czwartek, 28 czerwca 2012

Bóg jest zainteresowany narodami.


Rzymian 1:13  A nie chcę, bracia, abyście nie wiedzieli, że często zamierzałem przybyć do was, aby i wśród was, podobnie jak wśród innych narodów, zebrać jakiś plon, lecz aż do tej chwili miałem przeszkody.
Paweł wielokrotnie miał zamiary żeby udać się do Rzymu, ale ciągle coś przeszkadzało zrealizować te plany. Nie wiemy czy przeszkody jakie miał były dziełem szatana jak w przypadku zamiaru przybycia Pawła do Tesaloniczan (1 Tesaloniczan 2:18). A może w tej sytuacji sam Bóg zdecydował inaczej i Paweł musiał czekać na odpowiedni moment jak w przypadku kiedy Duch Św. przeszkodził w głoszeniu Słowa Bożego w Azji (Dzieje Apostolskie 16:6). W każdym razie Paweł zapewnia Rzymski kościół o trosce i pamięci. Być może niektórzy z nich zastanawiali się dlaczego Paweł dotychczas ich nie odwiedził jak inne kościoły.
Paweł wyjaśnia kolejny cel swojej wizyty w Rzymie, pragnie zebrać jakiś plon ewangelii. Chce w tym centrum ówczesnego świata zwiastować Jezusa Chrystusa. Mówiąc obrazowo Paweł nie wybiera się do Rzymu na wczasy, choć z pewnością w tym wielkim mieście za czasów Pawła było wiele rozrywek.  Ale nie to jest życiem Apostoła pogan, on umarł dla tego świata żeby żyć dla Chrystusa. Nie szuka już ziemskich rozkoszy nie żyje dla kultury, sztuki, kina, polityki, emocji sportowych. To czym teraz się zajmuje, to pozyskiwanie ludzi dla Chrystusa. Wie, że wszystko inne jest startą czasu, tylko służba Chrystusowi ma sens. Paweł jak mało, który chrześcijanin miał szansę zwiastować ewangelię niemal na całym świece. Widać, że po raz kolejny pragnie wypełnić posłannictwo Jezusa Chrystusa żeby zanieś poselstwo ewangelii na cały świat. Możemy uczyć się na przykładzie Apostola Pawła by nasza wizja ewangelizacji była szeroka. On nie ogranicza się do jednego narodu np. żydowskiego lub jakiegokolwiek innego. Chce zwiastować przesłanie o Synu Bożym każdemu, który zechce słuchać. Bardzo przykro jest patrzeć dzisiaj jak chrześcijanie sami tworzą podziały nie wychodząc z poselstwem ewangelii do grup społecznych, organizacji lub narodów co do których mają uprzedzenie. Nie raz jesteśmy wzburzeni gdy w wiadomościach słyszymy o atakach muzułmanów, ale czy przez chwile pomyśleliśmy o tym że oni także potrzebują ewangelii. Potrzebują przesłania o kochającym Bogu, który pragnie im odpuścić grzechy.Czyż nie jest tragedią że 99 imionach Allaha nie ma imienia ojciec.  Nie ograniczajmy miłości Chrystusa do jednej grupy czy narodu nie wolno nam zamknąć drzwi Królestwa Bożego przed żadnym człowiekiem nawet tym najgorszym. Jezus przyszedł do grzeszników „nie zdrowi potrzebują lekarza, ale ci co się źle mają”.

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń