sobota, 3 września 2011

Rozważanie Listu Jakuba rozdz. 2,1-8 Bóg traktuje wszystkich sprawiedliwie


Dzisiaj przedmiotem naszego rozważania będzie 7 wersetów z drugiego rozdziału Listu Jakuba. Jakub w swoim liście przechodzi do kolejnych kwestii związanych z życiem chrześcijańskim. Zwraca się do odbiorców listu by nie czynili różnicy jeśli chodzi o wyznawanie wiary w Jezusa Chrystusa. Chrześcijanie do których zwraca się Jakub faworyzowali niektórych ludzi. Z tekstu wynika, że  byli to ludzie bardziej sytuowani niż inni o lepszej sytuacji materialnej i wyższej pozycji społecznej. Zdarzało się, że  osoby, które były bogate traktowano lepiej niż tych którzy byli uważani za ubogich. Jakub potępia taką praktykę  i nazywa ją przestępstwem zakonu i grzechem werset 9.
Warto zwrócić uwagę, że to napomnienie jest skierowane do wierzących. Niekiedy kościół przejmuje świeckie wzorce spoglądania na ludzi i ocenia ich w kategoriach tego świata. Świat faworyzuje ludzi zamożnych uchodzących za mądrych mających wpływy. Nawet w sytuacjach kiedy idziemy do urzędu i wobec prawa każdy powinien być równy, okazuje się jednak że tak nie jest, ludzie o wysokiej pozycji społecznej często są lepiej traktowani niż inni. Takie postępowanie nazywa się stronniczością. Słowo Boże pragnie uczulić nas na takie sytuacje. Kościół chrześcijański o ile jest zdrowym kościołem i składa się nawróconych ludzi, powinien charakteryzować się brakiem podziału na klasy społeczne. Różnice klasowe są widoczne w każdym środowisku. Ludzie dzielą innych ludzi we wszelki możliwy sposób. Czasami ze względu na rasę, kolor skóry, narodowość, wykształcenie, zamożność, działalność społeczną i wiele jeszcze innych podziałów potrafimy tworzyć. O dziwo co ciekawe takie podziały często istniały także w kościele chrześcijańskim. W Stanach zjednoczonych w czasach segregacji rasowej w 19 i 20 wieku istniały specjalne ławki dla murzynów w kościołach. W książce Georg Muller „Ojciec Bezdomnych Dzieci z Bristolu” możemy przeczytać o pewnej powszechnej praktyce w 19 wieku w Bristolu, która polegała na tym, że co bardziej zamożni ludzie wykupywali pewne miejsca w kościołach na tzw. Abonament, który zapewniał najlepsze miejsce podczas nabożeństwa, biedniejsi natomiast musieli siedzieć dalej lub czasami stać. W czasach kiedy nie było mikrofonów,  miejsce miało istotne znaczenie dla usłyszenia kazania. Wyobraźcie sobie, że w wielu kościołach pensja pastora pochodziła właśnie z abonamentu na krzesła. Jeśli pastor chciał zlikwidować takie podziały klasowe, to automatycznie pozbawiał się dochodu.
Te wszystkie przykłady są podobnymi sytuacjami o których wspomina Jakub, by nie czynić różnicy między ludźmi przy wyznawaniu wiary w Chrystusa.
Z czego wynika takie działanie, dlaczego w kościele zdążają się takie sytuacje. Takie praktyki wynikają z przeświadczenia, że pewni ludzie są ważniejsi, lepsi niż inni i należy im się lepsze traktowanie. Zdarzają się sytuacje, że ktoś uważa, że powinien być lepiej traktowany, bo daje więcej pieniędzy na służbę Bożą. Niekiedy liderzy kościoła mogą zacząć lepiej traktować kogoś kto łoży więcej środków na kościół lub takie środki posiada, mając nadzieje, że lepsze traktowanie skłoni takiego człowieka do większej ofiarności.
Takie zachowanie jest grzechem i obrzydliwością przed Bogiem. Kiedy staramy się przypodobać ludziom bo chcemy coś uzyskać od nich i zaczynamy im schlebiać i lepiej traktować niż innych Bóg nie może tego błogosławić i nienawidzi takiej praktyki.
Przede wszystkim z naszego fragmentu wyłania się pewna ważna prawda biblijna, którą możemy zauważyć w całej Biblii, a którą dostrzegł Piotr w Dziejach Apostolskich.
Dzieje Apostolskie 10:34  Piotr zaś otworzył usta i rzekł: Teraz pojmuję naprawdę, że Bóg nie ma względu na osobę,
35  lecz w każdym narodzie miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje.

Każdy z nas przed Bogiem jest równy dlatego w kościele powinniśmy z równym szacunkiem i poważaniem odnosić się zarówno do ubogiego jak i do bogatego, lekarza i murarza, białego lub czarnego. Żaden człowiek nie ma lepszej pozycji przed Bogiem niż inny człowiek. Jak to powiedział Ap Paweł:
Rzymian 3:12  wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego.
Rzymian 3:24  i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,
Nikt z nas nie został zbawiony przed Bogiem za swoje zasługi, ale wszyscy zostaliśmy usprawiedliwieni przez wiarę w Chrystusa więc wszyscy w kwestii usprawiedliwienia i zbawienia mamy taką samą pozycje przed Bogiem.
Co to znaczy, że Bóg nie ma względu na osobę? Przede wszystkim znaczy to, że Boga w żaden sposób nie można przekupić i nie można sprawić, że Bóg stanie się stronniczy i zacznie lepiej traktować niektóre osoby niż inne. Następnie, to że Bóg osądzi wszystkich sprawiedliwie. Jehoszafat król Judzki powiedział kiedyś takie słowa do sędziów w kraju, których ustanowił:
2 Kronik 19:7  Niechaj więc ogarnia was strach przed Panem, pilnujcie się przy tym, co czynicie, gdyż u Pana, Boga naszego, nie ma niesprawiedliwości, stronniczości i przekupstwa.
Gdy Dawid był królem i poczuł się bardzo pewnie, to któregoś dnia postanowił wziąć sobie kobietę, która była żoną innego mężczyzny, mówię o żonie Uriasza Batszebie. Cala historia jest opisana w 11 i 12 rozdziale 2 Ks Samuela. Ostatecznie Dawid zabił Uriasza, bo bał się że cały jego postępek wyjdzie na jaw dlatego, że Batszeba zaszła w ciąże. Z powodu pozycji królewskiej myślał, że nie poniesie żadnych konsekwencji z tego powodu. I rzeczywiście w świecie często tak jest, że ludzie nadużywają swojej władzy wpływów i nie ponoszą teraz żadnych konsekwencji. Ale nie przed Bogiem. Dawid za ten czyn został skarcony przez Boga i osądzony a kara była sroga. Mimo to, że Dawid był królem i umiłowanym sługom pana Boga,  to jednak Bóg nie faworyzował go. W sytuacjach gdy Dawid łamał Boże prawo Bóg nie był stronniczy. Bóg nie ma względu na osobę dlatego też kościół Chrystusa, chrześcijanie nie powinni mieć względu na osoby. Przed Bogiem nie ma lepszych i gorszych w kościele zarówno pastor, ksiądz, polityk, król, ubogi czy ktokolwiek inny jest w takiej samej pozycji i powinien być tak samo traktowany
W Nowym Testamencie zwrot, który u nas przetłumaczony jest jako „różnica między osobami” lub „wzgląd na osoby” występuje trzy razy w (Rzymian 2:11, Efezjan 6:9 Kolosan 3:25) wszystkie te fragmenty odnoszą do działania Boga w przeciwieństwie do działania ludzkiego. Okazywanie względów ludziom w kościele z powodu  ich pozycji społecznej lub statusu materialnego jest umniejszeniem zasług Chrystusa. Takie zachowanie mówi, że nie każdy przed Bogiem jest równy i pewne osoby mogą w oczach Boga czuć się jako bardziej uprzywilejowane ze względu na swój stan zewnętrzny. Niekiedy w środowisku katolickim, ale nie tylko, ludzie uważają, że  pewne osoby powszechnie uważane za święte z powodu swoich zasług mogą zostać przez Boga lepiej potraktowane, a ich wstawiennictwo przed Bogiem ma wyjednać łaski od Boga dla ludzi. Takie myślenie i postępowanie prowadzi do przekonania, że człowiek może osiągnąć Bożą sprawiedliwość inną drogą niż wiara w zasługi Chrystusa. „Preferowanie jednego chrześcijanina przed drugim z tego powodu, że jest bogaty, dobrze ubrany, potrafi się ładnie wypowiadać jest miły czy odnosi sukcesy oznacza zapomnieć co zrobił dla nas Chrystus na Krzyżu”
Gdy jednych traktujemy w kościele lepiej, a innych gorzej mamy do czynienia z sugestią, że istnieją ludzie, którzy przed Bogiem są bardziej wartościowi i ważniejsi niż inni. Przez takie postępowanie mówimy innym, których nie wywyższyliśmy, że są mało ważni i mało wartościowi. Konieczność śmierci Chrystusa na krzyżu za nasze grzechy dowodzi naszej zupełnej bezradności i całkowitego ubóstwa w sprawach duchowych. Jeśli cokolwiek mamy, jeśli jesteśmy zbawieni i mamy jakąś wartość przed Bogiem, to tylko dlatego, że spoglądamy na Chrystusa, to właśnie w nim mamy dostęp do tej łaski w której stoimy.
Jakub przedstawia przykład, sytuacje, którą spróbujmy sobie wyobrazić. Na nasze nabożeństwo przyjeżdża lub przychodzi bogaty wpływowy chrześcijanin. Wokół niego zaraz robi się pewnie zamieszanie. Osoba witająca gości, a może nawet sam pastor szybko interesuje się tym człowiekiem sadza go w dobrym miejscu, a może wcześniej przedstawia jakiego, to ważnego gościa dzisiaj mamy. Po chwili pojawia się jeszcze jeden człowiek, który wyraźnie nie wygląda na zbyt zamożnego wynika to z jego ubioru. W tej sytuacji nikt specjalnie nie zajmuje się nim, raczej zostaje posadzony gdzieś na końcu w mało widocznym miejscu. Pierwszy dostał znak, że jest mile widziany pożądany w naszej społeczności, a drugi wprost przeciwnie, że nie zależy kościołowi na nim. Zupełnie inaczej niż Chrystus, któremu zależy na zbawieniu każdego człowieka.
Oczywiście te wszystkie przytoczone wyżej przykłady wcale nie oznaczają, że mamy zrobić wielkie równanie i znieść wszelkie struktury porządku społecznego lub sprzeciwiamy się uznaniem pewnych osób za ich zasługi czy poświęcenie. Słowo Boże uznaje konieczność porządku w państwie, rodzinie lub kościele. Jakubowi chodzi o dyskryminacje i ludzki osąd oparty na grzesznych kryteriach.
W  starożytnych pismach kościała znajdujemy podobne zalecenia dotyczące właściwego traktowania osób. W „etiopskim statucie apostołów” wczesnym piśmie chrześcijańskim czytamy: „Jeżeli wejdzie ktoś przystojnie ubrany, człowiek z tego lub dalszego rejonu, będąc bratem, ty, prezbiter, wygłaszając słowo o Bogu, słuchając lub czytając, nie powinieneś mieć względu na osoby i nie przerywać swego zajęcia, by wyszukać mu odpowiednie miejsce; pozostawaj w spokoju, niech bracia go przyjmą, a jeżeli nie będą mieli miejsca dla niego, człowiek miłujący braci ustąpi mu swego miejsca... A jeżeli wejdzie człowiek biedny, z tego rejonu lub z dalszego, i nie znajdzie wolnego miejsca, ty, prezbiter, znajdź jemu odpowiednie miejsce, gdybyś nawet sam musiał siedzieć na podłodze, aby nie było względów na człowieka, lecz na Boga”.
W tym starożytnym piśmie nawet sugeruje się możliwość przerwania nabożeństwa by znaleźć miejsce ubogiemu żeby nie było pozorów co do stronniczości z powodu wyższego statusu społecznego. Jakby chciano podkreślić to, co powiedział Jakub w wersie 5 „że ubodzy w oczach tego świata są wybrani by byli bogatymi w wierze”
Jakub  podkreśla, że to właśnie ubodzy, uciśnieni, odrzuceni przez ten świat i uznani za mało wartościowych są dziedzicami królestwa Bożego. Już  kiedyś wspominaliśmy na tym miejscu, że u Boga wiele rzeczy jest zupełnie odwrotnie niż u ludzi.
W Ks. Izajasza Bóg powiedział:
Izajasza 55:8  Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi Pan,
9  lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.
Świat skłonny byłby zbawić, uratować tych którzy są najbardziej wartościowi dla niego. W filmie o zagładzie ziemi pod tytułem „2012” obserwujemy jak ludzie przygotowują się na wielki potop i budują arkę. Postanawiają do tej arki zgromadzić kilkadziesiąt tysięcy ludzi by przetrwać potop, a później na nowo zaludnić ziemię. Z pośród wszystkich mieszkańców ziemi wybierają grono najlepszych, najbardziej inteligentnych, najbardziej bystrych. To są naukowcy, profesorowie, lekarze, politycy, biznesmeni. Tacy którzy są uważani za ludzi wielkiej kultury i wielkiego intelektu, tak właśnie postępuje ten świat. Ale Bóg nigdy tak się nie  zachowuje On powiedział:
Łukasza 16:15  I powiedział im: Wy jesteście tymi, którzy chcą uchodzić w oczach ludzi za sprawiedliwych, lecz Bóg zna serca wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem.
Jego drogi są zupełnie inne, On postanowił zbawić tych, których ten świat nie chciał uratować, by zawstydzić mądrość, mądrych, a pychę poniżyć (1 Koryntian 1:27). Takie działanie Boga wynika z tego kim On jest. Grzeszny upadły świat zawsze chce się nad Niego wynosić i nie chce uznać Jego mocy, autorytetu i władzy. Bóg w odpowiedzi na takie działanie świata ratuje tych ludzi, których ten świat ma w pogardzie, tym samym Bóg poniża ten świat, a swoje imię wywyższa pokazując, że to On jest panem i On ma prawo sądu.
W komentarzu Barcleya czytamy:Jakub żył w społeczeństwie, w którym bogaci wyzyskiwali biednych. Podawali ich do sądów, by siłą ściągać zadłużenia. Przy tym lichwiarze doprowadzali prostych ludzi do skrajnego ubóstwa. W starożytnym świecie istniał tak zwany areszt doraźny. Jeżeli wierzyciel spotykał dłużnika na ulicy, mógł chwycić go za szatę przy szyi i dosłownie zawlec do sądu. Tak bogaci postępowali z biednymi. Nie mieli wobec nich współczucia, siłą wydzierali im ostatni grosz”.
Dlatego Jakub mówi, że ubodzy tego świata zostali wybrani przez Boga. Gardząc na nabożeństwie, podczas społeczności tym najmniejszym  gardzimy samym Chrystusem.
Kościół chrześcijański pierwotnie składał się głównie z ludzi ubogich, ułomnych i słabych uchodzących w oczach tego świata za mało wartościowych co zauważa Jakub i Apostoł Paweł 1 Koryntian 1:26-29. Np. kościół chrześcijański w Stanach zjednoczonych kojarzy się z dużymi i bogatymi zborami, ale badania statystyczne pokazują, że przeciętnie na jeden zbór chrześcijański w USA przypada 70 członków i w dużej większości są to zwykli prości ludzie nie pochodzący z elit społecznych. Gdyby wielcy tego świata uwierzyli ewangelii, to by Pana Chwały nie ukrzyżowali. Bóg zawsze tak robi, wybiera, to co jest słabe, ułomne, martwe i czyni z tego piękny oszlifowany diament, który przedstawia prawdziwą wartość, żeby chwała była tylko dla Boga. Popatrzcie nawet na historie starotestamentowe jakich ludzi Bóg wybierał do swojego dzieła. Najczęściej byli to ludzie, którzy z ludzkiej perspektywy najmniej się do tego nadawali. Popatrzcie na historie Mojżesza, który został wybrany żeby poprowadzić wielki naród. Mojżesz był zrezygnowanym człowiekiem, który uważał, że najmniej nadaje się do tego dzieła. Powoływał się na swoje problemy z mową może się jąkał lub nie umiał się wysławiać, był człowiekiem z kompleksami. Czy świat wybrał by takiego człowieka na polityka? Zobaczcie na Gedeona, który został powołany za czasów sędziów na wyzwoliciela izraelitów na generała. On sam uważał, że najmniej się nadaje na dowódcę wojska. Do tego wcale nie miał cech, które powinien mieć dowódca raczej był strachliwy i niezdecydowany, czy świat wybrałby takiego człowieka na dowódcę wielkiej armii? Zobaczcie na Dawida wspaniałego króla i jednego z największych mężów Bożych w biblii nie pochodził z dworu królewskiego, drobnej postury, nie doświadczony młodzieniec, który był pasterzem owiec. Czy świat wybrałby na swojego króla kogoś takiego? Słowo Boże jest pełne takich przykładów byśmy wiedzieli, że Bóg ma upodobanie w tym co słabe.
Jakie zastosowanie płynie z dzisiejszego zwiastowania?
Przede wszystkim byśmy dbali o miłość do każdego członka naszego zboru zarówno ubogiego jak i bogatego. Powinniśmy zwracać uwagę na to by każdy w naszym kościele czuł się potrzebny wiedząc o tym, że jest częścią większej całości. Powinno nam zależeć jako Kociołowi Chrystusa na wszystkich ludziach. Niekiedy zbory popadają w pułapkę pewnej segregacji ludzi np. nastawiając się tylko na młode rodziny lub ludzi młodych albo sytuowanych nie sprawiających problemów. Powinniśmy zwracać uwagę na to czy dyscyplina zborowa jest tak samo konsekwentna wobec bogatego brata w zborze jak i ubogiego. Niekiedy liderzy kościoła pozwalają na pewne grzechy ludziom wpływowym bogatym bojąc się, że gdy ich napomną, to odejdą z kościoła, a wraz z nimi ich pieniądze. Czy w naszej społeczności równie chętnie witamy ludzi zarówno bogatych jak i ubogich. Czy równie mocno dokładamy starań jako kościół by docierać do każdej grupy społecznej nie faworyzując żadnej. Czy w twoim sercu występują ukryte względy na osoby? Jednych możemy witać w naszej społeczności bardzo entuzjastycznie, a do innych możemy mieć niechęć. Bóg pragnie by panowała w naszym zborze sprawiedliwość i miłość względem każdego człowieka. Na wszystkich ludzi powinniśmy patrzeć jako na tych którzy potrzebują łaski Chrystusa, zarówno wielki jak i mały, bo Bóg nie ma względu na osobę Amen


Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń