niedziela, 15 lipca 2012

2. Listy do siedmiu Kościołów - Smyrna, Chrześcijańskie zwycięstwo Ks. Obj. 2,8 – 11


Drodzy dzisiaj zajmiemy się rozważaniem drugiego z kolei listu z Ks. Objawienia, który jest skierowany do zboru w Smyrnie.  Gdy Przeczytamy ten list, to na początku może nam być ciężko utożsamić się z sytuacją tego kościoła, bo siedzimy sobie bezpiecznie na naszych miejscach i nic nam nie zagraża . Jezus nie zapowiada temu kościołowi spokojnej przyszłości w tym świecie. Wprost przeciwnie mówi o cierpieniu, którego już wcześniej doświadczali o więzieniu, prześladowaniach, próbie. Stojąc tutaj dzisiaj zastanawiam się jaka byłaby nasza reakcja gdybyśmy dostali podobny list o przyszłości naszej społeczności? Jaka mogła być reakcja zboru w Smyrnie? Czy byli wystraszeni tym co czeka ich w przyszłości czy raczej byli gotowi odważnie jak do tej pory stawiać czoło trudnością i prześladowaniom?
Spróbujmy chwile przyjżeć się środowisku w jakim przyszło żyć chrześcijanom w Smyrnie.
Starożytna Smyrna, to dzisiejszy Izmir trzecie co do wielkości miasto w Turcji. Smyrna była miastem portowym podobnie jak Efez niektórzy starożytni pisarze uważali, że Smyrna jest najpiękniej położonym miastem na świecie. Podobnie jak jest piękna korona na głowie Króla tak wspaniała była Smyrna wszyscy zachwycali jej urokami. Mieszkańcy Smyrny byli dumni z tego, że miasto uchodziło za rodzinne strony Homera autora „Iliady”. W Smyrnie znajdował się wspaniały stadion na igrzyska, biblioteka i wiele pogańskich świątyń poświęconych Zeusowi, Apollinowi, Nemezis, Cesarzowi. Istotne znaczenie dla przesłania listu ma to, że Smyrna powstała z wielkiego upadku. W roku 575 p.n.e. miasto zostało całkowicie zniszczone przez Lidyjczykow. Po około 400 latach nie istnienia Smyrna została ponownie odbudowana, „powstała z martwych”. W III w p.n.e. smyrna zawarła przymierze z Rzymem i nawet postawiono w niej świątynie na cześć Rzymu. Pod wpływem tego przymierza miasto wykazało się niezwykłą wiernością i odwagą podczas walk z seleucydami przez co Smyrna była przedstawiana jako przykład wierności. W roku 178 n.e. Smyrna ponownie została zniszczona przez trzęsienie ziemi, ale i tym razem została odbudowana. W kontekście ciągle powstającej z martwych Smyrny jakże wymownie brzmią słowa Chrystusa, że On jest tym, „który był umarły a ożył”. W Smyrnie mieszkało także wielu Żydów, którzy byli wrogo usposobieni do tamtejszych chrześcijan jak wynika z listu. Prawdopodobnie prześladowanie chrześcijan w Smyrnie było spowodowane nienawiścią Żydów, którzy układali się z lokalnymi władzami miasta i zachęcali do prześladowań. Wszyscy obywatele Smyrny musieli oddawać boską cześć cesarzowi tylko Żydzi byli zwolnieni z tego obowiązku. Żydzi wykorzystywali ten fakt przeciw chrześcijanom i wskazywali na nich jako na tych którzy nie zachowują prawa i nie szanują cesarza.
Prawdopodobnie założycielem kościoła w Smyrnie był Ap. Paweł najpierw ten kościół mógł funkcjonować jako placówka kościoła w Efezie z racji niedalekiej odległości. W każdym razie kościół składał się z ludzi raczej niższego stanu społecznego co również podkreśla Jezus w 5 wersie mówiąc, że „zna ich ubóstwo lecz oni bogaci”
Już na samym wstępie Chrystus w liście do kościoła w Smyrnie przedstawia się niezwykłymi słowami mówiąc o sobie, że jest „pierwszym i ostatnim był umarłym, a ożył”.
Nie sposób nie zauważyć niezwykłego autorytetu, władzy, mocy płynącej z tych słów. Szczególnie dla kościoła w Smyrnie te słowa musiały brzmieć bardzo podniośle i zachęcająco. Wszak znajdowali się w trakcie prześladowania  nie mając pewności jaki będzie tego wszystkiego finał. Może zadawali sobie pytanie czy Bóg widzi sytuacje w jakiej się znaleźli? Jeśli widzi czemu nie reaguje? Jak długo to wszystko jeszcze potrwa?
Pan Jezus przez te słowa mówi że nie tylko widzi te prześladowania i wie o nich, ale panuje nad całą sytuacją. Wie kiedy, to się zaczęło i już wyznaczył tego koniec, On jest Panem, On jest Alfą i Omegą, początkiem i końcem. Oczywiście Słowa Chrystusa oznaczają o wiele więcej. Musimy zdać sobie sprawę, że wielkość tych słów jest ogromna. Chrystus mówi o swojej nieograniczonej władzy. Jesteśmy tutaj dzisiaj na tym miejscu w historii bo Chrystus jest jej początkiem. Wszystko na świecie istnieje ze względu na niego i przez niego.
  Kolosan 1:16  ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.
Jemu jest również dana wszelka władza i moc, każdy człowiek, każda sytuacja, każda chwila w historii jest w jego mocy. Być może prześladowcom tamtejszych chrześcijan wydawało się, że nad nimi triumfują, diabeł się cieszył myśląc, że odniósł zwycięstwo. Ale to nie tak wszystko jest w rękach Chrystusa, tak jak wtedy kiedy piotrowi wydawało się, że sztorm zaraz ich wszystkich pochłonie  (Mateusza 8:23) w jednej chwili Jezus zgromił fale i wicher na morzu zapanowała cisza. Gdy Chrystus został ukrzyżowany również całe piekło z szatanem na czele myślało, że odniosło nad nim zwycięstwo, aż do chwili gdy kamień został odwalony, On okazał się wielkim zbawicielem, pogromcą śmierci, grzechu i szatana. Tak moi drodzy Jezus powiedział:
Mateusza 28:18  A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi.
Mamy Pana, który panuje nad każdą sytuacją, nad każdą chorobą, prześladowaniem, niepowodzeniem, nad każdym człowiekiem i nad każdą chwilą w historii. Nie bójmy, potrzebujemy więcej wiary i zaufania w te słowa. Nie bójmy się gdy szatan wyciąga najcięższe działa żeby zniszczyć nasze życie nasz kościół, zwróćmy się wtedy do Chrystusa, a będziemy oglądać wielkie zwycięstwo.
Chrystus przedstawia się jako pogromca śmierci jak już mówiłem wcześniej chrześcijanie w Smyrnie mieszkali w mieście, które kilka razy powstało z martwych. W sytuacji gdy stali w obliczu śmierci gdy za chwile niektórzy z nich mieli stracić życie za wiarę w Chrystusa te salowa dawały im nadzieje. Będą żyć nawet jak stracą to cielesne życie, mają o wiele trwalsze życie w Chrystusie. Jezus pokonał śmierć i dał tego wiele dowodów, przez wiarę w Chrystusa odnosimy zwycięstwo na śmiercią.
Jana 11:25  Rzekł jej Jezus: Jam jest zmarwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.
Jana 5:24  Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota.
Jezus mówi że:
Mateusza 10:28  I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle.
Były to słowa zachęty by nie bać się stracić ziemskie życie ze względu na wiarę w Chrystusa gdy zajdzie taka potrzeba. Ktoś mógłby zadać pytane czy Chrystus nie wymaga zbyt wiele od swoich naśladowców? Jesteśmy w stanie przyjąć konieczność służby i poświęcenia dla Chrystusa, ale czy jesteśmy w stanie pogodzić się z utratą naszego życia? Mając Chrystusa mamy nadzieje na życie wieczne, które jest o wiele wspanialsze niż to życie, które mamy teraz. Czasami Chrystus wymaga od swoich naśladowców zapłacenia najwyższej ceny, dawania najwyższego dowodu zaufania, którym jest wierność aż po grób. Dla prześladowców chrześcijan często największym świadectwem było to jak chrześcijanie umierają. Nie uważali już, że śmierć ma ostatnie słowo, nie bali się jej, raczej uważali ją za wstęp do lepszego i wspanialszego życia z Chrystusem.
Chrystus zmartwychwstał, Chrystus żyje, a my żyjemy razem z nim jego życiem po wieki wieczne, to jest prawdziwa nadzieja za którą warto zapłacić każdą cenę. W jednej z pieśni śpiewamy słowa: „czas ziemskich królestw skończy się wnet, imię Jezus na wieki trwa”.
Jak w poprzednim liście znowu padają znamienne słowa w drugim wersie „znam i wiem”. Chrystus doskonale zna sytuacje tego zboru, doskonale zna sytuacje każdego z poszczególnych chrześcijan. Wie o tym,  że byli już prześladowani i nadal przeżywają ucisk, wie również o trudnej sytuacji materialnej tego kościoła i wystawia im wspaniałe świadectwo wierności i gorliwości. Jakże spojrzenie Chrystusa na wiarę jest rożne od spojrzenia tego świata i płytkiego religijnego chrześcijaństwa. Ktoś z zewnątrz mógłby powiedzieć, że zbór w Smyrnie nie ma się czym pochwalić, nie mają pięknych budynków, wpływów, nikt się z nimi nie liczy, prawdopodobnie nie są to zbyt wykształceni ludzie o niskiej pozycji społecznej, nie mają także oszczędności na koncie kościoła. Świat powiedział by o nich biedacy, hołota, zbieranina, nie liczą się. Religijny kościół przywiązujący wagę do środków materialnych, budynków, wykształcenia i pozycji społecznej wyraziłby się podobnie. W taki sposób kościół anglikański określał „metodystów” uważając ich za plebs, pijaków i zbieraninę, a kaznodziejów tego kościoła za nieuczonych, podobnie faryzeusze określali apostołów. Ale prawdziwa wartość jest w sercu w posłuszeństwie chrystusowi, oni byli bogaci chociaż wszyscy w koło uważali ich za biedaków.
   1 Samuela 16:7  Ale Pan rzekł do Samuela: Nie patrz na jego wygląd i na jego wysoki wzrost; nie uważam go za godnego, albowiem Bóg nie patrzy na to, na co patrzy człowiek. Człowiek patrzy na to, co jest przed oczyma, ale Pan patrzy na serce.
Pan patrzy o wiele głębiej patrzy na serce, na chęci, pragnienia i motywacje my patrzymy na to co widać przed oczami. Ale prawdziwa wiara nie znajduje się w zasobności portfela pięknym budynku kościelnym, pięknym strojem czy wykształceniem, obrazem prawdziwej wiary jest posłuszeństwo Chrystusowi.
Chrześcijanie w Smyrnie zmagali się z silną opozycją ze strony Żydów o czym już troszkę wspomnieliśmy. Byli to ludzie przeciwni ewangelii i uważali Jezusa Chrystusa za oszusta, skupiali się oni wobec synagogi miejsca kultu Boga Izraela. Na członków Synagogi składali się rozproszeni Żydzi (diaspora) i prozelici – poganie chcący przystąpić do narodu izraelskiego.
Z pewnością chrześcijanie, może nawet sam Ap. Paweł próbowali zwiastować ewangelie w synagodze, ale jak w wielu miastach został napotkany opór ze strony Żydów. Co ciekawe Jezus mówi, że chociaż „podają się za Żydów lecz prawdziwymi Żydami nie są”. Z pewnością przeciwnicy Ewangelii w Smyrnie uważali się za spadkobierców Abrahama i Mojżesza byli dumni z tego, że pochodzą z narodu Izraelskiego i dziedziczą Boże obietnice dane patriarchom i prorokom. Chrystus mówi, że prawdziwe Żydostwo nie polega na cielesnym pochodzeniu z Izraela, a na duchowym synostwie. Dla Boga Nie ten jest Żydem, który urodził się jako Żyd, ale ten, który  przyjął Jezusa Chrystusa jako swego Pana i Zbawiciela. Żydostwo było ściśle związane z dziedziczeniem obietnic Bożych i błogosławieństwem Boga. Odrzucając Jezusa Chrystusa i prześladując chrześcijan Żydzi pozbawili się Bożego błogosławieństwa stając się Synagogą Szatana.
Ap. Paweł wyjaśniał ten temat w liście do Rzymian:
   Rzymian 2:28  Albowiem nie ten jest Żydem, który jest nim na zewnątrz, i nie to jest obrzezanie, które jest widoczne na ciele,
29  ale ten jest Żydem, który jest nim wewnętrznie, i to jest obrzezanie, które jest obrzezaniem serca, w duchu, a nie według litery; taki ma chwałę nie u ludzi, lecz u Boga.
Okazuje się, że prześladowcy kościoła w Smyrnie nie tylko nie byli mili Bogu jak o sobie mówili, okazali się narzędziami samego szatana, który posłużył się nim do prześladowania powstającego kościoła. W 10 wersie czytamy, „że diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia”. Drodzy diabeł stara się zniszczyć kościół jest oskarżycielem chrześcijan, przeciwnikiem Bożym, nienawidzi wszystkiego co dobre i Boże. Diabeł stara się zniszczyć wiarę każdego chrześcijanina, zachwiać naszą ufność w Chrystusa, przeszkodzić nam w służbie dla Pana i osłabić nasze świadectwo. Wielokrotnie nie dostrzegamy działania tego złego ducha jak w przypadku prześladowań w Smyrnie, było widać agresje i sprzeciw ludzi, ale za ich zachowaniem i działaniem stał sam szatan. Z jakiegoś powodu Bóg pozwolił mu poddać chrześcijan próbie, pozwolił mu nawet niektórych z nich pozbawić życia jak w sytuacji rozproszenia Apostołów (Łukasza 22:31). Nie raz widzimy agresje ludzi na ewangelię lub zdarzają się nam przeciwności w służbie lub w życiu chrześcijańskim za wieloma tymi przypadkami stoi diabeł, szatan. Dzisiejszy nowoczesny kościół często nie wspomina o wielkim przeciwniku naszej duszy i odwiecznym przeciwniku Boga. Świat uważa że jeśli ktoś wierzy w istnienie szatana, to naraża się na śmieszność. Może spytacie dlaczego mówię o szatanie? Drodzy mowie o nim dlatego że Biblia o nim mówi. Mówię o nim bo Jezus nauczał na jego temat  mówiąc o nim, że jest kłamcą i zabójcą gdy przychodzi ma tylko jeden cel „zniszczenie i chaos” (Jana 8:44).
Wielki autor chrześcijański Clive Staples Lewis powiedział:
„Jeśli chodzi o diabły, istnieją dwa równie wielkie, a równocześnie przeciwstawne sobie błędy, w które może popaść nasze pokolenie. Jednym z nich jest niewiara w ich istnienie. Drugim wiara i przesadne, a zarazem niezdrowe interesowanie się nimi. Oni sami są jednakowo zadowoleni z obu błędów i z tą samą radością witają zarówno materialistę, jak i magika”.
Diabeł jest duchem, który zwodzi cały świat i trzyma ludzi w niewoli z dala od ewangelii.
Tak więc szatan jest  zupełnie realną osobą chcącą zniszczyć twoją wiarę w Chrystusa jest „psem na długim łańcuchu” już pokonany, ale czasami może ugryźć. Zwycięstwo nad szatanem mamy w niezachwianej ufności w Boże Słowo i wierze w Chrystusa.
Co mają zrobić chrześcijanie w Smyrnie w obliczu tych prześladowań, które są przed nimi?
Przede wszystkim Jezus mówi, że maja się nie bać i wiernie składać świadectwo o tym komu zaufali. Mieszkańcy Smyrny słynęli ze swojej wierności podkreśla to dzisiejszy tekst jak i późniejsze relacje historyczne wczesnego kościoła.
We wczesnej historii kościoła czytamy o biskupie ze Smyrny który poniósł męczeńską śmierć około 50 lat po otrzymaniu tego listu. Relacja o męczeńskiej śmierci Polikarpa zachowała się do dna dzisiejszego. Polikarp zginął około 155 roku w podeszłym wieku. Był biskupem Smyrny powołanym na starszego przez Ap. Jana.  Gdy strażnicy przyszli po Polikarpa kazał poczęstować ich posiłkiem i dać im wszystko czego sobie życzyli, dla siebie poprosił o godzinę modlitwy. Przełożony strażników starał się ocalić życie Polikarpa i nakłaniał go do wypowiedzenia słów „Cesarz jest panem” na co Polikarp nie zgodził się twierdząc, że „Jezus jest Panem”.
Następnie Prokonsul postawił go przed wyborem: wypowiedzenia przekleństwa na Chrystusa i złożenie ofiary cesarzowi lub śmierć. „Osiemdziesiąt sześć lat służę Mu – powiedział Polikarp – i przez ten czas nie uczynił mi nic złego. Jakże mogę bluźnić przeciwko mojemu Królowi, który mnie zbawił?” Gdy prokonsul zagroził mu stosem, Polikarp odpowiedział: „Grozisz mi ogniem, który płonie krótko, ponieważ nie znasz ognia oczekującego przewrotnych w czasie nadchodzącego sądu i wiecznego potępienia. Na co czekasz? Podejdź i uczyń to co zamierzasz”. Prosił również żeby go nie przywiązywać słupa. Po wszystkim podpalono ogień i Polikarp zginął z modlitwą na ustach.
Jak ty byś się zachował w podobnej sytuacji ? Czy postanowiłeś być wierny Chrystusowi aż do śmierci? Bądź odważny wobec przeciwników w składaniu świadectwa i nie daj się zastraszyć bądź wierny, a Chrystus obiecuje nam wspaniałą nagrodę wieniec żywota i zachowanie od drugiej śmierci.
Wieniec żywota jest wieńcem zwycięstwa, który otrzyma każdy chrześcijanin gdy dobiegnie do mety. Metą jest spotkanie z Chrystusem wtedy kiedy nasze życie na ziemi się zakończy lub Chrystus wcześniej powróci. Wieniec jest symbolem wywyższenia, ukoronowania podkreślenia statusu zwycięstwa i otrzymania wspaniałej nagrody. Ap . Paweł nazywał go wieńcem zwycięstwa (2 Tymoteusza 4:8) Piotr mówi o koronie chwały (1 Piotra 5:4).
Drugą obietnicą jest zachowanie od drugiej śmierci. Druga śmierć przedstawiona jest w Biblii jako śmierć wieczna lub wieczne potępienie. Śmierć fizyczna dotyczy ciała, a druga śmierć dotyczą sądu Bożego i wiecznego potępienia.
Objawienie 20:13  I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów.
14  A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia.
15  Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.
Inny tekst na ten temat jest:
Objawienie 20:6  Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat.
 Więc zaufanie Chrystusowi chroni nas od potępiającego wyroku za nasze grzechy i daje nam udział w życiu wiecznym. Brak wiary w Chrystusa jest jednoznaczny z potępieniem i wrzuceniem do Jeziora ognia, a to jest śmierć druga.
Dla chrześcijan w Smyrnie przesłanie to, było bardzo wymowne: jakkolwiek by wyglądała śmierć pierwsza to jej nie trzeba się obawiać, tego czego ludzie naprawdę powinni się obawiać to jest śmierć druga, wieczne zatracenie.
To co powinniśmy zapamiętać z dzisiejszego przesłania to, to że Jezus jest Panem nawet w najcięższych chwilach naszego życia. Nigdy nie traćmy wiary i nie dajmy się oszukać diabłu, że dzieje się coś po za Bogiem. Miejmy nadzieje w Chrystusie i wołajmy do niego On jest prawdziwym żywym zbawicielem zdolnym uratować nas nawet z najbardziej beznadziejnych sytuacji. To co czyni z  nas prawdziwych chrześcijan, to nie przynależność do kościoła ale wiara i posłuszeństwo Chrystusowi. Bądź wierny nawet wtedy gdy z jednych problemów, prób i prześladowań spotykają cię inne już niebawem otrzymasz wieniec żywota i będziesz się cieszył prawdziwym życiem na wieki. Amen.



Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń