niedziela, 8 lipca 2012

1. Listy Do Siedmiu Kościołów - Efez, Powrót do pierwszej miłości Ks. Obj. 2,1-7


    Drodzy dzisiaj zaczniemy serie kazań na temat kościołów z Ks. Apokalipsy. Wszystkie te kościoły znajdowały się w Azji Mniejszej na terenie dzisiejszej Turcji. Oczywiście nie były, to jedyne kościoły jakie wtedy istniały np. blisko nich znajduje się kościół w Kolosach, ale do niego nie mamy przesłania od Chrystusa . Można zadać sobie pytanie dlaczego Jezus nie przekazał przesłania do wszystkich ówczesnych kościołów? Proszę zauważyć, że w listach które będziemy rozważać może przejrzeć się każdy kościół. Więc tak naprawdę przesłanie Jezusa nie tylko jest do tych 7 kościołów, ale także do całego kościoła chrześcijańskiego w każdym wieku. Dlaczego Bóg wybrał te siedem kościołów na adresatów przesłania do końca nie jest nam wiadome? Może dlatego, że były to najbardziej wiodące kościoły pierwszego wieku. A może dlatego że istniejące w nich problemy były najbardziej odpowiadające każdemu kościołowi. Z pewnością studiując te listy możemy tam dostrzec każdy kościół z osobna ocenić stan duchowy naszej wspólnoty, a także swój osobisty.
Powszechnie uważa się, że  nie jest bez znaczenia ilość listów jak została zawarta w Ks. Objawienia. Mamy ich siedem, a siódemka jest symboliczną liczbą w Biblii oznaczającą pełnie i tak np. Bóg stworzył świat w sześć dni, a w siódmym odpoczął. Świecznik który stał w świątyni „menora” to świecznik siedmioramienny, lata jubileuszowe w Starym Testamencie następowały co siódmy rok, siedem dni trwało święto przaśników i szałasów. Siedem dni również Noe oczekiwał na pierwsze krople deszczu, po siedmiu dniach Bóg przemówił do Mojżesza na górze Synaj, siedem razy okrążano miasto Jerycho więc ta symbolika siódemki wskazuje w przypadku listów do zborów, że one są do wszystkich kościołów wszystkich czasów i tak najprawdopodobniej rozumiał je pierwszy kościół. Dlatego też ten zapis listów znalazł się w kanonie Nowego Testamentu. Bóg zatroszczył się o to, byśmy mogli przejrzeć się w tym słowie niczym w lustrze i ocenić samych siebie.
Pierwszy list jest do kościoła w Efezie, zanim zaczniemy rozważać kolejne fragmenty tego listu musimy popatrzeć na kontekst historyczny i kulturowy, bo we wszystkich listach duże znaczenie dla dobrego zrozumienia przesłania ma  sytuacja w jakiej te kościoły się znajdują.
Efez był bardzo  dużym miastem jak na czasy starożytne  szacuje się że w tej wielkiej metropolii mieszkało około miliona ludzi. Było to miasto portowe, przez Efez prowadziła droga z Eufratu i Mezopotamii  do morza śródziemnego. Wszyscy kupcy i handlarze którzy przybywali d Rzymu musieli przechodzić przez Efez. Położenie geograficzne Efezu uczyniło z tego miasta jedno z najbogatszych miast określanym jako „jarmark próżności”. Tak więc w tym wielkim mieście można było spotkać najrozmaitsze rozrywki raz do roku także odbywały się tam igrzyska azjatyckie, które przyciągały ludzi z całej prowincji. Duchowo Efez był oddany Artemidzie efeskiej możemy o tym przeczytać na kartach Dziejów apostolskich kiedy Paweł zaczął podważać ten kult efezjanie bardzo protestowali i doszło do rozruchów (Dzieje Apostolskie 19:27). W samym Efezie znajdowała się wielka świątynia Artemidy uznawana z jeden z siedmiu cudów świata. „Miała ona ok. 130 metrów długości i 67 metrów szerokości, w środku znajdowało się 120 kolumn o wysokości ponad 18 metrów każda, a trzydzieści sześć z nich było bogato zdobionych. Postać Artemidy była jedną z najświętszych postaci w starożytnym świecie. Była to przykucnięta kobieta z wieloma piersiami z przodu uważana za „wielką matkę”, czczono ją jako boginie płodności i inicjacji uważano ją z boginie matkę, która może wykarmić każdego kto do niej przyjdzie. Kult Artemidy był niemoralny, świątynia posiadała setki kapłanek zajmujących się nierządem sakralnym ku czci właśnie tej bogini. Inną znaną boginią czczoną w Efezie była bogini Kybele, odkryto także posągi Isis egipskiej bogini matki z dzieciątkiem. (coś nam to przypomina). 
Życie duchowe Efezu było bardzo bogate, a chrześcijanie którzy tam się znajdowali byli narażeni na wiele zwodniczych nauk i niemoralności. A jednak właśnie w Efezie istniał jeden z największych kościołów Azji mniejszej. Oczywiście nie wiemy jak wiele osób liczył ten kościół ale badania mówią że od kilkuset do kilku tysięcy członków. Na kartach Nowego Testamentu znajdujemy dosyć wiele informacji dotyczących kościoła w Efezie. Wiemy, że apostoł Paweł założył ten kosciół gdy przebywał w tym mieście nauczając i utwierdzając wierzących (Dzieje Apostolskie 20:3). Wiemy, że Tymoteusz młody wychowanek Pawła był jednym z przywódców tego kościoła (1 Tymoteusza 1:3). W Efezie spotykamy się także z Akwilą, Pryscyllą i Apollosem. Późniejsze zapiski mówią, że Ap. Jan osiedlił się w Efezie i tam dokonał swojego żywota. Co ciekawe dzisiaj z Efezu pozostały tylko ruiny, a tam gdzie kiedyś był port znajduje się piaszczysta plaża. Pewnie ludzie mieszkający w Efezie myśleli że nigdy nie przeminie splendor tego miasta, ale wszystko co na tym świecie ma tymczasową trwałość tylko Jezus ten sam na wieki.
Listy jaki i cała Ks. Objawienia powstały pod koniec pierwszego wieku około 96r. Był to ciężki czas dla chrześcijaństwa ówczesny cesarz Domicjan strasznie prześladował chrześcijan i zesłał Św. Jana na wyspę skazańców gdzie Bóg daje mu listy i objawienie przyszłości.
Na samym początku pojawiają się dosyć tajemnicze słowa „do anioła zboru w efezie” i tak kolejno zaczyna się każdy z tych listów. Nie ma zgody co do tego jak mamy to rozumieć. Niektórzy twierdzą, że chodzi o biskupów starszych kościoła, opiekunów, którzy mieli taki list odczytywać całej społeczności. W ten sposób stawali się zwiastunami posłańcami co rozumieniu greckim oznaczało anioła. Być może po prostu chodziło o lektora ,kogoś kto będzie ten list odczytywał. A może chodzi o anioła, który byłby opiekunem zboru. Jak w przypadku ludzi wierzących którzy mają swoich anielskich opiekunów czytamy o tym w (Mateusza 18:10). W każdym razie takie przedstawienie odbiorcy jeszcze bardzie podkreśla, że ten  list jest do nas dzisiaj. Nie jest tylko przesłaniem do pierwszego pokolenia chrześcijan, ale jest przesłaniem do chrześcijan każdej epoki, każdego kościoła i zawsze będzie aktualne. Jezus jest tym, który trzyma siedem gwiazd i przechadza się pośród siedmiu świeczników. Wcześniej w (Obj. 1,20) czytamy że siedem gwiazd to aniołowie siedmiu zborów, a siedem świeczników to właśnie te siedem zborów.
Bardzo wyraźnie Chrystus chce pokazać efeskim chrześcijanom, że to On jest Panem kościoła. Kościoła chrześcijańskiego nie założył żaden zwykły człowiek nie zrobił tego Piotr nie zrobił tego Paweł ani inny z apostołów. Kościół chrześcijański nie jest wymysłem ludzi, ale jest to Boża wola dla świata. Kościół jest własnością Chrystusa On go powołuje i On może zakończyć Jego istnienie. Drodzy musimy sobie zadawać z tego sprawę, że Chrystus jest Panem kościoła. Tam gdzie spotykają się ludzie w imieniu Jezusa tam jest kościół powołany przez Boga. Nie ustanowił go żaden człowiek nie założyłem go ja ani Krzysztof nie założyłeś go również ty. Jeśli jest chrześcijańska w wspólnota to została wzbudzona przez Chrystusa i do niego należy. Być może Chrystus przypomina Efezjanom o tym by nie przypisywali sobie chwały z powodu istnienia ich kościoła, by przypomnieli sobie z jakiego powodu w ogóle istnieją i do kogo należą. Być może w tym wielkim portowym mieście efescy chrześcijanie zaczęli polegać na sobie i własnych zasługach, interesach, znajomościach. Chrystus przypomina im, że istnieją tylko dlatego, bo On tego chce i ich podtrzymuje. Bardzo łatwo w chwili dobrobytu, dobrej passy, powodzenia przestać polegać na Bogu. Człowiek wtedy obrasta w pychę, czuje się bardzo dumny i uważa, że inni powinni się z nim liczyć. Gdy w życiu nam się powodzi ludzie bardzo szybko zapominają, że są prochem, para wodną, która na chwilę się pojawia, a później znika.
Chrystus także wspiera swój kościół mocą Ducha Św. Właściwie kościół chrześcijański jest jedyną instytucją na świecie w której mieszka Bóg. Jak w Starym Przymierzu Bóg na ziemi przebywał w świątyni Salomonowej tak w nowym Przymierzu Kościół jest świątynią Boga Żywego w której On przebywa. Pan Jezus Chrystus jest obecny w swoim kościele i zależy mu na nim, dlatego też czytamy ten list. Oczywiście dla Boga kościół, to nie są budynki. To nie są wspaniałe budowle wzniesione ręką zręcznego architekta. Ale kościół chrześcijański do którego zwraca się Chrystus, to ludzie odrodzeni przez Ducha Św. to ty i ja, to my. Ludzie którzy zostali zbawieni przez Chrystusa napełnieni Duchem Św. i połączeni w jedną całość w kościół, budowlę żywą i świętą wzrastającą na chwałę Boga. Należy to wyjaśnić, bo jest wiele nieprawdziwych twierdzeń na temat tego czym jest kościół i do kogo należy.
W związku z tym, że Chrystus panuje nad kościołem i wspiera Go mamy pewne zwycięstwo w nim. On obiecał nam, że bramy piekielne kościoła nie przemogą (Mateusza 16:18). Nie ma znaczenia jak bardzo szatan będzie się starał zniszczyć kościół, nie ma znaczenia jak wielkie prześladowania spotkają kościół mamy wspaniałą obietnice Chrystusa, że kościół nigdy nie zostanie zwyciężony przez zło, fałszywe nauczanie, grzech. Wierzący mają pewne zwycięstwo jeśli tylko spoglądają na Chrystusa, jeśli tylko mu ufają, już niebawem okażemy się zwycięzcami, to co zwycięża świat to nasza wiara w Chrystusa  (1 Jana 5:5).
Następnie Jezus mówi do tego zboru, że ich zna. Zna całe ich życie wie wszystko o ich staraniu zaangażowaniu, wie o ich poświęceniu i miłości do niego. Wie na czym im naprawdę zależy. Jezus ich zna jak nikt inny mówi o ich uczynkach o zmaganiu jakie ponoszą dla ewangelii. Chwali ich wytrwałość i to że zdemaskowali złych ludzi, oszustów podających się za apostołów. Chwali również ich za to, że byli gotowi cierpieć dla ewangelii i nie poddali się. I gdybyśmy z zewnątrz przyglądali się temu kościołowi pewnie doszlibyśmy do wnioski, że jest to świetny zbór nie mający żadnych braków. A jednak Bóg widzi coś więcej, Bóg widział stan ich serca i mimo tak wielkiego zaangażowania i poświęcenia czegoś im brakowało. Brakowało im pierwszej miłości już nie kochali swojego Pana tak jak dawniej, wtedy kiedy się nawrócili. Gdzieś na drodze chrześcijańskiego życia oziębli, osoba Chrystusa straciła na znaczeniu. Być może inne rzeczy na nowo zaczęły przykuwać ich uwagę. Może to była jakaś świecka rozrywka, której było wiele w Efezie, może były to codzienne sprawy doczesności które także skutecznie potrafią odciągnąć nas od Chrystusa. Może jakieś świeckie plany i ambicje przysłoniły co jest naprawdę ważne, a może nawet służba w kościele stała się dla nich ważniejsza niż osoba której służyli. Porzucili swoją pierwszą miłość – czynili wiele rzeczy dla Pana, ale już nie byli w tym tacy oddani tacy radośni ich serce było gdzie indziej. Jezus właśnie to, im ma za złe że nie chodzą w pierwszej gorliwej miłości, w pierwszym poświęceniu w gotowości na wszystko. Pamiętacie jak to jest poznać Pana pierwszy raz doświadczyć Jego miłości, przebaczenia, pamiętacie ile jest w tym radości, pokoju, lekkości,. Bóg chce aby nasza miłość do niego stawała się coraz bardziej dojrzała, ale nie chce by była ona mniej gorliwa jak na samym początku. Jest wiele rzeczy na tym świecie, które już po naszym nawróceniu próbują skraść nasze serce, ale nasze serce należy się Chrystusowi.
Widzimy także, że Bóg nie chce bylejakości w naszym życiu, nie chce żeby to nasze życie chrześcijańskie jakoś wyglądało, ale chce żeby służba chrześcijanina było płomienna, gorąca oddana, pełna pasji i miłości do Boga.
Rzymian 12:11  w gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie,
Drodzy jest takie niebezpieczeństwo, że nasza miłość do Chrystusa osłabnie, wypłowieje stanie się bardziej przyzwyczajeniem niż gorącym porywczym uczuciem.  Jest to podobnie do tego gdy zakochamy się w drugiej swojej połowie. Na początku tej pierwszej miłości zakochani wzroku nie mogą od siebie oderwać, nie chcieliby nawet na chwile się rozstawać nic ich nie interesuje po za nimi. Są całkowicie pochłonięci sobą nawzajem, ale po pewnym czasie ta miłość może spowszednieć stać się przyzwyczajeniem niepodsycane uczucie szybko gaśnie. Podobnie i nasze życie z Chrystusem jeśli nie jest połączone z nim w relacji jeśli nie szukamy społeczności z nim dostatecznie mocno, jeśli tracimy z oczu sens i cel naszego życia, to nasza miłość do Chrystusa przygasa.  Może się tak stać zarówno w naszym osobistym życiu jak i w życiu całego kościoła.
W Ks. Jeremiasza Bóg ma za złe Izraelowi, że utracił swoją pierwszą miłość:
Jeremiasza 2:1  I doszło mnie słowo Pana tej treści:
2  Idź i wołaj do uszu Jeruzalemu tymi słowy: Tak mówi Pan: Pomnę na miłość twojej młodości, na uczucie czasu twojego narzeczeństwa, gdy chodziłeś za mną na pustyni, w kraju nie obsiewanym.
3  Izrael był poświęcony Panu, był pierwocinami jego plonów, wszyscy, którzy go kąsali, ściągali na siebie winę, nieszczęście na nich spadało, mówi Pan.
4  Słuchajcie słowa Pańskiego, domu Jakuba i wszystkie rody domu izraelskiego!
5  Tak mówi Pan: Jakie zło znaleźli wasi ojcowie u mnie, że oddalili się ode mnie, a poszli za marnością i zmarnieli?
Izrael również na początku był oddany gorliwy i poświęcony Panu, ale później gdy weszli do ziemi obiecanej przestało im zależeć, przestali się starać i przestali kochać Boga jak dawniej. Dbajmy o pierwszą miłość o pasje dla naszego Pana, dbaj o to by nic nie skradło twojego serca. Czy to praca, rozrywka, hobby, nałogi, wszelki grzech. Twoje serce twoje życie jest poślubione innemu, Jezusowi Chrystusowi On wydał samego siebie za twoje życie. On kupił sobie ciebie na własność i zapłacił najwyższą cenę nie pogodzi się teraz z drugim miejscem, tandetą.
Dalej Pan mówi, że jeśli taka sytuacja ma miejsce, jeśli utraciliśmy pierwszą miłość, to nie możemy pozostać obojętni na ten stan duchowy. Brak miłości do Chrystusa jest grzechem powinniśmy pokutować z tego, przeprosić Pana i prosić Go by na nowo pomógł nam rozpalić ten płomień miłości. Jest taka pieśń, która mówi „Powróćcie dziś do Pana całym sercem” Jeśli utraciłeś pierwszą miłość powróć dziś do Pana całym sercem. Wspomnij na to jak kochałeś Go dawniej jak radowałeś się jego osobą, ile czasu spędzałeś nad Jego Słowem, jak wspaniale odpowiadał na twoje modlitwy. Jeśli postanowisz upamiętać się i przyjść do Boga On cię przyjmie.
Ale jeśli jako Kościół lub jednostka zlekceważymy ten stan, to wtedy Jezus mówi, że ruszy nasz świecznik ze swego miejsca.  Może to oznaczać poważne doświadczenia dla kościoła, a nawet to, że taki kościół przestanie istnieć. Ruszenie świecznika o którym mówi Jezus oznacza sąd nad kościołem nad naszym życiem wedle słowa:
Hebrajczyków 12:6  bo kogo Pan miłuje, tego karze, i chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje.
Celem Bożym takiego ruszenia świecznika jest potrząsnąć, obudzić, zachęcić do większej gorliwości i aktywności.
Z listu Ap. Pawła do Efezjan który został napisany około 40 lat wcześniej widać, że była to bardzo aktywna społeczność w tym regionie. Sam Paweł był założycielem tego kościoła i przekazał mu swoją charyzmę, gorliwość i oddanie Bogu. Ale po 40 latach już nie jest to ta sama społeczność, potrzebują świeżości, nawrócenia, upamiętania. Jezus mówi: „wspomnij na to z jakiej wyżyny spadłeś i upamiętaj się”.
Byli wysoko duchowo w społeczności z Jezusem, ale teraz ich uczynki i postępowanie nie jest tak gorliwe i oddane jak na początku.
Proszę zwróćcie uwagę na to, co świadczy o głębokiej miłości do Jezusa Chrystusa w 5 wersie czytamy że miłość do Chrystusa mierzymy miarą posłuszeństwa, uczynków.
 1 Jana 2:6  Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował.
1 Jana 1:6  Jeśli mówimy, że z nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie trzymamy się prawdy.
Jeśli rzeczywiście kochamy Chrystusa, to będziemy wzrastać w naszym posłuszeństwie dla Niego. Ale gdy nasza miłość do Pana słabnie, słabnie również nasze posłuszeństwo i oddanie. Stajemy się coraz bardziej zajęci swoimi sprawami, a coraz mniej obchodzą nas sprawy Królestwa Bożego, a coraz bardziej pochłania nas życie dla ciała
Chrystus wnikliwie przyjrzał się tej społeczności i mówi, że da im jeszcze czas, bo na swoją obronę mają nienawiść do grzesznych uczynków nikolaitów.
Nikolaici była, to sekta o kierunku gnostyckim i libertyńskim. Zależało im na tym żeby zatrzeć różnice między życiem chrześcijańskim i pogańskim. Zachęcali oni do brania udziału w ucztach, w pogańskich świątyniach i do nierządu sakralnego. Wcześni historycy kościoła tacy jak Ireneusz mówią że „nikolaici prowadzili życie nieograniczonego pobłażania sobie”. Konstytucje Apostolskie mówią o nikolaitach jako o „bezwstydnych w nieczystości”
List do zboru w Pergamonie mówi, że nikolaici zachęcali do spożywania rzeczy ofiarowanych fałszywym bogom oraz do niemoralności seksualnej.
Tak więc owa sekta to ludzie, którzy próbowali połączyć naukę chrześcijańską z pogańską niemoralnością. Być może nauczali, że zakon nas teraz nie obowiązuje jesteśmy zbawieni przez łaskę więc żyjmy jak nam się podoba. Przed podobnym sposobem myślenia przestrzega Ap. Pawel w liście do Galatów żeby pod pozorem wolności w Chrystusie nie pobłażać ciału (Galacjan 5:13).
Nasz Pan ma upodobanie w czystości, prawości, sprawiedliwości On zwraca uwagę na nasze życie. Zwraca uwagę na życie naszego kościoła On szuka sprawiedliwych uczynków, które świadczą o prawdziwej miłości do niego. Na koniec mówi do Efezu, że po to dał im uszy by słuchali Jego głosu. Inaczej mówiąc Jezus wzywa nas do otworzenia swoich serc na Jego przesłanie i pragnie byśmy szczególe byli wyczuleni na to co ma nam do powiezienia. Pamiętam, że któregoś razu pewna z telewizja zrobiła sondę pośród ludzi wychodzących z kościoła i postawiono im pytanie co było treścią kazania? Niewielki procent ludzi zaraz po wyjściu ze społeczności potrafił przywołać treść przesłania „kto ma uszy niechaj słucha co Duch mówi do kościoła”
Kaznodziei Salomona 4:17  Pilnuj swoich kroków, gdy idziesz do domu Bożego, i nastaw się na słuchanie, gdyż jest to lepsze niż ofiary składane przez głupich; bo nie umieją nic innego, jak tylko czynić zło.
Słuchając uważnie Słowa Bożego i wprowadzając go w czyn staniesz zwycięzcą dziedziczącym wspaniałe obietnice.
Jezus obiecuje tym którzy będą słuchać Jego słowa i wezmą sobie je do serca, że da im spożywać z drzewa żywota. Po upadku człowieka Bóg zabronił mu spożywania z tego drzewa (Rodzaju 3:22) w rezultacie człowiek został wypędzony z raju i pozbawiony możliwości życia wiecznego. W tradycji hebrajskiej uważano, że gdy Mesjasz powróci i ustanowi nowy wiek, to drzewo życia na nowo będzie dostępne. Spożywanie z drzewa żywota oznacza czerpanie radości z wszystkiego co przygotował Bóg dla zbawionych.
1 Koryntian 2:9  Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.
Drodzy Chrystus przechadza się między nami, przygląda się naszej społeczności, przygląda się twojemu życiu. Od niego zależy istnienie i rozwój naszego kościoła od Niego zależy twoje życie. Trwaj z nim w społeczności i pozwól by ogień Ducha Św. miłości do Pana nie został stracony lub porzucony. Jeśli to się stało szukaj Go na nowo i powróć do wcześniejszej gorliwości, a On będzie z tobą. Mamy przed sobą wspaniałą nagrodę więc biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami, a już niebawem będziemy w raju Bożym Amen.


Artemida


Świątynia Artemidy

  



Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń