25.06.2011

List Jakuba 1,1-4 : Być sługą Chrystusa w doświadczeniach


Drodzy Dzisiaj chciałbym rozpocząć serię kazań na podstawie Listu Jakuba. Zanim zaczniemy rozważać tekst biblijny. Musimy trochę dowiedzieć się o Autorze listu oraz jego adresatach by właściwie zrozumieć przesłanie zapisane w tym liście. Podobnie jak w naszym przypadku o wiele lepiej, ktoś by zrozumiał list przez nas pisany gdyby miał podstawowe informacje na nasz temat i na temat kogoś do kogo list byłby adresowany.
Czytamy, że autorem listu jest Jakub. Od razu nasuwa się pytanie co to za Jakub, kim on jest?
Nowy Testament wymienia cztery osoby o Imieniu Jakub, które mogłyby napisać ten list. Pierwszą z tych  osób jest Jakub Apostoł brat Apostoła Jana wspomniany w (Mt 4,21 ) ale wątpliwe że on jest autorem listu bo szybko zostaje zamordowany przez Heroda Agrypę o czym możemy przeczytać w Dziejach Apostolskich (Dzieje Apostolskie 12:2) .
Kolejnym jest Jakub Syn Alfeusza wspomniany w (Mat 10,3) Ale jest praktycznie nieznany oprócz tego, że jego imię figuruje na liście Apostołów.
Kolejnym jest Jakub Ojciec Judasza, ale nie Iskarioty (Łuk 6,16) również i tego możemy wykluczyć jest jeszcze mniej znany niż poprzedni.
Więc pozostaje nam Jakub brat naszego Pana Jezusa Chrystusa (Mateusza 13:55). Jest durze  prawdopodobieństwo i możemy być prawie pewni, że to właśnie on jest autorem tego listu.
 „W swojej książce O sławnych mężach Hieronim pisze: „Jakub, zwany bratem Pańskim... napisał tylko jeden z siedmiu powszechnych listów, o którym niektórzy powiadają, że został napisany przez kogoś innego i zatytułowany jego imieniem”. Więc Hieronim w roku około 350 r jeden z Ojców kościoła również skłaniał się do autorstwa brata Pańskiego. Wcześniej wspomina jako autora Orygenes  Co ciekawe W Ew Jana czytamy:
Jana 7:5  Bo nawet bracia jego nie wierzyli w niego. Więc Jakub w początkowej fazie działalności Chrystusa nie wierzy w niego, ale nawraca się podobnie jak Juda, którego mamy list w Nowym Testamencie. Jego nawrócenie musiało nastąpić po zmartwychwstaniu Chrystusa i staje się jednym z filarów zboru w Jerozolimie o czym mówi Paweł w (Galacjan 2:9) i wspomina także o Jakubie: 1 Koryntian 15:7  potem ukazał się Jakubowi, następnie wszystkim apostołom;
Galacjan 1:19  a innego z apostołów nie widziałem oprócz Jakuba, brata Pańskiego.

Jakub znany jako  Żydowski chrześcijaninem i prowadził niezwykle surowy tryb życia. Józef Flawiusz jeden ze starożytnych Historyków pisze, że Jakub miał wśród Żydów bardzo dobrą opinię człowieka przestrzegającego prawa. Tradycja chrześcijańska zgodnie twierdzi, że Jakub umarł śmiercią męczeńską za wiarę w Chrystusa.
Historyk Żydowski Józef Flawiusz tak opisywał to wydarzenie:
Otóż Ananos (Annasz) będący człowiekiem takiego charakteru i sądząc, że nadarzyła się dogodna sposobność, ponieważ zmarł Festus, a Albinus był jeszcze w drodze, zwołał sanhedryn i stawił przed sądem Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem, oraz kilku innych. Oskarżył ich o naruszenie Prawa i skazał na ukamienowanie.

Odbiorcy Listu to jak czytamy: dwanaście pokoleń które żyją w rozproszeniu. List zostaje zaadresowany do nawróconych Hebrajczyków którzy uwierzyli w Chrystusa i znajdują się po za Palestyną więc można powiedzieć, że list jest do szerokiego grona odbiorców.

Jakub zaczynając list do swoich adresatów nazywa siebie Sługą Boga i Pana Jezusa Chrystusa, pozdrawia wszystkich swoich braci do których list miał być zaadresowany. Od pierwszych Słów jest świadomy tego kim jest i jaki jest cel jego życia. Wiemy że wcześniej nie wierzył w Pana Jezusa, a tutaj nazywa siebie Sługą Boga i Chrystusa. W jego wnętrzu, sercu musiała nastąpić głęboka przemiana, z pewnością był moment kiedy zdał sobie sprawę, że Jezus Chrystus jest obiecanym Mesjaszem, Zbawicielem. W życiu Jakuba musiało nastąpić osobiste doświadczenie tej prawdy, osobiste nawrócenie. I to jest wielka prawda płynąca z kart Słowa Bożego, by stać się Bożym sługą musisz doświadczyć osobistego nawrócenia. Nie możesz nazywać się Bożym sługą jeśli na twojej drodze życia nigdy nie podjąłeś osobistej decyzji podążania za Chrystusem. Każdy z nas by stać się Chrześcijaninem musi mieć moment upamiętania, odwrócenia się od swoich grzechów i zwrócenia się w stronę Boga. Bez takiego doświadczenia nie jesteśmy chrześcijanami. Być może urodziłeś się w rodzinne gdzie Boże Słowo zawsze zajmowało ważne miejsce, być może od zawsze uczestniczyłeś w chrześcijańskich nabożeństwach, może twoi rodzice są wierzący czy w takim razie ja też muszę się nawrócić? Słowo Boże uczy, że każdy z nas musi osobiście podjąć decyzje podążania lub niepodążania za Chrystusem, wiary lub nie wiary. Nie mogą tego uczynić za nas nasi rodzice, nasi bliscy nie załatwi tego za nas nasz ksiądz lub pastor i żaden inny duchowny. Ty sam jak Jakub musisz spotkać się z Chrystusem i przyjąć powołanie do królestwa Bożego by stać się Chrześcijaninem. Czy ty miałeś taki moment w swoim życiu kiedy doszedłeś do miejsca, że coś musisz uczynić z Osobą Jezusa Chrystusa? Że musisz się nawrócić do tej pory podążałeś w zupełnie inną stronę. Jakub miał taka chwilę świadczą o tym Słowa kiedy nazywa siebie Sługą Boga i Jezusa. Jest pewne powiedzenie, które mówi, że „Bóg nie ma wnuków ma tylko swoje dzieci” Każdy z nas musi przeżyć osobiste nawrócenie, narodzić się na nowo do życia z Bogiem.
Jakub nazywa siebie w pierwszych Słowach listu „Sługą Boga i Pana Jezusa Chrystusa” gdy mówi o sobie w taki sposób używa bardzo ciekawego greckiego słowa na określenie sługi jest to słowo „dulos” które dosłownie znaczy niewolnik. Więc Jakub nazywa siebie niewolnikiem Boga i Jezusa Chrystusa.
W taki sam sposób określa siebie Ap Paweł Rzym 1,1 i Juda. W dzisiejszych czasach słowo niewolnik ma zupełnie inny wydźwięk niż w czasach Jakuba w cesarstwie Rzymskim. Niewolnicy byli winni swoim panom bezgraniczne posłuszeństwo właściwie byli całkowicie pozbawieni swojej woli na rzecz swego Pana. Taki pan, który posiadał niewolników całkowicie decydował o ich życiu nawet mógł tego życia ich pozbawić gdyby uznał, że niewolnik na to zasłużył. Niewolnik przez całe życie był zdany na łaskę i niełaskę swojego pana musiał wykonywać jego rozkazy zarówno kiedy mu odpowiadały jak i wtedy kiedy były najbardziej nieprzyjemne.  Wiec zarówno Jakub jak i Paweł i Juda utrzymują że są niewolnikami Jezusa Chrystusa. Inaczej mówiąc chcą nam powiedzieć, że pozbawili się swojej woli na rzecz Jezusa Chrystusa i całkowicie podporządkowali swoje życie, woli Chrystusa.
Czy ty opisałbyś siebie jako ktoś, kto całkowicie, totalnie należy do kogoś innego, oraz, że twoje życie jest kształtowane przez wolę twojego Właściciela?  Jakub jest świadomy tego że Jego życie całkowicie i kompletnie należy do Innego, nie do siebie. Został wykupiony za cenę. I jego całe życie jest kształtowane przez wolę Tego, który go wykupił tzn. Jezusa Chrystusa.
Określenie to mówi  o absolutnej wierności. Słowo to określa człowieka, który w niczym nie szuka własnych interesów, ponieważ wszystko, co czyni, czyni wyłącznie dla chwały Bożej. Własne korzyści czy własny prestiż w ogóle nie wchodzą w rachubę, jest on wierny wyłącznie swemu panu.
Czy ty jesteś Bożym „dulos” (sługą) człowiekiem który całkowicie podporządkował swóją wolę swemu Panu Jezusowi Chrystusowi. Można zadać sobie pytanie czy ja czy ty zrezygnowałeś ze swoich interesów i swojej woli, wizji na przyszłoś i podporządkowałeś wszystko Chrystusowi. Tak często chcemy sami, niezależnie podejmować decyzje decydując o tym co dla mnie jest dobre. Tymczasem powinniśmy poddać nasze życie Chrystusowi i pozwolić mu siebie poprowadzić nawet wtedy kiedy zaprowadzi nas w miejsca, które nie chcemy. Jak to Pan powiedział do Piotra (Jana 21:18).
Dalej Jakub wzywa wierzących by za powód do  radości uważali najróżniejsze doświadczenia, które przechodzą w życiu chrześcijańskim. Jakub doskonale rozumiał, że podążanie za Chrystusem wiąże się z różnymi doświadczeniami i wyrzeczeniami niekiedy nawet z prześladowaniami.   Wiedział, że gdziekolwiek są wyznawcy Chrystusa i prowadzą pobożne życie tam muszą się zmagać z przeciwnikami wiary. Co ciekawe ludzie raczej wolą unikać różnych doświadczeń i trudności nawet kosztem grzechu, ten świat często chciałby jak najlżej przejść przez życie. Najczęściej gdy pytamy się ludzi co tam u nich słychać zaczynają narzekać na różne trudności, które spotykają ich w doczesnym życiu. Niekiedy, to są rożnego rodzaju choroby, innym razem trudności finansowe lub problemy rodzinne albo niepożądani ludzie burzący ich spokój. Ale zawsze powtarza się ten sam scenariusz narzekanie na trudności.  Chrześcijanie nie tylko mają nie narzekać, ale mają uważać rożnego rodzaju doświadczenia i trudności za błogosławieństwo za dar od Boga.
Ktoś by mógł powiedzieć, że taka postawa jest pewnego rodzaju masochizmem, znęcaniem się nad samym sobą. Próby i doświadczenia mają być dla nas źródłem błogosławieństwa i radości? Raczej standardową reakcją na trudności jest zagryzienie warg zmotywowanie się do przejścia trudnych okoliczności często ludzie mówią „jakoś musze to przetrwać nie mogę się poddać” ale ktoś kto raduje się z doświadczenia jest postrzegany co najmniej jako dziwak lub ekscentryk. Apostoł Piotr mówi:
1 Piotra 1:6  Weselcie się z tego, mimo że teraz na krótko, gdy trzeba, zasmuceni bywacie różnorodnymi doświadczeniami,
7  ażeby wypróbowana wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto, w ogniu wypróbowane, ku chwale i czci, i sławie, gdy się objawi Jezus Chrystus.
Czyli próby i doświadczenia raczej nie przynoszą radości. Gdybyśmy mieli prowadzić bilans zysków i strat różnych sytuacji, które spotykają nas w życiu, to doświadczenia zaliczylibyśmy raczej na stratę niż na zysk.  Gdy Piotr zwraca się do chrześcijan to mówi, że z powodu różnych doświadczeń w danej chwili bywają zasmuceni, ale mają się radować z wiary w Chrystusa i tego, że te doświadczenia ostatecznie służą nam ku dobremu. To znaczy, że one kształtują naszą wiarę i sprawiają, że ta wiara staje staję się dojrzalsza bardziej wypróbowana, pewniejsza, mocniejsza. Jak to mówi Jakub doświadczenie naszej wiary sprawia wytrwałość.
Chociaż, próby i pokusy oraz różnego rodzaju doświadczenia nie są przyjemne za każdym razem gdy nas spotykają zamiast mówić „Dlaczego mnie to spotkało” i irytować się oraz uważać, że mamy wyjątkowego pecha powinniśmy na nie spojrzeć przez pryzmat Słowa Bożego, które mówi, że Bóg dopuszcza do tych sytuacji, bo w ten sposób chce kształtować moją wiarę. Z takiej perspektywy zupełnie inaczej będą wyglądały te doświadczenia gdy zdamy sobie sprawę z tego, że one nam służą i w żadnym razie nie mają na celu pognębić nas. To co Jakub stara się nam powiedzieć to, to że takie próby powinniśmy w naszym bilansie zapisywać po stronie zysków, a nie strat.
Często ludzie w różnych trudnościach załamują się lub użalają się nad sobą, niekiedy buntują się przeciwko doświadczeniom przyjmują lekceważące i dumne nastawienie mówiąc sobie, że  pokonam to wszystko o własnych siłach.
Jakub prowadzi nas do przekonania że Bóg pozwala, aby to doświadczenie spadło na mnie, bo On ma w tym jakiś cel. Powinienem myśleć, że nie wiem jeszcze jaki to jest cel, ale spróbuje go odkryć. Chcę aby Boże cele były realizowane w moim życiu, jeśli nawet one oznaczają cierpienie i doświadczenie, bo wiem że Boża wola jest dla mnie najlepsza.
Podczas tych prób i doświadczeń nie buntujmy się i nie upadajmy na duchu. Nigdy nie dochodźmy do wniosku, że skoro takie sytuacje mają miejsce w moim życiu, to Bóg o mnie zapomniał i nie interesuje się mną. Te próby i doświadczenia nie są naszymi wrogami zesłanymi by nas zniszczyć, ale przyjaciółmi, którzy mogą pomóc nam rozwinąć chrześcijański charakter.
Hebrajczyków 12:11-12  Żadne karanie nie wydaje się chwilowo przyjemne, lecz bolesne, później jednak wydaje błogi owoc sprawiedliwości tym, którzy przez nie zostali wyćwiczeni.   Dlatego opadłe ręce i omdlałe kolana znowu wyprostujcie,
Patrząc z dzisiejszego stanowiska niekiedy trudno nam sobie wyobrazić w jaki sposób dzisiejsze doświadczenia Bóg mógłby obrócić w błogosławieństwa. No właśnie dzisiejsze doświadczenie jak mówi autor listu do hebrajczyków jest bardzo nie przyjemne i trudne. Ale gdy spojrzymy na Boga i jego obietnice gdy zdamy sobie sprawę z tego, że to Bóg panuje nad ta burzą i w każdej chwili może ja zatrzymać i wiemy o tym, że ostatecznie doświadczenie przynosi owoc sprawiedliwości to wtedy zupełnie inaczej reagujemy na pokusy, doświadczenia, prześladowania. Jedna z pieśni mówi:
Zwróć swój wzrok na Jezusa!
Gdy gniecie Cię troska i krzyż.
On ciężary zdejmie twe, ulży Ci,
Tylko wierz i do niego się zbliż.
Jakub mówi też o procesie wzrostu naszej wiary. Radujemy się w doświadczeniach, bo wiemy, że doświadczenie naszej wiary prowadzi nas do wytrwałości. Wytrwałość osiągnięta w wyniku doświadczeń prowadzi nas do dojrzałości. Dojrzałość chrześcijańska sprawia, że jesteśmy użyteczni w  Królestwie Bożym i podejmujemy właściwe decyzje.
 Fanny Crosby – autorka pieśni chrześcijańskich, która straciła wzrok jako dziecko gdy miała osiem lat napisała: Napisała pieśń „Jak Błogo wiedzieć Jezus jest mój”
„Jak bardzo szczęśliwa jestem chociaż nie widzę, zdecydowałam, że w tym świecie będę zadowolona. Doświadczam tylu błogosławieństw których inni nie mają. Płakać i wzdychać ponieważ nie widzę nie mogę i nie będę”
Podsumowując:
Bóg chce byś stał się Jego sługą, byś zrezygnował ze swojej woli na  rzecz woli twojego Pana Jezusa Chrystusa. Czy uczyniłeś tak w swoim życiu, czy postanowiłeś że zawsze i w każdej sytuacji będziesz służył Bogu? Czy jesteś gotowy cierpieć niewygodę może niedostatek lub prześladowanie by wypełnić Bożą wolę?
Wypróbowanymi Bożymi Sługami stajemy się w wyniku Bożej łaski, która nierzadko objawia się w próbach i doświadczeniach, które kształtują naszą wiarę. W jaki sposób ty reagujesz na różne trudności, które spotykają cię w życiu? Jaką masz postawę w takich sytuacjach? Czy narzekasz i uważasz, że wszyscy inni na to zasłużyli, ale ciebie nie powinno to spotkać? Czy jednak w całej tej burzy widzisz Bożą rękę i działającą Bożą opatrzność i dostrzegasz prowadzenie naszego Pana Jezusa Chrystusa?
Jeśli właśnie przeżywasz jakieś palące cię doświadczenie spójrz na nie z perspektywy Bożego Słowa, które mówi, że doświadczenie wiary sprawia  wytrwałość, wytrwałość prowadzi do świętości i królestwa Bożego
1 Koryntian 10:13  Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść.  Amen

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń