czwartek, 19 maja 2011

Wartość Ofiary Chrystusa przewyższa wszystko. Filp 3,1-11


 Paweł Pisze list do Filipin z więzienia wskazują na to takie wersety jak filp. 1,12,13 1,7. Apostoł siedząc w więzieniu w Rzymie pisze bardzo ciepły list do wierzących w filipii zachęcając do wytrwania w wierze i gorliwości w Chrystusie Jezusie.  Niezwykłe jest, to siedząc w więzieniu zachęca ich do radowania się w Panu Jezusie Chrystusie. Słowa Apostoła  nie są puste, mimo więzienia sam doświadczał tej radości w pełni. Mówi o radości nadprzyrodzonej, który wynika z przebaczenia grzechów, obecności Ducha Św i nadziei na życie wieczne.
Apostoł Paweł mimo wielu doświadczeń i prześladowań zawsze starał się radować z obecności Chrystusa w Jego życiu i jego łaski. Chrześcijanin jest człowiekiem, który może radować się w każdych okolicznościach, bo radość chrześcijańska nie wynika z otaczających nas okoliczności jak, to często jest w świecie. Świat raduje się wtedy kiedy wszystko dobrze Idze i dobrze się układa, ale chrześcijańska radość wynika z obecności Zbawiciela w naszym życiu. Bez względu na okoliczności człowiek wierzący w Jezusa Chrystusa jest zwycięzcą. Co ciekawe, to nie jest pierwsze takie zalecenie Pawła, ale jak tylko może ma okazje powtarza im te rzeczy by zachęcić filipian i dodać im otuchy, podobnie jak Piotr w jednym z listów:
 2 Piotra 1:12  Dlatego zamierzam zawsze przypominać wam te sprawy, chociaż o nich wiecie i utwierdzeni jesteście w prawdzie, którą macie.
13  Uważam zaś za rzecz słuszną, dopóki jestem w tym ciele, pobudzać was przez przypominanie,
Tak więc moglibyśmy stracić w doczesnym życiu wszystko, ale nikt nie może odebrać nam Pana Jezusa Chrystusa.  I radości o której pisze Apostoł Paweł. 
Posłuchajmy kilka przykładów z życia John Wesley:
W 1756 roku John Wesley[1] otrzymał list od pewnego ojca, mającego marnotrawnego syna. Kiedy duch odrodzenia ogarnął Anglię, syn ten znajdował się w więzieniu w Yorku. Ojciec pisał: „Podobało się Bogu, nie odrzucić go mimo jego grzechu. Dał mu czas na okazanie skruchy”. Chłopca skazano na śmierć. List ojca brzmiał dalej tak: „Jego spokój rósł z dnia na dzień, aż do owego niedzielnego dnia, kiedy miał umrzeć. Wyszedł ze swej celi ubrany w łachmany i usiadł na wózku. Gdy jechał, jego radosna i opanowana twarz zadziwiała wszystkich widzów”. Chłopiec znalazł taką radość, której nie odebrała mu nawet perspektywa szubienicy.
Zdarza się często, że ludzie potrafią znieść wielki smutek i ciężkie próby życiowe, a irytują ich drobne niewygody. Radość chrześcijańska pozwala przyjmować je z uśmiechem. John Nelson był jednym z najsłynniejszych propagatorów Wesley’a. Razem prowadzili pracę misyjną w Cornwalii, w pobliżu Land End. Nelson opowiada: „Przez cały ten czas Wesley i ja sypialiśmy na podłodze. On ma za poduszkę moje palto, ja natomiast notatki Burlitt’a na temat Nowego Testamentu. Po prawie trzech tygodniach, pewnego dnia około trzeciej rano Wesley odwrócił się i gdy zobaczył, że nie śpię, poklepał mnie po ramieniu, mówiąc: „bracie Nelson, cieszmy się – mam jeszcze drugi bok, gdyż skóra zeszła mi tylko z jednego”. Nie mieli co jeść. Pewnego ranka Wesley wygłosił kazanie, które zrobiło wielkie wrażenie. Gdy wracaliśmy, zatrzymał konie, aby, zerwać jagody, mówiąc przy tym: „bracie Nelson, powinniśmy być wdzięczni, że rośnie tyle jagód; jest to najlepszy kraj jaki znam, w którym dostaje się apetytu, ale najgorszy jaki znam, w którym dostaje się jedzenie”. Chrześcijańska radość pozwoliła Wesley’owi przyjąć wielkie ciosy życiowe, zaś drobne nieprzyjemności traktować z uśmiechem.
Jak ty reagujesz na przeciwności, które spotykają cię w życiu? Czy widzisz w tych trudnościach Boża podporę i Bożą rękę? Czy radujesz w tych doświadczeniach?
Dalej Apostoł Paweł przestrzega filipian by strzegli się psów i złych pracownikow i przesady w obrzezywaniu. Trochę zmienia ton.
Wszystkie trzy określenia odnoszą się do tej samej grupy ludzi chodzi tutaj o Żydów, dostawali się do społeczności chrześcijańskiej i pragnęli narzucić chrześcijanom prawa żydowskie nauczając, że te prawa prowadzą do sprawiedliwości i pozyskania Bożej łaski.
Psy w starym testamencie były uważane za zwierzęta nieczyste, a Żydzi psami często określali pogan jako nieczystych. Apostoł Paweł próbuje odwrócić pewien porządek i tych którzy próbują narzucić prawo żydowskie nazywa psami. Tym samym chce powiedzieć, że sprawiedliwość w oczach Boga może być osiągnięta jedynie przez wiarę w Chrystusa, a nie na podstawie przepisów zakonu. Zapewne ci rzekomi nauczyciele uważali się za dobrych pracowników, Ap. Paweł mówi, że nie tylko nie są dobrymi pracownikami, ale są złymi pracownikami próbują związać ludzi przepisami starego Testamentu. Nadto ci żydowscy nauczyciele nalegali by dokonywać obrzezania cielesnego, które miało za zadanie przybliżyć cię do Boga i pozyskać Bożą łaskę, w starym testamencie Obrzezanie było znakiem przymierza miedzy Bogiem, a człowiekiem.
Dlatego Paweł wyjaśnia w trzecim wersecie, że cielesne starania takie jak obrzezanie i przestrzeganie przepisów starego Testamentu nie może sprawić, że pozyskamy Boża łaskę. To obrzezanie serca, znak na sercu wypisany ręką Ducha Św. jest znakiem przynależności do Boga. Słowo Boże taki akt obrzezania przez Boga nazywa nowym narodzeniem, Narodzeniem z Ducha Św.
Tak więc Paweł mówi, że wiara chrześcijańska jest duchowym uwielbieniem Boga, a nie tylko pewnym ceremonialnym zabiegiem. Możemy zrobić tutaj najwspanialszą ceremonię z wieloma symbolami i możemy w ogóle nie czcić Boga.
Komentarzu Barkleya czytamy:
„Jest zupełnie możliwe, że człowiek będzie dokładnie przestrzegał wszystkich zewnętrznych form religijnych, ale jego serce pozostanie pełne nienawiści, goryczy, dumy i pozbawione ducha przebaczenia. Prawdziwy chrześcijanin, prawdziwie obrzezany znakiem duchowym, znajdujący się w rzeczywistej więzi z Bogiem, wielbi Boga nie formami zewnętrznymi, ale autentycznym poświęceniem się Jego sprawie i prawdziwą szczerością serca.. Jego cześć dla Boga polegać będzie na miłości do Niego, na służbie człowiekowi, na głębokim uniżeniu wynikłym ze świadomości swych grzechów i radości ze służby innym.”

Musimy być tego świadomi, ze tu nie chodzi o ceremonie, magiczną atmosferę, ale o to by Uwielbiać Boga w Duchu Św. i Prawdzie Słowa Bożego,
Jana 4:23  Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali.
24  Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie.
Chlubimy się w Chrystusie Jezusie a nie w ciele. Chlubimy się Chrystusem on jest naszą sprawiedliwością i ubłaganiem za grzechy nasze. Tylko ufność w zastępczą śmierć Chrystusa na Krzyżu może zgładzić moje grzechy. Żadne nasze starania w celu pozyskania sprawiedliwości przed Bogiem nie przyniosą efektu.
Apostoł Paweł dlatego mówi, że nie pokładamy ufności w ciele jak Żydzi pokładali ufność w obrzezaniu i przestrzeganiu zakonu, tym że pochodzą z narodu wybranego przez Boga. Również i dzisiaj stoimy przed niebezpieczeństwem pokładania ufności w cielesnych przywilejach. Niektórzy twierdzą, że zostali ochrzczeni i to czyni ich chrześcijanami inni przywołują sakramenty jako pewien atut przed Bogiem, który ma im pomóc w zbawieniu, niektórzy twierdzą, że chodzą do kościoła, dają ofiarę, lub pochodzą z chrześcijańskiej rodziny jeszcze inni twierdzą, że robią wiele dobrych uczynków poświęcają się i na pewno zostaną uznani przez Boga sprawiedliwymi.
Chce jeszcze raz wyraźnie podkreślić, że jeśli zostaniesz uznany przez Boga za sprawiedliwego, to tylko z jednego powodu. A Mianowice, że Chrystus na Krzyżu zapłacił za twoje grzechy, a ty przyjąłeś to w darze przez wiarę. Tylko w taki sposób możemy uzyskać Bożą sprawiedliwość.
Następnie Paweł mówi, że on mimo wspaniałego żydowskiego pochodzenia uwierzył w Chrystusa bo zrozumiał, że to pochodzenie wcale nie przybliżało go do Boga, a wręcz było pewną przeszkodą. Przeszkoda ta polegała na tym, że zamiast szukać Boga w Duchu Św. miłości, poświęceniu oddaniu chlubiono się religijnością. Paweł po kolei wymienia swoje atuty gdyby chciał szukać usprawiedliwienia opartego na starym przymierzu. Paweł przez przywoływanie swojego pochodzenia pokazuje, że namowa żydowskich nauczycieli do powrotu na zakon mojżeszowy jest zupełnie niedorzeczna. On (Paweł) mógłby, to zrobić, ale nie robi tego bo nie jest, to droga do zbawienia.
Więc wymienia obrzezanie dnia ósmego, które dowodzi, że był czystym Żydem urodzonym w żydowskiej rodzinie nie był Ismaelitą, prozelitą nawróconym na żydostwo.
„Z rodu Izraelskiego” – jest członkiem narodu wybranego na tej ziemi przez Boga. Imię Izrael dostał Jakub, który zrodził 12 synów przyszłych założycieli tego narodu.
„Z pokolenia Beniamina”- to znaczyło o wiele więcej niż to że jest izraelitą. Plemię Beniamina uchodziło wśród izraelitów za pewną arystokracje. Z wszystkich synów Jakuba tylko Beniamin urodził się w ziemi obiecanej i pochodził z ukochanej żony Racheli, także pierwszy król Izraela pochodził z Beniamina.
„Hebrajczyk z Hebrajczyków”- Słowo Hebrajczyk określało Żyda, który nie tylko był czysty rasowo, ale też celowo, często pokonując trudności, kultywował język hebrajski. Taki Żyd potrafił mówić w języku kraju swego zamieszkania, jak też językiem swych przodków. Tak więc Paweł stwierdza, że jest nie tylko czystej krwi Żydem, ale ponadto takim, który potrafi mówić po hebrajsku.
„Co do zakonu faryzeusz”- Paweł by faryzeuszem, ortodoksyjnym nauczycielem, duchownym i bardzo dobrze wykształconym jeśli chodzi o przepisy zakonu.
„Prześladowca kościoła”- Paweł był bardzo gorliwy w swoich działaniach, o których możemy przeczytać w Dziejach Apostolskich w 9 rozdz. Prześladował kościół, czyniąc tak myślał, że służy Bogu. W chrześcijaństwie widział zagrożenie dla wiary ojców i dlatego ją niszczył.
„Co do zakonu człowiek bez nagany” – Paweł skrupulatnie przestrzegał przepisów zakonu i starał się nie uchybić w żadnym zaleceniu.
Mimo tych wszystkich atrybutów, które mógłby zaliczyć na plus w celu uzyskania Bożej łaski uznał je za zbędne, a nawet stratę, przeszkodę by znaleźć Chrystusa. Tak i my dzisiaj musimy porzucić wszelkie nasze osiągnięcia ze względu na Chrystusa, wszelkie nasze korzyści i wszelkie nasze atuty. To mogą być różne rzeczy, niektórzy uważają się za mądrych i zbyt inteligentnych by wierzyć w Chrystusa inni uważają się za pobożnych i religijnych, są tacy co przywołują pewne atrybuty finansowe lub inne korzyści materialne albo intelektualne. Tak jak powiedział Apostoł Paweł to wszystko są śmiecie, odpadki w porównaniu z Chrystusem i łaską, którą chce obdarzyć każdego Człowieka.
Gdy przychodzimy do Chrystusa po zbawienie musimy odrzucić wszystko i zdać się całkowicie na to, co Chrystus dokonał na Krzyżu. Mówiąc wszystko mam na myśli przykład Pawła. W jego przypadku wiązało się to z porzuceniem religii rodziców, uznaniem za heretyka, wydziedziczeniem i prześladowaniem. Także i w twoim przypadku podążanie za Chrystusem będzie wymagało pewnej ceny, ale czym jest ta cena wobec czegoś co jest Bezcenne łaski Chrystusa.
Podsumowując:
Człowiek zbawiony przez Chrystusa doświadcza prawdziwej radości wynikającej z pokoju, przyjaźni z Bogiem mimo okoliczności. I do tej radości jesteśmy zachęcani, radujmy się z tego że Bóg nas zbawił i odpuścił nam nasze grzechy, radujmy się z tego że staliśmy się Bożymi przyjaciółmi chociaż byliśmy wrogami. Ale by tej radości, przyjaźni z Bogiem doświadczyć musimy oprzeć się zaufać, oddać się w posiadanie Chrystusowi i porzucić wszelką ludzką i cielesną sprawiedliwość, a przyodziać się w sprawiedliwość Chrystusa na podstawie wiary. Prośmy Boga o to, abyśmy w żaden sposób nie próbowali zasłużyć na to, na co zasłużyć nie można a co Bóg chce nam dać w darze, odpuszczenie grzechów i życie wieczne.




Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń