sobota, 11 lutego 2012

List Jakuba 3,13-18 Dwa rodzaje mądrości

 Drodzy wyobraźmy sobie, że jesteśmy na jakieś konferencji pastorskiej gdzie uczestniczą nauczyciele, pastorzy, starsi, profesorowie teologii. Większość tych ludzi jest dobrze wykształcona i mają wiele do powiedzenia. Prawie każdy bez żadnego problemu mógłby powiedzieć kazanie lub poradzić komuś w jakieś sprawie. I właśnie na tej konferencji pojawia się Jakub i zaczyna przemawiać do tak zacnego zgromadzenia. Co by im powiedział od czego by zaczął. Możemy przypuścić, że Jakub zacząłby od 13 wersu trzeciego rozdziału. „Jest między wami ktoś mądry i rozumny” spytałby? Jeśli tak to, niech to pokaże przez dobre postępowanie. Niech, to pokaże przez dobre świadectwo w swoim życiu.
Od 13 wersetu Jakub wraca do początku rozdziału trzeciego gdzie powiedział: że niewielu powinno zostawać nauczycielami. Chce nam teraz wyjaśnić głębiej czym powinien charakteryzować się dobry nauczyciel. Z pewnością na takiej konferencji znaleźlibyśmy wielu ludzi którzy mogliby uważać się za mądrych. Z tego powodu, że mówią dobre kazania, potrafią wyjaśnić każdy teologiczny problem, potrafią doradzić tym, którzy do nich przychodzą z pytaniami, a błądzącym wskazać drogę. Ale Jakub mówi, że prawdziwa mądrość nie wyróżnia się tylko umiejętnością rozmowy, wyjaśniania, przemawiania, udowadniania że ja mam racje. Jest bardzo wielu ludzi, którzy są dobrze przygotowani merytorycznie i mają wielką wiedzą, ale ich życie i świadectwo jest zaprzeczeniem tego co mówią. Prawdziwa Boża mądrość nie tylko wie co należy czynić i w jaki sposób się zachowywać, ale jest żywym tego przykładem. Jest namacalnym dowodem pokory i wzoru do naśladowania. Jeśli jesteśmy prawdziwie mądrzy mówi Jakub będzie, to uwidaczniało się w naszym życiu przez dobre postępowanie na chwałę Boga.
Jest, to jedno zasadniczych oskarżeń dzisiejszego świata w stronę chrześcijan i przywódców chrześcijańskich. Świat pyta gdzie jest wasze świadectwo? Mówcie o miłości bliźniego, pokorze, konieczności pomagania ubogim, mówicie o wstępowaniu w ślady Chrystusa, to więc pytamy gdzie jest wasze świadectwo? Do tego co jakiś czas pojawiają się informacje w mediach o upadkach wielkich poważanych nauczycieli ze środowiska chrześcijańskiego. Takie sytuacje dają dodatkową amunicje temu światu do oskarżeń wobec chrześcijan. Świat zarzuca chrześcijanom, że w wielu przypadkach nasze świadectwo kończy się da gadaniu. Podejrzewam że brak wyrazistego świadectwa jest  jedną z przyczyn z powodu której chrześcijaństwo straciło swoją pierwotną moc w Europie.
Prawdziwa Boża mądrość nie opiera się tylko o to, że znamy Boże przykazania, że znamy dobrze Biblie, ale „treścią mądrości jest bojaźń Pana (Przyp. 9,10 1,7).
W społeczności do której Jakub kieruje list mądrość próbowano pokazać przez zazdrość, kłótliwość, spory, przechwalanie się, a nawet kłamstwa.
Przede wszystkim musimy dostrzec, że mądrość nie jest wyłącznie umiejętnością komunikowania myśli i słów. Dosyć często kojarzymy kogoś mądrego z kimś kto jest jakimś starym mędrcem formułującym głębokie maksymy. Często myślimy o mądrości w kategoriach intelektualnych. Spotykamy się z kimś kto bardzo ładnie i gładko przemawia wygłaszając jakieś wzniosłe myśli i już mamy przeświadczenie, że taki człowiek jest niezwykle mądry.  Ludzie są gotowi zagłosować na jakiegoś kandydata politycznego tylko dlatego, że widzą go dobrze przemawiającego, w ogóle nie przyglądając się jego życiu. Lub mianować kogoś na urząd kaznodziejski z powodu kazania, które usłyszeli i im się podobało. W Biblii mądrość, to nie tylko wiedza, ale także umiejętne wykorzystanie tego co wiemy o Bogu w codziennym życiu. Jakub mówi, że dobry chrześcijanin, to taki człowiek, którego charakteryzuje dobre sprawiedliwe postępowanie. To taki człowiek, który cieszy się dobrą opinią w zbiorze ze względu na swoje świadectwo i cieszy się dobrą opinią po za zborem u ludzi którzy do nas nie należą.
W Ew. Mateusza czytamy:
Mateusza 5:15  Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu.
16  Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.
Światło Bożej mądrości w życiu chrześcijańskim powinno świecić  dla wszystkich ludzi zbliżających się do tego światła. Jesteś mądry, uważasz się za takiego człowieka, to pokaż to przez dobre świadectwo, dobre postępowanie.
Jakub określając takie postępowanie nazywa go mądrym i łagodnym. Uczynki chrześcijańskie są dokonane w pokorze, uniżeniu przed Bogiem i ludźmi. Chrześcijanin nigdy nie czyni nic z wyniosłością i pychą. Wyobraźcie sobie chrześcijanina, który wszystkim wokół daje do zrozumienia, że owszem on może pomoc ale za tą pomoc należy mu się szacunek i względy. Słyszałem kiedyś o pewnym kaznodziei, który oczekiwał od zboru dozgonnej wdzięczności za to, że głosił im kazania. Nie, taka postawa nie jest pokorna, nie jest łagodna. Zadaniem chrześcijanina jest służyć zarówno Bogu jak i ludziom, być pokornym sługom na wzór Jezusa Chrystusa. Jeśli chrześcijanin nie znajduje w tym upodobania być może nie jest odrodzonym człowiekiem lub jego wzrost chrześcijański ma poważne braki. Postawa pychy i wyniosłości obca jest mądrości o której mówi Jakub.
Gdy syn Salomona Rechabeam miał objąć panowanie w Izraelu po swoim ojcu Salomonie, prosty lud poprosił go żeby zmniejszył ich pańszczyznę wobec króla. Chodziło o obowiązkowe prace i podatki na rzecz króla. Ale król zamiast zmniejszyć wyjść im naprzeciw i być wobec nich łagodny. Postanowił jeszcze bardziej uprzykrzyć im życie, pamiętacie co powiedział?
1 Królewska 12:14  i przemówił do nich według rady młodszych tak: Mój ojciec uczynił ciężkim wasze jarzmo, lecz ja dołożę jeszcze do waszego jarzma; mój ojciec chłostał was biczami, lecz ja chłostać was będę kańczugami.
To nie jest łagodność, gdyby wtedy postąpił spokojnie i łagodnie z tym ludem miałby w nich sprzymierzeńców, a tymczasem doprowadził do podziału królestwa izraelskiego.
Pokorne i łagodne postępowanie, to różni człowieka wierzącego w Chrystusa od tego świata. Świat zawsze jest krzykliwy, walczy z całą zawziętością o swoją racje, żeby ich było na wierzchu. Potrzebujemy uczyć się postawy Chrystusa o której czytamy: „że knota tlącego się nie ugasi, a trzciny nadłamanej nie dołamie” (Izajasza 42:3).
Gdy czytamy w 14 wersie o zarzutach jakie Jakub stawia odbiorcą listu moglibyśmy podsumować, to jednym słowem „brak pokory”. Chcieli okazać się kimś, chcieli być ważni i uważani, ale nie w sposób jaki mówi Słowo Boże. Przejawiali cechy jakie wymienia Apostoł Paweł w Liście do Galatów mówiąc o uczynkach ciała.
Galacjan 5:20  bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo.
To jest sposób ludzi tego świata na sukces, mądrość na sposób ludzki, gdzie musisz rozpychać się łokciami, eliminować rywali. Zwalczać tych w których dostrzegasz zagrożenie, nie umiesz cieszyć się sukcesami brata lub siostry, ale gdy widzisz w ich życiu błogosławieństwo, to zazdrościsz i żałujesz, że nie jest ono twoim udziałem. Zawsze musisz mieć  racje i próbujesz wszelkimi możliwymi sposobami pokazać, że jesteś mądry, mądrzejszy. Chlubisz się swoją wiedzą, mądrością, umiejętnością wygrywania potyczek słownych. Apostoł Paweł pisząc do koryntian mówił:
2 Koryntian 12:20  Obawiam się bowiem, że gdy przyjdę, zastanę was nie takimi, jakimi bym chciał i że wy również nie znajdziecie mnie takim, jakim chcielibyście, lecz że może będą swary, zazdrość, gniew, zwady, oszczerstwa, obmowy, nadymanie się, nieporządki;
Takie postępowanie świadczy o posiadaniu fałszywej mądrości. Niekiedy zdarzają się ludzie którzy gdziekolwiek się nie pojawią wzbudzają, niepokój, kłótnie, fałszywe podejrzenia.
Z czego wynika takie działanie? Czym ono jest spowodowane? Sposób takiego postępowania świadczy tylko o tym, że nigdy nie umarliśmy z Chrystusem dla tego świata i dla wartości tego świata. Chęć odgrywania przodującej roli i zbierania oklasków powinna być dla mnie sygnałem, że nie szukam tego co Chrystusowe, ale szukam tego co ludzkie, przyziemne zmysłowe.
Około roku 107, za panowania cesarza Trajana został aresztowany Ignacy z Antiochii. (98-117). Został uwięziony wraz z grupą współwyznawców i skazany na rozszarpanie przez dzikie zwierzęta na arenie w Rzymie. Trasa podróży, którą Ignacy musiał odbywać drogą  lądową i morską, wiodła z Antiochii przez Azję Mniejszą i Macedonię do stolicy Cesarstwa. W drodze pilnowany był stale przez oddział żołnierzy, którzy traktowali go brutalnie i bezwzględnie. Sam Ignacy na ten temat tak pisze: “Oto na przykład teraz, w drodze z Syrii do Rzymu, muszę już poniekąd staczać walkę ze zwierzętami i to zarówno na lądzie jak na morzu, zarówno w dzień jak w nocy, bo jestem przykuty do dziesięciu lampartów, to jest do oddziału żołnierzy, którzy bywają tym gorsi, im bardziej jestem dla nich dobry”
W swojej drodze napisał także szereg listów do gmin chrześcijańskich, które zachowały się do dzisiaj. Ale nigdy się nie skarżył nie był zawiedziony, rozgoryczony. Z listów wynika, że całą radością chciał umrzeć w Rzymie za sprawę Chrystusa, dlatego powstrzymywał chrześcijan w Rzymie przed próbami uwolnienia go. Jest on przykładem niezwykłej pokory, cichości i uległości wobec swoich oprawców jak i nasz Pan Jezus Chrystus.
Dla człowieka posiadającego fałszywą mądrość nie liczy się sprawa Chrystusa, ale liczą się własne interesy. Jakub wyjaśniając dalej istotę takiej mądrości mówi że: „Jest ona przyziemna, zmysłowa, demoniczna”.
Przyziemna, to znaczy, że cele działania wypływającej z takiej mądrości są czysto ziemskie ma ona w sobie coś ze zwierzęcia. Człowiek taki warczy, i rzuca się na swoją ofiarę mając na uwadze tylko własne dobro. W końcu Jakub przypisuje taką mądrość diabłu i demonom. Będąc pod wpływem takiej mądrości wykonujemy wole diabła i demonów. Diabeł zawsze patrzył na siebie i myślał o sobie, zabiegał o uznanie i panowanie. Nie ma w nim nic z pokory, a za to jest pycha i przeświadczenie o własnej mądrości. Jest to mądrość, która mówi że możemy stać się jak Bóg, kusi nas większym poznaniem i zwodzi nas przeświadczeniem o własnej wyjątkowości. Powinniśmy sobie zadać pytanie czy oby raczej gdzieś w sercu nie przechowujemy ziarna takiej mądrości? Czy nie zazdrościmy komuś w zborze: majątku, rangi lub małżeństwa? Czy nie ma w nas egoistycznych ambicji i jesteśmy wdzięczni Bogu za to co posiadamy? Czy nie gonimy za chęcią uznania, zauważenia, pochwalenia nas? Czy nie żywimy gdzieś ukrytych pretensji do brata lub siostry z powodu zachowania, jakiegoś słowa, czy braku zainteresowania.
Zachowanie wypływające z takiej mądrości zamiast zbliżać ludzi do siebie odsuwa ich i dzieli. Zamiast prowadzić do pokoju, prowadzi do nieporządku i kłótni, rozbitych zborów, rozbitych małżeństw, skłóconych braci i sióstr.
Mądrość ziemska dlatego niesie śmierć, bo wypływa z serca martwego grzesznego człowieka i upadłego anioła, diabła.
Mądrość Boża pochodzi z góry od Boga. Nie jesteśmy w stanie wypracować jej typowym ludzkim wysiłkiem. Tylko będąc w społeczności z Bogiem możemy stać się jej uczestnikami. Porażką wielu chrześcijan jest, to że chcą wieść swoje życie chrześcijańskie w oparciu o własne siły. Ale nie możemy być czyści, miłujący pokój, łagodni, ustępliwi, gotowi na poświęcenia, pełni miłosierdzia, radośni, pełni dobrych owoców, nie stronniczy, nie obłudni. Nie możemy być tacy, jeśli będziemy opierali się na naszych zdolnościach i naszej sile.
Właściwie Jakub wymienia tutaj owoce Ducha Św. (Galacjan 5:22). Tylko Bóg przez Ducha Św. może sprawić, że będziemy posiadali cechy takiej mądrości.
Starożytni mędrcy żydowscy od samego początku uważali, że prawdziwa mądrość nie jest rezultatem ludzkich wysiłków. Zwróćcie uwagę na Salomona, który postąpił bardzo rozważnie gdy modlił się do Boga wiedząc, że to Bóg jest dawcą mądrości. Gdy starożytny mędrzec żydowski Syrach rozpoczyna swoją księgę, to mówi:
„Cała mądrość pochodzi od Pana i z Nim na wieki przebywa” (1,1)
Dlatego spójrzmy czym charakteryzuje się prawdziwa Boża mądrość. Jakub wymienia 7 cech takiej mądrości.
Boża mądrość jest czysta – Jakub ma tu na myśli czystość moralną, mądrość ta ucieka od grzechu, stroni od niego bo wie, że grzech powoduje zniszczenie, degradacje, wyjałowienie. Jest świadomy tego jaką cenę przyszło zapłacić naszemu panu Jezusowi Chrystusowi byśmy mogli być usprawiedliwieni. Człowiek taki nie zadowala się stanem, który już osiągnął, ale chce podporządkowywać całe swoje życie Chrystusowi, aż do dnia swojej śmierci. Mądrość taka jest czysta zarówno w postępowaniu jaki i w motywacjach, które nami kierują. Motywacje takiego człowieka są szczere, odkryte.
Boża mądrość miłuje pokój, jest skłonna do zgody, działa na rzecz pokoju. Tak człowiek cierpi jeśli znajduje się w atmosferze niezgody, dąży do tego by zwaśnione strony pogodziły się. Pan Jezus Chrystus mówi:
Mateusza 5:9  Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani.
Ktoś, kto doświadczył pokoju z Bogiem przez Jezusa Chrystusa, będzie tym pokojem się dzielił, będzie chciał by inni doświadczyli tego pokoju, dlatego będzie go niósł. Jego postawa i świadectwo życia będzie łagodzić wszelkie spory, a nie wywoływać. To jest gotowość do odstąpienia od sporów teologicznych jeśli nie dotyczą spraw istotnych, doktrynalnych. Jeden tylko Bóg wie jak wiele zborów się podzieliło na tle nakrywania głów przy modlitwie lub świętowania Bożego narodzenia. Musimy mieć się na baczności by nie być jak Jan i Jakub, którzy byli gotowi spuścić ogień na wioskę samarytańską która nie przyjęła Jezusa (Łukasza 9:54). Nie zostaliśmy powołani do niszczenia, ale do budowania.
Następnie czytamy, że mądrość z góry jest „epieikes”. Jest to trudne do przetłumaczenia greckie słowo, które można oddać jako wyrozumiały, uprzejmy, łagodny. Jest to cecha mądrości, która potrafi powiedzieć najtrudniejsze rzeczy w sposób uprzejmy, wywarzony. Nawet wtedy kiedy będziemy zmuszeni kogoś napomnieć lub powiedzieć „nie”. Czynimy, to w sposób który nie ma na celu urazić lub poniżyć jakiejś osoby.
Chrześcijan jest także ustępliwy, uległy „Eupeites”. To greckie słowo pierwotnie występowało jako termin wojskowy i dotyczyło żołnierza, który uznawał prawo dowódcy nad nim.  Oznacza kogoś, kto jest gotowy wysłuchać argumentów drugiej strony i jeśli te argumenty są słuszne, przyznać racje. Nie upiera się nieugięcie przy swoim. Taki człowiek może mieć swoje przekonania, ale też nie stara się za wszelką cenę przekonać do nich innych. Wyobraźcie sobie kogoś, kto ma przekonanie, że zawsze o 6 rano należy się modlić i praktykuje taką modlitwę od wielu lat. A teraz spotyka się z kimś, kto modli się zawsze wieczorem. Jeśli posiada Bożą mądrość nie będzie przekonywał tej drugiej osoby, że jeśli chce prowadzić owocną służbę chrześcijańską, to musi koniecznie wstawać o tej samej godzinie.
 Pełna miłosierdzia i dobrych owoców – Chrześcijanin współczuje tym którzy cierpią jeśli nawet cierpią ze swojej winy, chce im w tym cierpieniu ulżyć, pomóc. Najczęściej ludzie nie czują żadnej odpowiedzialności wobec człowieka, który cierpi z powodu swoich win, grzechów. Mówią, to twoja wina zasłużyłeś na to wszystko co cię spotyka. Człowiek wierzący w Chrystusa tak nie postępuje. Jest współczujący wobec osób, którzy z ziemskiego punktu widzenia na takie współczucie nie zasługują. Jednym z najwspanialszych przykładów miłosierdzia jest przypowieść o miłosiernym samarytaninie (Łukasza 10:33-36). Dla czego ten człowiek zatrzymał się? Dlaczego pomógł? Co nim kierowało? Drodzy kierowało nim współczucie, ubolewał nad stanem pokrzywdzonego i cierpiącego. Takie miłosierdzie nie zatrzymuje się na samym odczuwaniu, „mówisz ojej jak mi przykro” ale nie jesteś gotowy nic zrobić. Mądrość Boża okazana w miłosierdziu pragnie pomóc, zrobić coś ulżyć w tym cierpieniu.
Nie stronnicza – człowiek wierzący nie faworyzuje nikogo, nie trzyma strony człowieka bardziej sytuowanego, mądrzejszego, lepiej wykształconego. Jeśli musi rozstrzygnąć jakąś sprawę, to czyni to według sprawiedliwości, a nie ze względu na kogoś.
Mądrość z góry nie jest obłudna – Człowiek taki nie udaje kogoś kim nie jest. Jego „tak” znaczy tak, a jego „nie” znaczy nie. Nie mówi jednego, a czyni co innego. Nie składa obietnic bez pokrycia i nie jest hipokrytom.
Podsumowując Jakub chce nam powiedzieć, że tam gdzie jest mądrość zmysłowa demoniczna i odgrywa przodującą rolę nic dobrego nie wyrośnie. Nie spodziewajmy się wielkich owoców w naszym zborze jeśli nie będziemy dbali o wspólne relacje, jeśli nie będziemy prosili Boga, by zachował nas w pokoju i jedności jeśli nie będziemy budowali tego kościoła w oparciu o moc Ducha Św.  Również w twoim życiu nie doczekasz się żadnych owoców sprawiedliwości jeśli dbasz o cechy ziemskiej zmysłowej mądrości.
Każdy z nas chciałby zbierać dobry owoc ze swojego życia, ale dobry owoc można zbierać tylko wtedy kiedy  zasiew jest w warunkach pokoju. Jeśli planujemy jakieś przedsięwzięcia, a czynimy, to w kłótniach, sporach, zazdrości, nieposzanowaniu, to nie spodziewajmy się, że coś dobrego z tego wyrośnie. (1 Piotra 5:6)  Ukórzcie się więc pod mocną rękę Bożą, aby was wywyższył czasu swego.

  

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń