sobota, 11 grudnia 2010

Modlitwa za pieniądze

Ostatnio w faktach mówiono o zakonie sióstr karmelitanek bosych, które wpadły na pomysł zbierania środków pieniężnych na remont klasztoru poprzez wpłaty za modlitwę. Siostry założyły swoją stronę na, której obiecują modlitwę różańcową za określone kwoty.

"Będziemy modlić się za Ciebie na różańcu. Za wpłaty 47 zł lub wyższe prześlemy różaniec, na którym jedna z nas modliła się za Ciebie. Różaniec ten, z drzewa oliwnego, został wykonany ręcznie przez chrześcijan z Ziemi Świętej (Jerozolimy i Betlejem). Zakupiłyśmy te różańce, abyśmy z kolei i my mogły przyjść z pomocą innym.
W ten sposób tworzymy łańcuch dobra, którego ogniwem możesz być i Ty!"

W taki sposób siostry zbierają środki. To że zakonnice pragną zebrać pieniądze na remont klasztoru nie jest złe, ale sposób w jaki te pieniądze są zbierane nie może być błogosławiony przez Boga. Pewnie siostry zbiorą ową kwotę mówiąc jak to Bóg wspaniale zatroszczył się o to, by one mogły zaspokoić potrzeby. 
Dlaczego Bóg nie może błogosławić takiego przedsięwzięcia? 
1. Siostry za pieniądze pragną pozyskać Boże błogosławieństwo. Taka idea jest całkowicie sprzeczna z nauczaniem Pisma Św. Przypomina mi się pewien człowiek, który również próbował  uzyskać Boże błogosławieństwo za środki materialne, przykre jest to, że wielu polaków wpłaca pieniądze na konto sióstr myśląc, że ich modlitwa podoba się Bogu. A ich modlitwa jest ohydą, obrzydliwością w oczach Boga. Pismo Św mówi:
Dzieje Apostolskie 8:18  A gdy Szymon spostrzegł, że Duch bywa udzielany przez wkładanie rąk apostołów, przyniósł im pieniądze
19  i powiedział: Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na kogo ręce włożę, otrzymał Ducha Świętego.
20  A Piotr rzekł do niego: Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży.
Szymon Mag próbował za dobra materialne pozyskać dar Boży, ale Piotr bardzo ostro się wyraził przeklinając pieniądze jak i tego, który próbował je dać. Jest to poważne ostrzeżenie dla wszystkich, którzy myślą że Bożą przychylność uzyskujemy dzięki naszej działalności, naszym pieniądzom, dobrym uczynkom lub modlitwie. Pismo Św mówi że Boże błogosławieństwo otrzymujemy nie zasłużenie, za darmo w wyniku pozyskania łaski dla ludzi przez Jezusa Chrystusa, ale nigdy dlatego, że jesteśmy godni, święci, pobożni.

2. Bóg w Idei sióstr zostaje przedstawiony jako ktoś, kto jest zależny od człowieka. My przyniesiemy ci modlitwy a ty Boże czuj się zadowolony i zapłać nam za nasz wysiłek. W taki sposób można podsumować cały pomysł na jaki wpadły siostry ale Biblia mówi:
Dzieje Apostolskie 17:24  Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych
25  ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.
To Bóg daje nam życie i jedzenia, ciepło, rodzinę, prawo i nie potrzebuje naszych modlitw, jeśli się modlimy to musimy sobie zdać zdać sprawę z tego, że to my jesteśmy zależni od Niego i to my potrzebujemy modlitwy by poznawać Boga i doświadczać Go w naszym życiu przez co jesteśmy przemieniani na Jego obraz. 

3. W jaki sposób jest kształtowany wizerunek Boga przez takie działania. Bóg jest przedstawiony na sposób tego świata gdzie niemal wszystko można załatwić za pieniądze. Jeśli masz pieniądze w tym świecie zazwyczaj jesteś szanowany, posiadasz wpływy, ludzie się liczą z twoja opinią, masz władzę. Takie działania utwierdzają ludzi w przekonaniu, że również u Boga jest podobny licznik, ale nawet nie wiedzą jak bardzo się mylą. Do Bożego Królestwa nie można się dostać ani wyprosić u Boga nic za coś jak interes "choćbym rozdał całe swoje mienie i nawet ciało wystawił na spalenie jako ofiarę" nawet na milimetr nie przybliży mnie to do Boga. Pan Jezus powiedział. Jeśli doświadczasz Bożego błogosławieństwa to ze względu na Jego łaskę i dobroć.  
Jana 3:3  Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.
Do Bożego Królestwa nie wchodzi się za pieniądze, ale tylko poprzez  narodzenie się z Ducha Bożego w wyniku czego człowiek staje się Bożym dzieckiem. A jak ty pragniesz dostać się do nieba, może myślisz, że twoje ofiary utorują ci tam drogę lub modlitwa, a może twoja pobożność? Do nieba jest tylko jedna droga Jezus Chrystus, On jest drogą w Ew Jana Jezus powiedział:
Jana 14:6  Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
Więc nie próbuj tam się dostać w inny sposób, żadne siostry, zakon, ksiądz, bliscy, dobre uczynki nie dadzą ci pokoju z Bogiem tylko ofiara Chrystusa. Same pomysłodawczynie modlitwy za pieniądze nie znają Boga, ale ty nie idź ich drogą.
poniżej zamieszczam link do strony sióstr

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Hmm, chyba nie jest tak do końca: siostry nie piszą o modlitwie za pieniądze. Piszą, cytuję: "(...)Za wpłaty 47 zł lub wyższe prześlemy różaniec, na którym jedna z nas modliła się za Ciebie." Za wpłatę powyżej 47 złotych jest mowa o wysyłce różańca na którym się ktoś (w tym wypadku siostra) po prostu modlił. Czy to źle? Różańce też siostry musiały nabyć o czym piszą. Podejrzewam, że też musiały za nie zapłacić. Jest to zwyczajna sprzedaż używanego dewocjonalium. Koszt 47 złotych, to koszt zakupu różańca (pisze wyraźnie) a nie zakupu modlitwy. Denerwujące jest robienie nadinterpretacji.

jaro pisze...

Rozumiem że siostry pobierają opłatę za różaniec,ale od razu sugerują, że modlitwa jest dodatkową zachętą nabycia różańca. Wyobrażasz sobie Jezusa, który mówi, że za określoną kwotę możesz nabyć możliwość rozmowy z nim, a później się jeszcze o ciebie pomodli. Jest, to typowy świecki marketing. Zapłacisz masz różaniec i modlitwę nie zapłacisz nie masz nic. A Słowo Boże wzywa nas do modlitwy o wszystkich ludzi, a nie tylko o tych którzy płacą, nawet o naszych wrogów jeśli zajdzie taka konieczność. Pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

Autor pisze:
Dzieje Apostolskie 17:24 Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych

Sądzę, że to trochę nagięcie i wyrwanie z kontekstu. Wiadomo, że napisano, że gdzie dwóch lub trzech jest w imię Moje , tam Ja jestem pośród nich''. To można odnieść do świątyni.

Napisano też , coś , co przeczy , że świątynia jest obojętna dla relacji człowieka z Bogiem:
,,Gorliwość o dom Twój pochłania mnie''

Jasne, że trzeba coś tworzyć w sercu, ale temat nie jest tak prosty jak omawiany cytat.

DARK

jaro pisze...

Dzisiaj naszą świątynią w przez którą mamy społeczność z Bogiem jest Jezus Chrystus.Świątynia starotestamentowa została zburzona, a zasłona świątyni rozdarła się na dwoje komunikując nam, że droga do Boga jest otwarta przez Jezusa Chrystusa. Dzisiejsze budynki kościelne nic nie mają wspólnego z starotestamentową świątynią. Słowa "żarliwość o dom twój pożera mnie" dotyczyły starotestamentowej świątyni i kultu, który był sprawowany na podstawie Bożego Prawa. Dzisiaj te słowa mają zastosowanie w gorliwości w sprawach szukania Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a nie troski o jakieś obiekty. Pozdrawiam

Prayer pisze...

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tę stronę, jest nas coraz wiecej!! :)

Łączna liczba wyświetleń