sobota, 13 października 2012

Pewność zmartwychwstania


Pan Jezus mówił o sobie, że On jest zmartwychwstaniem i żywotem, ale co to właściwie oznacza? Co to oznacza dla mojego i twojego życia?
Ta wypowiedź Jezusa pada w 11 rozdz. Ewangelii Jana w kontekście zmartwychwstania Łazarza.
Jana 11:25  Rzekł jej Jezus: Jam jest zmarwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.
26  A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?
Wcześniej Marta odpowiada na słowa Chrystusa o zmartwychwstaniu, że wierzy w nie. Ale ona ma na myśli zmartwychwstanie w dniu ostatecznym w jakie wierzyło konserwatywne stronnictwo Żydowskie w czasach Jezusa. Nawet jej do głowy jej nie przyszło, że gdy Chrystus mówi  „zmartwychwstanie brat twój” to mówi o wydarzeniu które zaraz ma się dokonać. Zresztą później daje tego wyraz w 39 wersie gdy mówi że ciało Łazarza już cuchnie rozkładem.  Chrystus chciał by Matra, Maria i Żydzi którzy przybyli opłakiwać Łazarza uwierzyli, że zmartwychwstanie może się tylko wtedy dokonać gdy nasza wiara i ufność złozona jest w Nim. Nie wystarczy wierzyć w zmartwychwstanie, trzeba wierzyć przede wszystkim w osobę dzięki której nasze zmartwychwstanie się dokona. Trzeba całkowicie zawierzyć się Chrystusowi, poddać mu swoje życie. Gdy Chrystus mówi, że On jest zmartwychwstaniem ma  na myśli to, że zmartwychwstanie do życia wiecznego jest możliwe tylko dzięki niemu. Określanie się Chrystusa w taki sposób jest dla nas sygnałem byśmy nie szukali oparcia w czymkolwiek innym jak tylko w Jego Osobie. Życie jest tak mocno przypisane do Chrystusa jak światło do słońca, Jezus jest dawcą życia, zwycięstwo nad śmiercią jest przez Niego i w Nim. Pan używał wielokrotnie takich sformułowań byśmy dostrzegli w nim jedyną drogę, jedyne wyjście i ratunek dla nas samych. Nawet  Marta nie dostrzegała w nim tego kim naprawdę był. Dzisiaj możemy czuć się zupełnie bezpiecznie jeśli tylko zaufamy Chrystusowi, nasze zbawienie jest przypieczętowane a życie wieczne całkowicie pewne. Chrystus pokonał największego naszego wroga, którym jest śmierć dał tego dowód przez przywrócenie do życia Łazarza i swoje zmartwychwstanie. Już niebawem Pan powróci a wielu tych którzy śpią w prochu ziemi powstanie z grobów. Ci którzy będą wówczas żyli gdy On przybędzie zostaną  porwani w powietrze i przemienieni i tak zawsze będziemy z Panem. Jak powiedział Dawid, skoro Pan jest życiem i wsparciem cóż może uczynić mi człowiek. Cóż może dać mi ten świat co byłoby bardziej wartościowe od mojego Pana wszak On zapewnia mi życie na wieki. Drodzy nie miłujmy tak bardzo tego życia, które mamy tutaj bojąc się go utracić. W Chrystusie mamy o wiele wspanialsze życie, którego dzisiaj jeszcze nie widać, ale  już niebawem gdy objawi się Arcypasterz okażemy się razem z nim w Chwale. Miłujmy to życie wewnętrzne duchowe i o nie zabiegajmy, by się nie okazało że gdy Powróci Pan to choć wierzyliśmy w Zmartwychwstanie to jesteśmy bez Chrystusa bez społeczności z nim. W chrześcijaństwie nie chodzi tylko o to, by właściwie wierzyć, ale mieć  relacje z żywym Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa w Duchu Św. Ta relacja z żywym Bogiem wynika z nowego narodzenia, Bóg obdarza nas swoim Duchem budząc nas do życia ze śmierci duchowej w której znajduje się każdy człowiek. Pod wpływem Ducha nasze serce jest rozpalone, rozgrzane do społeczności z Panem. Każdy nowonarodzony chrześcijanin ma pragnienie Czytania Sowa Bożego, modlitwy i społeczności z Kościołem. To pragnienie wzrasta jeszcze bardziej w miarę bliższej relacji z Chrystusem  i pomnażania Bożej łaski w naszym życiu.

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń