sobota, 27 października 2012

Soli Deo Gloria – Tylko Bogu Chwała

Drodzy dzisiaj zajmiemy się już ostatnią  zasadą reformacyjną, która wynika z tych wszystkich czterech rozważanych w poprzednich tygodniach. Przypomnę że mówiliśmy o  Sola Gratia – Tylko łaska, Sola fide – Tylko wiara, Sola Scriptura – Tylko Pismo, Solus Christus – Tylko Chrystus. To w naturalny sposób prowadzi nas do ostatniej bardzo ważnej zasady w której jakoby zawierają się te wszystkie cztery powyższe. Prowadzi nas to do zasady Soli Deo Gloria – Tylko Bogu Chwała. Jeśli zbawienie przychodzi od Boga i jest darem łaski, Jeśli Bóg daje nam łaskę wiary byśmy mogli mu wierzyć i otrzymujemy zbawienie nie dzięki naszym staraniom ale przez wiarę, jeśli fundamenty naszej wiary zawierają się w Piśmie Św. które Bóg nam zostawił , jeśli to zbawienie jest tylko przez Chrystusa, którego Ojciec posłał dla naszego ratunku, to nie ma w tym żadnych naszych zasług. Nie nam, nie ludziom, nie aniołom należy się Chwała, ale Bogu, który jest inicjatorem zbawienia i jego wykonawcą. Zasada Soli Deo gloria była głównie podkreślana przez teologie kalwińską, ale  także Marcin Luter zgadzał się z tą zasadą i wyrażał ją w swoim życiu. W Późniejszym czasie wszystkie kościoły ewangeliczne przyjęły tą zasadę. Stoi ona w sprzeczności z naszą ludzką naturą, która podpowiada nam, że to my jesteśmy ważni  człowiek od samego upadku chce zająć miejsce Boga, chce odbierać Bogu chwałę, chce siebie wynieść na piedestał. Dlatego jak mówiłem wcześniej mamy problemy z łaską, ludzka grzeszna natura nie chce jej, łaska obraża człowieka cielesnego, bo dowodzi że nie jest w stanie nic zrobić co by przybliżyło go do Boga. Czytając Biblie zauważycie że człowiek chełpi się  samym sobą i nie chce oddawać Bogu chwały, łatwo  ulega przeświadczeniu, że jest kimś wielkim i ważnym. Dowodzi tego potop za czasów Noego, wieża Babel, sąd nad Egiptem,  porzucenie przymierza przez Izraelitów Słowo Boże mówi:
Jakuba 4:6  Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje.
Bóg sprzeciwia się pysze, która prowadzi człowieka  do myślenia, że jest w stanie sam siebie uratować, że jest w stanie sam sobie pomóc, że jest kimś ważnym z kim należy się liczyć. Pycha człowieka i przeświadczenie o własnej wielkości i odrzucenie Boga zawsze prowadziło ludzi w kierunku zagłady i destrukcji. Odrzucenie Boga i postawienie na człowieka dało fundamenty nazizmowi, stalinizmowi, dało początek obozom koncentracyjnym i zawsze w każdym przypadku prowadziło do strasznych konsekwencji.
Dzieło prawdziwego ratunku i prawdziwego zbawienia, konkretnej pomocy zawdzięczamy tylko Bogu. Nikomu we wszechświecie nie  należy się Chwała jak tylko królowi wieków, nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, jedynemu Bogu, niechaj będzie cześć i chwała na wieki wieków. (1 Tymoteusza 1:17)  
Oddawanie boskiej czci czemukolwiek i komukolwiek jak wyłącznie Bogu jest bałwochwalstwem. Jest złamaniem dwóch pierwszych przykazań do których zasada soli Deo Gloria nas prowadzi.
1.      Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.  Nie będziesz miał innych bogów obok mnie. (Wyjścia 20:2 – 3)
2.       Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.  Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.  A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań. (Wyjścia 20:4 -6)

Bóg chce by człowiek oddawał  Chwałę Jemu i tylko Jemu. Można postawić sobie pytanie dlaczego tak ma być?
Przede wszystkim wynika to z celu  dla jakiego został stworzony człowiek, którym jest oddawanie Bogu Chwały. Człowiek nie został uczuniony dla siebie samego, nie został stworzony tylko po to by realizować podrzędne cele jak założenie  rodziny, realizowanie swoich ambicji, planów zawodowych, udzielanie się społecznie i innych inicjatyw jakich się podejmujemy. Głównych celem człowieka z którego mają wynikać wszystkie inne jest oddawanie Bogu czci, uwielbianie Boga. To powinien być nadrzędny cel każdego z którego wynikają wszystkie inne zadania jakich się podejmujemy. Przykładem może być samochód który został skonstruowany byśmy mogli przemieszczać się miejsca na miejsce. Co by nam było po samochodzie, który tylko ładnie by wyglądał, ale nie miał  funkcji jazdy. Nie spełniałby wtedy swojego zadania, być może wszyscy by go podziwiali, ale byłby zupełnie bezużyteczny. Podobnie jest z człowiekiem który nie oddaje Bogu Chwały może czynić bardzo wiele innych rzeczy, ale ostatecznie nie spełnia celu do jakiego został stworzony.
Skoro to jest takie ważne,  skoro to jest cel naszego życia, to dlaczego ludzie w naturalny sposób nie realizują tego?
Biblia mówi, że od początku tak nie było. Gdy człowiek został uczyniony przez Boga uwielbiał Go i oddawał mu cześć bez  konieczności przypominania mu o tym bez konieczności nadawania przykazań. To wynikało z jego natury z tego kim był, w swoim sercu miał naturalną potrzebę Boga i pragnienie więzi z Bogiem. Adam wypełniał Boże zadania bez zmuszania się do tego i przynosiło mu to wielką radość. Nie myślał o swojej przyszłości bez Boga, wszystko co czynił Adam i Ewa w ogrodzie Eden wiązało się z oddawaniem Bogu chwały. Nawet nie potrafił myśleć inaczej w kategoriach swojego szczęścia. Ale coś się stało, jeden akt nieposłuszeństwa, bunt spowodował oddzielenie człowieka od Boga, spowodował że jego natura zmieniła się. Wcześniej była to natura która poddawała się Bogu i znajdowała radość w wypełnianiu jego celów. Ale po upadku Adam miał niechęć do spotkań z Bogiem już nie chciał z nim obcować i czynić Jego woli. Wprost przeciwnie zaczął uciekać od  Boga chować się przed nim, czuł niechęć w kierunku swojego Stwórcy z powodu wyrzutów sumienia i grzechu. Ten akt nieposłuszeństwa spowodował duchową śmierć zarówno Adama jak i wszystkich jego potomków dlatego stan ludzkości jest jaki jest, ludzie w naturalny sposób nie szukają Boga, choć Go potrzebują. Więcej mają pewne pragnienie,  potrzebę w sercu by poznać Boga, ale sprzeciwiają się temu. Czytamy o tym wszystkim w 1 rozdz. Listu do Rzymian, że człowiek dostrzega majestat Boga widzi jego potęgę i stworzenie, ale sprzeciwia się temu, odrzuca to objawienie. To z kolei prowadzi go do bałwochwalstwa. Gdy odrzuca Boga zaczyna czcić stworzenie zamiast stwórcy. Myślał że odrzucając objawienie o Bogu stał się mądry tymczasem staje się zupełnym głupcem idąc  w kierunku czci obrazów, podobizn Boga, posągów, osób, płazów, zwierząt. Jesteśmy stworzeni by oddawać cześć Bogu, to jest nasza wewnętrzna i największa potrzeba, która jest w każdym z nas. W książce Dona Richardsona „Wieczność  w ich sercach” autor bardzo wyraźnie dowodzi, że nie ma kultury w której nie czczono by istoty wyższej. Każdy człowiek wie w swoim sercu, że jest Bóg, nawet jego prawa są wyryte w naszym  wnętrzu. Ale sprzeciwiając się temu zamieniamy Boga na inne rzeczy, a to prowadzi nas do całkowitego zepsucia, złych praktyk i niesprawiedliwości. Dlatego wszystkie grzechy mają źródło w odrzuceniu Boga i nie oddawania Mu chwały. Tam gdzie pojawia się złość, zazdrość, chciwość, morderstwo nienawiść, niemoralności seksualne, pycha, kłamstwo, chełpienie się, chwalenie się, podstęp i wiele jeszcze innych grzechów to znak, że nie ma tam panowania Boga. Tak więc stawiam pytanie czy ty w swoim życiu chwalisz Boga? Czy pragniesz by Bóg był uwielbiony przez wszystko co robisz, a jeśli tak to czy Bóg może się przyznać do wszystkiego czym się zajmujesz? Czy wyznajesz zasadę tylko żywemu Bogu Chwała, nie ludziom choćby byli najlepsi, nie świętym, nie aniołom tylko Bogu.
(przykład Ap. Piotra Dzieje Apostolskie 10:26, przykład Ap. Jana Objawienie 19:10, Objawienie 22:8 -9)
1 Koryntian 10:31  A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą.
Bóg chce, by codzienne życie chrześcijanina było życiem w służbie Bogu na Jego chwałę. Upadek człowieka zniszczył to, ale Bóg posłał swojego syna przez którego otwiera nam oczy i na  nowo uzdalnia nas do oddawania mu czci. Powrót do  Boga zmienia nas i niweluje  wszystkie skutki grzechu w naszym życiu. Bóg sprawia przez działanie Ducha Św. że nasze życie staje się coraz bardziej podobne do obrazu jego Syna. Ratuje nas nie tylko od skutków naszych grzechów, które znajdą finał przed sędziowskim tronem Chrystusa. Ale ratuje  nas już teraz od złych wyborów, konsekwencji tych wyborów, sprawia że moc grzechu nie panuje już nad nami. Możemy przeciwstawić się tej tajemniczej mocy zła, która zmusza  każdego człowieka do pełnienia swojej woli. Będąc w Chrystusie stajemy się zupełnie wolnymi ludźmi na którymi grzech panować nie może.
Bóg nieustanie przypomina w Piśmie Św. że tylko On jest godny chwały. Musimy przyznać, że  człowiek ma z tym ogromny problem nie dostrzega tego nie widzi dlaczego chwała należy się tylko Bogu. Ale to wynika z tego kim Bóg jest i jaki Jest. Z pierwszego przykazania dowiadujemy się że Bóg jest jeden. Tylko On okazał swoją moc jako prawdziwa osoba i wyprowadził Izraelitów z domu niewoli. Ten Bóg jako jedyny jest prawdziwym ratownikiem, pomocnikiem, On jest prawdziwym ratunkiem i prawdziwym zbawicielem. Wszyscy bogowie obok niego to fałszywa nadzieja to fikcja, nie są to prawdziwe osoby ale projekcja ludzkich wyobrażeń,  wymysł upadłego człowieka i owoc grzechu. Bóg jest zazdrosny gdy stworzenie, które zostało uczynione by go uwielbiać w czynie, mowie i wszelkich staraniach oddaje chwałę czemuś lub komuś komu ta chwała się nie należy. W ks. Izajasza czytamy:
Izajasza 42:8  Ja, Pan, a takie jest moje imię, nie oddam mojej czci nikomu ani mojej chwały bałwanom.
Przykładem może być król który oczekuje czci i szacunku dla siebie i swojego urzędu i jeśli ktoś taki czci mu nie okazuje naraża się na jego gniew i karę. Wynika to z definicji kim król jest a jest monarchą, władcą ostatecznym. Podobnie Bóg, któremu należy się wszelka chwała i cześć. Bóg doskonale wie że odrzucając go skłaniamy się w kierunku wywyższania stworzenia. Dlatego mamy drugie przykazanie, które przestrzega żeby nie czynić sobie żadnych podobizn Boga czy to w kształcie obrazu,  posągu czy czegokolwiek innego. Fałszywym obrazem Boga nie tylko jest to co uczynione jest naszymi dłońmi, ale także może być to co myślimy o Bogu jak Go postrzegamy. W naszej głowie może również być nieprawdziwy obraz Boga, któremu oddajemy chwałę. Ludzie nie znający prawdziwego Boga przypisują  mu cechy których On nie ma. Pozwólcie że podam jakieś przykłady: mówią że  Bóg jest tylko miłością i nikogo nie pośle do piekła lub że  Bóg nie interesuje się sprawami ludzi  albo, że Bóg jest bardzo gniewny i surowy i pragnie tylko nam przylać jak zejdziemy z właściwej drogi. W swoim umyśle możemy tworzyć obraz Boga, którego w rzeczywistości nie ma, to również jest formą bałwochwalstwa.
Także inną formą bałwochwalstwa jest życie dla rzeczy które Bogu chwałę odbierają.
Jedno z przykazań, które Pan Jezus określił jako najważniejsze brzmi:
Mateusza 22:37  A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej.
Mamy miłować Boga na pierwszym miejscu, przed wszystkimi rzeczami, przed wszystkimi osobami, przed wszystkimi sprawami. Jeśli ktoś lub coś w naszym życiu zajmuje to miejsce to jest to bałwochwalstwo. Mamy miłować Boga bardziej niż kochamy samych siebie, bardziej niż kochamy naszą rodzinę, pracę, hobby, rzeczy. Okazuje się że nikt nie musi nas uczyć miłości do samych siebie i dbania o własne interesy, to przychodzi nam naturalnie. Nieraz obserwuje moje małe dzieci i dziwie się kto ich uczył dbania o siebie samych? Z szafy zawsze wybierają dla siebie najlepsze ciuchy, najlepsze kąski podczas obiadu, najlepsze cukierki i najlepsze miejsce do siedzenia. Musimy zwalić to nasze ja, walczyć z tym co przysłania nam Boga co powoduje że Bóg nie jest na pierwszym miejscu.
Tak więc ratunek przychodzi tylko od Boga i tylko On sam jest jego inicjatorem i wykonawcą. Dzieło zbawienia i odkupienia człowieka całkowicie leży po Bożej stronie, człowiek angażuje się w to dzieło, odbiera błogosławieństwo wynikające z tego co Bóg zrobił, ale żadnym sposobem nic nie może do tego dodać, udoskonalić czy poprawić. Jak mówi Paweł w Liście do Efezjan człowiek jest martwy przez grzechy i upadki, (Efezjan 2:1) wszyscy zgrzeszyli, wszyscy się splugawili (Rzymian 3:23) (Rzymian 3:12). Ale Bóg przychodzi ze swoją łaską i wtedy kiedy jesteśmy martwi budzi nas do życia. Słowo Boże mówi, że Jego (Chrystusa) dotknął Bóg karą za winę nas wszystkich (Izajasza 53:6) Gdzież więc twoja Chluba (Rzymian 3:27) wykluczona, Chwała jedynie Bogu.
Drodzy żyjemy w czasach gdzie zasada Soli Deo Gloria jest coraz bardziej zapomniana. Na każdym miejscu podkreśla się wartość i mądrość człowieka. Coraz częściej słyszymy głosy, że religia jest zbędna, a dzięki postępowi możemy uprać  się prawie z każdym problemem. Jakiś czas temu słyszałem w wiadomościach dotyczących rozwoju genetyki, że znaleźno geny odpowiedzialne za starzenie się i tylko kwestią przyszłości jest kiedy będziemy żyli wiecznie. To tylko pokazuje, że świat zupełnie nie dostrzega problemu ludzkości, którym jest grzech. Zupełnie nie widzą że największą naszą potrzebą jest bliskość Boga i wszystkie nasze problemy wynikają z tego że Go nie znamy. Świat nigdy nie upora się ze śmiercią jak długo będzie istniał ten porządek, grzech i śmierć będzie zbierało żniwo. Może trochę wydłuży się jeszcze życie człowieka, ale to nic nie pomoże wciąż ludzie będą kłamać zazdrościć sobie nawzajem, nienawidzić jeden drugiego, brać łapówki, mordować, a ostatecznie umierać.  Pozostaje jeszcze większy problem niż śmierć o którym już mówiliśmy wielokrotnie. Jak grzeszny człowiek może stanąć przed świętym Bogiem i okazać się sprawiedliwym? W jaki sposób uniknąć kary za grzechy w jaki sposób uniknąć potępienia? Latamy w kosmos i jako ludzkość poczyniliśmy zdumiewające odkrycia.  Medycyna jest na takim poziomie, który nas zdumiewa, odkrywamy i poznajemy coraz więcej. Ale to powoduje, że ludzie są coraz bardziej pyszni, przeświadczeni o własnej wystarczalności, zadufani w sobie, stają się coraz bardziej nieczuli na Boże Objawienie, a w ich życiu nie ma nawet odrobiny wdzięczności dla Boga nie widzą jego majestatu i Chwały. Dokąd nas to zaprowadzi?
 Do nieszczęścia rozpaczy, niemoralności i całkowitego rozkładu społecznego.
Po atakach z jedenastego września wielu ludzi mówiło „jak Bóg mógł do tego dopuścić”? „Dlaczego nic nie uczynił”? W jednym z programów o to zapytano córkę Billego Grahama znanego ewangelisty, posłuchajcie co odpowiedziała:
 „Jestem przekonana, że Bóg jest do głębi zasmucony z tego powodu, podobnie jak i my, ale od wielu już lat mówimy Bogu, żeby wyniósł się z naszych szkół, z naszych rządów oraz z naszego życia, a ponieważ jest dżentelmenem, jestem przekonana, że w milczeniu wycofał się. Jak możemy się spodziewać, że Bóg udzieli nam Swojego błogosławieństwa i ochroni nas, skoro my żądamy, aby On zostawił nas w spokoju”? 
 Jaki będzie stan ludzkości za 20, 30, 50 lat jeśli Bóg nie zmiłuje się nad nami, jeśli nie ześle przebudzenia. Jaki będzie stan człowieka jeśli nie dostrzeże że ratunek jest jedynie u Boga i Jego Syna Jezusa Chrystusa. Śmiało możemy powiedzieć, że dzisiejszy humanizm nie doprowadzi nas do niczego dobrego. Być może pojawi się następny krwawy dyktator lub straszna wojna, pycha idzie przed upadkiem (Przypowieści Salomona 16:18). Być może przyjdzie zapowiadany przez Słowo Boże Antychryst i zwiedzie w obłędzie cały świat. Nie ma ratunku dla świata bez Boga, TYLKO BOGU CHWAŁA KTÓREJ JEST GODZIEN, TYLKO U BOGA JEST RATUNEK.
A jak to jest z tobą? W jaki sposób zachowujesz się w stosunku do Boga? Czy żyjesz na Jego Chwałę w codziennym życiu? Czy wiesz o tym, że jedyna prawdziwa pomoc jest tylko u niego? W prawdziwych twoich problemach nie pomoże ci żaden człowiek, nie pomoże ci żadne rozwiązanie techniczne. Tylko jedna osoba we wszechświecie jest w stanie wyrwać cię z tego świata ciemności i przenieść do królestwa swego Syna (Kolosan 1:13), jest to Bóg wszechmogący, Jahwe, Święty Izraela  przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Czy jesteś Bogu wdzięczny za każdy dzień, za życie które ci dał zarówno to ziemskie jaki to nowe życie w Chrystusie? Czy widzisz jego wielkość, majestat i wspaniały plan zbawienia? Czy zaprosiłeś Go do swojego życia przez akt wiary mówiąc „Boże prowadź,  nie moja wola, ale twoja nich się stanie” Amen. 

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń