wtorek, 21 grudnia 2010

Świat w którym narodził się Jezus

Zapraszam do przeczytania bardzo ciekawego artykułu ks. Waldemara Chrostowskiego na temat sytuacji histryczno-politycznej w której narodził się Chrystus. Znajomość sytuacji czasów Jezusa Chrystusa pozwoli nam lepiej zrozumieć historię zbawienia i odnaleźć się w czasach naszego Pana.


Świat, w którym narodził się Jezus Chrystus
Cesarz August, król Herod, Kwiryniusz - oto postacie mozaiki tworzącej kontekst historyczny przyjścia Syna Bożego na świat. O każdym z nich wiemy niemało, aczkolwiek, co zrozumiałe, chcielibyśmy wiedzieć jak najwięcej. To w ich czasach, gdy od nich zależały losy wielu ludzi, miało miejsce wydarzenie, które przesądziło o dziejach i losach całej ludzkości: "Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie" (Łk 2, 4-7).

Nowy Testament przykłada wielką wagę do "cielesnej" strony historii zbawienia. Składają się na nią przede wszystkim informacje historyczne i geograficzne, które potwierdzają i ukazują ludzkie uwarunkowania rzeczywistości wcielenia Syna Bożego. Najwięcej nawiązań do postaci znanych z historii starożytnej znalazło się w trzeciej Ewangelii kanonicznej, czyli Ewangelii według św. Łukasza. Jej autor, postanawiając "zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać po kolei" (Łk 1, 3), zamieszcza cenne dane chronologiczne i biograficzne, które pozwalają lepiej poznać świat, w którym narodził się Chrystus.

Pax Romana
Z końcem ery przedchrześcijańskiej cały bardzo rozległy obszar wokół basenu Morza Śródziemnego pozostawał niepodzielnie we władaniu Rzymian. Państwo rzymskie, obejmujące terytoria od środkowej Azji Mniejszej i Bliskiego Wschodu, przez Afrykę Północną po Gibraltar oraz wielkie połacie Europy, miało za sobą długie dzieje. Historycy dzielą je na trzy zasadnicze okresy: monarchii (753-510 r. przed Chr.), republiki (510-27 r. przed Chr.) i pryncypatu (27 r. przed Chr. - 284 r. po Chr.), po czym nastąpił okres dominatu (lata 285-565). Jezus przyszedł na świat w początkowej fazie okresu pryncypatu, gdy imperium rzymskie jako państwo terytorialne przeżywało szczyt swojej świetności. Dotyczyło to zarówno sytuacji politycznej i ekonomicznej, jak też społecznej, administracyjnej i prawnej.
Poczynając od pierwszej wojny punickiej toczonej z Kartaginą (264-241 r. przed Chr.), Rzym w szybkim tempie mnożył podboje kolejnych terenów starożytnego świata. Pierwsza była Sycylia, a po drugiej wojnie punickiej (218-201 r. przed Chr.) nadbrzeżna Hiszpania, zaś po trzeciej (149-146 r. przed Chr.) północna Afryka. Następnie władcy Rzymu skierowali się na północ, w stronę Padu, Renu i Dunaju, oraz na wschód. Po trzeciej wojnie macedońskiej (172-168 r. przed Chr.) Rzym zaanektował Macedonię i w 148 r. przed Chr. uczynił ją swoją prowincją. Rzymianie raczej nie planowali dalszego "Drang nach Ost" ("marszu na Wschód"), ale gdy Attalos III, król Pergamonu, "podarował" im w 133 r. przed Chr. w testamencie swoje królestwo obejmujące zachodnie połacie Azji Mniejszej, natychmiast rozciągnęli wpływy polityczne również na te obszary, zamieniając je w prowincję nazwaną "Azja" ze stolicą w Pergamonie, a później w Efezie. Rychło stało się jasne, że apetyt Rzymu będzie rósł i podbój Bliskiego Wschodu jest jedynie kwestią czasu. Rzut oka na mapę Śródziemnomorza wystarczy, by zobaczyć, że Rzymianie nie mogli się oprzeć pokusie zamknięcia pierścienia, który zapewniał im hegemonię nad niemal całym znanym wówczas światem. Podbój Palestyny stał się faktem w 63 r. przed Chr., gdy wojska Pompejusza zajęły Jerozolimę, kładąc kres niepodległości Judei, którą cieszyła się przez prawie sto lat za władców z dynastii hasmonejskiej.
Już pod koniec okresu republiki, gdy zasięg terytorialny imperium gwałtownie się powiększał, Rzymianie zaczęli wprowadzanie dwudzielnego systemu zarządzania. Italia, a więc Rzym, miasta latyńskie zwane "pierwotnymi" (np. Tivoli i Palestrina) oraz ich kolonie, a także tzw. kolonie obywatelskie powstałe w różnych częściach imperium z przyczółków wojskowych złożonych z weteranów wojennych rządziły się własnymi prawami, korzystając ze szczególnej ochrony prawnej i z przywilejów. Natomiast zajęte przez Rzym tereny zewnętrzne były zarządzane przez pretorów i traktowane jako prowincje. Pierwszą stała się od 241 r. przed Chr. Sycylia, wkrótce potem Sardynia i Korsyka, od 146 r. przed Chr. Kartagina, zaś od 63 r. przed Chr. połączona z Syrią Judea. W każdej prowincji ustanowiono urząd namiestnika z nieograniczoną władzą zwierzchnią, a miejscową ludność traktowano tak samo jak zamieszkałych w Italii cudzoziemców. Grunty na podbitych terytoriach należały do ludu rzymskiego (populus Romanus), co oznaczało, że ich posiadacze byli jedynie dziedzicznymi dzierżawcami zobowiązanymi do płacenia podatku gruntowego rozumianego jako czynsz za korzystanie z cudzej rzeczy.
Mimo daleko posuniętej jednolitości, która stanowiła trwałą podstawę Pax Romana, czyli "pokoju rzymskiego", istniały duże różnice między wschodem a zachodem potężnego imperium. Na zachodzie stosowano prawo Rzymu rozciągnięte na zromanizowaną, czyli mówiącą po łacinie, Italię i przyległe tereny. Natomiast na wschodzie, gdzie dominował język grecki albo języki dawnych wielkich kultur (np. aramejski), zaś proces romanizacji był powierzchowny, Rzymianie tolerowali zwyczajowe prawa ludowe, ponieważ rzymskie prawo w odniesieniu do prowincji nie było ukształtowane tak dobrze, jak prawo dotyczące Italii. Im dalej od Rzymu, tym większe niż w Italii i znacznie mniej określone było rozwarstwienie społeczne, bo ustanawiani przez Rzym namiestnicy na ogół nie zadawali sobie trudu wnikania w lokalne struktury, a tym bardziej ich poprawiania czy ulepszania z korzyścią dla miejscowej ludności. Bronili własnych interesów i pilnowali porządku, traktując nastroje wśród ludności jako probierz spokoju, który postrzegali jako najważniejszy cel ich obecności i władzy. Wielu liczyło na dalszą karierę, zwłaszcza Palestyna była przez nich traktowana jako etap przejściowy, gdyż nie dorównywała zasobnością i możliwościami Europie, Azji czy Afryce. Prowincje były zazwyczaj wyzyskiwane, dostarczając różnych dóbr na użytek cesarza i jego dworu oraz stolicy i jej mieszkańców.
W atmosferze potęgi i ogromnego zasięgu podbojów ostatnie stulecie ery przedchrześcijańskiej przyniosło zmierzch republiki rzymskiej i było bardzo burzliwe. Mieszkańcy Italii i przyległych terenów domagali się większych praw i z początkiem I w. przed Chr. otrzymali obywatelstwo rzymskie. Wkrótce przyznano je także mieszkańcom południowej Galii, zaś mieszkańcom Galii północnej oraz Hiszpanii nadano prawo latyńskie. Walki między Juliuszem Cezarem a Pompejuszem doprowadziły do śmierci Pompejusza i przejęcia władzy absolutnej przez Cezara. Jego aspiracjom położył kres zamach z 15 marca 44 r. przed Chrystusem. Nastąpiły lata zamętu, lecz po zwycięskiej bitwie morskiej pod Akcjum, w Grecji, w 31 r. przed Chr. Gajusz Juliusz Cezar Oktawian, wnuk siostry Juliusza Cezara i jego adoptowany syn, pokonał Marka Antoniusza. Dwa lata później wszystkie prowincje złożyły mu przysięgę wierności, a po kolejnych dwóch latach senat zatwierdził jego prawo do sprawowania władzy (łac. imperium). Cezar przyjął tytuł "August" ("godny czci, wspaniały"), sugerujący jego cechy boskie, i został władcą absolutnym, czyli stał się faktycznym twórcą Cesarstwa Rzymskiego. Panowanie Augusta trwało długo, bo ponad 40 lat, do 14 r. po Chrystusie.

Król Herod Wielki

Sytuacja historyczna w Judei w czasie, gdy Jezus narodził się w Betlejem, wynikała z podobnie burzliwych wydarzeń poprzedniego półtora stulecia. Po powstaniu machabejskim (166-141 r. przed Chr.), które wyzwoliło Jerozolimę i Judeę z rąk zhellenizowanych królów syryjskich, o czym opowiada Pierwsza i Druga Księga Machabejska, władzę w Jerozolimie sprawowali potomkowie Judy Machabeusza, przywódcy powstania, których określa się mianem Hasmoneuszy. Władcy hasmonejscy rządzili do 37 r. przed Chr. i to za ich panowania na skutek konfliktu, jaki wybuchł między Janem Hirkanem II a jego bratem Arystobulem II, królestwo osłabło na tyle, że nie było w stanie oprzeć się potędze Rzymu. Obaj bracia, jeden po drugim, udawali się do rzymskiego namiestnika w Syrii, zabiegając o jego poparcie w celu zdobycia tronu. Rzymianie na obu patrzyli podejrzliwie i nieufnie, a nawet z pogardą, bo do tego samego namiestnika docierali również inni Żydzi ze skargami na poprzednich władców hasmonejskich oraz aktualnych kandydatów do tronu. Historyk Józef Flawiusz sugeruje, że gdyby bracia byli zgodni, mogli przynajmniej podjąć negocjacje z Rzymianami i uzyskać od nich lepsze warunki, ale nie ulega wątpliwości, że tak czy inaczej Rzym dążył do uzyskania hegemonii nad Judeą i był w stanie skutecznie ją przejąć.
Rzymianie najpierw poparli Arystobula II, ale gdy ten przysporzył im problemów, zmienili front i poparli Jana Hirkana II. Arystobul dokonał dramatycznej wolty, a wtedy zwolennicy Jana Hirkana otworzyli Rzymianom bramy Jerozolimy. Co prawda jeszcze przez trzy miesiące w 63 r. przed Chr. trwały walki, bo część zwolenników Arystobula II schroniła się na terenie świątyni jerozolimskiej, ale gdy wygasły, legioniści Pompejusza ostatecznie przejęli władzę nad Miastem Świętym. Królestwo hasmonejskie rozpadło się i Rzymianie znacznie zredukowali tereny pozostające pod jurysdykcją żydowską. Ograniczyli też władzę arcykapłana. W okresie perskim (539-333 r. przed Chr.) i hellenistycznym (333-63 r. przed Chr.) arcykapłani byli faktycznymi przywódcami Żydów, sprawując nad nimi władzę religijną i polityczną. Po zdobyciu Jerozolimy przez wojska Pompejusza ich władza została ograniczona do sfery religijnej i to jedynie nad tymi okręgami, w których zamieszkiwała większość żydowska, czyli nad Jerozolimą i jej okolicami (Judea) oraz Galileą. Po doświadczeniach ze wzajemnymi oskarżeniami i intrygami Rzymianie nie ufali przywódcom żydowskim i postanowili osadzić na tronie kogoś, kto będzie wiernie reprezentował ich interesy.
Taką osobą okazał się Herod, który z czasem otrzymał przydomek Wielki. Urodził się on ok. 73 r. przed Chr. i od młodości był człowiekiem niezwykle ambitnym i pełnym energii. Pierwsze wzmianki o nim pojawiają się w 47 r. przed Chr. i mają związek z sytuacją w Syrii i Galilei, gdzie uśmierzył lokalne niepokoje. Niezwykle sprytny, zręcznie wykorzystywał manipulacje polityczne, zwycięstwa wojskowe i przekupywanie urzędników rzymskich, by w 37 r. przed Chr. zająć miejsce po Matatiaszu Antygonie (40-37 r. przed Chr.), ostatnim władcy z dynastii hasmonejskiej. Niewykluczone, że przyłożył rękę do jego zgonu, w czym pomogli mu Rzymianie, oczekując w zamian wierności i lojalności. Ojciec Heroda miał na imię Antypater i był Idumejczykiem, czyli członkiem ludu, którego początki biblijna Księga Rodzaju wyprowadza od Ezawa, brata Jakuba, używając wobec nich nazwy Edomici. Zamieszkiwali tereny na północ od Morza Czerwonego, ale od IV w. przed Chr. ulegli presji Nabatejczyków i przemieścili się na północny zachód, w okolice Morza Martwego, na południe od Judei. Pod koniec II w. przed Chr. zostali włączeni przez władców hasmonejskich do ich królestwa i za sprawą Jana Hirkana I (134-104 r. przed Chr.) nawróceni na judaizm.
Już Antypater, na skutek rywalizacji i konfliktów między hasmonejskimi pretendentami do tronu w Jerozolimie, zdołał pozyskać przychylność Rzymian i został przez nich ustanowiony "opiekunem" (łac. procurator). Gdy został otruty przez Jana Hirkana II, swojego rywala, urząd prokuratora przejął Herod, jego syn. Podczas najazdu Partów Herod zbiegł do Rzymu i przekonał senat, że tylko on jest w stanie opanować nastroje w Palestynie i podporządkować ją Rzymianom. Z ich poparciem powrócił do Judei, podjął walkę o Jerozolimę i zdobył ją w 37 r. przed Chr., stając natychmiast na czele państwa żydowskiego. Na jego prośbę Matatiasz Antygon (40-37 r. przed Chr.), następca Jana Hirkana II, został stracony przez Rzymian. By wesprzeć swoje roszczenia, Herod poślubił Mariamme pochodzącą z dynastii Hasmoneuszów i nie musiał się już poważnie obawiać aspiracji do tronu ze strony przedstawicieli tego rodu. Po bitwie pod Akcjum opuścił Antoniusza, który go wcześniej popierał, oraz okazał poparcie i przyrzekł lojalność Oktawianowi, później Cezarowi Augustowi. Przeczuwał, że dobrze na tym wyjdzie i tak się stało.
Na cześć Augusta Herod przebudował Samarię, stolicę dawnego Królestwa Izraela, i nazwał ją Sebaste, co stanowi grecki odpowiednik łacińskiego Augustus. Nad Morzem Śródziemnym zaplanował i zbudował okazały port, który otrzymał nazwę Cezarea Nadmorska (Cesarea Maritima). Było to okno na świat jego królestwa oraz dogodny punkt w szybkiej komunikacji z Rzymem. Wybudował kilka potężnych twierdz obronnych wokół Jerozolimy, jak Herodium, Masada i Macheront. Ale jego najważniejszym przedsięwzięciem budowlanym była przebudowa terenu, na którym wznosiła się świątynia jerozolimska, i gruntowny remont świątyni. Herod powiększył ją i upiększył, mimo że daleko mu było do gorliwości w praktykowaniu judaizmu. Chciał się jednak podobać swoim żydowskim poddanym i uwiarygodnić swoje panowanie nad nimi. Właśnie tę budowlę oglądał Jezus i Jego uczniowie, a zburzona przez Rzymian w 70 r. po Chr. nie została odbudowana.
Oprócz swoich osiągnięć budowlanych i architektonicznych Herod słynął z okrucieństwa. Dopuścił się wielu zbrodni, co przypisuje się jego chorobliwej podejrzliwości i bezwzględności. Jego twierdze służyły także jako więzienia, o czym później, około 30 lat po śmierci Heroda, przekonał się Jan Chrzciciel osadzony w Macheroncie. Despotyczny władca dopuścił się licznych egzekucji na swoich krewnych w obawie, że czyhają na przejęcie władzy. Kazał również stracić swoją żonę Mariamme i jej dwóch synów, a także własnego syna Antypatra, do którego stracił zaufanie. Ta brutalność spowodowała, że był powszechnie znienawidzony, co jeszcze bardziej wzmagało jego podejrzliwość i krwawe poczynania. Właśnie taki jest kontekst epizodu rzezi niewiniątek, czyli uśmiercenia betlejemskich niemowląt i chłopców do drugiego roku życia, w których Herod upatrywał zagrożenie dla swego panowania (Mt 2, 16-17).
Herod sprawował władzę do 4 r. przed Chrystusem. Zgodnie z relacją podaną w Ewangelii według św. Mateusza (2, 1-18) i św. Łukasza (1, 5), Jezus urodził się w Betlejem pod koniec panowania króla Heroda. Trudność, jaka w tym kontekście daje o sobie znać, a mianowicie niezgodność między chronologią śmierci Heroda (zmarł cztery lata przed wyznaczonymi w kalendarzu, którym się posługujemy, narodzinami Jezusa) a chronologią życia Jezusa, pochodzi stąd, że w połowie VI w. mnich scytyjski Dionizy Mały, któremu zlecono przeliczenie kalendarza liczącego czas od założenia Rzymu na nowy, liczony od narodzin Jezusa Chrystusa, popełnił błąd. Na skutek tego doszło do paradoksalnej sytuacji: wedle nowej, chrześcijańskiej rachuby czasu Jezus przyszedł na świat kilka lat przed swoimi narodzinami, tak jak ustala ich datę obowiązujący kalendarz.

"W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta" (Łk 2, 1)

Umocniwszy swoje panowanie, cesarz August wprowadzał stopniowo coraz bardziej rozbudowany system administracji imperialnej, który miał przetrwać wiele następnych stuleci. Pamiętając o zabójstwie Cezara, który swoje ambicje i aspiracje polityczne przypłacił życiem, August ostrożnie sprawował władzę, starając się ustawicznie ją wzmacniać. Kontynuował reformowanie centralnej administracji państwowej i finansowej, a także podporządkowywanie administracji lokalnej we wszystkich częściach swego imperium. Mając wzgląd na olbrzymie rozmiary terytorium, nad którym panował, umacniał aparat urzędniczy w prowincjach. Za spokój i porządek odpowiadali w nich namiestnicy, którzy otrzymywali wysoką roczną pensję. Ograniczało to nadmierną eksploatację prowincji i sprawiło, że pod rządami sprawnego namiestnika większość z nich była racjonalnie zarządzana, a to z kolei sprzyjało wzrostowi dobrobytu i uspokojeniu nastrojów. Nawet na terenach, gdzie dotąd język łaciński był zupełnie nieznany, postępowała romanizacja, co odbywało się przede wszystkim za sprawą lokalnych wojskowych, którzy po 25-letniej służbie na rzecz cesarza uzyskiwali obywatelstwo rzymskie.
Miasto Rzym liczyło w tym czasie około miliona mieszkańców. Wyższe warstwy społeczeństwa opływały w luksusy, co wymagało stałej eksploatacji prowincji oraz trwałego dopływu niewolników i dóbr materialnych. Problemy graniczne pojawiały się jedynie na wschodnich rubieżach imperium, gdzie od czasu do czasu dawali o sobie znać Partowie. Rzymianie, nie lekceważąc ich wrogości oraz jej skutków, starali się nie dopuszczać do zaogniania sytuacji w Syrii i Palestynie. Z ich perspektywy był to region nieprzewidywalny i trudny do skutecznego rządzenia. Respektowali zatem niezrozumiałe dla nich miejscowe prawa i zwyczaje, głównie o charakterze religijnym, a zarazem uważnie śledzili sytuację i nie dopuszczali do nasilania się radykalnych nastrojów lub niepokojów.
Jednym z ważnych aspektów panowania Augusta była postępująca biurokratyzacja imperium, czyli nadmierna produkcja prawa, która trwała za panowania jego następcy, czyli cesarza Tyberiusza (14-37 r. po Chr.). Polegała ona na coraz większym uzależnieniu prowincji i ich mieszkańców od władcy Rzymu oraz bezpośrednim podporządkowaniu ich centralnemu aparatowi administracyjnemu. Za panowania Augusta i Tyberiusza wielkim uznaniem i rozległymi wpływami cieszyli się prawnicy, przy czym najważniejszych wybierali i mianowali sami władcy. Dobrze wiedzieli, jakie z tego wynikają dla nich korzyści. Składnikami pogłębiania i centralizowania biurokracji stały się spisy ludności, również zamieszkującej odległe prowincje. Cesarz chciał wiedzieć, jaki jest ludzki i ekonomiczny potencjał imperium, którym zarządzał.
W Ewangelii według św. Łukasza czytamy: "W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta" (Łk 2, 3). Kwiryniusz to konsul rzymski, znany ze źródeł pozabiblijnych, który przez kilka lat był zarządcą Syrii. Nie znamy dokładnych ram chronologicznych jego rządów, wiadomo jednak, że zanim mu je powierzono, przebywał na terenie Syrii, podejmując odpowiedzialność za jej obronę przed najazdami Partów i prowadzenie rzymskiej polityki zagranicznej w tym regionie. Wybitny historyk żydowski Józef Flawiusz, którego dzieła stanowią kopalnię informacji o historii starożytnego Izraela i jego sąsiadów, opowiada o spisie przeprowadzonym za rządów Kwiryniusza w 6 albo 7 r. po Chr., a więc wtedy, gdy Jezus liczył już sobie kilkanaście lat. Ten spis, o którym mowa również w Dziejach Apostolskich (5, 37), Rzymianie nakazali przeprowadzić po wypędzeniu Archelaosa, syna Heroda Wielkiego, etnarchy Judei, Samarii i Idumei, dla oszacowania wartości dóbr, którymi dysponowali żydowscy poddani podlegający władzy rzymskiego namiestnika. Ewangelie milczą o tym wydarzeniu, zapewne dlatego, że nie ma w nich wcale - poza epizodem z dwunastoletnim Jezusem w świątyni zamieszczonym w Ewangelii według św. Łukasza (2, 41-50) - informacji na temat długiego etapu życia Jezusa, który poprzedził Jego publiczną działalność, określanego jako życie "ukryte", a także z tej przyczyny, że ów drugi spis spowodował wybuch lokalnego powstania, które zostało krwawo stłumione przez Rzymian. Żydzi niechętnie je wspominali. Zatem spis, o którym opowiada Łukasz w swojej Ewangelii, musiał się odbyć około 10-12 lat wcześniej niż ten, o którym informuje Flawiusz.
Druga różnica między relacją podaną w trzeciej Ewangelii kanonicznej i w dziełach Flawiusza polega na tym, że Łukasz mówi o spisie, który obejmował "całe państwo", natomiast Flawiusz o takim, który ograniczał się do terytorium byłego państwa Archelaosa. Ale właśnie to, co bywa postrzegane jako trudność, w gruncie rzeczy przynosi rozwiązanie: oba spisy, dokonane w czasowym dystansie kilkunastu lat, różniły się od siebie zasięgiem i charakterem. Rzymianie co jakiś czas zarządzali całościowe spisy ludności zamieszkującej ich imperium, natomiast w konkretnych okolicznościach, szczególnie wtedy, gdy pojawiały się problemy, nakazywali spisy, które obejmowały poszczególne prowincje bądź ich fragmenty. Spis wzmiankowany przez Łukasza był całościowy i dlatego ewangelista uznał go za wydarzenie wielkiej wagi, podczas gdy drugi spis, wzmiankowany przez Flawiusza, miał znaczenie tylko dla Palestyny, a jego cele ograniczały się do aspektów ekonomicznych. Trzeba nadmienić, że Łukasz wiedział o obu spisach, skoro o nich wspomina, o jednym w pierwszej części swojego dwudzieła, czyli w Ewangelii, a o drugim w jego drugiej części, czyli w Dziejach Apostolskich. W historycznych okolicznościach takiego właśnie spisu spełniły się wielowiekowe oczekiwania i nadzieje mesjańskie biblijnego Izraela.
Ks. prof. Waldemar Chrostowski

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń