niedziela, 15 kwietnia 2012

List Jakuba 4,13-17 Czy zdajesz sobie sprawę ze znikomości swojego życia?

Drodzy żyjemy w czasach gdzie bardzo mocno podkreśla się planowanie. Są specjalne firmy, które organizują szkolenia na temat efektywnego planowania i wykorzystywania czasu. Tworzy się specjalne symulacje komputerowe dotyczące naszych działań. Zanim czegokolwiek się podejmiemy już możemy znać wynik. Możemy dowiedzieć się kto wygra wybory zanim się odbędą. Jaki będzie kurs waluty za tydzień, ile należy odkładać każdego miesiąca żeby na starość mieć pewną emeryturę. Moglibyśmy tak wymieniać w nieskończoność, dzisiejszy świat jest bardzo mocno skoncentrowany na właściwym planowaniu przyszłości. Ale tworzenie wszelkich planów na przyszłość bez Boga jest głupotą jest grzechem. Świat zachowuje się w taki sposób jakby miał pewność, że poczynione plany będzie można zrealizować. Świat nie liczy się z Bogiem nie pyta się Go czy to, co planuje jest zgodne z Jego wolą. Takie świeckie myślenie przenika także do kościoła. Jakub odnosi się do wierzących ludzi, którzy stracili z oczu właściwą perspektywę swojej przyszłości. Zamiast polegać na Bogu i jemu powierzać każdy dzień zaczęli czynić palny na daleką przyszłość w których nie było miejsca dla woli Bożej. W taki sposób zachowują się ludzie, którzy nie znają Boga, nie wiedzą, że każda chwila, każdy dzień i każdy zrealizowany pomysł zależy od tego czy Bóg nam na to pozwoli. Kilka lat temu brałem udział w działaniach misyjnych w mieście Bolków. Spaliśmy tam w hotelu bez wody i prądu nie było tam także podłóg i części okien, bo właściciel zmarł przed ukończeniem budynku. Czynił plany postawienia czterogwiazdkowego hotelu, ale nigdy go nie ukończył. W taki sposób kończą się plany wielu ludzi jeśli nie opieramy się na Bogu i Jego woli. Oczywiście nie jest złem czynienie jakichkolwiek planów, ale wszelkie nasze planowanie na przyszłość powinno być uzależnione od tego co Jakub powiedział w 15 wersie „Jeśli Pan zechce, będziemy żyli i  zrobimy to lub owo”.
Możemy popaść w pułapkę planowania przyszłości bez zwracania uwagi na Bożą wolę w naszym życiu. Ile razy słyszymy, że ktoś zamierza budować dom, zakładać jakiś biznes, pójść na studia, wyjść za mąż lub się ożenić, Ale czy w tych planach jest miejsce dla Bożej woli? Nasze plany i nasze działania nie mogą opierać się na nas samych. Na naszej sile i naszych umiejętnościach, bo jeśli tak jest, nie mamy żadnej gwarancji, że to co postanowiliśmy zrealizujemy. W każdej chwili może zdarzyć się coś co przerwie nasze plany, bo panem naszego życia nie jesteśmy my sami, ale Bóg od którego zależy każda sprawa pod niebem. Człowiek wierzący nie powinien układać swojego życia nie licząc się z Bożą wolą. Jeśli uznaliśmy Jezusa Chrystusa Panem naszego życia, to pozwólmy mu panować w naszym życiu. Nie nazywajmy go Panem jeśli odmawiamy Mu panowania, pozwólmy Jezusowi Chrystusowi decydować o tym jak nasze życie powinno wyglądać. Często będzie, to dla nas trudną lekcją wiary kiedy okaże się, że to co my chcemy nie jest zgodne z tym co chce Bóg. Nie łatwo jest zrezygnować ze swoich planów na rzecz Bożej woli.  
A jednak Bóg tego od nas oczekuje, zawsze powtarzam że chrześcijanin nie musi znać przyszłości ale chrześcijanin powinien skoncentrować się na poznawaniu Boga który zna przyszłość. Bóg nie tylko wie co się wydarzy następnego dnia, ale ma wszelką moc żeby każdy dzień ułożyć zgodnie ze swoją wolą. Nasza ufność nie powinna być w naszych planach ale w suwerennym Bogu, który może każdy nasz dzień poprowadzić w taki sposób, że przyniesie to Jemu chwałę.
Porównanie Jakuba przypomina nam inną historię przedstawioną przez Jezusa Chrystusa:
Ewangelia Łukasza 12: 16  I powiedział im podobieństwo: Pewnemu bogaczowi pole obfity plon przyniosło.
17  I rozważał w sobie: Co mam uczynić, skoro nie mam już gdzie gromadzić plonów moich?
18  I rzekł: Uczynię tak: Zburzę moje stodoły, a większe zbuduję i zgromadzę tam wszystko zboże swoje i dobra swoje.
19  I powiem do duszy swojej: Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat; odpocznij, jedz, pij, wesel się.
20  Ale rzekł mu Bóg: Głupcze, tej nocy zażądają duszy twojej; a to, co przygotowałeś, czyje będzie?
21  Tak będzie z każdym, który skarby gromadzi dla siebie, a nie jest w Bogu bogaty.
22  I rzekł do uczniów swoich: Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie.
23  Życie bowiem jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie.
24  Spójrzcie na kruki, że nie sieją, ani żną, nie mają spichlerza ani składnicy, a jednak Bóg żywi je; o ileż więcej wy jesteście warci niż ptaki!
25  Któż z was może troskliwą zapobiegliwością dodać do swojego wzrostu łokieć jeden?
26  Jeśli więc najmniejszej rzeczy nie potraficie, czemu o pozostałe się troszczycie?
27  Spójrzcie na lilie - ani nie przędą, ani nie tkają, a powiadam wam: Nawet Salomon w całym bogactwie nie był tak przyodziany, jak jedna z nich.
28  Jeśli więc trawę polną, która dziś jest, a jutro zostaje wrzucona do pieca, Bóg tak przyodziewa, o ileż bardziej was, o małowierni?
29  Więc i wy nie pytajcie o to, co będziecie jeść i co będziecie pić, i nie martwcie się przedwcześnie.
30  Tego wszystkiego bowiem ludy tego świata szukają; wie zaś Ojciec wasz, że tego potrzebujecie;
31  lecz szukajcie Królestwa jego, a tamto będzie wam dodane.
Na czym polegała głupota tego człowieka? Czy na tym że pobudował większe stodoły dla swoich plonów? Czy na tym że postanowił wydać zgromadzone majętności? Nie głupota tego człowieka polegała na tym że w żaden sposób nie liczył się z Bogiem w swoich planach. Głupota tego człowieka polegała na tym że realizował swoje plany, które w żaden sposób nie przyniosą mu chwały u Boga. Następnie od tego podobieństwa Pan Jezus przechodzi dalej i uczy nas byśmy nie troszczyli się zbytnio o swoja przyszłość, byśmy zbytnio się nie zamartwiali jak ma wyglądać dzień jutrzejszy. Byśmy nie martwili się ale powierzyli swoje życie Bogu i wykonywali Jego wolę, a to co jest nam potrzebne do codziennego życia Bóg nam da.
Planowanie naszego życia bez uwzględnienia Bożej woli jest złamaniem pierwszego przykazania które mówi „Nie będziesz miał innych Bogów obok mnie” jest odmówieniem Bogu prawa do nas do naszej przyszłości  i stawianiem na pierwszym miejscu siebie samego i własnych planów przed Bogiem. Dlatego takie postępowanie jest grzechem, jest aktem niewiary i braku ufności w panowanie Boga.
Ludzie myślą, że mogą zignorować Boga w swoim działaniu odmawiają mu prawa do swojego życia, chcą sami decydować o tym co będą robić w przyszłości. Jednocześnie zapominają lub nie wierzą, że ich codzienne sprawy całkowicie zależą właśnie od tego Boga którego ignorują i nie słuchają.
Wyobraźcie sobie sytuacje, że najmujecie się do pracy w sadzie u jakiegoś gospodarza. Umawiacie się na konkretną godzinę następnego dnia. Następnego dnia przychodzicie i macie zrywać jabłka. Ale wy otwieracie książkę siadacie pod drzewem i zaczynacie czytać. Po jakimś czasie podziwiacie widoki jakie są w tym sadzie. A na koniec dnia macie pretensje do pracodawcy że nie chce wam zapłacić.
Ludzie tak często się zachowują, zupełnie nie liczą się z Bożą wolą, robią to co uważają za słuszne, a gdy ich plany kończą się niepowodzeniem, to mają pretensje do Boga. Mówią: Boże dlaczego do tego dopuściłeś? Dlaczego pozwoliłeś by tak się stało? Postawmy sobie pytanie czy Bóg jest winny naszym niepowodzeniem kiedy podejmujemy decyzje, w których nie pytaliśmy Boga o zdanie? Nie Bóg nie jest winny, to my w swojej pysze i zapatrzeniu w siebie samego ulegliśmy ułudzie, że jesteśmy czymś więcej niż parą, która na chwile się pojawia, a później znika lub jak to mówi Ks. Izajasza 40,6-8 „Wszelkie ciało jest trawą, a cały jego wdzięk jak kwiat polny.
7  Trawa usycha, kwiat więdnie, gdy wiatr Pana powieje nań. Zaprawdę: Ludzie są trawą!
8  Trawa usycha, kwiat więdnie, ale słowo Boga naszego trwa na wieki.”
I tutaj dochodzimy do sedna problemu, okazuje się że człowiek zapomina kim naprawdę jest. Wydaje mu się, że jest kimś więcej niż usychającym kwiatem, topniejącym śniegiem, ulatującą parą. Człowiek zapomina, że jego całe życie zależy od woli Stwórcy.  To czy wstaniesz kolejnego dnia z lóżka, czy będziesz mógł pójść do pracy, szkoły, spotkać się ze znajomymi, załatwić sprawy urzędowe. Nie zależy, to w pełni od ciebie, ale od tego czy Bóg ci na to pozwoli.
Może nam się wydawać, że jesteśmy kimś więcej niż ulotną parą bo budujemy statki  kosmiczne, piszemy rozprawy naukowe, budujemy skomplikowane maszyny, komputery, przedłużamy życie za pomocą zabiegów medycznych, budujemy wspaniałe budynki. Patrzymy na te osiągnięcia i dochodzimy do wniosku, że człowiek jest wielki i mądry. Pycha naszego serca zwodzi nas. Nie pozwala nam dostrzec, że to Bóg pozwala nam na czynienie tego wszystkiego. Nasza uwaga za te wszystkie wielkie dzieła powinna być skupiona na Bogu, a nie na nas samych. Nasze życie wkrótce się zakończy nikt z nas nie jest wieczny. Śmierć jest niezwykle skuteczna na 100 ludzi umiera 100. Tylko Bóg jest wieczny i Jego słowo. I tylko w jeden sposób możemy mieć udział w Bożej wieczności, nieśmiertelności. Poprzez wiarę i ufność w Boga w Boże Słowo przez wiarę w osobę Jezusa Chrystusa. W pokorze powinniśmy oprzeć się na Bogu i jemu powierzyć nasze plany.
Przypowieści Salomona 16:3  Powierz Panu swoje sprawy, a wtedy ziszczą się twoje zamysły.
Bóg może pomóc nam w realizacji naszych marzeń, ale tylko pod warunkiem, że nasze marzenia i plany będą zgodne z Jego wolą. Zanim jednak tak się stanie Salomon mówi powierz Panu swoje sprawy, przedstaw Bogu swoje plany i zobacz czy to co zamierzasz uczynić jest Bożą wolą. Jeśli tak jest, Bóg poprowadzi twoje sprawy. W sytuacji gdy przedstawiamy Bogu nasze plany i oczekujemy Bożej pomocy zawsze musimy brać pod uwagę Bożą suwerenność. Bóg nie jest zależny od nas i od tego co my chcemy. On zawsze wykonuje swoją wolę. Niekiedy możemy pragnąć czegoś tak bardzo, że wydaje nam się, że to jest Bożą wolą. A później w praktyce okazuje się że były to tylko nasze złudzenia.
Pamiętam pewną historię ze swojego życia kiedy byłem już chrześcijaninem i zacząłem modlić się do Boga o żonę. Wydawało mi się że Bóg kieruje moją uwagę na jedną z dziewczyn w kościele. Jeszcze bardziej gorliwie modliłem czy właśnie ta dziewczyna ma zostać moją żoną. Po wielu modlitwach byłem jeszcze bardziej przekonany, że tak. Gdy w końcu zdobyłem się na odwagę i powiedziałem tej dziewczynie o moim przekonaniu. Okazało się, że ona zupełnie tego nie podziela i ma odmienne zdanie odnośnie tej sprawy. Tak, to było tylko moje złudzenie, chciałem czegoś tak bardzo, że zacząłem myśleć że Bóg też tego chce. Jak mówi Jeremiasz musimy uważać na myśli naszego serca bo są podstępne (Jeremiasza 17:9). Musimy przyznać, że nie zawsze znamy dokładną Bożą wolę, a niekiedy zwyczajnie jej nie znamy odnośnie jakiejś sprawy. Mamy polegać na Bożej opatrzności i powierzać nasze sprawy Bogu w nadziei, że je poprowadzi. W wielu kościołach dzisiaj nadużywa się stwierdzeń typu „Pan mi powiedział” lub „miałem objawienie Bożej woli”. Naszym zadaniem jest poruszanie się w granicach Bożego Słowa i weryfikowanie wszelkich naszych myśli i pragnień w odniesieniu właśnie do niego. Oczywiście nie znaczy, to że Bóg nie objawia nam swojej woli w inny sposób. Pragnę tylko zwrócić uwagę na fakt, że jeśli coś wydaje nam się Bożą wolą, a jest sprzeczne z Pismem Świętym, to z całą pewnością Bóg tego nie błogosławi.
Istnieje pewien żart, który dobrze, to wyraża: Pewien chrześcijanin przekonany że ładna dziewczyna z jego kościoła powinna zostać jego  żoną informuje ją o tym. Po nabożeństwie podchodzi do niej i mówi: „wiesz Pan Bóg mi powiedział, że będziesz moją żoną” a ta dziewczyna odpowiada zdziwiona „ powiedz, to mojemu mężowi”
Chrześcijanie z Listu Jakuba przechwalali się co będą robili przez cały rok nie mając zupełnej pewności co będzie następnego dnia. Ile razy tak jest w naszym życiu że chwalimy się czymś czego jeszcze nie mamy lub liczymy zyski z interesu, który jeszcze się nie odbył. To co daje nam pewność jutra, to szukanie Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości. Wszystko co jest na tym świecie przeminie, ale jeśli pełnimy Bożą wolę będziemy trwać na wieki (1 Jana 2:17).
Przypowieści Salomona 3:5  Zaufaj Panu z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie!
6  Pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie twoje ścieżki!
7  Nie uważaj się sam za mądrego, bój się Pana i unikaj złego!
8  To wyjdzie na zdrowie twojemu ciału i odświeży twoje kości.
Jak jest w twoim życiu, czy pamiętasz o Bogu na wszystkich swoich ścieżkach? W jaki sposób układasz swoje plany, czy jest w nich miejsce na Boże prowadzenie? Czy powierzyłeś swoje zamiary i swoją przyszłość w ręce Boga? Jak reagujesz w sytuacji gdy przyszłość układa się nie po twojej myśli? Czy jesteś obrażony na Boga i zawiedziony nim, czy raczej jesteś gotowy zgodzić się z tym co Bóg postanowił dla twojego życia?
Chociaż nie znamy przyszłości i nie wiemy co ona przyniesie, to jednak nie musimy być przerażeni i zrezygnowani. Jesteśmy pouczeni przez Boga w jaki sposób mamy postępować. „Kto umie dobrze czynić a nie czyni grzeszy” Doskonale wiemy co należy robić i jak żyć, to świat nie wie w którym kierunku zmierza i co jest prawdą. Ale chrześcijanin jest pouczony przez Boże Słowo i Ducha Świętego do tego by dawać świadectwo o prawdzie. Nie potrzebujemy aż Bóg stąpi z nieba i powie nam co mamy czynić On już to zrobił. Posyła nas teraz na cały świat by dawać o tym świadectwo wszelkiemu stworzeniu. Nie polegaj na sobie i własnych siłach jak ludzie do których Jakub kieruje te Słowa. Nie ufaj własnej mądrości i swojej zapobiegliwości. Ludzie często mówią i myślą że poradzą sobie w życiu, bo zdobyli wysokie wykształcenie, mają odpowiednie znajomości, są atrakcyjnymi pod względem wyglądu lub są zwyczajnie sprytni. Ale w obliczu Boga te wszystkie atuty nie maja żadnego znaczenia. Człowiek, który ufa sobie i własnym siłom zapomina że jest tylko prochem i pojawia się tutaj na chwilę. Zapomina, że prawdziwym jego przeznaczeniem jest dochodzenie tego co jest miłe Panu. Jeśli spędzimy  swoje życie w pogoni za szczęściem bez Boga zwyczajnie je stracimy. Bóg pragnie naszego szczęścia, ale wie lepiej niż ktokolwiek z nas co jest potrzebne dla każdego z was.
Znany poeta niemiecki Johann Wolfgang von Goethe powiedział, że: „żyjąc 75 lat tylko przez cztery tygodnie był szczęśliwy”. Powiedział że „w tej gonitwie za przyjemnościami, pieniędzmi i radością czułem się jak szczur, który połknął truciznę. Pędzi on z nory, do nory, pożera wszystko co napotyka do zjedzenia. Pije wszystko, co może dostać, a mimo to trucizna pali go niby nieugaszony ogień.
Nie tak jest z człowiekiem, który pamięta o Bogu na swoich ścieżkach, jego działanie nigdy nie zostanie zapomniane. Tak więc jeśli coś planujesz, to w modlitwie pytaj się Boga czy twoje plany są Jego planami i pamiętaj, że od Niego zależy całe twoje życie. Amen 


Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń