czwartek, 12 stycznia 2012

Prawdziwe bezpieczeństwo

Izajasza 2:5  Domu Jakubowy! Nuże! Postępujmy w światłości Pana!
6  Lecz ty porzuciłeś swój lud, dom Jakuba, gdyż pełno jest wśród nich wróżbitów Wschodu i czarowników jak u Filistynów, a z cudzoziemcami zawierają umowy.
7  Ich ziemia jest pełna srebra i złota, tak że nie ma końca ich skarbom. I pełna jest ich ziemia koni, tak że nie ma końca ich wozom wojennym.
8  Ich ziemia jest pełna bożków, kłaniają się dziełu swoich rąk, temu, co uczyniły ich palce.
9  I tak poniżył się człowiek, i spodlał rodzaj ludzki: Ty im nie przebaczysz.
10  Wejdź do jaskiń skalnych i skryj się w prochu ze strachu przed Panem i przed blaskiem jego majestatu, gdy powstanie, aby wstrząsnąć ziemią.
11  Dumne oczy człowieka opuszczą się, a pycha ludzka zniży się, ale jedynie Pan wywyższy się w owym dniu.
12  Bo dla Pana Zastępów nastanie dzień sądu nad wszystkim, co pyszne i wysokie, i nad wszystkim, co wyniosłe, aby było poniżone.
13  Nad wszystkimi wysokimi i sterczącymi cedrami Libanu, i nad wszystkimi dębami Baszanu.
14  Nad wszystkimi wysokimi górami i nad wszystkimi sterczącymi pagórkami.
15  I nad każdą wysoką wieżą, i nad każdym murem obronnym.
16  I nad wszystkimi okrętami tartezyjskimi, i nad wszystkimi kosztownymi statkami.
17  I zniży się pycha człowieka, a wyniosłość ludzka opuści się, lecz jedynie Pan wywyższy się w owym dniu,
18  a bożki doszczętnie zginą.
19  I wejdą do jaskiń skalnych i do jam ziemnych ze strachu przed Panem i przed blaskiem jego majestatu, gdy powstanie, aby wstrząsnąć ziemią.
20  W owym dniu rzuci człowiek kretom i nietoperzom swoje bałwany srebrne i swoje bałwany złote, które sobie zrobił, aby im się kłaniać.
21  A wejdzie do jaskiń skalnych i do szczelin między opokami ze strachu przed Panem i przed blaskiem jego majestatu, gdy powstanie, aby wstrząsnąć ziemią.
22  Dajcie sobie spokój z człowiekiem, który wart tyle, co tchnienie w jego nozdrzach! Bo za co można go uważać?

Ten fragment dobrze wyraża, czego szukają ludzie i do czego lgną gdy nie znają Boga. Izrael mógł nazywać się narodem szczęśliwym, bo poznał prawo Jahwe, wiedział jak postępować, by podobać się prawdziwemu żywemu Bogu. Inne narody szukały Boga po omacku na ślepo, służyli swoim bogom, ale nigdy nie mieli pewności czy, to co robią uwielbia Boga i oddaje mu cześć. Gdy Bóg objawił swoje prawo Izraelowi, to wyróżnił ich z pośród wszystkich narodów, a oni sami już nie mieli wątpliwości co podoba się Bogu. Ale mimo prawa i poznania prawdy   nie trzymali się wiernie tego co Bóg im objawił. Szybko zapomnieli o Bogu tak że zaczęli lgnąć sercem do tego co Bogiem nie jest i nie może dać prawdziwego życia. Prorok mówi, że te wszystkie ich grzechy spowodowały, że Bóg porzucił ich, odsunął się od nich i zaczął wylewać na nich swój gniew, wypełnił wszystkie złe obietnice na Izraelu jakie obiecał że uczyni jeśli od niego odstąpią.  Izrael gdy nie szukał swojego bezpieczeństwa w Bogu, to szukał go wszędzie indziej, ale nigdzie tego bezpieczeństwa nie było.
Czytamy, że natworzyli sobie wróżbitów i czarowników, wcześniej radzili się Pana, a teraz swoje oczy kierowali na wróżby, astrologów, czarowników. Zaczęli bratać się z cudzoziemcami chociaż Pan powiedział im, by tego nie robili. Bratali się z tym otaczającym ich światem, szli z nim na kompromis i zawierali z nim umowy powoli nasiąkali sposobem życia tego świata.
 A w czym świat pokłada nadzieje w czym on widzi swoje bezpieczeństwo?
Drodzy świat swoją nadzieje widzi w srebrze i złocie (7 wers) ludzie tego świata szukają skarbów i gromadzą skarby. Nie bez przyczyny Izajasz wymienia, to na pierwszym miejscu w stosunku do tego świata. Ciągła pogoń za dobrobytem lepsza sytuacja materialna, to jest ważne dla ludzi tego świata, a  dla nas realne niebezpieczeństwo, że zamiast szukać Pana w Słowie, społeczności, służbie dla niego zwrócimy swoje oczy na, to złudne, bezpieczeństwo jakim są dobra materialne. Świat też widzi swoją nadzieje w sile ludzkiej, armii potędze militarnej i w tym również szuka swojego bezpieczeństwa. I znowu jest, to złudna nadzieja pokładana w możliwościach człowieka Słowo Boże mówi, że jeśli:
Psalmów 127:1  Jeśli Pan domu nie zbuduje, Próżno trudzą się ci, którzy go budują. Jeśli Pan nie strzeże miasta, Daremnie czuwa stróż.
Choćby była najlepsza armia i miała najlepsze wyposażenie, to wobec Boga znaczy Tele co nic. Choćbyś miał najlepsze znajomości i w nich szukał swojego bezpieczeństwa, to i tak, to ci nic nie pomoże. Oczywiście ludzie szukając oparcia w możliwościach człowieka na chwile znajdują jakieś pocieszenie, ale w żaden sposób nie może ich, to ocalić w dzień sądu. Prawdziwa pomoc i prawdziwe zbawienie jest u Boga Jakuba, Jezusa Chrystusa.
Chociaż ten świat szczyci się ze  swojej niewiary, odrzuca Chrystusa, to jednocześnie ma mnóstwo bałwanów (fałszywych bogów) u których szuka oparcia.
W czasach Izajasza chociaż Izrael miał prawdziwego Boga, to jednak zwracał się o pomoc do tych, którzy Boga nie znali z tego powodu nigdy nie mógł otrzymać prawdziwej pomocy. To tak jakby ten który widzi zwracał się do ślepego o to by prowadził Jego samochód. Drodzy jeśli poznaliśmy Boga nie szukajmy oparcia w tym świecie nie zawracajmy gdzieś myślami w stronę tego świata, bo zaraz może się okazać, że mimo poznania Boga zaczniemy pokładać nasza ufność w rzeczach, które nigdy nie dają prawdziwej nadziei.
Bóg uczynił nas w tym celu byśmy Jemu służyli, byśmy oddawali Mu cześć i wysławiali Jego majestat, to jest nasze przeznaczenie. Gdy zwracamy się do tego świata nasze życie staje się jałowe bezowocne. Tak żyje świat, który nie zna Boga, ich interesuje złoto srebro, dobra praca, ile zarobią, interesuje ich potęga siła, modne ubrania są pogrążeni w bałwochwalstwie i oddają cześć temu co sami uczynili, dziełu własnych rąk i jeszcze są z tego dumni.  Za czasów Izajasza ludzie byli dumni ze swojej siły ze swojej armii, ze świątyń, które pobudowali dla fałszywych bogów, pysznili się z tego. Uważali, że nie wiadomo kim są, a tymczasem byli niczym „prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Jeśli coś znaczymy, to tylko w Bogu i w dzień sądu, to wszystko się okaże. Wszelka pycha człowieka będzie poniżona, wszelkie wywyższanie się i poleganie na fałszywym oparciu.
Właśnie na tym polega prawdziwa tragedia człowieka, ludzie myślą, że coś znaczą, że są kimś, że prowadzą dobre życie i Bóg powinien być z nich zadowolony.
A Bóg mówi:
22  Dajcie sobie spokój z człowiekiem, który wart tyle, co tchnienie w jego nozdrzach! Bo za co można go uważać?
 Tak więc nie patrz na siebie na to kim ty jesteś jak jesteś ważny jaką masz silę, znajomości, zdrowie nie patrz na to, ile posiadasz lub ile możesz posiadać, „bo to wszystko marność nad marnościami i wszystko marność” bez Boga, to nic nie warte, ale powiem ci gdzie masz skierować swoje oczy żeby posiadać prawdziwą wartość. Zwróć swój wzrok na Jezusa sprawcę i dokończyciela wiary jak powiedział Paweł do Stróżna więziennego „uwierz w Pana Jezusa a będziesz prawdziwie zbawiony” 

                

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń