poniedziałek, 28 marca 2011

Co oznacza liczba 666?

Wielu ludzi próbowało zmierzyć się z tą złowrogą liczbą 666. Można spotkać bardzo wiele interpretacji co ona może oznaczać. Spróbuje i ja podać jakieś logiczne wyjaśnienie tej tajemniczej liczby.
Pojawia się ona w Biblii w kontekście działalności "zwierzęcia" , które jest utożsamiane z antychrystem mającym się objawić na końcu czasów przed samym przyjściem Pana Jezusa Chrystusa. Liczba 666 jest przypisana zwierzęciu, a jednocześnie jest powiedziane, że jest to liczba człowieka.

Objawienie 13:18  Tu jest potrzebna mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba ta bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.
Nie są to łatwe fragmenty Pisma Św więc chce jednocześnie zaznaczyć, że ta interpretacja jest jedną z możliwych i nie jest wolna od błędów.
Powszechnie uznaje się, że liczby w biblii mają znaczenie i tak np.
„Dwanaście” – należy  do liczb porządkujących, ale sugeruje porządek Boży, doskonały obejmujący wszystkich. Nikt nie pozostaje na zewnątrz. I tak mamy dwanaście pokoleń Izraela, oraz dwunastu Apostołów. W Apokalipsie ilość wybranych do zbawienia opiera się na tej liczbie (Ap 7) a końcowa liczba będąca iloczynem dwanaście razy dwanaście razy tysiąc, co daje 144000 wybranych oznacza, że są to wszyscy zbawieni ludzie (Ap 14,1). Dwanaście jest również liczbą „konstruktywną” w opisie Nowego Jeruzalem (Ap 21).
„Czterdzieści” – to liczb próby, testu, wyjątkowego doświadczenia. Deszcz, rozpoczynający potop padał czterdzieści dni (Rdz 7). Wędrówka Ludu Bożego przez pustynię trwała czterdzieści lat (Lb 14). Jest to również liczba dni postu; Mojżesz tyle pościł (Wj 34), Eliasz tyle dni wytrwale wędrował ku Bożej górze Horeb (1Krl 19,8) i oczywiście tyle dni trwał post Jezusa. 
„Siedem” – to liczba absolutu, pełni, podobnie jak trzy. Przysługuje Bogu i wszystkiemu, co nie jest doczesne. W Biblii pojawia się często jako określenie czegoś, co nie należy do porządku poza ziemskiego opisie potopu cykl siedmiodniowy ma swoje symboliczne znaczenie podkreślający nadzwyczajność wydarzenia (Rdz 7). Dla podkreślenia wyjątkowości miłości Jakuba do Racheli autor natchniony zanotował, że służył za nią siedem lat (Rdz 29). Wiele praw Izraela jest opartych na tej liczbie, co sugeruje, że są to prawa o proweniencji boskiej a nie ludzkiej (Kpł). Elizeusz nakazał się obmyć Najmanowi siedem razy w Jordanie (1Krl 5). Często pojawia się w wizjach prorockich (Dn, Ap).
skoro siódemka oznacza doskonałość to szóstka oznacza, że czegoś brakuje, niedoskonałość, niepełność. Antychryst ma być nacechowany trzema szóstkami. Myślę, że chodzi tutaj o jego niedoskonałość. Wiemy z Biblii, że działalność antychrysta będzie przedstawiać fałszywe uczynkami miłości w odróżnieni od działalności Pana Jezusa Chrystusa, którego uczynki były prawdziwe i zawsze były dokonywane dla Chwały Boga Ojca.
Antychryst będzie fałszywym mesjaszem próbującym zbawić świat i przedstawić się jako odkupiciel na wzór Chrystusa.Więc liczba 666 oznacza fałszywego mesjasza podającego się za Boga, to że została przedstawiona trzy razy oznacza determinacje przyszłego antychrysta i sposób działania. Choć antychryst będzie czynił z siebie Boga, to nigdy nie zostanie "siódemką". Zawsze będzie szóstką. Niepełnym, niedoskonałym, nieprawdziwym mesjaszem. Tak jak szóstka jest zbliżona do siódemki tak antychryst będzie próbował upodobnić się do prawdziwego mesjasza, oszukując przez swoją działalność bardzo wielu ludzi. Pismo Św mówi nam, że będzie robił przeróżne cuda i fałszywe znaki, by zjednać sobie jak największą liczbę osób i doprowadzić do tego, by zaczęli oddawać mu cześć. Jego sprytne działanie powiedzie się i zjedna sobie prawie wszystkich mieszkańców ziemi. Wydaje się, to nieprawdopodobne, ale Biblia mówi, że jego działalność będzie niezwykle skuteczna do pewnego czasu. Słowo Boże mówi, że jest to liczba człowieka. Myślę że może chodzić tutaj o dwie rzeczy. Pierwsza z nich to, to że antychryst będzie podawał się za Boga, ale wciąż będzie tylko niedoskonałym, grzesznym człowiekiem działającym pod wpływem szatana. Druga możliwość jest taka, że człowiek zawsze chce się wynosić nad Boga i stać się Bogiem. Więc ta liczba jest mu przypisana. Człowiek nigdy nie stanie się jak Bóg. Już w raju człowiek uległ tej pokusie i wciąż ta pokusa stania się jak Bóg towarzyszy całej ludzkości.Podsumowując, zwierze (bestia) z liczbą 666 jest podróbką mesjasza, ale nigdy nim nie będzie, bo ostatecznie prawdziwy Mesjasz, Jezus Chrystus Syn Boga Żywego zniszczy zwierzę (bestię) i wszystkich tych którzy oddają mu pokłon.

niedziela, 27 marca 2011

Liczba 666

Kilka tysięcy grekokatolików przemaszerowało w niedzielę przez centrum Aten, protestując przeciwko planowanemu przez rząd wprowadzeniu biometrycznych dowodów tożsamości. Twierdzą, że w nowych dowodach ma być ukryta "szatańska" liczba 666 z Apokalipsy św. Jana.
Uczestnicy protestu - głównie ludzie starsi, księża, mnisi i zakonnice oraz kilkudziesięciu członków ugrupowań skrajnie prawicowych - zarzucają też rządowi zamiar zaostrzenia kontroli nad obywatelami.

Demonstrację rozwiązano, gdy tłum dotarł przed gmach parlamentu, po czym jej uczestnicy protestu wsiedli do autobusów, którymi przybyli do Aten z całego kraju.
http://www.tvn24.pl/-1,1697233,0,1,nowe-dowody-z-szatanska-liczba,wiadomosc.html

Na portalu TVN24 pojawiła się relacja z protestów grekokatolików, którzy obawiają się, że dowody biometryczne wszczepiane pod skórę zawierają w sobie liczbę 666. Obawiają się oni, że dając sobie wszczepić taki biometryczny dowód pod skórę jednocześnie zdeklarują się jako przedstawiciele królestwa antychrysta zapowiedzianego w Nowym Testamencie w czasach ostatecznych.
Obawy są poparte tekstem biblijnym:

Objawienie 13:15  I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici.
16  On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole,
17  i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia.
Pojawia się pytanie, czy rzeczywiście wszczepienie biometrycznego dowodu osobistego pod skórę z kodem 666 jest jednocześnie paktem z antychrystem? 
Raczej wątpię, że takie nieświadome przyjecie pewnego kodu na rękę lub w inne miejsce staje się znamieniem o którym mówi tekst z Objawienia 16 wers. Pismo Św przedstawia działalność antychrysta jako fałszywego mesjasza za którym w podziwie podąża cała ziemia. Możemy przeczytać o tym:
Objawienie 13:2  A zwierzę, które widziałem, było podobne do pantery, a nogi jego jak u niedźwiedzia, a paszcza jego jak paszcza lwa. I przekazał mu smok siłę swoją i tron swój, i wielką moc.
3  A jedna z głów jego była śmiertelnie raniona, lecz śmiertelna rana jego była wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem.
4  I oddali pokłon smokowi za to, że dał zwierzęciu moc, a także zwierzęciu oddali pokłon, mówiąc: Któż jest podobny do zwierzęcia i któż może z nim walczyć?
Z tekstu wyraźnie wynika, że antychryst nadaje znak na czole lub prawej ręce tym którzy w podziwie za nim podążają jeśli przyjmiemy interpretacje dosłowną. 
W Biblii znak na czole może również oznaczać ośrodek myśli a prawa ręka działanie. Więc powyższe fragmenty mogą wcale nie mówić o faktycznym lub dosłownym znaczeniu  ludzi znakiem przez antychrysta, a tym bardziej przez czipy.
Do antychrysta będą należeć ludzie którzy będą mieli taki sam sposób myślenia i działania jak on. Wyżej wspomnianym znamieniem może być sposób myślenia i postępowania. Jeśli rzeczywiście tak jest, to wtedy wszyscy ci którzy boja się dowodów biometrycznych z powodu akceptacji antychrysta są w wielkim błędzie, to czego powinni naprawdę się obawiać, to, to żeby nie działać i nie myśleć jak wspomniane zwierzę. A sposób jego postępowania jest nam zanany, to pycha i wynoszenie się nad Boga.Jest, to sposób postępowania większości ludzi. Drogi przyjacielu nie bój się dowodów biometrycznych, bój się Boga i stroń od sposobu myślenia i postępowania szatana, a wtedy będziesz zupełnie bezpieczny.

W katakumbach



piątek, 25 marca 2011

Świadectwo człowieka bez rąk i nóg

Szokujące świadectwo człowieka, który nie ma rąk i nóg, ale mimo swojej ułomności cieszy się życiem i chwali Boga.

czwartek, 24 marca 2011

Większość nie zawsze ma racje

Ks Wyjścia 23:2  Nie przyłączaj się do większości ku złemu i nie składaj w spornej sprawie świadectwa za większością, by łamać prawo.
W księdze wyjścia Bóg przestrzega Izraelitów by nie przyłączali się do większości ku złemu. Dzisiaj psychologia ma wiele do powiedzenia na temat tego jak większość może wpływać na jednostkę. Jakiś czas temu widziałem doświadczenie z dziedziny psychologii w, którym przedstawiono jakiś kolor i poinstruowano kilka osób by twierdziło, że widzi kolor czerwony gdy w rzeczywistości był żółty. Tylko jedna osoba w tym doświadczeniu nie wiedziała o wcześniejszych ustaleniach i była ostatnia, która miała powiedzieć co widzi. Osoby przed nią mówiły, że widzą kolor czerwony więc ta osoba na końcu choć widziała kolor żółty,  też mówiła, że jest czerwony. Bóg nie potrzebował psychologi, by wiedzieć jak działa nasz umysł, dlatego o wiele wcześniej powiedział żeby nie sugerować się opinią tłumu. Ludzie często robią coś dlatego, bo inni tak robią. Chodzą do określonego kościoła, bo chodzi tam większość nie zastanawiając się czy ten kościół naucza prawdy. Nie zawierają związków małżeńskich idąc za modą tego świata. Oszukują na podatkach, bo wszyscy przecież tak robią (tłumaczą się) i wiele, wiele innych rzeczy, które są niezgodne z Bożą wolą czynią. Ale Bóg mówi, że należy rozważać swoje działania w świetle Słowa Bożego. Historia pokazuje, że całe tłumy ludzi wielokrotnie się mylili, a tylko jednostki miały racje. Można podać tu przykłady takie jak Krzysztof Kolumb, który twierdził wbrew powszechnej opinii, że za oceanem jest ląd lub Mikołaj Kopernik, astronom, który nieomal za swoje poglądy nie spłonął na stosie twierdząc, że ziemia obraca się wokół słońca, a nie jak powszechnie uznawano słońce wokół ziemi. A ty skąd masz pewność, że to w co wierzysz jest prawdą? Skąd masz pewność, że kościół do którego chodzisz jest właściwy? Skąd masz pewność, że życie jakie prowadzisz podoba się Bogu? Jeśli twoja pewność nie wynika z Pisma Św to, stoisz na śliskim gruncie i prawdopodobnie podążasz za tłumem w złej sprawie. Jest to droga na zatracenie. Droga do życia wiecznego jest wąska i ciężka, tłum ją omija chodzą nią jednostki choć dostępna jest dla każdego. Jaka drogą ty pójdziesz?

piątek, 18 marca 2011

Dlaczego nie wierzę w reinkarnację?

Wiara w reinkarnacje staje się coraz bardziej popularna w polskim środowisku. Znacząca ilość Polaków najczęściej ze środowiska katolickiego i nie tylko wierzy, że po śmierci wciela się w nowy byt fizyczny np dusza jednego człowieka może przejść w ciało nowo narodzonego dziecka lub zwierzęcia. Zwolennicy reinkarnacji wierzą, że dobre życie na ziemi zapewni im lepsze wcielenie w przyszłości. Tak więc zmierzają do pewnej doskonałości. Słowo reinkarnacja znaczy -  powtórne wcielenie.
Dziwne jest, to że środowisko katolickie jako społeczność chrześcijańska przyswaja sobie takie poglądy, które są sprzeczne z nauką chrześcijańską i Pisma Św. Dowodzi to, że znaczna większość chrześcijan w Polsce jest nominalna. Nie rozumie swojej wiary, a także nie wnika w swoją przynależność kościelną. Czasami do tego stopnia, że ludzie  zupełnie nie widzą różnicy miedzy religiami wschodu a chrześcijaństwem. Przyswajają sobie poglądy z innych religii, bo im pasują nie zastanawiając się czy są one zgodne z prawdą.
Pismo Św, które jest autorytetem wiary dla chrześcijan mówi nam o tym co się dzieje z człowiekiem po śmierci i nie jest, to reinkarnacja.
List do Hebrajczyków 9:27  A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd,
W liście do hebrajczyków czytamy, że człowiek nie umiera wiele razy i nie odradza się wiele razy. Rodzi się na ten świat jeden raz. Jego celem jest żyć dla Boga i uwielbiać swoim życiem Boga. Wielu ludzi nie robi tego, bo są martwi duchowo. Realizują swoje cele, a nie te do, których Bóg ich przeznaczył. Gdy dobiegnie do końca nasze życie na ziemi następuje śmierć, a  po śmierci jest sąd Boży. Nie ma mowy o reinkarnacji i wcieleniu w kolejnego człowieka, ale Słowo Boże mówi o tym, że musimy stanąć przed Bogiem po naszej śmieci i On zadecyduje o naszym wiecznym przeznaczeniu. Wiara w reinkarnację jest fałszywą nadzieją, przez którą szatan pragnie przysłonić ludziom ewangelię Jezusa Chrystusa. Ludzie, którzy wierzą w reinkarnację w żaden sposób nie mogą dostąpić zbawienia. Myślą, że po śmierci wcielą się w kolejna osobę, a tymczasem będą musieli stanąć na sądzie i zostaną potępieni bo nie dali wiary ewangelii Jezusa Chrystusa. 
Wiara w reinkarnację jest próbą zbawienia siebie samego za pomocą dobrych uczynków. Tym samym próbuje nam się powiedzieć, że nie jesteśmy tacy źli. Wystarczy, że trochę się poprawimy, będziemy lepiej się zachowywać, wzbijemy się na pewne wyżyny moralności i w przyszłym życiu doświadczymy lepszego wcielenia.
Pismo Św mówi nam coś zupełnie innego:
List do Rzymian 6:23  Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Nie zasługujemy na nagrodę, ale na karę. Nie ma znaczenia jak mocno byś się poprawił zawsze będziesz w oczach Boga grzeszny i splamiony grzechem a zapłatą za grzech jest śmierć wieczna (piekło). Nasze starania choćby były najlepsze nie są w stanie zapłacić Bogu za nasze grzechy, cena jest zbyt wysoka, a jest nią nasze życie. Tylko Osoba Jezusa Chrystusa, była na tyle doskonała i święta, że jest w stanie wnieść pełną zapłatę za nasze grzechy i mogą być one nam odpuszczone jedynie przez wiarę w zastępczą śmierć Chrystusa za mnie. Życie wieczne jest darem od Boga, ale tylko wtedy kiedy uwierzysz w Chrystusa i odrzucisz inne alternatywne drogi, do zbawienia samego siebie. Może jesteś osobą, która wierzy w reinkarnację. Drogi przyjacielu pomysł reinkarnacji jest kolejną fałszywą próbą zbawienia samego siebie. Wszystkie religie prócz chrześcijaństwa mają jedną wspólna cechę, są staraniami człowieka w kierunku Boga, chrześcijaństwo natomiast jest inicjatywą Bożą w stronę człowieka.

wtorek, 15 marca 2011

Świadectwo nawrócenia Bogdana Pieczyraka



Bogdan był obiecującym muzykiem, ale alkohol odebrał mu wszystko co kochał dopiero Jezus Chrystus dał mu szanse i go zbawił. Teraz śpiewa dla Jezusa.

niedziela, 13 marca 2011

Bóg karmi ten świat i zaspokaja nasze codzienne potrzeby. Ks Rodzaju 41,1 – 36


1.       Jest Jeden Bóg prawdziwy i to jest ten Bóg, który objawił się Żydom.
2.       Bóg zapewnia nam pracę i pożywienie.
3.       Bóg może nas przygotować na trudne czasy.
4.       Bóg błogosławi pokornych.
Jeden prawdziwy Bóg. Ten, który objawił się narodowi Izraelskiemu.
Dwa lata minęły zanim pojawiła się kolejna sytuacja, która wymagała interwencji Józefa. Tym razem czytamy, że faraon miał sen. Śniło mu się siedem krów pięknych i tłustych wychodzących z Nilu, ale zaraz za nimi wyszły z Nilu krowy szpetne i chude, które pożarły tłuste. Później kolejny sen . Śniło mu się siedem kłosów pięknych i dorodnych wyrastających z jednej łodygi, a za nimi wyrosło siedem kłosów chudych, które pożarły te wcześniejsze dorodne.
Nie bez znaczenia jest to co widział faraon w tych snach, krowa w Egipcie, była uważana wśród Egipcjan za symbol owocnej przyrody. Dorodne kłosy były symbolem dobrobytu. Nil w symbolice biblijnej również miał bardzo ważne znaczenie. Symbolizował, płodność obfitość pożywienia i życia
Sny bardzo zaniepokoiły faraona, ale nie mógł znaleźć nikogo kto mógłby mu wyjaśnić ich znaczenie. Wtedy przełożony podczaszych przypomniał sobie o Józefie, który kiedyś wyjaśnił jego sen i to co powiedział spełniło się. Więc faraon kazał wezwać Józefa i przedstawił mu swoje sny. Józef objaśnił sny faraonowi mówiąc przy tym, że od Boga zależy ich wykład. Sny, które miał faraon oznaczały siedem lat obfitości dobrobytu i urodzaju na ziemi, a po nich miało nastąpić siedem lat głodu i nieurodzaju. Wiemy, że wykład snu Józefa był prawidłowy i stało się dokładnie tak jak powiedział.
Myślę, że przez tą sytuacje Bóg pokazał kilka bardzo ważnych rzeczy.
Przede wszystkim pokazał faraonowi że wszyscy ci egipscy Bogowie nie są prawdziwi. Egipcjanie mieli bardzo wielu bogów najważniejszymi byli:

·         Re - najważniejsze bóstwo Egiptu - bóg Słońca i stwórca świata.
·         Ozyrys - bóstwo płodnej natury i świata zmarłych.
·         Horus - bóstwo niebios i opiekun faraonów.
·         Izyda - bogini magii, żona Ozyrysa.
·         Tot - bóg prawdy i sprawiedliwości.
Z pewnością ludzie którzy przyszli objaśnić sny faraonowi (8 wers) byli przedstawicielami różnych Bogów a jednak żaden z nich nie mógł wyjawić faraonowi prawdy. Wszystkie ich praktyki oraz działania były bezowocne. Tylko Bóg Józefa mógł objawić znaczenie snu.
Bo tylko Bóg Józefa jest Bogiem prawdziwym.
Pismo Św uczy nas, że nie ma wielu Bogów. Chociaż ludzie tworzą sobie różnych bogów i nazywają ich sobie to jednak nie są to prawdziwi bogowie. Są oni wymyśleni przez ludzi.

Powtórzonego Prawa 4:35  Tobie to ukazano, abyś poznał, że Pan jest Bogiem. Oprócz niego nie ma innego.
Izajasza 45:22  Do mnie się zwróćcie, wszystkie krańce ziemi, abyście były zbawione, bo Ja jestem Bogiem i nie ma innego.
Izajasza 46:9  Wspomnijcie na sprawy dawne, odwieczne, że Ja jestem Bogiem i nie ma innego, jestem Bogiem i nie ma takiego jak Ja.
10  Ja od początku zwiastowałem to, co będzie, i z dawna to, co jeszcze się nie stało. Ja wypowiadam swój zamysł, i spełnia się on, i dokonuję wszystkiego, czego chcę.

Bóg Izraela potwierdził swoją prawdziwość poprzez działanie w historii. Mamy konkretne świadectwa działania tego Boga, które możemy zweryfikować, a nadto mamy bardzo wiele proroctw odnośnie przyszłości, którą Bóg Izraela objawia w tych proroctwach. Wiele z nich już się wypełniło, a jeszcze wiele się wypełni. Jeśli mówimy o zbawieniu, o jakieś pomocy od Boga, o jakimś objawieniu, to tylko Bóg Izraela jest w stanie zbawić, pomóc nam i objawić, to co się stanie. Żaden z Bogów Egiptu nie mógł pomóc, bo wszyscy byli martwi, ale nie tak jest Bogiem Biblii. Jest, to Bóg żywy Stwórca nieba i ziemi, a także człowieka i wszystkich istot żywych.

Przykład Historia Namana
2 Królewska 5:15  Wtedy powrócił do męża Bożego wraz z całym swoim orszakiem, a przyszedłszy tam, stanął przed nim i rzekł: Oto teraz wiem, że nie ma na całej ziemi Boga, jak tylko w Izraelu. Przyjmij zatem teraz dar dziękczynny od twojego sługi.

Bóg zapewnia nam prace i pożywienie może sprawić urodzaj lub nie urodzaj.
W naszej historii Bóg ukazuje się jako ten który nie tylko daje sny, ale zapewnia dobrobyt lub go zbawia. Bóg objawia faraonowi co zamierza (wers 25). A zamiarem Boga było obdarzyć Egipt przez najbliższe siedem lat dobrobytem, a następne siedem lat nieurodzajem. Widzimy, że to Bóg obdarza błogosławieństwem i może sprowadzić urodzaj jak i nieurodzaj.
Pamiętam pewną historię kilka lat temu jak w pewnym stanie w USA była wielka susza i deszcz nie padał od wielu dni. Więc Gubernator tego stanu wezwał wszystkich do modlitwy do Boga właśnie o deszcz, a w mieście gdzie mieszkał odbyło się publiczne nabożeństwo i modlono się o deszcz. Media w Polsce relacjonując te wydarzenia potraktowały to jako pewien żart, jako cos śmiesznego. Główne wiadomości przedstawiały tego gubernatora jako niezrównoważonego psychicznie. Chociaż niekiedy ludzie mówią że plony zależą od Boga, ale często tak naprawdę w to nie wierzą. Jest to dla nich pewne wyświechtane religijne zdanie, ale wtedy kiedy jest nieurodzaj, kataklizm i powinni prosić Boga i modlić się to Śmieja się z tego.
Pytanie czy my jesteśmy świadomi tego że mamy pracę, pożywienie dzięki Bogu i od niego zależy nasze Błogosławieństwo. Najczęściej ludzie myślą, że wszystko co mają zawdzięczają własnej pracy i własnemu wysiłkowi. Jest prawdą, że to my pracujemy, ale Bóg nam na to pozwala i błogosławi tą pracę. 
Psalmów 147:13  Bo On umocnił zasuwy bram twoich, Błogosławił synom twoim wśród ciebie.
14  On zapewnia pokój granicom twoim, Karmi cię najlepszą pszenicą.
15  On posyła swój rozkaz na ziemię, Szybko biegnie słowo jego.
16  On daje śnieg jak wełnę, Szron jak popiół rozsypuje.
17  Rozrzuca grad swój jak okruchy, Któż ostoi się przed jego mrozem?
18  Posyła słowo swoje i sprawia roztopy, Wionie swym wiatrem i ciekną wody.
19  Oznajmił swe słowo Jakubowi, Ustawy swe i prawa Izraelowi.
20  Nie uczynił tak żadnemu ludowi, Dlatego nie znają jego praw. Alleluja.
Nawet to co dajemy na Boże cele na ofiarę jest małą częścią tego co Dostajemy od Boga. Bóg może dać lata tłuste, ale może też dać Chude. A ty czy wiesz od kogo otrzymałeś to co posiadasz? Czy wiesz że otrzymałeś, to od Boga? Czy jesteś mu wdzięczy za, to co masz? A jeśli tak to w jaki sposób tą wdzięczność okazujesz?

Bóg może przygotować nas na trudne czasy.
Ta uczy mnie, że Bóg może przygotować nas na ciężki czas. Spróbujmy sobie wyobrazić co by się stało gdy Józefa nie było w tym czasie w Egipcie. Egipt doświadczałby przez siedem lat wielkiego dobrobytu. Wszyscy by się cieszyli skakali z radości, ale nikt nie gromadziłby żywności na siedem chudych lad. Nikt by się nie przygotowywał na ciężkie czasy na sąd. I w końcu po tych wszystkich tłustych latach nadeszłyby lata chude. Ale gdyby nie było Józefa nie byłoby tez zapasów więc bardzo szybko zacząłby doskwierać głód do tego stopnia, że wielu by umarło, załamałało się, a państwo stanęłoby na skraju bankructwa. To nam pokazuje, że w obliczu znajomości Bożej woli podejmujemy zupełnie inne decyzje. Również i dzisiaj znając Bożą wolę nie możemy żyć jak ten świat. Bóg pragnie nas przygotować na dzień sądu, by nie musiał nas potępić. Tak jak Józef był w tym czasie łaską dla Egiptu tak dzisiaj dla świata tą łaską jest Jezus Chrystus. To przez niego Bóg wzywa do upamiętania, to przez niego Bóg chce nam odpuścić grzechy i przygotować nas na dzień sądu. Na dzień kiedy każdy człowiek niezależnie od pochodzenia, koloru skóry, wykształcenia będzie musiał stanąć przed Świętym i Sprawiedliwym Bogiem i zdać sprawę ze swojego życia. Faraon uwierzył Józefowi i pozwolił mu zrealizować plan przygotowania Egiptu na trudne czasy. Czy my dzisiaj uwierzymy Jezusowi Chrystusowi i pozwolimy zrealizować Mu Jego plan w naszym życiu. Ale nie tylko dzień sądu jest trudnym czasem dla świata, niekiedy przychodzą próby i doświadczenia i wtedy potrzebujemy wiary i zaufania do Boga.
 Efezjan 6:10  W końcu, bracia moi, umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy jego.
11  Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi.
12  Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.
13  Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się.
Co robimy gdy są tzw. lata tłuste, kiedy nie ma tego złego dnia? Czy umacniamy się w panu? Czy przygotowujemy się by ostać się kiedy przyjdzie doświadczenie i próba. Niekiedy zauważam że ludzie lekceważą sobie dobry czas, który daje Bóg. Kiedy mogą bez przeszkód  spotykać się, modlić i zwiastować ewangelię. Niekiedy może nam się wydawać, że zawsze tak będzie, ale Słowo Boże mówi, że nadejdą trudne czasy. Jeśli dzisiaj masz prace, masz kościół, zdrowie i bez przeszkód możesz się umacniać w Panu czyń to byś mógł przygotować się na tzw. „dzień zły” Bo któregoś dnia diabeł może wytoczyć najcięższe działa i wtedy będziesz potrzebował Bożej zbroi. A Bożą zbroją jest wiara, prawda, sprawiedliwość, zwiastowanie ewangelii, pewność zbawienia, Słowo Boże.

Bóg błogosławi pokornych.
Za każdym razem gdy Józef zostaje poproszony o wyjaśnienie snów nigdy nie mówi, że to jest Jego zasługa lub doszedł do tego dzięki własnej mądrości. Józef wskazuje na Boga nie przypisuje sobie chwały za wyłożenie tych snów (Ks Rodz. 40,8  41,16).
Bóg daje ludziom jakieś zdalności, umiejętności pozwala im sprawować rządy i z tego powodu ludzie wzbija się w pychę.
Pokora  cnota moralna, która w ogólnym rozumieniu polega na uznaniu własnej ograniczoności, nie wywyższaniu się ponad innych i unikaniu chwalenia się swoimi dokonaniami. Pokora polega na uniżeniu ludzkiego ducha przed Bogiem. Pojawia się wówczas, gdy uznaje się w sercu i potwierdza życiową postawą, że Bóg jest wszystkim, że z samego siebie człowiek nic nie może.
To właśnie jest postawą Józefa choć mógł to wszystko przypisać sobie nie zrobił tego, ale zaznaczył, że to Bóg objawia tajemnice.
Pycha – pojęcie i postawa człowieka, charakteryzująca się nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, a także wyniosłością. Człowiek pyszny ma nadmiernie wysoką samoocenę oraz mniemanie o sobie. Gdy jest wyniosły towarzyszy mu zazwyczaj agresja.
W wielu przypadkach pycha, czyli wyniosłość, jest spowodowana wysokimi osiągnięciami w życiu lub niepowodzeniami drugiej osoby.
Jakuba 4:6  Owszem, większą jeszcze okazuje łaskę, gdyż mówi: Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje.
1 Piotra 5:5  Podobnie młodsi, bądźcie ulegli starszym; wszyscy zaś przyobleczcie się w szatę pokory względem siebie, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje.
Czy ty jesteś świadomy, że twoje osiągnięcia zawdzięczasz Bogu? Wszystkie twoje umiejętności i wszystko co Mosz pochodzi z reki Bożej. Czy oddajesz Bogu chwałę za zbawienie, to kim jesteś pracę i inne osiągnięcia?
Hioba 22:29  Gdyż Bóg poniża pysznego, lecz wybawia pokornego.
Jeden jest Bóg, który troszczy się o twoje życie i przygotuje cię na dzień sądu i objawienia się Bożej Chwały bądź pokorny uznaj siebie za osobę potrzebującą łaski Jezusa Chrystusa i zaufaj mu z całego serca.

sobota, 12 marca 2011

Bóg ochrania swój lud.

Gdy Izraelici wychodzili z Egiptu, byli prowadzeni przez Boga w postaci słupa obłoku w dzień i słupa ognia w nocy. Bóg wskazywał im kierunek drogi i chronił ich.

Ks. Wyjścia 13:21  A Pan szedł przed nimi w dzień w słupie obłoku, by ich prowadzić w drodze, a w nocy w słupie ognia, aby im świecić, żeby mogli iść dniem i nocą.
22  Nie ustępował sprzed ludu słup obłoku w dzień ani słup ognia w nocy.
W normalnych warunkach Bóg szedł przed izraelitami, a oni szli za nim. Ale, gdy sytuacja tego wymagała Bóg zmieniał sposób postępowania.
Ks Wyjścia 14:19  A anioł Boży, który kroczył przed obozem Izraela, przesunął się i szedł za nimi. I ruszył słup obłoku sprzed oblicza ich i stanął za nimi, tak iż
20  wsunął się między obóz Egipcjan i obóz Izraela. Z jednej strony obłok był ciemnością, z drugiej zaś strony rozświetlał noc. I nie zbliżyli się przez całą noc jedni do drugich.
21  A Mojżesz wyciągnął rękę nad morze. Pan zaś sprowadził gwałtowny wiatr wschodni wiejący przez całą noc i cofnął morze, i zamienił w suchy ląd. Wody się rozstąpiły.
22  A synowie izraelscy szli środkiem morza po suchym gruncie, wody zaś były im jakby murem po ich prawej i lewej stronie.
Gdy Izraelici byli w zagrożeniu z powodu pościgu faraona i jego wojska, obłok przesunął się z przodu na tyły izraelitów żeby ochraniać ich przed ścigającym i pragnącym zemsty faraonem. Jest, to niezwykły opis działania Boga w sytuacji gdy jego naród wybrany, był w zagrożeniu. Bóg widział, że grozi im niebezpieczeństwo na ich tyłach i ochronił ich. Bóg stał się tylną strażą dla wychodzącego Izraela ochraniał ich z każdej strony. Podobnie i w naszym życiu kiedy ufamy Bogu i podążamy za nim Bóg jest dla nas zarówno przednią jak i tylna strażą. Troszczy się o wszystkie dziedziny naszego życia i chroni przed wszelkim zagrożeniem. Często ludzie postrzegają Boga jako postać religijną nie widzą w nim Kogoś, Kto jest w mocy prowadzić nas i zapewnić wszelkie bezpieczeństwo, zarówno duchowe jak i cielesne. Ludzie z jednej strony szukają tego bezpieczeństwa, ale nie szukają tam gdzie powinni. Często szukają w dobrobycie materialnym, pomocy ludzkiej, zdolnościach intelektualnych, wykształceniu w znajomościach, środkach odurzających. Okazuje się, że wszystkie te substytuty, które mają nam zastąpić Boga w końcu zawodzą. Tylko żywy Bóg nigdy nie zawodzi i zawsze widzi zagrożenie przed nami.
W naszym tekście 20 wers czytamy, że obłok, który wsunął się miedzy Izraela, a Egipcjan z jednej strony, był ciemnością a z drugiej jasnością. Dala Żydów ten obłok był jasnością. Bóg oświetlał im drogę nocą, by mogli przejść bezpiecznie przez rozstąpione morze. Okazywał im łaskę, miłość i miłosierdzie. Oni chcieli Go słuchać i chcieli za nim podążać. Dala Egipcjan obłok był ciemnością. Nie chcieli słuchać Boga i być mu posłuszni. Bóg okazał im swój gniew. Odrzucili łaskę i musieli ponieść konsekwencje swoich grzechów. Tak i dzisiaj, dla tych, którzy uwierzą w Jezusa Chrystusa i będą posłuszni Ewangelii jest łaska i odpuszczenie grzechów z życiem wiecznym. Dla złych i nieposłusznych Ewangelii, jest Boży Gniew i sąd z potępieniem wiecznym. Jak ty zachowasz się wobec działania Boga? Czy okażesz mu posłuszeństwo i otrzymasz Błogosławieństwo? Czy okażesz mu pogardę i nieposłuszeństwo i otrzymasz przekleństwo? Oby dobry Bóg sprawił by każdy z nas doszedł do wiary w Chrystusa

czwartek, 10 marca 2011

Studium Listu do Galatów 5,16-26



Wers 16 – Paweł wzywa Galatów, by postępowali według Ducha Św. Wcześniej czytamy, że zachowanie Galicjan było zachowaniem według ciała, inaczej mówiąc Galacjanie pobłażali żądzy cielesnej. Zdarzały się miedzy nimi spory i kłótnie i nie miłowali się w taki sposób jak Bóg tego oczekiwał. Takie postępowanie było postępowaniem cielesnym, grzesznym i dalekim od Bożej woli. Paweł mówi do Galicjan, że receptą na poskromienie rządzy cielesnej jest poddanie się Duchowi Św. i postępowanie według Ducha.
Paweł wzywa Galatów do zmiany postępowania, to oni muszą poddać się Bogu  i aktem swojej woli zmieniać swoje życie z pomocą Ducha Św. Jeśli człowiek nie podda się Bogu i nie będzie z nim współdziałał Bóg także nie zmieni naszego zachowania i postępowania. Problemem człowieka jest to, że mimo odrodzenia przez Ducha Św. wciąż żyje w starym ciele, które jest poddane grzechowi jeśli pozwolimy naszej cielesnej naturze na prowadzenie nas, to zmierzamy ku śmierci. Musimy zajmować się sprawami Ducha i niszczyć nasze cielesne pożądliwości. List Pawła do Rzymian 8,5-13

Wers 17 – Apostoł Paweł wyjaśnia, że Duch i ciało znajdują się w nieustannym konflikcie. Człowiek w ciele jest upadły z powodu grzechu i z natury nie czyni tego co podoba się Bogu. Bóg przez Ducha Św. odradza człowieka, ale jego ciało się nie zmienia nadal pożąda przeciwko Bogu. Dlatego nie możemy pozwalać nasze cielesne pragnienia rządziły naszym życiem. Musimy poddać się Duchowi Św. Mimo nawrócenia Bóg nie usunął naszej cielesnej natury i musimy się z nią zmagać aż do śmierci kiedy, to spotkamy się z Bogiem. Niektórzy twierdzą, że chrześcijanin po swoim nawróceniu jest uwolniony od pożądliwości ciała i nie morze grzeszyć. Ten fragment listu wyraźnie temu zaprzecza. Jeśli poddajemy się Duchowi Św. to uczymy się co raz lepiej panować na naszym ciałem, ale konflikt miedzy Duchem i ciałem trwa.

Wers 18 – Jeśli pozwolimy się prowadzić Duchowi Św. to nie będziemy szukali usprawiedliwienia na podstawie prawa jak Galacjanie. Człowiek żyjący według Ducha Św. jest wyniesiony ponad prawo i sprawy cielesne. Taki człowiek myśli o tym jak się Bogu podobać, a nie jak zaspokajać pożądliwości cielesne. Duch Boży nie szuka usprawiedliwienia w zakonie, ale kieruje nasze oczy na Jezusa Chrystusa jako jedyną drogę pojednania z Bogiem.

Wers 19 – 21 – choć stara natura ciała jest utajniona to jej działanie można zaobserwować. Gdy Paweł mówi o żądzy cielesnej w grece znaczy, to wszelkie grzeszne działania. W polskim rozumieniu tego słowa niekiedy możemy ograniczać takie działanie do pożądliwości seksualnych lub obżarstwa. Apostoł Paweł wymienia szereg uczynków ciała. Oczywiście nie wymienił on wszystkich tylko główne z nich. Można by było tą listę znacznie jeszcze poszerzyć, Paweł kończy słowami „i tym podobne”.
To na co należy zwrócić uwagę?  Życie według ciała nie podoba się Bogu i nie prowadzi nas do życia wiecznego, ale prowadzi nas na zatracenie.

Wers 22 – 23 – z jednej strony są uczynki ciała a z drugiej owoce Ducha Św. Chrześcijańskie życie charakteryzuje się Owocami Ducha, a nie chrześcijańskie uczynkami ciała. Jest to pewnego rodzaju test w naszym życiu. Co widać? Uczynki ciała czy owoce Ducha. Paweł wymienia wspaniałe owoce Ducha dodając że przeciwko takim nie ma prawa. Prawo jest potrzebne dla przestępców i złych a nie dla ludzi którzy żyją według Ducha. Choć nie są pod prawem czynią to co prawo nakazuje. Należy zaznaczyć, że te cnoty chrześcijańskie są owocami Ducha i mogą pojawić się w nas tylko wtedy kiedy pozwolimy Duchowi Św żyć naszym życiem.
Uczynki ciała są produktem ludzkiego wysiłku a owoce Ducha są produktem Ducha Św.

Wers – 24 – Poddanie swojego życia Chrystusowi wiąże się ze śmiercią cielesnych pożądliwości i namiętności. Człowiek, który należy do Chrystusa nie żyje już dla siebie samego i dla tego świata, ale żyje dla Boga i Jezusa Chrystusa mając pragnienie bycia podobnym do swojego Pana Jezusa Chrystusa.

Wers 25 – Paweł wzywa Galatów by żyli nowym życiem skoro są odrodzeni przez Ducha Św. Zakon nigdy nie dawał życia wiecznego mówił co czynić, ale nie dawał mocy do posłuszeństwa Bogu.

Wers 26 – Paweł wzywa Galatów do wyrzeczenia się ziemskiej chwały. Spory, które były między nimi wynikały z chęci odgrywania przodującej roli i wysunięcia się na kierowniczą funkcje. Paweł tą chwałę ludzką nazywa próżną, bezwartościową nie przybliżającą nas do Boga.

Wnioski.
1.      Tylko Duch Św. jest w stanie uzdolnić nas do posłuszeństwa Bogu, ale my musimy się mu poddać i w posłuszeństwie wykonywać Boże Słowo.
2.      Bóg ofiarował nam wolność od zakonu, ale nie możemy pobłażać rządzą cielesnym, które są przeciwne Duchowi.
3.      Chrześcijanin, to ktoś kto pragnie z całego serca być posłusznym Bogu, a Bóg sprawia, że zaczynamy żyć nowym Bożym życiem 

List Ap Pawła do Rzymian

poniedziałek, 7 marca 2011

Przypomnienie łaski

Kilka dni temu znalazłem się w sytuacji, która na nowo przypomniała mi ogrom Bożej łaski względem mnie. zaparkowałem samochód w niedozwolonym miejscu i straż miejska założyła mi blokadę na koło. Możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie kiedy podchodzę do samochodu po kilku godzinach, troszkę się spieszyłem, chce wsiadać i jechać, a tu? No własnie całkowite unieruchomienie pojazdu. Oczywiście zmartwiłem się. Dzwonie na straż miejska informuje o sytuacji, a oni wysyłają do mnie patrol. Przyjeżdża młody człowiek, który zadaje mi pytanie. Czy wiem dlaczego na pojazd została założona blokada? Odpowiadam, że pewnie zaparkowałem w niedozwolonym miejscu, co zostaje potwierdzone przez nieopodal stojący znak, że parkowanie dozwolone dla posiadaczy identyfikatorów. Następnie strażnik informuje mnie o grożących mi 5 punktach karnych oraz 500zł mandatu. Bardzo się zmartwiłem jak wcześniej troszkę teraz byłem przybity. Proszę Go o najniższy wymiar kary i próbuje wytłumaczyć, że nie jestem z tego miasta przepraszając za incydent. Strażnik bierze moje dokumenty i idzie do samochodu nakazując mi oczekiwanie. Po powrocie strażnik zwraca się do mnie ze stwierdzeniem, że pouczenie wywrze na mnie lepszy skutek niż jakakolwiek kara. Musze przyznać, że miał racje. Gdybym zapłacił karę uznałbym. że odrobiłem to na co zasłużyłem, a tymczasem łaska, którą mi okazał wzbudziła w moim sercu ogromna wdzięczność i wywarła niezapomniany ślad.
Przez tą sytuacje Bóg na nowo przypomniał mi, to czego dokonał w swoim Synu Jezusie Chrystusie. Przez Jego ofiarę na krzyżu pojednał ze sobą świat i mnie. Odpuścił mi moje grzechy z powodu wiary w Chrystusa, który własnym życiem za te grzechy zapłacił. A ja doświadczyłem łaski świętości, czystości, pojednania z Bogiem i usynowienia. Jak wcześniej byłem straconym grzesznikiem, teraz stałem się oczyszczonym i odkupionym synem Boga. Wcześniej zasługiwałem na Boży gniew i pomstę, a zostało mi dane królestwo Boże i Boże obietnice.

Efezjan 2:5  i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście -
6  i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie,
7  aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie.
8  Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
9  nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
10  Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
Gdy człowiek doświadczy prawdziwie Bożej łaski i ma świadomość, że dzięki Bożej dobroci uniknął piekła i potępienia, a na to miejsce otrzymał dar życia wiecznego. Nigdy już nie będzie taki sam. Boża łaska przemienia i wyzwala ogromną wdzięczność w życiu człowieka. Co z kolei prowadzi do posłuszeństwa Bogu. Wielu ludzi wyznaje, że doświadczyło Bożej łaski ze względu na Chrystusa. Samo wyznanie jest pozytywne i pożądane, ale nie zawsze jest autentyczne. Dopiero przemienione życie jest autentycznym wyznaniem doświadczenia Bożej łaski.
Gdybyśmy chcieli zdefiniować Bożą łaskę, to moglibyśmy określić ją jako niezasłużony, niezapracowany dar dla człowieka od Boga wynikający z Bożego miłosierdzia ze względu na Ofiarę Chrystusa. Bóg poprzez swoją dobroć i miłość czyni z nas żyjących choć byliśmy umarli z powodu grzechów, a nadto obdarza nas wieloma obietnicami na daleką przyszłość. "Jakże miałbym zaprzeć się i nie kochać mojego Pana Jezusa Chrystusa, który nigdy nie uczynił mi nic złego". Odpowiedział kiedyś Polikarp prowadzony na śmierć za wiarę w Chrystusa, gdy został poproszony o zaparcie się Go za uratowanie życia. A jak z tobą przyjacielu. Czy doświadczyłeś już Bożej łaski?

Sodoma i Gomora



niedziela, 6 marca 2011

Bóg jest Panem wszechświata i codziennych spraw.

Ks rodzaju 40,1-23

Dzisiaj chciałbym dalej kontynuować rozważania na temat sytuacji Józefa.
1.      Bóg czuwa nad każdą sprawą i nazywamy to Bożą opatrznością.
2.      Bóg posługuje się ludźmi niewierzącymi by doprowadzić swój plan do końca.
3.      Bóg realizuje swoją wolę wtedy kiedy On chce.

Ad.1
Gdy czytamy historie Józefa to widzimy w jaki niezwykły sposób Bóg prowadzi tego człowieka. Oczywiście zanim Jozef stał się drugim po faraonie minęło wiele czasu. My często gdy przechodzimy przez tą historię, to poświęcamy jej kilkanaście minut, ale Józef miał 17 lat gdy został sprzedany do Egiptu, a gdy został premierem w Egipcie miał lat 30. Nie wiemy jak długo był w domu Potyfara, ale 13 lat toczyła się Jego sprawa zanim Bóg wielce go wywyższył. Chce podkreślić tą opatrzność Bożą w życiu Józefa, która cały czas nad nim czuwała. Z pewnością nie zawsze Józef był świadomy tego Bożego prowadzenia szczególnie w sytuacjach gdy napotykał poważne problemy. Ale Słowo Boże mówi nam, że w tym wszystkim był Obecny Bóg. On kierował tymi wszystkimi sytuacjami i ciągle miał je pod kontrolą. Bóg dopuścił do tego by bracia Józefa sprzedali go do Egiptu, Bóg dał mu miejsce w domu Potyfara, ale kiedy uznał to za słuszne, to dopuścił by Józef trafił do więzienia i sprawił, że w więzieniu został zauważony przez przełożonego więzienia. Przez cały czas jeśli tylko będziemy chcieli to zauważyć zobaczymy Boga kierującego życiem Józefa i nie tylko Józefa, ale też ludzi którzy w tej historii są opisani. Widzimy że Bóg posłużył się braćmi Józefa, Potyfarem, jego żoną, więźniami. Zastanawiam się czy my żyjąc tutaj w naszym mieście i okolicach będąc tutaj na dzisiejszym nabożeństwie dostrzegamy tą niewidzialną rękę Bożej opatrzności.
Jeremiasza 10:23  Wiem, Panie, że droga człowieka nie od niego zależy i że nikt, gdy idzie sam, nie kieruje swoim krokiem.

1 Samuela 2:6  Pan zadaje śmierć, ale i przywraca do życia, Strąca do krainy umarłych, ale i wyprowadza,
7  Pan zuboża, ale i wzbogaca, Poniża, ale i wywyższa.
8  Wywodzi z prochu biedaka, Podnosi ze śmietniska ubogiego, Aby go posadzić z dostojnikami, Przyznać mu krzesło zaszczytne, Albowiem do Pana należą słupy ziemi, On na nich położył ląd stały.
9  Nogi swoich nabożnych ochrania, Lecz bezbożni giną w mroku, Gdyż nie przez własną siłę mąż staje się mocny.

Dzieje Apostolskie 17:26  Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania,

Często widzimy tylko pewne sytuacje, które dotyczą naszego życia i zrozumiałym jest, że właśnie to nas najbardziej interesuje. Ale jako wierzący ludzi musimy wiedzieć i zdawać sobie sprawę z tego, że Bóg jest Panem historii. On kieruje wydarzeniami na ziemi i wszystkimi sytuacjami. Nawet wtedy kiedy wydaje się, że nie dzieje się Boża wola. W jakiś tajemniczy dla nas sposób wszystkie sprawy są w granicach Bożej opatrzności. Ludzie wykonują codzienne zadania i zajmują się różnymi sprawami, chodząc do pracy, zakładając rodziny realizując swoje plany i często nie dostrzegają Bożej ręki, która kieruje wydarzeniami na świecie. Często ignorują Boga, bo nie wierzą w niego nie widząc Go. Chcę zobrazować Bożą opatrzność pewnym świadectwem.
Przed ponad stu laty, kiedy jeszcze nie było tunelu pod szczytem św. Gotarda w Alpach, podróżni udający się z Włoch do Szwajcarii i z powrotem musieli nadłożyć spory odcinek trudnej, stromej i okrężnej drogi. Szło się wtedy grupami.
Pewnego razu grupa murarzy z okolic Lugano wybrała się w drogę do środkowej Szwajcarii, istniały tam bowiem większe możliwości zarobkowe. W jednej z takich grup znajdował się młody człowiek imieniem Antonio: rozmawiał on po drodze ze starszą już kobietą, która opowiadała mu o Panu Jezusie Antonio nie bardzo chciał jej słuchać. Na koniec podarowała mu pięknie oprawioną Biblię. Wziął ją, lecz jej nie czytał.
Kiedy dotarli do miasta Glarus, pomagał tam przy budowie wielkiego domu. Przy pracy przeklinał i drwił razem z kolegami.
Podczas tynkowania zauważył w murze dziurę. Naraz przyszło mu na myśl, żeby w tej dziurze zamurować Biblię, którą dostał. Pobiegł szybko po swoją torbę i powiedział o tym kolegom, mówiąc: "Popatrzcie, mam tutaj Biblię; zamuruję ją w tej dziurze". Wepchnął ją z trudem w niewielki otwór, po czym zamurował przy wtórze śmiechu kolegów.
Po jakimś czasie wrócił do swej ojczyzny.
W roku 1861, dziesiątego maja wybuchł w Glarus wielki pożar, podczas którego spłonęło 490 domów. Miasto legło w ruinach, jednak po kilku latach przystąpiono do odbudowy.
Pewien mistrz murarski otrzymał zadanie odbudowy wielkiego domu, który był częściowo zniszczony. Człowiek ten, imieniem Jan, również pochodził z Włoch. Podczas prac murarskich zauważył w murze książkę, a kiedy ją wydostał, okazało się, że była to Biblia. Bardzo go to zdziwiło, skąd się tu wzięła w murze. Było to coś niezwykłego.
On sam miał kiedyś swoją Biblię, którą mu odebrano. Teraz w wolnym czasie zaczął znów czytać znalezioną przez siebie Biblię. Nie rozumiał wszystkiego, co czytał, ale zagłębiał się w Ewangelie i Psalmy. Z nich nauczył się też modlić. Bóg zaś każdemu pragnącemu i szczeremu przychodzi z pomocą. I tak po niedługim czasie stało się dla niego jasne, że jest zgubionym grzesznikiem, lecz ze słów w Biblii wiedział, że Bóg go miłuje, a przez wiarę w Pana Jezusa otrzyma przebaczenie grzechów. Kiedy Jan powrócił jesienią do domu, do rodziny, opowiedział wszystkim dobrą nowinę o swym zbawieniu. Postarał się też o więcej egzemplarzy Biblii i w wolnym czasie obchodził okoliczne wioski roznosząc je ludziom, którzy pragnęli ją czytać. Rozpowszechniając w ten sposób ewangelię, dobrą nowinę, zaszedł w strony, w których mieszkał Antonio. Pewnego dnia postawił na jarmarku mały straganik i zaczął sprzedawać egzemplarze Biblii.
Przechodziło tamtędy kilku młodzieńców, wśród których znajdował się też Antonio. Kiedy zobaczył je na straganie zaraz powiedział do kolegów. "Ha! Biblie! Nie potrzebuję ich! Mógłbym pójść do Glarus, mam tam przecież jedną zamurowaną. Ciekaw jestem, czy sam diabeł potrafiłby ją stamtąd wydostać?"
Jan słysząc te słowa spojrzał na młodzieńca i zrozumiał, skąd wzięła się Biblia w murze, z którego sam ją wydostał. Rzekł więc do młodzieńca' "Bądź ostrożny, młody człowieku, szydzić jest łatwo, lecz co byś powiedział, gdybym ci pokazał tę Biblię?" Na to Antonio: "Nie oszukasz mnie! Ona była oznaczona, dlatego zaraz bym ją poznał. Idę o zakład, że nawet diabeł jej stamtąd nie wydostanie" Na te słowa Jan wyjął Biblię i rzekł: "Czy poznajesz ją, przyjacielu?" Antonio przystanął bez słowa poznając, że była to właśnie ta, którą sam zamurował. Jan zaś rzekł do niego: "Nie uczynił tego jednak diabeł, lecz Bóg, który sprawił to, abyś wiedział, że On istnieje i pragnie ciebie zbawić". Na te słowa Antonio wybuchnął całą nienawiścią, którą nosił w głębi serca wobec Boga. Sumienie w nim przemawiało, on jednak rzekł do kolegów. "Chodźcie, pokażemy mu, że tu nie miejsce na Jego pobożne stoisko". W parę sekund mały straganik się rozleciał. Jan został pobity, sprawcy zaś rozpierzchli się pośród tłumu ciekawskich Od tamtej pory Antonio stał się jeszcze większym wrogiem Boga
Po pewnym czasie Antonio znowu pracował na budowie, gdzie podpiwszy sobie spadł z rusztowania i doznał poważnych obrażeń. Odwieziono go do szpitala Jan dowiedział się o tym i odwiedził go nawet w szpitalu. Serce Antonia było jednak niczym z kamienia, mimo że widział miłość Jana do siebie. Jan odwiedzał go nadal co tydzień i powoli, z początku z nudów, później z ciekawości Antonio zaczął czytać Biblię. Pewnego dnia natrafił na miejsce w Liście do Hebrajczyków 12,5 i te słowa uderzyły go. "Synu mój, nie lekceważ karania Pańskiego". Ponieważ uznał, że to pasuje zupełnie do jego przypadku, czytał dalej. Słowo Boże zaś, które kruszy skały, zaczęło działać w jego sercu. Po niedługim czasie uznał swoją winę i wyznał Bogu cały ciężar swych grzechów Nauczył się też wierzyć z pełną ufnością W dzieło dokonane przez Pana Jezusa na krzyżu Golgoty Jego dusza została uleczona z trądu grzechu, lecz jego biodra pozostały unieruchomione od tego wypadku Robot murarskich nie mógł już wykonywać, ale znalazła się dla niego inna praca. Później ożenił się z córką Jana Jego teść był mu przyjacielem Antonio jest już teraz u Pana. Biblia, niegdyś zamurowana, jest dla jego wnuków najcenniejszym spadkiem.

Mówiąc o opatrzności Bożej dostrzegamy tą Bożą rękę nad całą ziemią a szczególnie we własnym życiu. Gdy przeżywamy różne rzeczy módlmy się i prośmy Boga by dany nam czas wykorzystać w życiu jak najlepiej.

Ad.2  wers 8,
W naszej historii dostrzegamy też wyraźnie, że Bóg, by zrealizować swój plan posługuje się ludźmi którzy go nie znają. Bóg może posłużyć się ludźmi nawet wtedy kiedy oni są zupełnie nieświadomi tego, że zostali użyci w Bożym planie, a nawet wtedy kiedy nie chcą, by tak się stało, moc Boża sprawia, że Bóg uczyni to co chce. Oczywiście Bóg pragnie współpracy człowieka ze sobą i chce by człowiek poznawał Boga. Właśnie wtedy kiedy tak się dzieje możemy być zafascynowani żywym Bogiem i dostrzegać Go w działaniu. To człowiek potrzebuje Boga, a nie Bóg człowieka. W Biblii mamy wiele takich historii kiedy widzimy jak Bóg wypełnia swoją wolę poprzez ludzi niewierzących. Tutaj daje sny dwóm więźniom innym razem posługuje się zatwardziałym faraonem, by okazać swoją chwałę lub pogańskimi królami oraz ich potęgą militarną. Niekiedy możemy nie zdawać sobie sprawy z tego jak wielkim przywilejem zostaliśmy obdarzeni, że możemy poznawać Boga i z nim budować swoje życie. Możemy widzieć żywego Boga w działaniu i być tego świadomi. A nadto możemy być używani przez Boga do wypełnienia Bożego Planu.
Gdy nie próbujemy dostrzegać ręki Boga codziennym naszym życiu, to tracimy.

Ad.3  wers 14-15
Dostrzegam w tej historii sytuacje kiedy Józef próbuje się wydostać z więzienia jak gdyby o własnych siłach prosząc, podczaszego o to, że wtedy kiedy wydostanie się z więzienia, by wspomniał przed faraonem na niedolę Józefa i wydostał go z lochu. Mimo powodzenia w objaśnieniu snu podczaszy zapomina o prośbie i Józef musi nadal pozostać w więzieniu. Bóg miał plan i Józef miał wyjść z więzienia wtedy kiedy Bóg o tym zadecydował a nie Józef.  Działanie bez Boga jest skazane na niepowodzenie. Oczywiście możemy prowadzić życie i wykonywać codzienne zajęcia. Ale to co robimy tylko wtedy będzie przynosiło chwałę Bogu kiedy będziemy to robić zgodnie z Bożą wolą i Bożym prowadzeniem. W naszym życiu chrześcijańskim nic nie możemy uczynić bez Boga. Tak jak Józef nie był w stanie opuścić więzienia bez Bożej woli taki i my nie jesteśmy w stanie prowadzić chrześcijańskiego życia bez Boga.
Jana 15:4  trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie.
5  Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie.
Żeby nasze życie chrześcijańskie przynosiło owoc musimy trwać w społeczności z Jezusem Chrystusem. Jeśli nie będziemy dbali o tą właściwą relacje z Chrystusem nasze życie chrześcijańskie będzie puste i będzie jałowe. Niekiedy ludzie myślą, że Bogu głównie zależy na pewnej aktywności, przychodzeniu do kościoła, ewangelizowaniu, prowadzeniu dobrego moralnego życia podejmowania działań misyjnych i wielkich wyrzeczeń. To oczywiście jest ważne, ale nie możemy tego wszystkiego robić bez miłości do Boga, bez relacji z Bogiem.
Niekiedy też ludzie chcą na Bogu wymusić pewne rzeczy mówiąc mu Boże ty musisz zrobić to czy tamto, ale to my  jesteśmy zaangażowani w Boży plan a nie odwrotnie.  W sytuacji Józefa było wydostanie się z więzienia wtedy kiedy on chciał się z niego wydostać dzięki pewnym znajomościom. Ludzkie wysiłki zawsze są słabe   i bezowocne w Bożej sprawie.
Nie zawsze Bóg odpowie na twoja modlitwę w taki sposób jak ty chcesz i nie odpowie też wtedy kiedy będziesz się modlił niezgodnie z Jego wolą. Może Józef myślał że nadarzyła się wspaniała okazja by wyjść z więzienia a jednak nie wyszedł.

Zastosowanie z rozważania:
·         Staraj się dostrzegać Bożą opatrzność w swoim życiu i w losach tego świata.
·         Módl się o Boże prowadzenie i pozwól Bogu się prowadzić.

Łączna liczba wyświetleń