niedziela, 18 listopada 2012

Rodowód Jezusa Chrystusa


Drodzy dzisiaj chciałbym rozpocząć cykl kazań w oparciu o Ew.  Mateusza. Poznamy drogę zbawienia od samego początku. Jak wiemy Mateusz zaczyna swoją relacje od rodowodu Chrystusa, a kończy na wielkim posłannictwie każdego chrześcijanina. Poruszymy wiele  kwestii życia chrześcijańskiego, których ciężko dotknąć w  kazaniu tematycznym. Postaramy się także wyjaśnić wiele nie zawsze zrozumiałych fragmentów biblijnych, a niekiedy wydających się sprzecznych z sobą.  
Zanim przejdziemy do tekstu biblijnego musimy sobie przybliżyć autora i okoliczności powstania tej księgi.
Świadectwa starożytne dowodzą, że autorem pierwszej ewangelii jest Mateusz zwany także Lewim. Euzebiusz biskup Cezarei i pisarz chrześcijański żyjący w latach (ok. roku 265 -339) napisał: „Spośród czterech Ewangelii, które są jedynymi bezspornymi Ewangeliami w Kościele Boga pod niebem, z pomocą tradycji dowiedziałem się, że pierwszą była Ewangelia Mateusza, który niegdyś będąc celnikiem, później stał się uczniem Jezusa Chrystusa, oraz że została ona spisana dla nawrócenia z Judaizmu”. Opis powołania Mateusza znajdujemy w Ew Mateusza (9,9-12) Łukasza (5,27-32) (Marka 1,13 – 17).
Ewangelia została napisana dosyć wcześnie, niektórzy badacze twierdzą, że jest najwcześniejszą ewangelią spośród wszystkich czterech, powstała ok. 50 -70 r.n. e.
Mateusz gdy został powołany przez Jezusa prawdopodobnie był dosyć młodym człowiekiem hebrajskiego pochodzenia, pracującym jako celnik na usługach Rzymu w Kafarnaum. Było to jedno z większych handlowych miast nad jeziorem Genezaret.   Zajmował się zbieraniem podatków co z pewnością rodziło niechęć jego rodaków do niego, celnicy bowiem za czasów Jezusa byli znienawidzoną grupą i uważaną za szczególnie grzeszną. Szczególnie musiał to odczuwać Mateusz, który był Żydem z pewnością przez swoich rodaków był uważany za zdrajcę i kolaboranta. Był postrzegany w taki sposób jak Polacy którzy w czasie wojny współpracowali z hitlerowcami. Warto zauważyć, ze Chrystus w przeciwieństwie do wielu jego rodaków nie odrzucił go, ale okazał jemu swoje miłosierdzie i łaskę.  Słowo Boże mówi, że Bóg nie chce śmierci grzesznika nie zależy mu na tum by człowiek zginął, ale Bóg pragnie żeby człowiek nawrócił się i żył i tego doświadczył Mateusz celnik.
Ewangelia została napisana głównie do Żydów świadczy o tym sam  wstęp w postaci genealogii zaczynającej się od Abrahama, przez którą autor chciał dowieść, że Jezus Chrystus jest rzeczywiście obiecanym i zapowiadanym przez Boga mesjaszem, zbawicielem, zapowiadanym królem z linii Abrahama i Dawida . W samej ewangelii znajdujemy ponad 60 cytatów, proroctw ze  Starego Testamentu potwierdzających, że Chrystus wypełnił Pisma. Takie przedstawienie autentyczności Chrystusa było szczególnie ważne dla Żydów, którzy od wieków oczekiwali na mesjasza. Jest to także wspaniałym potwierdzeniem dla nas i pewnością, że Pan Jezus jest jedynym zbawicielem jak powiedział Ap. Piotr (2 Piotra 1:16) „nie opieramy się na zręcznie zmyślonych bajkach”, ale mamy przed sobą dowody. To powinno być dla nas jeszcze większą zachętą do gorliwości i posłuszeństwa prawdzie ewangelii. Inne świadectwa potwierdzające, że Mateusz pisząc ewangelię miał  na myśli Żydów to opisy żydowskich zwyczajów w ewangelii, których Mateusz nie wyjaśnia, wspomina Jezusa jako syna Dawida co dla żydów było zupełnie jasne, że chodzi o Mesjasza. Mateusz także jako jedyny stosuje termin „Królestwo Niebios” nie chcąc używać terminu „Królestwo Boże” z powodu Żydów, którzy byli szczególnie wrażliwi gdy nadużywało się Imię Pana Boga. Głównym celem  Ewangelii Mateusza jest pokazanie, że Jezus jest prawdziwym Królem, który posiada prawdziwe królestwo choć jeszcze niedostrzegalne dla ludzkiego oka. Jezus jest przedstawiony też jako Król nie rozpoznany przez Żydów, odrzucony, a ostatecznie zabity przez ukrzyżowanie. Ale taki los Jezusa był odwiecznym planem Boga, Chrystus zmartwychwstaje i pewnego dnia powróci by widzialnie panować na wieki. Jego władza i moc już obejmują wszystko, tylko kwestią czasu jest kiedy przyjdzie na obłokach i będą mu poddane wszystkie narody.
Drodzy dzisiaj przeczytamy 1, 1-17 wersetu, rodowód Jezusa Chrystusa. (Przeczytanie tekstu)
Są to fragmenty Słowa Bożego, które często pomijamy dlatego, że czytanie imienia za imieniem, które nam nie wiele mówią jest nudne. Ale to, że Matusz zaczyna do rodowodu jest bardzo istotne, właściwie buduje fundament do całego późniejszego przesłania. Dla żydów rodowody były szczególnie ważne, często znali swój rodowód wiele pokoleń wstecz, by mc wykazać, że rzeczywiście są prawdziwymi Żydami wywodzącymi się z linii Jakuba, Izaaka i Abrahama. Żydzi wierzyli, że tylko prawowici potomkowie praojców są spadkobiercami obietnic Bożych i Bożego błogosławieństwa dlatego tak ważne było  dla  nich podkreślanie swojego rodowodu. Rodowody były także potrzebne do sprawowania funkcji świątynnych i przestrzegania prawa mojżeszowego np. przynależności ziemi, która nawet jak została sprzedana, to po określonej liczbie lat musiała wrócić do odpowiedniego pokolenia Jakuba. Rodowody jeszcze bardziej nabrały znaczenia po niewoli Babilońskiej czytamy o tym w Ks. Ezdrasza.  Kiedy Żydzi po uprowadzeniu do Babilonu powracali do swojej ziemi musieli się wykazać  pochodzeniem żydowskim by móc uczestniczyć w społeczności Izraelskiej i służbie Bożej. Szczególnie kapłani musieli wykazać, że pochodzą od Arona, bo według prawa tylko jego potomkowie mogli sprawować służbę w Świątyni (Ezdrasza 2,62). Czystej krwi Żydzi gardzili Herodem z tego powodu, że był on wpół Edomitom. Herod ze złości nakazał zniszczyć wszystkie oficjalne rejestry rodowodowe, by nikt  nie mógł się wykazać lepszym rodowodem niż on.
Nawet dzisiaj rodowody mają pewne znaczenie, ludzie próbują poszukiwać swoich przodków i tworzyć drzewa genealogiczne, by móc prześledzić z jakiej linii się wywodzą. Ma to jeszcze bardziej znaczenie gdy np. jest poszukiwany spadkobierca. Zanim zostanie przekazany spadek musi być pewność, że ktoś ma do niego prawo, musi pochodzić z rodziny pozostawiającego spadek.
W sytuacji Jezusa Chrystusa i biorąc pod uwagę ważność rodowodów dla Żydów, a także proroctwa, które dotyczyły Mesjasza, że musi pochodzić z linii Dawida i być potomkiem Abrahama staje się jasne dlaczego Mateusz zaczyna od rodowodu Jezusa Chrystusa.
Chrystus by mógł być uznany za Mesjasza przychodzącego od Boga musiał dziedziczyć obietnice dane Abrahamowi „że w nim będą błogosławione wszystkie narody”  (Rodzaju 12:3) i także musiał być dziedzicem i potomkiem Dawida króla, by móc dziedziczyć dane mu obietnice.
W Ks. Izajasza czytamy:
(Izajasza 11:1)  I wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. W Ks. Samuela czytamy:
(2 Samuela 7:12)  a gdy dopełnią się dni twoje i zaśniesz ze swoimi ojcami, Ja wzbudzę ci potomka po tobie, który wyjdzie z twego łona, i utrwalę twoje królestwo.
13  On zbuduje dom mojemu imieniu i utwierdzę tron królestwa jego na wieki.
W Nowym Testamencie w wielu miejscach czytamy o tym, że Chrystus jest z rodu Dawida np. (2 Tymoteusza 2:8) czy (Objawienie 22:16)
Musimy przyznać, że jest to niesamowite, że Bóg czuwał nad tym przez te wszystkie pokolenia by wypełniły się obietnice dane Abrahamowi i Dawidowi. Bóg jest naprawdę wierny swojemu słowu. Z pewnością wypełni je w 100% wiele rzeczy jest niepewnych, nasza przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Ale z Bogiem jest zupełnie inaczej On czuwa nad tym żeby wszystko co zapowiedział miało miejsce dlatego możemy Mu zaufać i okazać posłuszeństwo bez żadnych obaw, że stracimy czas lub na koniec okaże się, że wierność Bogu nie zostanie wynagrodzona. Jego słowo, rodowód Chrystusa dowodzi, że Bóg wypełni każdą obietnice czy to dobrą czy to złą.
Mateusz nie jest jedynym Ewangelistą podającym rodowód Chrystusa drugi rodowód znajdujemy w (Ew Łukasza 3,23-38). Między tymi dwoma rodowodami zachodzą pewne różnice, które należy wyjaśnić. Niektórzy twierdzą, że te różnice dowodzą omylności Słowa Bożego. Ale my wierzymy, że Pismo jest natchnione przez Boga i jest nieomylne. Jeśli gdzieś są pozorne sprzeczności to z pewnością wynika to, z tego, że nie zawsze mamy pełna widzę na temat danego fragmentu lub źle go interpretujemy.
Ewangelista Łukasz rodowód Chrystusa zaczyna od Adama z pewnością dlatego żeby dowieść, że Jezus jest obiecanym zbawicielem dla całej ludzkości oraz prawdziwym człowiekiem. Różnice także istnieją w samym rodowodzie, Mateusz podaje że od Dawida do Jezusa było 28 pokoleń Łukasz wymienia 42 pokolenia.
Wiemy na pewno, że Ewangelista Mateusz nie przedstawia wszystkich pokoleń, ale część celowo pomija. Przedstawia osoby o największym znaczeniu w rodowodzie, stąd znaczna różnica w ilości pokoleń między Łukaszem, a Mateuszem. Między tymi rodowodami zachodzą także różnice dotyczące samych przodków. Wielu biblistów zgadza się co do tego, że genealogia z Mateusza pochodzi z linii Józefa, a Łukasza podaje przodków Marii. Ewangelia Łukasza dużo więcej uwagi poświęca Marii niż Ew. Mateusza.
Przypowieści Salomona mówią:
 Przypowieści Salomona 25:2  Chwałą Bożą jest rzecz ukryć, a chwałą królów rzecz zbadać.
  Trudności, które spotykamy w Piśmie Św. powinny być dla nas jeszcze większą zachętą do wnikliwego studiowania i badania Słowa.
Spróbujmy przyjrzeć się bliżej samemu rodowodowi. Już samo to, że ewangeliści podają ludzką linie Chrystusa jest dla nas świadectwem, że Jezus był zarówno człowiekiem jak i Bogiem.  To oddziela nas od tych którzy uważają, że Jezus nie jest w pełni człowiekiem. Gdyby brakowało mu człowieczeństwa nie mógłby stać się ofiarą za nasze grzechy, nie mógłby pośredniczyć między nami, a Bogiem gdyby brakowało mu boskości. Ap. Jan powiedział:
1 Jana 4:1  Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.
2  Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest.
3  Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie.
Spora część herezji koncentruje się właśnie na aspektach człowieczeństwa i boskości Jezusa Chrystusa. Jeśli ktoś kwestionuje Jezusa jako prawdziwego człowieka lub prawdziwego Boga,  to  jest to duch antychrysta, duch tego świata.
Gdy śledzimy Imiona ludzi w rodowodzie Jezusa, to widzimy, że wszyscy oni byli grzesznikami. A niektórzy z nich byli szczególnie pogrążeni w grzechu i wciągali w grzech cały naród jak np. Manasses 10 wers. Jego ojcem był bardzo oddany Bogu król Hiskiasz, ale jego syn nie naśladował swojego ojca.
O Manassesie powiedziane jest w Biblii:
2 Królewska 21:2  Czynił zaś to, co złe w oczach Pana, według ohydnych zwyczajów narodów, które Pan wypędził przed synami izraelskimi.
3  Z powrotem pobudował świątynki na wyżynach, które zburzył Hiskiasz, jego ojciec, wznosił też Baalowi ołtarze i sporządził Aszery, jak to czynił Achab, król izraelski, oddawał pokłon całemu zastępowi niebieskiemu i służył mu.
4  Zbudował także ołtarze w świątyni Pana, o której powiedział Pan: W Jeruzalemie umieszczę moje imię.
5  Zbudował też ołtarze dla całego zastępu niebieskiego na obydwu podwórcach świątyni Pana.
6  Również swego syna oddał na spalenie, uprawiał wróżbiarstwo i czary, ustanowił zażegnywaczy i wróżbitów i wiele złego czynił w oczach Pana, drażniąc go.
Podobnie postępował jego syn Amon
2 Królewska 21:20  Czynił on to, co jest złe w oczach Pańskich, tak jak czynił jego ojciec, Manasses.
21  Kroczył on tą samą drogą, którą szedł jego ojciec. Służył bożkom, którym służył jego ojciec, i pokłon im oddawał.
22  Opuścił Pana, Boga swoich przodków, i nie kroczył drogą Pańską.
Nawet ludzie którzy są powszechnie uważani za wiernych Bogu jak Abraham czy Dawid, Salomon też nie byli idealni.
Abraham z niewiary spłodził Ismaela ze swoją nałożnicą, a potem kłamał przed faraonem że Sara to  jego siostra. Dawid popełnił cudzołóstwo i morderstwo, Salomon był kobieciarzem i kłaniał się pod koniec życia bałwanom.   
Widzimy, że obietnice Bożego zbawienia nie zależały od wierności i świętości ludzi, ale zależały od łaski i miłosierdzia Bożego. Także i dzisiaj obietnica zbawienia nie zależy od nas, ale  zależy od Boga od Jego wierności. Nasze bezpieczeństwo zbawienia nie spoczywa  na nas nie zależy od naszych uczynków i naszych zabiegów, ale całkowicie zależy od Ofiary Chrystusa na Krzyżu. Jeśli szczerze wierzymy i ufamy Mu przyjmując Go jako swego zbawiciela jesteśmy całkowicie bezpieczni.
Rodowód Chrystusa pokazuje też, że Bóg do swego dzieła używa zwykłych grzesznych ludzi. Nie wybrał najlepszych, nie wybrał wykształconych, idealnych, ale zwykłych grzesznych ludzi takich jak ty lub ja. I przez takich ludzi jest w stanie dokonać wielkich rzeczy. Ktoś powiedział, „że Bóg nie potrzebuje mądrych, Bóg szuka posłusznych” gotowych wypełnić Jego wolę.
Jeśli tylko skruszymy swoje zatwardziałe serca i zdecydujemy się być mu posłuszni Bóg przebaczy nam grzechy i wypełni przez nasze życie swoja wolę.
Niezwykłe jest też to, że Bóg umieszcza w genealogii Jezusa 5 kobiet czytamy o Tamar (w. 3) Rahab (w. 5) Rut (w. 5) Batszebie wspomniana jako żona Uriasza (w. 6) i Marii (w. 16)
Dwie z nich były pogankami -  Rahab i Rut jedna popełniła cudzołóstwo – Batszeba, a Rahab i Tamar zajmowały się nierządem, Maria miała urodzić Jezusa.
W ogóle w rodowodach Żydowskich bardzo rzadko pojawiały się kobiety, a życie i pochodzenie wspomnianych kobiet jeszcze bardziej zadziwia rodząc pytania dlaczego Bóg umieścił takie osoby w rodowodzie swojego syna?
Wiedze kilka wniosków w związku z tym. Przede wszystkim Ewangelia łamie wszelkie bariery. W Jezusie Chrystusie  nie ma mężczyzny, ani kobiety (Galacjan 3:28) wszyscy są zbawieni w ten sam sposób i mają to samo miejsce przed Bogiem są nazwani Dziećmi Bożymi. Ewangelia przynosi prawdziwy pokój między najgorszymi wrogami miedzy żydami i poganami między białymi i czarnymi. W kościele spotykają się różni ludzie z różnych klas społecznych i wszyscy są równi przed Bogiem.
To że Bóg w rodowodzie Chrystusa umieścił poganki też mówi nam coś o Bożym planie zbawienia dla wszystkich narodów. Chrystus przyszedł pojednać z Bogiem wszystkich zarówno żydów jak i pogan i znajdujemy tego ślady już w Starym testamencie, choć ten plan w pełni został odkryty dopiero w Nowym Przymierzu, o czym szeroko wypowiada się Ap. Paweł w Liście do Efezjan.
Efezjan 2:12  byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie.
Bez Chrystusa, bez nadziei i Bez Boga na świecie w jakim strasznym stanie duchowym byli wszyscy poganie. Zdani na żywioły świata, własne pożądliwości i duchową ciemnotę. Ale Bóg nie pozostawił nas w tym stanie,  odsłonił przed nami chwałę swego syna, którego wydał za nas wszystkich. Bóg daje niezniszczalną nadzieje zbawienia na wieki, nadzieje która przewyższa wszystko co znamy, nadzieje która idzie po za śmierć, nadzieje która zwycięża wszelki grzech i wszelkie trudności.
Efezjan 2:13  Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową.
Możemy być bliscy Bogu jeśli tylko  uchwycimy się Chrystusa, jeśli tylko uwierzymy, że On jest pokojem naszym. Drodzy nie żyjmy tak jak byśmy byli wciąż daleko, nie żyjmy tak jak poganie bez Boga i bez nadziei na świecie. A jakie to jest życie? Jest to życie, które rezygnuje z Chrystusa, to życie które w miejsce Chrystusa za nadzieje stawia rzeczy tego świata. Swoje bezpieczeństwo ludzie upatrują w polityce,  armii,  bogactwie, ekionomii, znajomościach, sporcie. Obrazowo mówiąc w Chrystusie ludzie mogą mieć prawdziwy skarb, a zadowalają czymś marnym i nie wartym naszej uwagi czymś ulotnym co za chwile się skończy.
 Jeśli Pan domu nie zbuduje, Próżno trudzą się ci, którzy go budują. Jeśli Pan nie strzeże miasta, Daremnie czuwa stróż.
Daremnie wcześnie rano wstajecie, I późno się kładziecie, spożywając chleb w troskach: Wszak on i we śnie obdarza umiłowanego swego. (Psalmów 127:1)
W książce „Nie wstydzę się” Martina Lloyda-Jonesa
Czytamy o pewnym przykładzie chorego człowieka podłączonego do aparatury i będącego w śpiączce, ale czy możemy powiedzieć, że taki człowiek w pełni żyje czy raczej, że egzystuje? Aparatura nadal pompuje krew jego serce bije, pracują  nerki i jak  długo będzie pracowała aparatura, to człowiek będzie żył. Ale czy on żyje w pełni? Nie to nie jest prawdziwe życie. Podobnie jest w życiu duchowym w stosunku do ludzi którzy chodzą w grzechu daleko od Boga.  Pracują, realizują marzenia, zakładają rodziny, ale  to co ludzie uważają  za życie nie jest prawdziwym życiem, to jedynie egzystencja. Jeśli nie mają prawdziwego celu i sensu życia, to jest to, jedynie egzystencja. Nadzieja jest w Chrystusie „w nim poganie nadzieje pokładać będą (Rzymian 15:12)
 Bóg też umieszcza w rodowodzie Pana ludzi, których nie chcielibyśmy mieć w swojej rodzinie, umieszcza prostytutki, morderców, bałwochwalców i najgorszych grzeszników. Tak Pan przyszedł zbawić grzeszników, choćby byli najgorsi choćby ich grzechy były najstraszniejsze to Krew Baranka ma moc oczyścić każdego.
Izajasza 1:18  Chodźcie więc, a będziemy się prawować - mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna.
Dlatego  nie możemy przekreślać, żadnego człowieka, nie możemy osądzać jak byśmy byli na miejscu Boga. Ale w każdym człowieku powinniśmy widzieć grzesznika,  którego Jezus może uczynić Bożym dzieckiem. Kościół Chrześcijański, to jedyna instytucja w świece, która pochylała się nad tymi, nad którymi już nikt  nie  chciał się pochylić. Historia kościoła mówi o wielu relacjach i sytuacjach kiedy chrześcijanie pomagali w miejscach z których świat dawno zrezygnował.
Mateuszowi szczególnie zależy na tym żeby od samego początku wykazać, że Chrystus wypełnia wszystkie starotestamentowe zapowiedzi proroków  odnośnie Mesjasza. Cytuje on ponad 60 fragmentów ze Starego Testamentu, a w rodowodzie Chrystusa mamy pewien przegląd historii Izraela. To mówi nam, że Biblia prowadzi nas do  Chrystusa, Stary Testament prowadzi nas do Chrystusa, cała historia zbawienia prowadzi nas do Chrystusa. W Ew. Łukasza jest ciekawy fragment:
Łukasza 24:27  I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach.
Jezus wykłada uczniom Idącym do Emaus po swoim zmartwychwstaniu pisma i przechodzi przez Stary Testament pokazując im, że wszystko prowadzi do Niego. Chrystus jest spełnieniem całej historii zbawienia. Wszystkie te wspaniałe wydarzenia i dzieła Boże o których czytamy od samego początku prowadzą nas do Pana Jezusa.  Dla Żyda czytającego rodowód Chrystusa był jasny komunikat, że to wielkie oczekiwanie na Mesjasza zostało zakończone, że Bóg wypełnił wszystkie swoje obietnice.
Podsumowując:
1.      Po pierwsze Jezus Chrystus nie jest żadnym szarlatanem czy oszustem, ale jest wypełnieniem proroctw Starego testamentu. Jest Obiecanym Bożym Synem,  Mesjaszem i jedynym zbawicielem.
2.      Po drugie Chrystus jest Królem posiadającym prawdziwe Królestwo, które już niebawem się objawi, a obywatelami tego królestwa są ci którzy uwierzyli w Niego i przystąpili do przymierza z Bogiem na podstawie Jego  zbawczej Ofiary na Krzyżu Golgoty.
3.      Po trzecie Bóg jest wierny swoim  obietnicom i każde Jego Słowo już niebawem się wypełni.
4.      Po czwarte zbawienie w Chrystusie znosi wszelkie bariery płci, narodowościowe, rasowe, intelektualne, które tworzą ludzie, przed Bogiem wszyscy jesteśmy równi.
5.      Po piąte Bóg do swojego dzieła  używa grzesznych, ułomnych ludzi zbawionych i oczyszczonych ofiarą Chrystusa.
6.       Po szóste Bóg od początku miał zamiar dać poganom prawdziwą nadzieje.
7.      Po siódme  Nasz Bóg jest dziwnym Bogiem i działa w sposób dla nas zaskakujący,  niezrozumiały i niezwykły. Umieszcza w rodowodzie swojego syna osoby, których my byśmy tam nie umieścili. To mówi nam że Bóg jest suwerenny i działa  jak chce, a  nie tak jak my byśmy chcieli. Dlatego  musimy być otwarci na to, że Bóg może nas zaskoczyć w naszym życiu.  I poprowadzić je w innym kierunku niż byś chciał. Amen 

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń