niedziela, 17 lipca 2016

Przyjście Eliasza Ew. Mateusza 17,6-13


Drodzy ostatnio mówiliśmy o przemienieniu Jezusa. Mówiliśmy, że ukazał uczniom swoją chwałę. Mówiliśmy o tym, że Jezus jest Panem chwały, że sam Bóg, oraz Mojżesz i Eliasz zaświadczyli o tym.  Dzisiaj powiemy co dalej z tego wynika.

W obliczu Bożej chwały
Teraz widzimy jaka jest reakcja uczniów na te wydarzenia. Oni są przerażeni, oni padli na swoje twarze z bojaźnią. I to jest to co dzieje się zawsze, gdy człowiek widzi Boga w chwale. Gdy człowiek widzi Boga w chwale jest pełen bojaźni i zdaje sobie sprawę, że rzeczywiście w obliczu Boga jest tylko prochem. Zdaje sobie również sprawę jak nigdy wcześniej, że jest grzesznikiem. Ludzie którzy ujrzeli w Biblii Boga w swoim majestacie lub usłyszeli Jego głos zawsze byli pełni bojaźni. Musimy powiedzieć, że nie ujrzeli też Boga w pełni, bo człowiek nie może oglądać Boga i pozostać przy życiu. Ujrzeli tylko jakąś namiastkę, cząstkę Jego chwały, tyle ile byli zdolni znieść. Bóg w pełnej swojej chwale jest zbyt święty, zbyt wielki, zbyt czysty, by grzeszne ludzkie oczy mogły na Niego patrzeć. Tak Bóg powiedział do Mojżesza:
Ks. Wyjścia 33:20 …Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu.
Za każdym razem, gdy ludzie mieli spotkanie z Bogiem, to w Jego obliczu, uświadamiali sobie z kim mają do czynienia, a to napełniało ich lękiem.
Przypomnijmy sobie Izajasza 6 rozdz. tej księgi. Gdy on zobaczył Boga w Jego majestacie powiedział
Izajasza 6:5 …Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg i mieszkam pośród ludu nieczystych warg, gdyż moje oczy widziały Króla, Pana Zastępów.
Zobaczmy, Izajasz wcale nie był z siebie zadowolony. Nie uważał że jest wyjątkowo pobożny i gorliwy w służbie Bogu. Wprost przeciwnie oglądając Boga, był przerażony, jak apostołowie. Wiedział, że cała jego sprawiedliwość, gorliwość i pobożność nic nie znaczy wobec Bożej sprawiedliwości. Podobnie zachował się również Hiob, gdy Bóg przemówił do niego. Najpierw spierał się z Bogiem i przedstawiał argumenty broniąc swojej sprawiedliwości, ale w obliczu Boga powiedział:
Hioba 42:5  Tylko ze słyszenia wiedziałem o tobie, lecz teraz moje oko ujrzało cię.
6  Przeto odwołuję moje słowa i kajam się w prochu i popiele.
Tego samego doświadczył Daniel w 10 rozdz. Ks. Daniela. gdy zobaczył w chwale Syna człowieczego
Daniela 10:9  I usłyszałem dźwięk jego słów; a gdy usłyszałem dźwięk jego słów, padłem na twarz nieprzytomny i leżałem twarzą ku ziemi.
Moglibyśmy jeszcze tu wymieniać, Ezechiela, apostoła Pawła podczas Jego nawrócenia, apostoła Jana mającego wizje Chrystusa i wielu innych. Zawsze jest tak samo, w obliczu Bożej chwały jesteśmy przepełnieni lękiem, bojaźnią i szacunkiem do Boga.
Jestem przekonany że to, czego my potrzebujemy dzisiaj w naszym życiu, w naszych kościołach, w naszych rodzinach, to objawienia chwały Boga, doświadczenia Jego chwały w naszym życiu. Jestem przekonany, że to czego potrzebuje świat, to zobaczyć Boga w Jego majestacie, Boga Świętego i Sprawiedliwego. To zmienia i zmieni nas, to przyniesie głębokie poczucie tego, że jesteśmy grzeszni, że potrzebujemy Zbawiciela. Doświadczanie chwały i realności Boga uświadamia nam, że bez Bożej łaski, bez Jezusa Chrystusa i Jego odkupieńczej śmierci nie mamy prawa nawet pokazać się przed Bożym obliczem. Doświadczanie chwały Boga ściera również naszą pychę, nasze „ego”, nasze „ja” i zdajemy sobie sprawę, że wcale nie jesteśmy tak ważni jak wcześniej myśleliśmy. Nie jest tak ważny ten świat i Jego sprawy, polityka, interesy, wydarzenia społeczne. A co jest ważne?
 Ważny Jest Jezus, ważna jest Boża chwała, ważne jest to, żeby Bóg był uwielbiony, ważne jest to, byśmy słuchali Jezusa „to jest Syn mój umiłowany Jego słuchajcie”, to jest najważniejsze.
I jednego jeszcze nie mogę zrozumieć, tych wszystkich opowiadań objawiania się ludziom Boga, gdy swobodnie rozmawiają z Nim. Mam nadzieje że rozumiecie o czym mówię, o tych ludziach, którzy mówią że Jezus do nich przychodzi jak my idziemy do kogoś na kawę, albo ktoś przychodzi do nas. I opowiadają, że Jezus powiedział im to, albo tamto. Opowiadają że mają pogawędkę z Jezusem. I mówią „Pan powiedział mi to, Pan powiedział mi tamto”, ale zobaczcie, że często nie ma w tym żadnej bojaźni, żądnej powagi, żadnego przejęcia się Bożą chwałą, Świętością, Sprawiedliwością, tylko taka pogadanka. Bóg jest tam przedstawiony jako ich dobry kumpel. Nie, to nie jest Bóg Biblii, gdy Bóg wszechmogący ci się objawi, to będzie tak głębokie doświadczenie jak w przypadku Piotra, Jakuba i Jana, długo po tym wydarzeniu nie mogli jeszcze przestać o tym myśleć. Gdy Bóg Biblii ci się objawi, to napełni cię to jeszcze większą bojaźnią i szacunkiem do Jego osoby.

Jezus pozwala nam stać przed Bogiem
Teraz spójrzmy na 7 wiersz. Po tym jak Piotr Jan i Jakub przelękli się i byli przerażeni doświadczeniem Bożej chwały, podchodzi do nich Jezus dotyka ich i podnosi. Możemy powiedzieć że On posila ich, wzmacnia i zachęca, by byli dobrej myśli i nie bali się, mówi „nie lękajcie się”. Jakże to jest wspaniały obraz tego, co czyni Bóg przez Jezusa. Któż zna może ostać się przed Bożą chwałą? Któż z nas może ostać się przed Bożą świętością i sprawiedliwością. Nie ma ani jednego sprawiedliwego, nie ma kto by dobrze czynił, nie ma ani jednego który by szukał Boga, wszyscy się splugawili, wszyscy zeszli na swoją własną drogę, a Pan Jego dotknął karą za winę nas wszystkich  (Rzym 3,10-12; Izaj 53).
Z tego powodu, że zeszliśmy na własną drogę, że nie jesteśmy sprawiedliwi, że nie dostaje nam Bożej chwały, z tego powodu nie możemy stać przed Bogiem. I jak wiemy nie bylibyśmy w stanie nigdy przed nim stanąć i nie moglibyśmy nigdy oglądać Jego świętości, bo jesteśmy zbyt słabi i zbyt grzeszni. Nie moglibyśmy również nigdy się do Niego zbliżyć i liczyć na Jego łaskę i przebaczenie. Gdyby Bóg nie posłał nam Zbawiciela, Jezusa Chrystusa bylibyśmy przegrani.
Bez Jezusa Chrystusa żylibyśmy w strachu i lęku przed śmiercią, bylibyśmy również pełni obaw o naszą wieczność i nasze spotkanie z Bogiem. Bez Jezusa Chrystusa doświadczalibyśmy tego, czego dzisiaj doświadcza miliony ludzi, braku pokoju, braku pojednania z Bogiem, braku pewności Zbawienia, braku pewności dnia jutrzejszego.  I chociaż ludzkie rozwiązania próbują temu zaradzić dodając ludziom trochę otuchy, przez religię, ludzką sprawiedliwości, spowiedź, realizowanie ludzkich ambicji i inne. To jednak nie są wstanie sprawić, że człowiek w obliczu Bożej chwały, w obliczu sądu ostatecznego poczuje się bezpiecznie. Zawsze bez Jezusa na myśl o dniu  spotkania z Bogiem człowiek będzie pełen obaw. Tylko Pan Jezus Chrystus, może zdjąć z nas to poczucie potępienia, oddzielenia od Boga, poczucie przerażenia . Tylko On może przebaczyć nasze grzechy i sprawić, że staniemy się dziećmi Bożymi.
To co uczynił Jezus wobec Jakuba, Piotra i Jana, że podniósł ich, posilił, uzdolnił że mogli stać przed Bogiem jest tym, co uczynił dla każdego z nas.
On stał się dla nas pośrednikiem między Bogiem a ludźmi
1Tymoteusza 2:5  Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,
Tylko Jezus może nas uzdolnić, by stać przed Bogiem, tylko On może nas oczyścić, tylko On może sprawić że na widok Bożej chwały nie będziemy przerażeni, ale któregoś dnia będziemy mogli cieszyć się jej blaskiem.
Podniesienie Piotra, Jakuba i Jana wyraża to co prorokował Zachariasz ojciec Jana Chrzciciela, że Bóg dając  nam Jezusa dotrzymał obietnic danych Abrahamowi że pozwoli nam przez Niego  być:
Łukasza 1:74  Wybawionym z ręki wrogów bez bojaźni służyć mu
Chodzi o to, że w Chrystusie mamy śmiały przystęp do Boga (Efez 2,18). Nie tak jak to było w Starym Testamencie, gdy arcykapłan wchodził do miejsca najświętszego złożyć ofiarę raz do roku, za siebie i za cały lud będąc pełnym obaw, czy tam nie umrze przed Panem? Czy Jego ofiara zostanie przyjęta, czy Bóg przebaczy im grzechy? Również lud oczekiwał na niego z niecierpliwością na zewnątrz przybytku zastanawiając się, czy w ogóle stamtąd wyjdzie, czy w tym roku będą mogli się cieszyć przebaczeniem. Jezus jednak sprawił przez swoją ofiarę biorąc na siebie nasze grzechy, że dzisiaj nie musimy obawiać się przystępu do Boga, nie musimy bać się, czy nasze grzechy są przebaczone. Jeśli tylko uwierzyliśmy w Chrystusa, jeśli tylko zostaliśmy przez Niego odrodzeni mamy mocną zachętę w liście do Hebrajczyków
Hebrajczyków 10:19  Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni
20  Drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje,
21  Oraz kapłana wielkiego nad domem Bożym,
22  Wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą;
23  Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał obietnicę;
Jakże dobry jest Pan, który na posila, który nas podnosi, który nas uzdalnia byśmy mogli stać przed Bogiem.
Z pewnością po tych wydarzeniach Piotr, Jan i Jakub już nie mogli doczekać się, gdy opowiedzą wszystkim innym co widzieli i słyszeli. Podobnie jak my widząc coś niezwykłego zaraz chcemy wszystkim o tym opowiedzieć. Pan Jezus doskonale wiedział, że to samo pragnienie jest w sercu Piotra, Jakuba i Jana i zanim oni komukolwiek powiedzieli nakazał im, by nie rozgłaszali tego. To musiało nie być dla nich łatwe. Skoro Jezus jest Mesjaszem i teraz już są tego pewni widząc Go w takiej sytuacji, to wszyscy muszą się o tym dowiedzieć. Jak po czymś takim trzymać język za zębami? Jednak to było konieczne, już wcześniej Pan przykazał im, by tej prawdy nie rozgłaszali (Mat 16,20). Powiedział tak dlatego, że Izrael miał zupełnie inną wizje Mesjasza. Wizje politycznego władcy, który podbije Rzymian, a to tylko przeszkadzałoby w wypełnieniu przez Jezusa misji Krzyża.
Mieli się dzielić ta informacją dopiero po zmartwychwstaniu, by wszyscy zobaczyli że Jezus nie przyszedł zajmować się polityką, Rzymianami, ale przyszedł zniszczyć o wiele większych wrogów. Przyszedł zniszczyć, grzech, śmierć i szatana i po zmartwychwstaniu rozgłaszanie tego utwierdzi wszystkich, że tak rzeczywiście jest.

Służba Eliasza
To więc uczniowie dalej pytają Jezusa (w 10) i próbują zrozumieć jak to jest z tym Mesjaszem. Odwołują się do proroctwa Malachiasza (Mal 3,1; 3,23-24) i mówią, że proroctwo głosi, że najpierw przed Mesjaszem przyjdzie Eliasz, a tymczasem widzą Eliasza który pojawia się na krótko na górze i odchodzi. W takim razie, czy Eliasz w ogóle przyjdzie?
I wtedy Jezus mówi bardzo dziwne słowa. W 11 wierszu mówi, że Eliasz przyjdzie i wszystko odnowi. A w 12 wierszu mówi, że Eliasz już przyszedł i nie poznali go, ale zrobili z nim co chcieli. I podobnie jak potraktowali Eliasza, tak potraktują Jezusa Chrystusa.
Mateusz wyjaśnia w 13 wierszu, że Jezus mówiąc o Eliaszu miał na myśli Jana Chrzciciela. Tu musimy się trochę zatrzymać, by bardziej zgłębić ten wątek.
Posłanie Jana Chrzciciela przed Jezusem jest kolejnym świadectwem tego, że to właśnie Jezus jest Mesjaszem.
Bóg obiecał Izraelowi, że przed samym przyjściem Mesjasza pośle kogoś wyjątkowego, kogoś kto będzie nawracał Izraela i przygotuje grunt dla Jezusa mówiąc:
Malachiasza 3:1  Oto Ja posyłam mojego anioła, aby mi przygotował drogę przede mną. Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego pragniecie. Zaiste, on przyjdzie mówi Pan Zastępów.
i w kolejnym fragmencie czytamy
Malachiasza 3:23  Oto Ja poślę wam proroka Eliasza, zanim przyjdzie wielki i straszny dzień Pana,
24  I zwróci serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym, gdy przyjdę, nie obłożył ziemi klątwą.
Ale gdy zapytano Jana czy on jest Eliaszem, sam Jan mówił że on nie jest.
Jan 1:19  A takie jest świadectwo Jana, gdy Żydzi z Jerozolimy, wysłali do niego kapłanów i lewitów, aby go zapytali: Kim ty jesteś?
20  I wyznał, a nie zaprzeczył, i oświadczył: Ja nie jestem Chrystusem.
21  I zapytali go: Kim więc? Eliaszem jesteś? A on odrzekł: Nie jestem. Prorokiem jesteś? I odpowiedział: Nie.
To więc o co chodzi z tym Janem, czy on jest w końcu Eliaszem, czy nie jest? Trzeba powiedzieć, że jest i nie jest. Ewangelista Łukasz pisząc o Janie Chrzcicielu pisze tak
Łukasz 1:17  On to pójdzie przed nim w duchu i mocy Eliaszowej, by zwrócić serca ojców ku dzieciom, a nieposłusznych ku rozwadze sprawiedliwych, przygotowując Panu lud prawy.
Tak więc widzimy, że Jan przyszedł na wzór Eliasza, w duchu i mocy Eliasza. I podobnie jak Eliasz zawracał Izraela za czasów króla Achaba do Boga, tak Jan przygotowuje ludzi na przyjście Jezusa. Jednak Jan Chrzciciel jest tylko częściowym wypełnieniem proroctwa. Jezus powiedział do uczniów, że Eliasz jeszcze przyjdzie i wszystko odnowi (Mat 17,11). Jan jednak nie odnowił wszystkiego, ale spełnił pierwszą część proroctwa, poprzedzał drogę Zbawiciela, zaświadczył o Nim, zawracał serca ludzi w kierunku Jezusa. Ale Izrael zamordował go, odcięli mu głowę. Zrobili z nim to samo, co zrobili z Jezusem, zabili ich. Tak więc Królestwo nie przyszło w taki sposób jak wszyscy się spodziewali. Izrael odrzucił Eliasza w osobie Jana Chrzciciela i odrzucił swojego Mesjasza - Jezusa Chrystusa, a tym samym odrzucił Królestwo. Można powiedzieć, że jakby wszystkie obietnice o Królestwie przesunęły się w czasie. Obecnie mamy Królestwo duchowe, które ciągle poszerza swoje granice, przypomnijmy sobie przypowieść o ziarnie gorczycy (Mat 13,32). Bóg do tego Królestwa dodaje kolejne osoby na całym świecie przez wiarę w Jezusa. I czekamy na nadejście, Królestwa widzialnego, tysiącletniego Królestwa, kiedy Jezus odnowi całą ziemię czytamy o tym w Ks. Objawienia 20,1-6 rozdz. i wielu miejscach Izajasza i u innych proroków. Gdy Jezus przyjdzie założy Królestwo jakby z czasów z przed upadku w grzech i będzie to wspinały okres na ziemi. Okres jakiego ziemie dotąd nie doświadczyła.
Izajasza 2:4  Wtedy rozsądzać będzie narody i rozstrzygać sprawy wielu ludów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej.
Albo
Izajasza 11:5  I będzie sprawiedliwość pasem jego bioder, a PRAWDA rzemieniem jego lędźwi.
6  I będzie wilk gościem jagnięcia, a lampart będzie leżał obok koźlęcia. Cielę i lwiątko, i tuczne bydło będą razem, a mały chłopiec je poprowadzi.
7  Krowa będzie się pasła z niedźwiedzicą, ich młode będą leżeć razem, a lew będzie karmił się słomą jak wół.
8  Niemowlę bawić się będzie nad jamą żmii, a do nory węża wyciągnie dziecię swoją rączkę.
9  Nie będą krzywdzić ani szkodzić na całej mojej świętej górze, bo ziemia będzie pełna poznania Pana jakby wód, które wypełniają morze.
Zanim jednak to się stanie czekamy również na kogoś o kim Pan Jezus powiedział w 11 wierszu, że przyjdzie jeszcze raz ktoś na wzór Eliasza i wszystko odnowi.
Prawdopodobnie przed samym wielkim przyjściem Jezusa pojawi się jeszcze jeden wielki prorok. Przyjdzie w mocy i duchu Eliasza i będzie zapowiadał rychłe powtórne przyjście Pana Jezusa.
Należy tu zauważyć, że proroctwa dla nas, nie zawsze są jasne, nie raz wypełniają się na naszych oczach, a my możemy nie widzieć, że tak faktycznie jest. Czasami proroctwa mają podwójne wypełnienie, lub część wypełnia się w jednym czasie, a druga część proroctwa w innym. Tak było z przyjściem Jana Chrzciciela, przyszedł do nich Eliasz, ale nie rozpoznali go. Przyszedł do nich Mesjasz i również Go nie rozpoznali, choć zawsze na niego czekali. I gdy czytamy Stary Testament, to znajdujemy tam wiele proroctw o przyjściu Mesjasza, widzimy, że te dwa przyjścia Jezusa, pierwsze i drugie w proroctwach się przenikają, tak że wydaje się, że mowa jest o jednym przyjściu. Podobnie z Eliaszem, chociaż przyszedł, to nie znaczy że jeszcze nie przyjdzie. Dlatego czytając Słowo Boże powinniśmy zawsze czytać je z odpowiednią uwagą, modlitwą, z otwartym sercem, by mogło Ono do nas przemawiać.
Pamiętajmy przede wszystkim o jednym, że droga Jana Chrzciciela i Mesjasza, to droga sługi, cierpienia i zaparcia się samego siebie. I to jest droga do chwały, przez Krzyż do chwały.
1.      Po pierwsze doświadczenie Bożej chwały prowadzi nas do tego, że zdajemy sobie sprawę z naszej słabości z naszych grzechów. To z kolei napawa nas lękiem i powagą wobec Boga
2.      Po drugie Jezus posila nas, to On pozwala nam stać przed Bogiem dzięki łasce, dzięki przebaczeniu, On jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi.
3.      Po trzecie Eliasz już przyszedł, ale jeszcze przyjdzie przed samym powtórnym przyjściem Chrystusa i podobnie jak kiedyś Jan Chrzciciel będzie wzywał do upamiętania.






Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń