wtorek, 9 października 2012

Solus Chrystus – Tylko Chrystus


Drodzy dzisiaj zajmiemy się kolejną zasadą reformacyjną - „Solus Christus”, czyli „Tylko Chrystus”.
Jest takie popularne powiedzenie, że wszystkie drogi prowadzą do Boga. Jest to prawda w tym sensie, że ostatecznie każdy człowiek niezależnie od tego jaką drogę życia, by obrał i tak będzie musiał stanąć przed tym samym Bogiem. Ale ludzie często używają tego stwierdzenia na podkreślenie, że każda droga życia jest dobra i właściwa i w tym sensie jest to wielkie kłamstwo. Nie ma wielu dróg do Boga, nie ma wielu dróg do zbawienia i odpuszczenia grzechów, jest tylko jedna droga wytyczona przez Boga. Pan Jezus powiedział:
 Jana 14:6 Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie (przez Chrystusa).
 Tylko Chrystus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem, a ludźmi. Bez pośrednictwa Chrystusa żaden człowiek nie może być zbawiony i nie potrzebujemy żadnego innego pośrednika między Bogiem,  a człowiekiem jak tylko Jezusa Chrystusa.
Zasada ta została przedstawiona w czasach reformacji, by przeciwstawić się wielu nieprawdziwym poglądom w tamtych czasach, mówiącym w jaki sposób możemy dostąpić zbawienia. Choć od tego czasu minęło ponad 400 lat jest wciąż aktualna. Wciąż widzimy, że ludzie mają różne drogi do Boga i wielu z nich uważa, że każda z tych dróg jest dostatecznie dobra. Jednak Pismo Św. daje  nam bardzo jasny przekaz: jest tylko jedna droga przez którą człowiek może być pojednany z Bogiem, jest tylko jedna droga, przez którą możesz dostąpić żywota wiecznego - „nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przez Chrystusa”.
     Żyjemy w czasach, w których ludzi razi ekskluzywność ewangelii, wyjątkowość Jezusa Chrystusa. Pamiętam, że gdy się nawróciłem i zacząłem podkreślać tą prawdę, to w moim kierunku poleciały gromy, że jestem arogancki, nietolerancyjny, „że tylko my będziemy zbawieni”. Z pewnością wiele razy słyszeliśmy, że każda religia jeśli tylko karze czynić dobrze jest równie dobra jak chrześcijaństwo, że każdy bóg, w którego się wierzy byle by tylko był dobrym bogiem jest w porządku. Co raz częściej mówi się, że prawda jest względna, że jest wiele prawd i nie ma tej ostatecznej. Ale takie podejście jest zaprzeczeniem idei prawdy w ogóle, bo jeśli jest wiele prawd to jak w ogóle możemy mówić o tym, że coś jest prawdą. Prawda ma to  do siebie, że jest jedyna, wyjątkowa, ekskluzywna. Prawda jest ostateczna w odróżnieniu od kłamstwa i fałszu. Wszystkie inne drogi zbawienia są kłamstwem i fałszem „prawda jest w Chrystusie”.  On jest autentyczny jest drogą, która doprowadzi nas do celu w przeciwieństwie do wszystkich innych.
Nowy Testament przepojony jest tą zasadą i czytając go od razu dojdziemy do wniosku, że kościół jest chrystocentryczny, że Pan Jezus Chrystus jest w centrum życia kościoła, jest w centrum życia chrześcijan. Gdy przyjrzymy się temu, co głosili, to zobaczymy, że nie głosili siebie, nie głosili wielkich poglądów filozoficznych, nie prezentowali wielkich postaci historycznych, ale skupili się na jednym człowieku, którego nazywali zbawicielem.
Gdy Piotr przemawia przed przełożonymi ludu i radą starszych po tym jak Chrystus uzdrowił przez jego ręce chromego od urodzenia ma odwagę powiedzieć, że Chrystus jest wyjątkowy:
Dzieje Apostolskie 4:12  I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Nie było  wcześniej i nie będzie żadnej innej osoby, która mogłaby dać ludziom zbawienie. nasz Pan wypowiadał się o tym podobnie, mówił o sobie, że jest jedyną drogą, że jest światłością świata i chlebem żywota:
Jana 8:12  A Jezus znowu przemówił do nich tymi słowy: Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota.

Jana 6:35  Odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie.

Jana 10:7  Wtedy Jezus znowu powiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, Ja jestem drzwiami dla owiec.
8  Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy, lecz owce nie słuchały ich.
9  Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.
Nikt nie może się równać z Chrystusem, nie możemy postawić znaku równości między Panem Jezusem a innymi wielkimi ludźmi tego świata. Ludzie próbują tak czynić, stawiają Chrystusa pośród innych wielkich takich jak Arystoteles, Platon, Budda, Mahomet, Sokrates, Mojżesz i mówią, że są to równie wielcy ludzie Jak Chrystus. Ale jest to zupełna bzdura oni wszyscy byli grzesznymi ludźmi potrzebującymi zbawiciela. Chrystus jest Bogiem i człowiekiem, przewyższa ich wszystkich, to  oni potrzebują Jego. Chrystus jest zupełnie inny, nawet nie stoi w tej samej kategorii, co ludzie. On jest Bogiem, jest bramą, drogą, chlebem, światłem i prawdą. Gdyby dzisiaj pojawił się ktoś taki, kto by tak o sobie mówił powiedzielibyśmy, że jest chory psychicznie. Nawet ludzie, którzy mają wysokie mniemanie o  sobie nie mają odwagi określać się takimi terminami jak to czynił Chrystus, On jest absolutnie wyjątkowy jest jedyny wszyscy, którzy przyszli przed nim i po  nim nie są zbawicielami, przewodnikami do Boga są „złodziejami i oszustami”.
W liście Pawła do Tymoteusza czytamy:
1 Tymoteusza 2:5  Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,
6  który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie.
Drodzy, nie ma wielu dróg nie ma wielu pośredników. Do Boga przychodzimy tylko przez jedną osobę, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas. Żadna inna osoba oprócz Chrystusa nie jest  nam potrzebna w pojednaniu z Bogiem. Ludzie próbują opierać się na pośrednictwie innych osób, niekiedy są to jakieś szczególnie święte osoby takie jak św. Piotr, Tomasz czy inni święci i mają nadzieję pozyskania łaski Boga przez ich pośrednictwo. Jeszcze inni opierają na pośrednictwie Marii matki Jezusa uważając ją na tyle godną, że może ona prosić o łaskę dla ludzi, ale Boży Syn w dziele zbawienia nie potrzebuje żadnej pomocy, nie potrzebuje żadnego asystenta.  On sam dokonał przebłagania za nasze grzechy,  On sam poniósł nasze winy, On sam nas zbawił. Nie pomagała mu w tym  żadna inna osoba.
Pozwólcie, że wyrażę to  jednym przykładem: w 2010 roku biskupi katoliccy zaapelowali do papieża Benedykta XVI o nowy dogmat Maryjny, że Maria zostanie uznana za współ -odkupicielkę.  Pod petycją podpisało się 800 biskupów i 50 kardynałów. Ale stawianie obok Chrystusa w dziele odkupienia kogokolwiek, nawet jego matki jest bluźnierstwem, jest równoznaczne z zaparciem się Go.
    „Jeden jest pośrednik między Bogiem, a ludźmi, człowiek i Bóg w jednej osobie Chrystus Jezus”. Dlatego też nie możemy mówić o żadnej ekumenii z wyznawcami Islamu, hinduizmu, buddyzmu. Stawianie tych religii i innych obok chrześcijaństwa jest zupełną pomyłką. Ludzie, którzy tak czynią tylko dowodzą, że nie są chrześcijanami i zupełnie nie rozumieją istoty chrześcijaństwa.  Nie rozumieją na czym polega odkupienie i dlaczego może być to tylko Jezus. Apostoł Paweł wyjaśnia nam, że On jako jedyny złożył okup za nas, on uzyskał prawo żeby wstawiać się w naszej sprawie na nim Bóg położył swoją pieczęć, (Jana 6:27) Jego ofiara jest w pełni akceptowana przez Boga, na jej podstawie może pośredniczyć między nami, a Bogiem. Jego dzieło jest tak doskonałe, że nie potrzebuje żadnego poprawiania, pomocy żadnych dodatkowych osób, jedynie co mamy uczynić to całkowicie zawierzyć mu swoje życie. To w zupełności wystarczy, tym samym dowodzimy, że całkowicie Mu ufamy.
Musimy zdać sobie sprawę z kolejnego ważnego faktu, z tego,  że potrzebujemy pośrednika. Nie możemy stanąć przed Bogiem tacy jacy jesteśmy, nie możemy przyjść do Boga o własnych silach i domagać się od Niego błogosławieństwa. Wynika to z naszego upadku, wynika  to z tego kim jesteśmy, a Pismo Św. mówi że jesteśmy grzesznikami, że jesteśmy słabi, że nie jesteśmy godni żeby stanąć przed Bogiem. Spróbuj dzisiaj pójść do pałacu prezydenckiego, ciekawe czy zostaniesz przyjęty. Oczywiście że nie, musisz mieć odpowiednią pozycję lub znać kogoś, kto przedstawi cię prezydentowi. Ludzie są całkowicie aroganccy, myślą, że mogą o własnych siłach stanąć przed Bogiem. Uważają, że są na tyle dobrzy iż  Bóg ich zaakceptuje i przyjmie. Ale jest to zupełnie nieprawdziwe przekonanie, Bóg jest idealnie święty, a człowiek jest całkowicie zepsuty. Nawet nie moglibyśmy ostać się przed obliczem najświętszego, blask jego świętości zniszczyłby nas.
Musi być ktoś doskonały i święty, by przyprowadzić nas do Boga. Posłuchajcie, co Pan powiedział do Mojżesza:
Wyjścia 33:19  I odpowiedział Pan: Sprawię, że całe dostojeństwo moje przejdzie przed tobą, i ogłoszę imię "Pan" przed tobą, i zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję.
20  Nadto powiedział: Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu.
21  I rzekł Pan: Oto miejsce przy mnie. Stań na skale.
22  A gdy przechodzić będzie chwała moja, postawię cię w rozpadlinie skalnej i osłonię cię dłonią moją, aż przejdę,
23  a gdy usunę dłoń moją, ujrzysz mnie z tyłu, oblicza mojego oglądać nie można.
 Bóg nie pozwolił oglądać Mojżeszowi swojego oblicza, gdyż grzeszny człowiek nie  może  ostać się przed Bogiem jeśli nikt odpowiedni się za nim nie wstawi. 
         Drodzy, o Mojżeszu czytamy, że był to człowiek bardzo skromny i pokorny, Biblia mówi:
Liczb 12:3  Mojżesz był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, którzy są na ziemi.
Jednak nawet Mojżesz nie mógł stać przed Bogiem, potrzebował ofiary, potrzebował przebłagania, potrzebował być osłonięty przed świętością Boga.
Podobnie Ty, potrzebujesz pośrednika, który będzie godny stać przed Bogiem i będzie mógł wstawiać się w naszej sprawie. Potrzebujemy kogoś, kto będzie człowiekiem, bo jesteśmy ludźmi i potrzebujemy kogoś, kto będzie Bogiem, by móc rozmawiać z Bogiem.
Jest tylko jedno imię, które spełnia te wszystkie warunki, imię które zostało odrzucone przez ten świat - imię Jezusa Chrystusa.
Dlatego przedwieczny Syn Boży zszedł na ziemię, narodził się w Betlejem z kobiety, jak każdy człowiek. We wszystkim (z wyjątkiem grzechu) upodobnił się do nas. Przechodził podobne doświadczenia jak my, cierpiał głód, zmęczenie, niewyspanie, przechodził pokusy, odrzucony przez ludzi i zdradzony. Ostatecznie zabity, by powstać z martwych i okazać swoją boską moc. Wstępuje do nieba i zasiada po Bożej prawicy stając się wiecznym kapłanem, naszym wstawiennikiem, obrońcą, zbawicielem naszą nadzieją i Panem.
 Jego słowa zostały potwierdzone przez Jego czyny. Nie tylko mówił o sobie, że jest światłością świata, ale żył jako wzór, bezgrzesznym życiem, nie tylko mówił o uzdrowieniu i o pomocy chromym , ale uzdrawiał ich, gdy do Niego przychodzili.
Łukasza 4:40  A gdy słońce zachodziło, wszyscy, którzy mieli u siebie chorych, złożonych różnymi chorobami, przyprowadzali ich do niego. On zaś kładł na każdego z nich ręce i uzdrawiał ich.
Nie tylko mówił o zmartwychwstaniu, ale sam powstał z martwych.
(Łukasza 24:5) „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?” Powiedział do kobiet anioł
  „Nie ma go tu, ale wstał z martwych. Wspomnijcie, jak mówił wam, będąc jeszcze w Galilei”
Jedna z pieśni mówi „w Chrystusie mym i tylko w Nim moja nadzieja, pokój, moc”.
 W czym, lub w kim  jest twoja nadzieja, skąd możesz mieć pewność, że kiedy staniesz przed Bogiem, to zostaniesz przyjęty? A zapewniam was, każdy człowiek będzie musiał przed Nim stanąć i zdać sprawę ze swego życia. Czy masz kogoś kto wstawi się w ten dzień za ciebie? Czy ten ktoś jest właściwą osobą?  Czy Jezus Chrystus jest twoim pośrednikiem między Bogiem?
Pośrednik jest to ktoś taki, kto może zrobić dla nas rzeczy, których my nie jesteśmy w stanie zrobić.
Osoba Chrystusa jest także w pełni akceptowana przez Boga. Zarówno Jego dzieło na krzyżu jak  i całe życie zostało przez Boga przyjęte jako doskonała ofiara, na mocy której Bóg jest w stanie przebaczyć człowiekowi grzechy. Bóg Ojciec od samego  początku wskazuje na Jezusa Chrystusa i wyróżnia Go spośród innych ludzi.
Rzymian 3:25  którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów,
To nie ja ustanowiłem jedną drogę zbawienia nie uczynił tego też kościół, ale Bóg uznał, że jest w stanie przebaczyć nam nasze grzechy i świat ze sobą pojednać na podstawie Jego ofiary. Bóg ustanowił Chrystusa jako jedyną drogę zbawienia, skuteczną przez wiarę.
           Może się ze mną nie zgodzisz, może się na mnie obrazisz, ale nie jest to mój wymysł. Jeśli masz z tym problem, to masz problem z Bogiem. Ofiara Chrystusa całkowicie zaspokaja naszą największą potrzebę. Co jest naszą największą potrzebą? Biblia mówi, że naszą największą potrzebą jest pojednanie z Bogiem, bliskość Boga, to jest nasza największa potrzeba. Z powodu utraty bliskości Boga doświadczamy śmierci, zła, grzechu, nienawiści, rozpaczy, braku nadziei. Bóg w Chrystusie chce na nowo okazać się dla nas Ojcem, kimś bliskim, na kim będziemy mogli się oprzeć. Bóg w Chrystusie chce przebaczyć nam nasze grzechy i przyjąć nas do siebie. Dlatego Modlitwa „Ojcze nasz” w naszych ustach ma tylko wtedy sens gdy akceptujemy Bożą drogę zbawienia, gdy Bóg rzeczywiście przez wiarę w Chrystusa stał się naszym Ojcem.  
To prowadzi nas do jeszcze jednego bardzo ważnego wniosku: Jeśli Jezus Chrystus jest jedyną drogą zbawienia jeśli nie ma innej możliwości przebaczenia grzechów jak tylko przez wiarę w Niego, to obowiązkiem każdego chrześcijanina, który poznał tą jedyną drogę,  jest dzielenie się z ludźmi tym w jaki sposób mogą dostąpić pojednania z Bogiem. Jeśli to jest największa nasza potrzeba, największa potrzeba świata, i kochamy ludzi to nie możemy milczeć na ten temat. Cały świat tkwi złym, wymyśla swoje sposoby na zbawienie, wymyśla swoich pośredników, ale wszelkie ich starania z góry są skazane na porażkę. Wszyscy ludzie, którzy nie wiedzą na jakiej podstawie Bóg przebacza nam grzechy są w niebezpieczeństwie.
Gdy umrą staną przed Bogiem, ale Bóg jedyne, co będzie mógł im dać to swoją sprawiedliwość- „a zapłatą za grzech jest śmierć”. Dlatego Bóg posyła nas do świata, bo nie chce by ktokolwiek zginął. Bóg chce, by każdy człowiek dowiedział się, że On ustanowił pośrednika między sobą a ludźmi, Boga i człowieka w jednej osobie Jezusa Chrystusa. Amen 

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń