czwartek, 21 czerwca 2012

Wiara do wzrostu potrzebuje drugich!


Rzymian 1:12  to znaczy, aby doznać wśród was pociechy przez obopólną wiarę, waszą i moją.
Paweł dobrze wiedział, że spotkanie z rzymskimi chrześcijanami będzie budujące dla nich, ale także dla niego samego. Niesamowitym jest, że jeśli jesteś w Jezusie Chrystusie to, stałeś się członkiem wielkiej rodziny. Jest to, o wiele bliższa rodzina niż więzy krwi, które łączą nas z członkami naszych cielesnych rodzin. Wstępując przez wiarę do Bożej rodziny stajemy się uczestnikami tego samego Ducha Św. którego Bóg udziela wszystkim, którzy są Mu posłuszni. Paweł cieszył się na spotkanie z braćmi i siostrami jeszcze ich nie widział, a już czuł tą niewidzialną więź jak ich łączyła. Spotykając się z innymi chrześcijanami nie tylko coś dajemy, ale jeszcze więcej otrzymujemy. Dziwi mnie, że niekiedy wierzący ludzie nie mają pragnienia przychodzić na społeczności. Jeśli taki stan ma miejsce tzn. że coś w ich życiu jest nie w porządku. Może społeczność z Bogiem została zaniedbana, może należy wyznać jakiś grzech, a może nie narodzili się na nowo z Ducha Św. każdy chrześcijanin powinien sobie zdawać sprawę, że przez samą swoją obecność na wspólnej społeczności już jest zachęceniem dla wielu braci i sióstr. Jak i przez swoją nieobecność może być zniechęceniem dla innych. Będąc razem nie tylko służymy innym, ale jeszcze więcej otrzymujemy zachęty, modlitwy, wsparcia, pouczenia, świadectwa, radości, to wszystko staje się naszym udziałem kiedy chętnie i bez przymuszania uczestniczymy w chrześcijańskich społecznościach. Tak Bóg ustanowił kościół, że potrzebujemy siebie nawzajem.
W Przypowieściach Salomona czytamy:
Przypowieści Salomona 27:17  Żelazo ostrzy się żelazem, a zachowanie swojego bliźniego wygładza człowiek.
Nasz chrześcijański charakter ma szanse dojść do doskonałości tylko wtedy gdy wspólnie będziemy przeżywać nasze radości i smutki gdy wspólnie będziemy rozwiązywać pojawiające się problemy.
Warto zwrócić uwagę na pokorę Apostoła pogan nie twierdzi on że  jest tak mocny duchowo i nie potrzebuje żadnego wsparcia. Prawdziwa wiara w Chrystusa zawsze jest gotowa uczyć się przyjąć zachętę, a także napomnienie jeśli zajdzie taka potrzeba. Pycha duchowa jest rezultatem zapatrzenia w siebie samego i poleganiu na własnych osiągnięciach. Chrześcijanin nie szuka pocieszenia w sobie, szuka w Chrystusie, nie polega na sobie polega na Chrystusie, nie buduje swojej wartości w oparciu o swoje osiągnięcia, ale czuje się wartościowy ze względu na Chrystusa. 

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń