piątek, 13 lutego 2015

Zdaj się na Pana wobec niesprawiedliwości. Psalm 37


Jak się czujemy gdy nasz sąsiad lub nasz znajomy, albo inny człowiek oszukuje, okrada innych, nie liczy się z żadną sprawiedliwością i powodzi mu się. Stawia sobie piękny dom i kupuje nowy samochód z pensji swoich pracowników, którym nie zapłacił za kolejny miesiąc lub bezprawnie odebrał im premie. Jak się czujemy gdy ten nieuczciwy sąsiad spędza czas na drogich wakacjach z niezapłaconego podatku, bo dał łapówkę komu trzeba i nie musi się obawiać żadnej kontroli? Człowiek ten nie liczy się z Bogiem, nie liczy się również z człowiekiem, a szczególnie z tymi którzy nie żyją na takim poziomie jako on. W ogóle uważa że ci którzy nie potrafią lub nie chcą kombinować są głupi, śmieje się z nich i gardzi takimi osobami. Jak się czujemy gdy widzimy czasami tzw. biznesmenów, polityków których wina z powodu oszustw, matactw i korupcji jest widoczna jak na dłoni, ale dzięki znajomości, wpływom i nieuczciwym pieniądzom które zdobyli nie ponoszą odpowiedzialności, bo stać ich na najlepszych prawników, na łapówki i przykrycie sprawiedliwości? Gdy człowiek sprawiedliwy widzi coś takiego, gotuje się w nim, wzmaga się w nim gniew i złość na taką sytuacje. Stawia pytania jaki jest sens w sprawiedliwym życiu? Jaki jest sens w kroczeniu za Panem i przestrzeganiu jego przykazań, jaki jest sens w moim wysiłku? Staram się, żyje uczciwie, zgodnie z Bożymi przykazaniami, płace uczciwie podatki, wspomagam potrzebujących i wobec każdego staram się być w porządku, by przypadkiem ktoś przez moje decyzje nie został pokrzywdzony. A tutaj przed sobą mam człowieka, który śmieje się z tego wszystkiego, śmieje się z moich wartości, śmieje się z Boga i wydaje się, że prawo go nie dotyczy.
Pojawia się pokusa w tym gniewie i złości, by zaniechać sprawiedliwego życia, by pójść łatwiejszą drogą, drogą tego świata i odstąpić od Pana. Bo przecież może się wydawać, że kroczenie za Panem i sprawiedliwe życie nie ma zapłaty. Bo często w naszym świecie, w świecie ludzkiej sprawiedliwości zapłatę i dobrobyt otrzymują niesprawiedliwi.
Tak to też widział Dawid mówiąc
Psalm 37:1  Dawidowy. Nie gniewaj się na niegodziwych Nie zazdrość tym, którzy czynią nieprawość.
2  Bo uschną szybko jak trawa I zwiędną jak zielona murawa.
Musimy pamiętać, że Dawid napisał Psalm 37 jako stary człowiek mówi o tym 25 wersie, „byłem młody i zestarzałem się” on napisał ten psalm z pod natchnieniem Ducha Świętego z wieloletniego swojego doświadczenia, z wieloletniego chodzenia z Bogiem. W psalmie tym mamy zawartą mądrość kilkudziesięciu lat doświadczenia Dawida. I trzy razy przestrzega nas, żeby się nie denerwować i nie gniewać na niesprawiedliwych 1,7,8 wersie. Dawid przestrzega nas przed tym, by złość z tego powodu nie doprowadziła nas do zła, do nienawiści, do złych decyzji i do złych działań.
Jak można to zrobić, jak można nie złościć się na takie złodziejstwo, kombinatorstwo, machloje i oszustwa?
Jedynym sposobem, by widzieć to i nie dać się ponieść swojej złości, powstrzymać swój gniew, to zaufać Panu (wers 3).  To pozwolić Bogu osądzić tych ludzi i polegać na jego sprawiedliwości, wierząc że Bóg w swojej mocy i w swoim suwerennym sądzie zajmie się tymi złoczyńcami. Więc człowiek sprawiedliwy, człowiek mający swoją nadzieje w Panu może mieć pokój nawet w sytuacjach gdy widzi jawne, rażące naruszanie prawa i bezbożność. Bo wie, że Bóg ma wszelkie narzędzia i moc w odpowiednim czasie osądzić każdą niesprawiedliwość. Tego właśnie potrzebujemy, zaufać obietnicom Pana, że nie będzie tak, że sprawiedliwość, prawość i uczciwie załatwienie swoich spraw będzie wiecznie w pogardzie. Słowo Boże mówi, że Bóg ustawia już swój tron na sąd (Psalm 9,8), a wtedy gdy przyjdzie dzień sądu sprawiedliwość i prawość ze względu na miłość do Pana zostanie doceniona. Bezbożni zaś krętacze i oszuści zwiędną jak trawa, uschną w żarze Bożego gniewu i nic ich nie wyratuje z potężnej ręki Boga.
Druga zaś rzecz o której mówi Dawid w wersie 3, to w zaufaniu do Pana czyń dobrze. Inaczej mówiąc,  dbaj o swoje posłuszeństwo Bogu. Nie dopuść do tego, by grzech twojego sąsiada, bezbożność twoich znajomych również ciebie doprowadziła do upadku. Nie dopuść do tego, by zazdrość, zwątpienie w słuszność posłuszeństwa Panu spowodowała, że porzucisz Bożą drogę.
Apostoł Paweł wyraził to w ten sposób
Galacjan 6:9  A czynić dobrze nie ustawajmy, albowiem we właściwym czasie żąć będziemy bez znużenia.
10  Przeto, póki czas mamy, dobrze czyńmy wszystkim, a najwięcej domownikom wiary.
Nie łatwo  czynić dobrze, gdy wszyscy wokół czynią źle, odczuwamy wtedy pokusę zniechęcenia, a może nawet rezygnacji. Ale Paweł mówi, że dobre sianie z czasem daje dobry zbiór.  Jak kiepskie sianie daje słabe zbiory lub żadne. Gdy cierpliwie siejemy dobre uczynki i sprawiedliwość w końcu, da to dobre rezultaty w postaci pocieszenia dla innych, nawróceń, pomocy ludziom, powstrzyma w jakimś stopniu moralne zepsucie, wszak jesteśmy solą tej ziemi, a nawet przez posłuszeństwo Panu z czasem zdobywamy pewien szacunek w społeczeństwie. Ostatecznie w niebie otrzymamy od Boga nagrodę za wierną służbę.
Trzecia zaś rzecz, która powinna nas powstrzymywać przed złością na bezbożnego to uzbroić się w cierpliwość  (wers 7,9) „zdać się w milczeniu na Pana” i czekać na jego wyrok. Czasami to oczekiwanie może wydawać się nam bardzo długie, to mogą być tygodnie, miesiące, całe lata, a  nawet całe nasze życie. Ale niemożliwą rzeczą jest, by Bóg w końcu nie osądził niesprawiedliwości, niemożliwą rzeczą jest, by mogło zawieść Słowo Boże.
Kolejna rzecz to przybrać postawę pokory względem Boga wers 11. Chrześcijańska pokora oznacza, że zdajemy sobie sprawę z własnych słabości i z własnych grzechów. Chrześcijańska pokora oznacza że liczymy na Boga, a nie na własne siły. Pokora nie oznacza, że jesteśmy słabi, pokora oznacza, że jesteśmy złamani, że ufność swoją położyliśmy w Bogu, że poddaliśmy się Temu, który ma moc wszystkie swoje zamierzenia doprowadzić do końca. Pokora przypomina pięknego silnego konia poddanego jeźdźcowi, chociaż jest silny i potężny, to jednak poddaje się łagodnej ręce prowadzącego.
I ostatnia rzecz jak powinna nas powstrzymywać przed gniewem i złością na bezbożnego, to zachwycić się Panem (wers 4). Słowo mówi rozkoszuj się Panem, raduj się w Panu, zobacz jego chwałę wielkość, moc i majestat. Zobacz jaki On jest wspaniały, stworzył to wszystko, dba o całe stworzenie i czuwa nad drogami człowieka. Widzi z nieba wszystkich ludzi, zna wszystkie myśli ich, rozterki i kierunki życia. Zna wszystkie dni człowieka chociaż żaden z nich jeszcze nie nastał, wzywa wszystkie gwiazdy po imieniu. Dawid mówi, zastanów się nad tym wszystkim, zastanów się nad dobrocią Boga względem ciebie. Chociaż byliśmy grzesznikami, Bóg darował nam swojego syna Jezusa Chrystusa, darował najlepszy najcenniejszy dar jaki posiadał. Darował nam przebaczenie grzechów i życie wieczne, darował nam również Ducha Świętego i wszelkie duchowe błogosławieństwo niebios. Darował nam również swoją obecność, opiekę i troskę. On powiedział nie opuszczę cię, ani cię nie porzucę (Hebr 13,5). Znajdowanie przyjemności w obcowaniu z Panem w zachwycie dla Pana, powoduje że nabieram dystansu do tego świata, do spraw tego świata i otrzymuje duchową moc, moc Ducha Świętego, by panować nad swoimi emocjami, nad swoją złością, nad gniewem, a jednocześnie mieć pokój i radość życia w pewności, że któregoś dnia Bóg uporządkuje ten świat, tak że niesprawiedliwy zginie zostanie wytępiony, a ziemia będzie należała do tych co  kochają Pana, bo pańska jest ziemia i to co  ją napełnia.


Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń