czwartek, 9 grudnia 2010

Bóg chce byśmy mieli marzenia

Bardzo lobię czytać biografie misjonarzy i wielkich ludzi. Zauważyłem, że to co ich łączy to marzenia. Ale nie były to marzenia o wielkości. Najczęściej były to marzenia o dokonaniu czegoś ważnego pewne poczucie misji jakie miał każdy z nich. Żaden z tych wielkich postaci nie chciał bylejakości w swoim życiu, szczególnie gdy chodziło o życie chrześcijańskie. A jakie ty masz marzenia, czego pragniesz i jaki masz cel. Wielu ludzi pragnie osiągnąć sukces, ale gdy zostaną zapytani co miałoby być tym sukcesem wzruszają bezwiednie ramionami i rozkładają ręce. Do prawdziwego sukcesu w życiu chrześcijańskim nie dochodzi się przypadkowo. Pamiętam pewną wypowiedź, która utkwiła mi w pamięci "jeśli nie celujesz to zawsze trafisz" ale ja nie chce trafić gdzieś chce dążyć do konkretnego celu wcześniej zaplanowanego, wymarzonego. Aby mogło się to udać trzeba mieć nakreślony plan i konsekwentnie zmierzać w jego kierunku.

Rodzaju 15:4  Wówczas doszło go słowo Pana: Nie ten będzie dziedzicem twoim, lecz ten, który będzie pochodził z wnętrzności twoich, będzie dziedzicem twoim.
5  Potem wyprowadził go na dwór i rzekł: Spójrz ku niebu i policz gwiazdy, jeśli możesz je policzyć! I rzekł do niego: Tak liczne będzie potomstwo twoje.
Bóg rozpalił serce Abrahama do wielkich rzeczy. Pokazał mu gwiazdy mówiąc, że tak liczne będzie Jego potomstwo a Abraham uwierzył Bogu.
Zanim Bóg mu to powiedział raczej Abraham był zrezygnowanym człowiekiem, który miał czarną wizje przyszłości. Martwił się tym, że jest stary i nie ma dzieci i nikt nie przedłuży jego linii rodowej, a jego dziedzictwo weźmie obcy. Ale nie taki był Boży plan w stosunku do Abrahama, Bóg widział go jako człowieka z licznym potomstwem i powiedział mu o tym. Pozwolił Abrahamowi marzyc i dał mu realną nadzieje, która opierała się nie na starym i obumierającym człowieku, ale na Bogu. Wiec zachęcam cie do marzeń dotyczących Bożych zamiarów wobec ciebie. Może myślisz o sobie jako o kimś niewiele wartym i czujesz się zawiedziony własna osobą.  Nie takie są Boże myśli w stosunku do ciebie On pragnie byś cieszył się społecznością z nim (Bogiem) i zrobi z ciebie najlepsze co można z ciebie uczynić jeśli tylko mu na to pozwolisz.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Czasem niełatwo podążać za marzeniami, jeśli obowiązki domowe zajmują sporo czasu...ale kluczem jest modlitwa.Bóg stawia nas we właściwym miejscu o właściwym czasie.I chyba nic nie jest małe, jeśli się Mu to oddaje...

Łączna liczba wyświetleń