piątek, 30 października 2015

Chrześcijanin, a kult zmarłych.


Drodzy w Polsce pierwszego listopada Kościół Rzymsko Katolicki obchodzi dzień „wszystkich świętych” lub czasami jak się potocznie mówi „święto zmarłych” Według nauki kościoła katolickiego 1 listopada jest świętem ku czci wszystkich znanych i nie znanych z imienia świętych. Drugiego natomiast listopada jest obchodzony „dzień zaduszny” tzw. „zaduszki” jest to święto poświęcone modlitwom i wstawiennictwu za dusze zmarłych, które przebywając w czyśćcu takich modlitw potrzebują. Tak więc możemy powiedzieć, że w Polsce mamy dwa wyjątkowe dni, (nawet jeden z nich jest wolny od pracy) poświęcone na kult zmarłych. W ogólne w naszym kraju kult zmarłych jest ważną częścią liturgii katolickiej i polskiej kultury, odprawia się msze za dusze zmarłych, sporo ludzi modli się do zmarłych świętych o wstawiennictwo u Boga w różnych sprawach. Wielu zmarłych uczyniono patronami np. św Krzysztofa patronem kierowców, Jana Chrzciciela patronem abstynentów, św Mateusza patronem celników i niemal każda grupa zawodowa, każda choroba ma swojego zmarłego patrona. Patron, to jest ktoś, kto ma czuwać i opiekować się tymi osobami. Ale Musiałoby to oznaczać, że ta zmarła osoba ma teraz wielką moc, by pomagać tym tysiącom osób, które do niej się zwracają.
1 listopada natomiast w Polsce jest obchodzony w szczególny sposób, większość Polaków udaje się wtedy na groby i przystraja je w lampki, kwiaty, ozdoby i często przystraja bardzo obficie. To nie jest jeden kwiat, czy jedna lampka, ale cały groby są zastawione ozdobami. Czy Polska jest w tym odosobniona? Oczywiście nie, w każdej kulturze pamięta się o swoich bliskich zmarłych. W wielu kulturach mamy do czynienia z kultem przodków, w niektórych krajach wierzy się, że w dzień kiedy zmarli mają swoje święto na nowo odwiedzają żywych, wtedy w domach lub na grobach  zostawia się im jedzenie np. tak jest w Meksyku czy Słowacji. W Japonii święto zmarłych obchodzi się między lipcem a sierpniem i zapala się lampy na progach domów, by powitać przychodzące zmarłe osoby. W niektórych kulturach są specjalne obrzędy, by pozyskać życzliwość zmarłych, wierzy się, że jeśli będzie zaniedbany ten rytuał, wtedy spadnie na człowieka nieszczęście. Jeszcze nie tak dawno  w polskiej kulturze - słowiańskiej obchodzono święto dziadów („Dziady” cz II Adam Mickiewicz), dzisiaj jest to dzień zaduszny. ludzie chodzili na groby nosząc jedzenie, by obcować ze zmarłymi.
Także w starożytności, kult zmarłych był czymś powszechnym, w starożytnym Egipcie balsamowano zwłoki, bo wierzono że tak długo jak długo ciało jest dobrze utrzymane dusza zmarłego może żyć w wieczności. Wkładano również do grobu różne przedmioty codziennego użytku lub kosztowności, amulety lub insygnia władzy, bo wierzono, że zmarły w zaświatach będzie ich potrzebował
Ale to, co wspólnego mają te wszystkie praktyki, to jakaś chęć kontaktu z tajemniczym i niezrozumiałym dla nas światem, światem zmarłych. Człowiek od wieków poszukuje i chce odkryć tajemnice tego co jest po drugiej stronie, wejść w jakiś kontakt z umarłymi.

Kult zmarłych a Słowo Boże
Jednak trzeba powiedzieć, że to są wszystko pogańskie praktyki, w Biblii nie znajdziemy żadnej wzmianki na temat kultu zmarłych. Wprost przeciwnie Słowo Boże zabrania wszelkich prób kontaktu ze zmarłymi. W oczach Bożych takie praktyki zwracania się do zmarłych, modlitwy do zmarłych, czy za zmarłych były szczególne obrzydliwe i traktowane na równi z czarami, wróżbami i okultyzmem.
Zwróćmy uwagę na poniższy tekst Słowa Bożego
Powtórzonego Prawa 18:9  Gdy tedy wejdziesz do ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje, nie naucz się czynić obrzydliwości tych ludów;
10  Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej,
11  Ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych;
12  Gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą.
Czy widzimy to? Bóg zabronił wszelkiego kontaktu swojemu ludowi, ze światem zmarłych. Nie znajdzie się u ciebie, ani wywoływacz duchów, ani wzywający zmarłych (w.11), a wcześniej mamy zakaz czarów i wróżb . Tak więc Wszelkie formy zwracania się do zmarłych takie jak modlitwy za nich, chęć rozmowy ze zmarłymi, wszelkie próby kontaktu z zaświatami, przesadne chodzenie na groby i zwracanie się do nich jak do żywych są przez Boga zakazane. Zakazane są z tego powodu, że nasi zmarli bliscy nie mogą w żaden sposób kontaktować się z nami po śmierci, a  ich dusze czekają na sąd Boży, a nie wędrują gdzieś wokół nas.
W liście do Hebrajczyków czytamy
Hebrajczyków 9:27  A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd,
Pan Jezus w Ew. Łukasza 16,19-31 przedstawił nam całą historię opowiadającą o tym jak zmarł bogacz i biedak i zarówno jeden jak i drugi miał swoje miejsce przeznaczenia. Dusze zmarłych nie mogą sobie wędrować tak jak im się podoba. Bogacz z Ew. Łukasza 16,28 chciał posłać kogoś na ziemię do żywych, by ostrzec swoich braci, ale nie mógł tego uczynić. Nie mógł tego uczynić osobiście jak i nie było mu dane, by ktoś poszedł w zastępstwie za niego. Nie czytamy również nigdzie w Ewangeliach, by Pan Jezus lub apostołowie chodzili na groby zmarłych i tam modlili się o nich. Nie czynili tak dlatego, że Bogu to się nie podoba i po drugie nasze modlitwy, ofiary, msze, odpusty, nie mogą pomóc naszym bliskim zmarłym. Duża część kultu zmarłych w Polsce oparta jest o idee czyśćca, miejsca gdzie rzekomo dusze zmarłych nie do końca oczyszczone, mogą po śmierci oczyścić się ze swoich grzechów w ogniu oczyszczającym.
Ale Idea czyśćca jest zupełnie sprzeczna z Ewangelią naszego Pana Jezusa Chrystusa, trzeba jasno powiedzieć że jest herezją. Biblia mówi, że Jedynie krew Jezusa Chrystusa oczyszcza nas od wszystkich grzechów (1 Jana 1,7) i w żadnym razie tego oczyszczenia nie możemy dostąpić po śmierci. Oczyszczenie z grzechów może mieć miejsce tylko za naszego życia pod warunkiem, że uwierzymy w Chrystusa (Efez 1,7) podczas naszej ziemskiej pielgrzymki. Gdyby istniało oczyszczenie po śmierci, a nasze modlitwy, msze i ofiary za zmarłych przyczyniałby się do tego oczyszczenia,  znaczyłoby to, że ofiara Chrystusa nie jest kompletna, nie jest wystarczająca i jeszcze jakieś nasze starania muszą ją uzupełnić. Znaczyłoby to, że nie osobista wiara w Chrystusa nie jest  potrzebna do zbawienia jak mówi Słowo Boże (Efez 2,8-10), ale ktoś inny może ci to zbawiennie załatwić, wyjednać. Jednak Biblia mówi:
Psalm 49:8  Przecież brata żadnym sposobem nie wykupi człowiek Ani też nie da Bogu za niego okupu,
9  Bo okup za duszę jest zbyt drogi I nie wystarczy nigdy.
Pan Jezus umierając na Krzyżu za nasze grzechy powiedział że „wykonało się”  (J 19,30), dług jest całkowicie spłacony. Nie możemy nic do tego dodać, i nie ma takiej potrzebny. Wszelkie nasze próby uzupełnienia ofiary Pana Jezusa, czy jej zastąpienia są obrazą dla Boga.
Nie bez znaczenia jest również to, że kult zmarłych w Polsce dla duchownych katolickich jest dobrym źródłem dochodu. Każda msza za zmarłych, wypominki - czyli odczytywanie nazwisk bliskich ludzi na cmentarzu i w kościele w listopadzie, święcenie grobów, wiąże się z opłatami. To wszystko umacnia ten kult i w interesie duchownych, którzy mają z tego zyski jest to, by ten kult trwał jak najdłużej i był jak najmocniejszy.
Oczywiście to wszystko nie znaczy, że mamy nie pamiętać o swoich bliskich, którzy odeszli, czy nie dbać o ich groby, ale musimy pamiętać że wspominanie naszych bliskich nie może mieć charakteru kultowego, a jedynie historyczny. Ja także nie chodzę na groby moich bliskich w dzień 1 listopada, bo nie chce być kojarzony z tymi obrzędami żeby ktoś pomyślał, że to popieram czy akceptuje. Przez wiele lat dnia 1 Listopada miałem stoisko na cmentarzu z chrześcijańską literaturą, traktatami ewangelizacyjnymi i Nowymi Testamentami. Często dzisiaj polskie cmentarze zamiast być miejscem pamięci przypominają choinkę, gdzie ludzie przesadnie przyozdabiają groby swoich bliskich wydając mnóstwo pieniędzy. Czy nie lepiej za te pieniądze pomóc żywym, wszak noszenie cokolwiek umarłym nic nie daje. Często także cmentarze stają się siedliskiem próżności ludzkiej, gdzie można zaistnieć, pokazać  że mój grób jest ładniej przystrojony, czy ma droższe kwiaty, znicze lub jest ich więcej.
Izraelici też obchodzili żałobę po zmarłych i wspominali bliskie im osoby. Prawo Boże regulowało to, jak mają wyglądać obrzędy pogrzebowe, ale nigdzie nie pozwalało czcić zmarłych, modlić się do nich, czy oczekiwać od nich jakiejkolwiek opieki, czynić z nich patronów, składać im ofiary, czy zwracać się do nich.
Nie bez powodu Bóg ukrył miejsce pochówku Mojżesza, zwróćcie uwagę na poniższy tekst
Powtórzonego Prawa  34:5  I umarł tam Mojżesz, sługa Pana, w ziemi moabskiej, zgodnie ze słowem Pana.
6  I pogrzebał go w dolinie, w ziemi moabskiej naprzeciw Bet-Peor; a nikt nie zna po dziś dzień jego grobu.
Bóg celowo nie pozwolił, by Hebrajczycy znali miejsce, gdzie spoczywa ciało Mojżesza. Gdyby Izraelici go pochowali prawdopodobnie przyczyniłoby się to, do kultu bałwochwalczego skupionego na jego osobie. To co np. czyni się dzisiaj, beatyfikując świętych, czy modli się do nich jak do Boga. Mojżesz bowiem był najważniejszą postacią Starotestamentową obok Abrahama. Nie znajdujemy także w Biblii, by w sposób szczególny czczono jakiegoś starotestamentowego  proroka, czy królów Izraelskich. Czyniły tak ościenne pogańskie narody sąsiadujące z Izraelem.
W aktach żałobnych nacinali swoje ciała, robili tatuaże, (Ks. Kpł 19,28) by udobruchać bóstwa i w ten sposób zmarłym zapewnić w zaświatach lepszą przyszłość. W słowie Bożym wielokrotnie jest powtórzony zakaz prób kontaktu zer zmarłymi (  Ks. Kpł 19,31; 20,6; 1 Sam 28,9; Izaj 8,19). Prawo Boże w Starym testamencie za wszelkie kontakty ze zmarłymi przewidywało karę śmierci (Ks. Kpł 20,6)
Ks. Kpł 20:27  A jeżeli mężczyzna albo kobieta będą wywoływać duchy lub wróżyć, to poniosą śmierć. Ukamienują ich, krew ich spadnie na nich.
Czasami Żydzi mieszając się z narodami pogańskimi, przejmowali ich zwyczaje i czynili podobnie jak oni, stąd tak często zakazy powtarzane przez Boga do swojego ludu. I podobnie jak Hebrajczycy kiedyś przyswajali sobie zwyczaje narodów pogańskich, również na to jest narażony kościół chrześcijański dzisiaj i w każdym pokoleniu. Współczesne święto zmarłych z z całą swoją oprawą ma bowiem swoje źródło w praktykach pogańskich. Gdy chrześcijaństwo było coraz bardziej powszechne, a chrześcijańskie wpływy docierały do kolejnych narodów kościół napotkał poważny problem. Jak usunąć praktyki pogańskie z kultury tych narodów, które oficjalnie przyjęły chrześcijaństwo? Zaczęto więc w miejsce pogańskich świąt wprowadzać święta o charakterze „chrześcijańskim”. Jednak ludzkie zwyczaje i wierzenia się nie zmieniały, często zmieniały się tylko nazwy, a ludzie którzy oficjalnie niby byli chrześcijanami praktykowali nadal pogaństwo, nazywamy to synkretyzmem. Tak też się stało, ze świętem zmarłych pod koniec IX w. w 990 r. dzień zaduszny na stałe wszedł do kalendarza liturgicznego co widzimy po dzień dzisiejszy.
Tu jednak musimy przypomnieć, że my chrześcijanie świętujemy życie a nie śmierć, świętujemy zmartwychwstanie Chrystusa. Chrześcijaństwo to kult życia, kult zwycięstwa Chrystusa nad wszelkimi siłami ciemności, a do tych należy również śmierć. Dzień „Wszystkich Świętych”, czy „święto zmarłych” jak się mówi potocznie, lub „Halloween” to jednak kult śmierci. Gdy czytamy Stary testament nie możemy nie zauważyć jak odrażające dla Boga było stykanie się ze zwłokami (Kpł 21,1; Liczb 5,2; 19,18; Ag 2, 13) , Bóg bowiem brzydzi się śmiercią, śmierć nigdy nie była Bożym przeznaczeniem dla człowieka, ale wdarła się w Bożą historię za sprawą upadku w grzech i jest wyrazem przekleństwa i skutkiem nieposłuszeństwa Bogu. Bóg powiedział, że przede wszystkim On jest Bogiem żywych a nie umarłych, w przyszłym nadchodzącym świecie śmierć zostanie całkowicie usunięta (Mat 22,32).

Kult zmarłych ma charakter demoniczny
Należy tu także wspomnieć, że zmarli nie mogą słyszeć, gdy ludzie się do nich zwracają, nie mogą słyszeć ludzkich modlitw i nie mogą na nie odpowiedzieć choćby nawet byli niezwykle wyjątkowi, są to bowiem jedynie atrybuty Boże. Osoby, które zmarły będąc ludźmi na ziemi i odeszły w zaświaty nie stały się jak Bóg, by teraz przyjmować Boże przymioty i działać w Boży sposób. Jedynie Bóg słyszy wszystko, wie wszystko i może odpowiedzieć w każdej sytuacji.  Jednak pomimo to, w wielu kościołach nurtu chrześcijańskiego np. w Kościele Rzymskokatolickim, Prawosławnym, kult zmarłych na stałe wszedł do elementów liturgii chrześcijańskiej.
Ale taki kult jak mówiliśmy jest zakazany przez Boga i ociera się lub nawet ma charakter okultystyczny. Zwracając się do zmarłych, modląc się o zmarłych i zbytnio skupiając się na zmarłych, niebezpiecznie zbliżamy się do świata, tajemniczych i nieznanych bytów duchowych, do świata demonów, które są zainteresowane, by wejść w kontakt z człowiekiem. Kontaktu tego jednak nie szukają, by człowiekowi pomóc, ale oszukać go, zniewolić, przysłonić chwałę pana naszego Jezusa Chrystusa i wciągnąć w grzeszne praktyki, by człowiek nie był błogosławiony przez Boga. Zwracanie się do zmarłej babci, dziadka, ojca, córki, syna, czy matki lub do kogokolwiek kto odszedł z naszego świata jest przyzywaniem demonów, sił nieczystych, bo nasi bliscy zmarli nie mogą nas odwiedzać jak mówiliśmy wcześniej. Jednak nie ma problemu dla przychodzącego demona przedstawić nam się jako zmarły dziadek, ojciec, babcia, czy ktokolwiek inny. Niekiedy nawet w wyniku takiego przyzywania, zwracania się do bliskich zmarłych, rozmawiania z grobami, dochodzi do opętania. Całkiem nie dawno czytałem świadectwo dziewczyny, której odeszła mama. I dziewczyna ta, często odwiedzała grób matki i tam próbowała z nią rozmawiać, długo nie musiała czekać jak w snach mama zaczęła do niej przychodzić i wciągać ją jeszcze bardziej w świat zmarłych, tak że wokół niej działy się dziwne rzeczy. Dopiero, gdy zwróciła się do Chrystusa o pomoc okazało się, że to co podawało się za jej mamę to demon. Musimy pamiętać, że świat wokół nas jest przesycony upadłymi duchami, które nie ustają, by zwodzić mieszkańców ziemi i nakłaniać ich do bałwochwalstwa i występowania przeciw Bożemu Słowu (Efez 6,12). A Boże Słowo mówi:
Niech nie znajdzie się u ciebie… zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych (Ks. Pwt 18,10.11)
Podsumowując kilka wniosków na koniec
1.      Kult zmarłych jest przez Boga zakazany i jest obrzydliwy w jego oczach, traktowany na równi z wróżbiarstwem i czarami.
2.      Modlitwy do zmarłych i za zmarłych oraz próby rozmowy ze zmarłymi są bałwochwalstwem i przyzywaniem demonów, co nawet może prowadzić do opętania.
3.      Nasza pamięć o naszych bliskich zmarłych ma mieć charakter historyczny, a nie kultowy.
4.      Chrześcijaństwo jest świętem życia, a nie śmierci i chrześcijanie są powołani do miłowania żywych, a nie umarłych. Pieniądze które ludzie wydają na kwiaty i świeczki i inne przystrojenia grobów powinni raczej przeznaczyć dla żywych, którzy pomocy potrzebują, to byłoby po Bożemu.  Amen 


Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń