sobota, 29 października 2011

Miłosierdzie góruje nad prawem. List Jakuba 2,10-13

Drodzy dzisiaj posuwamy się dalej w naszych rozważaniach listu Jakuba do dwunastu pokoleń, które żyją w rozproszeniu. Ale sięgając po Biblię, Pismo Święte musimy sięgać ze świadomością, że nie mamy do czynienia ze słowem ludzkim, ale z natchnionym Słowem Bożym, które nie jest ograniczone czasem, kulturą, środowiskiem. Czytając dzisiaj List Jakuba mamy możliwość usłyszeć przesłanie od Boga, które jest właściwe w każdym czasie i w każdym miejscu i do każdej osoby.
Jakub kontynuuje temat zakonu mówiąc w 10 wersie, „że ktokolwiek zachowa całe prawo, a przekroczy jedno przykazań staje się winnym wszystkiego”. Myślę że, to jest odpowiedź na pytanie dlaczego potrzebujemy ewangelii? Dlaczego potrzebujemy przesłania o Jezusie Chrystusie i o Jego łasce. Dlaczego nie możemy być zbawionymi dzięki własnym zasługom i uczynkom. Słowo Boże nie pozostawia nam żadnych wątpliwości jeśli złamiesz jedno z przykazań i polegasz na prawie, własnych uczynkach i myślisz że, to one dają ci przywileje przed Bogiem,  stajesz się przestępcą winnym wszystkiego. Gdyby nie Ewangelia, Ofiara Chrystusa za nasze grzechy, gdyby nie łaska Boża, nasz stan byłby opłakany.
Drodzy na chwilę chce się zatrzymać na tym 10 wersecie. Grzech o którym mówił Jakub wcześniej do odbiorców listu, a którym było wywyższanie jednych nad drugich nie był tylko złamaniem jakiegoś małego przykazania. Może nawet tak mówili niektórzy z odbiorców listu. „Jakubie nie przejmuj się jednym małym przykazaniem przecież wszystkie inne przestrzegamy”. Nie, mówi Jakub złamanie jednego przykazania jest złamaniem całego prawa, pogwałceniem przymierza. I odnosi się, to do kogokolwiek, do każdego człowieka, który ma do czynienia z Bożymi przykazaniami. Jakub chce nam powiedzieć, że nie możemy sobie wybrać pewnych przykazań i powiedzieć, że one nam odpowiadają i będziemy ich przestrzegać, a inne są dla nas zbyt trudne i mało atrakcyjne i nie będziemy ich przestrzegać. Gdy mamy do czynienia z Bogiem z Bożym prawem, to jesteśmy zobowiązani przestrzegać wszystkich przykazań. Gdybyśmy jedne sobie wybrali, a inne odrzucili, i szczycili się tym, że pewną grupę przykazań przestrzegamy, a tamte nas nie interesują, to i tak nie miałoby to żadnego znaczenia przed Bogiem. Złamanie czy unikanie choćby jednego z Jego przykazań czyni z nas przestępców. Z prawem Bożym jest trochę tak jak z chodzeniem po linie na dużej wysokości. Wystarczy spaść tylko raz by okazało się, że całe przedsięwzięcie jest na marne. Dlatego też ludzie, którzy próbują zbliżyć się do Boga w oparciu o prawo są na przegranej pozycji. Często można spotkać ludzi, którzy mówią: „wystarczy, że przestrzegam Bożych przykazań i wszystko będzie porządku”. Takie podejście pokazuje, że w ogóle nie rozumieją jak działa Boże prawo. Możesz przestrzegać wszystkiego, ale jeśli tylko raz zdarzyło ci się upaść w jednym, jeśli tylko raz zdarzyło ci się skłamać, mieć pożądliwe myśli, postawić coś przed Bogiem w swoim życiu czyniąc bałwochwalstwo lub gniewałeś się na kogoś i źle mu życzyłeś. Jeśli te wszystkie rzeczy uczyniłeś tylko raz. W oczach Bożych jesteś przestępcą, grzesznikiem zasługującym na karę i gdyby nie Boże miłosierdzie musielibyśmy wieczność spędzić w piekle płacąc za swoje grzechy.  Drodzy, prawo jest nieubłagane, prawo jest prawem. Nie ma różnicy, Jakub mówi „ktokolwiek” kimkolwiek jesteś musisz liczyć się z Bożym prawem.
Wyobraźmy sobie kodeks drogowy, który zawiera wiele przepisów, ale jadąc samochodem na drodze nie trzeba złamać wszystkich przepisów żeby dostać mandat, wystarczy że złamiemy jeden przepis, to  zostaniemy ukarani stając się przestępcami.
W Biblii dobrym przykładem tego są faryzeusze – nauczyciele prawa. Przestrzegali prawa bardzo skrupulatnie starając się być w porządku w stosunku do wszystkich przepisów zakonu. Taka postawa doprowadziła ich do przekonania, że są sprawiedliwi przed Bogiem. Widzieli tylko swoją doskonałość, ale nie widzieli swoich grzechów, stali się legalistami. A tymczasem zapomnieli o miłosierdziu, sprawiedliwości i wierze. Legalizm, poleganie na prawie przysłoniło im prawdziwego żywego Boga. Jezus powiedział o faryzeuszach, że są jak groby pobielane (Mateusza 23:27). Na zewnątrz wyglądają ładnie ale w środku strasznie. Ludzie którzy polegają na prawie są do nich podobni. Legalista nie poszukuje zbawiciela, który zbawia z łaski, on nie potrzebuje łaski, bo łaska dowodzi, że wszystkie nasze uczynki w celu usprawiedliwienia się przed Bogiem są bezcelowe. To jest jeden z powodów dla, których faryzeusze nienawidzili Jezusa Chrystusa.
Chrześcijanin nie próbuje zbawić się dzięki prawu, dzięki własnym uczynkom, ale polega na sprawiedliwości i zasługach Chrystusa przed Bogiem. Jakub wyraźnie wykazuje winę nie tylko odbiorców swojego listu, ale każdego człowieka.
Argumentem Jakuba, „że stajemy się winnymi wszystkiego” jest, to że całe prawo pochodzi od tego samego Boga. Tak więc przekroczenie jednego z jakichkolwiek przykazań prawa jest zniewagą wobec Boga. Bóg naprawdę poważnie traktuje swoje Słowo. Jedną z wielkich naszych tragedii jest to, że brakuje nam dzisiaj świadomości jak naprawdę poważnie Bóg traktuje swoje słowo. Z rożnych powodów dzisiaj ludzie nie maja szacunku do Bożego Słowa. Jednym z powodów jest:, że gdy ludzie grzeszą jakoś nic strasznego od razu ich  nie spotyka. Jak i Salomon, to zauważył:
Kaznodziei Salomona 8:12  Ponieważ wyroku skazującego za zły czyn nie wykonuje się szybko, przeto wzrasta u synów ludzkich chęć pełnienia złego,
13  dlatego że grzesznik postępuje źle i mimo to długo żyje. Ja jednak wiem, że dobrze powodzić się będzie tym, którzy się boją Boga, tym, którzy się boją jego oblicza.
Gdy czytamy Dzieje Apostolskie dowiadujemy się, że tam gdzie kościół pełnił służbę Słowo Boże, było traktowane z wielkim szacunkiem.
Dzieje Apostolskie 9:31  Tymczasem kościół, budując się i żyjąc w bojaźni Pańskiej, cieszył się pokojem po całej Judei, Galilei i Samarii, i wspomagany przez Ducha Świętego, pomnażał się.
Dzieje Apostolskie 5:11  I wielki strach ogarnął cały zbór i wszystkich, którzy to słyszeli.
 Innym powodem może być brak świadectwa kościoła chrześcijańskiego lub duchownych którzy prowadzą kościół. Oczy bowiem ludzi zawsze zwrócone są na liderów. Kościół chrześcijański ma wiele sobie do zarzucenia w tym temacie. Zdarzało się niejednokrotnie, że ci którzy powinni być w pierwszej kolejności przykładem, byli powodem zniesławiania kościoła. To z powodowało, że wielu ludzi doszło do wniosku, że Boże Słowo można traktować z „przymrużeniem oka”. Obserwujemy również w naszych czasach powszechne wyzwolenie tzw. „Świat bez zasad” co oczywiście nieuchronnie prowadzi do anarchii i chaosu. Ale taka postawa również jest postawą, która odrzuca Boże słowo. Ludzie często nie chcą by ktoś im mówił co mają robić i jak żyć. A czy tego chcemy, czy nie chcemy Bóg w swoim słowie właśnie, to nam mówi. Tak więc Bóg traktuje swoje Słowo poważnie jeśli łamiemy jego przykazania z pewnością stajemy się przestępcami w Jego oczach i czeka nas sąd. Nawet w kościele zbyt często traktujemy Boże Słowo nie w taki sposób jak powinniśmy, to robić. Umniejszając Jego znaczenie, nie stosując się do Jego zaleceń mając nadzieje, że mimo to Bóg będzie nam błogosławił. Potrzebujemy przejąć się Bożym Słowem, potrzebujemy przebudzenia, które rozpali nasze serce i na nowo będziemy płonąć gorliwością dla Boga i Jego słowa. Potrzebujemy wziąć sobie do serca Słowa, które dotyczyły Jezusa  (Jana 2:17)
„Żarliwość o dom twój pożera mnie”.
Jakub przypomina jaki jest „duch prawa” „miłuj bliźniego jak siebie samego”. Zarówno przykazanie nie cudzołóż jak i nie zabijaj dotyczą miłości bliźniego. Zachowywanie jednego, a lekceważenie drugiego sprawia, że nie zachowujemy przesłania jakie niesie prawo. Zarówno jedno jak i drugie przykazanie dotyczy miłości bliźniego. Żaden bliźni nie będzie zadowolony z tego jeśli go okradłeś i powiesz mu: „ale ciesz się, że cię nie zabiłem”. Nie, to nie jest przesłanie Bożego prawa. Przesłaniem Bożego prawa jest:
Mateusza 7:12  A więc wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie; taki bowiem jest zakon i prorocy.
Chrześcijanin nie znajduje się pod prawem, nie pracuje prawem na zbawienie, ale jest wyzwolony spod prawa do przestrzegania Bożych przykazań. Gdy uwierzymy w Jezusa nasze zbawienie nie zależy od posłuszeństwa prawu. I tu jest prawdziwa wolność. Zanim pojawiła się łaska Boże prawo było niczym bat, który wisiał nad tymi którzy przystępowali do Boga. Przeciętny Żyd ciągle żył pełen obaw czy nie przekroczył jakiegoś przykazania co mogłoby pociągnąć za sobą przekleństwo. Będąc w Chrystusie jesteśmy wolni od przewodnika jakim było prawo. Ono właśnie kierowało nasze oczy na Chrystusa, w którym jest prawdziwa wolność. Ale czy, to znaczy że prawo jest nam zupełnie nie potrzebne? Nie, nic bardziej mylnego. Jesteśmy wyzwoleni do przestrzegania Bożych przykazań. Człowiek, który został zbawiony przez Chrystusa okazuje mu wdzięczność całym swoim życiem przestrzegając Jego przykazań. 
Jakub wyraża, to przez dwunasty werset
Jakuba 2:12  Tak mówcie i czyńcie, jak ci, którzy mają być sądzeni przez zakon wolności.
Mimo tego, że nie jesteśmy zobligowani, zobowiązani przez zakon do posłuszeństwa Bogu. To jednak Jakub zachęca nas do dobrego świadectwa. Zbawienie w Chrystusie idzie o wiele dalej poza ramy zakonu. Co chce przez to powiedzieć? Zakon ma pewne ograniczenia, przykazanie nakazuje człowiekowi  pewną zasadę postępowania. Miłość wychodzi poza tę zasadę, człowiek zbawiony przez Chrystusa nie ogranicza się tylko do przykazania, ale jest gotowy zrobić o wiele więcej. Miłować całym sercem, miłować jak siebie samego. 
Chciałbym podać pewien przykład. Prawo mówi nie zabijaj, wyobraźmy sobie kogoś kto ma konflikt ze swoim sąsiadem, ale powstrzymał się przed morderstwem. Cieszy się taki człowiek, że wypełnił w tym kontekście prawo. Ale miłość w Chrystusie potrafi pójść o wiele dalej nie tylko nie zrobić temu człowiekowi krzywdy, ale szczerze go miłować i czynić mu dobrze. Zakon wolności w Chrystusie jest wyższy od prawa jak niebo jest wyższe od ziemi. Dlatego też nasze chrześcijańskie życie w Chrystusie nie może ograniczać się do legalistycznego przestrzegania pewnych przykazań. Ono musi wychodzić z inicjatywą do świata i drugiego człowieka powinno być ozdobą tak wspaniałego zbawienia.
Jakub w tych słowach chce przekazać nam to co powiedział Paweł:
Filipian 1:27  Niech życie wasze będzie godne ewangelii Chrystusowej, abym czy przyjdę i ujrzę was, czy będę nieobecny, słyszał o was, że stoicie w jednym duchu, jednomyślnie walcząc społem za wiarę ewangelii
Lub Piotr:
1 Piotra 3:15  Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej,
16  lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali.
Tak więc zakon wolności w Chrystusie nie daje nam mandatu do łamania i naginania Prawa Bożego. Zakonem wolności Jakub nazywa wyzwolenie spod legalistycznego zachowywania prawa i bycie pod łaską Chrystusa. Chrystus wyzwolił nas spod prawa i uzdolnił do miłości i to jest prawdziwy zakon wolności.
Przykładem gdy miłość góruje nad prawem może być przykład postępowania Jezusa z kobietą przyłapaną na cudzołóstwie (Jana 8:3-7). Prawo nakazywało takie kobiety kamienować (Powtórzonego Prawa 22:22-24). Jezus został postawiony w niezwykle trudnej sytuacji. W jaki sposób być porządku wobec prawa, a jednocześnie zachować życie tej kobiety. Odpowiedzią było miłosierdzie, ono góruje nad sądem.
Innym przykładem dosyć powszechnym jest ukrywanie Żydów w czasie wojny. Czy mogę skłamać żeby uratować życie tych ludzi? Prawo mówi „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu”, ale w takiej sytuacji miłosierdzie jest ponad prawem.
Więc odbiorcy listu Jakuba nie okazali miłości ubogiemu bratu, który przyszedł na nabożeństwo. Tym samym zachowali się w sposób jakby nigdy nie doświadczyli łaski w Chrystusie. Gordon J. Keddie w swoim komentarzu „Praktyczny Chrześcijanin” napisał:
„Pozbawione miłosierdzia postępowanie w stosunku do innych jest u wyznającego wiarę chrześcijanina przeciwstawieniem się boskiemu nakazowi i odrzuceniem Jego miłości. Wywołuje sprawiedliwy gniew Boga, który jest święty i nie morze patrzeć na grzech”

Jeśli prawdziwie zostaliśmy zbawieni przez Chrystusa nie będziemy ograniczać się do legalistycznego przestrzegania przykazań jak Faryzeusze, ale będziemy okazywać miłosierdzie sobie nawzajem i innym, osąd pozostawiając Bogu. Wiedząc o tym, że każdy z nas został zbawiony przez łaskę Chrystusa.
Podsumowując:
Chrześcijanin żyje pod zakonem wolności w przeciwieństwie do ludzi którzy żyją w oparciu o zbiór przepisów i praw i w taki sposób próbują pozyskać Bożą łaskę. Stara się podobać Bogu i ludziom nie dlatego, że pcha go do tego jakiś przepis lub przykazanie, ale wynika, to z przemienionego serca i z miłości wewnętrznego impulsu. Miłość Chrystusa w sercu chrześcijanina skłania go do uczynków miłości.
 Jako ludzie wierzący zawsze powinniśmy pamiętać, że miłosierdzie otrzymuje ten kto miłosierdzie okazuje. Pan Jezus powiedział:
Mateusza 5:7  Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Ta zasada występuje w całym Piśmie Świętym.
Pismo święte nakazuje, aby ten, wobec którego zostało okazane miłosierdzie, mógł okazywać to miłosierdzie wobec innych. Jakub idzie nawet dalej, powiadając, że miłosierdzie przewyższa sąd. W dniu sądu człowiek miłosierny przekona się, że akty jego miłosierdzia zakryły wiele jego grzechów. Okazujmy sobie i innym miłosierdzie, niekiedy zbyt wiele jest sytuacji konfliktowych w naszych zborach, bo brakuje zwyklej miłości i miłosierdzia wobec siebie. Apostoł Paweł powiedział:
1 Koryntian 13:4  Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się,
5  nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego,
6  nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy;
7  wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi.
Gdyby nasze postępowanie w wielu sytuacjach było zawsze nacechowane miłością inaczej byśmy się zachowywali. Tak jak w sytuacji odbiorców listu Jakuba. Gdyby ich serce przepełniała miłości Chrystusa, to nigdy nie zdarzyłoby się takie traktowanie ubogich, bo miłość myśli nie tylko o sobie, ale o drugim. Człowiek przepełniony miłosierdziem zawsze zastanawia się jak się poczuje ten drugi jeśli ja tak postąpię, jeśli ja się tak zachowam. Przykazania będą wtedy właściwie rozumiane gdy będą interpretowane w kontekście miłości i ofiary Chrystusa.
1 Piotra 4:8  Nade wszystko miejcie gorliwą miłość jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów. Amen




Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń