sobota, 14 maja 2011

Józef przykładem przebaczenia!

Księga Rodzaju 42,1-24
Powracamy do Jakuba i Jego synów, który jakoś otrząsnął się po stracie Józefa. Minęło już pond 20 lat więc Jakub był przekonany, że Jozef nie żyje. Jak to Józef przepowiedział wystąpił głód tak że zabrakło żywności w miejscu gdzie przebywał Jakub ze swoja rodziną w Kanaanie. Wysyła wiec swoich synów do Egiptu po żywność z pewnością wędrujące karawany  dostarczały informacji o tym że w Egipcie jest zboże. Sytuacja jaka spotkała rodzinę Jakuba musiała być dosyć ciężka, Jakub obawia się, że jeśli nie zdobędą w porę żywności, to ich życie jest zagrożone.
Synowie Jakuba będąc posłusznymi Ojcu wyruszają do Egiptu po żywność tylko jeden Syn Jakuba najmłodszy, Beniamin zostaje przy Ojcu, Jakub boi się po staracie Józefa, że mogłoby coś się stać z Beniaminem, a zarówno Józef jak i Beniamin są synami Racheli, którą Jakub bardzo kochał, więc ta strata byłaby jeszcze bardziej dotkliwa. Jak wcześniej czytaliśmy wszystkie sny Józefa i ich interpretacja okazała się prawdą. Taka sytuacja pozwoliła Józefowi odpowiednio wcześniej przygotować się na przyszłe czasy głodu także teraz wszyscy przybywają do Józefa po zborze.
To, że wszystkie sny Józefa wypełniły się jeszcze bardziej umocniło Jego pozycje na dworze faraona jak czytamy w 6 wersecie Józef był wielkorządcą Egiptu Jego pozycja była daleko większa niż pozycja zwykłych urzędników, był drugim po faraonie tak, to Bóg pocieszył Józefa po różnych ciężkich sytuacjach w przeszłości.
Gdy przybyli bracia Józefa, spełniły się wcześniejsze sny jego z powodu, których trafił do Egiptu, podsycały bowiem one nienawiść braci Józefa do niego.
Rodzaju 37:5  Pewnego razu miał Józef sen i opowiedział go braciom swoim, oni zaś jeszcze bardziej go znienawidzili.
6  Powiedział im bowiem: Słuchajcie, proszę, tego snu, który mi się śnił:
7  Oto wiązaliśmy snopy na polu; wtem snop mój podniósł się i stanął, a wasze snopy otoczyły go i pokłoniły się mojemu snopowi.
8  Rzekli do niego bracia: Czy chciałbyś naprawdę królować nad nami? Czy chciałbyś naprawdę nami rządzić? I jeszcze bardziej znienawidzili go z powodu snów i słów jego.
9  Potem miał jeszcze inny sen i opowiedział go braciom swoim. Powiedział: Miałem znowu sen: oto słońce, księżyc i jedenaście gwiazd kłaniało mi się.
10  A gdy to opowiedział ojcu i braciom, zgromił go ojciec i rzekł do niego: Cóż to za sen, który ci się śnił? Czyż więc ja, matka twoja i bracia twoi mielibyśmy przyjść i pokłonić ci się do ziemi?
I właśnie tak się stało, bracia Józefa musieli przyjść i pokłonić się Józefowi.
Józef poznał swoich braci gdy przybyli do Egiptu po zborze. Ale jak czytamy udawał obcego i nieznajomego. Może nas dziwić czemu bracia Józefa nie poznali go, ale musimy pamiętać, że w tym czasie kiedy przybyli bracia Józefa on mógł mieć około 40 lat lub ponad 40 lat a z domu odszedł jako nastolatek gdy miał 17 lat więc zmienił się, a nadto wyglądał jak Egipcjanin w egipskim  ubiorze i być może miał charakterystyczny dla Egipcjan makijaż.
Czytamy też, że Józef przypomniał sobie sny jakie miał wcześniej i postanowił poddać braci pewnej próbie,, chcąc się przekonać czy rzeczywiście tamta sytuacja coś ich nauczyła. Oskarżył swoich braci o szpiegostwo co nie było niczym dziwnym na tamte czasy. Egipt często doświadczał napadów ze strony Beduinów  w celu kradzieży żywności lub  jakiś kosztowności. Granice państwa jak i dzisiaj były patrolowane, a niekiedy stawiano mury mające na celu większe zabezpieczenie. Być może przyprowadzono braci Józefa do niego bo już wcześniej podejrzewano ich o szpiegostwo. W każdym bądź razie Józef postanowił, to wykorzystać by poddać swoich braci próbie. Bracia Józefa próbują się tłumaczyć, że nie są szpiegami, a do Egiptu przybyli w prywatnej sprawie, by zakupić zboża, że są uczciwi i nie mają złych zamiarów.  Jozef mimo tłumaczeń poddaje braci pewnej próbie. Zamyka swoich braci na trzy dni w więzieniu i po tym czasie łagodniej już z nimi rozmawia, zapewnia ich o bezpieczeństwie jeśli ponownie do niego przyjadą i podpiera to tym, że nie uczyni im krzywdy bo się boi Boga. Jozef robi im pewne wyznanie, że jest wierzącym człowiekiem i kochającym Boga i uczciwie z nimi postąpi. Co ciekawe Józef używa tutaj słów Elohim jakby chciał podkreślić, że zarówno jego bracia jak i on są czcicielami tego samego Boga. Warto wspomnieć, że mimo tego wielkiego panteonu Bogów Egiptu Józef nie uległ pokusie czczenia innych Bogów, ale cały czas trzyma się Boga swoich Ojców, Boga Abrahama, Izaaka, Jakuba żyjąc w obcym kraju gdzie nie znano prawdziwego Boga niejednokrotnie musiało mu być ciężko. Chociaż ubierał się jak Egipcjanin i wyglądał Jak Egipcjan to w sercu był prawdziwie pobożnym hebrajczykiem.
Śmiało można powiedzieć, że Józef nie miał udawanej obłudnej wiary, ale rzeczywiście był szczerze oddany Bogu zarówno w swoim kraju u boku Ojca jaki i w Egipcie. Ktoś kiedyś zwrócił uwagę, że szybko można poznać chrześcijan jak zostaną oderwani od swojego miejsca. Często ludzie gdy tylko myślą, że ich nikt nie widzi i nie zna robią rzeczy których by normalnie nie zrobili czasami, to może być jakiś wyjazd obce miejsce obce środowisko. Jakiś czas temu słyszałem pewną historię o chrześcijanach wyjeżdżających za granice do pracy, kiedy byli w swoim kościele, to zachowywali się poprawnie, ale jak wyjechali za granice do pracy zmienili się nie do poznania. Popijali często piwo, oszukiwali w pracy byli dla siebie nie mili. Prawdziwa wiara jest taka, jak wiara Józefa jest stała, zarówno w kościele jak i po za nim, w miejscu zamieszkania jak i po za nim w domu jak i po za nim wtedy kiedy mnie ktoś widzi i wtedy kiedy myślę, że nikt mnie nie widzi. Musimy być świadomi że Bóg jest wszędzie i wszystko widzi, Józef doskonale o tym wiedział. Właściwie takie podwójne życie jest pewnym marnowaniem czasu, bo i tak człowiek nie może liczyć na żadną nagrodę od Boga jeśli Jego życie w pobożności jest pewną fikcją.
Kolejną sprawą jaka można zauważyć w życiu Józefa, że on oddany jest Bogu zarówno wtedy jak jest w więzieniu i u szczytu swojej kariery. Niekiedy ludzie są bardzo pobożni do czasu gdy nie odniosą sukcesu zawodowego, lub nie dorobią się pewnych majętności. Okazuje się wtedy, że zapominają o Bogu i komu to wszystko zawdzięczają. Niekiedy modlą się i proszą Boga o pewne błogosławieństwa, a gdy tylko otrzymują, to o co się modlili odstępują od pobożności.
Przypowieści Salomona 30:8  Oddal ode mnie fałsz i słowo kłamliwe; nie nawiedź mnie ubóstwem ani nie obdarz bogactwem, daj mi spożywać chleb według mojej potrzeby,
9  abym, będąc syty, nie zaparł się ciebie i nie rzekł: Któż jest Pan? Albo, abym z nędzy nie zaczął kraść i nie znieważył imienia mojego Boga.
Józef każe zostać jednemu z braci a całą resztę wyposaża w żywność i każe im wrócić do swoich domów, zostawiając Symeona.
Ruben najstarszy z braci przywodzi w pamięci sytuacje sprzedania Józefa i robi wyrzuty swoim braciom o to, że wcześniej nie posłuchali go gdy nakłaniał ich by nie robili mu krzywdy. Józef rozumie co oni mówią, wcześniej bowiem rozmawiał z nimi przez tłumacza z pewnością myśleli, że Józef nie zna ich Języka. Ta rozmowa sprawia, że Józef odstępuje na bok i płacze z pewnością widzi jaki bul mają bracia po tej sytuacji do tego dnia, widzi też, że żałują tego co uczynili mimo, to nie cofa rozkazu pozostawienia Symeona.
Chciałbym zwrócić uwagę, że bracia Józefa byli świadomi, że grzech wywołuje pewne złe konsekwencje i jest to wielka prawda biblijna. Grzech nigdy nie uchodzi płazem. Bóg jest święty i sprawiedliwy Jego natura wymaga by grzech został ukarany. Dostrzegamy to na krzyżu kiedy Bóg wydaje swojego Syna za nasze grzechy. Grzech musi zostać ukarany, wywołuje on złe i przykre konsekwencje zarówno w tym życiu jak i na Sądzie Bożym.

Kilka przykładów: Ludzie często nie wierzą że za grzechy czeka ich jakaś kara, ale Bóg zarówno może ukarać człowieka dzisiaj za popełniony grzech a na pewno już na sądzie. Taka karą może być to że poprzez grzech zatwardzamy swoje serce na Boże Słowo i ono nie przemawia już do nas, taką karą może być nawet choroba, późniejsze kłopoty a nadto z powodu grzechu ludzie mają mnóstwo problemów. Kłócą i rozwodzą, co rodzi wiele przykrości walki o dzieci zszargane nerwy, piją alkohol narażając się na choroby i zniewolenie. Cudzołóstwo prowadzi do rozkładu rodziny wykorzystywania wielu osób. Grzech zawsze spotyka się z sądem Bożym niekiedy Jeszce za naszego życia, a tym bardziej po śmierci. Ten sąd może mieć wiele aspektów ale zawsze jest dotkliwy i srogi, chociaż Bóg w łasce swojej i miłosierdziu niekiedy pozwala na wiele niesprawiedliwości dając szanse na upamiętanie. (Przykładem może być, to w jaki sposób Bóg osądził  koryntian gdy niewłaściwie spożywali wieczerzę pańską, patrz 1 list Pawła do koryntian 11 rozdz.)  Apostoł Paweł powiedział:
1 Tymoteusza 5:24  Są ludzie, których grzechy są jawne i bywają osądzone wcześniej niż oni sami; ale są też tacy, których grzechy dopiero później się ujawniają.
A Pan Jezus powiedział: do uzdrowionego przy sadzawce.
Jana 5:14  Później spotkał go Jezus w świątyni i rzekł do niego: Oto wyzdrowiałeś; już nigdy nie grzesz, aby ci się coś gorszego nie stało.
Tak i w tej sytuacji Ruben i Jego bracia byli przekonani, że ponoszą pewne konsekwencje za sprzedanie Józefa.

Chciałbym zauważyć, pewną rzecz. Bracia Józefa wyrządzili mu straszną krzywdę, a tu obserwujemy sytuacje kiedy Bóg wydaje braci Józefa w Jego ręce, Józef ma wszystkie narzędzia żeby teraz policzyć się z nimi. Mógł wszystkich wtrącić do więzienia, nawet pod takim oskarżeniem, że są szpiegami, mógł wydać ich na śmierć i stracić. W taki sposób zemścić się za, to co oni mu uczynili, mógł uczynić z nich niewolników, ale jednak nie zrobił żadnej z tych rzeczy. Ktoś mógłby zadać pytanie dlaczego? Taka wspaniała okazja by poprawić sobie samopoczucie i zemścić się. Wielu ludzi całe życie żyje zemstą i myślą o tym by odpłacić komuś, kto zrobił im krzywdę.
Odpowiedź na to pytanie dał sam Józef mówiąc „Ja się boję Boga”
Co ty byś zrobił gdyby Bóg wydał twojego wroga w twoje ręce jakbyś się zachował? Chęć zemsty jest bliska naszemu sercu trochę zbliża się do sprawiedliwości, ale nią nie jest. W Polsce krąży takie powiedzenie „zemsta jest słodka” ale mało kto wie że, to zdanie zostało wyrwane z kontekstu. Pochodzi ono z książki Johna Miltona „Raj utracony” Wspierał on reformacje protestancką swoją twórczością.
„Zemsta, na pierwszy rzut oka słodka, nieba­wem gorzko do siebie samej doskoczy". Innymi słowy, Milton — tak jak wielu z nas — boleśnie musiał się przekonać, że choć można rozkoszować się obmyślaniem zemsty, to jej dokonanie napełni nas goryczą. 
Apostoł Paweł pisząc do Rzymian napisał:
Rzymian 12:17  Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi.
Rzymian 12:18  Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie.
19  Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan.
20  Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę.
21  Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.
A jak jest z twoim życiem, może zostałeś przez kogoś skrzywdzony, nie słusznie, źle  potraktowany lub niesprawiedliwie czy wybaczyłeś tym którzy tak uczynili czy może skrywasz w swoim sercu chęć zemsty.
Nie mścij się sam, ale pozostaw, to Bogu on odpłaci każdemu, to Bóg ostatecznie rozliczy wszelką niesprawiedliwość i nagrodzi wszelką sprawiedliwość.

Józef gdy dał się poznać swoim braciom powiedział do nich:
Rodzaju 45:5  Lecz teraz nie trapcie się ani nie róbcie sobie wyrzutów, żeście mnie tu sprzedali, gdyż Bóg wysłał mnie przed wami, aby was zachować przy życiu.
Idąc za przykładem Jozefa i Słowa Bożego wybaczmy wszelkie krzywdy tym którzy zawinili przeciw nam byśmy się nie zachowali jak człowiek z  podobieństwa  o złym słudze, któremu wybaczono wielki dług, a on nie chciał wybaczyć małego. Jezus wybaczył na wielki dług i my wybaczmy wszelkie urazy.
Ostatnia rzecz jaką chciałbym zauważyć odnośnie dzisiejszego rozważania, to sposób rozpatrywania tych wszystkich spraw przez Józefa, który jest opisany w rodz. 45,7-8. Musimy zdać sobie sprawę, że jesteśmy częścią większego planu. Niekiedy coś co nas spotyka może być palące jak piec i jest nie miłe niekiedy może być to nawet straszne doświadczenie (jakiś czas temu oglądałem świadectwo człowieka, który urodził się bez rąk i nóg i dziękował za to Bogu). Czy dopuszczamy taką możliwość, że sprawa wyszła od Boga, że Bóg ma w tym co mnie spotyka jakiś cele, których być może nie znam dzisiaj. Właśnie Józef rozpatrywał swoje życie z perspektywy Bożego planu i widział, że to Bóg przyprowadził go do Egiptu. Często ludzie nie widzą tego, widzą czubek własnego nosa, a wszystko co po za nim już ich nie interesuje, ale chrześcijan jest to człowiek który powinien mieć świadomość, że Bóg panuje nad wszystkim zarówno tym co dobrego spotyka go w życiu jak i złego. Czy ty widzisz, że jesteś częścią większej całości, częścią Bożego planu i jeśli powierzyłeś Bogu swoje życie miej wiarę, że Bóg przez to życie cię prowadzi.

podsumowując: Niech twoja wiara będzie prawdziwa i szczera nie na pokaz, bądź pobożny zarówno w kościele jak i po za nim. Nie chowaj urazy w sercu i nie dąż do zemsty, ale wybaczaj jeśli nawet zostałeś pokrzywdzony i pamiętaj o tym, że twoje życie jest częścią większego planu, planu zbawienia wszystkich ludzi a szczególnie wierzących.

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń