niedziela, 3 lipca 2011

List Św. Jakuba 1,5-8 Mądrość w byciu sługą Chrystusa


Dzisiaj kontynuujemy dalsze rozważania na temat listu Jakuba. Ostatnio mówiliśmy o tym by radować się w doświadczeniach i o tym, że one nie spotykają nas bez powodu, ale każde doświadczenie dane nam przez Boga jest niczym dłuto w ręku rzeźbiarza mające za zadnie z bezkształtnej bryły uczynić piękną rzeźbę. I Jakub doskonale wie, że wtedy kiedy spotykają nas różne ciężkie sytuacje nie łatwo zrozumieć dlaczego Bóg dopuszcza, do czegoś takiego w moim życiu. Skoro Bóg jest dobry i chce dla mnie dobrze kocha mnie i troszczy się o moje życie , to możemy zadawać sobie i Bogu pytanie dlaczego spotykają mnie te wszystkie trudności. Niekiedy wydaje nam się, że powinny one spotkać kogoś innego. Może właśnie teraz ty zadajesz sobie takie pytanie więc Słowo Boże pośpiesza nam z pomocą.
Jakub mówi, że do tego by zrozumieć działanie Boga w naszym życiu, a szczególnie działanie Boga w doświadczeniach potrzebna jest mądrość. Dlatego zwraca się do chrześcijan, że jeśli komuś brakuje mądrości by zrozumieć w jaki sposób Bóg prowadzi  nas do dojrzałości duchowej w doświadczeniach niech prosi Boga o mądrość, a Bóg mu jej udzieli.  Myślę, że tego wszyscy potrzebujemy nikt z nas w sposób naturalny nie rodzi się ze zdolnością rozróżniania duchowych spraw. Wszyscy potrzebujemy mądrości od Boga by właściwie ustosunkować się do doświadczeń i prób które przychodzimy, a jeszcze bardziej potrzebują tej mądrości ci którzy nie widzą tej Bożej niewidzialnej ręki nad ich życiem.
Warto zauważyć, że mądrość w rozumieniu Jakuba jest czymś praktycznym. Jakub był żydowskim nauczycielem, a swoje nauczanie w dużej mierze opierał na Biblii Starego Testamentu. W Biblii mądrość nie jest tym samym co wiedza intelektualna lub pewne filozoficzne wywody. Dzisiaj często ludzie nazywają mądrym człowieka, który zdobył pewien poziom wykształcenia i przyswoił sobie jakaś wiedzę lub kogoś kto potrafi godzinami opowiadać o wywodach filozoficznych. Co ciekawe ci sami ludzie którzy wydaje nam się że są tak mądrzy popełniają najgłupsze rzeczy. Niekiedy ludzie, autorytety powszechnie szanowane postępują w  najgłupszy możliwy sposób. Biblijna mądrość o której mówi Jakub jest to znajomość postępowania zgodnie z Bożą wolą.
Przypowieści Salomona 9:10  Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, a poznanie Świętego - to rozum, Mądrość w rozumieniu biblijnym, to poznanie Boga, wiedza czego On ode mnie oczekuje i właściwy mój  stosunek do Niego oraz umiejętność poddania się Bożej woli w najtrudniejszych sytuacjach.
Na przykład może się zdarzyć, że spotkała nas jakaś niesprawiedliwość lub zostaliśmy przez kogoś oszukani, a my sami jesteśmy całkowicie niewinni w stosunku do naszego prześladowcy. W takiej sytuacji potrzebujemy mądrości od Boga by zrozumieć dlaczego Bóg do tego dopuścił i dokąd mnie w tym wszystkim prowadzi. Potrzebujemy mądrości by przyjąć właściwą postawę i odpowiednio zareagować. Jeśli nie rozumiemy takiego Bożego prowadzenia i trudno nam się z tym pogodzić, że Bóg postępuje z nami w taki sposób. Wpadamy w gorycz ducha i użalamy się nad sobą, powinniśmy prosić Boga by udzielił nam tej duchowej mądrości. Jakub mówi, że gdy prosimy Boga On udziela nam chętnie bez wypominania. To właśnie w wyniku modlitwy możemy zostać przez Boga obdarzeni duchowym zrozumieniem i posileniem, by przejść jakąś próbę lub doświadczenie. Niekiedy wydaje się, że chrześcijanie zbyt często użalają się  nad sobą, a zbyt rzadko z bólem serca i pytaniami przychodzą w modlitwie do Pana.
Bóg biblii znany jest z tego, że modlitw wysłuchuje. Modlitwa dla chrześcijanina jest niczym oddychanie dla ciała. Jak bez oddychania nie można żyć tak bez modlitwy nie można prowadzić zwycięskiego życia duchowego.

Jakub daje nam dwie wyraźne zachęty do modlitwy:
Pierwszą zachętą jest to, że Bóg daje chętnie, hojnie. Niekiedy ludzie w modlitwie przychodzą do Boga jakby musieli coś od niego wyrywać, a Bóg nie chciał by tego dać.  Bóg nie tylko wysłuchuje modlitwy obdarzając nas Błogosławieństwem, ale gdy odpowiada na modlitwę  wylewa swoje błogosławieństwo ponad miarę często daje więcej niż nam potrzeba.
Mateusza 7:7  Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.
8  Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą.
9  Czy jest między wami taki człowiek, który, gdy go syn będzie prosił o chleb, da mu kamień?
10  Albo, gdy go będzie prosił o rybę, da mu węża?
11  Jeśli tedy wy, będąc złymi, potraficie dawać dobre dary dzieciom swoim, o ileż więcej Ojciec wasz, który jest w niebie, da dobre rzeczy tym, którzy go proszą.
My jesteśmy źli, jesteśmy grzeszni, a dajemy dobre dary naszym dzieciom o ileż bardziej Ojciec Bóg gdy Go prosimy przecież On jest dobry. Przypomnijmy sobie przykład Salomona, który prosił Boga o mądrość by prowadzić Izraela. Bogu podobała się ta modlitwa i dał Salomonowi również, to o co nie prosił czyli sławę, bogactwo i długie życie.                               (1 Królewska 3:11)
Apostoł Paweł w Liście do Efezjan mówi:
Efezjan 3:20  Temu zaś, który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy,

Drugą zachętą jaką daje nam Jakub do modlitwy: To że Bóg daje nie wymawiając.
Bóg obdarza nas błogosławieństwem nie wytykając nam naszych przeszłych błędów. Jakże często chrześcijanie nie modlą się tylko dlatego, że maja wyrzuty sumienia i brak pewności przebaczenia grzechów gdy je wyznali. Gdy przychodzimy do Boga w modlitwie, to On nie mówi czegoś takiego: „Wczoraj mnie zasmuciłeś i przedwczoraj tydzień temu także nie byłeś wierny mojemu Słowu więc chociaż taki byłeś to Ja z ciężkim sercem wysłuchuje tej modlitwy”. Nie Bóg taki nie jest. Nie stawia przed nami naszych grzechów i nie wypomina ich. Jeśli wyznamy nasze grzechy Bogu i wierzymy, że Chrystus zapłacił za nie na krzyżu możemy być całkowicie pewni, że nasze grzechy są przebaczone i śmiało możemy przyjść w modlitwie do Boga. Postępowanie Boga nie jest takie jak nasze postępowanie. Miłosierdzie człowieka jest bardzo płytkie, wielokrotnie ludzie nie chcą już pomoc człowiekowi, który zawiódł ich kolejny raz. My zawiedliśmy Boga wiele razy, a jednak za każdym razem mamy zachętę by wyznawać grzechy i prosić Boga o błogosławieństwo.
Gdy Przychodzimy do Boga w modlitwie o mądrość, nasza modlitwa powinna być zanoszona do Boga z wiarą. Autor listu do Hebrajczyków mówi że bez wiary nie można podobać się Bogu i gdy przystępujemy do Boga musimy uwierzyć że On istnieje i nagradza tych którzy Go szukają (Hebr. 11,6).  Wiara o której pisze Jakub jest warunkiem wysłuchania modlitwy. Możemy traktować modlitwę jak coś mechanicznego, magicznego w ogóle nie myśląc o adresacie tych modlitw. Nie ma automatycznej łaski poprzez powiedzenie samej formuły, nawet wtedy kiedy modlił bym się bardzo długo i powtarzał wciąż te same słowa nie byłbym wysłuchany, modlitwa tak nie działa.
 Modlitwa chrześcijańska nie może być kierowana w próżnie, nie może być oderwana od Boga, ale musi być kierowana w sposób świadomy z pełnym zaangażowaniem do Boga. Modlitwa by została wysłuchana musi być nacechowana wiarą w Boga i wiarą w to, że Bóg w tej chwili słucha i odpowiada na modlitwę.
Przypomina mi się świadectwo Georga Mullera wielkiego Kaznodziei który płynął statkiem do Kanady z Wielkiej Brytanii i miał umówiony czas na kazanie, ale statek się spóźniał z powodu mgły, więc kapitan przyszedł do Georga powiedzieć mu, że nie dotrą na czas a Georg Muller zaproponował modlitwę by mgła ustąpiła. Kapitan statku na modlitwę się zgodził, ale w ogóle w to nie wierzył, że Bóg może jej wysłuchać. Georg Pomodlił się, ale gdy zaczął modlić się kapitan statku Muller mu przerwał i powiedział „niech pan się nie modli, bo pan i tak w to nie wierzy” po wszystkim Georg Muller powiedział „chodźmy zobaczyć czy mgła ustąpiła” gdy wyszli z kajuty kapitan przecierał oczy ze zdumienia, bo mgły już nie było.
Myślę że ta sytuacja dobrze opisuje modlitwę zanoszoną z wiarą. W naszym tekście mamy zachętę do modlitwy o mądrość. Ale pamiętajmy, że o cokolwiek zwracamy się do Boga zgodnie z Jego Słowem powinniśmy, to robić z wiarą i pewnością wysłuchania jest, to całkowite zawierzenie Bogu bez żadnych wątpliwości.
Mateusza 21:21  A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zaprawdę powiadam wam, jeślibyście mieli wiarę i nie wątpili, nie tylko to, co się stało z drzewem figowym, uczynicie, ale gdybyście i tej górze rzekli: Wznieś się i rzuć do morza, stanie się tak.
22  I wszystko, o cokolwiek byście prosili w modlitwie z wiarą, otrzymacie.
Między innymi dlatego też powinniśmy budować naszą wiarę przez środki łaski, które Bóg nam dał bo, to sprawi że nasze modlitwy będą skuteczniejsze, a nasze zaufanie do Boga będzie większe.
W 6 wersecie Jakub daje na wyraźną wskazówkę w jaki sposób nie powinny być zanoszone nasze modlitwy. Gdy nasze modlitwy  wznosimy do Boga z powątpiewaniem, to wtedy one są nieskuteczne. Oczywiście, to nie jest jedyny powód nieskutecznych modlitw. Również może być taka sytuacja, że to, o co prosimy nie jest Bożą wolą. Ale powątpiewanie w modlitwie odbiera nam szansę na jej wysłuchanie. Jakże często ludzie modlą się do Boga i nie wierzą twierdząc, że modlitwa na pewno nie zaszkodzi. Ale taka modlitwa nie może być wysłuchana. Warto zwrócić uwagę, że Jakub mówiąc o wątpliwościach nie mówi ludziach całkowicie nie wierzących on mówi o tych którzy mają jakąś nadzieje i jakąś wiarę może chodzą do kościoła, mogą być aktywni w życiu zboru i prowadzić moralne życie. On może mówić o mnie i o tobie jeśli powątpiewamy jeśli naszej wierze brak ufności i oparcia się na Bogu. Wątpliwości takiego człowieka są zaprzeczeniem jego wierze z jednej strony mówi o wspaniałości Boga i Jego wszechmocy a z drugiej nie wierzy, że ten potężny Bóg może dopomóc w najróżniejszych doświadczeniach. Modli się, ale Jego modlitwa charakteryzuje się wątpliwościami i brakiem pewności. Człowiek taki jest rozdarty i ma ciągłe huśtawki wiary jednego dnia wierzy w swój związek ze Zbawicielem i jego odkupienie na golgocie a drugiego gotowy jest żyć tak jakby ten fakt śmierci Chrystusa za Jego grzechy nie miał miejsca w jego życiu. Jak to mówi Jakub taka wiara podobna jest do fali morskiej miotanej wiatrem. To oznacza że ta wiara jest chwiejna w stosunku do okoliczności. Jeśli wszystko jest porządku i nie przeżywam żadnych doświadczeń to wtedy wiem że Bóg nade mną czuwa i jestem gotowy mu służyć. Ale jeśli tylko znajdę się w tarapatach trudnej sytuacji no, to takiej pewności już nie mam i mam ochotę zrezygnować z naśladowania Chrystusa.
Fala morska gdy uderzy w nią wiatr, to wznosi się i opada. Stan Duszy człowieka wątpiącego jest podobny do takiej fali „ w górę wznosi go wiara i ufność złożona w Bogu, a jednocześnie opadanie powodują u niego trudności związane z doświadczeniami oraz własna bezsilność i przywiązanie do świata.
Człowiek taki jeśli przypuszcza, że coś od Boga otrzyma jest w błędzie. Stan jego duszy jest rozdwojony między Boga, a świat. Pan Jezus powiedział:
Łukasza 16:13  Żaden sługa nie może dwóm panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzieć będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.
Nie można trochę być wierzącym a trochę nim nie być. Często dzisiaj słyszy się takie powiedzenie w wielu kręgach „wierzący nie praktykujący” ale nie ma czegoś takiego zawsze tą swoja wiarę jakoś praktykujesz albo jej służysz w tym przypadku Chrystusowi albo ją depczesz, czyli jesteś zaprzeczeniem mocy Chrystusa.
Z tekstu można wywnioskować, że wątpliwości takiego człowieka w modlitwie biorą się z rozdwojonego życia jak czytamy w wersecie 8. Jest, to człowiek o dwóch duszach i podzielonym sercu raz zwraca się do Boga, a raz przeciw niemu ku światu. Jest niezdecydowany i niestały, zmienia zdanie i nie trzyma się jednoznacznie Chrystusa brak mu pewności i często nie wie jaką drogę wybrać.
Pozwól, że zadam ci teraz pytanie. Czy rozumiesz po co spotykają cię doświadczenia, a jeśli nie rozumiesz czy modlisz się o mądrość do Boga byś mógł zobaczyć Boże prowadzenie w twoim życiu? A gdy się modlisz, to w jaki sposób to robisz? Czy robisz, to z wiarą bez powątpiewania wiedząc i wierząc, że Bóg wysłucha twojej modlitwy? Jaka jest twoja wiara?  Czy jest ona pełna ufności do Boga w najróżniejszych okolicznościach? Czy raczej wtedy kiedy pojawiają się doświadczenia i trudności  to masz wątpliwości Bożej troski i Bożej opieki? Dbaj o swoją wiarę i buduj ją, a każdego dnia będziesz widział jej wzrost a twoje życie będzie bardziej owocne dla Boga.
Gdy nasze życie z Bogiem jest pełne wątpliwości, to Słowo Boże mówi, ze nie możemy liczyć na Boże błogosławieństwo i Bożą odpowiedź. Widać wyraźnie, że na nas spoczywa pewna decyzja zaufania Bogu. Nikt nie zrobi tego za nas, nikt nie zrobi tego za ciebie. W naszym życiu możemy podjąć decyzje, że będziemy Bogu ufać w każdej  sytuacji. Nawet wtedy kiedy okoliczności, które nas spotykają wydają się beznadziejne. Wtedy kiedy po ludzku rzecz pojmując coś jest zupełnie niemożliwe jak np. przejście Izraelitów przez może czerwone.  Możemy podjąć decyzje jak zrobił to Dawid:
Psalmów 27:3  Choćby rozbili przeciwko mnie obozy, Nie ulęknie się serce moje, Choćby wojna wybuchła przeciw mnie, Nawet wtedy będę ufał. To jest decyzja zaufania Bogu i oparcia się na nim.
Ale możemy też podjąć zupełnie inną decyzje. To jest decyzja rezygnacji niewiary i wątpliwości prowadzi ona do całkowitego upadku. Słowo Boże zachęca nas byśmy przystępowali do Boga z pełną wiarą i ufnością
Podsumowanie:
 Bóg jest gotowy pomóc nam w każdej sytuacji naszego życia.  Gdy towarzyszą nam doświadczenia i trudności niekiedy nie łatwo zrozumieć po co to wszystko, ale nawet wtedy kiedy z ufną modlitwą zwrócimy się do Boga On da nam mądrości. Pamiętajmy o tym, by nigdy nie wątpić w Bożą dobroć, Bożą przychylność i Bożą odpowiedź. To diabłu zależy na tym by nasza wiara była niezdecydowana i pełna wątpliwości. Bóg pragnie byśmy byli pewni i zdecydowani w podążaniu za Chrystusem. Gdy mamy wątpliwości w naszym sercu jesteśmy bardziej podatni na pokusy i grzech. Pewna pomocą w trudnościach  jest pewna wiara w Boga i ufna modlitwa. Amen

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń