poniedziałek, 1 października 2012

Ufność bezbożnego


Hioba 8:14  Jego ufność, to babie lato, a jego wiara, to pajęczyna.
15  Jeśli się opiera na swoim domu, to ten się nie ostoi; jeśli się go kurczowo trzyma, to ten nie przetrwa.
Gdy ludzie nie znają Boga, to swoją ufność pokładają w czymkolwiek innym. Dla niektórych jest to kariera zawodowa dla innych rodzina lub nagromadzony majątek. Jeszcze dla innych mogą to być tytuły, wykształcenie lub władza. Ale jak powiedział Hiob „ufność bezbożnego to babie lato”. Bezbożnym jest ktoś kto nie zna Boga, żyje bez Niego i nie liczy się z Jego słowem. Ludziom człowiek bezbożny kojarzy się z kimś, kto jest szczególnie zły, zdemoralizowany. Ale Pismo Św. uważa za bezbożnych tych którzy hołdują własnym pożądliwością, kłaniają się fałszywym bogom, żyją dla przyjemności są z dala od Bożych wartości takich jak sprawiedliwość, prawość, uczciwość, wstrzemięźliwość, czystość, uprzejmość, prawdomówność, wierność, umiłowanie dobra. Bezbożność, to życie na swój własny wzór na modłę tego świata. Ale taka ufność, to nic trwałego i chwila kiedy bezbożny przekona  się o tym, że wszystko inne oprócz Boga i Bożych celów nie warte jest naszej wiary i wysiłku. Babie lato ma to do siebie, że jest bardzo nietrwałe, wystarczy że dmuchnie większy wiatr i jest rozniesione  po okolicy. Jakże to prawdziwe w stosunku do tych ziemskich wartości, a jednak tak często gonimy za nimi. Ulegamy złudzeniu, że może jednak w oparciu o nie zbudujemy coś trwałego. Mógłbym mnożyć przykłady ludzi których życie posypało w ciągu jednego dnia. Niektórzy z nich dowiedzieli, że chorują na raka inni wzięli kredyt którego teraz nie mogą spłacić jeszcze innym rozleciały się z powodu grzechu cudzołóstwa, kłótni rodziny. Są i tacy którzy zostali oszukani, okradzieni z posiadanego  majątku nie rzadko przez pseudo – przyjaciół lub rodzinę i w jednej chwili życie tych ludzi się rozleciało. Ich ufność nie była złożona we właściwym miejscu. Jest jeszcze śmierć z którą musimy się zmierzyć, nie uciekniemy o dniej i nie ma znaczenia jak bardzo będziemy starali się jej uniknąć. Ona przyjdzie i odbierze nam wszystko, nasze plany, naszych bliskich, rzeczy które zgromadziliśmy i nie możemy nic uczynić. Ale śmierć nie może nam odebrać wiary w Boga, to co zabierzemy ze sobą na drugą stronę, to właściwie złożona ufność. Jeśli nasze oparcie było w Bogu w śmierci Jezusa Chrystusa na Krzyżu za nasze grzechu pójdzie ono za nami.
Babie lato ma to do siebie, że leci tam gdzie wiatr zawieje, ludzie bezbożni zdani są na los na przypadek nie umieją przeciwstawić się wpływowi i modzie tego świata płyną z prądem nieprawości pomnażając swoje grzechy i ściągając na siebie słuszny gniew Boży.
 Dokąd wiedzie nas życie gdy jest ugruntowane w rzeczach które są nietrwałe? Takie życie wiedzie nas do rezygnacji do poddania się do samobójstwa. Takie życie stawia przed nami mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Po co to wszystko, co się stanie z nami po śmierci czy warto się tak  trudzić nad czymś co jest tak ulotne? Musimy zdać sobie sprawę, że nic nie ostoi jeśli nie mamy ufności w Bogu, Jezusie Chrystusie i jego śmierci za nasze grzechy na krzyżu.
Wiara bezbożnego jest poplątana jak pajęczyna. Nie ma w niej żadnej stałości, żadnej stabilności, a rzeczy w które wierzy są tak ze sobą pomieszane, że trudno jemu samemu powiedzieć na czym jego wiara opiera się. Często spotykam ludzi którzy mówią o sobie, że są wierzący, ale gdy wnikamy w szczegóły tej wiary okazuje się że wierzą jednocześnie w zmartwychwstanie i reinkarnacje, modlą się do Jezusa Chrystusa i do Marii. Uważają że Bóg jest niesprawiedliwy bo nie rozwiązał problemu głodu, chorób i cierpiących na ziemi. Często mają poplątane ze sobą poglądy na Boga z wszystkich religii. W ich życiu jest trochę przekonań odnośnie Boga z hinduizmu, buddyzmu, chrześcijaństwa, New age. Wszystko jest ze sobą pomieszane i poplątane, jakże żałosny jest stan bezbożnego, nie znającego żywego Boga. Myśli, że coś ma ale tak naprawdę nie ma nic ani trwałej ufności ani wiary na której mógłby się oprzeć. A jaka jest twoja ufność i jaka jest twoja wiara?

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń