niedziela, 4 sierpnia 2013

Pobożność na pokaz Ew. Mateusza 6, 1 – 4

Drodzy przechodzimy dzisiaj do 6 rozdz. i dalszej części Kazania na górze. We wcześniejszych wersetach Jezus wyjaśniał właściwe rozumienie Pism Starego Testamentu. Było to konieczne, bo uczeni w piśmie i faryzeusze wykrzywili i zniekształcili znaczenie Słowa Bożego dopasowując Boże przesłanie do własnej sprawiedliwości i ludzkiej tradycji. Wydaje mi się, że gdyby Jezus dzisiaj pojawił się między nami również odniósłby się do fałszywych poglądów na temat Boga i pobożności, które funkcjonują w naszym społeczeństwie. Gdy Pan omówił kwestie prawa i złego jego rozumienia następnie przechodzi do trzech wielkich tematów i dzisiaj poruszymy pierwszy z nich. Tymi trzema wielkimi tematami są:
1.      Życie Bożego człowieka, czyli życie w prawdziwej pobożności
2.      Kwestia właściwego życia modlitewnego i społeczności z Bogiem.
3.      I trzeci temat dotyczy umartwiania  ciała.
Jezus zaczyna od tego w jaki sposób chrześcijanie powinni podchodzić do sprawiedliwości i czynienia dobrych uczynków. W przekładzie biblii Warszawskiej występuje słowo „jałmużna” ale w niektórych manuskryptach jest zwrot „baczcie byście swojej sprawiedliwości nie wynosili przed ludźmi”. Bibliści są zgodni co do tego, że Jezusowi nie chodzi tylko o małą część pobożności, ale o ogólną zasadę. Więc Jezus omawia w tym fragmencie sposób sprawowania swojej pobożności w ogóle i Jego wypowiedź nie jest ograniczona tylko do jałmużny. Pan uczy nas że przede wszystkich człowiek wierzący powinien badać własne serce, zważać na siebie i próbować odpowiedzieć sobie na pytanie. Czy jego pobożność czynienie sprawiedliwości i wszystkie praktyki religijne czynione są dla Boga i na Jego chwałę. Mógłbym każdego z was zapytać tu dzisiaj, po co tu przyszedłeś, dlaczego jesteś na tym miejscu? Czy twoją główną motywacją jest czcić Boga i wzrastać w poznaniu Go. Być może dla każdego z nas jest to oczywiste, ale Jezus uświadamia nam, że ludzie z różnych powodów zajmują się chrześcijaństwem i nie zawsze wypływają one z pragnienia oddania chwały Bogu. Bóg nie tylko widzi co robimy i gdzie przebywamy, nie tylko patrzy na to w jaki sposób Go uwielbiamy. Bóg również bada serce każdego z nas i patrzy dlaczego to robimy. Tak więc Bóg zwraca uwagę nie tylko na faktyczne czyny, ale również na motywacje. Gdy król Dawid postanowił Bogu zbudować świątynie, która miała służyć za miejsce spotkań człowieka z Bogiem, to Bóg dostrzegł szczere zamiary Dawida i chociaż Dawid nigdy nie zbudował świątyni tylko uczynił to jego Syn Salomon, to jednak Bóg wynagrodził Dawidowi ten zamiar obietnicami na daleką przyszłość (1 Samuela 7 rozdz.). Później Salomon syn Dawida mówi tak:
1Królewska 8:18  Lecz Pan rzekł do Dawida, mojego ojca: Iż zamierzałeś zbudować dom dla imienia mojego, postąpiłeś dobrze, tak zamyślając,
Możemy to podsumować zwrotem „że Bóg patrzy na serce” i wielokrotnie widzimy to w Piśmie Świętym, że dla Boga liczy się przede wszystkim postawa serca, motywacje z których wypływa działanie. I Bóg jest w mocy ocenić te motywacje, przed człowiekiem możemy ukryć szczerość naszych działań, ale nigdy nie możemy tego zrobić przed Bogiem, bo jako powiedział Dawid w Psalmie 139, 14 „Duszę moją znasz dokładnie”
 Zauważcie, że słowo Ojciec jest wymienione w pierwszych 18 wersetach 6 rozdziału aż dziesięć razy. Oznacza to, że chrześcijanin to człowiek, który ma relacje z Bogiem i został włączony do Bożej rodziny. Wcześniej nie znał Boga, ale odkąd Go poznał Bóg stał dla niego kimś ważnym stał się dla niego jego Ojcem. Kimś, kto troszczy się o niego. W wyniku tej relacji człowiek taki zaczyna traktować Boga poważnie i zmienia do niego swój stosunek. Zwróćcie uwagę, że zupełnie inaczej traktujemy kogoś obcego, a inaczej traktujemy rodzinę. To co myślą obcy na nasz temat jest nam obojętne, ale nie tak jest z rodziną. Od teraz, kiedy Bóg stał się dla niego kimś bliskim, autentycznym i żywym chrześcijanin już nie chce być wobec niego obłudny. Moja pobożność już nie jest w tym celu by znaleźć aprobatę i pochwałę u ludzi. Nie spełniam również dobrych uczynków, by wzbudzić podziw u innych. Właśnie w taki sposób zachowywali się faryzeusze i uczeni w piśmie. Zobaczcie, że oni praktykowali pomoc ubogim, modlitwę, post i Pan Jezus nie potępia tych rzeczy. Wprost przeciwnie robili coś właściwego, coś co Bóg akceptuje i nakazuje. Ale cały problem polegał na tym, że oni nie czynili tego dla Boga, ale dla oka ludzkiego. Również dzisiaj główną motywacją wielu osób w praktykowaniu pobożności jest chęć pokazania się przed ludźmi. Zwróćcie uwagę na inne fragmenty Słowa Bożego gdzie Pan potępia taką postawę:
Mat 23:5  A wszystkie uczynki swoje pełnią, bo chcą, aby ich ludzie widzieli. Poszerzają bowiem swoje rzemyki modlitewne i wydłużają frędzle szat swoich.
Mat 23:6  Lubią też pierwsze miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach,
Mat 23:7  I pozdrowienia na rynkach, i tytułowanie ich przez ludzi: Rabbi.

Luk 16:15  I powiedział im: Wy jesteście tymi, którzy chcą uchodzić w oczach ludzi za sprawiedliwych, lecz Bóg zna serca wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem.

Mat 23:25  Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że oczyszczacie z zewnątrz kielich i misę, wewnątrz zaś są one pełne łupiestwa i pożądliwości.
Mat 23:26  Ślepy faryzeuszu! Oczyść wpierw wnętrze kielicha, aby i to, co jest wewnątrz niego, stało się czyste.
Mat 23:27  Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że podobni jesteście do grobów pobielanych, które na zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne trupich kości i wszelkiej nieczystości.
Mat 23:28  Tak i wy na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, wewnątrz zaś jesteście pełni obłudy i bezprawia.
Drodzy gdy ktoś zachowuje się w ten sposób mówimy, że jest obłudy lub nazywamy go hipokrytą. Jakie cechy musi mieć człowiek byśmy mogli nazwać go w ten sposób? W słowniku Języka polskiego pod hasłem „obłudny” możemy znaleźć takie wyjaśnienie: obłuda to nieszczere dwulicowe postępowanie i zachowanie podejmowane jedynie ze względu na zewnętrzne formy lub korzyści. Słowo „obłudny” ma swoje źródło w greckim zwrocie   (hypokritēs) możemy to przetłumaczyć jako aktor lub ktoś kto gra, udaje. Pierwotnie słowo to służyło do opisania postaci, która nosi maskę. Tak więc człowiek taki udaje prawdziwego wierzącego w Boga, ale naprawdę wewnątrz serca wcale nie interesuje go Chwała Boża. Nie interesuje go również uwielbianie Boga i służenie Mu. Motywacje takiego człowieka są inne, on pragnie być zauważony przez ludzi i pochwalony. Więc wszystko będzie czynił w taki sposób, żeby ludzie go dostrzegli, jego służba i pobożność będzie ostentacyjna na pokaz. Będzie czerpał jakąś radość ze swojej pobożności tylko wtedy, kiedy zostanie zauważony lub pochwalony. Ofiarę będzie dawał w taki sposób żeby ludzie widzieli z wszelką pomocą będzie czynił podobnie. Będzie trąbił przed sobą jak bardzo  on służy Bogu i jakie to jest wielkie poświęcenie. Modlitwy takiego człowieka będą często skupione na doborze słów, żeby wszyscy zobaczyli jak ładnie i długo się modli, a swoich czynach i religijności będzie mówił na prawo i lewo. Nigdy nie ominie okazji żeby pochwalić się, w jaki ofiarny sposób angażuje się w różne działania i jak wiele czasu i wysiłku go to kosztuje. Zawsze takiemu człowiekowi towarzyszą ukryte i przy tym się kamufluje niczym kameleon przybierając pozór pobożności przed ludźmi. Ale rzeczywiście w życiu takiego człowieka na ma prawdziwej czci dla Boga i nie rozumie co to znaczy oddawać Bogu cześć w Duchu i w Prawdzie.
Pozór pobożności polega na tym, że ktoś udaje przed ludźmi i chce przed nimi dobrze wypaść, ale jak powiedział apostoł Paweł życie takiego człowieka jest zaprzeczeniem mocy pochodzącej od Boga. Ktoś taki jest w stanie dobrze się zachowywać przez kilka godzin w niedzielę w kościele lub na spotkaniu biblijnym. Zawsze gdy ma okazje pokazać się, to uczyni to. Z zewnątrz wszystko wygląda w porządku, bo zbudował pewien fałszywy obraz swojej osoby dla innych, ale jak powiedział Jezus (w. 1) w środku, w sercu nie ma pragnienia Boga. Za to jest tam pragnienie ludzkiej chwały, pycha, przeświadczenie o własnej wyjątkowości, zarozumiałość, egoizm i chęć wywyższania się nad innych. Prawdziwy grób pełny trupich kości. Gdy tylko gasną światła fleszy, gdy tylko ludzie przestają patrzeć, gdy taki człowiek idzie do swojego domu lub wyjeżdża do innego miasta zachowuje się jak bezbożnik. Ta prawdziwa natura objawia się, gdy nikt nie patrzy, a przynajmniej takiemu człowiekowi tak się wydaje.
To co przyświeca w tym działaniu ludziom o których Jezus wspomina w naszym tekście, których nazywa hipokrytami i obłudnikami to zadowolić samego siebie, a nie Boga. Przez pokazanie się ludziom chcą podnieść swoje mniemanie o sobie by mogli się chlubić i zaspokoić własne ja.
Trzeba powiedzieć, że w takiej postawie znajduje się lekceważenie Boga, a nawet odejmowanie Mu jego cech i atrybutów. Przecież wszyscy wiemy, że Boga nie da się oszukać, że Bóg widzi wszystko, każde nasze działanie i każdą myśl. A jednak taki człowiek gdzieś w swoim sercu traci tą świadomość lub nigdy jej nie miał, że wszystko co robi jest dla Boga jawne, nawet nasze motywacje.
Czy nie z tego, że zapominamy Boga podczas naszych codziennych działań bierze się większość naszych problemów? Gdybyśmy za każdym razem i w każdej chwili mieli głęboką świadomość, że Bóg patrzy na wszystko co robimy i myślimy, wiele z naszych działań nie maiłoby miejsca. Weźmy np. pod uwagę wczorajszy dzień, w jaki sposób układałeś swoje sprawy? Czy czyniłeś to z Bogiem i przed Bogiem? Czy to, co robiłeś Bóg akceptuje i przyznałby się do tego? W jaki sposób rozmawiałeś z ludźmi, co wychodziło z twoich ust? Czy słowa, które wypowiadałeś były na chwałę Boga? We wszystkim, co robimy w działaniach, mowie powinna nam przyświecać zasada z listu Pawła do koryntian
1Koryntian 10:31 A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą.
Czy widzicie? Na chwałę Bożą, a nie  na ludzką, nie dla księdza, nie dla pastora nie dla świata i w tym  celu by ludzie cię pochwalili, nie dla mnie i dla innych, ale na Chwałę Bożą.
Gdy czytamy te fragmenty możemy być trochę zdezorientowani, bo przecież troszkę wcześniej Jezus mówi, że ludzie mają widzieć dobre czyny czynione przez chrześcijan i chwalić Ojca, który jest w niebie (Mt 5,16). Jak można pogodzić to, co Jezus mówi wcześniej z tym co Jezus naucza teraz? Czy nie ma jakiejś sprzeczności w tym nauczaniu? Nie, Jezus mówi, że uczeń Chrystusa żyje dla Boga nie skupia się na ludziach, nie oni są przyczyną jego działania. Wprawdzie działanie chrześcijanina wpływa na ludzi i ma to czynić, ale celem jest chęć podobania się Bogu. Więc cała tajemnica zasadności i skuteczności życia chrześcijańskiego leży w wewnętrznych motywacjach. Możemy spotkać dwóch ludzi którzy chodzą do tego samego kościoła angażują się w tą samą służbę, podobnie się modlą i jeden z nich jest chrześcijanin, a drugi nie. Dlatego tak ważne jest badać swoje serce, zadawać sobie pytanie, dlaczego i dla kogo to wszystko robię? Czy w tych wszystkich moich działaniach chce podobać się Bogu, a nie mężowi, rodzicom, znajomym sąsiadom i komukolwiek innemu. Dlaczego to jest tak ważne? Zwróćcie uwagę na drugą część wersetu Mt 6,1- 2 inaczej nie będziecie mieli zapłaty u Ojca waszego, który jest w niebie.
2  Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją.
 Jeśli twoją motywacją w służbie i spełnianiu dobrych uczynków było to, by ludzie cię widzieli, chwalili, darzyli uznaniem, więc widzieli cię i otrzymałeś swoją zapłatę i nie masz co liczyć na zapłatę od Boga. Jak wielka będzie tragedia wielu liderów przywódców kościelnych z różnych denominacji, którym głównie zależało na chwale ludzkiej. Podobnie będzie z wieloma pseudo – chrześcijanami, którzy nie są zainteresowani Bogiem, ale sobą i pragnieniem zaspokojenia własnego ego jak faryzeusze. Jezus powiedział do faryzeuszy
Wy jesteście tymi, którzy chcą uchodzić w oczach ludzi za sprawiedliwych, lecz Bóg zna serca wasze (Łuk 16,15)
W naszym życiu mamy tendencje popadania w skrajności, ale postawa o jakiej mówi Jezus musi być bardzo wyważona. Nie chodzi o to, by teraz kryć się z każdym swoim dobrym uczynkiem, by dawać ofiarę w taki sposób by nikt nie zauważył. Przecież Pan Jezus nie tak sprawował swoją publiczną służbę. Wprost przeciwnie jego publiczna służba była przed ludźmi i dla ludzi. Po prostu Pan nie krył się ze swoim działaniem, ale nie czynił tego by się ludziom  podobać lecz Bogu i wielokrotnie o tym mówił.
Jana 8:50  Ja zaś nie szukam własnej chwały. Jest taki, kto jej szuka i sądzi.
Jan 5:41  Nie przyjmuję chwały od ludzi,
Tak właśnie powinien żyć chrześcijanin nie dla chwały ludzkiej lecz Bożej.
Zobaczcie również, że w naszym dzisiejszym fragmencie pojawia się kwestia nagrody, zapłaty od Boga za sprawiedliwe wydające owoce chrześcijańskie życie. W trzech z czterech dzisiejszych wersetów Jezus wspomina o zapłacie. Należy podkreślić, że człowiek wierzący może oczekiwać i powinien oczekiwać od Boga nagrody za dobrą służbę. Wszak Bóg wielokrotnie to obiecuje i przez te obietnice zachęca nas do gorliwości. O Mojżeszu w liście do hebrajczyków jest powiedziane w kontekście porzucenia przywilejów księcia Egiptu, on był wychowany przez córkę Faraona.
Hebrajczyków 11:26 uznawszy hańbę Chrystusową za większe bogactwo niż skarby Egiptu; skierował bowiem oczy na zapłatę.
Podobnie jest powiedziane o Abrahamie, że służył Bogu oczekując miasta mającego mocne fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg Hebrajczyków 11,10. Również Apostoł Paweł wielokrotnie wspominana o nagrodzie podając przykład biegacza który bierze udział w wyścigu mówiąc
1Ko 9:24  Czy nie wiecie, że zawodnicy na stadionie wszyscy biegną, a tylko jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście nagrodę zdobyli.
Filipian 3:14  Zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie.
Pan Jezus mówił, że służba każdego chrześcijanina na sądzie zostanie podsumowana i nagrodzona odpowiednio do poświęcenia i oddania Panu. Mamy przypowieść o dziesięciu minach i wiele innych obietnic, że Bóg ma nagrody dla swoich dzieci. Ale nagrodę otrzymamy tylko wtedy, kiedy nie będziemy oczekiwać jej od ludzi. Jeśli czekamy na zapłatę tutaj tam u Boga nie mamy się czego spodziewać.
Ostatnią rzecz na którą chciałem zwrócić uwagę jest w (w. 4)
Mateusza 6:4  Aby twoja jałmużna była ukryta, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie.
Bóg widzi w ukryciu, dla Boga jest jawne jest to, czego nikt nie wie i nikt się nie domyśla.
Hbrajczyków 4:13 i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę.
Bóg widzi wszystkie szczere i dobre motywacje, widzi wszystkie działania, które powinny zostać docenione i wynagrodzone i ani jeden z dobrych uczynków, ani jedna chwila poświęcenia nie zostanie zapomniana.
Może zdarzyło się, że ciężko pracowałeś, poświęcałeś się i nikt tego nie zauważał lub nie zostałeś doceniony. Może nawet zdarzyło się tak, że spotkały cię przykre doświadczenia, podczas gdy chciałeś dobrze. Świat nie dostrzegł twojego zaangażowania, ale nie zależy ci na tym nie czynisz tego dla chwały ludzkiej. Twoje poświęcenie było w ukryciu, ale Bóg widzi w ukryciu i któregoś dnia wszystkie twoje starania ujrzą światło dzienne i otrzymasz nagrodę od Pana. Chciałem cię dzisiaj zachęcić byś nie rezygnował ze swojego zaangażowania i poświęcenia, byś nie tracił nadziei, bo już niebawem okażemy się z Nim. Wprost przeciwnie bądź oddany i gorliwy dla Królestwa Bożego, bo czyniąc tak gromadzisz skarb którego mul nie zje, a złodzieje nie zabiorą ci. Wtedy, kiedy On się ukarze – Pan Jezus, my ukarzemy się razem z nim w Jego chwale. Jak często dzisiaj chrześcijańskie działania są wyśmiewane, a bezinteresowne poświęcenie dla bliźniego jest postrzegane jako naiwność. Jak często padają pytania ile ci zapłacili, że zwiastujesz ewangelię lub chodzisz do tego kościoła, ile za to dostajesz? Ale Jeszcze nie tutaj i jeszcze nie teraz, to jednak kwestia czasu kiedy Pan odpłaci wszystkim miłującym Go miłością niezniszczalną
1Pt 5:4  A gdy się objawi Arcypasterz, otrzymacie niezwiędłą koronę chwały. Amen

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń