kazał zniszczyć Izraelowi były bardzo bezbożne. A od czego to wszystko się zaczęło? Wydaje się, że od niewielkiego grzechu Chama. Ktoś może się zastanawiać, co on takiego złego zrobił, trochę zadrwił sobie ze swego ojca. Ale grzech nigdy nie jest błahą sprawą, a do tego ma moc rozwijać się i może związać naszą rodzinę na lata, a nawet całe pokolenia. Często wydaje się nam, że to te duże grzechy są problemem, ale te duże grzechy zaczynają się od małych. Jeśli nie walczymy z tymi małymi, to one staną się kiedyś duże. Jednak możemy to przerwać, możemy przerwać nasze wszystkie grzeszne nawyki i dać nowy wzór naszym dzieciom, naszej rodzinie i następnym pokoleniom. Wystarczy, że będziemy pokutować i nawrócimy się do Chrystusa odrzucając nasze grzechy, a On przemieni nasze życie i da mu nową jakość. Być może jesteśmy już wierzącymi ludźmi, ale wciąż zmagamy się z jakimiś nieprawościami w naszym życiu. Chrystus chce nas uwolnić również od mocy grzechu, należy Go prosić, błagać i czynić wszystko co w naszej mocy, by trzymać się od tego, co nas zniewala jak najdalej. Pan Jezus mówił, że jeśli gorszy cię oko twoje lub ręka usuń je i odrzuć od siebie (Mat 5,29-30), czyli zrób wszystko co w twojej mocy, by zrezygnować z grzechu.  Może trzeba z kimś o tym porozmawiać, prosić o pomoc, modlitwę, przestać chodzić w niektóre miejsca, trzymać się z daleka od tego, co prowadzi nas do upadku.  

Pozwólcie, że podam wam dwa różne przykłady wpływu.

Andrew Jukes urodził się w 1720 roku i dorastał w rodzinie, która była powszechnie znana z powodu swojej przestępczej aktywności. Nie wierzył w Boga, nie chciał chodzić do szkoły, bo jej nie lubił i nie chciał pracować, bo uważał, że to strata czasu. Miał zawsze dużo czasu na rozrywkę, lubił alkohol i był agresywny. Lubił również opowiadać różne ciekawe wulgarne historie z których wszyscy się śmiali.  On sam miał podobny wpływ na własne dzieci. Jego przodkowie to około 1200 ludzi. W tym 400 wiodło przegrane życie prowadzące donikąd, 310 z nich było żebrakami, 130 kryminalistami różnego typu. Wśród nich było 60 złodziei i 7 morderców, a 50 kobiet z rodziny Jukesów prowadziło rozwiązłe i rozpustne życie. Z rodziny Jukesów tylko 20 nauczyło się jak prowadzić normalne życie z czego połowa z nich nauczyła się tego będąc już w więzieniu. Rodzina Jukesów kosztowała Stany Zjednoczone do momentu zakończenia badań około 1250000 tys. dolarów, za koszty pobytu w więzieniach, przytułkach, czy koszt związane z ich przestępczością   O tej historii wiemy, bo rodziną Jukesów zainteresował się w 1874 roku pracownik Nowojorskiej Komisji Więziennictwa i odkrył w 6 więzieniach potomków Andrew Jukesa. Zainteresował się nimi i postanowił zbadać życie ich krewnych żywych i martwych.

Z kolei Jonathan Edwards urodził się w 1703 roku i dorastał w rodzinie w której Biblia odgrywała kluczową rolę. Sam przewodził swojej rodzinie dbając o zasady chrześcijańskie. Wśród 400 jego przodków 14 zostało rektorami wyższych uczelni 100 profesorami, kolejnych 100 pastorami, misjonarzami i nauczycielami. Ponad 100 było prawnikami i sędziami, a około 60 zostało doktorami, niektórzy pisarzami, wydawcami lub dziennikarzami. Rodzina Edwardsów wywarła pozytywny wpływ na niemal każdą dziedzinę życia swojego społeczeństwa – jeden z premierów Wielkiej  Brytanii Winston Churchill pochodzi z rodu Jonatana Edwardsa.

Jaki masz wpływ na swoją rodzinę, taki jak Cham, lub  Andrew Jukes, czy taki jak Jonathan Edwards?

Dzieci natomiast powinny być świadome, że jeśli nawet złe świadectwo rodziców, czy ich grzechy spowodowały, że one postępują podobnie, to jednak są same odpowiedzialne za te decyzje. Choć mój ojciec dał mi zły przykład upijając się, to postanowienie życia na jego wzór było moim wyborem. Ja byłem za to odpowiedzialny i ja byłem winny. Żadne dziecko nie może swojego grzechu usprawiedliwiać przed Bogiem postępowaniem rodziców. Gdy Cham poszedł do swoich braci, by szydzić ze swego ojca oni pokazali mu, że można postąpić inaczej. Czasami słyszę, „to wina mojego ojca lub mojej matki, że taki jestem, bo oni tacy byli”, no tak, ale to ty i ja podejmujemy decyzje co zrobimy i jacy będziemy. Wybierzmy Chrystusa, by mógł nas poprowadzić w kolejnych życiowych wyborach i byśmy postępowali mądrze. 

Rodzima Chama otrzymała przekleństwo z powodu swojej niewiary, ale Sem i Jafet zostali pobłogosławieni przez Noego. Noe przepowiada, że Bóg Jahwe, będzie Bogiem przymierza dla Sema w 26 wierszu. Z linii Sema pochodził Abraham, którego Bóg wybrał i przez którego miał przyjść Mesjasz, tak wypełniło się to proroctwo. Również jest powiedziane, że Kanaan będzie służył Semowi. Z kolei te słowa wypełniły się, gdy Izraelici, którzy pochodzą z linii Sema pokonali Kananejczyków i przejęli ich ziemię. Jafet natomiast miał mieć przestrzeń szeroką i zamieszkać w namiotach Sema, a Kanaan będzie ich sługą. Potomkowie Jafeta, to Europejczycy i Ameryka - faktycznie Bóg dał im szeroką przestrzeń. Zamieszkali w namiotach Sema przez ewangelię, gdy dla pogan otworzyły się drzwi zbawienia wraz ze śmiercią Pana Jezusa za grzechy świata. My jesteśmy potomkami Jafeta, pochodzimy z pogan i otrzymaliśmy w Chrystusie łaskę życia wiecznego przez wiarę w ewangelię, uwielbiajmy za to naszego Boga.

Łączna liczba wyświetleń