poniedziałek, 6 grudnia 2010

Jak rozumieć trzecie przykazanie

Księga Wyjścia 20:7 Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.


Trzecie przykazanie wzywa nas do traktowania Bożego imienia z najwyższym szacunkiem.
Nie tylko chodzi o samo imię, ale przede wszystkim o Tego, który je nosi.
Najczęściej pamięta się skrótową formę tego przykazania: „Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga nadaremno”. Jednak najbliższy oryginalnej treści przekład tego przykazania brzmiałby: „Nie będziesz niósł (głosił) imienia Boga w sposób niegodny, fałszywy, poniżający dla osiągnięcia złego celu.”
Niektórzy wyjaśniając to przykazanie ograniczają się tylko do nadużywania Bożego imienia w mowie. Często wielu ludzi stosuje imię „Jezus” jako przerywnik mówiąc „O Jezu!” lub słyszy się gdzieś „O Boże!”. Oczywiście to przykazanie również odnosi się do takiej formy nadużywania Imienia Bożego, ale bardziej chodzi w tym przykazaniu o niesienie świadectwa o Bogu. Bóg dając to przykazanie chciał nam powiedzieć abyśmy w sposób godny reprezentowali Go na ziemi. Każdy, kto uważa się za osobę wierzącą, chrześcijanina, powinien sobie zadać pytanie w jaki sposób daje świadectwo o Jezusie Chrystusie, czy moje życie jest odbiciem Bożego charakteru, służby i postępowania? Kolejne pytanie, które powinniśmy sobie zadać w obliczu tego przykazania, to czy Bóg przyznaje się do moich działań i codziennych decyzji? Czy podpisałby się pod moimi planami, marzeniami i myślami?
Tak więc za każdym razem gdy nasze życie nie stawia Boga w dobrym świetle lub tak jak powiedział Pan Jezus nie jesteśmy jako wierzący ludzie „światłością dla tego świata” (Ew. Mateusza 5,14) to występujemy przeciwko temu przykazaniu. Bóg pragnie abyśmy byli Jego reprezentantami, ambasadorami na ziemi, by inni ludzie przez nasze życie poznawali Go oraz Jego przymioty, sprawiedliwość i chwałę.
Jakże wiele złych czynów w historii było przypisywanych Bogu lub realizowano je
z Bożym imieniem na ustach. Również i dzisiaj wielu ludzi prosi Boga o rzeczy, których On nigdy nie pobłogosławi, bo są sprzeczne z Jego wolą. Niekiedy złodzieje modlą się o to, by Bóg pomógł im dokonać kradzieży. Inni modlą się o śmierć dla swojego wroga. Jeszcze inni proszą Boga o wygraną w totolotka zamierzając wygodnie i dostatnio spędzić resztę swojego życia. Inni modlą się o kolejnego partnera życiowego, zamierzając zostawić pierwszego. Jakże często ludzie nadużywają i wzywają Boga w sprawie grzesznych pragnień i grzesznego postępowania.
To przykazanie wzywa nas do tego, by być chrześcijaninem „naprawdę” bez udawania. Bóg widzi nasze serce i nasze motywacje, przed Nim nie jesteśmy w stanie niczego ukryć.
Jeden z największych Bożych przyjaciół - Dawid w psalmie 139 powiedział:
Psalmów 139:1-4 Kierownikowi chóru. Dawidowy. Psalm. Panie, przenikasz i znasz mnie, Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję. Z daleka przenikasz moje zamysły, widzisz moje działanie i mój spoczynek i wszystkie moje drogi są Ci znane. Choć jeszcze nie ma słowa na języku: Ty, Panie, już znasz je w całości.
Bóg przenika każdego człowieka i „czyta go jak otwartą książkę.” Czy ty drogi przyjacielu jesteś tego świadomy, że Bóg patrzy na każdy twój czyn i każdą twoją myśl? A w jaki sposób reprezentujesz dzisiaj imię wszechmogącego i sprawiedliwego Boga. Jak wygląda twoje chrześcijańskie życie? Czy inni patrząc na ciebie dostrzegają w twoim życiu osobę Jezusa Chrystusa? O co się modlisz do Boga? Czy twoje modlitwy są zgodne z Bożą wolą?
W jaki sposób traktujesz Boga, czy odnosisz się do Jego Słowa z najwyższym szacunkiem, pragnąc godnie Go reprezentować?

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń