piątek, 20 kwietnia 2018

Martwi bogowie 1 Samuela 5,1-5



Hideyoshi Toyotomi japoński przywódca polityczny i militarny jedna z najważniejszych postaci w historii Japonii żyjący w latach 1536 - 1598 postanowił kiedyś zbudować ogromne posągi buddy do sanktuarium w kito. W budowie brało udział około 50 tys. ludzi i nigdy nie została ukończona bo trzęsienie ziemi w 1596 roku spowodowało upadek dachu świątyni i zniszczenie posągów. Wściekły  Hideyoshi wystrzelił strzałę na upadły posąg buddy ze słowami „stawiam cię tutaj z wielkim wysiłkiem, a ty nawet nie możesz opiekować się swoją własną świątynia”.
Tacy są wszyscy fałszywi bogowie rąk ludzkich, Słowo Boże mówi:
Psalm 115:5  Mają usta, a nie mówią, Mają oczy, a nie widzą.
6  Mają uszy, a nie słyszą, Mają nozdrza, a nie wąchają.
7  Mają ręce, a nie dotykają, Mają nogi, a nie chodzą, Ani nie wydają głosu krtanią swoją.
Filistyńczycy wrogowie Izraela podczas bitwy pokonali Boży lud i zabrali Arkę Przymierza, którą Izrael wziął na pole bity z nadzieją błogosławieństwa. Jednak z tego powodu że grzeszyli wobec Boga, to również arka ich nie uratowała, Bóg nasz nie jest zależny od jakiś przedmiotów, amuletów, tzw. świętych obrazów, różańców, święconej wody i tym podobnych.
Następnie Arkę Bożą zawieźli do Aszdodu jednego z pięciu głównych miast filistyńskich, które prawdopodobnie było jednym z centrów religijnych tego ludu. Później wnieśli Arkę do świątyni swojego Boga, Dagona i ustawili ją na zaszczytnym miejscu obok niego. Ościenne ludy pogańskie często inaczej traktowały podbitych bogów niż Izrael. Gdy Izrael zwyciężał pogan to niszczył wizerunki obcych bóstw, gdy poganie zwyciężali, to często przejmowali innych bogów od pokonanych ludów jako swoich lub jako trofeum.
Prawdopodobnie Filistyni umieścili arkę w świątyni Dagona jako trofeum, chcąc w ten sposób uczcić swojego boga Dagona, który jak mniemali dał im zwycięstwo. Z pewnością zamierzali złożyć mu wielkie ofiary i dziękować za pokonanie Izraela i pokonanie ich Boga.
Cóż za wielka zniewaga dla imienia Bożego, cóż za hańba, że symbol Bożej obecności Arka Przymierza stała się trofeum fałszywego Boga Dagona! Nie, na to Bóg pozwolić nie mógł. Rano jak Filistyni wstali i przyszli do świątyni Dagona, to posąg Dagona leżał twarzą do ziemi przed Arką, tak jakby Bogu Izraelskiemu oddawał chwałę. Filistyni wnieśli Arkę do świątyni Dagona z myślą, że trofeum w postaci Arki przysporzy chwały Dagonowi, a tym czasem to fałszywy Bóg Dagon musiał ugiąć się przed Arką, która reprezentowała jedynego prawdziwego Boga.   
1 Samuela 5:3  A gdy następnego dnia rano Aszdodczycy weszli do świątyni, oto posąg Dagona leżał twarzą ku ziemi przed Skrzynią Pańską. Wzięli więc posąg Dagona i przywrócili go na jego miejsce.
Z pewnością zdziwili się i zastanawiali jak do tego doszło, kto śmiał zbezcześcić ich świętości. Nie rozumieli, że stawiając Arkę przed Dagonem, obrazili Boga Wszechmogącego, Boga nieba i ziemi i teraz ręka Pana zaciążyła nad ich Bogiem i nad nimi samymi.
Postawili swojego Boga tak jak stał poprzednio, ale kolejnego dnia moc Boża jeszcze surowiej obeszła się z ich bóstwem
1 Samuela 5:4  Gdy następnego dnia wstali wcześnie rano, oto posąg Dagona leżał twarzą ku ziemi przed Skrzynią Pańską, a głowa Dagona i obie jego dłonie leżały odcięte na progu i tylko tułów pozostał z niego.
W ten sposób Pan pokazał, że On nie jest taki jak inni bogowie i nie może być czczony obok innych bogów, ale nasz Pan jest nad wszystkimi Bogami, jest jedyny i swojej chwały nie odda nikomu. Pokazał również że martwe pogańskie bóstwa, ludzkie rzeźby obrazy i wizerunki Boga które czyni sobie człowiek i przypisywana im moc nie mogą mu pomóc bo jak czytaliśmy na początku w psalmie 115, że choć mają oczy to  nie widzą, mają usta, nie mówią, mają uszy nie słyszą.
Człowiek maluje i czyni sobie wizerunek Boga na swój obraz i podobieństwo, a później modli się do kawałka drewna i trochę farby lub do kamienia myśląc że modli się do Boga. Jednak Bóg zabronił w 2 przykazaniu (Ks Wyjścia 20,4-6) czynić podobne obrzydliwości, bo choćby najpiękniejszy obraz, najpiękniejsza rzeźba, to zawsze będzie umniejszać chwałę Boga i odbierać Mu majestat. Jak w ogóle można porównywać Boga wszechmogącego, stworzyciela nieba i ziemi i wszystkiego co żyje do martwych przedmiotów, obrazów, ludzkich wizerunków, a nawet zwierząt?
Tak mówi Bóg w Ks. Izajasza o bożkach uczynionych ludzką ręką
Izajasza 46:5  Z kim mnie porównacie i z kim zestawicie albo do kogo upodobnicie, abyśmy byli sobie równi?
6  Wysypują złoto z worka, a srebro ważą na szalach, wynajmują złotnika, aby z tego zrobił bożka, przed którym się pochylają i któremu pokłon oddają.
7  Biorą go na ramiona, noszą go i stawiają na swoim miejscu, gdzie stoi i skąd się nie rusza, a gdy się woła do niego, nie odpowiada, nikogo nie może wyrwać z jego niedoli.
Również w naszym mieście często robią to, co mówi Boże słowo, biorą obrazy na ramiona i noszą swoich bożków z nadzieją, że coś uczynią dla nich dobrego. Ale diabeł tylko przez to ich zwodzi dając im fałszywe poczucie bezpieczeństwa że jakoby, przez obraz, posąg, czy amulet Bóg miałby ich wysłuchać. Jak czytamy, wytwory ludzkich rąk przedstawiające Boga nikogo nie mogą wyrwać z niedoli o czym później boleśnie przekonali się Filistyni kiedy Bóg spowodował wśród nich zniszczenia i nawiedził ich wrzodami odbytnicy (1 Sam 5,6).
Nasz Bóg jest żywy i prawdziwy, choć nie mamy obrazów, amuletów, posągów i Jego wizerunków, to mamy prawdziwą obecność Boga w Jego Duchu i dostęp do Niego przez wiarę w Pana Jezusa Chrystusa i społeczność przy Jego Słowie.
Też powinniśmy się zastanowić, czy jest coś takiego w naszym życiu co jeszcze powinno ugiąć się przed Bożą chwałą jak Bóg ugiął Dagona. Pan chce aby wszystko w naszym życiu było poddane pod Jego Panowanie i byśmy we wszystkim oddawali Mu chwałę. Może jest jakiś grzech, który należy odrzucić, może jakiś upór, czy złość, może jakieś bałwochwalcze myśli lub jakieś nieprzebaczenie.
Wszystko co żyje niech chwali Pana, kiedyś w przyszłości wszyscy fałszywi bogowie zostaną przez Niego zniszczeni, a Bóg osądzi wszelkie bałwochwalstwo. Amen

środa, 18 kwietnia 2018

Chrześcijanin a zwierzchność - studium 1 Listu Piotra 2,13-17



Wobec prześladowań jakie spotykają wierzących ze strony władzy pojawiły się pytania, jak chrześcijanie wobec tej władzy mają się zachowywać? Czy mają z nimi walczyć, wystąpić przeciw tej władzy i wywołać rewolucje? Nie, mówi Piotr, najlepszą odpowiedzą dla władzy wobec prześladowań i oskarżycieli jest bogobojne i uczciwe życie, które będzie dla nich świadectwem, że rzeczywiście chrześcijanie są Bożymi sługami.



13 - 14
Jak stosunek powinien mieć wierzący człowiek wobec organów władzy?
Co to znaczy być poddanym wszelkiemu ludzkiemu porządkowi?
Wszelki ludzki porządek odnosi do państwowych instytucji, które są powołane przez władze do pełnienia służby publicznej. Piotr mówi, że należy tym instytucją być poddanym i wykonywać ich polecenia wynikające z obowiązującego.

Jakie to są instytucje? Np. urzędy. Chrześcijanin ma załatwiać swoje sprawy zgodnie z ustanowionym prawem jeśli oczywiście to prawo nie nakazuje naruszać mu przykazań Bożych. Czyli ma płacić uczciwie podatki, stosować się do składania rozliczeń skarbowych, przestrzegać przepisów drogowych itp. To więc wierzący człowiek załatwiając sprawy ma składać stosowne dokumenty, które wymagają urzędy, nie buntować się, nie zwalczać urzędników itp. Do tych instytucji należą również organy Policji, stosować się do zaleceń jeśli to możliwe wspierać ich działania walce z bezprawiem. Odnosi się to również do naszych władz centralnych jak mówi Piotr podporządkować się Królowi. Działania władzy nie zawsze mogą się nam podobać z powodu różnych sympatii politycznych, ale pomimo to, chrześcijanin nie ma z władzą walczyć.

Jak myślisz jak daleko powinny sięgać chrześcijańskie obywatelskie działania w myśl czynienia dobrze? Czy chrześcijanin może działać na rzecz dobra społecznego, a jeśli może działać to jak?
Słowo Boże zachęca nas, by chrześcijanin działał na rzecz ogólnie pojętego dobra społecznego. Jak 1,27; Jeremiasza 29,7; Mateusza 8,16; 4,24

Sieroty i wdowy o których mówi Jakub to ludzie najbardziej potrzebujący pomocy, ci którzy są na samym dnie drabiny społecznej. Chrześcijanin nie ucieka od problemów świata, ale wychodzi do świata z pomocną dłonią. Jednak nie pozwala na to, by sposób myślenia i postępowania świata zdominował go.
Wiele osób złorzeczy chrześcijanom, nazywa ich sekciarzami bo np. odcinają się od świeckiego sposobu życia, nie biorą udziału w rozwiązłych imprezach lub nie angażują się w jakąś nominalną bałwochwalczą religię. Ale przez czynienie dobrze dla społeczeństwa, chrześcijanie mogą zamknąć im usta. Poddanie o którym mówi Piotr pochodzi z terminu wojskowego i oznacza poddać się dowództwu.
Też myślę sobie, że jeśli chodzi o politykę musimy być bardziej powściągliwi, opanowani, mniej emocjonalni, możemy mieć różne poglądy polityczne, ale mamy pamiętać że nasza ojczyzna jest w niebie.
Jak dzisiaj jako chrześcijanin mogę przez swoją pracę i zaangażowanie społeczne pomóc temu światu zobaczyć Chrystusa?


Dlaczego mamy być poddani władzy ze względu na Pana?
Ze względu na Pana, bo świecka władza jest ustanowiona przez Boga. Czasami Bóg daje lepszą władzę, a niekiedy pozwala na gorszą, ale musimy być świadomi że władza dzierży Boży mandat sprawowania porządku i Bóg każdą władzę z jej odpowiedzialności rozliczy.
Rzymian 13,1-7; 1 Tym 2,1-3
Gdzie jest granica posłuszeństwa władzy? (Mateusza 22,21) Granica posłuszeństwa zostaje przekroczona w chwili, gdy władza próbuje zmuszać chrześcijan do nieposłuszeństwa Bogu, Bożym przykazaniom. Wtedy chrześcijan nie może już być posłuszny władzy, ale ma być posłuszny Bogu, bo nad władzą świecką jest Bóg, On jest od niej ważniejszy. Władza czasami może żądać od chrześcijan by zaparli się Boga lub wypowiedzieli mu posłuszeństwo i na to chrześcijanin nie może pozwolić Dz 5,29; Daniela 3,13; Ks. Wyj 1,17.
Zwróćmy również uwagę na biblijnego Józefa z Ks. Rodzaju, jak Józef się zachowywał jako niewolnik, czy buntował się i nie chciał pracować, gdy trafił do domu Potyfara. Nie, wprost przeciwnie, starał się najmocniej jak mógł być dobrym pracownikiem, co zaowocowało awansem i sympatią do Józefa ze strony jego pana.
Co mamy robić, jak się zachowywać gdy działania władzy są sprzeczne z prawem lub władza nie robi dobrze? Czy mamy organizować protesty, wzywać do obalenia władzy, robić rewolucje? Nie, mamy modlić się i głosić Bożą sprawiedliwość, Boże prawa, bo moc z Boga burzy wszelkie warownie złego 2 Kor 10,4.

15-17
W jakim celu mówi Piotr mamy być poddani władzy dobrze czynić dla społeczeństwa?
Chrześcijanie muszą pamiętać, że ludzie niewierzący tylko szukają powodu do skargi przeciw naśladowcom Chrystusa. Nawet bez powodu ich oskarżają z powodu niewiedzy o Bogu i swego zaślepienia. To więc chrześcijanin ma odpierać te ataki przez dobre postępowanie, zło ma zwyciężać dobrem. Rzym 12,21.
Bożą wolą jest by chrześcijanin był wobec ludzi szlachetny, dobry, powściągliwy, miły, pomocny, dobry obywatel, gospodarny, dbał o porządek. Często takim prostym świadectwem jak posprzątane mieszkanie, umyty samochód, punktualność, solidność w pracy itp.
Zwróć uwagę co Tytus mał przypominać Kościołom na Krecie Tytusa 3,1

Choć chrześcijanie są wolni, bo Chrystus ich wyzwolił z tego porządku rzeczy , to jednak nie znaczy, że mogą żyć jak im się podoba używając chrześcijańskiej wolności do nadużywania prawa. Istnieje zawsze taka pokusa, że chrześcijanin założy maskę będzie powoływał się na swoją wolność, jednocześnie nadużywając jej i czyniąc zło.
Jak chrześcijanie mogą nadużywać chrześcijańskiej wolności by nie przestrzegać prawa?
Czasami mogą nie płacić podatków argumentując, że Chrystus ich wyzwolił z tego porządku rzeczy i nie są mu nic winni. Inni twierdzą, że nie muszą przestrzegać przepisów drogowych, czy mogą nadużywać alkoholu, palić papierosy (Gal 5,13).
Zasady podsumowujące dla chrześcijan
1.      Szanuj wszystkich ludzi, pamiętaj że zostali stworzeni na Boże podobieństwo, żyj z nimi w zgodzie, bądź dla nich dobry pomocny niezależnie od statusu społecznego. Nie chcemy nikogo traktować źle, pogardliwie i niedobrze.
2.      Szanować mamy wszystkich ludzi, ale braciom, siostrom, chrześcijanom mamy okazywać szczególną troskę.
3.      Trzecia zasada bać się Boga, polega na tym, by czuć szacunek i respekt przed Bogiem. I ze względu na Niego robić to, co trzeba i powstrzymywać się przed tym czego Bóg nienawidzi. Mamy Boga uwielbiać i być Mu posłusznymi. Mamy pamiętać, że niebawem nasze życie się zakończy i będziemy musieli przed nim stanąć i zdać sprawę z tego jak wypełnialiśmy Jego wolę.
4.      Zasada czwarta czcij Króla, szanuj władze, nie sprzeciwiaj się jej jeśli nie zmuszają cię do nieposłuszeństwa Bogu. Pamiętajmy że są na służbie u Boga, by porządku strzegli i ich też Bóg osądzi.



niedziela, 15 kwietnia 2018

Nienaganne życie 1 Ptr, 2,11-12



Piotr teraz napomina chrześcijan by prowadzili pobożne życie pośród pogan. Napomina ich, by byli dobrym świadectwem w życiu i postępowaniu dla tego zepsutego świata i w ten sposób mieli możliwość świadczyć światu o wielkiej miłości naszego Boga okazanej nam w Jezusie Chrystusie. Mówi się często popularnie że są cztery ewangelię, a życie chrześcijanina jest piątą z nich. Wiele osób nigdy nie weźmie do ręki Nowego Testamentu i nigdy nie przeczyta z niego nawet jednego słowa, ale zawsze mają przed oczami życie tych, którzy według Słowa Bożego żyją.

2,11
Jak Piotr nazywa wierzących do których się zwraca?
ü  Nazywa ich umiłowanymi, co świadczy o tym, że bardzo mu zależy na nich, na ich zbawieniu i powodzeniu. Piotr w swoim liście wielokrotnie w ten sposób zwraca się do wierzących, których prawdopodobnie nie poznał. Jednak chce dać im do zrozumienia, że przez wiarę w Jezusa Chrystusa weszli oni do rodziny Bożej i stali się umiłowanymi. Rodzina Boża ma za zadanie troszczyć się o siebie w szczególny sposób na wzór Chrystusa, który okazał nam miłość kładąc swoje życie  za nasze życie. I tak Piotr o miłości bratniej mówi 1,22, o braterstwie 3,8; 2,17; 5,9.  Mówi też o kościele jako o domu rodzinnym 1 Ptr 2,5; 4,17.
Wierzący w Chrystusa mają pamiętać o tym, by nawzajem się miłować i troszczyć o siebie. To jest jedno z największych przykazań naszego Pana Ew. Jana 15,12-13; 13,34-34.
Miłość chrześcijańska polega na dawaniu siebie innym i służeniu im, na trosce o ich dobro, na przebaczaniu, na znoszeniu drugich 1 Jana 3,13-19.
Na czym polega prawdziwa miłość według słów ap. Jana?
ü  Inne określenie jakiego używa Piotr to, że chrześcijanie są pielgrzymami. Jak myślisz co to oznacza?
Chodzi o to, że wierzący w Chrystusa powinien pamiętać, że nie jest stałym mieszkańcem ziemi, że ziemia to nie jest Jego ojczyzna, ale zdąża On w pielgrzymce swojego życia do swojego wiecznego domu, do swojej ojczyzny, którą ma w niebie Filip 3,20. Piotr już wcześniej zwracał się w ten sposób do wierzących w 1,1 i 1,17. Całe Słowo Boże wyraża się w ten sposób o ludziach wiary, że są pielgrzymami.  1 Kronik 29,15; Hebr 11,9-13. Warto tu zaznaczyć że Idea chrześcijańskiej Pielgrzymi już od początku jest ukazana w Biblii. Bóg powołuje Abrahama w 12 rozdz. Ks. Rodzaju i każe mu iść do miejsca które mu wskaże. Później wszyscy patriarchowie są pielgrzymami, są ludźmi którzy mieszkają w namiotach i przenoszą się z miejsca na miejsce. Później Izrael jest narodem pielgrzymującym do ziemi Obiecanej przez 40 lat. Ich pielgrzymki były fizyczne, chrześcijańska wędrówka natomiast jest duchowa. Starotestamentowe pielgrzymowanie jest typem chrześcijańskiej pielgrzymi do wiecznego domu.  

W jaki sposób idea bycia pielgrzymki pozwala nam lepiej zrozumieć chrześcijańskie życie?
Życie pielgrzyma w czasach Piotra było trudne, niebezpieczne. Pielgrzym musiał pogodzić z niewygodami i zagrożeniami jakie miały miejsce w czasie podróży. Podobnie jest w życiu chrześcijańskim. Pielgrzym musiał także pogodzić z ciągłą tęsknotą za domem i brakiem odpowiedniego odpoczynku.
ü  Piotr jeszcze nazywa chrześcijan wychodźcami. Chrześcijan to ktoś, kto nie ma tu na ziemi własnego miejsca. Ten świat jest dla chrześcijan obcy, wrogi, atakujący ich w sensie narzucania im swojego sposobu życia przeciwnego Bogu. Też często chrześcijaństwo jest zwalczane  przez ludzi tego wieku, którzy są zbuntowani przeciw Bogu. Pan Jezus również o sobie mówił, że  On nie ma miejsca na tym świecie i podobnie będzie z każdym uczniem Chrystusa Łukasza 9,58
Jednak główna myśl skierowana jest w stronę moralności. Chrześcijanie mają się wstrzymywać się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy. Cielesne pożądliwości są wynikiem naszej upadłej natury i dotyczą zbytniego skupiania się na przyjemnościach ciała. Chrześcijanin to ktoś, kto uczy się nad sobą panować i ma dyscyplinę moralną w swoim życiu. Cielesne pożądliwości dotyczą wielu dziedzin naszego życia. Dotyczą seksualności, wypoczynku, zaspokajania codziennych potrzeb jak jedzenie, higiena, kwestia naszego stosunku do innych ludzi i inne. Galacjan 5,17-22
Wiele rzeczy, których potrzebuje nasze ciało same w sobie nie są złe, ale oddawanie się im w nadmierny sposób lub poza granicami Słowa Bożego powoduje zniszczenie naszej duszy, ściąga Boży gniew i potępienie. Weźmy np. pod uwagę spanie albo jedzenie. Wiadomo, że każdy człowiek tego potrzebuje, ale ciągłe spanie i zaleganie w łóżku jest lenistwem. Podobnie z jedzeniem, potrzebujemy jeść, ale obżarstwo lub nadmierne dogadzanie sobie jest grzechem. Tak samo jest z seksem, Bóg stworzył seks, ale zakreślił jego granice do małżeństwa. Jeśli potrzeby seksualne są realizowane w granicach małżeństwa, to Bóg to błogosławi i Mu się to podoba. Poza małżeństwem zaś, seks jest grzechem z powodu którego przychodzi Boży gniew na człowieka.
Jak myślisz co to znaczy, że cielesne pożądliwości walczą przeciwko duszy?
Chrześcijanin ma pamiętać, że upadła ludzka natura, cielesne pożądliwości, nadmierne skupianie się na swojej cielesności i przyjemnościach życia, chce odciągnąć go od Boga, pozbawić radości chrześcijańskiej, chrześcijańskiego pokoju i zwycięstwa oraz skuteczności w Chrystusie.  Rzymian 7,14-25; Tytusa 3,3; Rzymian 13, 13-14
W rzeczywistości życie kierowane przez cielesne pożądliwości, rozkosze i pragnienia jest życiem bałwochwalczym. Zamiast człowiek  żyć dla Boga dla Bożej chwały i Bożych celów, żyje dla rzeczy przyziemnych, władzy, pieniędzy, jedzenia, seksu i przyjemności. Jest to pewien rodzaj zezwierzęcenia i nie jest Bożym celem dla człowieka. Człowiek bowiem ma jeść, by żyć, a nie żyć by jeść.

2,12
Następnie Piotr mówi, że chrześcijanie mają prowadzić nienaganne życie pośród pogan, by ci którzy nas oskarżają jako złoczyńców, sekciarzy lub jeszcze inaczej zrozumieli przypatrując się uczciwemu życiu chrześcijańskiemu, że za pobożnym życiem stoi Bóg. Pobożne życie chrześcijan może doprowadzić niewierzących do wiary, uświadomić ich że grzeszą i powinni się upamiętać i zwrócić do Boga.
Pierwszych chrześcijan często oskarżano o ateizm, bo nie czcili żadnego widzialnego Boga. Oskarżano ich o terroryzm i podpalenie Rzymu, czy bunt przeciwko władzy, a także o kanibalizm z powodu spożywania wieczerzy. Oskarżano ich również o niemoralność z powodu uczt miłości na których chrześcijanie okazywali sobie miłość  usługując innym członkom społeczności. Ci którzy nie znali szczegółów chrześcijańskich obrzędów wymyślali fałszywe oskarżenia.  Przykładne życie chrześcijan miało pokazać, że owe skarżenia są fałszywe. Mateusza 5,14-16; 1 Tesaloniczan 2,12; 1 Tymoteusza 3,7; 1 Tesaloniczan 4,11-12; 1 Ptr 3,1-2; 3,16; Rzymian 12,17; 2 Kor 8,21; Tytusa 2,8-10
Złe świadectwo Rzymian 2,24; Ezechiela 36,20-23
O co dzisiaj oskarża się chrześcijan w naszym środowisku? O co ciebie się oskarża?
W czym możemy dawać dobre świadectwo ludziom poza zborem?
ü  Uczciwe łagodne postępowanie wobec innych.
ü  Bycie miłym i uprzejmym.
ü  Bycie dobrym pracownikiem, nie oszukiwanie w pracy.
ü  Bycie dobrym mężem, czy żoną w małżeństwie. Prowadzić zgodne życie z współmałżonkiem.
ü  Bycie przykładem w postępowaniu moralnym, nie być pijakiem, nie palić papierosów, nie brać narkotyków i innych środków odurzających.
ü  Angażować się społecznie i charytatywnie
ü  Uczciwie oddawać swoje długi.
ü  Być pomocnym dla innych i wiele innych

Każdy chrześcijan powinien mieć świadomość, że ludzie tego świata przyglądają się Jego życiu. Przyglądają się mu nasi nienawróceni bliscy z rodziny cielesnej, przyglądają się sąsiedzi, współpracownicy, pracodawca itp. Bogobojne, pobożne życie może ich zachęcić i zmotywować, by zbliżyć się do Chrystusa. Dlatego mamy prowadzić życie inne niż prowadzi ten świat.



sobota, 14 kwietnia 2018

Bóg wynagradza nam złożone ofiary 1 Ks Samuela 1,1-28



Drodzy ta wspaniała historia o początkach Samuela, uczy nas, że Bóg wynagradza nam naszą wierność, nasze oddanie dla niego i nasze ofiary.
Wiemy, że Anna nie mogła mieć dzieci i bardzo trapiła się z tego powodu. W tamtym czasie w Izraelu niemoc posiadania potomstwa wiązała się hańbą. Często Annie dokuczała druga żona Elkany szydząc z niej z tego powodu. Gdy jej mąż Elkana udawał się corocznie do Sylo, gdzie pierwotnie stała arka przymierza przez 300 lat zanim przeniesiono ją do Jerozolimy, by złożyć Bogu ofiary, Anna modliła się do Pana o potomka płci męskiej (wiersz 11). Modlitwy jej były bardzo gorliwe, wypływały prosto z serca, często jej modlitwom towarzyszył smutek i gorycz, który miała na swojej duszy z powodu braku dzieci i tak corocznie wylewała swoje serce przed Panem. Złożyła również Bogu obietnice, że jeśli Bóg obdarzy ja Synem, to gdy on trochę podrośnie i będzie miał około trzech lat, to przyprowadzi go do Sylo, by tam przy Panu w namiocie zgromadzenia został już na zawsze i służył w przybytku. Obiecała, że jeśli Bóg da jej potomstwo to poświęci je Panu. I Bóg wysłuchał jej modlitw, Anna zaszła w ciąże i urodziła Samuela. Gdy Samuel podrósł i Anna odstawiła go od piersi w wieku około trzech lat, według obietnicy danej Bogu zaprowadziła Samuela na służbę do Sylo, do przybytku i kapłana Heliego, który w tym czasie sprawował służbę w Izraelu. Niewątpliwe dla Anny to było wielkie poświęcenie. Przez wiele lat modliła się do Boga o syna, a gdy już go otrzymała postanowiła oddać go od najmłodszych lat na służbę Bogu i widywać go tylko raz do roku, gdy ponownie przychodziła złożyć Bogu ofiary.
Dobry Bóg wspaniale wynagrodził poświęcenie Anny i ostatecznie dał jej jeszcze trzech Synów i dwie córki o czym czytamy w 2 rozdz. Ks Samuela
1 Samuela 2:18  A Samuel służył przed Panem jako pacholę ubrane w lniany efod
19  Jego matka szyła mu mały płaszczyk i przynosiła mu go corocznie, gdy przychodziła z mężem, aby składać doroczną ofiarę.
20  I błogosławił Heli Elkanie i jego żonie, mówiąc: Niechaj ci Pan wzbudzi potomstwo z tej żony w zamian za tego, którego odstąpiła Panu. Potem poszli do swojej miejscowości.
21  I wejrzał Pan na Annę, i poczęła, i porodziła trzech synów i dwie córki. Pacholę Samuel zaś wzrastało przed Panem.

I właśnie chciałem zwrócić dzisiaj waszą uwagę na to, że Bóg wynagradza nam nasze poświęcenie, oddanie, służbę dla niego i wszelkie ofiary podobnie jak wynagrodził poświęcenie Anny.
Znany kaznodzieja baptystyczny Charls Spurgeon powiedział kiedyś, że Bóg zawsze oddaje tym, którzy mu pożyczają solidne oprocentowanie. Anna oddała jednego syna, a w zamian otrzymała trzech Synów i dwie córki. Chodzi o to, że Bóg nigdy nie zapomina o darach, które dla niego składamy. Jeśli cokolwiek dajemy Bogu z naszego życia z głębi naszego serca, coś co jest cenne dla nas, jak Samuel był cenny dla Anny, to Bóg zawsze wynagradza takie poświęcenie.
Kilka wierszy dalej w kontekście bezbożnych Synów Heliego, którzy gardzili służbą Pańską i samym Bogiem Pan powiedział takie słowa
1 Sam 2,30 …Gdyż tych, którzy mnie czczą, i ja uczczę, a którzy mną gardzą, będą wzgardzeni.
Czy rozumiesz to, rozumiesz co robiła Anna, on całym swoim sercem czciła Boga. Traktowała Go poważnie, rozumiała tą wspaniałą obietnicę, że ci którzy czczą Pana zostaną przez Niego uczczeni. Inaczej mówiąc, Bóg doceni i wynagrodzi tych, którzy mu służą, którzy zdobywają się na to, by poświecić Panu swój czas, swoje talenty, swoje dobra materialne, którzy stawiają na pierwszym miejscu Sprawy Królestwa Bożego.
Podobnie było w sytuacji Korneliusza, poganina, setnika Rzymskiego wojska z Dziejów apostolskich z 10 rodz. który otrzymał możliwość od Boga jako pierwszy z pogan wejść do Królestwa Bożego i stać się dzieckiem Bożym.
Gdy Anioł objawił mu tą wspaniałą wiadomość powiedział do niego „…Modlitwy twoje i jałmużny twoje jako ofiara dotarły przed oblicze Boże” (Dz Ap. 10,4).
Zobaczmy, Bóg widział czyste serce Korneliusza, widział jego pragnienie, doceniał jego modlitwy, jego ofiary i wszystkie dobre uczynki, które spełniał Korneliusz, by Bogu się podobać. I według jego oddania Bóg mu to wynagrodził, miał przywilej jako pierwszy z pogan słyszeć Ewangelię.
Czasami ludzie chcieliby dużo od Boga, dużo błogosławieństwa, więcej poznania jego osoby, wysłuchania modlitw, ale nie chcą nic Bogu poświęcić ze swojego życia. Tym samym tak naprawdę pokazują, że nie chcą go uczcić i taka postawa jest wyrazem braku wiary. Nie chcą poświęcać czasu na służbę dla Jego Królestwa, nie chcą poświęcać dla jego chwały swoich talentów i umiejętności, nie chcą poświęcić swoich rzeczy materialnych, myśląc, że jeśli coś poświęcą dla Pana to stracą.
Ale słowo Boże uczy nas, że dopiero to, co ze szczerego serca poświęcone Bogu jest pomnożone i błogosławione przez Pana.
Jednym ze wspaniałych świadectw bardziej współczesnych jak Bóg potrafi uczcić człowieka, który go czci jest historia biegacza Eryka Lidla, późniejszego misjonarza
Eryk w pierwszej połowie XX wieku był jednym najszybszych biegaczy na świecie na dystansie 100 metrów. Na olimpiadzie w Paryżu w 1924 r. wszyscy liczyli na jego złoty medal. Zostali jednak rozczarowani, gdy Eryk oświadczył, że rezygnuje z biegu na 100 metrów, ponieważ wypadał on w niedzielę. Eryk był przekonany, że niedziela jest dniem dla Pana, jest czasem by Go uczcić i wychwalać Boga wraz z Bożym ludem. Był nieugięty nawet wobec nalegania Księcia Walii. Gazety angielskie okrzyknęły Eryka zdrajcą. Jednak on uparcie trwał przy swoim stanowisku. W czasie spotkania z zespołem biegaczy Eryk zaproponował  zmianę: że pobiegnie na 400 metrów w innym terminie, a zamiast niego na 100 metrów pobiegnie jego przyjaciel. Wszyscy uważali, że jest to bardzo zła decyzja, bo Eryk  nigdy nie biegał na dystansie 400 metrów i z pewnością nie ma szans na wygraną. Również wątpiono że wygra przyjaciel, który zastąpił Eryka na dystansie 100 metrów, bo nie przygotowywał się na ten dystans. Ku zaskoczeniu wszystkich okazało się że przyjaciel Eryka, który zastąpił go na dystansie 100 metrów zwyciężył i zdobył złoty medal. Za kilka dni zwyciężył również Eryk na dystansie 400 metrów i także zdobył złoty medal ustanawiając wtedy rekord świata na tym odcinku. W ten sposób Anglia na olimpiadzie w 1924 roku miała dwa złote medale a nie jeden.
Pan powiedział
1 Sam 2,30 …Gdyż tych, którzy mnie czczą, i ja uczczę, a którzy mną gardzą, będą wzgardzeni. Amen

czwartek, 12 kwietnia 2018

Bolesna strata 2 Ks. Samuela 12,15-23



Mówi się że żaden rodzic nie powinien chować swojego dziecka. Naturalnym procesem jest, że to dzieci chowają swoich rodziców. Mamy nadzieje że nasze dzieci urodzą się, dorosną, założą rodziny, a my się zestarzejmy, a wtedy one odprowadzą nas w tej ostatniej drodze. Jednak nie zawsze to jest możliwe. Nie żyjemy w idealnym świecie, gdzie wszystko można zaplanować i poukładać będąc pewnym, że nic naszych planów nie zmieni. Słowo Boże uczy nas, że człowiek planuje, ale realizacja naszych zamysłów zależy od Pana. On ma swoją drogę dla każdego z nas i choć niekiedy ta droga jest trudna i bolesna jak w sytuacji, gdy tracimy dziecko , to jednak łatwiej nam, przeżyć te bolesne starty w życiu z wiarą, że Bóg w trudnych wydarzeniach realizuje swój plan, a one choć bolesne nie pozbawiają nas Bożej opieki.
Wiara w Boga, Pana Jezusa Chrystusa i Jego prowadzenie pomaga nam poradzić sobie z bólem i smutkiem. Oczywiście starta dziecka, to nie jest chrobra z której po jakimś czasie wyzdrowiejemy, ale gdy przechodzimy tą stratę z Bogiem, to Bóg leczy nasze zbolałe serca i z czasem ból i smutek maleją.
Podobnie też było w życiu Króla Dawida, który stracił swoje dziecko kilka dni po jego narodzeniu.
Dziecko Dawida, sługi Bożego zachorowało zaraz po narodzinach, a Król Dawid zaczął się modlić i błagać Pana, by Bóg uzdrowił dzieciątko. Widzimy że była to prawdziwa walka i zmaganie się Dawida w modlitwie. Modlił się przez całe dnie, a także w nocy, pościł i błagał Boga, by Bóg się zmiłował. Zmaganie Dawida w modlitwie trwało 7 dni, ale pomimo żarliwych modlitw wola Boga była inna. Po 7 dniach dzieciątko zmarło, straszny ból i ogromna strata.
Ale jako chrześcijanie, jako ci którzy ufają Bogu musimy uczyć się akceptować Boże wybory. Szczególnie te które wymagają od nas pokory, które są trudne i z naszego punktu widzenia niezrozumiałe. Musimy pamiętać, że Boże drogi są inne niż nasze drogi, a Boże myśli są wyższe niż nasze myśli (Izaj 55,9).
Nawet jeśli Bóg nie wysłucha naszej modlitwy, czy dopuści do jakiegoś nieszczęścia, tragedii, czy trudnej sytuacji w naszym życiu, to nie znaczy że nas nie kocha, czy nas opuścił. Przecież po stracie dziecka Bóg nadal był z Dawidem i go prowadził, chciał jedynie nauczać Dawida w tej sytuacji swoich lekcji.
Też pouczająca jest reakcja Dawida na tragedię, która go spotkała. Gdy dzieciątko zmarło Dawid umył się, namaścił, zmienił swoje szaty i poszedł do świątyni Pana, aby mu oddać pokłon (w 20).
Przypomina nam to, Hioba który pomimo licznych tragedii, także stracie dzieci powiedział: „Pan dał, Pan wziął niech imię Pańskie będzie błogosławione” (Hioba 1,21).  
Widzimy, że ani Dawid, ani Hiob, nie obrazili się na Boga, nie byli na niego źli. Nie powiedzieli że Bóg ich oszukał, czy ich zawiódł, ale przyszli ze swoimi problemami, ze swoją tragedią i ze swoim bólem do Pana.
Dawid przyszedł do świątyni i złożył Bogu pokłon, oddał Mu cześć. On nie tylko przyjął śmierć swojego dziecka jako fakt, pogodził się z nią, ale uznał że skoro Bóg tak postanowił i w Bożych oczach to jest właściwe, to niech tak będzie. Oddał Dawid Bogu chwałę nawet w tej sytuacji składając ją i siebie samego na Boże ręce.
Kryzysy, tragedie i problemy wystawiają naszą wiarę na próbę, ale dopiero one pokazują siłę naszej duchowości. Wtedy kiedy w nich przychodzimy do Pana, dajemy Bogu możliwość zmiany naszego serca, pocieszania oraz wzmocnienia nas w naszej stracie.
Słowo Boże uczy nas, że jeśli postawa ludu Bożego była właśnie taka, że chwalili Boga pomimo start i tragedii, to w końcu przechodzili swoje doświadczenia zwycięsko. Ale jeśli narzekali, oskarżali Boga lub co gorsza odwracali się od Niego, to nieszczęście pogłębiało się. Dawid wydaje się, że doskonale to rozumie, On chce przeżywać swoją starte z Bogiem. On oddaje Bogu cześć i kładzie na Jego ręce całą tą sytuację w nadziei, że Bóg przeprowadzi go przez tą ciemną dolinę.

Też wielkim pocieszaniem dla Dawida w tej sytuacji była nadzieja, że jeszcze kiedyś spotka się ze swoim zmarłym dzieckiem w niebie.
Gdy słudzy Dawida zapytali się 21 wierszu co to ma znaczyć, że najpierw Dawid tak rozpaczał, ale teraz kiedy dzieciątko zmarło potrafił przyjąć to z pokojem i pomimo tragedii przejść do codziennych obowiązków.
Dawid wyjaśnił im, że nie jest w stanie przywrócić życia dziecku, ale wierzy, że kiedyś On pójdzie za nim, pójdzie do niego i spotka się razem z nim w niebie.
Jest to bardzo pocieszająca myśl, dla wszystkich wierzących w Chrystusa rodziców, którzy stracili swoje małe dzieci. Choć one odeszły, to odeszły od nas na chwilę, odeszły do domu naszego Ojca gdzie wszystkie Boże dzieci mają przygotowane mieszkanie i czekają na dzień zmartwychwstania.

Też jako rodzice i bliscy musimy dać sobie czas na żałobę. Nie możemy udawać że nic się stało. Po prostu przez jakiś czas intensywność odczuwania straty dziecka, czy bliskiej osoby powinna być czymś naturalnym. Nie powinniśmy wypierać tej sytuacji z pamięci, ale w miarę możliwości rozmawiać o niej i pozwolić na to żeby przejść naturalny proces żałoby. Oczywiście nie jesteśmy w stanie dokładnie powiedzieć jak długo taki proces powinien trwać, bo każdy z nas jest inny. Dla jednych jest to kilkanaście tygodni, dla innych miesięcy, może rok lub trochę więcej.   
Ale też należy pamiętać, że żałoba nie może trwać w nieskończoność i nie możemy pozwolić by przerodziła się w rozpacz oraz depresje, która odbierze nam chęć do dalszego życia i spowoduje że wycofamy się ż życia rodzinnego, kościoła, społecznego, czy zawodowego. Nawet po takiej wielkiej stracie życie toczy się dalej, tego co się stało zmienić nie możemy i należy to zaakceptować. Dawid powiedział, „czyż mogę przywrócić dziecku życie”. Przeszłości często nie jesteśmy w stanie zmienić, ale wciąż mamy wpływ na przyszłość i nie należy od niej uciekać, ale wyjść jej na przeciw.
Widzimy, że Dawid strasznie rozpaczał, ale później przeszedł do codziennych obowiązków, umył się, namaścił, przebrał, poszedł do świątyni oddać Bogu chwałę. Później przyszedł do domu i kazał sobie podać posiłek. Nie pozwolił na to, żeby ta tragedia przytłoczyła go do tego stopnia, by był niezdolny do dalszego życia i obowiązków.     

Chrześcijanie którzy przeżyli stratę dziecka zwracają uwagę na kilka ważnych zasad o których powinniśmy pamiętać w czasie żałoby.

1.      Po pierwsze pamiętaj że nie jesteś sam, masz Boga i innych wierzących, braci i siostry, którzy chcą nas wspierać w naszej żałobie.
2.      Po drugie rozmawiaj o tej sytuacji z innymi, rozmawiaj o swoim dziecku i o tym co przeżywasz.
3.      Po trzecie dbaj o siebie i swoją rodzinę, pozostałe dzieci i swoje obowiązki. Pamiętaj że inni w twojej rodzinie również cierpią i przeżywają tą stratę.
4.      Po czwarte przez pierwszy okres staraj się nie podejmować żadnych ważnych decyzji życiowych, które mógłby być bardziej podyktowane emocjami niż rozsądkiem.
5.      I po piąte należy się spodziewać, że pierwsze rocznice i ważne wydarzenia w życiu rodziny po stracie będą trudne bo wracają myśli o dziecku, które odeszło, a mogłoby być z nami.

Gdy śledzimy dalej życie Dawida i jego żony Batszeby, to zobaczymy że z czasem Bóg pocieszył ich i uśmierzył Ból, Wierzę że podobnie będzie w tej sytuacji. Dorotko, Wojtku, droga rodzino, drodzy zebrani niech dobry Bóg wszystkich nas pokrzepi. Amen     

Łączna liczba wyświetleń