czwartek, 11 grudnia 2014

Wyzwoleni przez Syna Bożego Jana 8,31-36


W czasie sporu  z Żydami Jezus nazwał ich niewolnikami grzechu. Żydzi oczywiście uważali, że nie są i nie byli niczyjimi niewolnikami chociaż  wielokrotnie byli pod okupacją. Teraz obecnie są podlegli Cesarstwu Rzymskiemu. Prawdopodobnie ich poczucie wolności mimo rzymskiej okupacji wynikało z ich pewności, że duchowo są wolni. Uważali, że skoro są cielesnymi potomkami Abrahama i pochodzą z narodu wybranego, to Bóg jest po ich stronie niezależnie od tego jaki byłby stan ich serca. Czuli się tak mocno niezależni od nikogo, że nie zauważali, że są zależni od grzechu. Nie widzieli, że Jezus nie mówi do  nich o  niewoli cielesnej, ale mówił o niewoli duchowej w której tkwi każdy człowiek, o niewoli grzechu. Niewola grzechu jest to straszy stan wynikający z upadku i oddzielenia człowieka od Boga. Niewola grzechu charakteryzuje się tym, że człowiek staje się posłuszny,  (choć może nawet nie chce) swoim pożądliwością swoim grzesznym pragnieniom, swoim rozkoszom. I grzech jest niezaspokojony. Ile razy byśmy poddawali się grzechowi i realizowali nasze grzeszne pragnienia, nigdy ta grzeszna natura nie zostanie zaspokojona. Grzechowi zawsze jest mało, zawsze chce więcej, jest jak czarna dziura która zasysa wszelki brud i błoto. Grzesznemu człowiekowi  wydaje się, że gdy zrealizuje te swoje  namiętności i rozkosze to poczuje się zaspokojony. Ale jak tylko grzech dopnie swego, znowu serce człowieka staje się puste i odkrywamy w sobie, że znów musimy nakarmić te nasze niezaspokojone pragnienia.
Ludzie często mówią o nieskrępowanej wolności, że prawdziwą wolnością jest robić, to na co ma się ochotę. „Ooo! mówią jak cudownie jest móc zrealizować wszystkie swoje pragnienia, jak cudownie móc zrealizować wszystkie swoje zachcianki. Gdybyśmy tylko mogli uczynić to co chcemy, wtedy byłoby wspaniale. Ale nie jesteśmy szczęśliwi  (słyszymy), bo  nie możemy robić tego co chcemy”. Ale Jezus mówi że człowiek nie znający Chrystusa w swoim życiu nie podejmuje prawdziwie wolnych decyzji, że jego decyzje są podjęte pod wpływem grzechu. Pod wpływem  mocy, mocy duchowej, która zmusza nas do czynienia swojej woli. O tym również mówił Ap Paweł że kiedyś jako osoby nieznające Chrystusa Rzymianie do których pisał list byli sługami grzechu.
Rzymian 6:20  Gdy bowiem byliście sługami grzechu, byliście dalecy od sprawiedliwości.
Tak więc ta prawdziwa wolność o której mówi świat, wolność polegająca na realizowaniu swoich pragnień, wolność mówiąca o tym że możesz robić co chcesz jest niewolą. Do tego w ogóle człowiek nie znający Boga nie ma świadomości, że w tej niewoli tkwi. Myśli, że sam i samodzielnie podejmuje decyzje i realizuje swoją wolę, a w rzeczywistości realizuje wolę grzechu. Tak jak Żydzi, myśleli że są wolni, a realizowali wolę swojego pana którym był grzech. Myśleli, że są synami Abrahama, myśleli że są spadkobiercami duchowego dziedzictwa Abrahama i Bożych obietnic, myśleli że Bóg jest ich Ojcem. A tymczasem ojcem ich był diabeł (J 8,44).  Tak moi drodzy, grzech, pycha, kłamstwo, egoizm, nieczyste myśli, złość, oszczerstwa, duma, nasze ja, obrażalstwo, kłótliwość itp… zbliżają nas do szatana, a nie do Boga.
Z powodu tej niewoli wielokrotnie człowiek jest nieszczęśliwy i cierpi. Nasza złość, nasze ja powoduje kłótnie i napięcia między małżonkami, czasem dochodzi do rozwodów.
Z powodu naszego lenistwa możemy zaniedbywać nasze obwiązki w pracy, w domu co jest przyczyną kolejnych problemów i napięć. Jakiś czas temu słyszałem,  że pewien chłopak pobił strasznie dziecko, bo domagało się uwagi i przeszkadzało mu w grze komputerowej. Czasami z powodu naszych pragnień możemy niewłaściwie wydawać pieniądze, a później cierpieć z tego powodu niedostatek. Pamiętam pewną osobę, która miała bardzo skromne dochody, ale kupiła odkurzacz za kilka tysięcy złotych. Akwizytor który przedstawiał jej tą ofertę przekonał  ją, że musi mieć tą rzecz i jest ona niezbędna w jej domu. Grzech, pożądliwość spowodowała że nabyła odkurzacz na który nie było ją stać. Później było tylko gorzej, problemy ze spłacaniem rat, kolejne zadłużanie się, komornik i wiele innych problemów.
Niewola grzechu również powoduje oddzielenie od Boga. Żydzi uważali że są blisko Boga, mieli świątynie, zakon, przepisy ceremonie i rytuały. Uważali że skoro wykonują te wszystkie religijne formalne rzeczy, to Bóg jest blisko  nich. Ale czy tak było? Nie, Jezus mówi że człowiek będący niewolnikiem grzechu, będący pod panowaniem grzechu zostanie odrzucony od Bożego dziedzictwa, od Bożych błogosławieństw (w. 35).  Żydzi myśleli że są synami, a Jezus mówi że są niewolnikami i niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, syn zaś pozostaje w domu na zawsze. Drodzy byśmy  mogli cieszyć się tym Bożym dziedzictwem, byśmy mogli mieć pewność, że ten Boży dom jest naszym domem, człowiek musimy zostać wyzwolony przez Syna Bożego. Tylko Jezus może oswobodzić grzesznika z wszelkiego grzechu. Jezus uwalnia grzesznika od konsekwencji grzechu i Jezus uwalnia również człowieka od mocy grzechu. Konsekwencje to wszystko to, co się człowiekowi za grzech należy, to Boży gniew i potępienie. Jezus wziął to na siebie gdy zmarł za nas na Krzyżu.  Gdy z niewolnika stajesz się Synem. Zostajesz oswobodzony z lęku i strachu przed śmiercią, przed Bożym sądem, przed spotkaniem z Bogiem, bo masz z Bogiem pokój przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Słowo Boże mówi, że ten Boży pokój wypełnia nas, ten pokój jest  w naszym  sercu, a Duch Boży Świadczy duchowi naszemu, że dziećmi Bożymi jesteśmy Rzymian 8,16.
Człowiek wierzący ma tą wewnętrzną pewność wynikającą z zaufania Chrystusowi, że jest częścią Bożej rodziny, że już nie jest niewolnikiem, ale synem. Ta pewność jest wewnętrznym  duchowym doświadczeniem,  które jest nam dane przez moc Ducha Świętego.
Ale ta wewnętrzna pewność może być zachwiana i może być przytłumiona przez moc grzechu.
Ale Jezus nie tylko uwalnia nad od konsekwencji grzechu, On również chce nas uwolnić od mocy grzechu. Jezus powiedział  do Żydów, że jeśli Syn was wyswobodzi prawdziwie wolnymi będziecie. Pomimo zaufania Chrystusowi grzech chce nadal zmuszać człowieka wierzącego do czynienia swojej woli. Ale  człowiek wierzący w Chrystusa już nie musi słuchać grzechu i swoich pożądliwości. Teraz działa w Nim moc zmartwychwstałego Chrystusa i może powiedzieć grzechowi nie. Jezus powiedział że wolność  od grzechu którą on nam daje, to jest wolność prawdziwa, pełna, wolność która nas oswobadza, wolność która przynosi ulgę i nie musimy być  posłuszni temu staremu panu. O tym również pisał Ap Paweł w Rzymian 6,19-25.
Być może w twoim życiu ta moc grzechu wciąż berze nad tobą górę, być może jest jakiś grzech w  który ciągle upadasz. Nałogi z którymi nie możesz sobie poradzić, grzeszne przyzwyczajenia do których wracasz, emocje którym ulegasz. I Już wiele razy mówiłeś sobie, że więcej tego  nie uczynisz, ale gdy pojawia się pokusa, ta konkretna sytuacja nie możesz się jej oprzeć. Być może z powodu tych ciągłych upadków w ten konkretny grzech często czujesz się potępiony i zastanawiasz się, czy w ogóle jesteś człowiekiem wierzącym. Może duchowo cierpisz Przychodzimy czasami na nabożeństwo, spotkanie biblijne i możemy udawać, że wszystko jest w porządku, ale wiemy że nie jest. Być może już wiele  razy próbowałeś zwalczyć tą moc, ale nigdy się nie udało. Dzisiaj mam dla ciebie dobrą wiadomość.  Jezus wyzwala spod mocy grzechu, wołaj i módl się do Niego by ci dał zwycięstwo w tej konkretnej sytuacji byś mógł doświadczyć prawdziwej wolności. Nie zniechęcaj się gdy zawołasz do Niego i znowu upadniesz. Wołaj do Niego tak długo i tak wytrwale, by pokonał w tobie tą moc grzechu, by cię uwolnił i byś mógł prowadzić życie w obfitości duchowej. Jezus powiedział, że daje swoim owcom życie i daje je w obfitości. Przez tą obfitość rozumiem pełny pokój pełną radość i pełną  miłość w Duchu Świętym, bo tym jest Królestwo Boże. Amen.


Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń