niedziela, 3 lutego 2013

Rozważanie Psalmu 131


Drodzy wydaje się, że ludzie są coraz bardziej niespokojni, poddenerwowani zaganiani, żyją szybko pragnąc wiele, ale często pragną tego, co w ich mniemaniu może uczynić ich szczęśliwymi nie zważając na Boga i innych ludzi realizując te cele. Ta wizja szczęśliwości, jaka roztacza się przed ludźmi jest brana z wzorców tego świata. Ten świat próbuje mówić nam, co musisz mieć by być szczęśliwym. Jakie musisz mieć mieszkanie, jakim samochodem powinieneś jeździć, jakie wykształcenie powinieneś zdobyć żeby nie martwić się o pracę, jakiego partnera życiowego powinieneś szukać, by moc ułożyć sobie z nim życie. Często wartość swojej osoby ludzie mierzą przez pryzmat znajomości, dóbr materialnych, przynależności do organizacji lub osiągnieć, jakie udało się w życiu im zdobyć. Ale te wszystkie działania sprawiają, że jesteśmy skupieni na sobie, zapatrzeni w siebie i nie dostrzegamy tego, co jest naprawdę ważne. To także sprawia, że marnujemy dużo czasu poświęcając go na rzeczy mało istotne i bezwartościowe np. ciągłe granie w gry komputerowe lub telewizja i inne. Zamiast czas dany nam przez Boga wykorzystać na Budowanie Bożego Królestwa, modlitwę, studium Pisma Św., dobra chrześcijańska lektura.
Ten brak spokoju rozdrażnienie, które widzimy niemal w każdej dziedzinie życia wynika z tego, co mówi Dawid w Psalmie 131.

Pierwszym tego powodem jest pycha, ludzie uważają się za ważnych, są dumni, egoistyczni i dlatego gardzą innymi ludźmi oraz Bogiem. Dzisiejsze czasy jeszcze bardziej budują poczucie wyższości i przeświadczenia o własnej wyjątkowości niż inne. Ciągle nam się powtarza, że państwo powinno się o nas troszczyć zwiększa się środki na opiekę socjalną, podkreśla się, że każdy ma prawo do szczęścia w taki sposób, w jaki je pojmuje i uczy się nas, że nikt nie może wtrącać się w nasze życie. Jednym zdaniem wmawia się nam, że jesteśmy wartościowi i na wszystko zasługujemy, bo jesteśmy ludźmi. Bóg patrzy na nas zupełnie inaczej, widzi nas jako grzesznych i zgubionych, a wartości w Jego oczach nabieramy gdy uznamy Jego Syna, Jezusa Chrystusa.
 Ciągłe budowanie w nas pychy ludzkiej sprawia, że gdy czegoś nie mamy lub nie możemy tego osiągnąć irytujemy się i złościmy, jesteśmy niespokojni. Większość ludzi patrzy na życie przez pryzmat własnego szczęścia. „Nie ważne, co myślą inni”, „nie ważne, że kogoś krzywdzę”, że ktoś może być przez moją decyzje nieszczęśliwy, ważne, że ja się dobrze czuje. To jest myślenie znacznej większości dzisiejszego społeczeństwa. Taki sposób myślenia powoduje rozpad rodzin, zanik bliskich relacji, oziębłość, brak szacunku dla  wszelkich dobrych wartości.

            Dawid mówi: „Panie nie wywyższa się serce moje i nie wynoszą się oczy moje”. W jaki sposób ty o sobie myślisz? Co o sobie myślisz? Czy jesteś gotowy na korektę swojego myślenia i postępowania czy raczej wychodzisz z założenia – „wiem lepiej nikt mi nie będzie nic mówił” „kto dał Bogu prawo wtrącać się w moje życie” Pycha także prowadzi nas do przekonania, że wszystko mam dzięki sobie i zawdzięczam tylko sobie, własnej zapobiegliwości i własnej mądrości. Ludzie często mówią „musze polegać na sobie”, „jeśli ja sobie nie pomogę to nikt mi nie pomoże”. Ale prawda jest taka, że wszystko, co posiadamy, kim jesteśmy i jak się nam powodzi zależy od Boga. Nie daj się okłamać, nie daj sobie w mówić, że jesteś kimś ważnym, mądrym bez Boga. Słowo Boże mówi, że bez Boga jesteśmy zgubionymi grzesznikami i żadne nasze osiągnięcia nie są w stanie nam pomóc. Nie jesteś także w cale lepszy od innych ludzi, każdy potrzebuje Jezusa niezależnie od tego, kim by nie był. Postawa pokory charakteryzuje się tym, że nie polegam na sobie na własnych umiejętnościach, mądrości, wykształceniu, ale na Bogu. Jeszcze raz mówię nie patrz na siebie, nie szukaj w sobie potwierdzenia, że jesteś ważny, patrz na Boga na to, co Jezus uczynił dla ciebie na Krzyżu. W tym miej swoją nadzieje i tym dziele szukaj swojego bezpieczeństwa. Jeśli będziesz patrzył na siebie będziesz coraz bardziej rozdrażniony, pyszny, egoistyczny i gardzący innymi, a w twoim życiu będzie coraz mniej miłości i współczucia dla innych.

Druga rzecz, o jakiej mówi Dawid to, to, że nie goni za mrzonkami, splendorem wielkością, majestatem. Drodzy to jest taka nieumiarkowana ambicja. Ludzie są niespokojni, bo nie umieją się zatrzymać i pomyśleć, „po co to wszystko? Do czego tak gonie? Co przez to osiągnę? Zamiast skupić się na społeczności z Bogiem wiele osób poświęca swoja energię na rzeczy, które przerastają ich siły. Możemy marzyć o wielkich rzeczach bez Boga, ludzie chcą być wielcy i sławni, chcą żeby ich podziwiano. Ale kosztem tej sławy jest zmarnowanie czasu i życia i każdy człowiek odpowie przed Bogiem za to, czemu nie wykorzystał tego, co dał mu Bóg, by chwalić Jego syna Jezusa Chrystusa.  Wszelkie nasze działania, plany i przedsięwzięcia musza być Powierzone Panu, a wtedy, gdy będzie to zgodne z jego wolą On to pobłogosławi.

Psalmów 37:5  Powierz Panu drogę swoją, Zaufaj mu, a On wszystko dobrze uczyni.
6  Wyniesie jak światło sprawiedliwość twoją, A prawo twoje jak słońce w południe.
7  Zdaj się w milczeniu na Pana i złóż w nim nadzieję. Nie gniewaj się na tego, któremu się szczęści, Na człowieka, który knuje złe zamiary!

Przypowieści Salomona 3:5  Zaufaj Panu z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie!
6  Pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie twoje ścieżki!
7  Nie uważaj się sam za mądrego, bój się Pana i unikaj złego!

Te dwie rzeczy wprowadzają chaos w nasze życie i czynią je bezwartościowym Pycha, przeświadczenie o własnej mądrości, a druga rzecz zbyt wygórowane ambicje bez Boga, taki ślepy pęd za wielkością, sławą, sukcesem.

A co sprawia, że w naszym życiu czujemy się bezpiecznie, jesteśmy spokojni? Dawid mówi, że prawdziwy spokój naszej duszy jest od Pana, w społeczności z Panem odzyskujemy siły i mamy właściwe spojrzenie na nasze życie i na ten świat.

Izajasza 30: 15  Gdyż tak mówi Wszechmocny, Pan, Święty Izraelski:, Jeżeli się nawrócicie i zachowacie spokój, będziecie zbawieni, w ciszy i zaufaniu będzie wasza moc; lecz wy nie chcieliście.

Jana 14: 27  Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.

Dawid mówi, że uspokoił swoje serce i swoje pragnienia nie w zaspokajaniu ich, ale prawdziwe uciszenie i bezpieczeństwo znalazł w społeczności z Bogiem i w zaufaniu Jemu. Te wypowiedzi Dawida świadczą, że wcześniej nie zawsze poszukiwał tego bezpieczeństwa we właściwym miejscu. Zanim zrozumiał gdzie jest prawda i trwałość szczęścia, to trochę trwało w Jego życiu, ale teraz, kiedy zyskał pewność, że zaufanie Panu jest jedyną ostoją, to czuje się bezpiecznie jak dziecko u piersi swojej matki. Takie małe dziecko przytulone do piersi swojej matki szczególnie po karmieniu jest całkowicie spokojne, jego bezpieczeństwo jest niczym niezmącone. Czuje, że mama jest blisko i to mu wystarczy. Bezpieczeństwo chrześcijanina jest w tym, że Chrystus całkowicie zapłacił na Krzyżu za nasze długi, grzechy, przewinienia. Człowiek wierzący w Pana Jezusa i ufający mu nie musi obawiać się sądu za swoje grzechy.

 Jeśli Bóg z nami któż przeciwko nam Rzymian, 8: 31 gdy Jezus powstał z martwych powiedział „Pokój wam” Jan 20:19.
Dzisiaj dzięki ofierze Jezusa mamy przystęp do Boga i możemy mieć pokój z Bogiem i Dar Ducha Św, który mieszka w nas i daje nam realny spokój poczucie bezpieczeństwa, gdy świat będzie się trwożył, będzie niespokojny i zdezorientowany. To zaufanie wynika z poznania Boga i zdania się wyłącznie na niego. Jeśli jesteś niespokojny, masz obawy o twoja przyszłość lub twoje serce pogrążone jest w troskach złóż to dzisiaj na Pana, zaufaj mu wyznaj swój grzech i zdaj się na niego jak Dawid. Postanów, że nie będziesz szukał swojego szczęścia po za Bogiem, ale twoje całe życie od teraz będzie skupione na spełnianiu bożej woli. Jeśli zaufasz Bogu doświadczysz poczucia bezpieczeństwa i spełnienia.



Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń