piątek, 31 października 2014

Jezus jest Drogą Prawdą i Życiem Jana 14,6


Gdy Jezus miał odejść z tego świata do Ojca, to dawał ostatnie wskazówki swoim uczniom nawołując do wiary w Niego i zaufania Jemu. W tym kontekście Jezus odpowiada Tomaszowi jaką drogą ma on podążać i wszyscy mówiąc Ja jestem, Jestem Droga, Prawda i Żywot, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie.
Jezus - Jahwe
Ktoś powiedział, że w tych słowach jest więcej głębi niż wody w oceanach. Przede wszystkim Jezus wskazuje na siebie mówiąc „Ja Jestem” jest to grecki zwrot „ego emi” który jest odpowiednikiem imienia, które Bóg objawił Mojżeszowi „Jahwe” Jestem który Jestem. W ten sposób Jezus kieruje uwagę uczniów na siebie i mówi im że On jest Bogiem, Bogiem  wcielonym, Bogiem który przyszedł z nieba żeby ich zbawić. Odwieczny Syn Boży, druga osoba trójedynego Boga została posłana przez Boga Ojca, by złożyć swoje życie w ofierze za grzechy każdego człowieka. Najczęściej wielcy filozofowie, przywódcy religijni, założyciele wielkich religii mówili o sobie, że są pewnym wzorem przykładem, mówili że pokazują Boga, ale Jezus mówi, że to „Ja Jestem” że wiara w Niego, to wiara w Ojca, kto nie czci Syna nie czci i Ojca (Jan 5,23), Bóg na Synu położył pieczęć swoją (Jana 6,27), ustanowił Go jako Ofiarę przebłagalną skuteczną przez wiarę by zmazać nasze grzechy (Rzym 3,25). Ustanowił Jezusa jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi (1 Tym 2,5) byśmy mogli przyjść bez obaw przed tron Boży wiedząc, że zostaniemy przyjęci i wiedząc że zostanie nam przebaczone jeśli tylko uczynimy to przez Syna. Dlatego Osoba Jezusa Chrystusa jest tak ważna, On jest naszą ofiarą, On jest naszym oczyszczeniem, On jest naszym zbawieniem przez Niego mamy społeczność z Bogiem. On również jest Bogiem naszym jak mówi Jan, „my Jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu Jego, Jezusie Chrystusie, On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym” (1 Jan 5,20)
Jezus drogą
Jezus też mówi, że jest drogą, drogą do Ojca. Należy podkreślić, że jest jedyną drogą. Nie ma innej możliwości, by mieć społeczność z Bogiem, być blisko z Bogiem pomijając Jezusa. W innym miejscu Jezus mówi o sobie, że jest bramą do Królestwa Bożego, że jest Jedynym pasterzem, który prowadzi swoje owce i jako jedyny wyprowadza je na obfite pastwisko. Gdybyśmy dzisiaj spotkali człowieka, który mówi o sobie podobne rzeczy, to uznalibyśmy go za wariata. Również wtedy dla wielu ludzi słuchających Jezusa było to  nie do przyjęcia, na granicy obłąkania. A jednak  Jezus nie był obłąkany, bo słowa, które mówił i czyny które robił oraz życie, które prowadził nie były świadectwem obłąkania, ale wielkiej mądrości i mocy. Jezus dzisiaj na drogę do Ojca nas wprowadza, otwiera przed nami drzwi Królestwa Bożego i na tej drodze nie pozostawia nas samych, ale przez Ducha Świętego tą drogą idzie z nami. Jest Kimś na wzór Mojżesza, który otwiera przez Izraelitami Może czerwone, później prowadzi ich przez pustynie, by mogli wejść do ziemi obiecanej. Dla nas tym wyprowadzeniem z niewoli egipskiej jest wyprowadzenie z niewoli grzechu, spod władzy szatana, byśmy mogli służyć Bogu jak niegdyś Izraelici na pustyni. Tą ziemią obiecaną do której Chrystus nas prowadzi jest niebo, jest Królestwo Boże. I gdy tam się już znajdziemy, Bóg mówi, że odpoczniemy od swoich dzieł. Wtedy będziemy mieli swój szabat, czas odpoczynku.
Zauważmy też, że Jezus nie powiedział, że pokaże nam drogę, czy wytyczy nam drogę, nie ograniczył się tylko do roli przewodnika jak dzisiaj często się słyszy. Mówi się, że Jezus to właściwie był takim człowiekiem, który pokazał nam wzór doskonałego życia. Ale gdy ogranicza się Jezusa do roli wzoru, to Jezus staje się wtedy jednym z wielu. On nie pozwolił nam tak o sobie myśleć, On powiedział, że On sam jest drogą. Zbawienie jest możliwe wtedy i tylko wtedy, kiedy uznamy Jezusa za swojego Zbawiciela, kiedy nasze życie położymy w Jego rękach.  Tak o tej drodze pisze autor listu do hebrajczyków
Hebrajczyków 10:19  Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni
20  Drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje,
Tak więc Jezus jest tą wąską drogą prowadzącą do żywota, jest tą wąską bramą przez którą należy wejść. Wszelkie inne pomysły i koncepcje zbawienia, czy dotarcia do Boga, to droga szeroka wiodąca na zatracenie, to przegrana na starcie. W Jezusie Bóg okazuje grzesznikowi swoją miłość i przebaczenie, ale po za Jezusem jedyne co Bóg ma dla grzesznika, to swój gniew.
Jezus to Prawda
Jezus również jest prawdą. Kolejne stwierdzenie z którym mamy pewien problem, bo co to znaczy, że Jezus jest prawdą? Z pewnością Jezus jest prawdą w odróżnieniu od kłamstwa, od czegoś fałszywego, czegoś co zwodzi przyciąga, ale nie przynosi prawdziwego życia. Jezus jest prawdą w odróżnieniu od tysięcy fałszywych wierzeń i religii, od tysięcy fałszywych bogów wymyślonych przez ludzi i demony, by dawać człowiekowi fałszywą nadzieje. Zarówno Jego słowa, obietnice które składał, osoba Boga Ojca o której opowiadał, miejsca które opisywał jak niebo i piekło, to wszystko prawda. Jezus nie zmyślił tego, ale tak jak mówił, tak faktycznie jest. Dlatego słowa Jezusa należy traktować z największą powagą. Pobłażliwość, niechęć i oportunizm wobec nawoływań Chrystusa, to gwałt na własnej duszy.
Podczas procesu Jezusa Piłat zapytał się Go, co to jest prawda (Jana 18,38). Wbrew pozorom pytanie Piłata nie jest takie odległe. Cały czas spotykamy się z tym pytaniem i stwierdzeniem, że nie ma prawdy absolutnej, że prawda zależy od przekonań, że dla  każdego jest inna. Ale Słowo Boże mówi że prawda jest w Jezusie (Efez 4,21). Gdy ufamy Chrystusowi On oswobadza nas z kłamstwa, ciemności, rozsypuje się fałszywy obraz nas samych i poznajemy  prawdę o sobie. Dzięki Chrystusowi mamy właściwe spojrzenie na nasze życie i jak wyglądamy w oczach Bożych. Pamiętam, że zanim poznałem Chrystusa myślałem o sobie, że jestem całkiem dobrym człowiekiem, jest wielu gorszych niż ja. Dopiero Chrystus pokazał jak faktycznie wyglądam. On pokazał mi że jestem zgubiony. Ale pokazał mi to, nie w tym celu żeby mnie potępić, ale żeby mnie wyzwolić. I tak się dzieje w sytuacji każdego człowieka. Poznacie prawdę, powiedział Jezus, a prawda was wyzwoli. Dzisiaj dzięki Jezusowi, możemy bez lęku i obaw cieszyć się nadzieją na życie wieczne. Dzisiaj dzięki Jezusowi możemy być naprawdę autentyczni,  bez udawania kogoś kim nie jesteśmy. Jezus zdarł nasze maski, by żyć w prawdzie wobec siebie i wobec wszystkich ludzi
Jezus żywot
Jezus również powiedział, że jest żywotem. Przede wszystkim Jezus jest żywotem wiecznym. Jan w swoim liście powiedział
1Jana 5:12  Kto ma syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
13  To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny.

Najważniejsze pytanie jakie powinien sobie zadać każdy człowiek jakie ja i ty powinniśmy sobie zadać, to czy mam Syna? Czy masz Syna Bożego? Czy syn Boży mieszka w tobie przez Ducha Świętego? Jak mówi jedna z pieśni choćbym wszystko miał, lecz nie miał Pana czyżby warto było staczać życia bój? Życie bez Jezusa to życie zmarnowane, to życie stracone. Mając Syna Bożego zyskujemy wszystko. Ale mając wszystko bez Syna nie mamy nic. Jezus jest źródłem życia duchowego i wiecznego. Wszystko umiera i wszystko się kończy, świat z powodu upadku został poddany w niewolę grzechu, a grzech przynosi śmierć. Jezus natomiast przyniósł życie. Na początku ewangelii Jana czytamy że w Nim było życie, a życie jest światłością ludzi Jana 1,4. Chrystus nadaje sens naszej codzienności i sprawa że stajemy się jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód wydające owoc psalm 1. Apostoł Paweł powiedział o Bogu, że On jako jedyny ma nieśmiertelność 1 Tym 6,16. Tutaj czytamy, że tą nieśmiertelnością chce podzielić się z nami, chce dać i daje nam życie wieczne. I to nie jest jakieś byle jakie życie, ale Biblia mówi że Bóg obdarza życiem w obfitości. Tak więc wierzmy w Chrystusa i w Boga Ojca i nie bójmy się jak powiedział Jezus. On poszedł i przygotował nam miejsce przez moc swojej przelanej krwi.

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń