niedziela, 14 lipca 2013

Czy twoje słowo jest droższe od pieniędzy? Ew. Mat. 5,33 – 37

Kiedyś krążyło takie powiedzenie jak w tytule kazania „moje słowo jest droższe od pieniędzy” znaczyło to tyle, że jeśli coś mówię to traktuje to poważnie, że nie rzucam słów na wiatr, nie składam obietnic bez pokrycia. Nie obiecuje coś komuś, a później próbuje udawać, że nic nie powiedziałem, że nic się nie stało. Znaczy to również, że nie składam wielkich deklaracji, by wypaść dobrze w oczach innych ludzi lub im się przypodobać, a później twierdze, że to nie miało znaczenia.
Jezus mówi nam, że chrześcijanin powinien być człowiekiem prawdomównym, człowiekiem który traktuje swoje słowa poważnie, który ma świadomość że to co wychodzi z Jego ust jest odbiciem, stanu Jego serca. Musimy pamiętać że  nasze słowa uwydatniają nasze wnętrze.
Jak mówiliśmy wcześniej Jezus polemizuje tutaj z nauczaniem faryzeuszy prostując ich myślenie i wskazuje nam właściwy kierunek.
W starym Testamencie nigdzie nie ma słów dosłownych „nie będziesz fałszywie przysięgał ale dotrzymasz Panu przysiąg swoich” wynika z tego, że uczeni w piśmie w taki sposób musieli interpretować niektóre wypowiedzi prawa Mojżeszowego ze Starego Testamentu.
Prawdopodobnie brali pod uwagę trzecie przykazanie:
Wyjścia 20:7  Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego.
Następnie
Kapłańska 19:12  Nie będziecie fałszywie przysięgali na moje imię i nie będziesz znieważał imienia Boga swojego; Jam jest Pan.
Oraz
Powtórzonego Prawa 6:13  Będziesz przejęty czcią dla Pana, twojego Boga, i jemu będziesz służył, i na imię jego przysięgał.
Główną intencją z Prawa Mojżeszowego w tych wypowiedziach było ograniczyć skłonność człowieka do kłamstwa, mówienia nieprawdy, a także skłonić Izraelitów do traktowania Imienia Bożego z szacunkiem, przejęciem i czcią. Żydzi często nadużywali w swoich przysięgach i potwierdzeniach Imienia Boga mówili np. „przysięgam na Boga” albo „Bóg mi świadkiem, że to jest prawda” i te stwierdzenia padały w trywialnych sprawach lub nawet czasami miały uwiarygodnić kłamstwo. Nieraz ludzie chcą, żeby ich wypowiedzi zabrzmiały bardziej autentycznie i mówią „naprawdę” „przysięgam, że tak było” itp… Faryzeusze i uczeni w Piśmie natomiast mówili, że przysięgi złożone na Imię Boże są bardzo ważne i należy ich bezwzględnie dotrzymać, ale przysięgi złożone na niebo, Jerozolimę, ziemię czy swoją głowę nie są tak ważne i można je w określonych przypadkach złamać. Myśleli, że jak w swoich słowach nie używają słowa Bóg to nie są winni krzywoprzysięstwa. Jest to trochę tak jak z wieloma religijnymi osobami dzisiaj, którzy myślą, że jeśli jestem w niedziele w kościele to należy się przyzwoicie zachowywać, modlić i brać udział w rytuałach. Ale gdy opuszczę kościół to nie ma znaczenia jak żyje wszak Bóg bierze tylko pod uwagę mój niedzielny pobyt w świątyni. Po za kościołem mogę robić co mi się żywnie podoba wszak jestem w porządku, bo w niedziele poszedłem do kościoła.
Faryzeusze i uczeni w piśmie oraz niektórzy Żydzi oszukiwali w interesach przysięgając na „niebo”, „ziemię”, „Jerozolimę” lub swoje własne „głowy” (w. 34-36), lecz nie na Boga, mając nadzieję, że dzięki temu ominie ich Jego gniew. Ale ponieważ to Bóg stworzył wszystkie z wymienionych tutaj rzeczy, takie przysięgi i tak stawały się przysięgami na Jego imię. Jezus sugeruje, że nasza mowa powinna być taka, jakbyśmy wciąż żyli pod przysięgą zobowiązującą nas do mówienia prawdy (w. 37).

  Czyniąc w ten sposób nie tylko nie zachęcali do Prawdy, ale otwierali drogę do kłamstwa. Mówili, że w zasadzie należy dotrzymywać słowa, ale w niektórych przypadkach szczególnie w tych kiedy nie przysięgałeś na Boga twoje słowa nie są tak zobowiązujące. Człowiek wierzący powinien mieć na uwadze, ze całe jego życie toczy się przed oczami Boga. Bóg jest świadkiem każdej naszej sytuacji, każdego słowa i każdej złożonej obietnicy. Zastanawialiście się dlaczego są potrzebne różnego rodzaju umowy potwierdzone podpisem np. w bankach lub przy sprzedaży jakiś przedmiotów lub umowy przy sprzedaży samochodu lub przy zawieraniu różnych transakcji? Dlaczego w sądzie wymagana jest przysięga? Gdyby ludzie mówili prawdę i dotrzymywali słowa nie byłoby takiej potrzeby żeby w jakiś sposób zabezpieczać, przypominać dane słowo lub domagać się od nich przysięgi. Ale żyjemy w upadłym i grzesznym świecie, w którym kłamstwo i niespójność między mową, a życiem codziennym jest powszechne. Słowo Boże wystawia świadectwo każdemu człowiekowi „wszak Bóg jest wierny, a każdy człowiek jest kłamcą” Rzymian 3,4. Politycy bez mrugnięcia okiem potrafią składać obietnice i zapewniać o czystości swoich motywacji zamierzając nigdy nie spełnić swoich deklaracji. Sprzedawcy wmawiają nam, że jakiś towar jest najlepszej jakości, tymczasem mają świadomość, że sprzedawana rzecz jest kiepska i za chwile się popsuje. Czasami spotykam ludzi podczas ewangelizacji i mówią na pewno przyjdę na nabożeństwo na pewno będę, jednocześnie wiedzą, że nigdy się tam nie pojawią. Kłamstwo i brak dotrzymywania obietnic jest powszechne zarówno na gruncie narodowym, społecznym, rodzinnym i indywidualnym. Z pewnością również w twoim życiu spotkałeś się z krzywoprzysięstwem jak i sam wielokrotnie nie dotrzymywałeś słowa. Więc Jezus ma świadomość, że przysięga wielokrotnie jest nadużywana, a ludzie zamiast zrobić z niej dobry użytek zmienili jej znaczenie i zaczęli przysięgać w błahych sprawach lub nawet potwierdzali kłamstwo przysięgą. Taka sytuacja prowadziła do tego, że właściwie w żadnym wypadku nie można było ufać człowiekowi, a nawet składanie przysięgi było podejrzane. Jezus chce przywrócić prawdziwe znaczenie Słowa Bożego i wskazać na to, że przysięga ma być uroczystą ozdobą wyjątkowych spraw. Powoływanie się na Boga ma mieć miejsce wtedy kiedy chcemy podkreślić wagę jakiegoś wydarzenia np. zawarcie związku małżeńskiego lub podpisanie traktatu pokojowego między państwami i wtedy przysięga rzeczywiście ma znaczenie bo staje się uroczysta, a imię Boga jest uszanowane.
    Żydowscy rabini powiadali: „nie przyzwyczajaj się do przysiąg, bo wcześniej lub później zaczniesz przysięgać fałszywie”.  „ Grecy uważali że najlepszym gwarantem prawdziwości jakiegokolwiek oświadczenia była nie przysięga, lecz charakter człowieka składającego to oświadczenie; ideałem było więc stanie się takim człowiekiem, od którego nikt nie odważyłby się żądać przysięgi, ponieważ byłby pewny, że człowiek ten zawsze mówi prawdę”.
A jakim ty jesteś człowiekiem? Z czym cię ludzie kojarzą? Czy kojarzą cię z prawdomównością, dotrzymywaniem słowa? Gdybym zrobił sondę, ankietę na twój temat i zapytał ludzi, pośród których mieszkasz czy jesteś człowiekiem na którym można polegać jakie padłyby odpowiedzi? Czy ludzie znają cię z tego, że jeśli powiesz, że coś zrobisz to zrobisz, że jeśli będziesz na piątą to  będziesz na piątą, że  jeśli coś widziałeś byłeś czegoś świadkiem, to rzeczywiście tak było. Czy dotrzymujesz słowa i jesteś prawdomówny nawet wtedy kiedy okaże się, że złożona obietnica jest na twoją szkodę jak w Psalmie 15,4? Jak zachowujesz się gdy sprzedajesz samochód czy wymieniasz usterki o których wiesz, że mogą obniżyć jego wartość, czy jednak mówisz, że wszystko jest w najlepszym porządku podczas gdy wiesz, że przebieg auta jest przekręcony, głowica zużyta, hamulce do wymiany.
W Ewangelii Mateusza Jezus czyni zarzuty faryzeuszom mówiąc
Mateusza 23:16  Biada wam, ślepi przewodnicy, którzy powiadacie: Kto by przysiągł na świątynię, to nic; ale kto by przysiągł na złoto świątyni, ten jest związany przysięgą.
17  Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest większe? Złoto czy świątynia, która uświęca złoto?
Mat 23:18  Oraz: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic, ale kto by przysiągł na dar, który jest na nim, ten jest związany przysięgą.
19  Ślepi! Cóż bowiem jest większe? Dar czy ołtarz, który uświęca dar?
20  Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga nań i na wszystko, co jest na nim.
21  I kto przysięga na świątynię, przysięga na nią i na tego, który w niej mieszka.
22  I kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na tego, który na nim zasiada.
Zobaczcie jaki człowiek jest pokrętny jak próbuje ominąć Boże przykazania i Boże zasady. Bóg chce byśmy nie przysięgali fałszywie, byśmy byli znani z prawdomówności i dotrzymywania słowa. Ale człowiek próbuje złagodzić Boże przykazanie, przedstawić je w taki sposób, by mieć usprawiedliwienie dla swoich grzechów. Trochę to jest tak, że chcielibyśmy Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek, żeby i z Panem Bogiem było w porządku i tutaj coś zakombinować, oszukać, okłamać bym przypadkiem nie stracił. Ale tak się nie da Bóg będzie błogosławił i przyznawał się tylko do prawdy, a osądzi wszelkie oszustwo, kombinatorstwo i kłamstwo.
W Ew. Mateusza 12, 35 - 37 czytamy tak
Mateusza 12:34  Plemiona żmijowe! Jakże możecie mówić dobrze, będąc złymi? Albowiem z obfitości serca mówią usta.
35  Dobry człowiek wydobywa z dobrego skarbca dobre rzeczy, a zły człowiek wydobywa ze złego skarbca złe rzeczy.
36  A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu.
37  Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwiony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony.
Zobaczcie,  że nasza mowa objawia stan naszego serca. Słowa Jezusa nie mówią o tym, że będziesz zbawiony na podstawie twoich wypowiedzi czy na podstawie naszego wyznania ustami pewnych rzeczy. Czasami niektórzy wierzący mówią, że musisz wyznać Jezusa swoim Panem a wtedy będziesz Zbawiony. Ale to wyznanie wtedy będzie autentyczne i prawdziwe, kiedy będzie odzwierciedlać stan twojego serca. Jeśli nawet wyznasz Jezusa, ale w sercu nie wierzysz w niego i tak nie będziesz zbawiony. Ale jeśli naprawdę jesteś zbawiony, to będzie wpływać na twoje wypowiedzi, będziesz liczył się ze swoimi słowami, ze swoimi obietnicami ze swoimi przysięgami i będziesz starał się być prawdomówny, autentyczny oraz godny zaufania.
Kluczem do sukcesu jest przede wszystkim przemiana serca przez Boga wtedy zaczynamy zwracać uwagę na Boży interes, a mniej na nasz. Następnie nasze wnętrze należy napełniać dobrymi rzeczami, dobrymi treściami: Słowem Bożym, modlitwą, rozmyślaniem o Zbawicielu i treściach związanych ze zbawieniem, literaturą chrześcijańską, służbą, rozmyślaniem nad swoim życiem i postępowaniem w świetle Bożych przykazań.
Jako wierzący ludzie możemy także podejmować działania, które zabezpieczą nas przed niedotrzymywaniem danego słowa, bezmyślnym składaniem przysięgi czy nadużywaniem imienia Bożego.
1.      Po pierwsze nie składaj obietnic czy zobowiązań, których nie zamierzasz dotrzymać lub nie możesz dotrzymać. Czasami składamy takie zobowiązania z czystej uprzejmości, a później żałujemy. Lepiej powiedzieć, że zastanowisz i dasz później odpowiedź niż złożyć obietnice bez pokrycia. Prawdopodobnie Napoleon miał powiedzieć „że najlepszą metodą na dotrzymywanie słowa jest niedawanie go”.
Kaznodziei Salomona 5:4  Lepiej nie składać ślubów, niż nie wypełnić tego, co się ślubowało.
5:5  Nie pozwól, aby twoje usta przywiodły do grzechu twoje ciało, i nie mów przed posłańcem Bożym, że to było przeoczenie. Dlaczego Bóg ma się gniewać z powodu twojej mowy i unicestwiać dzieło twoich rąk?
2.      Po drugie naucz się mówić „nie” nie możemy spełnić potrzeb wszystkich ludzi i nie mamy takiego obowiązku. Być może odmówienie komuś na początku jest trudniejsze, ale sprawa jest jasna i ktoś nie czuje się rozgoryczony gdy nie dotrzymasz słowa.
3.      Jeśli nie jesteś pewny czy uda ci się dotrzymać słowa w jakiejś sprawie możesz składać obietnice warunkowe, że zrobisz coś jeśli będzie odpowiednia pogoda lub załatwisz tą czy inną sprawę
4.      Jeśli komuś coś już obiecałeś zawsze staraj się dotrzymać słowa. Ale gdyby tak się zdarzyło, że nie możesz tego zrobić ustal nowe warunki umowy.
Jezus podsumowuje nauczanie na temat przysiąg słowami Niechaj więc mowa wasza będzie „Tak – tak, nie – nie bo co ponadto jest, to  jest od złego.
Najprościej gdybyśmy chcieli wyjaśnić te słowa, to Jezus wzywa nas do zwykłej prawdomówności w każdej sytuacji. Mamy być znani z tego, że jeśli składamy obietnice, że jeśli coś mówimy, o czymś świadczymy to jest to godne zaufania. Nie ma potrzeby składania przysięgi w zwykłej rozmowie, nie ma potrzeby przywoływania Boga na świadka wszak On i tak jest świadkiem każdej rozmowy, każdej transakcji i każdej umowy. To czego potrzebujemy, to mówić prawdę
Efezjan 4:25 Przeto, odrzuciwszy kłamstwo, mówcie prawdę, każdy z bliźnim swoim, bo jesteśmy członkami jedni drugich.
Czy nie tego potrzebuje dzisiaj ten świat - Prawdy czy nie tego szukają ludzie? Dlaczego jest taka nieufność władzy do obywateli, kupujących do sprzedawców, dlaczego doświadczamy ciągłego wzrostu rozwodów, sprawdzania i kontrolowania nas przez państwo? Czy właśnie nie bierze się to wszystko z kłamstwa, łamania danych przyrzeczeń, posługiwania się słowem dla manipulacji i pozyskiwania zysków, składania fałszywych oświadczeń w urzędach.
Nie wolno również nam  przesadzać i zatajać prawdy, by pozyskać jakieś dobra osobiste lub wywrzeć wrażenie na kimś. Czasami nazywamy takie kłamstwo „białym kłamstwem” uważamy, że jest usprawiedliwione, ale to wszystko podważa naszą wiarygodność i pozostawia złe świadectwo, oraz zasmuca Ducha Świętego, którym jesteśmy zapieczętowani na dzień odkupienia Efezjan 4,30.
Podsumowując:
1.      Niech przysięga w twoim życiu będzie zarezerwowana dala wyjątkowych sytuacji, by potwierdzać prawdę, a nie kłamstwo.
2.      Bądź znany z prawdomówności i dotrzymywania słowa „niech twoje słowo będzie droższe od pieniędzy”.
3.       Pamiętaj, że Bóg jest świadkiem każdej złożonej obietnicy i każdej rozmowy, i zdamy przed Bogiem sprawę z każdego wypowiedzianego nieużytecznego słowa. Weź sobie do serca słowa:
Kaznodziei Salomona 5:1 Nie bądź prędki w mówieniu i niech twoje serce nie wypowiada śpiesznie słowa przed Bogiem, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi. Dlatego niech twoich słów będzie niewiele.








Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń